Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
BYLI... OBECNI... => OSTRACYZM => Wątek zaczęty przez: rajbezraju w 07 Listopad, 2019, 20:40
-
To forum umiera-słyszałem takie słowa od osoby,która mi je udostępniła ale nie polecała,a teraz słyszę od wielu osób,którym je polecałem.
Niestety coś w tym jest i sam zauważam pewne syndromy.
Zasłyszane:
*był,nie był i znów jest pan X, który w sposób nieludzki i nieuzasadniony dokuczał wielu osobom,na co nie było reakcji administracji?
*znikajáce niewygodne wpisy?
*kilku wymádrzajácych się mádralińskich,o błákajácych się życiorysach,ale z naturami wszechwiedzácych,o kompetencjach zerowych?
*kliki i ostarcyzm jak w jworg?
*tematy tabu?
*za dużo wpisów monologów za mało dialogów?
*za dużo jazgotu,kłótni, zacietrzewienia?
*nieciekawe klimaty odstraszajáce na wejście na forum?
Ile w tym jest prawdy?Na uwagę zasługuje pewien dawny wpis bodajże jakiegoś Jana Kowalskiego, który wrzucił taki jakiś temat:"czy byli ŚJ,może i włácznie z tym forum upadnie(czy coś podobnego)?"Strasznie został przez to "pokiereszowany" typu:"po co tu przyszedłeś?"
A jednak to ten wyśmiany imć Jan Kowalski przewidział "przeszłość"tego forum?
Dlaczego tak się dzieje,że na forum pojawia się"nie zostanie kamień na kamieniu" i tylu jest zniesmaczonych odchodzácych i jest to proces nieunikniony?
-
Takie życie panie! Świadki od samego początku o końcu mówią, to i to forum tyż pie.....
-
Dlaczego ludzie odchodzą z forum? Bo mogą :). Bo w przeciwieństwie do organizacji Świadków Jehowy mogą stąd odejść bez żadnych konsekwencji, a za jakiś czas wrócić jeśli im się zachce. A jeśli nie, to nie.
Jeżeli ktoś myśli, że my chcemy, aby ludzie siedzieli tutaj całe swoje życie, to chyba pomylił forum z kolejną sektą.
Poza tym forum tworzą ludzie, więc powiedz mi rajubezraju - co zrobiłeś, żeby było tu lepiej, oprócz dodania wątku z czterema wykrzyknikami w tytule?
-
Trzymać krótko za twarz towarzycho to prędzej stąd pouciekają
-
Jak mierzyć jakość forum na podstawie tego że jest mniej tematów z problemami byłych świadków lub z aferami związanymi z organizacją ,to trochę jak by się martwić, że jest mało wpisów na forum gdzie się zgłasza np skradzione auta albo zaginione osoby,na forach które służą rozwiązywaniu problemów, to raczej im mniej się dzieje tym lepiej
-
Poza tym forum tworzą ludzie, więc powiedz mi rajubezraju - co zrobiłeś, żeby było tu lepiej, oprócz dodania wątku z czterema wykrzyknikami w tytule?
19 postów napisał.
-
Dla ludzi którzy odchodzą z orga forum jest bardzo potrzebne, a potem?? Szczerze mówiąc coraz mniej jak ktoś już zacznie nowe życie to nie ma ochoty cały czas sprawdzać co się dzieje w orgu i wchodzić na forum "odstępców"
Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
-
Nie umiera, tylko ewoluuje.
W 2015-2016 była duża potrzeba "wygadania się" wielu osób, bo był to czas największego przebudzenia (nowe, szokujące fakty dotyczące pedofilii w orgu itd.). Ludzie przedyskutowali co mieli przedyskutować i obecnie tematów pojawia się mniej. Jednak nawet jeśli codziennie nie ma miliona nowych postów, to forum i tak czytają ludzie niezarejestrowani.
Co do znikających postów - ja na bieżąco z takimi sprawami nie jestem, ale znając moderatorów (niektórych poznałam osobiście :) ), to jeśli decydują się coś usunąć, to jest to treść niewłaściwa albo obraźliwa. Mam po dziurki w nosie wszelkiego internetowego hejtu, więc pozbywanie się go z forum uważam za korzystne.
Ludzie na forum są różni. Mogą się zdarzyć także takie osoby, które w zborach piastowały jakieś funkcje (albo chciałyby piastować) i przyzwyczaiły się do tego, że można innym na siłę narzucać swoje zdanie i swoje mądrości - a skoro są odstępcami, to mogli próbować zostać "starszymi" na forum. No i później powstają różne niesnaski.
Jeśli chodzi o dalszy kształt forum, to myślę, że administrator jest otwarty na pomysły forumowiczów i chętnie przyjmie dodatkowe pary rąk do pracy, które się nim zajmą i będą je rozwijały :)
No ale czy takie chętne ręce do działania się znajdą, czy prędzej znajdzie się język chętny tylko do krytykowania?! ???
-
Nie umiera, tylko ewoluuje.
W 2015-2016 była duża potrzeba "wygadania się" wielu osób, bo był to czas największego przebudzenia (nowe, szokujące fakty dotyczące pedofilii w orgu itd.). Ludzie przedyskutowali co mieli przedyskutować i obecnie tematów pojawia się mniej. Jednak nawet jeśli codziennie nie ma miliona nowych postów, to forum i tak czytają ludzie niezarejestrowani.
To prawda przez ostatnie lata wujki z CK trochę się postarali o tematy do "szemrania"
-
Dlaczego tak się dzieje,że na forum pojawia się"nie zostanie kamień na kamieniu" i tylu jest zniesmaczonych odchodzácych i jest to proces nieunikniony?
No przecież Strażnica już wyjaśniła, że odstępy to narzędzie Szatana i chcą tylko burzyć. To czego innego się spodziewać? :P
-
Od 4,5 roku umiera. :)
Jak będzie więcej takich, jak założyciel wątku, to szybko umrze. ;)
Dobrze że więcej ich nie było dotychczas, bo by już dawno zmarło. ;D
Takich z hiobowymi wieściami sporo tu było. :-\
Gdzie oni są? :-\
W razie czego wszyscy przeniosą się na grupy face i na kanały filmowe. :)
-
(mtg): To Forum jak wszystkim wiadomo ma tematykę głównie o sekcie (Ww), czyli o Świadkach Jehowy. Zamieszczane są tutaj wpisy na ten temat, lecz osoby z pewnym stażem tu przebywające, po wyjściu z sekty czy jeszcze inni przebywające w niej z zainteresowaniem poczytują i osobiście dostrzegają taki materiał, który jest im pomocny aby uczynić dalsze postępy - to indywidualna każdego sprawa jak to Forum odbiera.
Jednak można zauważyć, że osoby tutaj przebywające przez dłuższy okres czasu jak również co poniektórzy nie mając prywatnych kontaktów a łączy ich wspólna ''ideologia'' przeciwko tej sekcie (Ww), traktują to Forumowe towarzystwo w pewnym aspekcie z sentymentem wobec samych siebie, dlatego autorzy postów wymieniają: myśli, zainteresowania o różnej tematyce przedstawianych w wątkach, taka kolorowa paleta barw.
Oczywiście w tutejszym zbiorowisku ex-sów każdy ma nieprzymuszoną wolę do podjęcia prywatnej decyzji - być czy odejść z Forum, lecz nawet po odejściu gdzieś głęboko w podświadomości tkwi owa matriks-owa przyjaźń czy znajomość, która niekiedy odzywa się, by ponownie ukradkiem zaglądnąć jako stary druh czy nowicjusz.
Dlatego to Forum będzie się nadal ewoluować z biegiem nadchodzących lat, a weteran stwierdzi kiedy zaglądnie cichaczem jak wszystko się pozmieniało.
Jednak najistotniejsza w tym wszystkim jest więź, przyjaźń, znajomość między ludzka, to pokrzepia tych którzy dostali kopniaka z sekty czy sami opuścili zakłamane towarzystwo.
Każdy założony nowy wątek na Forum pod adresem (Ww), wzbudza pośród ex-sów wielką radość ku pokrzepieniu siebie wzajemnie i tych jeszcze niezdecydowanych na odejście.
-
Nie umiera. To jest cisza przed burzą.
-
Nie umiera. To jest cisza przed burzą.
Czy szykuje się jakaś rozpierducha?
-
Czy szykuje się jakaś rozpierducha?
Armagedon w 2034 :D
-
Ja mam nadzieję, że jeszcze sporo osób odejdzie z tej sekty.
To forum na pewno w jakimś stopniu się do tego przyczyni.
Wiem, że nie każdemu jest łatwo się tu zarejestrować i zacząć pisać.
-
Armagedon w 2034 :D
To już chyba 17 wg tego co przepowiadali SJ.
-
Forum i ludzie....jak każdy związek, ma swój rozkwit, bum później przychodzi codzienność. Nie ma takiej fascynacji, są zgrzyt, wzloty i upadki, ale się w nim trwa.
Tak też tu, różnie bywało, wiele możemy sobie zarzucać, tylko po co?
Lepiej niech każdy sobie szczerze odpowie...co mi dało to miejsce? Narzekać to żadna filozofia.
