Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

BYLI... OBECNI... => NASZE HISTORIE => Wątek zaczęty przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 21:15

Tytuł: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 21:15
Jak zapewne pamiętacie zarejestrowałem się na tym forum 20 lutego tego roku. Od tamtego czasu poświęciłem się studiowaniu doktryn ŚJ, tak jak to deklarowałem w wątku powitalnym. Chciałem przekonać się, czy aby userzy będący na tym forum piszą prawdę. I tak wszelkie doktryny, w które wierzyłem i przekonywałem do nich innych mieszkańców swojego terenu upadły. Od dłuższego czasu sumienie nie pozwala mi na głoszenie dobrej nowiny. Na zebrania także nie przychodzę, wolę poczytać książki, które w głębi ducha bardzo lubię. W tym miejscu dochodzimy do tytułu wątku. Związku z tym, że od dłuższego czasu nie przychodzę na zebrana oraz faktu, że nie głoszę i nie zdaje sprawozdania (do niedawna byłem owocnym głosicielem) zaczęły się telefony i sms.
Plan miałem prosty - chciałem się usunąć w niebyt organizacyjny, tak aby o mnie zapomnieli. Pozwoliłoby mi to dokończyć dzieło nabywania nowej wiedzy i udowodnienia sobie o słuszności moich wątpliwości. Ale także kupić czas na zastanowienie się co dalej.
Dlaczego więc nie pozwalają o sobie zapomnieć?
Wiem pytanie może wydawać się naiwne, ale nie mam z kim się  z nim podzielić. A telefonów jest coraz więcej.   
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 13 Październik, 2018, 21:18
Nastawaj w porę i w nie porę. :)
Będą Cie wpierw molestować. ;)
A później szpiegować. :(
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 13 Październik, 2018, 21:21
Dwie przyczyny przychodzą mi do głowy.

Część z tych osób szczerze wierzy w WTS w związku z tym martwią się o Twój stan i dlatego próbują Cię "aktywować"
Inni np. część starszych jest zobowiązana do prób aktywowania nieczynnych. Są z tego rozliczani w związku z tym chcąc, nie chcąc będą zawracać głowę.

Tak czy inaczej starszym możesz zasugerować, że sam się do nich zgłosisz w razie potrzeby. A innych po prostu zbywać. Dopóki nie będzie na Ciebie paragrafu raczej będą to mniej lub bardziej udane "zachęty" do uczestniczenia w działalności ŚJ.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 21:22
Może  przewrażliwiony jestem, ale myślę, że co niektórzy domyślają się, że coś ze mną jest nie tak. Zwłaszcza mój tatuś duchowy przez telefon mi powiedział, że martwi się o mnie. To min. od niego miałem kilka telefonów jak też od nadzorcy mojej grupy. Właściwie brzydzę się kłamstwem i nie wiem jak dalej manewrować.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 13 Październik, 2018, 21:27
Może  przewrażliwiony jestem, ale myślę, że co niektórzy domyślają się, że coś ze mną jest nie tak. Zwłaszcza mój tatuś duchowy przez telefon mi powiedział, że martwi się o mnie. To min. od niego miałem kilka telefonów jak też od nadzorcy mojej grupy. Właściwie brzydzę się kłamstwem i nie wiem jak dalej manewrować.

Skoro byłeś aktywny, a teraz nagle nie jesteś to nic dziwnego, że co niektórzy to zauważyli i próbują interweniować.

Co do kłamstwa. Nie musisz odpowiadać na pewne niewygodne dla Ciebie pytania. Nie jest to kłamstwem. Dla swojego dobra skoro nie jesteś gotów zagrać w otwarte karty możesz grać na czas i przemilczeć pewne kwestie. Możesz po prostu nie chcieć rozmawiać na niektóre tematy i masz do tego prawo.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 13 Październik, 2018, 21:30
Powiedz im prawdę tzn że wiesz że się o Ciebie troszczą i doceniasz to i że ostatnio poświęcałeś większość czasu na studium osobiste :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 21:32
Skoro byłeś aktywny, a teraz nagle nie jesteś to nic dziwnego, że co niektórzy to zauważyli i próbują interweniować.

Co do kłamstwa. Nie musisz odpowiadać na pewne niewygodne dla Ciebie pytania. Nie jest to kłamstwem. Dla swojego dobra skoro nie jesteś gotów zagrać w otwarte karty możesz grać na czas i przemilczeć pewne kwestie. Możesz po prostu nie chcieć rozmawiać na niektóre tematy i masz do tego prawo.
[/b][/size]
Wiesz dobrze tak samo jak ja, że na dłuższą metę tak się nie da. Wreszcie dojdzie do konfrontacji, a wtedy trzeba będzie podjąć decyzję. Wielokrotnie zastanawiałem się odsłuchując komitety czy byłbym w stanie tak jak Kaiser czy też AŚJ kłamać na komitecie. I jakoś nie widzę siebie w tej roli. 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Martin w 13 Październik, 2018, 21:36
Wiem pytanie może wydawać się naiwne, ale nie mam z kim się  z nim podzielić. A telefonów jest coraz więcej.
Zacznij kwestionować nauki organizacji. Gwarantuję, że się odczepią. :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 21:40
Zacznij kwestionować nauki organizacji. Gwarantuję, że się odczepią. :)
[/b][/size]
No właśnie. Mam jeszcze kilku przyjaciół w zborze i spotykając się nie na zebraniu nieraz muszę się bardzo pilnować aby czegoś nie palnąć. A usta mnie świerzbią. Coraz częściej myślę o przygotowaniu się na ewentualną rozmowę z otwartą przyłbicą.
Reasumując trochę boję się chodzić na zebrania aby nie nadziać się na propozycję jakiejś rozmowy czy też wizyty pasterskiej.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 13 Październik, 2018, 21:46

Wiesz dobrze tak samo jak ja, że na dłuższą metę tak się nie da. Wreszcie dojdzie do konfrontacji, a wtedy trzeba będzie podjąć decyzję. Wielokrotnie zastanawiałem się odsłuchując komitety czy byłbym w stanie tak jak Kaiser czy też AŚJ kłamać na komitecie. I jakoś nie widzę siebie w tej roli.

Wiem jak jest bo sam jestem w podobnej sytuacji. Jednak mi się udało odciąć i mam spokój. Od ponad roku nikt mi głowy nie zawraca. Zająłem się sobą i staram się budować życie poza WTSem na tyle na ile mam możliwości. Do konfrontacji dojdzie jeśli będą na Ciebie zarzuty. Czyli jeśli zaczniesz rozmawiać na lewo i prawo o swoich wątpliwościach to będziesz miał problem. Ja nie mam potrzeby z nikim rozmawiać ponieważ wiem, że to ryzyko na które nie jestem gotów, a poza tym w większości przypadków nic to nie daje. Dużo sił psychicznych kosztowało mnie poznanie drugiej strony WTSu, i nie mam aktualnie sił na to aby konfrontować się w tej kwestii z kimkolwiek. Nikt nic na mnie nie ma i tak pozostanie dopóki nie zdecyduję inaczej. Buduję zaplecze poza WTSem i Tobie radzę w tym kierunku pójść. Znajomi poza zborem, hobby, praca niezależna od ludzi w WTS to podstawa o które trzeba zadbać inaczej może być słabo.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 21:52
Wiem jak jest bo sam jestem w podobnej sytuacji. Jednak mi się udało odciąć i mam spokój. Od ponad roku nikt mi głowy nie zawraca. Zająłem się sobą i staram się budować życie poza WTSem na tyle na ile mam możliwości. Do konfrontacji dojdzie jeśli będą na Ciebie zarzuty. Czyli jeśli zaczniesz rozmawiać na lewo i prawo o swoich wątpliwościach to będziesz miał problem. Ja nie mam potrzeby z nikim rozmawiać ponieważ wiem, że to ryzyko na które nie jestem gotów, a poza tym w większości przypadków nic to nie daje. Dużo sił psychicznych kosztowało mnie poznanie drugiej strony WTSu, i nie mam aktualnie sił na to aby konfrontować się w tej kwestii z kimkolwiek. Nikt nic na mnie nie ma i tak pozostanie dopóki nie zdecyduję inaczej. Buduję zaplecze poza WTSem i Tobie radzę w tym kierunku pójść. Znajomi poza zborem, hobby, praca niezależna od ludzi w WTS to podstawa o które trzeba zadbać inaczej może być słabo.
[/b][/size]
A co ze sprawozdaniem z głoszenia? Też cię molestują? Ja wytrzymałem dwa miesiące, ale zaczęło się bombardowanie telefonami. Najpierw nadzorca, a potem starsi. Od razu powiem, że parę lat temu gdy nie zdawałem sprawozdania (ale głosiłem) zorganizowali mi wizytę pasterską z NO i wówczas się ugiąłem. Ale wówczas nie znałem prawdy o prawdzie. Dziś sam nie wiem jak ta rozmowa by się potoczyła.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Martin w 13 Październik, 2018, 21:56

No właśnie. Mam jeszcze kilku przyjaciół w zborze i spotykając się nie na zebraniu nieraz muszę się bardzo pilnować aby czegoś nie palnąć. A usta mnie świerzbią. Coraz częściej myślę o przygotowaniu się na ewentualną rozmowę z otwartą przyłbicą.
Reasumując trochę boję się chodzić na zebrania aby nie nadziać się na propozycję jakiejś rozmowy czy też wizyty pasterskiej.
Nie musisz mówić niczego otwarcie - to prawdopodobnie zakończy się komitetem. Zamiast tego ostrożnie opowiadaj o swoich "wątpliwościach, przemyśleniach, sprawach, które cię niepokoją". Bardziej w formie pytającej, a nie zarzutu. Jakby co, zawsze możesz powiedzieć, że coś usłyszałeś od ludzi "ze świata" albo przeczytałeś na portalu informacyjnym. Nie będzie się wtedy do czego doczepić, a przy odrobinie szczęścia wybudzisz jeszcze kogoś z przyjaciół. Z drugiej strony nie będziesz też udawał, że wszystko gra.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Światus w 13 Październik, 2018, 21:58
Jeśli nie możesz z dnia na dzień odejść, zacznij zbierać haki na starszych. Wtedy dadzą ci spokój.
Jeśli możesz odejść - odejdź.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Asturia w 13 Październik, 2018, 21:59
Gandalf jak pytają co u ciebie i co tam słychać (my już wiemy do czego zmierzają) powiedz im, że czujesz bardzo dobrze, na razie nie czujesz potrzeby, żeby być na zebraniach czy na służbie polowej, że duchowo czujesz super, dalej bardzo kochasz Boga i Jezusa, a że nie ma ciebie w zborowym życiu duchowym to twoja prywatna sprawa, jak mocno będziesz angażować się, to jest sprawa między tobą a Bogiem, daj do zrozumienia, że dobrze rozumiesz co robisz i oni między tobą i Bogiem nie mają miejsca żeby się wciskać, jesteś dorosłym człowiekiem i dokładnie wiesz co robisz, jak poczują zdecydowanie to jakiś czas dadzą spokój, będą już plotki i improwizacje, ale dlaczego i co się stało, ale to już chyba nie będzie ważne dla ciebie, a potem jak ktoś spróbuje znowu otwierać temat powiedz, że na ten moment wolisz nie rozmawiać na te tematy
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 13 Październik, 2018, 22:01

A co ze sprawozdaniem z głoszenia? Też cię molestują? Ja wytrzymałem dwa miesiące, ale zaczęło się bombardowanie telefonami. Najpierw nadzorca, a potem starsi. Od razu powiem, że parę lat temu gdy nie zdawałem sprawozdania (ale głosiłem) zorganizowali mi wizytę pasterską z NO i wówczas się ugiąłem. Ale wówczas nie znałem prawdy o prawdzie. Dziś sam nie wiem jak ta rozmowa by się potoczyła.

Ja mam status nieczynnego od paru lat. Wiesz, niestety musisz być w tej kwestii asertywny i uparty. Po prostu powiedz, że masz cięższy okres w życiu, ale nie chcesz na ten temat rozmawiać ponieważ musisz sobie pewne sprawy przemyśleć. Nie musisz podawać szczegółów. Powiedz, że jak będziesz gotów to sam się zgłosisz itp. Musisz ich niestety zwodzić i za każdym razem być stanowczy, że nie chcesz mówić o szczegółach. Komitet mogą Ci zrobić jedynie w przypadku konkretnych zarzutów. Na wizty pasterskie nie musisz się godzić. Jest masę głosicieli którzy się na to nie zgadzają i nikt im nic nie może zrobić dopóki nie będzie konkretnych dowodów na odstępstwo, niemoralność czy inne paragrafy WTSu. Bycie nieczynnym do tych przewinień nie należy. Nie znam Cię więc nie wiem na ile jesteś w stanie postawić na swoje w tej kwestii. Na początku nagabywanie może być dość intensywne, ale z czasem częstotliwość będzie maleć. Więc musisz przetrwać tą pierwszą nawałnicę, a później po prostu grać na czas ile uznasz za stosowne.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Trinity w 13 Październik, 2018, 22:03
sama bym chciała mieć doktryny przewleczone na lewo
albo sypac historiami ST jak z rękawa ( takimi hard)
na rozmowie z braćmi
(osobiście mam alergie na religie i te sprawy)
tylko po co?
 odrazu przykleją ci łatkę odstępcy i wtedy nic już
ani nie powiesz ani nie zrobisz
zaczną cìe traktować jak powietrze
nie lepiej to się z nimi pozgadzać we wszystkim? a robić swoje?
znam brata który lawiruje tak już 30 lat i ma się świetnie
jest lubiany pomocny ale każdy wie co myśli o orgu
tylko nie mówi tego oficjalnie
nie wiem czy miałbyś takie nerwy
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:04
Nie musisz mówić niczego otwarcie - to prawdopodobnie zakończy się komitetem. Zamiast tego ostrożnie opowiadaj o swoich "wątpliwościach, przemyśleniach, sprawach, które cię niepokoją". Bardziej w formie pytającej, a nie zarzutu. Jakby co, zawsze możesz powiedzieć, że coś usłyszałeś od ludzi "ze świata" albo przeczytałeś na portalu informacyjnym. Nie będzie się wtedy do czego doczepić, a przy odrobinie szczęścia wybudzisz jeszcze kogoś z przyjaciół. Z drugiej strony nie będziesz też udawał, że wszystko gra.
[/b][/size]

Tak robiłem jak jeszcze głosiłem. Raz zapomniałem się i na moich odwiedzinach powiedziałem coś co nie było zgodne z doktryną ŚJ. Pionierka bardzo się zgorszyła. Po prostu zapomniałem się i pojechałem po bandzie. Od tej pory propozycji wspólnej służby nie ma. Wprawdzie jest mi to na rękę ale z drugiej strony nie jestem jeszcze przygotowany na ewentualną konfrontację.
Czuje się między młotem a kowadłem. Z jednej strony są osoby na których mi zależy, a z drugiej nie czuje się mentalnie już ŚJ.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Efektmotyla w 13 Październik, 2018, 22:05
Zmencz przeciwnika a da ci spokój.
Nie idź z gołymi rękami na armaty.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 22:06
Plan miałem prosty - chciałem się usunąć w niebyt organizacyjny, tak aby o mnie zapomnieli. Pozwoliłoby mi to dokończyć dzieło nabywania nowej wiedzy i udowodnienia sobie o słuszności moich wątpliwości. Ale także kupić czas na zastanowienie się co dalej.
Dlaczego więc nie pozwalają o sobie zapomnieć?

Wiem pytanie może wydawać się naiwne, ale nie mam z kim się  z nim podzielić. A telefonów jest coraz więcej.

Ha... ha... każdy wybudzający się ma taki plan...  ;D
Że sobie nabywa wiedzy...tj. "prawdy o prawdzie", odsuwa się od zboru, ale nadal korzysta z "przywileju" w postaci możliwości kontaktowania się z członkami zboru.

Ale... jak się przekonałam także na sobie... plan ten z końcu bierze w łeb!
Po pierwsze członkowie zboru sami odsuwają się od słabego duchowo! I zdarza się, że nawet nie mówią mu "dzień dobry" na ulicy! (nawet jak formalnie należy do zboru!), lub udają, że go nie widzą.

Po drugie... starsi zboru mają problem... bo muszą coś wpisać do tabelki z godzinami głoszenia... więc wydzwaniają.
U mnie była taka ciekawostka - jak oddałam 0 godzin głoszenia, to starszy dzwonił i chciał się umówić do służby. A jak w następnym miesiącu oddałam 1 godzinę... to dali mi spokój!  ;D

No więc przeprowadź eksperyment i spróbuj oddać jakiś owoc - typu 1 - 2 godziny na początek... zobaczymy jak zareagują... (zgłupieją!  ;D )
No i jeszcze możesz dodać, że ostatnio nie głosiłeś, bo masz problemy w pracy, nadgodziny itd. I ogólnie, że potrzebujesz pomocy - materialnej, fizycznej - nie ważne jakiej!
I to powinno na nich zadziałać jak święcona woda na diabła! Będą uciekać aż się kurzy, byleby tylko Ci nie pomóc! Bo oni są od "zachęt duchowych", a nie od realnego wspierania!
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 13 Październik, 2018, 22:10


Tak robiłem jak jeszcze głosiłem. Raz zapomniałem się i na moich odwiedzinach powiedziałem coś co nie było zgodne z doktryną ŚJ. Pionierka bardzo się zgorszyła. Po prostu zapomniałem się i pojechałem po bandzie. Od tej pory propozycji wspólnej służby nie ma. Wprawdzie jest mi to na rękę ale z drugiej strony nie jestem jeszcze przygotowany na ewentualną konfrontację.
Czuje się między młotem a kowadłem. Z jednej strony są osoby na których mi zależy, a z drugiej nie czuje się mentalnie już ŚJ.

