Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

BYLI... OBECNI... => DZIECIŃSTWO I DORASTANIE WŚRÓD ŚJ... => Wątek zaczęty przez: Kleryk w 02 Maj, 2019, 19:18

Tytuł: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Kleryk w 02 Maj, 2019, 19:18
Chciałbym podzielić się z Wami moimi przeżyciami związanymi z pójściem na Studniówkę.

PODJĘCIE DECYZJI

W szkole wszyscy wiedzieli, że jestem Świadkiem Jehowy. Należałem do lepszych uczniów w klasie, byłem aktywny na lekcjach, lubiany przez nauczycieli i kolegów.
Nie widziałem nic złego w tym aby pójść na studniówkę, która odbywała się w naszej szkole. Mieli być na niej obecni nauczyciele oraz kilku rodziców. Nasza klasa był zgrana, wszyscy trzymaliśmy się razem, dlatego to, że pójdę na studniówkę było dla mnie oczywiste.

Nie kryłem się, ze swoją decyzją i zbór o niej wiedział. (w przeszłości niektóre osoby ze zboru chodziły na studniówki i nie robiono z tego kwestii)
Przeczytałem wcześniej artykuł z serii Młodzi ludzie pytają: "Czy mam pójść na studniówkę?"
Artykuł przedstawiał studniówki jako hulanki i pijatyki po których zachodzi się w ciąże.

Odpowiedziałem sobie na pytania postawione w artykule:
Cytuj
Zastanów się: Kto przyjdzie na zabawę? Kto zajmie się sprawowaniem nadzoru? Czy jest przewidziany alkohol? Jaka będzie muzyka? Co się zwykle dzieje na takich spotkaniach? Czy w przeszłości wynikały jakieś problemy? Jeżeli tam pójdziesz, to co pomyślą inni, a zwłaszcza twoi współwyznawcy? Czy niektórzy się nie zgorszą?
g93 8.3 12-14

W Ameryce studniówki możne wyglądają tak jak opisują bracia ale u nas w szkole wygląda to inaczej. Na zabawie są uczniowie szkoły, nadzór sprawują nauczyciele i rodzice, alkoholu oficjalnie nie ma, zespół weselny, oprócz tańców są przedstawienia, nie było w przeszłości żadnych problemów, inni się nie zgorszą.

REAKCJA

Informacja o tym, że wybieram się na studniówkę jakoś dotarła do Nadzorcy Obwodu, który wziął mnie na dywanik i powiedział, że nie mogę pójść na studniówkę i nie pójdę.
Powiedziałem mu, że mogę i pójdę, i poszedłem.

Studniówka zgodnie z oczekiwaniami była spokojniejsza niż nie jedno wesele SJ, bez bójek, pijaństwa z dobrym programem i muzyką.

KONSEKWENCJE

Straciłem wszystkie przywileje (miałem ich kilka), sprawa obiła się o Nadarzyn a rodzice mieli problemy. Okazało się, że pójście na studniówkę to nie jest sprawa sumienia, tylko złamanie zasady dobrego towarzystwa. Na nic zdały się moje tłumaczenia i próby rozmowy na temat artykułu itd, jakbym gadał do ściany.
Było, minęło, a ja dalej angażowałem się duchowo, bo przecież chciałem w przyszłości zostać Nadzorca Obwodu :)

NIE ŻAŁUJE

Gdy kilka miesięcy później miałem zostać Sługa Pomocniczym, (zmienił się NO) starsi ze zboru męczyli mnie pytaniami, co ja teraz sadzę o studniówkach i czy teraz bym poszedł?
Odpowiedziałem im zgodnie z prawdą,  uważam, że jest to sprawa osobista i nie wiem co bym teraz zrobił, bo teraz nie jestem w takiej sytuacji, a gdybać nie zamierzam.

W późniejszych latach gdy byłem starszym usługującym na potrzebach, jak ktoś z młodych miał dylemat czy iść na studniówkę, to mówiłem żeby nic nie robił wbrew sobie. Jeśli chce iść, to niech idzie, ja byłem i nie żałuje.


A jak w Waszych zborach zapatrywano się na studniówki?
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Xevres w 02 Maj, 2019, 19:30
Chciałbym podzielić się z Wami moimi przeżyciami związanymi z pójściem na Studniówkę.

PODJĘCIE DECYZJI

W szkole wszyscy wiedzieli, że jestem Świadkiem Jehowy. Należałem do lepszych uczniów w klasie, byłem aktywny na lekcjach, lubiany przez nauczycieli i kolegów.
Nie widziałem nic złego w tym aby pójść na studniówkę, która odbywała się w naszej szkole. Mieli być na niej obecni nauczyciele oraz kilku rodziców. Nasza klasa był zgrana, wszyscy trzymaliśmy się razem, dlatego to, że pójdę na studniówkę było dla mnie oczywiste.

Nie kryłem się, ze swoją decyzją i zbór o niej wiedział. (w przeszłości niektóre osoby ze zboru chodziły na studniówki i nie robiono z tego kwestii)
Przeczytałem wcześniej artykuł z serii Młodzi ludzie pytają: "Czy mam pójść na studniówkę?"
Artykuł przedstawiał studniówki jako hulanki i pijatyki po których zachodzi się w ciąże.

Odpowiedziałem sobie na pytania postawione w artykule:
g93 8.3 12-14

W Ameryce studniówki możne wyglądają tak jak opisują bracia ale u nas w szkole wygląda to inaczej. Na zabawie są uczniowie szkoły, nadzór sprawują nauczyciele i rodzice, alkoholu oficjalnie nie ma, zespół weselny, oprócz tańców są przedstawienia, nie było w przeszłości żadnych problemów, inni się nie zgorszą.

REAKCJA

Informacja o tym, że wybieram się na studniówkę jakoś dotarła do Nadzorcy Obwodu, który wziął mnie na dywanik i powiedział, że nie mogę pójść na studniówkę i nie pójdę.
Powiedziałem mu, że mogę i pójdę, i poszedłem.

Studniówka zgodnie z oczekiwaniami była spokojniejsza niż nie jedno wesele SJ, bez bójek, pijaństwa z dobrym programem i muzyką.

KONSEKWENCJE

Straciłem wszystkie przywileje (miałem ich kilka), sprawa obiła się o Nadarzyn a rodzice mieli problemy. Okazało się, że pójście na studniówkę to nie jest sprawa sumienia, tylko złamanie zasady dobrego towarzystwa. Na nic zdały się moje tłumaczenia i próby rozmowy na temat artykułu itd, jakbym gadał do ściany.
Było, minęło, a ja dalej angażowałem się duchowo, bo przecież chciałem w przyszłości zostać Nadzorca Obwodu :)

NIE ŻAŁUJE

Gdy kilka miesięcy później miałem zostać Sługa Pomocniczym, (zmienił się NO) starsi ze zboru męczyli mnie pytaniami, co ja teraz sadzę o studniówkach i czy teraz bym poszedł?
Odpowiedziałem im zgodnie z prawdą,  uważam, że jest to sprawa osobista i nie wiem co bym teraz zrobił, bo teraz nie jestem w takiej sytuacji, a gdybać nie zamierzam.

W późniejszych latach gdy byłem starszym usługującym na potrzebach, jak ktoś z młodych miał dylemat czy iść na studniówkę, to mówiłem żeby nic nie robił wbrew sobie. Jeśli chce iść, to niech idzie, ja byłem i nie żałuje.


A jak w Waszych zborach zapatrywano się na studniówki?

Ja nie byłem bo byłem świeżutko po zamianowaniu i starsi i NO jasno powiedzieli z czym to się równa. Natomiast czy wtedy chciałem iść? Wątpie. Byłem dzieckiem korporacji, które zostało zaprogramowane aby działać zgodnie ze wskazówkami, moi rodzice choć nie betony to kochali, kochają i zawsze będą kochać Boga i Biblie. Wtedy myśleli, ze korpo to jedyna słuszna droga wiec tak mnie uczyli. Czy żałuje? Raczej nie. To czego napewno mnie nauczono w orgu i uważam to za pozytyw to potrafić mieć inne zdanie niż wszyscy i nie szukać akceptacji na sile. Dziś uważam to za ogromny plus w życiu i myśle, ze dzięki temu jestem tam gdzie jestem.

