Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: psychoterapia...  (Przeczytany 8630 razy)

Offline Storczyk

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Maj, 2019, 20:05 »
Org przyciąga bardzo wrazliwe jednostki ,ktore lepi na swoja modłę.Pozniej ,gdy jest taka konieczność,oddaja mu wszystko co maja najcenniejszego ...Jednak mądry organizm(mózg)czuje dysonans i gubi sie.Stąd takie problemy z głową u tych ludzi...


Offline Galadriela

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Maj, 2019, 20:08 »
Sama mam problemy ze stanami lękowymi, jednak najbardziej mnie denerwuje jak niektórzy w zborze mówią że przecież ŚJ psycholog nie jest potrzebny a raczej "nie byłoby mile widziane gdyby chodził na terapię" bo przecież wtedy nie ufa Jehowie...  :) takie klocki. Jeżeli człowiek źle się czuje to warto pójść nawet kilka razy na terapię niż pogarszać swój stan. Poza tym niektórzy zaangażowani mocno wypowiadali się w ten sposób że należy uważać na psychologów bo mogą doradzać odpuszczenia niektórych rzeczy w służbie dla Boga, a to przecież pewnie Szatan specjalnie się nimi posługuje żeby odciągnąć od jedynej prawdziwej drogi. Nie pomyślą że może coś odradzają bo to przyczyna problemów psychicznych.

Poza tym, może to być przykre ale niestety nadal przez jakąś część społeczeństwa, osoby chodzące na terapie i mające takie problemy są piętnowane  :(
"Podważać będę wszystko co tak pewnie powiedziałeś i znajdę więcej, kopiąc jeszcze głębiej pod banałem"


Offline Storczyk

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Maj, 2019, 21:04 »
Galadiera,psychoterapia to walka o lepsze jutro ,walka o swoje  zycie....Na ktora decyduja sie dojrzałe, swiadome siebie osoby ,ktore sa na takim etapie  ,ze nie martwia sie o to co pomysla inni!


Offline Snowid

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #33 dnia: 16 Maj, 2019, 21:59 »
Zaczynam swoją terapię w przyszłym miesiącu. Trzymajcie za mnie kciuki...


Offline Aliki

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 185
  • Polubień: 510
  • Ludu mój, wyjdźcie z niej! (Obj 18:4)
Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #34 dnia: 16 Maj, 2019, 22:29 »
Brawo Snowid! :) Czekałam na tę wiadomość. Powodzenia bracie!


Offline Galadriela

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #35 dnia: 16 Maj, 2019, 22:58 »
Galadiera,psychoterapia to walka o lepsze jutro ,walka o swoje  zycie....Na ktora decyduja sie dojrzałe, swiadome siebie osoby ,ktore sa na takim etapie  ,ze nie martwia sie o to co pomysla inni!

W pełni się z tym zgadzam, dlatego nie rozumiem osób które podważają tak pomocne leczenie.
"Podważać będę wszystko co tak pewnie powiedziałeś i znajdę więcej, kopiąc jeszcze głębiej pod banałem"


Offline Terebint

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #36 dnia: 17 Maj, 2019, 01:06 »
Zaczynam swoją terapię w przyszłym miesiącu. Trzymajcie za mnie kciuki...
Wow, jestem pod wrażeniem. Trzymaj się chłopie!
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline mav

  • Ja tu tylko sprzątam
  • Wiadomości: 1 115
  • Polubień: 6184
  • Nie sztuka się godzić, sztuką jest się wcale nie pokłócić.
Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #37 dnia: 17 Maj, 2019, 08:01 »
Skoro terapeutka wśród swoich pacjentów ma kilku SJ, to wynika z tego, że procentowo SJ znacznie częściej korzystają z terapii niż pozostali ludzie.

Z drugiej ręki dostałem informację, że jedna terapeutka z Dolnego Śląska stwierdziła, że odsetek osób chorujących na depresję będących Świadkami Jehowy jest sporo większy niż u reszty społeczeństwa. Jednemu bratu wprost zadała pytanie: "Co tam u was się dzieje, że tyle osób ma problemy i musi korzystać z pomocy terapeuty?". Więc zdecydowanie coś jest na rzeczy i jak widać pobyt w organizacji nie służy dobrze na zdrowie psychiczne.