Każdy po coś tu przychodzi, bo czegoś szuka, wielu znalazło więcej niż się spodziewało.
Osobiście mogłabym usunąć konto, jestem na takim etapie, że org i jego sensacje mi zwisają.
Pamiętam jak to miejsce i ludzie tu będący mi kiedyś pomogli. Jak niektórzy są dla mnie ważni, a ja dla nich.
Wywiązały się relacje dużo bliższe niż z krewnymi.
Dla mnie to nie jest kawałek monitora, ale żywi ludzie, moja część życia. Osoby których nigdy bym pewnie nie poznała gdyby nie Gedeon, który mnie tu zaprosił.
Odstępca jak każdy ma swoje etapy w życiu i ma prawo iść dalej, ale niech nie zapomina gdzie zaczęło się rodzic jego nowe życie. Odcinając się od " korzeni" możemy szybko się potknąć.
-
Nie znam się więc się wypowiem .
Forum jest potrzebne ludziom , którzy wychodzą lub wyszli a raczej zostali wyrzuceni z ORG. Jest potrzebne plotkarzom zborowym , którzy lubią coś wiedzieć , coś chlapnąć językiem w służbie ale tkwią , bo choć narzekają to boją się zmian lub wciąż wierzą , że tam jednak jest prawda.
Czy bez forum można się obyć wychodząc? Można , tylko droga do właściwych wniosków zajmie więcej czasu . Tu wszystko jest w pigułce .
Czy forum jest potrzebne użytkownikom ze stażem ?
Nie jest ale siedzą tu bo nie potrafią zagospodarować swoim życiem,bo myślą , że mają jeszcze coś ważnego do powiedzenia , bo lubią to towarzystwo , bo się uzależnili od tego co kto mądrego lub mniej głupiego napisał
Czy ludzie tu się lubią ? Ze względu na wspólną przeszłość mają wiele tych samych płaszczyzn do rozmów , są przyjaźnie . Czy są zwalczające się obozy ? Nie zauważyłem . Czy są tacy co się nie lubią ? zjawisko marginalne , nie warte odnotowywania
Czy forum umiera? Wszystko co żyje musi kiedyś umrzeć .
-
Ja np rzadko ostatnio pisze. Czasem mam przerwy w zagladaniu na forum. Ale ciesze sie ze jest I ze bylo to starsze forum... ;) Tez dobrze wspominam. Taaak. Poznalam wiele osob osobiscie ;) I pomoglo mi bycie na forum na poczatu odchodzenia. ;)
Pozdrawiam najserdeczniej: Jedediaha, SJta, Badacza, Gedeona, Normalnieodjazd, Weterana, Corke Weterana, Fabryke Keksu, Zarine i jej meza (nick wylecial mi teraz z glowy Gruby Drab!), Sebastiana, Zawszeletni, Storage I Mesela... I mam w glowie kilka innych osob, ktorych Nicki mi sie zatarly a pamietam ich prawdziwe imiona, Bo ich spotkalam i mi pomogli.
Mam nadzieje ze forum nie umrze tylko pojawia sie kolejne osoby, kolejne wymyslne nicki... Kolejni wybudzeni I walczacy o nowe lepsze zycie. 😊😊😊
-
Forum nie umrze tak długo jak będzie żywione przez afery i ''nowe światła'' wynalezione przez CK. To chyba w głównej mierze jest ''paliwem'' dla tego forum.
-
mam wrażenie, że my Polacy chyba za dużo marudzimy...
przewija się jak refren zawołanie, że forum umiera, a ono żyje
w wielu wątkach pada diagnoza o cenzurze, a jest jej coraz mniej
w wielu wątkach Jededjah znany w nowej odsłonie jako Exkluzywna
Exkluzywność diagnozuje niedojrzałość userów, a widzę że są coraz dojrzalsi
parafrazując Pismo Święte ("pokolenie przychodzi i pokolenie odchodzi
ale ziemia trwa na wieki") powiem, że obserwuję jak nasza społeczność
ex-ŚJ dojrzewa uspokaja się i co raz rozsądniej korzysta z wolności
gdy konkretne forum (w znaczeniu adresu i narzędzia internetowego)
przemija, powstaje nowe i lepsze, a po nim kolejne jeszcze lepsze
u Zabiełły było dużo cenzury i zamordyzm w wykonaniu jb
u Mictlana było lepiej i mniej cenzury ale był większy chaos
u Gedeona był mniejszy chaos ale admin zbyt nadgorliwy
u Mav-a moderacja spokojniejsza, a chaosu nie ma
po drodze powstawały na gruncie niedopieszczonego ego jakieś
krótkie inicjatywy typu polsko-niemieckie 2 języczne jwforum.de
czy Abwehra założona przez Artura Schwachera
ale umierały robiąc miejsce dla kolejnych sensownych inicjatyw
ogólnie jest ciągły rozwój i ciągłe ulepszanie oferty dla ex-ŚJ
-
No bo to forum jest dziwne i niektóre kwestie nie zachęcają, ale każdy ma wolną wolę i może z niego wynieść to co chce :).
-
To forum umiera-słyszałem takie słowa od osoby,która mi je udostępniła ale nie polecała,a teraz słyszę od wielu osób,którym je polecałem.
Niestety coś w tym jest i sam zauważam pewne syndromy.
Zasłyszane:
*był,nie był i znów jest pan X, który w sposób nieludzki i nieuzasadniony dokuczał wielu osobom,na co nie było reakcji administracji?
*znikajáce niewygodne wpisy?
*kilku wymádrzajácych się mádralińskich,o błákajácych się życiorysach,ale z naturami wszechwiedzácych,o kompetencjach zerowych?
*kliki i ostarcyzm jak w jworg?
*tematy tabu?
*za dużo wpisów monologów za mało dialogów?
*za dużo jazgotu,kłótni, zacietrzewienia?
*nieciekawe klimaty odstraszajáce na wejście na forum?
Ile w tym jest prawdy?Na uwagę zasługuje pewien dawny wpis bodajże jakiegoś Jana Kowalskiego, który wrzucił taki jakiś temat:"czy byli ŚJ,może i włácznie z tym forum upadnie(czy coś podobnego)?"Strasznie został przez to "pokiereszowany" typu:"po co tu przyszedłeś?"
A jednak to ten wyśmiany imć Jan Kowalski przewidział "przeszłość"tego forum?
Dlaczego tak się dzieje,że na forum pojawia się"nie zostanie kamień na kamieniu" i tylu jest zniesmaczonych odchodzácych i jest to proces nieunikniony?
Cieszę się, że oprócz mnie ktoś to zauważył. Najprawdopodobnie jest tak, że na forum są "niewyleczone" osoby udające zdrowe ;-) W ten sposób te osoby nie są w stanie w miarę obiektywnie spojrzeć na tematy i nabrać dystansu, tylko w punkcie wyjścia niszczą zdanie innych. tak to juz jest, że brak wiedzy nadrabiany jest agresją i kpiną. ;-) pozdrawiam wszystkich i zapraszam do hejtu mojego racjonalnego zdania
-
Oj powinno się zrobić porządek z człowiekiem, który takie zdanie kieruje do ogółu, samemu będąc "zdrowym".
Przyszedł tu obrażać, dlatego, że wzięcia nie mają jego teksty i filmy? :(
Jak na razie to wszystko ma wzięcie. Pomijam fakt, że sporo osób co z tego forum odeszło nawiązało ze mną kontakt z racji, że można merytorycznie porozmawiać. Sami zresztą twierdzą, że na forum mało było merytoryki a dużo kpin i beszczelności ze strony wielu osób. I tak jak mój przedmówca napisał Administratorzy nie reagowali. A zdanie które zakresliłeś nie jest żadną obrazą. Obrazą to jest jak ktoś uważa się za wybudzonego a sekta pozostała w nim dalej pomimo, że z niej odszedł. To jest dopiero czad. A takich przypadków jest tu wiele. Pozdrawiam ;-)
-
Nie umiera. To jest cisza przed burzą.
Ogłoszą że Niewolnik z Mateusza 24:45-to była nadinterpretacja.
Morris już zresztą poczynił stosowne zakupy by to "uczcić".
-
Jak na razie to wszystko ma wzięcie. Pomijam fakt, że sporo osób co z tego forum odeszło nawiązało ze mną kontakt z racji, że można merytorycznie porozmawiać. Sami zresztą twierdzą, że na forum mało było merytoryki a dużo kpin i beszczelności ze strony wielu osób. I tak jak mój przedmówca napisał Administratorzy nie reagowali. A zdanie które zakresliłeś nie jest żadną obrazą. Obrazą to jest jak ktoś uważa się za wybudzonego a sekta pozostała w nim dalej pomimo, że z niej odszedł. To jest dopiero czad. A takich przypadków jest tu wiele. Pozdrawiam ;-)
chyba pobożne życzenie. omijam Twoje wątki z daleka po przeczytaniu 2 pierwszych. jeśli stawiać meteorytykę obok Twoich wpisów to jakby trafiać piłeczką ping pongową w słońce
co do powrotu wpisów pewnej osoby to się zgadzam. nawet nie zaglądam na te wątki. być może i jest tam coś ciekawego, ale samo zachowanie owej osoby mnie odstręczyło.
forum nie umiera. nie umrze tak długo, jak długo będą ludzie wychodzić z orga i szukać wsparcia.
jak się komuś nie podoba może iść sobie pluć gdzie indziej i wyżalać w rękaw mamusi
-
Tam śmera umiera. Pitolicie panie założycielu wątku jak potluczeni. Każdy ma sympatie i antypatie i tyle. To forum jest dla mnie nudnawe bo nie ma obyczajowki ale zaglądam z przyzwyczajenia. Fakt faktem że z poprzedniego forum ludziki były wyraziste i czasem w tematach płonęło żywym ogniem a tu się czasem człowiek natyra napisze ale się okaże że wojenna się rozpętała i sru cała twórczość do kibla ląduje.
