Ta sala na ulicy Rymera?
Była wybudowana z cegły klinkierowej rozbiórkowej z jakiejś starej cegielni czy koksowni.
Tak troszkę stylowo wyglądała.
Sam dużo czasu poświęciłem przy budowie.
Najpierw, kiedy jeszcze jej budowa nie ruszyła, to bracia i siostry, całymi dniami klupali tę cegłę. Była ona z odzysku z innych starych po niemieckich budynków. Aż się wtedy dziwiłem, jak można z takich starych odpadów, taką cegłę na elewację nowej wtedy sali odzyskać.. Chociaż dzisiaj widać, że swoje lata ma już za sobą.
Podobnie było w Rokitnicy, gdzie zbudowano salę na prywatnej posesji brata. Po niespełna paru latach od zbudowania jej , brat okazał się odstępcą i powstał ogromny problem. Bo zablokował. wjazd pojazdów na teren jego posesji i chcąc nie chcąc, członkowie tego zboru musięli się zacząć rozglądać za innym miejscem na budowę nowej sali.. Dzisiaj mają tam chyba jedną z piękniejszych w całej Polsce. Ta sala z czerwonej cegły na Rymera, też pewnie niedługo przejdzie w inne ręce.