Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 9 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY  (Przeczytany 73571 razy)

Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #645 dnia: Wczoraj o 20:45 »
    Wielu ludzi "ze świata" było porządnie wku zdenerwowanych, gdy w niedzielę o 8 rano ktoś dzwonił do drzwi, a tym kimś byli Świadkowie Jehowy. Wiadomo, służba nie drużba. Jednak sama Biblia potępia takie praktyki:D

    Art. Pozwalajmy bezustannie świecić naszemu światłu (NSK nr 12/95)

    "3 Starsza wiekiem siostra głosi wczesnym rankiem na miejscowej plaży. Spotyka tam sprzątaczki, niańki, urzędników bankowych i inne osoby odbywające poranny spacer nadmorską promenadą."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/201995451?q=g%C5%82osi+rankiem&p=par#h=14
***
    A teraz zaskakująca odpowiedź prosto z Przekładu Nowego Świata.

Przysłów 27:14 Gdy ktoś z samego rana głośno błogosławi bliźniego,
będzie mu to poczytane za przekleństwo.

 8-)
Czy warto zrywać relacje z powodu omylnej Strażnicy?


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 944
  • Polubień: 5415
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #646 dnia: Wczoraj o 21:01 »
    Wielu ludzi "ze świata" było porządnie wku zdenerwowanych, gdy w niedzielę o 8 rano ktoś dzwonił do drzwi, a tym kimś byli Świadkowie Jehowy. Wiadomo, służba nie drużba. Jednak sama Biblia potępia takie praktyki:D

    Art. Pozwalajmy bezustannie świecić naszemu światłu (NSK nr 12/95)

    "3 Starsza wiekiem siostra głosi wczesnym rankiem na miejscowej plaży. Spotyka tam sprzątaczki, niańki, urzędników bankowych i inne osoby odbywające poranny spacer nadmorską promenadą."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/201995451?q=g%C5%82osi+rankiem&p=par#h=14
***
    A teraz zaskakująca odpowiedź prosto z Przekładu Nowego Świata.

Przysłów 27:14 Gdy ktoś z samego rana głośno błogosławi bliźniego,
będzie mu to poczytane za przekleństwo.

 8-)

Z tą godziną w niedziele to przesadziłeś. Były zbiórki do służby polowej przed zebraniem, ale nie o 8.00 rano.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Gremczak

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #647 dnia: Wczoraj o 22:56 »
W Zabrzu na Zaborzu były o ósmej.


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 944
  • Polubień: 5415
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #648 dnia: Dzisiaj o 07:47 »
W Zabrzu na Zaborzu były o ósmej.

I o 8.00 pukaliście do drzwi w niedziele??
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Gremczak

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #649 dnia: Dzisiaj o 08:23 »
I o 8.00 pukaliście do drzwi w niedziele??
Zbiórka pół godziny.
Głoszenie przez telefon ze 40 min.
Ubranie się i wyruszenie w teren.


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 944
  • Polubień: 5415
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #650 dnia: Dzisiaj o 08:41 »
Czyli przy drzwiach gdzieś o 9.00?? U mnie zbiórki były o 9.00 lub 9.30 (dokładnie już nie pamiętam). Pól godziny zbiórki, dojście na teren, no powiedzmy przy drzwiach 9.30 - 9.40. No ale to nie jest 8.00 godzina.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 08:45 wysłana przez Gandalf Szary »
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Światus

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #651 dnia: Dzisiaj o 08:59 »
    Gandalfie, "wczesny ranek", to która Twoim zdaniem godzina?  ;) I czy to nie jest zachęta do podobnego postępowania?
Historia, którą zapamiętałem, miała miejsce między godziną 8 a 9. Weź pod uwagę, że to się działo około 40 lat temu...  :)
Czy warto zrywać relacje z powodu omylnej Strażnicy?


Offline Gremczak

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #652 dnia: Dzisiaj o 09:01 »
Czyli przy drzwiach gdzieś o 9.00?? U mnie zbiórki były o 9.00 lub 9.30 (dokładnie już nie pamiętam). Pól godziny zbiórki, dojście na teren, no powiedzmy przy drzwiach 9.30 - 9.40. No ale to nie jest 8.00 godzina.
Pewnie tak było.


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 944
  • Polubień: 5415
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #653 dnia: Dzisiaj o 09:58 »
    Gandalfie, "wczesny ranek", to która Twoim zdaniem godzina?  ;) I czy to nie jest zachęta do podobnego postępowania?
Historia, którą zapamiętałem, miała miejsce między godziną 8 a 9. Weź pod uwagę, że to się działo około 40 lat temu...  :)

Odnoszę się do praktyki, w której brałem udział. To co pisano w NSK to było w NSK. Pamiętam ze zbiórek i z zebrań że szanowano mir domowy. Podobnie było że służbą popołudniową. Szanowano godz 13.00 w niedzielę gdy wszyscy obiad rodzinny jedli itp.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Gostek

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #654 dnia: Dzisiaj o 10:40 »
W Zabrzu na Zaborzu były o ósmej.