Ja tam nie lubię się przyjaźnic, jestem raczej odludkiem to się nie rozczarowuje. Najwyżej się wkurzam jak ktoś nie wie, nie zna się, nie ma doświadczenie a się mądrzy ale to znak czasu. Teraz młodzi to hybrydy są.
Ale nie ma co wróżyć z fusów, jak się wypali to się wypali. Nowe może powstanie jak się komuś będzie chciało czas poświęcać.
Swoją drogą to jaką mendą trzeba być żeby wejść na forum, napisać pięć postów i obrazu bach wątek:forum umiera. Weź zjedz snikersa.
-
podobno planeta Ziemia (jak twierdzą lewacy) wchodzi w okres szóstego wielkiego wymierania a więc pięć razy życie na ziemi masowo wymierało i jakoś zupełnie nie wymarło, ale przeciwnie: dalej ewoluowoało
jeśli nawet to forum umiera, to czym tu martwić się?! przecież to tylko narzędzie do komunikacji
połamie nam sie długopis sięgamy po następny, nawet jak telefon komórkowy wpadnie nam pod walec drogowy to siegamy po następny telefon zupełnie nie przejmując się tym że jakiś tam przedmiot techniczny przestał działać
chociażby nawet to forum upadło (jak dwa poprzednie), powstanie czwarte, piąte i dziewiąte
-
Nie dokładnie pamiętam poprzednie, ale to jest chyba największą skarbnicą wszelkich dokumentów, więc jeśli zostanie zamknięte to wszystko przepadnie. Chyba, że ktoś sobie pościąga.
-
A ja mam nadzieję, że forum nie umrze. W miejsce starych userów przyjdą nowi głodni wiedzy, głodni prawdy o prawdzie. Tak to prawda to forum to skarbnica wiedzy o JW org, Nie można tego ot tak zmarnować. Wiele osób tu pisało, że pod poduchą, z wypiekami na twarzy czytało wątki pisane przez userów. Wiele osób tu opisało swoje życie, które prowadzili w Jworg, nagrane komitety i inne historie. Byłoby niemoralne zaprzepaścić to wszystko.
-
Poczekajcie do grudnia, jak CK ujawni wyniki bieżące, jak w zeszłym roku 24 grudnia. Zobaczycie co się będzie działo. :)
Ja już jestem przygotowany na zestawienia, jak w zeszłym roku:
https://sjwp.pl/nowe-swiatla/2019-przypomnienie-wszystkich-kryzysowych-danych-za-2018-r/msg202693/#msg202693
Będzie serwis, że hej. ;D
Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy... ;)
-
Hmmm, czy forum umiera...???
Według mnie notuje od pewnego czasu spadek formy...
Szkoda..., bo parę charyzmatycznych osób się stąd wymiksowało, a poza tym zostało solidnie zaśmiecone.
ps. podzielę się moimi przemyśleniami z dziś. Fajne uczucie: moje dziecko wraca ze szkoły i mówi: "mamo, dziś o 11:00 musieliśmy stać na baczność i śpiewać hymn państwowy z ręką na sercu patrząc w stronę okna"....
Dotychczas przez całe życie gadałam: "biedna, i co, głupio się czułaś na pewno... no bo chyba nie śpiewałaś, no nie?
A dziś mówię do dziecka: "no chyba śpiewałaś.... no nie? śpiewaj dziecko, bo teraz możesz, jak tylko chcesz"
A córka do mnie: "no tak, śpiewałam, ale i tak nie znam za bardzo słów ..., tylko pierwszą zwrotkę...."
Takie zmiany w mózgu :D ;)
-
Ja latami, naprawdę latami dorastalam do takich zmian w mózgu. Latami.
Nawet kiedyś wrzuciłam ozdoby choinkowe do śmietnika bo się bałam co powie na to moja matka a już byłam wtedy z 15 lat poza sektą. Gratuluję Salome.
-
To forum jest dla mnie nudnawe bo nie ma obyczajowki ale zaglądam z przyzwyczajenia.
Ja bym chciał lekko zagaić lekko w temacie obyczajówki ale mam za mało informacji.
ŚJ z nie dużego miasta, lat około 40, ojciec starszym 30-40 lat,
Wykluczony i już przyłączony za swingowanie.
Akcja nie była na spontanie tylko zaplanowana. 2 pary i kobieta na dokładkę.
Może być? ;)
-
Ja bym chciał lekko zagaić lekko w temacie obyczajówki ale mam za mało informacji.
ŚJ z nie dużego miasta, lat około 40, ojciec starszym 30-40 lat,
Wykluczony i już przyłączony za swingowanie.
Akcja nie była na spontanie tylko zaplanowana. 2 pary i kobieta na dokładkę.
Może być? ;)
[/b][/size]
Matylda to dla ciebie!!!
Starszy zboru trójka dzieci. Wiek po 40. Cóż poznał lalę w robocie i zaczął z nią jeździć. Porzucił żonę i dzieci. Najmłodszy gdy pakował walizki do kochanki rzucał mu się do kolan błagając, aby nie odchodził. Jak go kochanka rzuciła to wrócił na kolanach.
Sługa pomocniczy. Poznał lalę. Gdy się z nią zwąchał, opowiadał swojej żonie co mu robiła, a robiła to czego żona u ŚJ nie robi ;) Wykluczyli go, a ona, bez zbroi nie podchodź. Szkoda dzieci, nie wiadomo jak to na nie wpłynęło.
Żona młodego brata wiek ok 30 lat. Przyszła do domu i zakomunikowała mężowi, że go dziś zdradzi. On myślał, że żartuje, a ona poszła do starszego i z nim się puściła. Ten starszy wcześniej był w delegacji, gdy przyjechał do Polski niespodziewanie to zastał swą żonę w łóżku z kochankiem. Obydwoje skrzywdzeni postanowili skrzywdzić swych partnerów.
Młode małżeństwo ona czekała na pełnoletność aby wyjść za niego za mąż. Po ślubie wyjechali na wyspy. On poczuł kasę, zaczął ćpać i przyprowadzać młode dupki do domu. Zaczął lać swą żonę. Nie wytrzymała i odeszła od niego, wróciła do Polski, na krótką chwilę. Uczyła się języków i wyjechała w świat szeroki. A on? Cóż słuch po nim zaginął tak jak po jego rodzicach.
Wystarczy czy pisać dalej?
-
A czy ja dobrze "pacze", że 1 listopada 2019 było online 1103 osoby na forum?
Wow, SZOK.
-
A czy ja dobrze "pacze", że 1 listopada 2019 było online 1103 osoby na forum?
Wow, SZOK.
Od razu Przepraszam dyktowanie głosowe nie ma znaków interpunkcyjnych i dużych małych liter więc tekst wygląda jak dyktowanie z automatu
Powiem tak moje wybudzenie rozpoczęło się ładnych kilka lat temu i pamiętam poprzednie forum które zniknęło z przyczyn wielu i czułem też że tak będzie.
Jak tylko pojawiło się to forum chyba w 2015 roku......
Obserwowałem bo nigdy nie brałem udziału w żadnym forum internetowym.
Po obserwacjach stwierdziłem i poznaniu Staszka który organizował to forum i rozmowie z nim przez telefon że jeśli jakiekolwiek forum ma szansę przetrwać to właśnie takie jakie powstaje.
Z tego co już widzę to na forum jak w życiu bywa różnie są emocje osoby jest moderacja czyli tak zwana jednak policja forumowa która wycina to co zbędne czasem wycinanie doskonale czasem jest za ostra dla niektórych za łagodna na początku.
Jeśli już o o tym mowa jaka jest moderacja to na sobie otrzymałem i tą nie sprawiedliwą.
Ale to nie miejsce do kłótni
ale miejsce do walki ideologicznej i to miękkiej w sposób który nie jest widoczny i jawny dla świata Tylko ci którzy byli wiedzą jak delikatna a jednocześnie bardzo ostra walka toczy się ideologiczna walka o umysły o normalność o prawdę o emocjonalną i psychiczną równowagę Czyli tak naprawdę o życie.
Życie i los
ludzi którzy mieli ideę
i z całym szacunkiem dla tych którzy byli czy są w jw.org od urodzenia ale oni są tylko elementami Matrix z którego wychodzą Ale dla ludzi z ideą którzy znaleźli się tam bo uwierzyli że zostawiają swój świat często piękny wspaniały ułożony z dużą rodziną z szansą na realizację w wielkich planów z potencjałem na wykształcenie na tak zwaną karierę zostawiali to wszystko dla czegoś co nazywa się Towarzystwo Strażnica.