Nigdy nie udzielałem rad w kwestii studniówki usługując w zborze. Cześć młodych szła na studniówki a cześć nie i tyle. Nie robiono z tego ogromnych kwestii choć dwóch młodych miało u nas komitety po studniówce, jeden za seks z koleżanka a drugi za pijaństwo. Jednak większość chwaliła studniówki i były raczej pozytywnie opisywane.

Podobno jeden z braci miał już po moim odejściu komitet za seks po studniówce tylko on ma 34 lata i studniówkę miał 15 lat temu. Aaaa i komitet był bez podawania ogłoszenia w zborze. Oczywiście żony starszych ploteczki roznoszą i nawet do odstępcy dotarły. Hehe.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Pi 3,14 w 02 Maj, 2019, 19:46
Ha, chodziłem do wieczorowki i nasza szkoła nie organizowała studniówek ale w klasie maturalnej byłem SP przywilej niestety straciłem gdy postanowiłem iść na studia  :) dawno to było ale pamiętam, że w tym okresie byłem bardzo zaangażowany w organizacji.. Wielka kariera upadła wraz z moją chęcią kształcenia się..  :P może to i dobrze :D
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Dianne w 02 Maj, 2019, 20:02
U nas w szkole rodzice musieli podpisać zgodę na studniówkę, moi się nie zgodzili.

Na studniówkę poszłam, jako osoba towarzysząca kumpla z równoległej klasy :D
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Ruda woda w 02 Maj, 2019, 20:08
Byłam.
Oficjalnie miałam zakaz od ojca, mama była obojętna. była rozmowa przed ze starszakami
Po kryjomu poszłam uszyć sukienkę
Czarną, długą z rozporkiem, w której podobno wyglądałam szałowo
Zwiałam z domu przez okno ok godz. 18 mówiąc, że źle się czuję i idę spać
Koleżanki uczesały mnie i umalowały
Wróciłam - tą samą drogą ok 2 w nocy
Na szczęście dom był duży, więc można było się jakoś przemknąć. rodzice jak mówiłam, że mają mi nie przeszkadzać - nie przeszkadzali
Bawiłam się super

Moje sumienie mówiło mi - róbta co chceta, no to zrobiłam  ;D

Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 02 Maj, 2019, 20:12
Ja na studniówce nie byłem, bo moja klasa trochę do bani była. I jakoś się nie złożyło, ale nie przypominam sobie aby w moim zborze robiono z tego kwestię. Może dlatego, że w zborze osoby kończące szkołę średnią były mocno zaangażowane w spawy organizacyjne, wielu na przywilejach i nie miały czasu na takie imprezy, a może co niektórzy ukryli fakt uczestnictwa w studniówce. W każdym razie nie słyszałem o jakiś problemach w tym temacie.
Też uważam, że jest to kwestia sumienia!!
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: ewa11 w 02 Maj, 2019, 20:18
Co zbór to obyczaj. Znałam siostrę, co na studniówkę poszła, z bratem (nie z rodzonym, tylko z innym SJ ze zboru) jako osobą towarzyszącą i nic z tego powodu się nie stało. On był wtedy SP i przywileju nie stracił.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 20:47
Pamietam  różnice w podejsciu do tej sprawy ,ktoś kto jest od urodzenia idzie na studniówkę i tyle sumienie mu pozwala.Natomiast osoby ,ktore wchodzą,w wieku nastoletnim sumienie im nie pozwala.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Bugareszt w 02 Maj, 2019, 21:36
Chciałbym podzielić się z Wami moimi przeżyciami związanymi z pójściem na Studniówkę.

PODJĘCIE DECYZJI

W szkole wszyscy wiedzieli, że jestem Świadkiem Jehowy. Należałem do lepszych uczniów w klasie, byłem aktywny na lekcjach, lubiany przez nauczycieli i kolegów.
Nie widziałem nic złego w tym aby pójść na studniówkę, która odbywała się w naszej szkole. Mieli być na niej obecni nauczyciele oraz kilku rodziców. Nasza klasa był zgrana, wszyscy trzymaliśmy się razem, dlatego to, że pójdę na studniówkę było dla mnie oczywiste.

Nie kryłem się, ze swoją decyzją i zbór o niej wiedział. (w przeszłości niektóre osoby ze zboru chodziły na studniówki i nie robiono z tego kwestii)
Przeczytałem wcześniej artykuł z serii Młodzi ludzie pytają: "Czy mam pójść na studniówkę?"
Artykuł przedstawiał studniówki jako hulanki i pijatyki po których zachodzi się w ciąże.

Odpowiedziałem sobie na pytania postawione w artykule:
g93 8.3 12-14

W Ameryce studniówki możne wyglądają tak jak opisują bracia ale u nas w szkole wygląda to inaczej. Na zabawie są uczniowie szkoły, nadzór sprawują nauczyciele i rodzice, alkoholu oficjalnie nie ma, zespół weselny, oprócz tańców są przedstawienia, nie było w przeszłości żadnych problemów, inni się nie zgorszą.

REAKCJA

Informacja o tym, że wybieram się na studniówkę jakoś dotarła do Nadzorcy Obwodu, który wziął mnie na dywanik i powiedział, że nie mogę pójść na studniówkę i nie pójdę.
Powiedziałem mu, że mogę i pójdę, i poszedłem.

Studniówka zgodnie z oczekiwaniami była spokojniejsza niż nie jedno wesele SJ, bez bójek, pijaństwa z dobrym programem i muzyką.

KONSEKWENCJE

Straciłem wszystkie przywileje (miałem ich kilka), sprawa obiła się o Nadarzyn a rodzice mieli problemy. Okazało się, że pójście na studniówkę to nie jest sprawa sumienia, tylko złamanie zasady dobrego towarzystwa. Na nic zdały się moje tłumaczenia i próby rozmowy na temat artykułu itd, jakbym gadał do ściany.
Było, minęło, a ja dalej angażowałem się duchowo, bo przecież chciałem w przyszłości zostać Nadzorca Obwodu :)

NIE ŻAŁUJE

Gdy kilka miesięcy później miałem zostać Sługa Pomocniczym, (zmienił się NO) starsi ze zboru męczyli mnie pytaniami, co ja teraz sadzę o studniówkach i czy teraz bym poszedł?
Odpowiedziałem im zgodnie z prawdą,  uważam, że jest to sprawa osobista i nie wiem co bym teraz zrobił, bo teraz nie jestem w takiej sytuacji, a gdybać nie zamierzam.

W późniejszych latach gdy byłem starszym usługującym na potrzebach, jak ktoś z młodych miał dylemat czy iść na studniówkę, to mówiłem żeby nic nie robił wbrew sobie. Jeśli chce iść, to niech idzie, ja byłem i nie żałuje.


A jak w Waszych zborach zapatrywano się na studniówki?
W którym to było roku ?
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Mefiboszet w 02 Maj, 2019, 21:37
A ja nie byłem i żałuje. Ojciec starszy i nie było opcji
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 21:54
Czytając was widzę ile straciliście z życia, szalonych lat młodości.
Ja zaliczyłam studniówkę, wszystkie możliwe dyskoteki w okolicy.
 Jarocin co roku obowiązkowo, spotkania z artystami po koncercie, zabawa do białego rana z artystami ze sceny
z pankami, hipisami, młodymi dziennikarzami, studentami, istne szaleństwo.
No i to co kochałam najbardziej - autostopem po całej Polsce. Mieliśmy jechać stopem po Europie, ale nie wypaliło.
Naprawdę jest co wspominać :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 22:07
Ci którzy wchodzili do organizacji w wieku nastoletnim i byli troche gorliwi to Ci od urodzenia tam będący niezapraszali na imprezy i domowki.Bo cyrki sie dzialy i bali sie ,ze świeży podkabluje.Ja niemoge  jak to możliwe ,ze człowiek taki zaslepiony i tego nie połączył.Ze tam cos nie tak .Teraz z perspektywy jak puzle sie układają .Co wyprawialy dzieciaki starszych(a czlowiek jak odludek ani na impre do świadków ani do swiatowych znajomych).Niezapominajka ,niektórzy mieli i dalej tez maja w org barwne i podwójne życie   .I szampan u starszych przykladnych wystrzelil w selwestra  na białe okrycia....
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:10
Storczyk :)
Ja byłam pionierką, ale synowi pozwalałam chodzić  gdzie chciał.
Dziecko pragnie być z dziećmi, z rówieśnikami, a to że tam stoi jakieś kolorowe drzewko nie obchodziło nas to.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 22:22
Niezapominajka i super ze jestes taka wyluzowana w stosunku do syna.Jeednak mi sie kloci dzis w głowie.Jak przykladny starszy 3 dzieci ,wyglasza piekne monologi jak to piękne zasady itd a 3 dzieci na wylocie ..Nastepny starszy to samo i swoboda mowy tez jest..To bylo właśnie w tym czasie co sama z druga siostra sprawdzalysmy teksty piosenek czy czasem Rick Astley nie ma zdeprawowamych tekstów piosenki.I jak z tego orga wyjsc normalnym!😉
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:29
Storczyk :)
To wy takie święte byłyście? Ja nie.
Lubię muzykę, lubię piosenki i nie sprawdzałam czy tam w tekście jest coś nie tak.
Nie zgorszyliby mnie starsi gdyby byli luzaccy, ale … gdy siostry prosiły o pomoc (mąż pił i bił), nie było żadnego.
Za to latali po zborze i zwracali uwagę " za długa, za krótka spódnica"
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 02 Maj, 2019, 22:34
oprocz studniowki, jeszcze takie cos jest (przynajmniej bylo) jak połowinki :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:37
oprocz studniowki, jeszcze takie cos jest (przynajmniej bylo) jak połowinki :)