Tak, w tej sali z czerwonej cegły. 😁


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 944
  • Polubień: 5415
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #655 dnia: Dzisiaj o 11:24 »
Napisze jeszcze tylko, że zbiórka w teorii powinna trwać 10-15minut. Ale tak nie było, co niektórzy prowadzący w oparciu o NSK przedstawiali punkt za pomocą pytań i odpowiedzi. To trwało 15 - 20 minut, do tego modlitwa, potem przydział terenów jeżeli była taka potrzeba i ewentualnie w zależności od prowadzącego podział głosicieli w pary. Wszystko najczęściej trwało ok. 30 minut.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Gostek

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #656 dnia: Dzisiaj o 11:57 »
Miałem taką zasadę, że nigdy przed godziną 10tą  do cudzych domów nie chodziłem.
Próbowałem przeforsować, żeby zbiórki zaczynały się najwcześniej właśnie o tej godzinie, ale grono decydentów zawsze odprawiało mnie z kwitkiem, podając jakiś dziwny argument, że to jakieś odgórne ustalenia. I, tak zawsze zbiórki organizowane były o 9.30 bądź w punkt 9..Jak były o 9.30 to na nie jechałem. Bo zanim się po zbiórce hołota rozeszła, to była prawie godzina 10 a, że na tereny musiałem dojechać jeszcze prawie pół godziny to mi to pasowało. Jednak, gdy zbiórki organizowane były równo o 9, to sobie je odpuszczałem. I do służby umawiałem. się indywidualnie około 11za co byłem w zborze przez starszych uważany za rebelianta, ponieważ nie stosowałem się do ich od górnych zasad.
Dla mnie była najważniejsza realna. ocena sytuacji. Bo parę razy, kiedy przyszedłem przed 10, ludzie mi grzecznie zwrócili uwagę, że mają woły dzień od pracy i chcieliby w tym dniu się wyspać..


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 944
  • Polubień: 5415
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #657 dnia: Dzisiaj o 12:12 »
O, u mnie było gorzej. Kiedyś facet mi powiedział, że jak mnie spuści ze schodów to zatrzymam się na parterze. Wziąłem tę groźbę na poważnie i na karcie terenu zaznaczyłem to mieszkanie jako niebezpieczne >:D Ta niedziela to była faktycznie nieszczęśliwa. Ludzie chcieli odpocząć po całym tygodniu pracy, ale i głosiciele także. Cały tydzień jak nie praca, to zbiórki, zebrania i niedziela, też zebranie. A tu oprócz zebrania jeszcze zbiórka i głoszenie. Poraszka na całego :-[ Tak naprawdę to nie było czasu na rodzinę!!
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 12:16 wysłana przez Gandalf Szary »
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 535
  • Polubień: 8993
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #658 dnia: Dzisiaj o 12:17 »
Szanowny Gostku , tumokom strażnicy nie wytłumaczysz, oni czynią swoje powinności nie patrzą na bliźniego.
Kiedyś na spotkaniu STARSZYCH podniosłem tą kwestię pod dyskusję, było wiele uwag oburzenia.
Podniosłem zarzuty że: braterstwo pracuje ma rodziny muszą spełniać obowiązki rodzinne choć jeden dzień w tygodniu (wspólne śniadanie, tekst dzienny ... itp), ludzie też pragną pospać, nie wszyscy są na emeryturze mają  czas wstać rano i zakryć  poranną nudę iść na 9 rano na zbiórkę,  gospodarze również maja swoje obowiązki - wywiązała się dysputa jeden drugiego przekrzykiwał - najwięcej wściekli byli siwi strażnicy  nie wiedzieli co zrobić z  poranną nudą wreszcie  - powiedziałem jasno i wyraźnie nie  bądźmy faryzeuszami rozsądnie podejdźmy do zagadnienia, byli jak wściekłe psy, jednak zbiórki przesunięto w czasie.
 
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 12:20 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline Gostek

Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Odpowiedź #659 dnia: Dzisiaj o 12:42 »
U mnie raz się wywołała burza, bo przenieśli zebranie z niedzieli o 15tej na sobotę o 17tej..
Był problem z miejscem na sali, bo jeden zbór w niedzielę miał zebranie o 10 drugi o 15.
Parę osób że zboru pracowało wtenczas w handlu I sobotni wieczór im po prostu nie pasował. To pamiętam, jak ci emerytowany strażnicy najgłośniej krzyczeli, że w kwestii zebrań - nie ma kompromisów. Że w tym wypadku nie można wystawiać Jehowy na próbę. Podpowiadali nawet  niektórym, żeby sobie pracę zmienili, jak mają problem, żeby na zebranie przyjść.