Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Witam  (Przeczytany 8446 razy)

Offline puma

Odp: Witam
« Odpowiedź #180 dnia: 08 Luty, 2019, 21:12 »
Niby dlaczego, czym Cię przerażam?

Tą znajomością chorób.Ja wolę nie wiedzieć.Ty musisz być bardzo silna psychicznie wytrzymać na takim wolontariacie.Ja raz jeden jedyny byłam w hospicjum i się poryczałam.Nie mogę patrzeć na cierpiących ludzi z udarami, rakami itp... Mięczak jestem


Offline Ola

Odp: Witam
« Odpowiedź #181 dnia: 08 Luty, 2019, 21:17 »
Tą znajomością chorób.Ja wolę nie wiedzieć.Ty musisz być bardzo silna psychicznie wytrzymać na takim wolontariacie.Ja raz jeden jedyny byłam w hospicjum i się poryczałam.Nie mogę patrzeć na cierpiących ludzi z udarami, rakami itp... Mięczak jestem

Gdyby tak wszyscy płakali i się rozczulali kto byłby wsparciem dla chorych ludzi? Widzisz ja to robię bezinteresownie czuję w sobie ogromną chęć pomagania może dlatego jeszcze nie zwariowałam...
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby


Offline puma

Odp: Witam
« Odpowiedź #182 dnia: 08 Luty, 2019, 21:26 »
Wiem, że bezinteresownie bo wolontariat właśnie na tym polega :) Ja po śmierci bliskiej osoby nie jestem w stanie nawet przekroczyć progu szpitala.Jak słyszę  jęki bólu to zaraz mi się przypomina jak moja bliska osoba jęczała bo ją bolało.Po pewnym czasie nawet morfina nie wystarczała.Jak wchodzę do szpitala i słyszę te krzyki bólu to oblewa mnie zimny pot czuje panikę i zwiewam.Czuje taki ból że nie daje rady zostać...Dobrą robotę robisz Ola ja bym nie umiała.Załamałabym się


Offline Ola

Odp: Witam
« Odpowiedź #183 dnia: 08 Luty, 2019, 21:34 »
Wiem, że bezinteresownie bo wolontariat właśnie na tym polega :) Ja po śmierci bliskiej osoby nie jestem w stanie nawet przekroczyć progu szpitala.Jak słyszę  jęki bólu to zaraz mi się przypomina jak moja bliska osoba jęczała bo ją bolało.Po pewnym czasie nawet morfina nie wystarczała.Jak wchodzę do szpitala i słyszę te krzyki bólu to oblewa mnie zimny pot czuje panikę i zwiewam.Czuje taki ból że nie daje rady zostać...Dobrą robotę robisz Ola ja bym nie umiała.Załamałabym się

Mnie też często strach paraliżuje, czasem popłaczę się tego nie da się tak po prostu wymazać z głowy gdy zamyka się za sobą drzwi. Rozumiem Cię Puma i nie jesteś mięczakiem po prostu każdy z nas ma inną robotę do wykonania na tym świecie.
wolę nie mieć nic, niż mieć coś na niby