Oszzzz nie wiedziałam. U nas nie było.
Połowinki to też taniec hulanka?
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 22:38
Niezapominajka,czy święte może tak nie wiem.Ale pewne fakty mi sie ukladaja jak starszy z mownicy zeby jednak teksty piosenek czy nie demoniczne i wulgarne teksty(a my pionierki)a synkowie Metalica i to nie chodzi o świętość tylko czlowiek Bogu chcial sie podobać☺Tez lubie muzykę do dzis slucham radia zeroTv☺
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:42
Storczyk :)
Może mnie było łatwiej bo wcześniej życie na luzie prowadziłam i byłam do wielu rzeczy przyzwyczajona.
Nie raz głosimy puk puk a tam imprezka właśnie się zaczęła, więc co tam, wchodzimy :)
Torta zjadłyśmy, kawy się napiłyśmy, kawałek sałatki, zatańczyłyśmy, pogłosiłyśmy, literaturę każdy dostał  i dalej do następnego zainteresowanego.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 02 Maj, 2019, 22:45
Oszzzz nie wiedziałam. U nas nie było.
Połowinki to też taniec hulanka?

tak. bylem z siostra ze zboru, ale pamietam ze bylo z tym troche aj waj :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:47
tak. bylem z siostra ze zboru, ale pamietam ze bylo z tym troche aj waj :)

Już wam tańców zazdroszczę :)
A ty byłeś wówczas w org ?
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 22:48
Niezapominajka,dobra jesteś hahaha.A siostra z ktora glosilas tez taka wyluzowana.Szkodą ,ze Cie nie poznałam 30 lat temu.Oczy bys mi otworzyła i bym tylu lat nie zmarnowala.Całej młodości😥
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 02 Maj, 2019, 22:50
Już wam tańców zazdroszczę :)
A ty byłeś wówczas w org ?

owszem tak
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:51
Niezapominajka,dobra jesteś hahaha.A siostra z ktora glosilas tez taka wyluzowana.Szkodą ,ze Cie nie poznałam 30 lat temu.Oczy bys mi otworzyła i bym tylu lat nie zmarnowala.Całej młodości😥

Siostry bardzo lubiły ze mną głosić. Jak nas podrywali to se tez radziłyśmy hehe, wracałyśmy rozbawione,

Storczyk ja kochałam głosić, gdy mi to zabrali byłam zdruzgotana, załamałam się.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 02 Maj, 2019, 22:53
Obydwie Siostry niezle aparatki jestescie  :-* kiss
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 22:56
Obydwie Siostry niezle aparatki jestescie  :-* kiss

Adasiu aparatki zawsze do usług :) my do tańca i do różańca :)
Tylko czy nadążysz? :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 23:05
Niezapominajka,kochalas głosić!Dobrze jednak ,ze przejrzałas na oczy bo to przekręt niezły to głoszenie😉
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Kleryk w 02 Maj, 2019, 23:07
W którym to było roku ?

Lata 93-03, niestety dokladnie podać nie mogę.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Technolog w 02 Maj, 2019, 23:08
Studniówka to kwestia sumienia, czyli łamanie niepisanych zasad :)
A tak poważnie to byłem na studniówce w podstawówce i w średniej. W średniej w 2003 miałem jakąś rozmowę, ale dosyć krótką, bo ktoś doniósł, że byłem a był tam też wykluczony, więc to chyba tylko on mógł powiedzieć rodzicom. Z tym, że nie miałem przywilejów więc nie było co stracić.
Ale prawda taka, że nikt z dzieci starszych (rocznikowo jakieś 2-3 lata różnicy) w tym czasie nie był na studniówce.
Przeczytałem dokładnie te same pytania i sobie odpowiedziałem:

Kto przyjdzie na zabawę? Koledzy których znam.
Kto zajmie się sprawowaniem nadzoru? Nauczyciele.
Czy jest przewidziany alkohol? Nie.
Jaka będzie muzyka? Taneczna.
Co się zwykle dzieje na takich spotkaniach? Tańczy się i bawi.
Czy w przeszłości wynikały jakieś problemy? Nic o tym nie wiem.
Jeżeli tam pójdziesz, to co pomyślą inni, a zwłaszcza twoi współwyznawcy? Nie siedzę w ich głowach, więc nie wiem. A tak naprawdę mam to gdzieś. Ale chętnie się dowiem, bo będę wiedział z kim można iść na imprezę a z kim nie.
Czy niektórzy się nie zgorszą? Nie mogą być moim sumieniem.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 02 Maj, 2019, 23:09
Niezapominajka,kochalas głosić!Dobrze jednak ,ze przejrzałas na oczy bo to przekręt niezły to głoszenie😉

Ja nie przejrzałam na oczy sama, jak mnie wyrzucili dopiero zaczęłam zastanawiać się co się dzieje ?
Wcześniej myślałam, że tylko w naszym zborze tak źle jest, ale org jest w porządku.

Musimy się  kiedyś na babskie pogaduchy umówić :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Storczyk w 02 Maj, 2019, 23:43
Ok ☺
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Rob Roy w 03 Maj, 2019, 08:12
Ja poszedłem na studniówkę. Jakiś wielkich protestów z tego tytułu nie było.
Kilka osób też poszło. Połowinki - fajna sprawa.
W następnym roku, Ci którzy nie poszli zorganizowali sobie potańcówkę pocieszenia.
Dancing był tylko dla tych którzy nie poszli na studniówkę. Ten rocznik był bardziej fanatyczny.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: hello_him w 03 Maj, 2019, 09:05
Ja chciałem iść, zgodnie ze wskazówkami szukałem w literaturze jaka decyzje podjąć. Nie znalazłem żadnych przesłanek by nie iść. Oczywiście nadzorcy chyba maja w kalendarzu kiedy się studniówki zbliżają. Wtedy u nas gościł nadzorca okręgu Daniel Z. Powiedział ze nie ważne ze o studniówkach bezpośrednio nic nie ma, bo bracia pisząc artykuły liczą na nasza inteligencję. Stek bzdur, dziś wiem ze chcą ślepego posłuszeństwa. Wtedy się starałem o przywilej a ten oczywiście nie omieszkał wspomnieć jakie konsekwencje są pójścia na studniówkę . Masakra co ta sekta robi z młodymi !!!!
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 03 Maj, 2019, 09:39
Nie chodziłem na żadne imprezy szkolne , połowinki , dyskoteki , andrzejki itp.  ale na studniówce byłem .
Tata był wtedy starszym , mama pionierką , ja sługą pomocniczym . Prowadziłem program artystyczny mojej klasy . Tata nas  zawiózł do Radisona w Sz-nie , nas to znaczy mnie i moją przyszłą żonę , która na swojej studniówce nie była , bo wyjaśniono jej , ze to może mieć zły wpływ na młodsze siostry w zborze , które podjęcie decyzji mają jeszcze przed sobą .
Zabawa była przednia , pewnie ktoś przeholował z alkoholem ale nie było to nagminne . Mam kasetę ze studniówki a po 25 latach to super wspomnienia . Nie żałuję i polecam każdemu .
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 03 Maj, 2019, 11:18
Bidusie tak mi Was żal i serce pęka, może teraz zróbmy imprezę ?
Taką studniówkę trochę spóźnioną :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Salome w 03 Maj, 2019, 11:42
Ja na studniówce byłam, miód i wino piłam. Serce by mi pękło na pół gdyby mi rodzice zabronili tam pójść. Mój tata był wówczas starszym, ale jakoś dziwnie udawał, że nie wie gdzie i po co idę w tej wieczorowej sukience....Byłam mu za to wdzięczna.