Te osoby ból wokół przeżywają po raz drugi ale też Chodź przeżywają to po raz drugi są też mocniejsi bo są na innym pułapie postrzegania świata religii emocji z tym związanych i dlatego statystycznie tych osób więcej wybudza się w sposób zdrowy bezproblemowy emocjonalnie psychicznie Choć tak samo strasznie bolesny.
Wcześniej Watch Tower Bible and Trade Society...?????
Czym JEST?
Czym są religie Czym jest duchowość w życiu człowieka pomimo tego czym są te twory uważam że w obecnym świecie i zawsze Będą pełnić ważną rolę choć byśmy nie wiem jak z tym walczyli bo duchowość wyższe idę będą towarzyszyć temu gatunkowi zawsze tak Jesteśmy stworzeni.
I oczywistym jest że będą powstawać patologie typu hierarchię takie czy inne pod nazwą kościół katolicki prawosławne Żydzi i muzułmanie Świadkowie Jehowy tak będzie i lepiej to zaakceptować a nie mówić że świat bez religii będzie wspaniały albo gdyby nie było religii a byłyby mądre zasady Nie po prostu świat będzie zawsze pokręcony pod tym względem bardzo mam koncepcję na to a to jest moje przemyślenie nie ma znaczenia jest faktem że będą te systemy i będą z niej wychodzić ludzie którzy będą potrzebować pomocy powietrza tlenu w spokoju ciszy..
To forum jest czy tego typu fora są miejscem gdzie jeśli zaczynasz zdawać sobie sprawę że jesteś na gazie co gorsza ten gaz jest toksyczny co więcej Ten czas który spędziłaś.../łeś
w każdym razie nigdy już ci go nigdy nie odda na tym miejscu na tej ziemi i żeby nie eksplodować psychicznie emocjonalnie a co za tym idzie i fizycznie bo pomiędzy wielkimi napięciami emocjonalnymi a chorobami fizycznymi i psychicznie mi są ścisłe połączenia.
Więc to forum jest lekarstwem powtarzam jest lekarstwem...
Lekarstwo to jak wszystkie medicamenta ma swoje skutki uboczne trzeba go dozować w oparciu o swoje możliwości o sytuację życiową nie wolno się w tym zatracić Trzeba wiedzieć kiedy zwolnić umieć ułożyć sobie życie
forum jest jakąś formą łagodzenia w tym najtrudniejszym momencie a potem może być czymś coraz lżejSzym
w końcu nieistotnym bardzo w naszym życiu a dla mnie osobiście zawsze będzie miejscem o którym powiem dzięki temu miejscu nie straciłem przynajmniej dwóch najbliższych mojemu sercu osób udało mi się je wybudzić tak skutecznie że teraz otwierają oczy w swoim otoczeniu i ostrzegają przed toksycznością
Jestem bardzo wdzięczny że takie miejsce istnieje i będę to powtarzał do końca życia.
Miejsce wirtualne ale bardzo realne tak jak na przykład uczucia międzyludzkie emocje ludzi
Mmiejsce którego ludzie wychodzący z danej grupy budzący się próbując odnaleźć się w tym świecie potrzebują niczym koła ratunkowego niczym kotwicy niczym świeżego powietrza z większą ilością tlenu owszem bo to co my tu piszemy bo sam Też tak robiłam i może nadal czasem zrobię chociaż już prawie jestem nieaktywny to jest forma odreagowania a więc piszemy o towarzystwie Strażnica niezbyt obiektywnie ale to tak jak filistynami światusami ignorantami itd....nazywa się tych którzy nie są w jw.org tak na zasadzie odreagowania pewnie z początku większość przesadza.
Czy zawsze różnie to bywa sam też to na sobie poczułem i nie mam ani żalu ani radości jak takie rzeczy się działy bo zawsze jest to objaw iskrzenia i czegoś co wcześniej czy później kogoś bardziej lub mniej zaboli i może poczuć się skrzywdzony i widziałem to na forum takiej osoby czasem trochę sobie winny czasem czas i przypadek.
Podsumuję to jednym zdaniem jaka przyszłość jest forum a jest Świetlana dopóki w towarzystwie Strażnica członkowie tej grupy będą stanowić duży odsetek tak pozbawionych własnego zdania że jeśli Towarzystwo Strażnica czy jego przedstawiciel na przykład przyjeżdża do Warszawy i mówi na sali królestwa wykład w zborze pokazując białą kartkę Mówi tak drodzy bracia pokazują wam białą kartkę ale ciało kierownicze mówi że ta kartka nie jest już taka biała jest szara a nawet można powiedzieć że w pewien sposób czarna to komu wierzyć własnym oczom czy nam namaszczony przez Ducha Boga Jehowy..
I obstawiam że dopóki tłum w 20 do 50% będzie przyznawał że coś jest na rzeczy że ten brat pewnie ma rację my jeszcze wszystkiego nie wiemy poza tym Biblia mówi Nie ufaj własnemu sercu to co dopiero oczom i większość będzie przyznawać rację ta kartka na pewno nie jest biała
to dopóty to forma Świetlana przyszłość i pisanie wątku
Pt....to forum umiera...... nie wiem czy ma sens ale bardzo fajnie że taki wątek powstał i proponuję aby może on sobie żył swoim życiem i aby osoby które forum traktują jako lekarstwo właśnie jako coś co i pomogło uratować albo zmniejszyć straty przy przebudzeniu się Ja jestem jednym z przykładów takich osób to forum niech będzie i wątek ten może niech będzie otwarty i niech wpisują się tu osoby z komentarzami po to żeby taki ciekawy w cudzysłowiu wątek nie istniał jako żywy tylko jako coś co jest tak samo ważne jak prawda z jw.org
pomysł.... to forum umiera to forum zniknie.... to miód na uszy betonowych niszczycieli ludzi i ich życia.
Stąd moja taka trochę szerszą odpowiedź przykro że was zanudzam bo mógłbym i chciał może jeszcze więcej ale tyle musiałem sorki
Omen
Amen.
Dla tych którzy chodził przez chwilę choćby trochę poważnie pomyśleli o tym że takie forum umiera polecone relaks Przy takiej muzyce
i
No woman/man no cry ........
-
Matylda to dla ciebie!!!
Starszy.......
Wystarczy czy pisać dalej?
Nieee nowo bardzo wystarczy😕
Obyczajowka to jest życie poproszę, czyli przepisy na zupę, wywabianie plam, maseczki na zmarszczki. Przepisy jak uwieść, zatrzymać na chwilę i z hukiem porzucić faceta😀
Jak dobrać pieska do kreacji i żonę do samochodu. Nie tylko o braciach z przerosnietym ego.
Tak naprawdę to brakuje mi takich zwyczajnych wątków o niczym i chętnych żeby te wątki podtrzymywać. Takiego typowo towarzyskiego miejsca gdzie przeszłość nas jednoczy ale jest to i wyłącznie przeszłość.
Ale co tam nie wybrzydzam . Wpadam czasem, raczej rzadko, kliknę parę razy w >lubię to< i zmykam, ale jestem w pobliżu 😜
-
Ale co tam nie wybrzydzam . Wpadam czasem, raczej rzadko, kliknę parę razy w >lubię to< i zmykam, ale jestem w pobliżu 😜
[/quote]
A lubika nie dostałem ;)
-
Nie dostałeś bo mi się ta opowieść o braciach gupkach nie podobala😲 ale Tobie za całokształt twórczości jak najbardziej daję.😍 Lubika oczywiście 😜
-
Forum umiera, słyszałem to niezliczoną ilość razy na różnych tematycznych forach. Raz ze istnieją migracje ludzi, dwa czesto jest tak, ze dołaczajac do forum mierzymy sie z ogromnym zasobem wiedzy, myśli tam zgromadzonych. Po paru latach, to wszystko zostało przez nas przekopane i nie mamy tylu nowych informacji co na początku.
Odeszli, albo rzadko zaglądają osoby, które często tworzyły wiele wątków. W ich miejsce pojawiaja się nowi, albo nie pojawia się nikt.
Wielu publikuje mniej bo np zaczeli żyć w pełni życiem, co podczas ich bytności w orgu nie było takie oczywiste.
Z drugiej strony CK też uważa coraz bardziej i czysci wszystko jak może, co daje mniej bodźców do wiekszej aktywności na forum.
W każdym badź razie, to forum czyta wielu gości, zagladają tutaj i tą wiedzą się dzielą. Dla nich forum to odskocznia od mizerii w zborze.
Czy forum umiera? Na pewno sie przekształca, dostosowuje ale nadal jest swiwtna odskocznia dla jw.orgowskiej rzeczywistosci.
-
Będzie o czym jeszcze gadać, toć samo CK nas już podpuszcza: ;D
„Przez lata liczba spożywających emblematy na uroczystości Pamiątki się zmniejszała. Ale ostatnio liczba ta z każdym rokiem rośnie. Czy powinno nas to martwić? Nie.” (Strażnica styczeń 2020 s. 29).