Offline zona_abrahama

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #38 dnia: 17 Maj, 2019, 08:24 »
"Co tam u was się dzieje, że tyle osób ma problemy i musi korzystać z pomocy terapeuty?". Więc zdecydowanie coś jest na rzeczy i jak widać pobyt w organizacji nie służy dobrze na zdrowie psychiczne.
Moja pani doktor to samo mówiła.


Offline matowa

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #39 dnia: 17 Maj, 2019, 10:19 »
Po sobie stwierdzam, że najgorzej jest mieć trudną przeszłość, być myślącym i wrażliwym jednocześnie...
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline Storczyk

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #40 dnia: 17 Maj, 2019, 11:13 »
Problemy z glowami sa  ,poniewaz robią  działają wbrew sobie .No choćby to chodzenie po klatkach i calowanie klamek ,na dodatek za darmo(a na zebraniu opowiadasz budujace doświadczenia, ze 3 czasopisma ktos przyjął!)Albo po pracy czlowiek skonany i glodny, a biegnie na zebranie(przysypia,wyłącza sie ,ale jest)To jest dzialanie wręcz masochistyczne.Org zabija tez wrażliwość na krzywde ludzką.Dlatego osobą takim tam jest najtrudniej.


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 284
  • Polubień: 11790
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #41 dnia: 17 Maj, 2019, 11:21 »
Sama mam problemy ze stanami lękowymi, jednak najbardziej mnie denerwuje jak niektórzy w zborze mówią że przecież ŚJ psycholog nie jest potrzebny a raczej "nie byłoby mile widziane gdyby chodził na terapię" bo przecież wtedy nie ufa Jehowie...  :) takie klocki. Jeżeli człowiek źle się czuje to warto pójść nawet kilka razy na terapię niż pogarszać swój stan. Poza tym niektórzy zaangażowani mocno wypowiadali się w ten sposób że należy uważać na psychologów bo mogą doradzać odpuszczenia niektórych rzeczy w służbie dla Boga, a to przecież pewnie Szatan specjalnie się nimi posługuje żeby odciągnąć od jedynej prawdziwej drogi. Nie pomyślą że może coś odradzają bo to przyczyna problemów psychicznych.

Poza tym, może to być przykre ale niestety nadal przez jakąś część społeczeństwa, osoby chodzące na terapie i mające takie problemy są piętnowane  :(

    Org...nie popiera, wiadomo można iść na terapię i otworzyć oczy w czym się tkwi, to ich boli, tego się boją.
Na terapii widzi się wiele spraw inaczej, dochodzi się do zaskakujących wniosków i podejmuje decyzje na które kiedyś byśmy się w ogóle nie zdobyli.

Co do reszty społeczeństwa...mądry człowiek, psychologa czy psychiatrę traktuje jak każdego innego lekarza. A nie lekarza od wariatów.
To jak widzieć kogoś u dermatologa i twierdzić, że się szlajał i załapał moralniaka. :D
Twierdzą, że oni nigdy nie pójdą do psychologa, bo tak naprawdę się boją, tego czego można się o sobie dowiedzieć. A to nie zawsze jest przyjemne i miłe.

Dać komuś kolejną szansę, to jak dać mu kulę aby nas dobił, bo poprzednim razem nie trafił.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #42 dnia: 17 Maj, 2019, 11:23 »
Terapia psychologiczna, nie musi miec Tylko zwiazku z organizacja .Jednak to jest cala wypadkowa, ktora dzieje sie po drodze bycia tam.Ktos kto zyl w klamstwie i podporzadkowal do tych reguł swoje zycie .....a później dowiaduje sie z to fikcja....To też
przezycia z dzieciństwa(moje nie maja zwiazku z org ),  Ponadto ex ,exowi nie równy.Typ osobowości Sangwika czy choleryka lepiej poradzi sobie od typu melancholika czy flegmatyka.

Tak to niestety, albo stety jest.