Impreza jak impreza, trochę przereklamowana, nic tam szczególnego się nie działo. Może dlatego, że poszłam z jakimś łosiem z drugiego końca Polski, który nie umiał nawet tańczyć? No, ale był "w prawdzie".  :o

No w każdym razie, wiadomo, że ten zakaz CK stworzyło, aby pogłębić społeczną alienację głosicieli i podkręcić poczucie, że wszystko na zewnątrz zboru to jedynie grzech i samo zło. Oni się tym wręcz karmią, że głosiciele mają doła lub czują się w życiu nieszczęśliwi.


Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 03 Maj, 2019, 11:52
Pogłębiają wrażenie , że im bardziej jesteś smutny tym bardziej jesteś lepszym świadkiem . Niejako , teraz odczuwasz przygnębienie ale w niedalekiej przyszłości Jehowa sprawi , że będziesz szczęśliwy .

Taką studniówkę trochę spóźnioną :)
A co , kongres sa sto dni
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 03 Maj, 2019, 12:14
ZRÓBMY WIĘC PRYWATKĘ JAKIEJ NIE PRZEZYŁ NIKT

https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=VQZrYtErNd0

Dosyć masz siedzenia w domu,
Widoku czterech ścian.
Meble znane, zimne, szare,
Ty dobrze znasz ten stan.
Fantastyczne kształty mają,
Gdy zapada zmrok,
Coraz później jest,
A jednak czekasz wciąż, może zdarzy się coś.

Ref.
Zróbmy więc prywatkę, jakiej nie przeżył nikt,
Niech sąsiedzi walą, walą, walą,walą do drzwi.
Sztuczne ognie niech się palą, palą, palą, a Ty
Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat,
Tańcz i wino pij, niech cały wiruje świat.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Sinéad w 03 Maj, 2019, 12:35
Jak to było u mnie?
Byłam na studniówce, nie żałuje i polecam.
Klasa była dość zgrana, chyba tylko ze trzy osoby nie szły. Byłam z kolegą nie-świadkiem, dzięki temu nie martwiłam się ze sie zgorszy albo będzie mi liczył ile wypiłam. To ze byłam w nim totalnie zakochana to już inna sprawa  ;D alko było nieoficjalnie pod stołem, nic się złego nie stało. W moim przypadku wystarczyło poprosić mamę. Zdaję sobie jednak sprawę, że gdyby w domu był ojciec a byłby na przywileju to pewnie mogłabym o studniówce zapomnieć. Kilkoro moich rówieśników miało różne gadki ze starszymi i praktycznie z mojej okolicy prawie nikt nie szedł na studniówkę. No ale to były dzieci starszych wiec sprawa była raczej przesądzona. No bo gdyby nawet się wymknąć z domu potajemnie, to byłoby trudno zorganizować kasę na imprezę czy strój, trzeba by było już dużo wcześniej to ogarnąć.
Ja zawsze byłam zdania ze studniówka to taka „elegancka” imprezka. I skoro nie pozwalano mi chodzić na dyskoteki urodziny czy domówki to chociaż na tą jedną imprezę chciałabym iść bez względu na to co strażnica wypisuje. Myślę że gdyby mi wtedy zabroniono, to nie wybaczyłabym tego mamie.
Ja wiem ze dla wielu osób które nie miały w młodości tylu zakazów studniówka nie ma aż takiego znaczenia, ot takie miłe wspomnienie. Ale dla mnie jest to najlepsza impreza na jakiej w życiu byłam i bardzo mile będę ją wspominać. Dlatego moje dziecko pójdzie na komers (nawet sama namawiałam). Na studniówkę oczywiście też.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 03 Maj, 2019, 12:54
Młodych chłopaków chcących iść na studniówkę mogli szantażować większa ilością konsekwencji .
Stracisz przywilej , nie będziesz miał przywileju , nie podpiszemy ci oświadczenia do zwolnienia z wojska , nie będziesz nosił mikrofonu  :) , nie będziesz lektorem , nie będziesz rozdzielał literatury .
Ale i tak okazuje się , że każdy region Polski miał swoje doświadczenia w tym temacie .
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Terebint w 03 Maj, 2019, 14:57
Gdy czytam o takich rzeczach to moje serce wielce się raduje, że mnie już tam nie ma. ;)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: zona_abrahama w 03 Maj, 2019, 21:43
Nie byłam, zresztą tak jak na żadnym innym balu czy szkolnej dyskotece. I nie pozwoliłam na zorganizowanie sobie wieczoru panieńskiego. Stopień mojego nawiedzenia w tamtym czasie: o ja pierd**.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 03 Maj, 2019, 22:36
Młodych chłopaków chcących iść na studniówkę mogli szantażować większa ilością konsekwencji .
Stracisz przywilej , nie będziesz miał przywileju , nie podpiszemy ci oświadczenia do zwolnienia z wojska , nie będziesz nosił mikrofonu  :) , nie będziesz lektorem , nie będziesz rozdzielał literatury .
Ale i tak okazuje się , że każdy region Polski miał swoje doświadczenia w tym temacie .
[/b][/size]
To życie Harnasiu. Byli starsi i parapety.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Galadriela w 04 Maj, 2019, 23:15
Ja za niedługo będę stawać przed decyzją pójścia na studniówkę. Osobiście bardzo chcę, jestem w fajnej klasie, uczniowie i nauczyciele znają mnie bardzo dobrze. Tylko jest problem ze strony rodziców. Osobiście tego nie popierają i nie chcieliby mi dać pieniędzy na taką imprezę. Jedynym wyjściem będzie dorobienie sobie przez wakacje i zapłacenie samemu za balet, w nadziei że wtedy nie będą robić problemu.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: wybraniecGwiazd w 04 Maj, 2019, 23:37
Studniówka ? A co to?ja nie byłem na żadnym wyjeździe klasowym gdzie był  przewidziany nocleg.Ojciec starszy-przewodniczący , a przecież słynny tekst-„syn/córka starszego „ przecież to nie są dzieci to są chodzące pochodnie świętej organizacji. Rodzice nie patrzą na Ciebie jak na dziecko , nastolatka , mężczyznę - patrzą czy będzie hańba czy oswiecisz innych swą aura, myśli się tylko o tym co ktoś inny pomyśli o Twojej rodzine o Twoich dzieciach o Tobie , przecież w tym wszystkim chodzi o innych : „ nie gorsz braci” , w piłkę nożna w zespołach grać nie można było bo to odciągnie od organizacji , na siłownie po co chodzi bo przecież ćwiczenie cielesne jest mało pożyteczne , w fife na komputerze po co grać jak można głosić czytać czarna księgę pnś i cała resztę teokratycznego świata uprawiać . Ehh szkoda wspominać...
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Salome w 05 Maj, 2019, 09:37
Tylko jest problem ze strony rodziców. Osobiście tego nie popierają i nie chcieliby mi dać pieniędzy na taką imprezę. Jedynym wyjściem będzie dorobienie sobie przez wakacje i zapłacenie samemu za balet, w nadziei że wtedy nie będą robić problemu.