Zlecą się tu "gołębie do gołębnika" jak pisze Towarzystwo:
*** w02 1.7 s. 12 ***
Jehowa stawia nurtujące cię pytanie: „Kim są ci, którzy przylatują niczym obłok i jak gołębie do swych gołębników?” (Izajasza 60:8).
-
„Przez lata liczba spożywających emblematy na uroczystości Pamiątki się zmniejszała. Ale ostatnio liczba ta z każdym rokiem rośnie. Czy powinno nas to martwić? Nie.” (Strażnica styczeń 2020 s. 29).
Ciekawi mnie tylko jak by podeszli świadkowie Jehowy do wyplucia emblematu przez spożywającego, jak to miało miejsce ostatnio w Kościele z hostią:
https://natemat.pl/289729,13-latek-wyplul-hostie-w-belchatowie-jest-stanowisko-episkopatu-polski
Ciekawe czy wezwaliby też policje ;) Jak myślisz Roszada? :)
-
Nie dostałeś bo mi się ta opowieść o braciach gupkach nie podobala😲 ale Tobie za całokształt twórczości jak najbardziej daję.😍 Lubika oczywiście 😜
[/b][/size]
Mi też nie, ale historie jak najbardziej prawdziwe, z mojego otoczenia.
-
Nie mam pojęcia, nie znam zwyczajów. :-\
Pamiętam tylko na jednym zebraniu TSSK padło pytanie, co by zrobił starszy, gdyby ktoś zakłócał zebranie? Odpowiedział, że jeśli nie chciałby dobrowolnie wyjść, to by wezwał policję. ;)
Za komuny nie wiem jak by było. :)
W sumie dobry temat na wątek, tylko obawiam się, że mógłbyś poczuć się urażony, bo mnie oburzyło szarpanie, czyli naruszenie nietykalności cielesnej przez księży trzynastolatka, który wypluł hostię. Z całym brakiem szacunku jaki mam dla świadków myślę, że jednak do takich scen po wypluciu emblematu by jednak tam nie doszło...
-
W sumie dobry temat na wątek, tylko obawiam się, że mógłbyś poczuć się urażony, bo mnie oburzyło szarpanie, czyli naruszenie nietykalności cielesnej przez księży trzynastolatka, który wypluł hostię. Z całym brakiem szacunku jaki mam dla świadków myślę, że jednak do takich scen po wypluciu emblematu by jednak tam nie doszło...
U ŚJ reakcja byłaby pewnie inna. Podczas samej imprezy byłoby spokojne poproszenie delikwenta o opuszczenie sali (bo trzeba zachowywać pozory), a potem komitecik i prawdopodobnie wykluczenie, więc koniec końców jeszcze gorzej niż tylko szarpanina.
-
Tak, trzeba im oddać, że mają bardziej rozsądne podejście do emblematów, które są tylko symbolem, w przeciwieństwie KK. Też myślę, że skończyłoby się komitetem, a jak nieochrzczony to wyproszeniem z Sali.
-
Moje trzy grosze, choc dawno się nie odzywałem to zaglądam tu prawie codziennie.Na mnie to forum podziałało jak katalizator
który pozwolił mi się wykrzyczeć, myślę że normalna i zdrowa reakcja. Teraz już nie czuję takiej potrzeby (no może czasami),
dokonałem wielu b. istotnych zmian w swoim życiu między innymi dzięki informacjom do których tutaj się dokopałem.Teraz nie mam żadnych wątpliwości że SJ to sekta, czułem to wcześniej, ale to co tutaj czytam utwierdziło mnie w przekonaniu że nie ja jeden tak myślę. Czasami porażające (pozytywnie) jest to do jak podobnych wniosków dochodzą ludzie niezależnie od innych, tutaj można
znaleźć mnóstwo dowodów które to potwierdzają.
Nawet jeśli forum przestałoby istnieć to nie jest to żaden argument dla betonowych ŚJ (dzieło ludzkie nie Boże i takie tam...), gdyby potrafili spojrzeć na to bezstronnie.
Religia ŚJ choć ta sama od ponad stu lat, to jednak zupełnie nie ta sama. Dlaczego?, w Liczb 23:19 czytamy (PNŚ):"Bóg to nie człowiek,który kłamie, to nie syn ludzki, który zmienia zdanie.Kiedy coś mówi, czy tego nie robi? Kiedy coś zapowiada, czy tego nie spełnia?" Dla mnie ten jeden fragment jest wystarczającym argumentem że nauki ŚJ to ściema, wszystkie tzw nowe światła nijak mają się do Biblii, choć trzeba przyznać że pod tym względem Organizacja od początku istnienia jest taka sama.
Gdyby CK było szczere przeraziłoby się stanem faktycznym, że mnóstwo ludzi w organizacji jest bo jest, ale jakże często nie ma to nic wspólnego z wiarą jakiej Jezus oczekiwał od swoich uczniów( choć myślę że doskonale o tym wiedzą, dlatego ich działania b.często przypominają trzymanie za przysłowiową mordę a nie czułe pasienie owiec). Nie mam prawa osądzać ale taki jest wynik moich obserwacji. Rzecz nie w tym że ktoś w ogóle nie wierzy, rzecz w tym czy bardziej słucha ludzi czy Boga do czego jakże często odwołują się ŚJ (aż ciśną się na usta słowa: mówią ale sami tego nie czynią).Trafne jest tutaj motto do jednego z artykułów z Przebudźcie się! z lat dziewiędziesiątych w serii artykułów o różnych religiach:"Chcesz ujrzeć Boskie świato to zgaś własną świeczkę"
Niestety często jest to b. łatwe do zacytowania, znacznie trudniejsze do zastosowania.
-
(mtg): do powyższego postu tylko dodam - 'Chrześcijaństwo jest religią historyczną. W dzisiejszej dobie nikt rozsądnie myślący w ten fakt nie wątpi. Syna Bożego można z całą odpowiedzialnością określić postacią historyczną i Świadkiem Jahwe, bo tak brzmi poprawna nazwa Boga Biblii. Natomiast Świadek Jehowy, to członek związku religijnego powstałego w XIX w., nie mającego wiele wspólnego z nauką objawioną. Wydaje się, że jest to świadomy zabieg Towarzystwa Strażnica , który polega na zacieraniu dwóch różnych zakresowo nazw, choć brzmiących jednakowo'.
-
Można zauwazyc na forum znaczny przestój w ostatnim czasie, ale uważam że jest to spowodowane tym że jest tu tyle informacji, tyle wręcz niewiarygodnych historii napisanych przez życie, że w glowie sie nie miesci.
Organizacja zniszczyła zycie tak wielu ludziom w tak różny sposob że nie wiem czy jeszcze beda historie,ktore nas zaskoczą.
Oczywiscie zawsze chetnie czyta sie przezycia nowych forumowiczow, ale juz chyba mnie nic nie zaskoczy... dlatego moze rzadziej wchodze na forum.
Inna sprawa to, to że czlowiek chce patrzec w przyszlosc...a nie codziennie ogladac sie za siebie...czyli wracac do przeszlosci.
Ktos napisał
" udana przyszlosc, zalezy od dawno zapomnianej przeszlosci"
Ale forum jest super, polecam wszystkim wybudzonym. Mi pomoglo w danym momencie i moze kiedys jeszcze pomoze.
-
- Nie powielajmy tego co chce organizacja świadków i nie pomagajmy jej w utożsamianiu się z Russellowskimi Badaczami Pisma Świętego. Organizacja świadków Jehowy przedłuża sobie w sposób nieprawy swoją historię. Nie powstała przecież w XIX wieku. Powstawała w latach 1917 - 1931 XX wieku poprzez rozłam w organizacji Russella. Dokonał tego Rutherford i wkrótce była ostra wojna miedzy Russellitami a Rutherfordystami. Zresztą wtedy tak nazywano oponentów z jednej i drugiej strony. Sam Rutherford zresztą przyznawał, iż większość Russellitów wyrzucił, inni sami pouciekali. Do 1931 roku budował na gruzach organizacji Russella nową sektę, z całkiem nowymi naukami ( trochę go tłumaczy fakt, iż wszystkie nauki Russella tak naprawdę upadły w roku 1914, wobec czego nie miał wyjścia. Musiał ustanowić nowe, ale czynił to po chamsku. Mógłby brać przykład z obecnego niewolnika, który przecież też zmienił wszystkie nauki po 2000 roku, ale uczynił to po dżentelmeńsku i nie było wielkiego halo. Chociaż ktoś powie, że to nie tak, bo po prostu była większa dyscyplina i oponentów po cichu też wyrzucono). Russell zakończył w 1914 roku, a Rutherford od tego roku zaczął swoje nowe nauki ( przedłużył też sobie swoją historię i ją bardziej uwiarygodnił). Podobnie jak to zrobił obecny niewolnik. Poprzednie nauki zakończyły się upadkiem tuż przed 2000 rokiem, a nowe zaczęły być ustanawiane po tym roku.