Tak jak pisałem wcześniej. Po pierwsze zadbaj o siebie, oraz o zaplecze poza WTS. Jak już będziesz je posiadał wraz z siłami mentalnymi do walki wtedy możesz na koniec swojej przygody z tą sektą spróbować zawalczyć o ludzi na których Ci zależy. Ale taka walka zawsze skończy się tym, że albo odejdziesz albo Cię wykluczą.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:16
No więc przeprowadź eksperyment i spróbuj oddać jakiś owoc - typu 1 - 2 godziny na początek... zobaczymy jak zareagują... (zgłupieją!  ;D )

Tak też zrobiłem w zeszłym tygodniu.

Poza tym coraz częściej świdruje mi w głowie myśl, że szkoda mi czasu. Organizacja ograniczyła moje życie prywatne, nie mam rodziny (swojej), nie mam rodziny cielesnej (dopiero teraz próbuje odbudować relację z moimi braćmi rodzonymi jak też ciotecznymi). Jestem w wieku gdzie czas goni bo za chwilę się skończy. Nie mam zamiaru uciekać od odpowiedzialności bez końca. Ale jeszcze na tę chwilę nie jestem gotowy na konfrontację, ale nie powiem, że o tym nie myślę. 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 13 Październik, 2018, 22:17
Zawsze możesz powiedzieć ,że czujesz się zgorszony , ze ktoś, ze zboru Cię obraził . Wstawią mowę pouczającą o przyczynach potknięcia  i będziesz miał ich z głowy.  ::) Tak na prawdę im też się nie chce grzebać w takich beznadziejnych sprawach . Przypną Ci łatkę słabego duchowo z problemami emocjonalnymi . oni wówczas będą kryci przed nadzorcą obwodu a i Ty będziesz miał ich z głowy. Obwodowy tematu nie ruszy , bo nie chcę takich beznadziejnych wizyt , z których i tak nic nie wynika a starsi powiedzą :
- wiesz bracie on jest obrażony , odizolował się ,  nie chodzi na zebrania , my próbowaliśmy ale on wszystkich obwinia .
Jak sie nie dasz na czymś złapać to pójdzie to w lata , a potem to nawet nie będą Cię śledzić . :-[
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Asturia w 13 Październik, 2018, 22:23
jeżeli chodzi o wizyty pasterskie to śmiało możesz nie zgadzać się na żadne wizyty w ramach corocznych odwiedzin przez nadzorców grupy służby czy nadzorcy obwodu, nawet starszych zboru, po prostu porozmawiaj z nadzorcą grupy i poinformuj, żeby nie umawiał żadne wizyty pasterskie u ciebie, że z góry nie wyrażasz zgody, powiedz żeby uszanowali twoją decyzję a jak coś się zmieni to sam się zgłosisz do nich, rób to delikatnie ale stanowczo, ta metoda działa, od kilu lat mam święty spokój, po takiej rozmowie nikt nie dzwoni do mnie i nikt nie chce ze mną spotykać się, a jak zapytają dlaczego tak zdecydowałeś to powiesz że to osobista decyzja i z nikim nie chcesz rozmawiać na ten temat.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:24
Zawsze możesz powiedzieć ,że czujesz się zgorszony , ze ktoś, ze zboru Cię obraził . Wstawią mowę pouczającą o przyczynach potknięcia  i będziesz miał ich z głowy.  ::) Tak na prawdę im też się nie chce grzebać w takich beznadziejnych sprawach . Przypną Ci łatkę słabego duchowo z problemami emocjonalnymi . oni wówczas będą kryci przed nadzorcą obwodu a i Ty będziesz miał ich z głowy. Obwodowy tematu nie ruszy , bo nie chcę takich beznadziejnych wizyt , z których i tak nic nie wynika a starsi powiedzą :
- wiesz bracie on jest obrażony , odizolował się ,  nie chodzi na zebrania , my próbowaliśmy ale on wszystkich obwinia .
Jak sie nie dasz na czymś złapać to pójdzie to w lata , a potem to nawet nie będą Cię śledzić . :-[
[/b][/size]
Tak Harnaś ale tak jak napisałem szkoda mi czasu, a z drugiej strony kłamaniem się brzydzę. Oczywiście nie powiem mówię nie całą prawdę, ale kłamać wprost. Jakoś mi to nie pasuje. To nie ja.
Na razie skutecznie uniki robię. Jutro na zebranie nie idę.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 22:25
Jak sie nie dasz na czymś złapać to pójdzie to w lata , a potem to nawet nie będą Cię śledzić . :-[

Hmmm... tak się zastanawiam czy tak się przypadkiem nie działo w poprzednich latach?
A konkretnie przed aferą australijską....

Teraz to moim zdaniem każdy nie chodzący na zebrania jest podejrzany...
Na miejscu starszych zboru ja wszędzie węszyłabym odstępstwo!
Na początek przetrząsnęłabym całego fejsbuka Gandalfa, plus jakieś małe śledzenie na mieście... plus zachęty do przyjścia na zebrania i wyłapywanie jego reakcji przez telefon.... W sumie to bym takim Bogumiłem była!  ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 13 Październik, 2018, 22:27
Komitetu nie powołuje się za odstępcze myslenie tylko za mówienie o tym .
Jesli jesteś gotowy na szczerośś to zrób to , jeśli nie to lawiruj i nie miej wyrzutów sumienia , oni nie takie kłamstwa rozsiewają.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Trinity w 13 Październik, 2018, 22:28
i jeszcze jedno
smutne to bardzo ale nie łudź się że tam są przyjaciele
widzisz sam zauważyłeś że musisz sie przy nich pilnować
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:28
Hmmm... tak się zastanawiam czy tak się przypadkiem nie działo w poprzednich latach?
A konkretnie przed aferą australijską....

Teraz to moim zdaniem każdy nie chodzący na zebrania jest podejrzany...
Na miejscu starszych zboru ja wszędzie węszyłabym odstępstwo!
Na początek przetrząsnęłabym całego fejsbuka Gandalfa, plus jakieś małe śledzenie na mieście... plus zachęty do przyjścia na zebrania i wyłapywanie jego reakcji przez telefon.... W sumie to bym takim Bogumiłem była!  ;D
[/b][/size]
No ty niebezpieczna kobieta jesteś! Czy czasem nie jesteś w moim obwodzie i żoną któregoś starszego? Np.Bogumiła?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Asturia w 13 Październik, 2018, 22:30

Tak Harnaś ale tak jak napisałem szkoda mi czasu, a z drugiej strony kłamaniem się brzydzę. Oczywiście nie powiem mówię nie całą prawdę, ale kłamać wprost. Jakoś mi to nie pasuje. To nie ja.
Na razie skutecznie uniki robię. Jutro na zebranie nie idę.

zapytam z ciekawości naprawdę nie masz powodu być zgorszonym?

bo ja oficjalnie nie jestem zgorszony od ''braci'' ale od CK jestem mocno zgorszony i w każdej chwili mogę ze spokojnym sumieniem to ujawnić, a powodem jest ukrywanie pedofilii, mam więcej powodów ale powiem tylko o pedofilii bo wtedy tej metki odstępcy nie mogą mi przykleić, jak problem pedofilii nie jest ci obojętny to możesz spokojnie wykorzystać, ewentualnie potem będa o tobie mówić tak jak opisał Harnasz i będziesz miał spokój
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 22:31
Tak Harnaś ale tak jak napisałem szkoda mi czasu, a z drugiej strony kłamaniem się brzydzę. Oczywiście nie powiem mówię nie całą prawdę, ale kłamać wprost. Jakoś mi to nie pasuje. To nie ja.
Na razie skutecznie uniki robię. Jutro na zebranie nie idę.

Cóż Gandalfie... z takim podejściem na długodystansowego ukrytego odstępcę to Ty się niestety nie nadajesz....!  ;D
Nie minie miesiąc, dwa czy trzy, a zaczniesz poważnie myśleć o odłączeniu się... bo inaczej zwariujesz.
Nie każdy potrafi udawać przez 30 lat...
Ja udawałam tak ok. 1,5 roku... ale dłużej nie potrafiłam... Lipne sprawozdanie przez pół roku dawałam... później też to zarzuciłam.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 13 Październik, 2018, 22:34
Powiedz im, że czytasz cały jw.org od 1970 r. ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:35
zapytam z ciekawości naprawdę nie masz powodu być zgorszony?

bo ja oficjalnie nie jestem zgorszony z powodu ''braci'' ale z powodu CK jestem mocno zgorszony i w każdej chwili mogę ze spokojnym sumieniem to ujawnić, a powodem jest ukrywanie pedofilii, mam więcej powodów ale powiem tylko o pedofilii bo wtedy tej metki odstępcy nie mogą my przykleić, jak problem pedofilii nie jest ci obojętny to możesz spokojnie wykorzystać, ewentualnie potem będa o tobie mówić tak jak opisał Harnasz i będziesz miał spokój
[/b][/size]
Posłuchaj, jak przeczytałem pierwszy raz o pedofili to wytłumaczyłem to sobie kliką pedofilską podobną do kliki w moim zborze. Tu na tym forum dowiedziałem się, że to miało zasięg dużo większy, bo CK o tym wiedziało bo było informowane przez biuro oddziału w Australii. To mnie zdołowało. Ale tak naprawdę na kolana rzuciło mną jak dowiedziałem się jak ustanawiano doktryny ŚJ, w które wierzyłem do niedawna. Jak osoby odpowiedzialne przychodziły na spotkania CK nieprzygotowane i głosowały za lub przeciw. To był mój koniec.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 13 Październik, 2018, 22:36
a propo 30 lat...

kiedyś w 2001 roku nietypowy sposób pozbyłem się intruza; dzwoni i chce mi wbijać się na chatę że mnie odwiedzi "bo się martwi" a ja mogę tylko wskazać termin

zaproponowałem 31 grudnia 2031 rok (w chwili gdy to mówiłem do tej daty brakowało 30 lat i parę miesięcy) zdziwiony, no to ja do niego że jak nie pasuje to może 2 stycznia 2032 rok, jeszcze większa konsternacja, a ja spokojnie pytam: to może 3 stycznia 2032? Telefon rozłączył sie i nigdy więcej intruz już nie zadzwonił

jak na razie minęło naście lat i jest spokój
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:41
a propo 30 lat...

kiedyś w 2001 roku nietypowy sposób pozbyłem się intruza; dzwoni i chce mi wbijać się na chatę że mnie odwiedzi "bo się martwi" a ja mogę tylko wskazać termin

zaproponowałem 31 grudnia 2031 rok (w chwili gdy to mówiłem do tej daty brakowało 30 lat i parę miesięcy) zdziwiony, no to ja do niego że jak nie pasuje to może 2 stycznia 2032 rok, jeszcze większa konsternacja, a ja spokojnie pytam: to może 3 stycznia 2032? Telefon rozłączył sie i nigdy więcej intruz już nie zadzwonił

jak na razie minęło naście lat i jest spokój
[/b][/size]
No Sebastianie masz jeszcze parę lat przed sobą. A jak trafisz na gorliwego i prostolinijnego i w 2031 zapuka do twych drzwi i powie, że zgodnie z obietnicą przychodzi na wizytę pasterską? Co zrobisz? Sam się zgodziłeś i wyznaczyłeś termin.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 13 Październik, 2018, 22:42
Dopóki będziesz uważał ,że masz tam przyjaciół  8-) łatwo nie będzie . Będziesz żył ich życiem i czy chcesz czy nie uczestniczył a juz na pewno doświadczał oddziaływania świadkowskiej propagandy. Odetchniesz jak się odetniesz  , będziesz żył swoim życiem i nie oglądał się lękliwie , że idziesz na koncert czy mecz.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 22:50
Dopóki będziesz uważał ,że masz tam przyjaciół  8-) łatwo nie będzie . Będziesz żył ich życiem i czy chcesz czy nie uczestniczył a juz na pewno doświadczał oddziaływania świadkowskiej propagandy. Odetchniesz jak się odetniesz  , będziesz żył swoim życiem i nie oglądał się lękliwie , że idziesz na koncert czy mecz.
[/b][/size]
Wiesz coraz rzadziej jestem gdziekolwiek zapraszany. Ostatnio jak poszedłem to przez cały czas musiałem się pilnować aby coś nie chlapnąć. Czy wiesz jakie to jest męczące? Idziesz na kielicha i na pizze, powinieneś być wyluzowany, a przez cały czas grasz jakąś komedię. Tak więc i dla nich jak również dla mnie jest to męczące. Dla mnie bardziej!! Co do propagandy dla mnie jest już za późno. Z tym co wiem to.........
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 22:56

Wiesz coraz rzadziej jestem gdziekolwiek zapraszany. Ostatnio jak poszedłem to przez cały czas musiałem się pilnować aby coś nie chlapnąć. Czy wiesz jakie to jest męczące? Idziesz na kielicha i na pizze, powinieneś być wyluzowany, a przez cały czas grasz jakąś komedię. Tak więc i dla nich jak również dla mnie jest to męczące. Dla mnie bardziej!! Co do propagandy dla mnie jest już za późno. Z tym co wiem to.........

No właśnie... tylko bardzo dobry aktor potrafi długo grać taką rolę!
Musisz się cały czas pilnować i nigdy nie masz pewności czy ktoś na Ciebie nie doniesie!

System ostracyzmu w Watchtower jest genialny! To jest jak dobrze naoliwiona maszyna! Wystarczy, że jeden z trybików chce się wyłamać i już się dowiaduje gdzie jego miejsce! Zwykle na towarzyskim odludziu w szafie z napisem:
Duchowy słabeusz! - nie dotykać, bo się zarazisz!
O genialności systemu świadczy to, że przyjaciel zdradza przyjaciela, a matka wyrzeka się swojego dziecka - więzi rodzinne okazują się być słabsze od upiornych macek WTS!
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:04
No właśnie... tylko bardzo dobry aktor potrafi długo grać taką rolę!
Musisz się cały czas pilnować i nigdy nie masz pewności czy ktoś na Ciebie nie doniesie!

System ostracyzmu w Watchtower jest genialny! To jest jak dobrze naoliwiona maszyna! Wystarczy, że jeden z trybików chce się wyłamać i już się dowiaduje gdzie jego miejsce! Zwykle na towarzyskim odludziu w szafie z napisem:
Duchowy słabeusz! - nie dotykać, bo się zarazisz!
O genialności systemu świadczy to, że przyjaciel zdradza przyjaciela, a matka wyrzeka się swojego dziecka - więzi rodzinne okazują się być słabsze od upiornych macek WTS!
[/b][/size]
No tak łatkę słabego już mam. Na ulicy mnie nie poznają. Do służby nie umawiają. Ale jak starszaki dzwonią to znak sygnał, że jestem na tapecie. Aha na zgromadzeniu też nie byłem i też miałem telefony.
Sytuacja jest mi nie na rękę.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 13 Październik, 2018, 23:07
Jatiw-Gandalf Szary

Sam zauważasz w Swoim toku rozważań, że zmieniłeś po części stosunek do tzw. ''prawdy'' (Ww).
Spostrzegłem również czytając Twoje posty, że jesteś osobą głęboko wierzącą w Boga a Pismo Święte, jest dla Ciebie wielkim autorytetem i drogowskazem życiowym.
Za taką jednoznaczną postawę cenię i mam wiele szacunku do takiego podejścia, które ujawniasz.

Cóż powiedzieć Gandalf Szary zderzyłeś się z wielką wiedzą na Naszym i Twoim Forum, przypuszczam poruszyły one mocne podwaliny i pewien trwały osobisty stosunek do (Ww).
Stanąłeś na rozstaju dróg i zastanawiasz się jak dalej postąpić- to trudna decyzja.

Tutaj na Forum wszyscy piszą wiele przeżyć, sytuacji jakie zaznali, doznali w rezydowaniu  z s.J, sam również masz prywatne wypracowane już spojrzenie na sektę (Ww) (przepraszam, że tak napiszę, bo tak jest w istocie).
To wszystko  napisane publicznie tu na Forum jest, jest PRAWDĄ, może szokującą dla tych, którzy jej nie znając angażowali swoje siły, nadzieje na ''lepsze jutro''.
Czasami prawda jest wstrząsająca, która odkrywa czeluście tej pozornie, bo inaczej nie nazwę tej ''świętej'' zachodniej sekty, nie jeden zderzył się  z dokonaniem trudnego wyboru jak postąpić dalej.

Osoba, podejmująca karkołomną decyzję odsunięcia się od niej, świadomie traci wszystko, budując na nowo: swój tok myślenia, przyjaciół, znajomych w niejednych przypadkach z bólem serca traci najbliższą rodzinę, decydując się na ostracyzm i pogardę z ich strony- to wstrząsający dramat życiowy.

Musisz wiedzieć, że osoby na usługach (Ww) będą nalegać i kłaść nacisk poprzez częste rozmowy, oraz zachęty wpajając Tobie, abyś z radością angażował się powracając do równowagi duchowej- utwierdzając jednoznacznie, raduj,a nie zasmucaj Jehowy.
Jeżeli, z takich czy innych względów chcesz tam uczestniczyć nie mając surowych z ich strony konsekwencji, to balansuj jak wielu robi to skrycie lub zdecydowanie powiedz odchodzę.
Takie zdecydowanie zaoszczędzi Twoje katusze, które obecnie przeżywasz.
Życzę siły, wiele samozaparcia, abyś ten trudny okres przetrwał i żył normalnie jak inni- pozdrawiam (pisz  do mnie na priv, włączam Ciebie do znajomych),decyzję pozostawiam Tobie  :) :)

Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:12
Tak to prawda. 30 lat życia, 30 lat wyrzeczeń, wyrzutów sumienia, osobistych decyzji. A na koniec będę tym przykładem z wykładu publicznego o obrazie. Jak malarzowi drgnie ręka i zrobi fałszywy ruch ręką podczas malowania to całe dzieło jest do wyrzucenia.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 23:15

No tak łatkę słabego już mam. Na ulicy mnie nie poznają. Do służby nie umawiają. Ale jak starszaki dzwonią to znak sygnał, że jestem na tapecie. Aha na zgromadzeniu też nie byłem i też miałem telefony.
Sytuacja jest mi nie na rękę.