Jak nie uda Ci się dorobić w wakacje, zrobimy zrzutę na forum i pójdziesz. Nie martw się. Bardzo Ci współczuję, że masz rodziców tak zabetonowanych.....Większy problem to oni, a nie kasa. Bo żeby dalej żyć będziesz prędzej czy później musiała wejść z nimi na ścieżkę wojenną. Ciężko się żyje w atmosferze udawania na dłuższą metę. Może do tego czasu choć trochę się przebudzą.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Nemo w 05 Maj, 2019, 10:36
Ja za niedługo będę stawać przed decyzją pójścia na studniówkę. Osobiście bardzo chcę, jestem w fajnej klasie, uczniowie i nauczyciele znają mnie bardzo dobrze. Tylko jest problem ze strony rodziców. Osobiście tego nie popierają i nie chcieliby mi dać pieniędzy na taką imprezę. Jedynym wyjściem będzie dorobienie sobie przez wakacje i zapłacenie samemu za balet, w nadziei że wtedy nie będą robić problemu.
Pozostaje jeszcze kwestia osoby towarzyszącej. Rodzice jak są ortodoksami, tak jak napisałaś, nie zgodzą się na kolegę "ze świata", bo to budziłoby zgorszenie. A na kogoś ze zboru nie masz chyba co liczyć. Bo jak taki ktoś byłby chętny, to znaczy że słaby duchowo i złe towarzystwo. A ortodoks nie pójdzie bo mu org zabrania i koniec.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Siedemtwarzy w 05 Maj, 2019, 10:43
Byłem, bardzo miło wspominam. Rodzicom powiedziałem ( tata jako starszy zabraniał, mama nie), że jako pełnoletni to moja decyzja, a że i tak dokładam się do domu ( jako nastolatek zarabiałem całkiem ładnie na korepetycjach z matmy) wiec argument pod wspolnym dachem mnie nie dotyczy. Ojciec przełkna sline i nie wrocił do tematu. Mama mi garnitur kupila, niby na kongres.
Z kolei podejście to studniówek pokazuje, z jaką sekta mamy do czynienia. Z fajnej zabawy robi iscie diabelskie siedlisko dewiacji i nie wiadomo jeszcze czego. Tylko rzeczywistosc to szybko weryfikuje i pokazuje ze organizacja o zyciu nic nie wie i co gorsza nie daje nic w zamian. No chyba, że tance w strojach ludowych na kongresie miedzynarodowym to ekeiwalent.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Xevres w 05 Maj, 2019, 10:53
Byłem, bardzo miło wspominam. Rodzicom powiedziałem ( tata jako starszy zabraniał, mama nie), że jako pełnoletni to moja decyzja, a że i tak dokładam się do domu ( jako nastolatek zarabiałem całkiem ładnie na korepetycjach z matmy) wiec argument pod wspolnym dachem mnie nie dotyczy. Ojciec przełkna sline i nie wrocił do tematu. Mama mi garnitur kupila, niby na kongres.
Z kolei podejście to studniówek pokazuje, z jaką sekta mamy do czynienia. Z fajnej zabawy robi iscie diabelskie siedlisko dewiacji i nie wiadomo jeszcze czego. Tylko rzeczywistosc to szybko weryfikuje i pokazuje ze organizacja o zyciu nic nie wie i co gorsza nie daje nic w zamian. No chyba, że tance w strojach ludowych na kongresie miedzynarodowym to ekeiwalent.

Wiadomo, ze sekta ma na celu izolacje swoich wyznawców z jednej strony ale tez niszczenie relacji z innymi bo np teraz kiedy nie jestem już w korpo i spotkałem kolegę z klasy i mu opowiedziałem o wszystkim to powiedział tylko „wiesz Michał, bardzo Cię lubiliśmy ale na każdym spotkaniu mówiliśmy miedzy sobą, szkoda tego Michała ale on Jehowy także tak musi”. Nawet nie sądziłem, ze koledzy o tym gadali, ja w tym czasie pewnie alkoholizowalem się z cudownym towarzystwem ze zboru. Jeździliśmy na ośrodki PIJonerskie itp także w sumie mi tego nie brakowało.
Najlepszego kolego!
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: ewa11 w 05 Maj, 2019, 11:50
Pozostaje jeszcze kwestia osoby towarzyszącej. Rodzice jak są ortodoksami, tak jak napisałaś, nie zgodzą się na kolegę "ze świata", bo to budziłoby zgorszenie. A na kogoś ze zboru nie masz chyba co liczyć. Bo jak taki ktoś byłby chętny, to znaczy że słaby duchowo i złe towarzystwo. A ortodoks nie pójdzie bo mu org zabrania i koniec.
Na swoją studniówkę idzie się, będąc dorosłym. Więc może sobie wybrać kogoś "ze świata" i iść.
Wiem, że to się łatwo pisze, kiedy jest się niezależnym od rodziców. Ale wiem, co piszę. Moja matka nigdy nie była SJ, wręcz jest ich zagorzałym przeciwnikiem (ale ona jest zagorzałym przeciwnikiem wszystkiego, co nie jest katolickie), ale jest bardzo apodyktyczna. Chciała decydować o moim życiu, kiedy miałam 18 lat, chce i teraz, kiedy mam prawie 50. Kiedyś jednak trzeba nauczyć rodziców, że jest się dorosłym.
 
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 05 Maj, 2019, 12:02
Studniówka ? A co to?ja nie byłem na żadnym wyjeździe klasowym gdzie był  przewidziany nocleg.Ojciec starszy-przewodniczący , a przecież słynny tekst-„syn/córka starszego „ przecież to nie są dzieci to są chodzące pochodnie świętej organizacji. Rodzice nie patrzą na Ciebie jak na dziecko , nastolatka , mężczyznę - patrzą czy będzie hańba czy oswiecisz innych swą aura, myśli się tylko o tym co ktoś inny pomyśli o Twojej rodzine o Twoich dzieciach o Tobie , przecież w tym wszystkim chodzi o innych : „ nie gorsz braci” , w piłkę nożna w zespołach grać nie można było bo to odciągnie od organizacji , na siłownie po co chodzi bo przecież ćwiczenie cielesne jest mało pożyteczne , w fife na komputerze po co grać jak można głosić czytać czarna księgę pnś i cała resztę teokratycznego świata uprawiać . Ehh szkoda wspominać...

Moim zdaniem takie chore izolowanie i wmawianie że wszystko co poza organizacją jest złe, prędzej czy później doprowadzi do kolizji w relacjach młody człowiek- starsi.
Młody człowiek przecież ma oczy i widzi nauczycieli, uczniów którzy są porządnymi ludźmi i zada sobie pytanie czy opinia starszych nie jest przesadzona?
Jeśli jesteś pewna siebie to idź na studniówkę to piękne ukoronowanie ciężkich lat pracy i przyjaźni w Twojej klasie.
Studniówkę wspomina się do końca życia, nie pozwól sobie tego odebrać.

Zaprosiłam na studniówkę swojego kolegę ze szkoły podstawowej, dobrze tańczył i potrafił właściwie zachować się w towarzystwie.
Poza tym wiedziałam, że nie będzie pił alkoholu, tak jak ja, i na pewno mnie nie zostawi.
Świetnie się bawiliśmy, tańczyliśmy całą noc. alkoholu nie  piliśmy,
 ale ja  nigdy nie piłam alkoholu, nigdy nie paliłam papierosów, nie robiłam niczego złego, tak samo mój kolega.

Jeździłam co roku do Jarocina i tam też nigdy nie zrobiłam niczego złego, nie można było na mnie wpłynąć.

Wiele lat temu pozbyto się mnie z organizacji i nadal nie piję alkoholu, nie palę, nadal mogę spojrzeć w lustro i być z siebie dumna.
Jeśli jest się porządnym człowiekiem to niezależnie od miejsca, czasu i sytuacji zawsze będziesz wiedzieć co jest właściwe, a co nie i nie przekroczysz żadnych granic.
To się ma w sercu, albo się nie ma.

Idź na studniówkę i bądź w szampańskim humorze.
Zrób zdjęcia, filmiki, a potem po studniówce wróć do nas i napisz jak był,
wróć pamięcią do studniówki za 10, 20, 30 lat  i wspomnij naszą rozmowę i zapytaj sam siebie kto miał rację :)

Życzę Ci wspaniałej zabawy :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 05 Maj, 2019, 14:50
Jak nie uda Ci się dorobić w wakacje, zrobimy zrzutę na forum i pójdziesz. Nie martw się. Bardzo Ci współczuję, że masz rodziców tak zabetonowanych.....Większy problem to oni, a nie kasa. Bo żeby dalej żyć będziesz prędzej czy później musiała wejść z nimi na ścieżkę wojenną. Ciężko się żyje w atmosferze udawania na dłuższą metę. Może do tego czasu choć trochę się przebudzą.