- Na stulecie tamtych wydarzeń po śmierci Russella, Zrzeszenie Badaczy Pisma Świętego ( Białogard) wydało jubileuszową gazetkę Straż NR 4/2018. Zawarli tam artykuł "Zakres podziału w 1918r." (str. 95). Piszą tam tak: "W.J. Schnell w swej książce 30 lat w niewoli Strażnicy podaje informacje, że do roku 1931, czyli daty zmiany nazwy organizacji na Świadkowie J., Towarzystwo opuściło trzy czwarte jego członków z czasów C.T. Russella. Oznaczałoby to, że skutki podziału byłyby znacznie głębsze, (...) gdyż prawdopodobnie zdecydowana większość z ok. 30 tyś. członków organizacji w 1931 roku musiała już pochodzić z nowego naboru po roku 1918.
Dane te wskazują na fakt, że organizacja Świadków J. nie może być w pełni uznawana za prostą kontynuację ruchu zapoczątkowanego przez C. T. Russella, gdyż brak jej wyraźnej personalnej ciągłości w latach 1918 - 1931. Wydaje się, że w znacznie większym stopniu nurty niezależnych badaczy Pisma Świętego, choć mniej liczebne, przechowały ducha i ciągłość tradycji oryginalnego ruchu."
-Można im wierzyć. To właśnie oni byli rugowani przez Rutherforda, a często byli zmuszeni do ucieczki z organizacji. I to oni mają też często dokumenty z tamtych czasów. Cały ten zeszyt Straży z końca 2018 roku opisuje prawdziwe wydarzenia z czasów rozłamu. Natomiast Strażnica z10. 2018 roku na str. 3 i 4 zakłamuje tamtą historię i kamufluje to następnym artykułem "Mówmy prawdę". Sekciarska psychomanipulacja!
Nemo: NNN, czy nie pomyliły Ci się wątki? Jakoś to co napisałeś nie pasuje tematycznie do tego wątku.
-
Nie dostrzegam konotacji z wątkiem ale podziwiam za specjalizowanie się w rozłamach w Organizacji Badaczy Pisma
-
Jestem na tym forum można powiedzieć od początku bo zarejestrowałem się po tygodniu jego istnienia.
Były na tym forum przeróżne osoby, byli też malkontenci, to im się nie podobało, tamto, że ogólnie forum to nic innego jak zbór ze starszymi (czytaj, moderatorami), którym władza do łba strzeliła, że cenzura, że nie mogą wprowadzać swoich porządków.
Ale do byli krótkodystansowcy, pokrzyczeli, fermentu narobili i albo sami chcieli usuwać konto, albo im się podziękowało, albo po prostu zniknęli.
Byli tacy pieniacze, malkontenci, są i będą. To otwarte forum, każdy może się zarejestrować. Był też onego czasu trampek i jego, nie wiem ile już wcieleń, czasami to i kilka dziennie. Ale chyba zaszył się w swojej norze i od jakiegoś czasu jest z nim spokój.
Ale żeby być na forum pół roku, naskrobać 19 postów i przesiedzieć śledząc to forum 3 godz. i 14 min. I twierdzić że umiera?
Rajbezraju. Taka rada. Nie ocenia się książki po okładce.
-
Dane te wskazują na fakt, że organizacja Świadków J. nie może być w pełni uznawana za prostą kontynuację ruchu zapoczątkowanego przez C. T. Russella, gdyż brak jej wyraźnej personalnej ciągłości w latach 1918 - 1931. Wydaje się, że w znacznie większym stopniu nurty niezależnych badaczy Pisma Świętego, choć mniej liczebne, przechowały ducha i ciągłość tradycji oryginalnego ruchu."
-Można im wierzyć. To właśnie oni byli rugowani przez Rutherforda, a często byli zmuszeni do ucieczki z organizacji. I to oni mają też często dokumenty z tamtych czasów. Cały ten zeszyt Straży z końca 2018 roku opisuje prawdziwe wydarzenia z czasów rozłamu. Natomiast Strażnica z10. 2018 roku na str. 3 i 4 zakłamuje tamtą historię i kamufluje to następnym artykułem "Mówmy prawdę". Sekciarska psychomanipulacja!
Hmmm... powiem szczerze, że tak na to do tej pory nie patrzyłam! Dzięki NNN za wpis :)
Oczywiście jeśli to pisali Badacze ze swojej perspektywy, to przedstawią się w takim świetle, w którym racja będzie po ich stronie. Jednak Russell, że swoim zadufanym podejściem, że tylko jego książki prowadzą do wybawienia nie jest dla mnie autorytetem, więc ja bym się nie cieszyła, że akurat on zapoczątkował ruch Badaczy.
Zawsze znałam wersję z rozłamem od strony Świadków. Zawsze było tak, że był "dobry Rutherford" i kilku złych z Betel, co się wyłamali. Więc myślałam, że faktycznie prawie wszyscy zostali przy Rutherfordzie, a tylko nieliczni odeszli. Ale jeśli odeszło ich aż tak dużo (3/4), to znaczy, że Rutherford zbudował swoją ideologię na zgliszczach poprzedniej. To nie była płynna kontynuacja trwania organizacji, tylko nagły skok. Takie nagłe zmiany mogli znieść tylko ci, którzy osobiście Russella nie znali i dla nich w danym momencie, gdy Russell już nie żył, autorytetem był Rutherford.
Myślę, że analogicznie było z rokiem 1975... ci, którzy zawiedli się że Armagedon nie nastąpił, masowo odeszli z orga, a na ich miejsce, po 1975 zaczęli przychodzić nowi... ci, którzy nic o niespełnionym Armagedonie nie wiedzieli i w związku z tym nie żyli w poczuciu, że własna religia ich zawiodła.
Jak ktoś coś przeżył osobiście na sobie (np. wojnę), to będzie to pamiętał całe życie i podchodził do tego emocjonalnie. A ten który dowiedział się o czymś tylko z artykułu czy książki, to nie będzie tego tak przeżywał.
Jak ktoś osobiście przeżył molestowanie seksualne, to będzie bardziej oburzony na ukrywanie pedofilii przez orga, niż osoba, która nigdy nie była skrzywdzona (może dlatego tak wielu Świadków nieudolnie próbuje tłumaczyć swoich przywódców, bagatelizując występujący w ich religii problem...?!).
Co prawda poruszony temat bardziej pasuje do innego działu (historia Świadków), ale mi akurat bardziej otworzył oczy, więc mi to nie przeszkadza :)
-
Ten statek tonie. Na powierzchni widać już tylko połowę masztów, a Ty z bocianiego gniazda krzyczysz, by wylewać wodę.
Łorety, czego w tym wątku nie ma! Są łzy i jest melancholia, są pretensje i wyciąganie brudów sprzed lat, jest śmiech
Zaczęło umierać od momentu ''nowej, ulepszonej wersji'' i braku jakiejkolwiek odpowiedzi na skargi użytkowników. Tygodnie mijały, ludzie się skarżyli
Nawet najstarsi i najbardziej wytrwali użytkownicy postanowili dać sobie spokój i odejść. A z pozyskaniem nowych będzie jeszcze trudniej.
Wszystko się przeniosło na fajsbuki i jutuby. Czasy inne. I nawet rosół nie smakuje już tak jak dawniej.
A na łbie już siwe włosy się pojawiają... :,(
A najlepsze jest to, że nadal z większą przyjemnością odświeżam to forum niż główną fejsa, gdzie pełno przekoloryzowanych scen z życia znajomych. A szczerze to mam gdzieś, że jakiś gówniak skończył 60 miesięcy, ktoś się zaręczył, a ktoś właśnie wpi....a jakieś wegańskie danie.
Ale cóż - w życiu wszystko się kończy.
-
- Panie Harnasiu i Panie Nemo. Wyraźnie nawiązywałem do fragmentu wypowiedzi Pana Nadaszyniaka na tym właśnie wątku tuż przede mną, ale zaapelowałem do szerszej zbiorowości, bo zdarza się także innym popełniać opisaną przeze mnie niedokładność. Również popełniłem niedokładność inną, bo nie zacytowałem wypowiedzi Nadaszyniaka, ale on to zrozumiał, dając mi o tym znać lubikiem. A ja nie spodziewałem się, że ktoś tak szybko zareaguje i nie zdążyłem z wypowiedzią uplasować się tuż za Nadaszyniakiem. Obiecuję, że się poprawię. I nie mam na myśli, że to będzie po najblższych świętach, żeby nie było.
-
:) Pan powiedział: "Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co są tu na forum oraz samo forum, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim". ;) >:D
-
ponieważ jesteśmy na forum religijnym pozwolę sobie na religijne porównanie
kiedyś starożytni Egipcjanie wierzyli w bóstwo imieniem Ra, bóstwo które co wieczór umierało ale co rano rodziło sie na nowo
nasze forum jest jak egipski Ra: ciągle "umiera", ale codziennie zmartwychwstaje i dlatego ciagle żyje :)
-
Czy to forum umiera?
Wydaje mi się że odpowiedź nie jest zero jedynkowa.
Tak jak każdy żywy organizm również to forum powoli się przekształca i idzie w pewnym kierunku.
W jakim? tego nie wie nikt.
Na pewno jednak spełnia swój cel i pomaga ludziom którzy wybudzają się z sekty.
I dopóki będzie to robić, to nie umrze.
Mi zdecydowanie to miejsce pomogło.