Jakby to powiedzieć... nieformalnie Gandalfie to Ty już jesteś wykluczony!

W takiej sytuacji odłączenie się z orga zwykle staje się już tylko formalnością....
no chyba, że ktoś nie chce tego czynić ze względu na rodzinę.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 13 Październik, 2018, 23:19

No Sebastianie masz jeszcze parę lat przed sobą. A jak trafisz na gorliwego i prostolinijnego i w 2031 zapuka do twych drzwi i powie, że zgodnie z obietnicą przychodzi na wizytę pasterską? Co zrobisz? Sam się zgodziłeś i wyznaczyłeś termin.
od tej pory miał miejsce m.in. komunikat o treści "imię nazwisko odłączył się od świadków Jehowy", więc myślę że jednak nikt nie zapuka; a jakby zapukał to spoko, zaproponuję wspólne studium ksiązki "kryzys sumienia" Ray Franza...
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:21
Jakby to powiedzieć... nieformalnie Gandalfie to Ty już jesteś wykluczony!

W takiej sytuacji odłączenie się z orga zwykle staje się już tylko formalnością....
no chyba, że ktoś nie chce tego czynić ze względu na rodzinę.
[/b][/size]
Więc mogliby sobie odpuścić heheheh. A tak to mnie stresują niepotrzebnie. Jakoś do tatusia duchowego mam jakiś sentyment i nie potrafię mu powiedzieć aby się  odczepił.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Safari w 13 Październik, 2018, 23:28
Hej Gandalf. Przez Twoje zdjecie w nicku myslalam, ze jestes starszy.

Po pierwsze - Cale zycie przed toba!!
Po drugie - bedzie lepiej 😀
Po trzecie - jesli nie chcesz na razie wyjawiax co myslisz - zdawaj owoc na odczepnego. To da ci czas na bycie w zborze I bycie niezauwazonym ... Ja zdawalam lipny owoc stopniowo go zmniejszajac.
Po czwarte - jesli mozesz (a jestes przecietna na razie wolny) to sie gdzies przeprowadz 😄 a co! Inne miasto lub Panstwo. Taka przygoda. Przy okazji poznasz wiele osob.
Po piate - to trudne - ja udawalam przez jakis czas I mnie to meczylo tak jak ciebie - ale Gandalf - jestes w SEKCIE. muisz myslec o sobie i siebie ratowac by wyjsc Bez szwanku. Ja bym tez chciala obudzic tyyyyle osob. Ale zycie to nie film. Ludzie budza sie w roznym czasie. Ty sie obudziles. Wez z tego co najlepsze.
😃

Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 23:28

Więc mogliby sobie odpuścić heheheh. A tak to mnie stresują niepotrzebnie. Jakoś do tatusia duchowego mam jakiś sentyment i nie potrafię mu powiedzieć aby się  odczepił.

Nie stresują, tylko walczą o swoją owcę! :)

Obawiam się że nie jest to jednak walka o jej powrót do stada, tylko chęć zaciągnięcia jej na komitet sądowniczy! (choć pewnie pobudki dzwoniących są różne - może póki co niektórzy również  się troszczą....). To zależy czy ta siostra z którą byłeś w służbie już na Ciebie nakapowała czy jeszcze nie....

Tu mi się historia Tortowego SkrytoŻercy przypomina... dowody zbierali na niego z rok chyba... zaczęło się od zeznań jego współpracowniczek w sprawie torta... a skończyło na przekopaniu jego facebooka przez starszych i zebraniu pisemnych oświadczeń od bliskich mu osób...
Może na Ciebie Gandalfie też już mają jakieś haki?
Lubisz jeść urodzinowe torty?!  ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ignorant2004 w 13 Październik, 2018, 23:32
Idź na sale - usiądź sobie na końcu i popatrz kto ma wywalone. Wyjdź na korytarz w trakcie pieśni popatrz kto stoi i patrzy w telefon - idę o zakład ze znajdziesz bratnią duszę;P Rzuć mimo chodem do stojącego na korytarzu: nudzi mnie dziś zebranie i nie daję rady wytrzymać. Patrz na reakcje i czekaj ;-)
Ja tak w swoim zborze poznałem dwóch dojrzałych braciszków kamuflujących się ze względu na żony i rodziców ;-)
Od słowa do słowa i okazuje się że znali więcej prawdy o prawdzie niż ja. Teraz mam kogoś od piwka zamiast głoszenia.
W zborach jest pełno takich osób - tylko nie odchodzą i żyją w ukryciu ze względu na ostracyzm.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:33
Nie stresują, tylko walczą o swoją owcę! :)

Obawiam się że nie jest to jednak walka o jej powrót do stada, tylko chęć zaciągnięcia jej na komitet sądowniczy! (choć pewnie pobudki dzwoniących są różne - może póki co niektórzy również  się troszczą....). To zależy czy ta siostra z którą byłeś w służbie już na Ciebie nakapowała czy jeszcze nie....

Tu mi się historia Tortowego SkrytoŻercy przypomina... dowody zbierali na niego z rok chyba... zaczęło się od zeznań jego współpracowniczek w sprawie torta... a skończyło na przekopaniu jego facebooka przez starszych i zebraniu pisemnych oświadczeń od bliskich mu osób...
Może na Ciebie Gandalfie też już mają jakieś haki?
Lubisz jeść urodzinowe torty?!  ;D
[/b][/size]
Cóż święty nie jestem i w życiu robiłem różne rzeczy, za które można było mnie wychłostać. Ale do tej pory zarzutów żadnych nie było. Odstępstwo to jest jednak gruby temat, a ostatnio na zebraniu strasznie piętnowany, aż musiałem ze sali głównej wyjść bo nie mogłem tej psychomanipulacji słuchać. 

Idź na sale - usiądź sobie na końcu i popatrz kto ma wywalone.

Tak też robię. Kiedyś to miejsce dla wykluczonych było. Nie lubię rzucać się w oczy. Skromny ze mnie człowiek.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 23:40
Idź na sale - usiądź sobie na końcu i popatrz kto ma wywalone. Wyjdź na korytarz w trakcie pieśni popatrz kto stoi i patrzy w telefon - idę o zakład ze znajdziesz bratnią duszę;P Rzuć mimo chodem do stojącego na korytarzu: nudzi mnie dziś zebranie i nie daję rady wytrzymać. Patrz na reakcje i czekaj ;-)
Ja tak w swoim zborze poznałem dwóch dojrzałych braciszków kamuflujących się ze względu na żony i rodziców ;-)
Od słowa do słowa i okazuje się że znali więcej prawdy o prawdzie niż ja. Teraz mam kogoś od piwka zamiast głoszenia.
W zborach jest pełno takich osób - tylko nie odchodzą i żyją w ukryciu ze względu na ostracyzm.

Ja poznałam odstępców ukrytych w zborze trochę w inny sposób - zgłosili się do mnie już po moim odłączeniu się. Tak też można :)

Cóż święty nie jestem i w życiu robiłem różne rzeczy, za które można było mnie wychłostać. Ale do tej pory zarzutów żadnych nie było. Odstępstwo to jest jednak gruby temat, a ostatnio na zebraniu strasznie piętnowany, aż musiałem ze sali głównej wyjść bo nie mogłem tej psychomanipulacji słuchać. 

Zarzuty to są dopiero na komitecie. Nikt wcześniej Ci haków przeciwko Tobie nie przedstawi.
Myślę, że oni na razie Cię obserwują. A właśnie z tego powodu, że zarzuty muszą być w miarę sensowne, to muszą dobry materiał przeciw Tobie zebrać. A to może trochę potrwać (oni mają jednak czas...).

Oczywiście może też tak być, że póki co o nic Cię nie podejrzewają. Ale skoro masz już niepisany status słabego duchowo... to być może zechcą zbadać przyczynę tej Twojej słabości. To wszystko zależy od tego jacy są starsi w Twoim zborze - czy to ziomki "do rany przyłóż" czy też śledczy Bogumiłowie!
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:45
Ja poznałam odstępców ukrytych w zborze trochę w inny sposób - zgłosili się do mnie już po moim odłączeniu się. Tak też można :)

Zarzuty to są dopiero na komitecie. Nikt wcześniej Ci haków przeciwko Tobie nie przedstawi.
Myślę, że oni na razie Cię obserwują. A właśnie z tego powodu, że zarzuty muszą być w miarę sensowne, to muszą dobry materiał przeciw Tobie zebrać. A to może trochę potrwać (oni mają jednak czas...).

Oczywiście może też tak być, że póki co o nic Cię nie podejrzewają. Ale skoro masz już niepisany status słabego duchowo... to być może zechcą zbadać przyczynę tej Twojej słabości. To wszystko zależy od tego jacy są starsi w Twoim zborze - czy to ziomki "do rany przyłóż" czy też śledczy Bogumiłowie!
[/b][/size]

Trzech z nich do ciotki klotki. Ale tatuś duchowy to jest guru zborów w moim mieście, wieloletni starszy, pionier, mówca kongresowy itp itd. No z nim nie ma żartów. Co powie tak będzie.
Nie to że mam stracha przed nim bo nigdy źle do mnie się nie odnosił z powodów, że to on mnie doprowadził do prawdy i mam u niego względy. Ale biorąc jego wieloletnie doświadczenie to jego bym się obawiał.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 13 Październik, 2018, 23:48


Trzech z nich do ciotki klotki. Ale tatuś duchowy to jest guru zborów w moim mieście, wieloletni starszy, pionier, mówca kongresowy itp itd. No z nim nie ma żartów. Co powie tak będzie.

Hmmmm.... to tatuś pewnie będzie dociekał co się dzieje z jego "duchowym dzieckiem"....

Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:50
Hmmmm.... to tatuś pewnie będzie dociekał co się dzieje z jego "duchowym dzieckiem"....
[/b][/size]

Bingo! dlatego sytuacja jest napięta jak baranie ....
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ignorant2004 w 13 Październik, 2018, 23:53
Ehhh sprawozdanie z głoszenia minimum 4h z 2 czasopisma i 2-3 razy w miesiącu na zebraniu i śpiewka że masz dużo pracy i problemy z rodziną i co tam sobie wymyślisz itp :) wszyscy dadzą Ci spokoj:)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 13 Październik, 2018, 23:54
moja rada: na początek warto spróbować ustalić odległy termin spotkania; jeśli nie za 30 lat to np. za rok lub dwa albo ostatecznie tuż przed pamiątką 2019 (jest to o tyle korzystne że przed pamiatką i tak przyszliby więc nic nie tracisz proponując samemu taką datę na kilka dni przed pamiatką)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ignorant2004 w 13 Październik, 2018, 23:55
Jak odmowisz z 3 razy wizytę to sami dadzą spokój :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 13 Październik, 2018, 23:57
Ehhh sprawozdanie z głoszenia minimum 4h z 2 czasopisma i 2-3 razy w miesiącu na zebraniu i śpiewka że masz dużo pracy i problemy z rodziną i co tam sobie wymyślisz itp :) wszyscy dadzą Ci spokoj:)
[/b][/size]
Tak robiłem przez 6 miesięcy, ale zachciało mi się usunąć w cień i ostatnie 2 miesiące dałem sobie na wstrzymanie, no i przypomnieli sobie o mnie.
A pracy mam dużo i tysiące innych wymówek. Do tej pory działało. Ale ile można się tłumaczyć już mi się nie chce.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: ihtis w 13 Październik, 2018, 23:57
A czy nie prościej pożegnać się. Nie czekać na komitet, nie grać, zwyczajnie samemu powiedzieć ŻEGNAJCIE i cieszyć się życiem?
30 lat to sporo, ale przed Tobą kolejne dni - warto przeżyć je w radości i wolności.
Niezależnie życzę powodzenia i łaski od dobrego Ojca z nieba.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 14 Październik, 2018, 00:02
A czy nie prościej pożegnać się. Nie czekać na komitet, nie grać, zwyczajnie samemu powiedzieć ŻEGNAJCIE i cieszyć się życiem?
30 lat to sporo, ale przed Tobą kolejne dni - warto przeżyć je w radości i wolności.
Niezależnie życzę powodzenia i łaski od dobrego Ojca z nieba.
[/b][/size]

Tak wiem myślałem o tym, ale psychicznie nie jestem jeszcze gotowy. No cóż zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Życie jest pełnie niespodzianek.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 14 Październik, 2018, 00:11
ludzie nie zawsze doceniają jak genialnym i wygodnym wynalazkiem jest SMS

ktoś dzwoni, a ja mogę nie odebrać ale odpisać np. "daj mi spokój"
ktoś dzwoni, a ja mogę nie odebrać ale odpisać np. "porozmawiamy 15 marca 2019"
 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Walt Kowalski w 14 Październik, 2018, 01:19
Gandalf,
Dziękuję Ci za ten wątek. Od jakiegoś czasu sam mam przemyślenia jak się wymiksowac od różnych przywilejów itp; jak bezboleśnie usunąć się w cień. Głowa pęka od ciągłego myślenia czy już coś podejrzewają i kiedy wezmą na radar. To jest mega męczące..
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: bene w 14 Październik, 2018, 09:11


Trzech z nich do ciotki klotki. Ale tatuś duchowy to jest guru zborów w moim mieście, wieloletni starszy, pionier, mówca kongresowy itp itd. No z nim nie ma żartów. Co powie tak będzie.
Nie to że mam stracha przed nim bo nigdy źle do mnie się nie odnosił z powodów, że to on mnie doprowadził do prawdy i mam u niego względy. Ale biorąc jego wieloletnie doświadczenie to jego bym się obawiał.
W zasadzie nie czytam takich wątków bowiem temat jest mi całkowicie obcy. Ale jak już zacząłem czytać to widzę iż podpowiedzi są zupełnie skrajne od zostaw to z dnia na dzień do ciągnij jak najdłużej. Tak więc to Ty będziesz musiał sam zadecydować co uznasz za właściwe. Jak się zacząłem zastanawiać co ja bym zrobił w takiej sytuacji to chyba sam poszedłbym do tego tatusia duchowego i zadałbym mu pytania które najbardziej cię rozwaliły i doprowadziły do "kryzysu wiary". Z samej ciekawości jak taki guru odpowie na nie. Na dodatek zadałbym pytania które zadaję stojakowym. Ilu SJ wypełnia wolę Boga i konfrontuję z Biblijnymi tematami do rozmów Punkt 44 c "Drugie owce nie są braćmi Chrystusa" oraz Mar 3:33-35 Każdy kto wykonuje wolę Boga ten mi jest bratem. Skoro drugie owce nie są braćmi Chrystusa to są dwie opcje albo Jezus nie jest Chrystusem albo nie wykonują woli Boga w takim razie kogo wolę wykonują?
Rozwiązanie takie daje przynajmniej (taką mam nadzieję) to iż rozmowa zacznie się w punkcie przyjaznym a jak się skończy to nie wiadomo. Przynajmniej nie dowie się z plotek i pomówień o twoim stanie. Jednak to ty sam będziesz decydował. Bo radzić z boku jest najlepiej bo konsekwencje ponoszone są nikłe lub praktycznie żadne. A to jest całe twoje życie.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Stanisław Klocek w 14 Październik, 2018, 09:12
A czy nie prościej pożegnać się. Nie czekać na komitet, nie grać, zwyczajnie samemu powiedzieć ŻEGNAJCIE i cieszyć się życiem?
Można zrobić tak, jak piszesz. Natomiast inni starają się jakoś to udokumentować dla dobra innych, aby byli zoriętowani, jak to wszystko działa w rzeczywistości, a nie jak puszczają stronniczo w obieg zagorzali ŚJ.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Litwin w 14 Październik, 2018, 09:24
Gandalf napisał:
Tak wiem myślałem o tym, ale psychicznie nie jestem jeszcze gotowy. No cóż zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Życie jest pełnie niespodzianek.
[/quote]

Każdy ma jakiś dylemat, jak w danej sytuacji postąpić.
Musisz okazać się silniejszy od Twych (prześladowców). A największą siłą jest zachować spokój. Im mniej zrobisz (powiesz), tym lepiej.