zaloz na zrzutka.pl, opisz swoj problem a gwarantuje Ci, ze chwila moment uzbierasz na kreacje, taxi i co tam potrzebne do melanzu

apropos, Kochani, zobaczcie jaka zrzutke wypatrzylem: https://zrzutka.pl/bu23n7
ucieczka z sekty, PROSZĘ PRZECZYTAJ!!! Witaj jestem Kamil mam 21 lat. Skończyłem technikum ekonomiczne. Moi rodzice są świadkami jehowy i nie akceptują tego że jestem gejem... itd itp
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Terebint w 05 Maj, 2019, 14:54
Nie wiedziałem, że istnieją takie strony, jak "zrzutka".  :o Kurde, czego to ludzie nie wymyślą.  ;) Chyba sam zaraz sobie założę tam konto. ;)  ;D Tylko jeszcze nie mam pretekstu na co zbierać.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 05 Maj, 2019, 14:56
dzialaja i to bardzo preznie, sam kilka tematow wsparlem i z wielka przyjmnoscia patrzylem jak fajni ludzie powiedzmy zbierali 3 czy tam 4 tysi zl na cos fajnego, a to po dwoch tygodniach maja strzelam 50tys :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Terebint w 05 Maj, 2019, 15:03
To super, że wspierasz ludzi w takich akcjach. ;) W sumie, dobry pomysł podrzuciłeś Galadrieli, jeżeli nie będzie mogła gdzieś dorobić to może spróbować na tym portalu. Pewnie to nie będzie jakaś wygórowana suma.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 05 Maj, 2019, 15:10
Zrzutka, Pomagam.pl, siepomaga wszystkie te portale biorą % od przekazanej sumy.
Wiem to bo mamy zbiórkę na siepomaga i biorą 6% od każdego przelewu,
więc nie wiem czy w tym konkretnym przypadku  nie lepiej na prywatne konto?
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Salome w 05 Maj, 2019, 15:17
Miałam na myśli zrzutkę przez nasze forum. Dlaczego nie mielibyśmy się wspierać w potrzebie? Nie bądźmy jak Świadkowie, którzy zawsze oglądają się na innych. I wychodzi na to, że to ci źli ze świata im pomagają w niedoli. Ps. Ale wiecie co, pomyslałam że ludzie na forum by się bali, żeby ujawnić swoje personalia przy przelewie. Chyba że anonimowo. Ciagle ta sekta trzyma nas w szponach.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 05 Maj, 2019, 15:48
Miałam na myśli zrzutkę przez nasze forum. Dlaczego nie mielibyśmy się wspierać w potrzebie? Nie bądźmy jak Świadkowie, którzy zawsze oglądają się na innych. I wychodzi na to, że to ci źli ze świata im pomagają w niedoli. Ps. Ale wiecie co, pomyslałam że ludzie na forum by się bali, żeby ujawnić swoje personalia przy przelewie. Chyba że anonimowo. Ciagle ta sekta trzyma nas w szponach.

a ja tam chetnie tez 6% odzaluje, niech maja te zrzutki, kazdy musi z czegos zyc ;-)
to by sie szanowni Rodzice zdziwili jakby sie dowiedzieli skad kasa sie wziela...
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 05 Maj, 2019, 15:55
a ja tam chetnie tez 6% odzaluje, niech maja te zrzutki, kazdy musi z czegos zyc ;-)
to by sie szanowni Rodzice zdziwili jakby sie dowiedzieli skad kasa sie wziela...

Rodzice niech się zdziwią, niech młody idzie na studniówkę i zobaczy że poza organizacją są też porządni ludzie.
A gdyby nawet coś się działo np. palenie trawki młody ma na tyle rozumu, że potrafi powiedzieć  NIE i dalej się świetnie bawić.

A co do 6% :)
Mały Dawidek zbierał na operację serduszka 5 mln zł , 6% daje 300 tys. zł haraczu.
W tym czasie były 3 takie zbiórki 3 x 300 tys zł = 900 tys. zł tylko na 3 zbiórkach
Taki malutki malusi zarobek. Aaaa tam w końcu z czegoś trzeba żyć :) :) :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: lukier w 05 Maj, 2019, 15:55
Studniówka? Kiedy to było ;) ale wspomnienia zostały :) Akurat w moim zborze dorastaliśmy w paczce w podobnym przedziale wiekowym, więc pamiętam jak dziś, że kiedy zbliżał się termin studniówek w potrzebach zboru było : dlaczego nie powinienem uczestniczyć w studniówkach. Mimo to nie byłabym sobą gdybym nie poszła i to jeszcze ze 'światusem' ;) Z tego co pamiętam, mimo przestróg z mównicy większość osób ze zborowej paczki się wyłamała, niektórzy w tajemnicy, inni oficjalnie, nie było żadnych konsekwencji, no może lekkie niezadowolenie rodziców u niektórych z nas w domu, ale było warto :)

P.S. popieram Salome żeby wesprzeć finansowo Galadrielę, bo to jest raz w życiu i w związku z tym obecność obowiązkowa :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Terebint w 05 Maj, 2019, 16:01
niektórzy w tajemnicy,
Teraz to brzmi zabawnie, ale pamiętam, że jak szedłem "z duszą na ramieniu" głosować w sprawie referendum przystąpienia Polski do UE. Z samego rana, tak aby nikt mnie nie widział.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 05 Maj, 2019, 18:58
mtg:
 https://wtsarchive.com/letter/20030219-p_dot-spotkan-towarzyskich (https://wtsarchive.com/letter/20030219-p_dot-spotkan-towarzyskich)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 05 Maj, 2019, 19:02
a ja tam chetnie tez 6% odzaluje, niech maja te zrzutki, kazdy musi z czegos zyc ;-)
to by sie szanowni Rodzice zdziwili jakby sie dowiedzieli skad kasa sie wziela...
[/b][/size]
Adam naprawdę luzak jesteś. Spoko gość!! Aż parsknąłem śmiechem, gdy oczami wyobraźni zobaczyłem minę rodziców  ;)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Galadriela w 05 Maj, 2019, 20:02
Pozostaje jeszcze kwestia osoby towarzyszącej. Rodzice jak są ortodoksami, tak jak napisałaś, nie zgodzą się na kolegę "ze świata", bo to budziłoby zgorszenie. A na kogoś ze zboru nie masz chyba co liczyć. Bo jak taki ktoś byłby chętny, to znaczy że słaby duchowo i złe towarzystwo. A ortodoks nie pójdzie bo mu org zabrania i koniec.
Nie wiem jak było kiedyś, ale obecnie często są sytuacje że między klasami maturalnymi dobierają się w pary(wychodzi po prostu taniej niż za osobę towarzyszącą z zewnątrz) nieraz nawet koleżanka z koleżanką, lub idą po prostu sami. Ja zawsze mogę się zapytać mojego kolegi z innego zboru, który "silny duchowo" nie jest, albo pójdę sama, tańczyć i tak będę miała z kim  8-)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Siedemtwarzy w 05 Maj, 2019, 20:06
Chętnie również wesprę finansowo wyjście na studniówke. Niech  betonowi, nadal zapatrzeni w niewolnika i jego "roztropne" rady, nie odbieraja radosci innym.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 05 Maj, 2019, 20:14
To może zrzućmy się raz w miesiącu na LOTTO systemem . Byłaby korzyść z forum
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Johnny w 05 Maj, 2019, 20:35
Teraz to brzmi zabawnie, ale pamiętam, że jak szedłem "z duszą na ramieniu" głosować w sprawie referendum przystąpienia Polski do UE. Z samego rana, tak aby nikt mnie nie widział.

Ja z duszą na ramieniu podpisałem ostatnio listę poparcia dla konfederacji  przed eurowyborami ;D
Emocje niesamowite
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 05 Maj, 2019, 21:10
mtg:
 https://wtsarchive.com/letter/20030219-p_dot-spotkan-towarzyskich (https://wtsarchive.com/letter/20030219-p_dot-spotkan-towarzyskich)

Te rady wcale nie są złe, biorąc pod uwagę co się dzieje, jaki rodzaj muzyki obecnie dominuje.

 Ale studniówka to całkiem coś innego.
U nas przygotowaliśmy program artystyczny część poważna i druga cześć na wesoło, wspominaliśmy nasze zmagania i naukę 4 lat.
Naśladowaliśmy nauczycieli, a oni naśladowali nas, było naprawdę wesoło.
Nauczyciele pilnowali aby nikt nie palił, aby nie było alkoholu pod stołami, sami też starali się dać nam dobry przykład.
Podobno ktoś wypił kilka głębszych gdzieś w samochodzie, poza oczami nauczycieli, było to już na sam koniec.
Ale cała reszta świetnie bawiła się bez jakichkolwiek używek.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 05 Maj, 2019, 21:15
Rodzice niech się zdziwią, niech młody idzie na studniówkę i zobaczy że poza organizacją są też porządni ludzie.
A gdyby nawet coś się działo np. palenie trawki młody ma na tyle rozumu, że potrafi powiedzieć  NIE i dalej się świetnie bawić.