-
Obiecuję, że się poprawię. I nie mam na myśli, że to będzie po najblższych świętach, żeby nie było.
Co obiecujesz to spełnij..... Pamiętaj że jeszcze przed tobą 6 grudnia. Mikołaj nie przyjdzie....jak bedziesz zwlekał.
:-)
-
A ja mam pytanie do wszystkich niezadowolonych z tego jak działa forum.
Jak według Was powinno działać idealne forum?
Konkrety proszę, nie biadolenie o tym co jest złe, ale opis tego jak by było idealnie.
Nobla przyznam osobie która będzie potrafiła z grupy poranionych i chorych osób stworzyć zdrowy i super działający organizm.
-
- Nie powielajmy tego co chce organizacja świadków i nie pomagajmy jej w utożsamianiu się z Russellowskimi Badaczami Pisma Świętego. Organizacja świadków Jehowy przedłuża sobie w sposób nieprawy swoją historię. Nie powstała przecież w XIX wieku. Powstawała w latach 1917 - 1931 XX wieku poprzez rozłam w organizacji Russella. Dokonał tego Rutherford i wkrótce była ostra wojna miedzy Russellitami a Rutherfordystami. Zresztą wtedy tak nazywano oponentów z jednej i drugiej strony. Sam Rutherford zresztą przyznawał, iż większość Russellitów wyrzucił, inni sami pouciekali. Do 1931 roku budował na gruzach organizacji Russella nową sektę, z całkiem nowymi naukami ( trochę go tłumaczy fakt, iż wszystkie nauki Russella tak naprawdę upadły w roku 1914, wobec czego nie miał wyjścia. Musiał ustanowić nowe, ale czynił to po chamsku. Mógłby brać przykład z obecnego niewolnika, który przecież też zmienił wszystkie nauki po 2000 roku, ale uczynił to po dżentelmeńsku i nie było wielkiego halo. Chociaż ktoś powie, że to nie tak, bo po prostu była większa dyscyplina i oponentów po cichu też wyrzucono). Russell zakończył w 1914 roku, a Rutherford od tego roku zaczął swoje nowe nauki ( przedłużył też sobie swoją historię i ją bardziej uwiarygodnił). Podobnie jak to zrobił obecny niewolnik. Poprzednie nauki zakończyły się upadkiem tuż przed 2000 rokiem, a nowe zaczęły być ustanawiane po tym roku.
- Na stulecie tamtych wydarzeń po śmierci Russella, Zrzeszenie Badaczy Pisma Świętego ( Białogard) wydało jubileuszową gazetkę Straż NR 4/2018. Zawarli tam artykuł "Zakres podziału w 1918r." (str. 95). Piszą tam tak: "W.J. Schnell w swej książce 30 lat w niewoli Strażnicy podaje informacje, że do roku 1931, czyli daty zmiany nazwy organizacji na Świadkowie J., Towarzystwo opuściło trzy czwarte jego członków z czasów C.T. Russella. Oznaczałoby to, że skutki podziału byłyby znacznie głębsze, (...) gdyż prawdopodobnie zdecydowana większość z ok. 30 tyś. członków organizacji w 1931 roku musiała już pochodzić z nowego naboru po roku 1918.
Dane te wskazują na fakt, że organizacja Świadków J. nie może być w pełni uznawana za prostą kontynuację ruchu zapoczątkowanego przez C. T. Russella, gdyż brak jej wyraźnej personalnej ciągłości w latach 1918 - 1931. Wydaje się, że w znacznie większym stopniu nurty niezależnych badaczy Pisma Świętego, choć mniej liczebne, przechowały ducha i ciągłość tradycji oryginalnego ruchu."
-Można im wierzyć. To właśnie oni byli rugowani przez Rutherforda, a często byli zmuszeni do ucieczki z organizacji. I to oni mają też często dokumenty z tamtych czasów. Cały ten zeszyt Straży z końca 2018 roku opisuje prawdziwe wydarzenia z czasów rozłamu. Natomiast Strażnica z10. 2018 roku na str. 3 i 4 zakłamuje tamtą historię i kamufluje to następnym artykułem "Mówmy prawdę". Sekciarska psychomanipulacja!
Nemo: NNN, czy nie pomyliły Ci się wątki? Jakoś to co napisałeś nie pasuje tematycznie do tego wątku.
W 100% takie są fakty, NNN, jedni się z Tobą nie zgodzą, bo nie badali, za leniwi, inni się nie zgodzą bo to Ty napisałeś.
Rób swoją robotę.
Pozdrawiam NNN.
-
- Pozwólcie mi, nie bądźcie tacy rygorystyczni, że jeszcze nawiążę do wcześniejszego postu PoProstuTej . Zapewniam, że będzie krótko, a ci co mają misję nic nie pisać, a ciągle oceniać wypowiedzi innych zapewniam, że nie wywołam tym końca świata. Nie będzie także z tego końca tegoż forum.
- PoProstuJa! Twoja wypowiedź była bardzo szczera i trafna. Wszystko oceniłaś właściwie. Tylko wielkie umysły potrafią się przyznać, iż nie wiedzą wszystkiego! A ja dzięki temu zorientowałem się, że wiele osób nie poznało historii Badaczy, a co za tym idzie i Świadków Jehowy. A więc też nie wiem wszystkiego. A ta właśnie historia pozwala już na wstępie właściwie ocenić między innymi co utworzył niejaki Rutherford. Chodzi mi o to, czy utworzył organizację Bożą, czy od diabła nie oderwaną.
- Dlatego PoProstuJa!
Dla Ciebie zamieszczam tu link do historii w pigułce. Możliwe, że Ty tu jeszcze nie dotarłaś, a także wielu innych. Jest to tylko parę stron maszynopisu. Od tej pory nic już nie będzie dla Ciebie takie same. Poznanie tego, co tak naprawdę działo się w biurze głównym ludzi, którzy wszyscy jak jeden mąż wybierali się do nieba, w latach 1917 do 1920, powinno być dla „byłych” bardzo cenne. O właśnie, teraz mnie olśniło! Przecież za parę miesięcy mija sto lat od tych wydarzeń! Powinien być założony specjalny wątek na tę okoliczność już w 2017 roku. Na okoliczność jak Rutherford szarpał się w biurze głównym ze swoimi braćmi, (jak dochodziło do rękoczynów), z którymi miał być w niebie u boku Jezusa, jak się wyzywali i wołali na siebie policję do biura głównego! Dodam tylko, iż Rutherford w pewnym momencie stał się „prawą ręką” Russella i pomagał mu chować żywą gotówkę w założonej przez niego korporacji, przed żoną i przed sądami. Po śmierci Russella doskonale wiedział, o co się bije, a także, że warto- oj bardzo warto się oto bić. Śmiem nawet domniemywać, iż uknuł spisek jeszcze za życia Russella, aby przejąć po nim schedę, bo się bardzo nie lubili. A z tyłu głowy mi kołacze pytanie, czy aby Rutherford nie przyczynił się do śmierci Russella?
Oczywiście tego nie znajdziecie w podanym linku, ja wyciągam takie wnioski po zapoznaniu się z wieloma materiałami z historii tamtych czasów. Powiem Wam tak. Najbardziej mi żal moich świadkowskich członków bliższej i dalszej rodziny. Żal mi ogromnie tych wszystkich, którzy strasznie cierpieli katusze ( w obozach koncentracyjnych, czy na Syberii) lub zostali zgładzeni za „obronę imienia Jehowy” i za "świętą Organizację". Wszystko to nadaremno! A dzisiejsi świadkowie, którzy tak się do nas ciskają przy stojakach? To tylko są „mrówki robotnice” i „użyteczni głupcy”. Będą żałować każdego ułamka chwili, z czasów jak tam byli, jeśli ich mózg przyjmie kiedyś, że są w pułapce oszustów! I tego wszystkim świadkom na całym globie życzę!
- Przepraszam, że wyszło dłużej niż planowałem. Miłej lektury!
https://piotrandryszczak.pl/jan_lew_wielkie_odstepstwo_czyli.html (https://piotrandryszczak.pl/jan_lew_wielkie_odstepstwo_czyli.html)
-
- Pozwólcie mi, nie bądźcie tacy rygorystyczni, że jeszcze nawiążę do wcześniejszego postu PoProstuTej . Zapewniam, że będzie krótko, a ci co mają misję nic nie pisać, a ciągle oceniać wypowiedzi innych zapewniam, że nie wywołam tym końca świata. Nie będzie także z tego końca tegoż forum.
- PoProstuJa! Twoja wypowiedź była bardzo szczera i trafna. Wszystko oceniłaś właściwie. Tylko wielkie umysły potrafią się przyznać, iż nie wiedzą wszystkiego! A ja dzięki temu zorientowałem się, że wiele osób nie poznało historii Badaczy, a co za tym idzie i Świadków Jehowy. A więc też nie wiem wszystkiego. A ta właśnie historia pozwala już na wstępie właściwie ocenić między innymi co utworzył niejaki Rutherford. Chodzi mi o to, czy utworzył organizację Bożą, czy od diabła nie oderwaną.
- Dlatego PoProstuJa!