Opowiem Ci, jak się zachował mój (ojciec duchowy), gdy pojechałem w odwiedziny do umierającego już, taty Harnasia.
Otóż po mojej wizycie, wydzwaniał do nich, z pytaniami, o czym to ten Litwin z nimi rozmawiał.
Tak więc widzisz, szpiegowanie jest wpisane w tą sektę jako podstawa działania, więc musisz się z tym zmierzyć.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: vincent w 14 Październik, 2018, 10:12
Nastawaj w porę i w nie porę. :)
Będą Cie wpierw molestować. ;)
A później szpiegować. :(
Ja już pierwszy etap mam za sobą. Aktualnie z tego co wiem jadę drugie okrążenie :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 14 Październik, 2018, 11:07

Opowiem Ci, jak się zachował mój (ojciec duchowy), gdy pojechałem w odwiedziny do umierającego już, taty Harnasia.
Otóż po mojej wizycie, wydzwaniał do nich, z pytaniami, o czym to ten Litwin z nimi rozmawiał.
Tak więc widzisz, szpiegowanie jest wpisane w tą sektę jako podstawa działania, więc musisz się z tym zmierzyć.
Problem polega na tym , że oni wszędzie widzą teorię spiskową. Wydaje im się , że jeżeli ktoś jest tzw. słaby duchowo lub wypowiedział się raz czy dwa w sposób wątpliwy a przy tym nie chodzi na zebrania , to gdy zdarzy mu się spotkać z braćmi to nie robi nic innego tylko krytykuje organizację i rozsiewa wątpliwości , burzy ład i spokój chrześcijańskich rodzin. Jakie to słabe. Są tak zahipnotyzowani religią , że nie dociera do nich , że można zwyczajnie się spotkać i nie rozmawiać o tak zwanych duchowych sprawach.
 Zresztą wizytę Litwina opisalem w mojej historii opisując zachowanie starszego z mojego zboru , nie wiedząc , że Litwin był sprawdzany przez swoich starszych. Ale jak się człowiek za dużo nie odzywa i ucina temat to można funkcjonować nadal , bo od tego spotkania minęło już pół roku.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: zenobia w 14 Październik, 2018, 11:10
U nas w zborze kroluje kolesiostwo az szczypie w oczy
Kiedy wiec po kilku miesiecznej nie obecnosci na zebraniach , odwiedzili nas NO i starszak, na pytanie , co słychac '
przytoczyłam przykłady , ktore sa nie zgodne z tym czego uczył P . Jezus a do ktorych nie stosuja się starsi /podałam konkretne sytuacje /
Pytałam tez na jakie wytyczne powołują się starsi , ktorych ja nie znam a w dodatku nie są zgodne z biblią
Pytałam , pytałam mowiąc , ze nic z tego nie rozumie.
Nadmieniłam tez , ze z tego powodu mam problemy i się leczę :)
Słuchali mnie przez godzine , potem się zerwali bo jeszcze gdzieś byłi umowieni , tak ze nie wiem po co przyszłi
Od tamtego czasu , nikt nie pyta nie wydzwania , zostawili biedną owieczke samopas bo chora , kanalie .
Jesli dzwonią to tylko do męza, o mnie wogole nie pytają / wtedy mam okazję męza troche uswiadomić /
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 14 Październik, 2018, 11:23
I to jest to Zenobia o czym pisałem . Wiem jak to działa od strony starszych dlatego zalecałem Gandalfowi . Pokaż się jako człowiek rozgoryczony , a przypną ci łatkę słabego duchowo z problemami emocjonalnymi a kto wie może i psychicznymi i oni wolą takich tematów nie dotykać i wytłumaczą się zawsze przed obwodowym tak jak pisałem. Efekt pozostawienia samemu sobie murowany . Dopóki nie dasz powodu do komitetu masz względny spokój , gorzej gdy owieczka chce pomocy i zainteresowania a tu zoonk. Jeśli jednak dotrą do starszych informacje niepokojące wtedy nie ma że boli . Podejrzany czy   psychiczny czy emocjonalny według ich wcześniejszej oceny  i tak wyrok zapadnie .
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Trinity w 14 Październik, 2018, 12:14
dokładnie Zenobio i Harnasiu
tak było i w moim przypadku
przyszedł NO ze starszym ( o to spotkanie lobbował mój monsz)
wysłuchali moich gorzkich żalów, żem chora bla bla
że mam Haszimoto sroto )
i jestem ciągle zmęczona nie mam siły na nic
a oni że jedna pionierka też to ma
ale ona żyje z przyzwyczajenia, nie pracuje bo ją hoduje bogaty ojciec
jedyne jej zajęcie to głoszenie a ja musze pracować bo mam kredyt hipoteczny bla bla

NO przybił pieczątkę : Z NIĄ TO JUŻ NIC NIE DA SIĘ ZROBIĆ
i mam spokój
może to jakaś rada sam musisz zdecydować
czyli rozgoryczenie, problemy, zgorszenie i żeby pomogli
a umilkną  koncertowo
a już nie wyjeżdżaj z jakimś "pokarmem stałym" jak mówi Bene
z całym szacunkiem Bene ty mówisz o wielkich sprawach
to czerwony szlak dla zawodowców lepiej nim nie iść bo można nogi połamać
normalni szarzy gandalfowie yy głosiciele nie mają o tym zielonego pojęcia
i to może być dla nich dowód odstępstwa

ja miałam wczoraj sparing ale z mamą
moherowy elektorat
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 14 Październik, 2018, 12:41
Hmmm mam tu pewien dylemat. Część rad sugeruje żeby wejść w rolę "chorej owcy" i to jeszcze może z problemami psychicznymi na dodatek.
Ale myślę, że każdy człowiek ma swoją godność.
Ja bym nie chciała żeby ktoś mnie postrzegał jako chorą psychicznie - tylko po to żeby mieć spokój od starszych!
Lepiej chyba już człowiek zapracowany (chory duchowo jak nic - materialista goniący za mamoną) lub umęczony codziennymi troskami (takiego starsi się nie czepiają, żeby mu przypadkiem nie pomóc w pozbyciu się tych trosk).

Gandalfie -  Ty sam oceń na ile Twoja psychika jest silna żeby żyć w "dwóch światach"...
Na ile jesteś silny, żeby ciągle żyć w stresie i się tłumaczyć innym ze swojego życia?
Nikt za Ciebie tej decyzji nie podejmie i terminu też Ci nie wyznaczy.

Ja osobiście jak już zdecydowałam o odejściu, to było to odejście "w chwale" - czyli bez chorób psychicznych  ;D
Najbardziej wkurzyła mnie ta obojętność ludzi ze zboru. Pomyslałam sobie: skoro oni w swoich głowach już mnie wykluczyli i mnie omijają, skoro jeszcze za życia traktują mnie jak martwą, to CÓŻ WIĘCEJ MAM DO STRACENIA?! No już nic!

A zyskałam spokój przynajmniej :) Wolność. Nie muszę się obawiac, że ktoś mnie śledzi, albo że na mnie doniesie do starszych. Bezcenne :)

P.S. Myślę Gandalfie, że Twoja gotowość psychiczna do odejścia będzie tym większa im bardziej będą naciskać starsi. Jak już Cię zaproszą na niby rozmowę (a w rzeczywistości mini komitecik), to chyba już stracisz złudzenia, że dadzą Ci spokój...

Trafił Ci się dociekliwy "tatuś" jak widzę... :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 14 Październik, 2018, 13:44
I tak według Strażnicy jesteś chora umysłowo  ;D ;D bo raczyłaś żyć po swojemu.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 14 Październik, 2018, 15:04
I tak według Strażnicy jesteś chora umysłowo  ;D ;D bo raczyłaś żyć po swojemu.

Każdy odstępca według Strażnicy jest chory umysłowo  ;D
A wszyscy Świadkowie - szczególnie ci fanatyczni - są przykładem zdrowia duchowego i psychicznego  ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: gangas w 14 Październik, 2018, 15:57
Nastawaj w porę i w nie porę. :)
Będą Cie wpierw molestować. ;)
A później szpiegować. :(

 Roszada chyba zaczął jarać zioło. Na 5 stronach nie spotkałem głupszego komentarza. A tak a pornos mojego znajomego wykluczyli bez jego obecności na komitecie. Da się??
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 14 Październik, 2018, 16:17
A tak a pornos mojego znajomego wykluczyli bez jego obecności na komitecie. Da się??
to jakaś nowa nieznana mi zupełnie procedura "wykluczanie pornosa" i to jeszcze pod nieobecność

czyli nikt tej nieprzyzwoitej gazetki nawet nie przesłuchał!

to już nie tylko ludzie są wykluczani ale niektóre gazetki także?

Dochodzę do wniosku, że "ktoś"
chyba zaczął jarać zioło.
gdyż
Na 5 stronach nie spotkałem głupszego komentarza.
a tak zupełnie poważnie: to Roszada przytoczył zalecenia które są mi znane i jakbym minutę pomyślał to odnalazłbym strażnicę lub psie w której napisano te słowa; a jeszcze przed odczytaniem publikacji odszukałbym werset biblijny będący podstawą tychże teokratycznych zaleceń;

dla osób które naście lat spędziły w organizacji te słowa Roszady są zrozumiałe i nikt z długoletnich ex-pionierów nie posądzi Roszady o "jaranie zioła" gdyż wszyscy wiemy że są to dosłownie przytoczone cytaty z publikacji towarzystwa strażnica
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: gangas w 14 Październik, 2018, 16:26
to jakaś nowa nieznana mi zupełnie procedura "wykluczanie pornosa" i to jeszcze pod nieobecność

czyli nikt tej nieprzyzwoitej gazetki nawet nie przesłuchał!

to już nie tylko ludzie są wykluczani ale niektóre gazetki także?

Dochodzę do wniosku, że "ktoś"gdyża tak zupełnie poważnie: to Roszada przytoczył zalecenia które są mi znane i jakbym minutę pomyślał to odnalazłbym strażnicę lub psie w której napisano te słowa; a jeszcze przed odczytaniem publikacji odszukałbym werset biblijny będący podstawą tychże teokratycznych zaleceń;

dla osób które naście lat spędziły w organizacji te słowa Roszady są zrozumiałe i nikt z długoletnich ex-pionierów nie posądzi Roszady o "jaranie zioła" gdyż wszyscy wiemy że są to dosłownie przytoczone cytaty z publikacji towarzystwa strażnica
Dzięki.
Nie staram się tej zlepianki odszyfrować, choć nie jest zbyt skomplikowana. Cieszę się, że zlikwisowałeś swoje zdjęcie w awatarze, bo wyglądałeś na nim, jak grubszy brat Hawkinsa. A poza tym wszystko ok.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 14 Październik, 2018, 16:47
gangasie, jeśli oceniasz ludzi po ich wyglądzie zewnętrznym to nie dziwię się że kilka akapitów tekstu zrozumiałego dla ucznia 5 klasy szkoły podstawowej może wg ciebie wymagać "rozszyfrowania"

z uwagi na popełniane literówki nie mam pewności czy przywołujesz Stephena Hawkinga czy może raczej Sir Davida R. Hawkinsa, ale niezależnie od tego którego z nich miałes na myśli poczułem się niesamowicie wyróżniony tym porównaniem, dziękuję :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: gangas w 14 Październik, 2018, 17:02
gangasie, jeśli oceniasz ludzi po ich wyglądzie zewnętrznym to nie dziwię się że kilka akapitów tekstu zrozumiałego dla ucznia 5 klasy szkoły podstawowej może wg ciebie wymagać "rozszyfrowania"

z uwagi na popełniane literówki nie mam pewności czy przywołujesz Stephena Hawkinga czy może raczej Sir Davida R. Hawkinsa, ale niezależnie od tego którego z nich miałes na myśli poczułem się niesamowicie wyróżniony tym porównaniem, dziękuję :)

Nikt tak nie rozbija gówna na atomy jak sebastian. Podobny jesteś do Hawkinsa na wózku ale Ci do niego trochę brakuje ;D ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nemo w 14 Październik, 2018, 17:06

 Mam jeszcze kilku przyjaciół w zborze i spotykając się nie na zebraniu nieraz muszę się bardzo pilnować aby czegoś nie palnąć. A usta mnie świerzbią.
To byłby dobry sprawdzian ich lojalności wobec Ciebie jako przyjaciela. Jak się odsunął od Ciebie, albo jeszcze Cię podkablują, to nie są warci żeby nazywać ich przyjaciółmi. Bo prawdziwa przyjaźń to pełna akceptacja drugiej osoby. A z reguły tzw. przyjaźnie zborowe, to nic innego jak znajomość. Bo ta rzekoma przyjaźń jest bardzo zależna. Zależna od tego jakie ma się zdanie o CK.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: zenobia w 14 Październik, 2018, 21:00
PoProstuJa , czy uwazasz , ze człowiek z jakimikolwiek dolegliwosciami psychicznymi jest gorszy od tych , normalnych ' ?
Uwazam , ze jest tym bardziej godny naszego szacunku i uwagi !
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 14 Październik, 2018, 21:47
PoProstuJa , czy uwazasz , ze człowiek z jakimikolwiek dolegliwosciami psychicznymi jest gorszy od tych , normalnych ' ?
Uwazam , ze jest tym bardziej godny naszego szacunku i uwagi !

Zenobio a czy ja napisałam, że jest gorszy?

Piszę tylko, że przypisywanie sobie chorób psychicznych z nieuzasadnionego powodu nie ma sensu.
Ponadto może utrzymywać fałszywym w przekonaniu gorliwych Świadków, że każdy odstępca jest chory psychicznie... Czyli nie podejmuje decyzji sam za siebie, tylko to choroba sprawia, że odchodzi z organizacji.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 14 Październik, 2018, 22:08
No więc zrobiłem dzisiaj bumelkę i pojechałem na wieś do znajomka, zebranie olałem. Trochę się zresetowałem, bo mogłem sobie pogadać. Poza tym to zabita dechami dziura to i nikt dodzwonić się do mnie nie mógł:) Zobaczymy co będzie dalej. Czy dadzą mi spokój, choć nie sądzę. Sprawozdanie lipne złożyłem, ale nade mną jest jeszcze RODO, które nie podpisałem. O tym też tatuś nie zapomniał powiedzieć.


Nikt tak nie rozbija gówna na atomy jak sebastian. Podobny jesteś do Hawkinsa na wózku ale Ci do niego trochę brakuje ;D ;D
[/b][/size][/b][/size]
Bardzo Was proszę nie kłóćcie się to nic nie daje.

Hmmm mam tu pewien dylemat. Część rad sugeruje żeby wejść w rolę "chorej owcy" i to jeszcze może z problemami psychicznymi na dodatek.
Ale myślę, że każdy człowiek ma swoją godność.
Ja bym nie chciała żeby ktoś mnie postrzegał jako chorą psychicznie - tylko po to żeby mieć spokój od starszych! [/b][/size]

U mnie to nie przejdzie. Wszyscy wiedzą, że jestem zdrowy. P

Lepiej chyba już człowiek zapracowany (chory duchowo jak nic - materialista goniący za mamoną) lub umęczony codziennymi troskami (takiego starsi się nie czepiają, żeby mu przypadkiem nie pomóc w pozbyciu się tych trosk).

Gandalfie -  Ty sam oceń na ile Twoja psychika jest silna żeby żyć w "dwóch światach"...
Na ile jesteś silny, żeby ciągle żyć w stresie i się tłumaczyć innym ze swojego życia?


Z racji wykonywanego zawodu ciągle żyje w stresie i umiem sobie z nim radzić. Przynajmniej  do tej pory tak było.

Nikt za Ciebie tej decyzji nie podejmie i terminu też Ci nie wyznaczy.


Tak wiem. I wiem co chciałbym zrobić. Ale nie teraz uważam, że to nie ten czas.



Trafił Ci się dociekliwy "tatuś" jak widzę... :)
[/b][/size]

No niestety, zobaczymy co ten tydzień przyniesie. Oby się wszystko uspokoiło.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Startek w 17 Październik, 2018, 06:20
Warto spróbować zablokować niektóre numery telefonu szczególnie tych którzy się tobie narzucają . Na wszelki wypadek otwórz sobie książkę ,,Uczymy się z Biblii ,,  na rozdziale 93  porównaj ten tekst z Mat .28 : 16-20 oraz Dzieje 1: 4-8 .  Niech sami sobie odpowiedzą komu masz tutaj zaufać , według Biblii Jezusowi czy według ksiazki niewolnikowi . Niech sami sobie odpowiedzą . Bo pytanie ,, CZY MASZ ZAUFANIE DO NIEWOLNIKA "jest podstawą wiary w organizacji i w rozmowach ze strasznymi z boru na pewno padnie . Wyprzedź ich sam  i niech sami się zastanowią i nie słuchaj ich odpowiedzi .
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 31 Październik, 2018, 06:44
Gandalf widzę że się uspokoiło póki co :D I dobrze:D Jak coś to pisz.Ja bardzo ciekawa jestem jak to Świadkowie działają aby owca nie odeszła lecz została w korporacji :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 31 Październik, 2018, 14:04
Gandalf widzę że się uspokoiło póki co :D I dobrze:D Jak coś to pisz.Ja bardzo ciekawa jestem jak to Świadkowie działają aby owca nie odeszła lecz została w korporacji :)
[/size]
Względny. Właśnie dostałem sms od swojego nadzorcy grupy. Domaga się owocu, którego nie mam. Na razie skutecznie unikam kontaktu. Nie chodzę na zebrania to i dostępu do mnie nie mają. Co dalej zobaczymy. Ostatnio swoją dobrą koleżankę spotkałem, której mąż SP został. Patrzyła się na mnie jak na dziwadło, ale żaden komentarz pod moim adresem nie poleciał.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 31 Październik, 2018, 14:45
Ja dziś byłam przy stojaku i pokazałam siostrom co jest na stronie 60 książki czego naprawdę uczy biblia.Mają się przyjrzeć i wytłumaczyć mi co to jest.No zobaczymy co powiedzą

Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Moyses w 31 Październik, 2018, 14:49

 Domaga się owocu, którego nie mam.

Podpowiem. Wisi jeszcze dzika róża na krzakach. To też owoc. Dobry na wino, herbatkę, lub jakiś dżem.
Zapytaj ile tego potrzebuje, po czym wskaż krzaki, gdzie to rośnie.
Będzie zadowolony z owocu.
Przy czym, jeśli mu chodzi o inny owoc, to mu odpisz, że może pozbierać pomarańcze lub nawet banany w Turcji.
Chociaż wiem: to Ty nie masz owocu, a nie on. To generalnie zmienia dużo.
Na marginesie: zazdroszczę takich esemesów, bo takich nikt mi nie chce wysłać.



Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 31 Październik, 2018, 14:52
Podpowiem. Wisi jeszcze dzika róża na krzakach. To też owoc. Dobry na wino, herbatkę, lub jakiś dżem.
Zapytaj ile tego potrzebuje, po czym wskaż krzaki, gdzie to rośnie.
Będzie zadowolony z owocu.
Przy czym, jeśli mu chodzi o inny owoc, to mu odpisz, że może pozbierać pomarańcze lub nawet banany w Turcji.
Chociaż wiem: to Ty nie masz owocu, a nie on. To generalnie zmienia dużo.
Na marginesie: zazdroszczę takich esemesów, bo takich nikt mi nie chce wysłać.
[/b][/size]

Moyses mam tego sporo na telefonie, mogę się podzielić ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 31 Październik, 2018, 17:06


Moyses mam tego sporo na telefonie, mogę się podzielić ;)

Oj nieładnie do Gandalfa wszyscy piszą a mi nawet nie chcieli za bardzo tego między nogami siostry obejrzeć :D i co to jest powiedzieć.Kurna a ja się o 50 złotych założyłam :D że zwiną stojak i zwieją :D i cztery siostry na to patrzyło się i ze stojaka książkę wzięłam żeby nie powiedzieli, że dorysowałam :D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 07 Listopad, 2018, 17:44
No i znów to samo. Przeciągnąłem swojego nadzorce grupy o całe siedem dni. Już myślałem, że będzie dobrze, nawet wolność poczułem i przestałem myśleć o zborze, o zebraniach, głoszeniu, pseudo braciach itp. Czasami tylko widok pionierów z mojego zboru głoszących przy stojaku przypomniał mi kim formalnie jestem. A tu dziś znów tatuś duchowy zadzwonił. Oczywiście chodziło o owoc, czyli grupowy poskarżył się, że nie odbieram od niego telefonów. No i dowiedziałem się, że się martwi o mnie, że dryfuje na niewiadome wody tego świata.
Stwierdzam, że osuwanie się w niebyt organizacyjny nie jest rzeczą prostą. 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 07 Listopad, 2018, 19:12
grupowy poskarżył się, że nie odbieram od niego telefonów. 