A co do 6% :)
Mały Dawidek zbierał na operację serduszka 5 mln zł , 6% daje 300 tys. zł haraczu.
W tym czasie były 3 takie zbiórki 3 x 300 tys zł = 900 tys. zł tylko na 3 zbiórkach
Taki malutki malusi zarobek. Aaaa tam w końcu z czegoś trzeba żyć :) :) :)

troche pogrzebalem i rzekomo piszą, ze nie ma oplaty, jedynie dobrowolna darowizna dla zrzutki jak ktos chce
https://zrzutka.pl/koszty/
to co? dzialamy? niech kazdy wplaci dla oka po 20zl i dzieczyna bedzie krolowa balu ;-) a my satysfakcje...
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 05 Maj, 2019, 21:56
troche pogrzebalem i rzekomo piszą, ze nie ma oplaty, jedynie dobrowolna darowizna dla zrzutki jak ktos chce
https://zrzutka.pl/koszty/
to co? dzialamy? niech kazdy wplaci dla oka po 20zl i dzieczyna bedzie krolowa balu ;-) a my satysfakcje...

Aż mi serce rośnie gdy widzę Wasze zainteresowanie, chęć pomocy.
Jesteście WIELCY !!! :)
Ale ….studniówka dopiero za rok :)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: ewa11 w 05 Maj, 2019, 22:02
troche pogrzebalem i rzekomo piszą, ze nie ma oplaty, jedynie dobrowolna darowizna dla zrzutki jak ktos chce
https://zrzutka.pl/koszty/
to co? dzialamy? niech kazdy wplaci dla oka po 20zl i dzieczyna bedzie krolowa balu ;-) a my satysfakcje...
Ja się dorzucę.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Adam_73 w 05 Maj, 2019, 22:05
Aż mi serce rośnie gdy widzę Wasze zainteresowanie, chęć pomocy.
Jesteście WIELCY !!! :)
Ale ….studniówka dopiero za rok :)

nie wiem nie znam sie, ja mialem studniowke w poprzednim tysiacleciu.. :-)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Niezapominajka w 05 Maj, 2019, 22:08
nie wiem nie znam sie, ja mialem studniowke w poprzednim tysiacleciu.. :-)

Wariatuńcio !!!! hahaha
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: matowa w 06 Maj, 2019, 10:38
powiedział, że nie mogę pójść na studniówkę i nie pójdę.
Powiedziałem mu, że mogę i pójdę, i poszedłem.


Haha, genialne :D
A spróbowałby mi taki skomentować moją decyzję... Również byłam i bawiłam się świetnie. Jak już kiedyś opisywałam, coroczne imprezy braci w górach (i nie tylko) bywają dużo gorsze :)

Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: dziewiatka w 07 Maj, 2019, 14:39
Sala gimnastyczna i siatka maskująca,to byli czasy w pasie było tyle co obecnie w szyi .Dzisiaj to ja próbuję się obejrzeć za pięknymi kobietami,próbuję ale nie zawsze jestem w stanie odwrócić głowę.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Dorkas w 07 Maj, 2019, 14:57
Jak wszystko - kwestia sumienia ale .....

1Kor 6:12
Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi pożytek+
. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie pozwolę przejąć nad sobą kontroli*

JW.Org oficjalna strona
Czy należy obstawać przy osobistych upodobaniach? (‎Liczba trafień: 7)
Zachęcając nas do brania pod uwagę, jak nasze czyny mogą wpłynąć na innych, apostoł Paweł napisał: „Wszystko wolno, ale nie wszystko jest korzystne.
w09 15.2 ss. 19-21 - Strażnica — 2009
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: EstherS w 16 Kwiecień, 2020, 19:29
U mnie za to studniówka była zakazana w zborze. Nikt z młodych osób które znam nie odważył się pójść. Ja sama też nie byłam, żałuję, ale nawet nie dało się wymknąć z domu. W końcu się mieszkało na wsi, 25km od najbliższego "miasta" :P miałam świetną klasę i nauczycieli którzy do końca nie odpuszczali i namawiali żebym poszła, chociaż na 2 godzinki, ale cóż. Wolałam chyba to przeboleć niż czasem dostać pasem, szlaban i reprymendę od starszych (rodzice mieli znajome małżeństwo i mówili im wszystko, oczywiście wszystko co nie dotyczyło bezpośrednio ich, jak to że miało się czasem siniaki po laniu ;) )
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 16 Kwiecień, 2020, 19:40
Cytuj
Wolałam chyba to przeboleć niż czasem dostać pasem,

Na Kociewiu mówi się "dostać smary". ;D
Albo bito "liniałem" (duża ponad metrowa linijka). ;)
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Moyses w 17 Kwiecień, 2020, 22:52
Studniówka zakazana? A kto zakazywał? Może najpierw na przykładach różnych.

Jeden od ŚJ nie poszedł. Na pytanie wiadome - to nie dla chrześcijan. Dziś jest w BO w PL. Takich jest kilku.
Jedna poszła bez swojego adoratora, bo on stwierdził, ze to nie chrześcijańskie - poszła z innym. Potem, po latach, twierdziła, ze teraz by nie poszła. Może dlatego, że już była, albo się naczytała. Nagle pojawiły się wyrzuty sumienia. Inni nie byli i też żałują, że nie poszli.

Dwie dziewczyny poszły i są zadowolone. Poszły ze swoimi chłopakami świadkowymi. Rodzice ich nawet do tego namawiali.

Teraz analogia do wesela. Wesele 50/50. Połowa świadki. Druga połowa to bezbożnicy i katolicy. Na marginesie dodam, że katolicy w tym wypadku najmniej się udzielali w zabawach, bo ich jakoś drażnił kontekst kociej wiary i Jehowy. Nawet na wykładzie nie byli. Wszystko tip - top. Teraz pytanie, czy to towarzystwo było budujące dla prawdziwych chrześcijan? (wesele mogę opisać w innym wątku, bo byłem).
Tak samo, czy studniówka jest budującym towarzystwem? Tu i tu jest gorzała i inne swawolenie. Gdzie jest różnica. Kiedyś usłyszałem, że wesele takie jest poprzedzone wykładem i modlitwą (oprócz USC). To sobie zróbcie wykład przed studniówką. Poczytajcie Biblię i tekst dzienny. Pomódlcie się we własnej intencji niegrzeszenia. Byłem na 5 studniówkach, w tym jednej swoje, więc wiem co mówię. Mogę opisać fabułę. Było na wysokim poziomie - bez ekscesów.

Teraz z perspektywy rodzica. Będę pisał po ojcowsku.
Syna wyganiam na studniówkę. Opłacam, bo gówniarz szkoły nie skończył. Dam mu banknota rezerwowego. Garnitur ma już zebraniowy. Pouczę, że nie chcę być dziadkiem postudniówkowym. Gdy przyjdzie zapity, to przynajmniej wytrzeźwieje, a dziecko trzeba wykarmić. Zapytam czy znam jego Zuzannę. Czy jest z sąsiedniego zboru, czy z tej samej klasy. Chociaż poproszę o zrobienie fotki, żebym wiedział, czy syn ma gust po ojcu, czy po psie. Zaproponuje przyjechanie po imprezie w celu odwiezienia przynajmniej 2 par.
Córce trzeba jakąś kreację. Może nie weselną, ale jakąś ładną. Tapicer niech kudły i makijaż zrobi. Też zapłacę. Kiedyś będę ją musiał prowadzić do ołtarza, to niech jej bal dorosłości będzie treningiem. Zapytam, czy Zenon jest z sąsiedniego zboru, czy to kolega z innej szkoły. Każe mu przyjść po córkę do chałupy. Dam mu 10 przykazań. Jeśli trzeba, to odwiozę, a potem przyjadę. Czy wchodzi to w zakres wychowywania dzieci?

Definicja studniówki - chleją, ćpają, sekszczą się. Czyli, to samo na innych imprezach. W sumie lepiej robić to samo na świadkowych imprezach - zawsze to po chrześcijańsku. To jest cała różnica. Normalnie tylko nienormalny idzie na studniówkę z zamiarem niegrzeszenia.