Przystępując do sekty, wyzerowałem "dysk twardy", do zera, zerwałem z towarzystwem, dosłownie, zmieniłem środowisko wyjeżdżając na drugą stronę Polski, na miejscu bym nie dał rady, za szerokie powiązania.

Wątpliwości jakieś w trakcie się pojawiały, ale czyż "przebiegłe wilki", na okoliczność takich sytuacji nas nie przygotowali?
Podając przykład apostołów, którzy je również mieli. Taktyczna zagrywka.

Na dogłębną analizę nigdy nie było czasu, aż wyszła sprawa pedofilii i cały domek z kart pieprznął jednego dnia, co z ludźmi których przekabaciłem, chodzi to za mną każdego dnia, byłem skuteczny a dziś się okazało że żyłem w kłamstwie ciągnąc w to bagno innych.

Ponad trzydzieści trzy lata, poszło, ot tak sobie.

Całkiem na poważnie myślę o psychologu.
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline Adam_73

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #43 dnia: 17 Maj, 2019, 11:26 »
    Org...nie popiera, wiadomo można iść na terapię i otworzyć oczy w czym się tkwi, to ich boli, tego się boją.
Na terapii widzi się wiele spraw inaczej, dochodzi się do zaskakujących wniosków i podejmuje decyzje na które kiedyś byśmy się w ogóle nie zdobyli.

Co do reszty społeczeństwa...mądry człowiek, psychologa czy psychiatrę traktuje jak każdego innego lekarza. A nie lekarza od wariatów.
To jak widzieć kogoś u dermatologa i twierdzić, że się szlajał i załapał moralniaka. :D
Twierdzą, że oni nigdy nie pójdą do psychologa, bo tak naprawdę się boją, tego czego można się o sobie dowiedzieć. A to nie zawsze jest przyjemne i miłe.


noo potwierdzam, mile i przyjemne to nie jest, szczegolnie dla faceta, jak pani obiera mnie z warstw jak cebule, a konca nie widac...
i jeszcze za to place ;-) Jezu do czego to doszlo
jesteśmy wszyscy zwierzętami.. no ok, skrzyżowaniem zwierzęcia z aniołem Bożym ...


Offline Cytryna

Odp: psychoterapia...
« Odpowiedź #44 dnia: 17 Maj, 2019, 11:53 »
Tak to niestety, albo stety jest.

Przystępując do sekty, wyzerowałem "dysk twardy", do zera, zerwałem z towarzystwem, dosłownie, zmieniłem środowisko wyjeżdżając na drugą stronę Polski, na miejscu bym nie dał rady, za szerokie powiązania.

Wątpliwości jakieś w trakcie się pojawiały, ale czyż "przebiegłe wilki", na okoliczność takich sytuacji nas nie przygotowali?
Podając przykład apostołów, którzy je również mieli. Taktyczna zagrywka.

Na dogłębną analizę nigdy nie było czasu, aż wyszła sprawa pedofilii i cały domek z kart pieprznął jednego dnia, co z ludźmi których przekabaciłem, chodzi to za mną każdego dnia, byłem skuteczny a dziś się okazało że żyłem w kłamstwie ciągnąc w to bagno innych.

Ponad trzydzieści trzy lata, poszło, ot tak sobie.

Całkiem na poważnie myślę o psychologu.

Z własnego doświadczenia-nie psycholog !! Nie ma kompetencji by prowadzić psychoterapię.Musi to być certyfikowany psychoterapeuta.Ja polecam terapię w nurcie psychodynamicznym.Pod wpływem pytań,rozmowy człowiek sam dochodzi do sedna-terapeuta nie wprowadzi Cię na górę-raczej powie:spójrz,tam jest szczyt.Chciałbyś tam wejść ?Jeżeli tak ,to zastanówmy się dlaczego?Jeżeli nie,zobaczmy co Cię powstrzymuje.Generalnie ten nurt nie pozwala terapeucie sugerować pacjentowi rozwiązań bądź wpływać czy służyć swoimi"złotymi"radami.
A tak na marginesie,to chyba nie odczytałes mojej wiadomości na priv.  :)