Tak trzymaj Gandalf  brawo Ty :D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 07 Listopad, 2018, 19:25
No i znów to samo. Przeciągnąłem swojego nadzorce grupy o całe siedem dni. Już myślałem, że będzie dobrze, nawet wolność poczułem i przestałem myśleć o zborze, o zebraniach, głoszeniu, pseudo braciach itp. Czasami tylko widok pionierów z mojego zboru głoszących przy stojaku przypomniał mi kim formalnie jestem. A tu dziś znów tatuś duchowy zadzwonił. Oczywiście chodziło o owoc, czyli grupowy poskarżył się, że nie odbieram od niego telefonów. No i dowiedziałem się, że się martwi o mnie, że dryfuje na niewiadome wody tego świata.
Stwierdzam, że osuwanie się w niebyt organizacyjny nie jest rzeczą prostą.
Według mojej orientacji jesteś na forum"odstępczym" kilka lat.
Męczyłeś tego nadzorcę grupy i siebie tyle czasu.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 07 Listopad, 2018, 19:35
Podświadomie czuje, że jeszcze kilka takich akcji i będę miał propozycję wizyty pasterskiej. Głos tatusia był bardzo zatroskany. Ale czas biegnie dalej i życie upływa.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 07 Listopad, 2018, 19:37
Według mojej orientacji jesteś na forum"odstępczym" kilka lat.
Męczyłeś tego nadzorcę grupy i siebie tyle czasu.

Gandalfku nie słuchaj go. To nie wątpliwie świadczy o Twojej inteligencji że robiłeś nadzorce w kretyna.Brawo Ty :D Zanim odpiszesz na górny post pomyśl sobie ile lat  ten nadzorca starsi i reszta ferajny robili Ciebie w bambuko :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 07 Listopad, 2018, 19:47
Reskator się myli. Ja mam swoje przemyślenia i mojego toku myślenia nic nie zatrzyma. Wystarczy przejrzeć wątki z moją osobą. Mój stan duchowo - umysłowy ewaluował. 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: dziewiatka w 08 Listopad, 2018, 18:27
Droga do zapomnienia jest prosta.Czego oczy nie widzą to nie pamiętają.Najpierw opuszczamy zebrania potem sprawozdanie staje się nieregularne i w końcu jest jego brak .to jest ważne by na początku było nie regularne ,to sprawi kłopot statystyczny nadzorcy grupy i odetchnie z ulgą gdy takiego sprawozdania nie będzie wcale.Potem to tylko czekanie na wizytę i przygotowanie się by powiedzieć ,że ma się wątpliwości i potrzebujesz czasu.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 08 Listopad, 2018, 18:41
No to jestem na drugim etapie. Zebrania sobie odpuściłem. Mój nadzorca także sobie daje luz jak nie odpowiadam na sms, ale tatuś duchowy nęka mnie telefonami. Próbuje nie zdawać sprawozdania, aby o mnie całkowicie zapomnieli. Ale dzięki dziewiątka za radę.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 09 Listopad, 2018, 12:01
tatuś duchowy nęka mnie telefonami. 

To zastanawiające, że jak oni czyli Świadkowie nękają to nie jest to nękanie tylko wszystko jest ok.I jak nachodzą to też jest ok.I możesz razy tysiąc im mówić, żeby nie przychodzili bo masz awantury przez to.Nawet jak w karcie ternu zaznaczysz to i tak nie raz  przychodzą... no ale im wolno są Świadkami
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ślepy w 10 Listopad, 2018, 10:46
u nas jest podobnie jak u Gandalfa
kilka miesięcy bez zebrań,o miesiąc dłużej bez zdawania owocu i jaki efekt?
grupowy milczy, bracia milczą...prawie wszyscy milczą niczym kamień rzucony w wode!   :o
ale to chyba taki standard w większości przypadków u ŚJ
dziękować Bogu, że otworzył nam oczy no to wszystko :D

dziś taka pinka pogoda a my sobie na zakupy jedziemy jak te światusy zamiast do 'suszby' ludzióf nawracać...  :P
toż to szook jest!
 
Gandalfie bedzie lepiej!  8-)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 10 Listopad, 2018, 11:04
No i bardzo dobrze :) zakupy to jest taka terapeutyczna rzecz poprawiająca humor :) Macie czas na spokojnie przymierzyć , dopasować pooglądać a nie na łeb na szyje bo zaraz gdzieś trzeba biec.Co to za życie w ciągłym pośpiechu 8-) 8-) 8-) Relax , czas dla rodziny i przyjaciół też jest ważny bo wtedy ładuje się baterie :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: zaocznie wywalony w 10 Listopad, 2018, 11:12
u nas jest podobnie jak u Gandalfa
kilka miesięcy bez zebrań,o miesiąc dłużej bez zdawania owocu i jaki efekt?
grupowy milczy, bracia milczą...prawie wszyscy milczą niczym kamień rzucony w wode!   :o
ale to chyba taki standard w większości przypadków u ŚJ
dziękować Bogu, że otworzył nam oczy no to wszystko :D

dziś taka pinka pogoda a my sobie na zakupy jedziemy jak te światusy zamiast do 'suszby' ludzióf nawracać...  :P
toż to szook jest!
 
Gandalfie bedzie lepiej!  8-)
Niestety, ale we wszystkich znanych mi przypadkach (w moim osobistym też) normą jest "cisza i spokój" po odsunięciu się na bok od zboru, ale do czasu - gdy dowiedzą się że masz wątpliwości albo coś do kogoś powiedziałeś, zaczną szukać tzw. haka, więc i zaczynają się "interesować". Tyle że nie w znaczeniu pozytywnym (chociaż w ich własnym mniemaniu pewnie tak myślą) a po prostu chcą mieć dowody, licząc że pewnie coś wygadasz albo zrobisz.
Jak "się interesują" to już powód do niepokoju, bo wiadomo że coś szukają albo i już mają, ale jak na razie za mało na KS.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 05 Grudzień, 2018, 20:10
Witam wszystkich. Dziś jest piąty dzień grudnia i jak na razie cisza na telefonie. Jestem zaskoczony. Ani sms o owoc, ani telefonu, że ze mną coś nie tak!
Na razie pozytywnie!
Pozdrawiam wszystkich osuwających się w niebyt organizacyjny.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 05 Grudzień, 2018, 20:39
Witam wszystkich. Dziś jest piąty dzień grudnia i jak na razie cisza na telefonie. Jestem zaskoczony. Ani sms o owoc, ani telefonu, że ze mną coś nie tak!
Na razie pozytywnie!
Pozdrawiam wszystkich osuwających się w niebyt organizacyjny.

Do mnie przyszedł SMS wczoraj z upomnieniem o owoc... a też myślałam, że o mnie zapomniano...
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 05 Grudzień, 2018, 20:45
Do mnie przyszedł SMS wczoraj z upomnieniem o owoc... a też myślałam, że o mnie zapomniano...
[/b][/size]
To fatalnie, ja próbuje i nie tracę nadziei.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 05 Grudzień, 2018, 20:51

To fatalnie, ja próbuje i nie tracę nadziei.

Oby Ci się udało wymigać, święty spokój to bardzo cenna rzecz będę trzymać kciuki za ciszę z ich strony wobec Twojej osoby.
Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 06 Grudzień, 2018, 12:20
Gandalf Szary-i nie ominął Ciebie MIKOŁAJEK
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 06 Grudzień, 2018, 19:12
:D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 06 Grudzień, 2018, 20:26
Gandalf Szary-i nie ominął Ciebie MIKOŁAJEK
[/b][/size]
Dzięki Nadaszyniaku. Niestety Mikołaj nie przyszedł, a piwa nie pije. Ale miło z twojej strony :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Moyses w 06 Grudzień, 2018, 20:31

(...) a piwa nie pije (...)

 :o  To co Ty pijesz? Nervosol???
Ale kufla możesz postawić, co?  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 06 Grudzień, 2018, 20:48
:o  To co Ty pijesz? Nervosol???
Ale kufla możesz postawić, co?  ;)
[/b][/size]
Zawsze i wszędzie. Ale wolę winko wytrawne, na żołądek ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ślepy w 06 Grudzień, 2018, 22:30
wiem, że może ciężko bedzie w to uwierzyć ale u mnie smsy przypominające o "fruita'ch" potrafiły przychodzić nawet do połowy miesiąca...także nie strasze Cię Gandalfie ale wstrzymaj jeszcze oddech  ::) :P
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 09 Grudzień, 2018, 01:43
jak do sylwestra nic nie przyjdzie tzn. że o Tobie zapomniano aż do następnej wizyty nadzorcy obwodu
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 15 Grudzień, 2018, 20:57
Kilka dni temu dostałem sms o owoc od swego nadzorcy grupy. Olałem go. Dziś jest 15 grudzień i żadnego nagabywania. Może jednak się udało i będę na bocznym torze. Ostatnio spotkałem się z dwoma rodzinami. Jedna z nich zadzwoniła do mnie. Okazało się, że  dostali cynę od byłego starszego, że bardzo źle ze mną. Powiedzieli mi o tym na kolacji, na którą przyszedłem. I faktycznie spotkałem go przed zgromadzeniem, gdy zapytał mnie czy jadę walnąłem karpia. Nawet nie wiedziałem o dacie tego wydarzenia. Na zgromadzeniu przyssał się do nich i zapytał ich czy ze mną się jeszcze kolegują. Jeżeli tak to muszą się ze mną skontaktować, bo odpływam. Oczywiście wykorzystałem to i parę newsów sprzedałem min o ONZ. 
Pozdrawiam wszystkich w podobnej sytuacji co ja.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 15 Grudzień, 2018, 21:37
Gandalf sorry że tutaj 8-) 8-) 8-) ostatnio jak wychodzę z pracy non stop  dybie na mnie jeden starszy :-\ Nic co prawda o " prawdzie nie wspomina tylko normalnie rozmawia  ::) Tyle że u Świadków nie ma bezinteresownego szukania kontaktu :o.Co on chce ode mnie jeszcze ??? ??? ??? Starsi mogli go posłać?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 15 Grudzień, 2018, 21:47
Gandalf sorry że tutaj 8-) 8-) 8-) ostatnio jak wychodzę z pracy non stop  dybie na mnie jeden starszy :-\ Nic co prawda o " prawdzie nie wspomina tylko normalnie rozmawia  ::) Tyle że u Świadków nie ma bezinteresownego szukania kontaktu :o.Co on chce ode mnie jeszcze ??? ??? ??? Starsi mogli go posłać?
[/b][/size]
Zdaje sobie sprawę. Jestem już gotowy. Czekam na zaproszenie na wizytę pasterską, a później.... Nie będę kłamał.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 15 Grudzień, 2018, 21:53
Udało się tak długo przeciągać, że aż zdziwko bierze, że coś jeszcze chcą od Ciebie...Myślałam, że będziesz nieczynny i tyle.Skoro oni się tak zachowują to jak niektórym się udaje zyskać status nieczynnego?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 15 Grudzień, 2018, 21:54
Jatiw-Gandal Szary:
Przed wizytą (Ww) oglądnij hit 2018: "Avengers: Wojna bez granic" - koszty produkcji: 316 mln dol., przychód z box office'u: 2 mld dol.
wrzuciłbym ten link, ale nie znalazłem
 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 15 Grudzień, 2018, 22:02
... spotkałem go przed zgromadzeniem, gdy zapytał mnie czy jadę walnąłem karpia.
Cześć Gandalf Szary, chciałbym Cię ostrzec. Musisz uważać z tym waleniem karpia, zwłaszcza teraz w okresie przedświątecznym.  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 15 Grudzień, 2018, 22:04
Jatiw-Gandal Szary:
Przed wizytą (Ww) oglądnij hit 2018: "Avengers: Wojna bez granic" - koszty produkcji: 316 mln dol., przychód z box office'u: 2 mld dol.
wrzuciłbym ten link, ale nie znalazłem
[/b][/size][/b][/size]
Nadaszyniaku wiem jak się to skończy. Odsłuchałem wiele komitetów. Mam trzy tematy, które poruszę. Czwarty w zanadrzu będzie gwoździem do mojej trumny. Chce jeszcze przeżyć swój czas w spokoju i zgodzie ze samym sobą.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 18 Grudzień, 2018, 20:28
Jest osiemnasty grudnia, żadnego sms -a nie otrzymałem i żaden starszy nie zadzwonił. Chyba się udało i mam spokój. Jak na razie heheh :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nemo w 18 Grudzień, 2018, 21:20
Jest osiemnasty grudnia, żadnego sms -a nie otrzymałem i żaden starszy nie zadzwonił. Chyba się udało i mam spokój. Jak na razie heheh :)
Do mnie nie dzwonią już ponad 14 lat.  ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 18 Grudzień, 2018, 21:35

Nadaszyniaku wiem jak się to skończy. Odsłuchałem wiele komitetów. Mam trzy tematy, które poruszę. Czwarty w zanadrzu będzie gwoździem do mojej trumny. Chce jeszcze przeżyć swój czas w spokoju i zgodzie ze samym sobą.
Jatiw-Gandalf Szary
Mogę tylko życzyć Tobie powodzenia które będzie znikome oraz żelaznych nerwów w niedługim czasie takiego nadchodzącego spotkania (to nie uniknionie, kwestia czasu), lecz przez wypunktowanie im w oczy wiele spraw jakie przedstawisz z swojej strony sprawi osobistą wielką satysfakcję, być może ktoś z nich? w przyszłości zmieni zdanie  na temat sekty, choć wiadomo beton to beton, ale cuda się zdarzają- pozdrawiam 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 19 Grudzień, 2018, 09:16
Sześć saszetek positivum i do przodu Gandalf :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: matowa w 19 Grudzień, 2018, 11:01
Dopiero teraz przeczytałam początek wątku. Jestem w podobnej sytuacji. Nawet nie pamiętam, kiedy przestałam oddawać owoc, chyba będzie rok. Na szczęście nie ogłaszają tego w zborze (pytałam na wizycie pasterskiej, a przy okazji innej powiedziałam co myślę o przekazywaniu przebiegu rozmów swoich żonom - plotkarom. Może nie będą chcieli mnie gorszyć :)).
Na rozmowie powiedziałam, że sama nie wiem dlaczego i taki okres w życiu, wszystko naraz. Wiadomości dostaje tylko od sióstr zaangażowanych w wysyłanie efektów pracy mistrzów photoshopa :p.
U mnie jest o tyle gorzej, że poza psychiką, która bardzo ucierpiała, trudno mi się postawić po jednej stronie.  prostego powodu - nigdy głęboko nie analizowałam nauk, bo nie znajdywałam na to czasu. Na zebraniach krążyłam myślami. Nikt wykształcony duchowo ze mną nie studiował. Wierzyłam, że to prawda na podstawie słów "poznacie ich po ich owocach", widząc  tylko miłość. A teraz muszę to sobie jakoś przegadać. Jak widzę jakieś zdjęcia znajomych albo filmiki ze zgromadzeń (pomijając dokładną treść programu), czuję, że tęsknię. Ale wewnętrznie nie potrafie tam być... nie potrafię nazwać tego wybudzeniem.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Kate Walker w 19 Grudzień, 2018, 11:41
Twój wątek jest mi bardzo bliski bo mam podobną sytuację. W listopadzie zapomnieli o Nas , tak przynajmniej mi się wydawało.Myślałam że jak będę zdawać owoc to dadzą spokój na jakiś czas.W tym miesiącu nie odpuszczają .Najpierw smsy od starszych . Teraz chcą się umówić na kolejną wizytę.Poprzednie odmawialiśmy z mężem.Na tą się zgodzimy ,bo i tak nie odpuszczą chcą wiedzieć co się dzieje z Nami .Byliśmy zawsze  aktywnymi głosicielami a tu nagle przestaliśmy chodzić na zebrania i zbiórki. Jestem ciekawa co będą mówić.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 19 Grudzień, 2018, 12:59
Również bardzo bym chciała żeby to wszystko było poza mną nie udzielam się w żadnej dziedzinie w org zdaję tylko fikcyjny owoc... mnie grupowy o nic nie męczy bo to taka niedorajda życiowa pewnie myśli że jak się nie odezwie to problem sam się rozwiąże
Sama nie odchodzę zapewne z braku wystarczającej odwagi może sami się mnie pozbędą jak wpadnie im kilka zdjęć z moim udziałem, które pojawiły się na wielu forach społecznościowych...
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: julia7 w 19 Grudzień, 2018, 15:14
mnie grupowy o nic nie męczy bo to taka niedorajda życiowa (...)