Teraz do początku. Na studniówkę idzie się mając nabyte prawa wyborcze. Zazwyczaj, bo ja na pierwszej byłem w wieku 17 lat. Można mieć wtedy prawo jazdy. Można legalnie wstąpić w związek małżeński. Prawa rozrodcze nabywa się gdy Matka Natura na to pozwoli. Więc kto zakazuje dorosłym ludziom? Podobne pytanie można zadać w innych tematach. Ktoś zakazał komuś myśleć, mimo że wmówił mu wolność wyboru i istnienie niezależnego mózgu otrzymanego od Jehowy.   

Chce iść na studniówkę, to idę i się bawię. Nie chcę, to nie idę. W obydwu przypadkach nie robię sobie wyrzutów. Jeśli mi się impreza nie podoba, to zwyczajnie wychodzę.
Najgorzej na studniówkę pójść z siostrą kolegi i udawać jej chłopaka. Męczarnia całonocna. 
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Apostasy w 18 Kwiecień, 2020, 01:10
Że strażnicą jest jak z urzędnikiem zusu z okienka zawszę się do czegoś przyperdoli... Ja zauważyłem że nieważne co nawet jest w strażnicy napisane to zgredy zborowe decydują co przystoi a co nie... A co do tego co strażnica mówi na ten temat to w 90% przypadków powie ze to albo nie przystoi albo że nie pomoże a tylko zaszkodzi.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 18 Kwiecień, 2020, 17:47
Jak "grzeszyć" to z córką starszego.  ;) Najlepiej jakby to był zgred o ugruntowanej pozycji na placówce... ale co istotniejsze, córka musi być warta "grzechu".  >:D
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Blue w 28 Kwiecień, 2020, 13:51
Wy swoje a NO swoje.

Np. u mnie był taki NO, może niektórzy znają tego pana:
https://www.youtube.com/watch?v=rfB8CHdakGg&list=PLGn3Ua-SD14sXfthuz1J4oL7VimfuORPu

I on ze sceny powiedział, że studniówka to kwestia sumienia ale dobry ŚJ nie pójdzie  ;D
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Triss w 12 Maj, 2020, 22:34
Nie poszłam... Teraz żałuję, ale nad rozlanym mlekiem płakać już nie ma co.
Na rok przed końcem szkoły inny młody brat wybrał się na studniówkę wraz z przyszłą narzeczoną. Konsekwencje jakie ponieśli zadziałały jak straszak na innych młodych - były potrzeby zboru na temat studiówki (tak, wszyscy dokładnie wiedzieli do kogo jest kierowana nagana), brat został pozbawiony dotychczasowych przywilejów i nie mogli się zgłaszać. Ich sytuacja wystarczyła, abym sama nawet nie brała pod uwagę pójścia na bal maturalny.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: donadams w 20 Maj, 2020, 20:13
Wy swoje a NO swoje.

Np. u mnie był taki NO, może niektórzy znają tego pana:
https://www.youtube.com/watch?v=rfB8CHdakGg&list=PLGn3Ua-SD14sXfthuz1J4oL7VimfuORPu

I on ze sceny powiedział, że studniówka to kwestia sumienia ale dobry ŚJ nie pójdzie  ;D

Ja również miałem "wspaniały przywilej współpracy" z tym człowiekiem. Wierzę, że to powiedział - to zupełnie w jego stylu! Ze wszystkich NO których znałem, ten zdecydowanie wygrałby w kategorii SŁUŻBISTA.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 20 Maj, 2020, 20:18
No nie gadajcie, że z Wierzbą współpracowaliście? Toć u mnie też się przewinął.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: donadams w 20 Maj, 2020, 20:20
Załapałem się nawet na kurs pionierski z jego skromną osobą jako jednym z prowadzących!
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 20 Maj, 2020, 20:21
Jaki ten świat NO mały >:D Ach byłem z nim na grupowym głoszeniu. Faktycznie służbista.
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: DreamM@ster w 22 Maj, 2022, 13:58
Byłem na studniówce jeszcze jako głosiciel rok przed  chrztem. Moi rodzice nic nie mieli do studniówek. Na szczęście nie są fanatykami. Jak się ma fajną klasę i pragnie spędzić te ostatnie chwile z rówieśnikami to polecam młodym świadkom jehowy iść na studniówkę i  pokazać środkowy palec wujkom z Warvick  :). Tak oto rada od zatwardziałego odstępcy oczywiście opętanego przez hordę demonów i szatanów  :))
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: matowa w 15 Czerwiec, 2022, 10:05
Ha, powiem więcej. Jak moja koleżanka z klasy miała wywiad na zgromadzeniu o tym, że nie idzie i się cieszy z tego powodu, ja siedziałam i grzecznie słuchałam wiedząc, że idę i wszyscy o tym wiedzą. Akurat wtedy nie czułam wstydu :D
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: szymonbudny w 16 Czerwiec, 2022, 19:07
Jestem w mega szoku, że to jest w ogóle temat w JW.ORG.  :o
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: rychtar w 16 Czerwiec, 2022, 21:58
Ja byłem na studniówce, która niestety dla mnie nie udała się. To było 23 lata temu. Wtedy był już nacisk, żeby nie iść na studniówkę.
Nie żałuję, że byłem na studniówce ale tak jak wcześniej pisałem to ona mi się nie udała. Poszedłem z jedną siostrą że zboru. I wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że ona stwierdziła około godziny 23, że musi się zbierać. Wszyscy ze mnie mieli bekę, że ta laska mnie zostawiła na lodzie. Gdy później ja i moi rodzice dopytywali czemu poszła to powiedziała, że "zgorszylem ja swoim zachowaniem bo jak piliśmy z kolegami i nauczycielami szampana to ja się z nimi stuknąłem kieliszkiem a to oznacza odpędzanie demonów".

Dodam, że niespełna rok później ta sama gorliwa siostra urodziła nieślubne dziecko i została wykluczona za niemoralne zachowanie. Ale najważniejsze, że kieliszkami się nie stuka...
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 16 Czerwiec, 2022, 23:29
powiedziała, że "zgorszylem ja swoim zachowaniem bo jak piliśmy z kolegami i nauczycielami szampana to ja się z nimi stuknąłem kieliszkiem a to oznacza odpędzanie demonów".

Dodam, że niespełna rok później ta sama gorliwa siostra urodziła nieślubne dziecko i została wykluczona za niemoralne zachowanie. Ale najważniejsze, że kieliszkami się nie stuka...

Widoczne czym innym się stuka  ;D
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: szymonbudny w 17 Czerwiec, 2022, 09:07
"zgorszylem ja swoim zachowaniem bo jak piliśmy z kolegami i nauczycielami szampana to ja się z nimi stuknąłem kieliszkiem a to oznacza odpędzanie demonów".
Ja pier**lę, to jest tak głupie, że aż głowa boli.
Ale to jest nauczanie oficjalne czy nadgorliwość nadszyszkowników?
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: rychtar w 17 Czerwiec, 2022, 09:14
Ale to jest nauczanie oficjalne czy nadgorliwość nadszyszkowników?

Kiedyś myślałem, że to nauczanie nadszyszkowników aż do czasu gdy kilkanaście lat temu przewinął mi się jakiś artykuł (prawdopodobnie w pytaniach czytelników, ale nie jestem pewien).
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: Vog w 17 Czerwiec, 2022, 11:11
Dodam, że niespełna rok później ta sama gorliwa siostra urodziła nieślubne dziecko i została wykluczona za niemoralne zachowanie. Ale najważniejsze, że kieliszkami się nie stuka...
O to, to. To jest mój ulubiony typ obłudników.
Po nieślubnym dziecku szybka skrucha, powrót do zboru a potem ostentacyjne pokazywanie jak gardzi odstępcami  :P
Tytuł: Odp: Studniówka – kwestia sumienia, czy złamanie zasad?
Wiadomość wysłana przez: szymonbudny w 17 Czerwiec, 2022, 16:18
O to, to. To jest mój ulubiony typ obłudników.
Po nieślubnym dziecku szybka skrucha, powrót do zboru a potem ostentacyjne pokazywanie jak gardzi odstępcami  :P
Jest taki kanał na kablówce ID z różnymi zbrodniami w USA. Tam często to okraszone jest klimatem religijnym. Ostatnio widziałem jeden filmik jak kobieta, ponieważ miała romans z pastorem, zastrzeliła swojego męża. Gdy zapytali ją, dlaczego się po prostu nie rozwiodła, to odpowiedziała, że jej rodzina nie akceptuje rozwodów.
To jest ten sam sposób myślenia.