Niedorajda życiowa, tzn., że jest rzyciowy :D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 19 Grudzień, 2018, 15:20
Niedorajda życiowa, tzn., że jest rzyciowy :D

Nic dodać nic ująć 😂
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 19 Grudzień, 2018, 15:24
Nic tylko kopnąć go w rzyć
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 19 Grudzień, 2018, 15:27
Nic tylko kopnąć go w rzyć

Żebyś Ty wiedział jaką chęć mam na to 😁
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 30 Grudzień, 2018, 21:34
Dziś 30 grudnia, jakby nie patrzeć to pierwszy miesiąc mej oficjalnej nieczynności duchowej. Żadnego telefonu, żadnego sms, żadnego skamlania o owoc ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 30 Grudzień, 2018, 21:42
Dziś 30 grudnia, jakby nie patrzeć to pierwszy miesiąc mej oficjalnej nieczynności duchowej. Żadnego telefonu, żadnego sms, żadnego skamlania o owoc ;D
a w jakich miesiącach Twój zbór przeżywa obsługę? Zazwyczaj są 2x w roku więc jest napewno jakiś miesiąc w pierwszej połowie roku gdy szykują się do wizyty nadzorcy obwodu który pyta m.in. o nieregularnych i o nieczynnych. Byłoby zaslugą godną pochwały gdyby mogli powiedzieć "mamy takiego Gandalfa co osłabł w wierze i był nieregularny, ale brat Kazio odwiedził go, zachęcił do głoszenia i na nowo uaktywnił"; oczywiście dążąc do tego celu musieliby Ciebie odwiedzić (a więc zakłócić Tobie Twój "święty spokój")
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 30 Grudzień, 2018, 21:49
a w jakich miesiącach Twój zbór przeżywa obsługę? Zazwyczaj są 2x w roku więc jest napewno jakiś miesiąc w pierwszej połowie roku gdy szykują się do wizyty nadzorcy obwodu który pyta m.in. o nieregularnych i o nieczynnych. Byłoby zaslugą godną pochwały gdyby mogli powiedzieć "mamy takiego Gandalfa co osłabł w wierze i był nieregularny, ale brat Kazio odwiedził go, zachęcił do głoszenia i na nowo uaktywnił"; oczywiście dążąc do tego celu musieliby Ciebie odwiedzić (a więc zakłócić Tobie Twój "święty spokój")
[/b][/size]
Obsługa już była. W grudniu ubiegłego roku podczas wizyty NO wykręciłem niezły czas w głoszeniu dobrej nowiny. O tej obsłudze na przełomie jesieni i zimy dowiedziałem się już przypadkiem. I szczerze powiem nie pamiętam czy było to w Październiku czy Listopadzie. Wiesz Sebastianie nie chce mi się pamiętać o tych sprawach. Na razie cieszę się ze  swego pierwszego miesiąca, gdzie mam spokój. Wiem, że będąc w orgu jest to ułuda, ale jest to mały kroczek do mojej wolności!! I za to wypije :D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 30 Grudzień, 2018, 21:57
jeśli obsługa była tak niedawno (zaledwie kilka tygdni temu) ale mimo tego nikt nie pofatygował się po owoc ani nawet nie wysłał sms-a - to jest to naprawdę dobra wiadomość

gdyż to znaczyłoby że Twoja nieaktywność (brak owocu) "powinny" zostać zauważone, a nadzorca obwodu powinien wśród wniosków pokontrolnych napisać "macie odwiedzić brata Gandalfa"

niewykonywanie wniosków pokontrolnych albo wykonywanie ich od niechcenia (np. sporządzenie notatki "nie zastaliśmy nikogo w domu") świadczy o tym że jest prawdopodobne że (oby dłużej ale) co najmniej do wiosny (okres przedpamiatkowy) będziesz mieć spokój...
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 30 Grudzień, 2018, 22:03
Pewnie tak, ale na wizytę pasterską się szykuję. Cóż takie życie, ale nie mam już przyjaciół w zborze ( na palcach jednej ręki można ich policzyć, a nie wiem ile zostanie po mojej wizycie pasterskiej).
Ale to i dobrze widzę pozytyw całej tej sytuacji. Napiszę w styczniu co dalej. 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 30 Grudzień, 2018, 22:26
Dziś 30 grudnia, jakby nie patrzeć to pierwszy miesiąc mej oficjalnej nieczynności duchowej. Żadnego telefonu, żadnego sms, żadnego skamlania o owoc ;D
Muszę Cię pocieszyć Gandalfie swoim przykładem, byś nie czuł się taki opuszczony przez swoich lokalnych pasterzy.  ;) Otóż ja po niepodpisaniu kwitu odnośnie zgody na przetwarzanie danych osobowych przestałem zdawać owoc począwszy od owocu za maj. W takiej decyzji pomógł mi starszy, który po informacji ode mnie, że nie podpisuję "kwitu" postraszył mnie, że zrobię jak chcę bo to moja sprawa ale "wylecę z kartotek" czy coś w tym stylu. Przez pół roku miałem spokój, aż tu na początku grudnia najpierw sms o owoc a potem telefon od starszaka (innego niż ten od kwitka), że brakuje mu mojego owocu. Wyjaśniłem spokojnie, że ja nie zdaję owocu i powinien się zorientować, że nie zdaję bo taki stan już trwa pół roku. On mi na to, że każdy sługa Jehowy zdaje owoc. Ja na to, że ja nie zdaję bo nie podpisałem kwitu i starszy zboru powiedział mi że wyleciałem z kartotek. Skoro więc nie ma mojej karty to owocu nie zdaję. Próbował wyciągnąć ode mnie nazwisko tego starszego, ale ja powiedziałem, że nie mam uprawnień do przetwarzania niczyich danych osobowych a ponadto to otrzymałem te wytyczne od starszego jako funkcjonariusza a nie osoby prywatnej więc nazwisko nie ma tu żadnego znaczenia jeśli Jehowa kieruje zborami poprzez starszych. "Czekam" teraz i ja na dalszy rozwój wypadków.  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 30 Grudzień, 2018, 22:31
To ciekawe, bo ja też kwitu nie podpisałem o przetwarzaniu danych osobowych. No ale co zbór to inne zasady, zobaczymy co będzie.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 30 Grudzień, 2018, 23:05
To ciekawe, bo ja też kwitu nie podpisałem o przetwarzaniu danych osobowych. No ale co zbór to inne zasady, zobaczymy co będzie.
moje trzy grosze:
Z dalekiego wschodu w styczniu odwiedzą Ciebie trzej królowie z darem (s-77), bo powinni się zastosować do RODO
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 30 Grudzień, 2018, 23:09
To ciekawe, bo ja też kwitu nie podpisałem o przetwarzaniu danych osobowych. No ale co zbór to inne zasady, zobaczymy co będzie.
Wydaje mi się, że chyba nigdzie nie jest zasadą, że niepodpisanie kwitu miałoby zwalniać ze zdawania owocu.  No ale skoro usłyszałem (w intencji wypowiadającego chyba jako karę dla mnie), że wylatuję z kartotek, to uchwyciłem się tej myśli i skoro nie ma mojej kartoteki to nie ma gdzie wpisywać owocu. Śmieszy mnie ta cała sytuacja tym bardziej, że ukazuje jak mało znaczące są takie sprawy jak głoszenie, jak zdrowie duchowe, jak właściwe zrozumienie u szeregowego głosiciela.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 31 Grudzień, 2018, 10:59
Tak trzymaj bracie Gandalf :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 05 Styczeń, 2019, 20:35
Dziś 5 grudnia 2019 r. otrzymałem kolejnego sms o owoc od swego nadzorcy grupy. Właściwie można powiedzieć, że od grudnia ub.r. jestem oficjalnie nieregularny w głoszeniu. Oczywiście nie odpisałem na sms - a. Ostatecznie odpiszę, że nie mam owocu. Zobaczę jak zareagują.
Pozdrawiam wszystkich miksujących się od Orga.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: zenobia w 05 Styczeń, 2019, 20:49
Do mnie dzwonili tylko dwa razy ; raz , siostro musze miec twoj owoc , ja na to ;jak musisz to napisz 2 godz.
na następny miesiac o owoc powiedziałam , ze nie mam i wiecej nie dzwonił .
Odpisz sms , niech sobie zapisze .
Im i tak chodzi o papierki
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 05 Styczeń, 2019, 20:58
Dziś 5 grudnia 2019 r. otrzymałem kolejnego sms o owoc od swego nadzorcy grupy. Właściwie można powiedzieć, że od grudnia ub.r. jestem oficjalnie nieregularny w głoszeniu. Oczywiście nie odpisałem na sms - a. Ostatecznie odpiszę, że nie mam owocu. Zobaczę jak zareagują.
Pozdrawiam wszystkich miksujących się od Orga.
Im wcześniej coś odpiszesz tym wcześniej możesz spodziewać się odpowiedzi. Zależy więc co chcesz osiągnąć.
 ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 05 Styczeń, 2019, 21:02
Im wcześniej coś odpiszesz tym wcześniej możesz spodziewać się odpowiedzi. Zależy więc co chcesz osiągnąć.
 ;)
[/b][/size]
Jak to co? Aby o mnie zapomnieli!!!!
Ps. Nie mam zamiaru odpisywać. Skoro na ulicy mnie nie poznają to również mogą nie dzwonić.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 05 Styczeń, 2019, 21:22
Miałem na myśli radę, byś nie spieszył się z odpowiedzią. Ja tak robię, że nie odpisuję a owocu nie zdaję od maja. Teraz jakoś na jesień (wrzesień październik) zmienił się nadzorca grupy służby czy jakoś tak  ;)). Nie dostaję już od niego powiadomień o zbiórkach, broadcastingach i innych głupotach. Nie wiem czy to wynik nie podpisania kwitu Rodo (moja żona podpisała i smsy dostaje mimo że solidarnie nie "głosi" od tego samego czasu co ja) a może nie wciągnął po prostu mojego nr tel. na listę adresatów służbowo-teokratycznych.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 05 Styczeń, 2019, 21:29
Miałem na myśli radę, byś nie spieszył się z odpowiedzią. Ja tak robię, że nie odpisuję a owocu nie zdaję od maja. Teraz jakoś na jesień (wrzesień październik) zmienił się nadzorca grupy służby czy jakoś tak  ;)). Nie dostaję już od niego powiadomień o zbiórkach, broadcastingach i innych głupotach. Nie wiem czy to wynik nie podpisania kwitu Rodo (moja żona podpisała i smsy dostaje mimo że solidarnie nie "głosi" od tego samego czasu co ja) a może nie wciągnął po prostu mojego nr tel. na listę adresatów służbowo-teokratycznych.
[/b][/size]
Pozytyw tego jest taki, że tatuś duchowy nie dzwoni, a jedynie nadzorca grupy. Odpowiem, że nie mam owocu bo nie głoszę, a telefonu nie będę odbierał. Dam oficjalny sygnał o mojej słabości duchowej ale mi już nie zależy.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ruda woda w 05 Styczeń, 2019, 22:31
Dziś 5 grudnia 2019 r.

e aż tak? mamy dopiero 5 stycznia 2019
prorocy, otaczają nas prorocy  ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 06 Styczeń, 2019, 12:58
e aż tak? mamy dopiero 5 stycznia 2019
prorocy, otaczają nas prorocy  ;D

Gandalf jestem z Ciebie dumna :) Nie ugnij się.I bardzo dobrze, że nie chodzisz już głosić czytaj werbować dla Wts
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Rusek w 06 Styczeń, 2019, 13:02
Moja myśl choć nie wiem czy to już było w tym wątku:
Jeśli chcesz żeby o Tobie zapomnieli i żebyś żył na uboczu to nie zdaj owocu i na zebrania nie chodź wcale.

Myślę że jeśli ktoś nie zdaje owocu a pojawia się na jakimś zebraniu to starsi mają z tyłu głowy myśl że coś się dzieje ze owocu nie oddajesz ("coś nie daje Ci głosić") i będą drazyc temat.

Jak Cię nie ma na zebraniach, w służbie i nic nie oddajesz to masz etykietę nieczynnego i tylko od czasu do czasu będą coś robić.

Tak przynajmniej było w moim byłym zborze. Były jednostki nieczynne od wielu lat i mieli spokój.

Tylko co zbór to obyczaj. Trzymaj się. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 06 Styczeń, 2019, 13:24
Takie osoby trzymają jak św.Graal - jako numer statystyczny aby spadek nie był widoczny, chyba że już cosik poważnego- to zaczynają drążyć i krążyć służbiste marionetki (Ww)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 07 Styczeń, 2019, 20:41
 :) Gandalfie wpadła mi do głowy taka myśl. Zorientowałem się, że dość dobrze znasz brata Dżefreja (notabene Brata Króla). To wszakże jeszcze lepiej aniżeli byś samego Pana Boga za stopy chwycił  ;). Powinieneś szepnąć Dżefrejowi słówko, by ten ustawił starszaków z Twojego rodzimego zboru aby dali Ci spokój. Wszakże masz ważne zadanie jako prywatny korespondent i kronikarz Brata Króla. Toż to te zapowiedziane Nowe Zwoje wychodzą między innymi spod Twego pióra.  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: matowa w 09 Styczeń, 2019, 14:36
Ja nie głoszę i nie chodzę na zebrania i starsi po wizycie pasterskiej, na która się zgodziłam już dali mi spokój ;). Poszłabym z ciekawości na zebranie, ale boję się ponownego ataku, więc może wybiorę się do innego zboru albo na zgro. Chciałabym zobaczyć, jak po prawie roku odbieram przedstawiane tam informacje. Teraz nie wiem, czy tęsknię, czy mam niechęć. Co myślicie?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 09 Styczeń, 2019, 16:27
Ja nie głoszę i nie chodzę na zebrania i starsi po wizycie pasterskiej, na która się zgodziłam już dali mi spokój ;). Poszłabym z ciekawości na zebranie, ale boję się ponownego ataku, więc może wybiorę się do innego zboru albo na zgro. Chciałabym zobaczyć, jak po prawie roku odbieram przedstawiane tam informacje. Teraz nie wiem, czy tęsknię, czy mam niechęć. Co myślicie?
matowa- wnioskuję po tym poście, gdzieś głęboko odzywa się cząstkowa tęsknota za (Ww), ale najprawdopodobniej to pewna tęsknota za osobami, które znasz i jakimś sentymentem związana jesteś, co nie nadepnęli na Twój odcisk (możne się mylę w tak odważnym wniosku)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: matowa w 09 Styczeń, 2019, 16:33
matowa- wnioskuję po tym poście, gdzieś głęboko odzywa się cząstkowa tęsknota za (Ww), ale najprawdopodobniej to pewna tęsknota za osobami, które znasz i jakimś sentymentem związana jesteś, co nie nadepnęli na Twój odcisk (możne się mylę w tak odważnym wniosku)

Błąd. Za osobami w ogóle nie tęsknię. Mam tam tylko część rodziny, z który nigdy nie byłam mocno związana. Zawsze miałam więcej znajomych w świecie, nigdy nie miałam przyjaciół w zborze, a jak już, to na chwilę :). Czasem tęsknię, jak przypomnę sobie ten spokój ducha, pewność i miłą atmosferę, inną od tej w świecie. Chcę po prostu pójść i zobaczyć, czy będę się brzydzić tym co słyszę, czy nie.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 09 Styczeń, 2019, 16:41
Błąd. Za osobami w ogóle nie tęsknię. Mam tam tylko część rodziny, z który nigdy nie byłam mocno związana. Zawsze miałam więcej znajomych w świecie, nigdy nie miałam przyjaciół w zborze, a jak już, to na chwilę :). Czasem tęsknię, jak przypomnę sobie ten spokój ducha, pewność i miłą atmosferę, inną od tej w świecie. Chcę po prostu pójść i zobaczyć, czy będę się brzydzić tym co słyszę, czy nie.

Idź i sprawdź. Dopóki się nie przekonasz nie będziesz pewną ja byłam pół roku temu i przekonałam się na własnej skórze jak jest. To są Twoje odczucia, Twoje emocje, Twoje decyzje i tylko to się liczy nic poza.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 09 Styczeń, 2019, 16:48
Błąd. Za osobami w ogóle nie tęsknię. Mam tam tylko część rodziny, z który nigdy nie byłam mocno związana. Zawsze miałam więcej znajomych w świecie, nigdy nie miałam przyjaciół w zborze, a jak już, to na chwilę :). Czasem tęsknię, jak przypomnę sobie ten spokój ducha, pewność i miłą atmosferę, inną od tej w świecie. Chcę po prostu pójść i zobaczyć, czy będę się brzydzić tym co słyszę, czy nie.
matowa- to pomyliłem się-zonk dla mnie , przepraszam lecz wyciąganie błędnych wniosków, to rzecz ludzka nikt z Nas nie jest doskonały  :) :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: matowa w 09 Styczeń, 2019, 17:00
matowa- to pomyliłem się-zonk dla mnie , przepraszam lecz wyciąganie błędnych wniosków, to rzecz ludzka nikt z Nas nie jest doskonały  :) :)

Jasne, że tak :). Twoje myślenia jest zrozumiałe, bo większość osób tak ma. Ja nie byłam trzymana pod kloszem i nie stroniłam od żadnego towarzystwa świeckiego :P.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 09 Styczeń, 2019, 17:03
Błąd. Za osobami w ogóle nie tęsknię. Mam tam tylko część rodziny, z który nigdy nie byłam mocno związana. Zawsze miałam więcej znajomych w świecie, nigdy nie miałam przyjaciół w zborze, a jak już, to na chwilę :). Czasem tęsknię, jak przypomnę sobie ten spokój ducha, pewność i miłą atmosferę, inną od tej w świecie. Chcę po prostu pójść i zobaczyć, czy będę się brzydzić tym co słyszę, czy nie.
:) Czy zatem to co czujesz to nie objaw odstawienny? Tak jak alkoholik tęskni za kieliszkiem, lampką lub choćby kuflem. Krzepiący pokarm przygotowany przez Niewolnika Kłamliwego i Przebiegłego działa jak narkotyk. Wiadomo, że jest zły ale i tak miło posłuchać tych lekko wchodzących bajeczek.  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: matowa w 09 Styczeń, 2019, 17:05
:) Czy zatem to co czujesz to nie objaw odstawienny? Tak jak alkoholik tęskni za kieliszkiem, lampką lub choćby kuflem. Krzepiący pokarm przygotowany przez Niewolnika Kłamliwego i Przebiegłego działa jak narkotyk. Wiadomo, że jest zły ale i tak miło posłuchać tych lekko wchodzących bajeczek.  ;)

Myślę, że może być to wina jeszcze nie do końca sprecyzowanych poglądów i braku pewności co do ich kłamliwości.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 09 Styczeń, 2019, 17:19
Jasne, że tak. Każdy wierzy w to co chce. Wolna wola. Świadkowie jednak nie uczą prawdy o Bogu, skoro w tych samych kwestiach są autorami różnych nauk, no chyba, że prawda zmienia się wraz z upływem czasu. Jak dla mnie to bardzo niebezpieczna sekta, dla której wielu straciło już życie i nadal traci. Czy warto w imię kłamstw?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 09 Styczeń, 2019, 17:20
:) Czy zatem to co czujesz to nie objaw odstawienny? Tak jak alkoholik tęskni za kieliszkiem, lampką lub choćby kuflem. Krzepiący pokarm przygotowany przez Niewolnika Kłamliwego i Przebiegłego działa jak narkotyk. Wiadomo, że jest zły ale i tak miło posłuchać tych lekko wchodzących bajeczek.  ;)

Zgadzam się z tym w 100 procentach to może być objaw odstawienny. Ja też tak miałam, że musiałam iść na zebranie jeszcze kilka razy tylko po to żeby się przekonać, że tam wcale nie ma żadnego spokoju ducha, pewności czy miłej atmosfery.To wszystko jest udawane.Ta ich sztuczna troskliwość, plastikowe uśmiechy i dowalanie( niby z troski).Wiadomo, że jakbyś Matowa poszła do swojego zboru to by starsi podeszli i zaczęli wypytywać co tam u Ciebie? Masz jakieś problemy chociaż na wszelkie problemy jest jedna odpowiedź zaufaj Jehowie.I choćbym zdychała z głodu to nikt od Świadków z chlebem by nie przyszedł prędzej sąsiedzi nie świadkowie by mi kupili.Chociaż gdybym opowiedziała to Świadkom to by stwierdzili, że to Jehowa pokierował tak, że dostałam chleb.Przykre jest to że Bóg Jehowa musi posługiwać się ludźmi ze świata, żeby jego zainteresowani a nawet ochrzczeni Świadkowie otrzymali jakąkolwiek pomoc materialna czy fizyczną.Gdyby tak oddać wszystko w ręce Świadków Jehowy to Ci których oni uważają za odstępców nie mieli by dostępu nawet do pomocy medycznej ponieważ opuścili zbór
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: ihtis w 09 Styczeń, 2019, 17:56
Jasne, że tak. Każdy wierzy w to co chce. Wolna wola. Świadkowie jednak nie uczą prawdy o Bogu, skoro w tych samych kwestiach są autorami różnych nauk, no chyba, że prawda zmienia się wraz z upływem czasu. Jak dla mnie to bardzo niebezpieczna sekta, dla której wielu straciło już życie i nadal traci. Czy warto w imię kłamstw?

Czy istnieją kryteria prawdziwości głoszonej prawdy. Jeżeli uznamy, że prawda może się zmieniać, to Świadkowie mogą głosić prawdę.  ;D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 09 Styczeń, 2019, 18:05
Czy istnieją kryteria prawdziwości głoszonej prawdy. Jeżeli uznamy, że prawda może się zmieniać, to Świadkowie mogą głosić prawdę.  ;D
:) "Cóż to jest prawda?" ;) Każdy może dawać jej świadectwo  :) nawet kłamca, nie do końca wierny swemu mianu  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 10 Styczeń, 2019, 08:02
Czy istnieją kryteria prawdziwości głoszonej prawdy. Jeżeli uznamy, że prawda może się zmieniać, to Świadkowie mogą głosić prawdę.  ;D
wg mojej wiedzy i wg mojego doświadczenia życiowego prawda może zmieniać się tylko wtedy gdy zmienia się podstawa jej sformułowania

dotyczy to np. prawa podatkowego (kiedyś pewne działania były dozwolone, dzisiaj prawo surowo ich zabrania) albo rozwoju biologicznego (kiedyś prawdą było że jestem nastolatkiem dzisiaj prawdą jest że jestem człowiekiem w średnim wieku a za kilkadziesiąt lat prawdą będzie stwierdzenie "Sebastian jest starcem") ale nie powinno dotyczyć religii (Biblia jest niezmienna)

kwestię tego "co jest prawdą" komplikuje także okoliczność że prawdę można rozpatrywać obiektywnie lub subiektywnie
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 10 Styczeń, 2019, 09:03
wg mojej wiedzy i wg mojego doświadczenia życiowego prawda może zmieniać się tylko wtedy gdy zmienia się podstawa jej sformułowania

dotyczy to np. prawa podatkowego (kiedyś pewne działania były dozwolone, dzisiaj prawo surowo ich zabrania) albo rozwoju biologicznego (kiedyś prawdą było że jestem nastolatkiem dzisiaj prawdą jest że jestem człowiekiem w średnim wieku a za kilkadziesiąt lat prawdą będzie stwierdzenie "Sebastian jest starcem") ale nie powinno dotyczyć religii (Biblia jest niezmienna)

kwestię tego "co jest prawdą" komplikuje także okoliczność że prawdę można rozpatrywać obiektywnie lub subiektywnie
:) Jednakowoż okazuje się, że co innego mogłem przeczytać w Biblii (BiZTB) w latach 80-tych u.w. a co innego odczytam dziś (Przekład Srebnomieczny).  ;) Jest łatwiej, bo niektórych fragmentów już nie ma, więc mniej czytania a i prawda łatwiejsza do wyłowienia.  ::)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 20 Styczeń, 2019, 15:19
Dziś otrzymałem propozycję nie do odrzucenia. Otóż zaproponowano mi spotkanie ze starszymi zboru celem omówienia mojego problemu. Wiadomość dostałem sms. No cóż widzę, że przyjdzie zmierzyć się z rzeczywistością!
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gremczak w 20 Styczeń, 2019, 15:28
Dziś otrzymałem propozycję nie do odrzucenia. Otóż zaproponowano mi spotkanie ze starszymi zboru celem omówienia mojego problemu. Wiadomość dostałem sms. No cóż widzę, że przyjdzie zmierzyć się z rzeczywistością!
A mówiłeś im ,że masz jakiś problem, Czy tylko oni uważają ,że masz problem?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 20 Styczeń, 2019, 15:31
A mówiłeś im ,że masz jakiś problem, Czy tylko oni uważają ,że masz problem?
[/b][/size]
Muszę mieć jakiś problem bo na zebrania nie chodzę i nie zdaje sprawozdania. Toż to choroba zakaźna. A jak inni pójdą w moje ślady to co? Zbór się rozpadnie ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gremczak w 20 Styczeń, 2019, 15:42

Muszę mieć jakiś problem bo na zebrania nie chodzę i nie zdaje sprawozdania. Toż to choroba zakaźna. A jak inni pójdą w moje ślady to co? Zbór się rozpadnie ;)
Mnie jak się czepiali ,że na zebrania nie chodzę to powiedziałem im ,że na sali jest złe towarzystwo. Kazałem im odczytać z biblii kto jest złym towarzystwem.Na sali jest bardzo dużo takich osób. Biblia owi ,że nie należy wśród takich przebywać. Powiedziałem im,że przykładów mogę sypnąć jak z rękawa.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 20 Styczeń, 2019, 16:19

Muszę mieć jakiś problem bo na zebrania nie chodzę i nie zdaje sprawozdania. Toż to choroba zakaźna. A jak inni pójdą w moje ślady to co? Zbór się rozpadnie ;)

 :) Przecież jak nie chodzisz na zebrania i nie głosisz to nie ma kontaktu więc nie zakażasz.  ;) Możesz więc podawać taką argumentację, że odsunąłeś się na bok, niczym chorujący Izraelita wyszedłeś poza obręb obozu zgodnie z wytycznym Jehowy zawartymi w Biblii.

"Trędowaty ma chodzić w rozdartym ubraniu i z rozwichrzonymi włosami, ma też zasłaniać usta i wołać: ‚Nieczysty, nieczysty!’. Będzie nieczysty przez cały czas trwania choroby. A ponieważ jest nieczysty, ma mieszkać w odosobnieniu, poza obozem." [Kapł.13:45,46]

Nie można dbać bardziej niż Ty o zdrowie zboru, a jeśli Cię wykluczą to muszą mieć świadomość, że ściągają na siebie winę krwi, bo wykluczają kogoś kto trzyma się ducha Księgi.  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 20 Styczeń, 2019, 17:57
Nie można dbać bardziej niż Ty o zdrowie zboru, a jeśli Cię wykluczą to muszą mieć świadomość, że ściągają na siebie winę krwi, bo wykluczają kogoś kto trzyma się ducha Księgi.  ;)
[/quote]
[/size]
Obawiam się, że to nie wystarczy hehehe i ta argumentacja spotka się z niezrozumieniem.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 20 Styczeń, 2019, 18:08
Zgodziłeś się na spotkanie?

Mają coś na Ciebie? Wygadałeś się komuś odnośnie swojego stanowiska do organizacji? Jeśli nie to nie musisz się z nimi spotykać nawet jak będą nalegać. Powiedz, że jak będziesz miał potrzebę rozmawiać to sam się do nich zgłosisz, a aktualnie nie czujesz się na siłach rozmawiać. Chyba, że chcesz się z nimi skonfrontować to co innego.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 20 Styczeń, 2019, 18:20
Zgodziłeś się na spotkanie?

Mają coś na Ciebie? Wygadałeś się komuś odnośnie swojego stanowiska do organizacji? Jeśli nie to nie musisz się z nimi spotykać nawet jak będą nalegać. Powiedz, że jak będziesz miał potrzebę rozmawiać to sam się do nich zgłosisz, a aktualnie nie czujesz się na siłach rozmawiać. Chyba, że chcesz się z nimi skonfrontować to co innego.
[/b][/size]
Tylko trochę, głównie o braku miłości oraz o ONZ - cie. Myślę, że to ma być zwykła wizyta pasterska aby ustawić owcę do pionu. Na razie nie odpowiadam, zobaczę czy ponowią próbę kontaktu ze mną. O braku miłości w zborze i tak miałem pasterzom wygarnąć. To co się dzieje w zborach to woła o pomstę do nieba. Przecież jeden drugiemu by łyżeczką oko wydłubał.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: zaocznie wywalony w 21 Styczeń, 2019, 09:35
Pamiętasz co kiedyś napisałem ?
Niestety, ale we wszystkich znanych mi przypadkach (w moim osobistym też) normą jest "cisza i spokój" po odsunięciu się na bok od zboru, ale do czasu - gdy dowiedzą się że masz wątpliwości albo coś do kogoś powiedziałeś, zaczną szukać tzw. haka, więc i zaczynają się "interesować". Tyle że nie w znaczeniu pozytywnym (chociaż w ich własnym mniemaniu pewnie tak myślą) a po prostu chcą mieć dowody, licząc że pewnie coś wygadasz albo zrobisz.
Jak "się interesują" to już powód do niepokoju, bo wiadomo że coś szukają albo i już mają, ale jak na razie za mało na KS.
Niestety, tak jest praktycznie zawsze.
Próbują zabrać się za Ciebie, i "doprowadzić do pionu".
Jeżeli nie mają nic mocnego na Ciebie - nadal możesz jeszcze się trochę "pomigać", ale musisz jak najdłużej unikać kontaktu, a jeśli Ci się to nie uda - w rozmowie musisz unikać mówienia o jakichkolwiek swoich wątpliwościach, czy źle w orgu.
"Brak miłości w zborze", oraz "problemy o których nie chcesz i nie będziesz mówić" - pozwolą jeszcze na jakiś czas odsunąć KS.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 21 Styczeń, 2019, 09:58
Pamiętasz co kiedyś napisałem ?Niestety, tak jest praktycznie zawsze.
Próbują zabrać się za Ciebie, i "doprowadzić do pionu".
Jeżeli nie mają nic mocnego na Ciebie - nadal możesz jeszcze się trochę "pomigać", ale musisz jak najdłużej unikać kontaktu, a jeśli Ci się to nie uda - w rozmowie musisz unikać mówienia o jakichkolwiek swoich wątpliwościach, czy źle w orgu.
"Brak miłości w zborze", oraz "problemy o których nie chcesz i nie będziesz mówić" - pozwolą jeszcze na jakiś czas odsunąć KS.
[/b][/size]

Tak masz rację, ale z drugiej strony jak się spotkasz ze znajomymi i tematy koncentrują się na sytuacji w zborze to trudno czegoś nie chlapnąć. Obojętnie z kim bym się nie spotkał wszyscy narzekają. Człowiek ma wątpliwości i nie ma z kim się nimi podzielić, bo boi się zwyczajnej podpierduchy za 100 punktów. Gdybym miał kolegów w świcie, którzy jeszcze zechcieliby zrozumieć w jakiej sytuacji znajdują się ŚJ z wątpliwościami, to sytuacja wyglądałaby inaczej. Ale dla takich osób samo bycie w tej organizacji to jakiś matrix, a co dopiero napotykane problemy w zborach.
Myślę, że chodzi o doprowadzenie mnie do pionu, temat miłości nie może być decydującym o KS. Natomiast ONZ, cóż mogą zapytać skąd o tym wiem. No chyba że wiedzą o forum. No to w kaczy kuper!!
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 21 Styczeń, 2019, 10:30


Tak masz rację, ale z drugiej strony jak się spotkasz ze znajomymi i tematy koncentrują się na sytuacji w zborze to trudno czegoś nie chlapnąć. Obojętnie z kim bym się nie spotkał wszyscy narzekają. Człowiek ma wątpliwości i nie ma z kim się nimi podzielić, bo boi się zwyczajnej podpierduchy za 100 punktów. Gdybym miał kolegów w świcie, którzy jeszcze zechcieliby zrozumieć w jakiej sytuacji znajdują się ŚJ z wątpliwościami, to sytuacja wyglądałaby inaczej. Ale dla takich osób samo bycie w tej organizacji to jakiś matrix, a co dopiero napotykane problemy w zborach.
Myślę, że chodzi o doprowadzenie mnie do pionu, temat miłości nie może być decydującym o KS. Natomiast ONZ, cóż mogą zapytać skąd o tym wiem. No chyba że wiedzą o forum. No to w kaczy kuper!!
:) No nie, Gandalf, człowiek z Twoim talentem do wymyślania historii zastanawia się skąd wie o ONZ.  :) Po prostu, pomagałeś dziecku, lub dziecku znajomego zrobić referat o ONZ, Ty miałeś jakieś materiały z czasopism a on jakieś z internetu. Zacząłeś to wszystko składać, przeglądać, natknąłeś się na taką a taką informację i doznałeś szoku. Byłeś tak wstrząśnięty, że nie umiałeś zachować tego na chłodno dla siebie i chlapnąłeś tu i ówdzie. Dziś już byś taki wylewny nie był. Przykładowe wytłumaczenie.  ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 27 Styczeń, 2019, 12:42
I stała się zdumiewająca rzecz. W ostatnim czasie odezwały się do mnie osoby, które się ode mnie odsunęły. Z jedną zjadłem nawet obiad i trochę porozmawialiśmy jak za starych dobrych czasów. No i wreszcie padło to pytanie: dlaczego nie chodzę na zebrania. Ale to nie wszystko. Otóż dzień później, rano na godzinę przed zebraniem dostaję sms od pioniera, z którym jeszcze kilka miesięcy temu dosyć często się umawiałem do służby. W sms pyta mnie czy mam zamiar się jeszcze w zborze pokazać i co u mnie słychać.
Dzieło przypadku czy celowe działanie w zborze funkcyjnych?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Kachinas w 27 Styczeń, 2019, 12:54
Moja myśl jest taka, a może pod zasłoną dobra zboru chodzi o to aby wyeliminować podejrzane jednostki, słabych duchowo aby zachować w spójności "zabetonowany" zbór . Dla tych co są w zborze będzie to po prostu pokiwaniem palcem, jak mają nie robić, bo przecież Jehowie się to nie spodoba. Już ciało kierownicze postarało się żeby właśnie Jehowie się to nie podobało :)
Jak pisałem wcześniej, niby duch miłości i troski, a tak naprawdę ma panować żelazna dyscyplina. 
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: franki w 27 Styczeń, 2019, 14:25
Z moich osobistych doświadczeń: Ludzie w zborach czasami włączają ludzkie odruchy, ale to są tylko odruchy, gesty, słowa.
Jednego dnia będzie Cię ściskał, płakał, rozmawiał a za chwilę, po jakimiś Brudcastingu, zgromadzeniu podtruje sie propagandą i wróci na 'właściwe' tory myślenia.
Jeżeli ta odwilż w stosunkach choć trochę dłużej się utrzyma to super, jednak mi się nie udało.
Nie tęsknię za nimi, do tego tanga trzeba dwojga, a oni ludzie z Orga mają zaprogramowane granice. Nie ten beat, do pieśni Królestwa nie potańczysz  :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 28 Styczeń, 2019, 08:22
Nie mają na Ciebie haka to szukają dwóch świadków nie koniecznie osobiście tego samego zdarzenia . Posłużyli się pionierem aby zebrał w esemesach obciążające Cię dowody , przesłuchają braci , którzy Cię gościli i wyrok jak zmierzch nad Tobą zapadnie.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: zaocznie wywalony w 28 Styczeń, 2019, 09:27
Nie mają na Ciebie haka to szukają dwóch świadków nie koniecznie osobiście tego samego zdarzenia . Posłużyli się pionierem aby zebrał w esemesach obciążające Cię dowody , przesłuchają braci , którzy Cię gościli i wyrok jak zmierzch nad Tobą zapadnie.
Zgadzam się w 100%, o czym już też wcześniej pisałem.
Coś wiedzą i coś mają, ale za mało na KS, dlatego intensyfikują działania, żeby zdobyć "konieczne" dowody.
Stąd takie nagłe zainteresowanie. Niestety, w tej sekcie to nic dobrego, bo i nie wynika z pozytywnych pobudek, a z nakazu "strasznych z boru" i prób "przywrócenia do pionu", lub znacznie częściej - po prostu wykluczenia.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: vincent w 28 Styczeń, 2019, 10:31
Potwierdzam. Uważaj na takie przyplywy szczerości i miłości. W tej sekcie wszystko jest warunkowe. Nie zastanawia Cie że nagle wszystko w jednym czasie? 😁
Wiem co mówię. Na mnie polowanie urządzanie kilka razy. Póki co bezskutecznie.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 28 Styczeń, 2019, 12:17
Posłuchaj Harnasia i vincenta coś za milutcy są
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 28 Styczeń, 2019, 12:45
Mnie jak się czepiali ,że na zebrania nie chodzę to powiedziałem im ,że na sali jest złe towarzystwo. Kazałem im odczytać z biblii kto jest złym towarzystwem.Na sali jest bardzo dużo takich osób. Biblia owi ,że nie należy wśród takich przebywać. Powiedziałem im,że przykładów mogę sypnąć jak z rękawa.

dla mnie hit! :-)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 29 Styczeń, 2019, 19:00
Tak jak podejrzewałem ostatnie wydarzenia nie były dziełem przypadku. Dziś zadzwonił telefon, nieznany nr. Odebrałem i kto dzwoni? Jeden z funkcyjnych, starszy zboru. Oczywiście mam tę osobę w kontaktach zdefiniowaną z imienia i nazwiska. Aby uśpić moją czujność zadzwonił z nieznanego mi numeru bez indetyfikacji. Odebrałem ale nie porozmawialiśmy, był zawiedziony. Komedii lub dramatu cdn.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 29 Styczeń, 2019, 19:15
Gandalf Szary-nożyce (Ww) odezwały się, jak wspominałem
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Ola w 29 Styczeń, 2019, 19:25
No to teraz to już tylko z górki...
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gremczak w 29 Styczeń, 2019, 20:46
Tak jak podejrzewałem ostatnie wydarzenia nie były dziełem przypadku. Dziś zadzwonił telefon, nieznany nr. Odebrałem i kto dzwoni? Jeden z funkcyjnych, starszy zboru. Oczywiście mam tę osobę w kontaktach zdefiniowaną z imienia i nazwiska. Aby uśpić moją czujność zadzwonił z nieznanego mi numeru bez indetyfikacji. Odebrałem ale nie porozmawialiśmy, był zawiedziony. Komedii lub dramatu cdn.
Do mnie jak kiedyś starszy dzwonił  to od razu spytałem się czy w sprawie zawodowej czy prywatnej.Jak powiedział ,że w prywatnej.To powiedziałem mu ,że jestem teraz w pracy i nie mogę rozmawiać o prywatnych sprawach.Niech dzwoni po pracy. Rozłączyłem się.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 29 Styczeń, 2019, 21:14
Do mnie jak kiedyś starszy dzwonił  to od razu spytałem się czy w sprawie zawodowej czy prywatnej.Jak powiedział ,że w prywatnej.To powiedziałem mu ,że jestem teraz w pracy i nie mogę rozmawiać o prywatnych sprawach.Niech dzwoni po pracy. Rozłączyłem się.
Zrobiłem podobnie. ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 29 Styczeń, 2019, 21:34
Gandalf Szary-nożyce (Ww) odezwały się, jak wspominałem

Gandalfku podaj mi ten numer na priv Puma tak załatwi że już nikt nie zadzwoni :) Ola fajne zdjęcie :) uściski :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 29 Styczeń, 2019, 21:36
Gandalfku podaj mi ten numer na priv Puma tak załatwi że już nikt nie zadzwoni :)
Nie będę zniżał się do ich poziomu.  Ale dzięki za propozycję pomocy ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gremczak w 29 Styczeń, 2019, 21:49
Zrobiłem podobnie. ;)
No i bardzo dobrze.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 29 Styczeń, 2019, 21:55
tak pół zartem pół serio pisząc, na namolnych starszych zboru można przećwiczyć znalezione w internecie sposoby na pozbycie się namolnych telemarketerów, np. telemarketer dzwoni i mówi:
Cytuj
- dzień dobry, nazywam sie XY dzwonię w imieniu firmy ABC, chcę panu zaproponować...
a my:
sposób pierwszy - udajemy głuchego i krzyczymy do słuchawki: "że co?! niech Pani mówi głośniej! Ja naprawdę nie potrzebuję węgla!"

sposób drugi - udajemy chorego psychicznie: "niech Pani mówi szeptem bo oni mnie podsłuchują, naprawdę! Tak za ścianą czają się rosyjscy szpiedzy, oni mnie podsłuchują, a na mieście jeździ za mną czarna wołga, ja się boję!"

sposób trzeci "kupię od was książkę, ale tylko wtedy jak pani kupi ode mnie moje flamastry!" I nawijamy o flamastrach

odrobina inwencji i każdy z tych sposobów można przerobić na robienie sobie jaj ze starszyzny zborowej...
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Martin w 29 Styczeń, 2019, 21:56
Tak jak podejrzewałem ostatnie wydarzenia nie były dziełem przypadku. Dziś zadzwonił telefon, nieznany nr. Odebrałem i kto dzwoni? Jeden z funkcyjnych, starszy zboru. Oczywiście mam tę osobę w kontaktach zdefiniowaną z imienia i nazwiska. Aby uśpić moją czujność zadzwonił z nieznanego mi numeru bez indetyfikacji. Odebrałem ale nie porozmawialiśmy, był zawiedziony. Komedii lub dramatu cdn.
Napisz list i zakończ ten cyrk.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 29 Styczeń, 2019, 22:08
Nie decyduj za niego to on ma podjąć tą decyzje a nie Ty
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 29 Styczeń, 2019, 22:08
Napisz list i zakończ ten cyrk.
A ty byś tak zakończył, po 30 latach? To nie może tak się zakończyć , nie po tym co wniosłem do tej organizacji. 
Już teraz bym to rozegrał ale jest jeszcze parę osób , na których mi zależy. No i próbuje budować alternatywne życie poza zborem.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 29 Styczeń, 2019, 22:10
odrobina inwencji i każdy z tych sposobów można przerobić na robienie sobie jaj ze starszyzny zborowej
niedawno jeden mentalny odstępca opowiadał mi jak pozbył sie starszego zboru który wydzwaniał do niego kilkanaście razy

odebrał i słyszy w słuchawce brata starszego który "chce sie z nim umówić"

udawał że nie poznaje go po głosie i wypalił do starszego zboru taki tekst: "umówić? ze mną? Po pierwsze nie wiem kim pan jest bo nie rozpoznaje pana po głosie, po drugie jestem heteroseksualny i umawianie sie z mężczyznami na seks mnie nie interesuje, po trzecie jestem żonaty i jakikolwiek seks pozamałżeński ani homoseksualny ani heteroseksualny kompletnie mnie nie interesuje!"

starszego zboru kompletnie zamurowało, nie wiedzial co powiedzieć, rozłączył sie i więcej już nie zadzwonił

pytam rozmówcę skąd taki niestandardowy pomysł, a on na to: "jak zobaczyłem jego nr na ekranie komórki to pomyślałem sobie 'znowu to samo pieprzenie' a ponieważ pieprzenie skojarzyło mi się z seksem więc powiedziałem to co powiedziałem" :)

mój rozmówca pyta mnie jakiego ciągu dalszego można się spodziewać a ja odpowiadam: "pewnie sporządzili i włożyli do akt zborowych notatkę ze brat X ma kłopoty ze słuchem ale wiernie trzyma sie biblijnych zasad moralnych" :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 29 Styczeń, 2019, 22:11
Gandalf nie tłumacz mu się przecież on nie będzie za Ciebie bracie decydował.To ty będziesz z tym musiał żyć.Zrób jak Tobie wygodnie :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 29 Styczeń, 2019, 22:26
z jednej strony rozumiem Gandalfa że unika kontaktu ze starszyzna i że ma ku temu powody.

a z drugiej strony wiem że takie przeciąganie sprawy jest męczące i rozumiem dobre intencje tych którzy doradzają "przerwanie tego cyrku"

tak czy siak, to właśnie Gandalf musi samodzielnie zdecydować co dla niego będzie najlepsze
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Moyses w 29 Styczeń, 2019, 22:37
(...) nie po tym co wniosłem do tej organizacji. 

Teraz wynoś. To jest proste. Przy okazji, zazdraszczam telefonów.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: puma w 29 Styczeń, 2019, 23:00
Teraz wynoś. To jest proste. Przy okazji, zazdraszczam telefonów.

No a czemu do mnie nie zdzwonią? No czemu?no bo oni do mnie raz a ja do starszych po trzy razy do pionierki po sześć albo więcej a do Nadarzyna ze 16 razy i już i kto więcej razy zadzwonił?No kto? I jak mi powiedziała żebym nie dzwoniła to jej powiedziałam, ze może przestane po armagedonie chyba że starsi bedą do mnie dzwonić to ja będe do niej dzwonić i że jakoś wcześniej nie przeszkadzało nie raz 4 razy w tygodniu u mnie byli jak było studium i dzwonili.Darmówki się ma no ba pewnie że się ma :D
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 30 Styczeń, 2019, 12:27
Napisz list i zakończ ten cyrk.

dokladnie, zacznij list od tego ze przechodzisz wewnetrza przemiane w Gandalfa Bialego i stad to wszystko :)
a jak nierozumni to trylogie Tolkiena nie obejrza sie doksztalcic nieuki jedne a nie wydzwaniac po proznicy do uczciwych ludzi

troche zartuje oczywiscie, sam pan wiesz lepiej do robic
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: WIDZĘ MROKI w 30 Styczeń, 2019, 12:38
A ty byś tak zakończył, po 30 latach? To nie może tak się zakończyć , nie po tym co wniosłem do tej organizacji. 
Już teraz bym to rozegrał ale jest jeszcze parę osób , na których mi zależy. No i próbuje budować alternatywne życie poza zborem.

To jest Twoja indywidualna sprawa, ja na początku chciałem napisać list, przecież byłem w tej secie, tak myślałem na on czas, ponad 33lata, ale jak dotarło do mnie że nigdy ś. j. NIE BYŁEM, ja się tylko do nich przyłączył, a ś. j. w Polsce jest około 200, stwierdziłem, że żadnego listu nie będę pisał, a swoje będę robił.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 06 Marzec, 2019, 20:15
No to niezły pasztet. Od półtora miesiąca dzwoni do mnie dwóch starszych. Regularnie po zebraniu służby oraz po zebraniu niedzielnym mam telefon. Przyjąłem technikę nie odbierania telefonu. W ubiegłym tygodniu zmienili taktykę. Oprócz połączenia otrzymałem propozycję wizyty pasterskiej za pomocą sms. Najpierw na sali, a w ubiegłą niedzielę u mnie w domu. Oczywiście nie odebrałem i nie odpowiedziałem na sms. Ale dziś przed jakąś godziną nastąpiła zmiana techniki na bardziej bezpośrednią. Najpierw telefon, jeden po drugim, a pół godziny później wjazd na chatę. Siedzę w domu, a tu nagle dzwonek do drzwi, otwieram a tu dwóch starszych chcą rozmawiać. No oczywiście nie zgodziłem się. W sumie wszystko bardzo grzecznie się odbyło, ja podziękowałem za wizytę, oni trochę naciskali na spotkanie. Powiedziałem, że niebawem na zgromadzeniu się spotkamy i na pamiątce. Pożegnali się i poszli.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 06 Marzec, 2019, 20:35
Gandalf Szary-nożyce (Ww) odezwały się, jak wspominałem
Witaj Gandalf Szary - ONI NIE POPUSZCZĄ, zajadle tropić Ciebie będą aż dopadną i zagryzą z  fanatycznej miłości do JEHOWY, jak lud składający ofiarę z dzieci dla BAALA- bądź przebiegły jak lis i działaj mądrze w starciu z tym diabelskim pomiotem - ODWAGI - tego Tobie życzę  :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 19 Sierpień, 2019, 21:52
Otóż mam wreszcie spokój, zapomniany na uboczu organizacji. Ostatnią wiadomość jaką dostałem to 28 kwiecień 2019 r. Piszę to aby inne osoby wiedziały, że można się jednak osunąć w niebyt organizacyjny. Nie rozwiązuje to jednak problemu przynależności do organizacji i przypadkowych spotkać na ulicy, gdy stoją na stojąco przy stojaku. Następuje wówczas dziwna konsternacja. Nie wiadomo jak się mają zachować w stosunku do mojej osoby, zwłaszcza, że ja mówię dzień dobry.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 25 Grudzień, 2019, 20:03
No i poszły konie po betonie, jak mówił mój kolega z klasy.
Cóż, mój kolega/przyjaciel okazał się wtyką mojego taty duchowego. Szkoda, że tak późno mi to powiedział w moje oczy.
Ja, który wyciągnąłem do niego rękę, gdy był wykluczony, gdy ryzykowałem wykluczeniem przyjmując go w domu, gdy on był wykluczony i w ciężkiej depresji, dupą się do niego nie odwróciłem, a on podszedł mnie jak wąż Ewę i okazał się nasłany przez wodza zboru. Cóż czekam na telefon od władzy zborowej.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 25 Grudzień, 2019, 20:11
Oj chyba zabrakło Twojej roztropności Gandalfie.
Nie oczekuj, że inni będą tak samo zachowywać się, jak Ty. :-\
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 25 Grudzień, 2019, 20:17
Dałem się podejść jak dziecko. Może będzie ciepły komitet, bo nie przebierałem w słowach. Pytanie, będzie podpierducha za 100 punktów, czy nie?
No cóż może już czas.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 25 Grudzień, 2019, 20:20
Przecież powinno być 2-3 świadków. :)
A piszesz o jednym. ;)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 25 Grudzień, 2019, 20:24
Spotkaliśmy się w obecności osób trzecich. Oni też na pograniczu zboru, ale jemu chodziło o mnie. Na koniec spotkania usłyszałem abym zadzwonił do tatusia duchowego. Powiedział mi też, że spóźnił się na spotkanie bo musiał o mojej sytuacji porozmawiać ze starszymi. Tak, że tak!!!!
Roszado ja zmęczony już jestem i nie chce mi się. Może to i lepiej, że stało się jak się stało.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Disorder w 25 Grudzień, 2019, 20:27
Jak się rozmawia na wiadome tematy nawet z zaufanymi osobami to wiadomo, że prędzej czy później wpadnie się na minę. Ale skoro mleko się rozlało to czy są jacyś inni świadkowie z którymi dzieliłeś się swoimi przemyśleniami? Druga kwestia - przecież rozmowa odbyła się w cztery oczy czyli nie ma świadków jakich słów i wyrażeń konkretnie użyłeś. Więc możesz zmiękczyć temat i przedstawić swoją perspektywę. Będzie słowo przeciwko słowu.

P.S Właśnie doczytałem poprzedni post. Te osoby trzecie w razie czego też złożą zeznania przeciwko Tobie?
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 25 Grudzień, 2019, 20:31
Roszado ja zmęczony już jestem i nie chce mi się. Może to i lepiej, że stało się jak się stało.
Może i dobrze, odpoczniesz od tego ganiania się z nimi.
Dobrze przemyśl jak rozegrasz to, by nie zaszkodziło to Twej psychice.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 25 Grudzień, 2019, 20:31
W sześć oczu. Wypierać się, zmiękczać? Dziś myślałem jak prowadzić rozmowę. Nie chce mi się kłamać i brzydzę się kłamstwem. W sumie podważyłem wiarygodność organizacji w oczach Bożych.

Nie wiem jak te osoby trzecie zareagują.

No zobaczymy, czy pójdzie do starszych, jutro zebranie. Najpóźniej jutro albo w piątek powinienem mieć telefon.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Cytryna w 25 Grudzień, 2019, 20:42
Gandalf,zrzuć to brzemię,ono ciąży,bardzo ciąży.Zakończ sam tzn głupio napisałam-nie chce byś odebrał,że narzucam najlepsiejsze rozwiązanie.Ja nie chciałam dać się zgnoić-po prostu na tamtym etapie przypłaciłabym to zdrowiem.Jeżeli Ty jesteś na innym etapie,to co innego.
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Aliki w 26 Grudzień, 2019, 00:57
Gandalf, chyba nie chcesz przechodzić przez to bagno jakim jest KS? Na pewno wiesz jak to wygląda... Trzech kolesi spotyka się tylko po to by z satysfakcją czwartego wdeptać w ziemię...
Napiszę jak to niedawno rozegrała moja koleżanka. Otóż przygotowała list o odłączeniu i paru sąsiadów, bo to jeszcze nie miał być KS, tylko wstępne spotkanie. Zaprosiła dwóch pastuszków do siebie tzn pod blok i w obecności 6 świadków powiedziała co myśli o tym całym cyrku Strażnicowym. Wręczyła list, nawet jej potwierdzili pisemnie odbiór. A potem odebrała gratulacje od sąsiadów :)
Tytuł: Odp: Święty spokój!
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 26 Grudzień, 2019, 09:04
Ja słyszałem ostatnio o kobiecie, która przeszła oba komitety.
A później na końcu powiedziała im, że się będzie odwoływać do Nadarzyna i opisze wszystko co wie o zborze.
Powiedziała później, że tylko dla ich głupich min warto było przejść całe procedury. Bo zatkało ich. Myśleli, że ona nie wie że może się do Nadarzyna odwołać.
Napisała list do Nadarzyna na 12 stron.
Opisała wszystko co widziała tam przez lata bo była ŚJ ponad 30 lat.
Mieli pewnie pełne galoty strachu.

Zapewne ten list nic nie da, ale jej ulżyło. :)
Poza tym może nic tym starszym nie zrobią dziś, ale kiedyś, gdy jeszcze w czymś podpadną, to wyciągną im ten list.
Powiedzą im: my tu mamy zeznania czy kwity na was. ;D

Poza tym ona wysyłając do Nadarzyna oczywiście nie dała im przeczytać.
Jeśli mają coś na sumieniu to czują się niekomfortowo. ;)