Dla Ciebie zamieszczam tu link do historii w pigułce. Możliwe, że Ty tu jeszcze nie dotarłaś, a także wielu innych. Jest to tylko parę stron maszynopisu. Od tej pory nic już nie będzie dla Ciebie takie same. Poznanie tego, co tak naprawdę działo się w biurze głównym ludzi, którzy wszyscy jak jeden mąż wybierali się do nieba, w latach 1917 do 1920, powinno być dla „byłych” bardzo cenne. O właśnie, teraz mnie olśniło! Przecież za parę miesięcy mija sto lat od tych wydarzeń! Powinien być założony specjalny wątek na tę okoliczność już w 2017 roku. Na okoliczność jak Rutherford szarpał się w biurze głównym ze swoimi braćmi, (jak dochodziło do rękoczynów), z którymi miał być w niebie u boku Jezusa, jak się wyzywali i wołali na siebie policję do biura głównego! Dodam tylko, iż Rutherford w pewnym momencie stał się „prawą ręką” Russella i pomagał mu chować żywą gotówkę w założonej przez niego korporacji, przed żoną i przed sądami. Po śmierci Russella doskonale wiedział, o co się bije, a także, że warto- oj bardzo warto się oto bić. Śmiem nawet domniemywać, iż uknuł spisek jeszcze za życia Russella, aby przejąć po nim schedę, bo się bardzo nie lubili. A z tyłu głowy mi kołacze pytanie, czy aby Rutherford nie przyczynił się do śmierci Russella?
Oczywiście tego nie znajdziecie w podanym linku, ja wyciągam takie wnioski po zapoznaniu się z wieloma materiałami z historii tamtych czasów. Powiem Wam tak. Najbardziej mi żal moich świadkowskich członków bliższej i dalszej rodziny. Żal mi ogromnie tych wszystkich, którzy strasznie cierpieli katusze ( w obozach koncentracyjnych, czy na Syberii) lub zostali zgładzeni za „obronę imienia Jehowy” i za "świętą Organizację". Wszystko to nadaremno! A dzisiejsi świadkowie, którzy tak się do nas ciskają przy stojakach? To tylko są „mrówki robotnice” i „użyteczni głupcy”. Będą żałować każdego ułamka chwili, z czasów jak tam byli, jeśli ich mózg przyjmie kiedyś, że są w pułapce oszustów! I tego wszystkim świadkom na całym globie życzę!
- Przepraszam, że wyszło dłużej niż planowałem. Miłej lektury!
https://piotrandryszczak.pl/jan_lew_wielkie_odstepstwo_czyli.html (https://piotrandryszczak.pl/jan_lew_wielkie_odstepstwo_czyli.html)
Zaznaczenie dodałem
Dodam jeszcze taki szczegół, albo ich kilka.
Historia jest bardzo ważna.
Ilu z nas tak na prawdę zna Historię Polski?
Zatem wracając do Russela C.T. nigdy Świadkiem Jehowy nie był.
Był natomiast Badaczem Pisma Świętego, takie są fakty.
Co do śmierci C.T., to nigdy nie patrzyłem na to w ten sposób, dziś, któż wie? ???
Rutherford, o czym wszyscy wiemy, nadał nazwę "Świadkowie Jehowy", nowemu ugrupowaniu (sekcie, ponieważ się odłączyła od głównego nurtu) w roku 1931.
Ta nowa nazwa do polski dotarła z kilku letnim opóźnieniem, o ile pamiętam około 5 lat.
Oczywiście w Polsce doprowadziło to do wielu tarć, ponieważ z tą informacją dotarły też wieści w jaki sposób Rutherford dostał się do władzy, eliminując wszystkich którzy byli za poparciem wytycznych Russela, dokonywano fałszowania, wykupywania akcji by mieć większość w głosowaniu, ponieważ tak tam w tamtym czasie ustalało się władzę korporacji.
Należy dodać że w tamtym czasie wyłonił się ruch Epifania, który również bazuje na naukach Russela.
Jednym słowem, w tej "świętej organizacji", dodam bożej? nie było czysto i pachnąco.
Ich historia początku, to mason Russel, prawnik Rutherford, który chwalił transfuzję krwi, jako błogosławieństwo od Boga, ponieważ uratuje wiele istnień ludzkich, pomijam aspekt alkoholizmu i cwaniackiego wykupienia Bet Sarim (Domu Książąt) za 10 $.
Dużo można się dowiedzieć z ich "dzieła", "Świadkowie Jehowy w XX wieku".
-
Jak już w tym dziale dyskutuje się o rzekomej o niechybnej śmierci tego forum, to może lepiej trzymać się tematu.
-
Jak już w tym dziale dyskutuje się o rzekomej o niechybnej śmierci tego forum, to może lepiej trzymać się tematu.
A ja tu widzę analogię do forum...
Istnieje sobie taka religia Badaczy i nie umiera, tylko ma dalszy żywot, ale w kilku różnych wcieleniach - jedni idą za wyznawcami Russella, inni za wyznawcami Rutherforda... i się jakoś kręci :) W międzyczasie pojawiają się między nimi utarczki, spory... ale wszystko działa dalej.
Czyli te tematy da się ze sobą połączyć w tym wątku - używając metafory ;D
-
Umarł Maciej, umarł i leży na desce,
gdyby mu zagrali podskoczyłby jeszcze... :)
Taką piosenkę słyszałem w teatrzyku Miniatura w wieku przedszkolno-szkolnym. :)
-
Czyżby to aluzja do jednego z forumowiczów? :)
-
Pomijam fakt, że sporo osób co z tego forum odeszło nawiązało ze mną kontakt z racji, że można merytorycznie porozmawiać.
A podobno to inni na forum są chorzy udając zdrowych, z którzy wyszli z tej destrukcyjnej religii, ale ta religia nie wyszła z nich. ;D
Jak to mówi powiedzenie: "lekarzu, lecz się sam" Bardziej świadkowskiego tekstu mającego na celu autopromocję to nie słyszałem.
Żywcem tekst ze strażnicy że "wielu pewnych braci w pewnym kraju..." ;D
Edit: Tylko jak już to proponowałbym odróżnić osoby które same odeszły, od tych którym się podziękowało za np: notoryczne łamanie regulaminu.
-
Tylko jak już to proponowałbym odróżnić osoby które same odeszły, od tych którym się podziękowało za np: notoryczne łamanie regulaminu.
Te co odeszly to pewnie znalazły" swoje miejsce za ziemi" i dobrze sie im wiedzie, i nie koniecznie chca wracac do przeszlosci. Forum spelnilo ich oczekiwania i poszly dalej....w świat.
Natomiast tym ktorym podziekowano to pewnie osoby niepokorne...,ktore zawsze szukaja dziury w całym, wiec tez zadne forum nie bedzie dla nich ostoją.
Z obu grup trzeba sie cieszyc :-) Z pierwszej bo zaczeli zycie od nowa, a z drugiej....bo jest ład i porzadek na forum.
Czy moze się mylę?
Tak czy inaczej przestańmy biedolic że forum umiera. Ono zyje wlasnym życiem poprostu. Po drugie forum to my, i tak jak w naszym zyciu są chwile wzlotow, tak tez sa chwile monotoni i lekkich spadkow :-)
-
Po drugie forum to my, i tak jak w naszym zyciu ...
Jeszcze forum nie umarło póki my żyjemy
Co nam ....
-
To forum umiera-słyszałem takie słowa od osoby,która mi je udostępniła ale nie polecała,a teraz słyszę od wielu osób,którym je polecałem.
Niestety coś w tym jest i sam zauważam pewne syndromy.
Gościu wsadził kija w mrowisko i od tego dnia się już nie logował:
Ostatnio aktywny: 07 Listopad, 2019, 20:40
-
Jeszcze forum nie umarło póki my żyjemy
Co nam ....
...kiedy my żyjemy"-nowe światło :D
-
Gościu wsadził kija w mrowisko i od tego dnia się już nie logował:
Ostatnio aktywny: 07 Listopad, 2019, 20:40
Widocznie nie widział sensu. Powiedział co dostrzegł i tyle. Natomiast nie to jest istotne, że się nie logował. Dyskusja jaka się po tym rozpetała wiele pokazuje ;-)
-
Dyskusje powstają tu często z błahych powodów. Nie ma co się podniecać.
Takich zwiastunów i tematów o upadku forum było już kilka. ;)
Ostatnimi dniami rekordy frekwencji bite są. :)
Proszę do statystyk popatrzeć. ;)
-
Rzeczywiście umieramy: :)
https://sjwp.pl/nowe-swiatla/2015-zaistnialo-nasze-forum-swiadkowie-jehowy-w-polsce/msg203618/#msg203618
-
Wygląda to tak jakby ktoś chciał zaprosić na pogrzeb.Czasami jest tak że forum nie spełnia naszych oczekiwań ale ktoś inny jest zadowolony i dzięki forum wychodzi na prostą znalazł tu oparcie i wsparcie.Jak na rachitycznego prawie nieboszczyka to nieźle fika.
-
Gdyby nie trzysta postów Roszady byłby to kolejny najgorszy miesiąc aktywności forumowiczów w tym miejscu . Zakłamywanie rzeczywistości jednak sie nie udaje
-
Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem.
Trzeba było krzyczeć kiedyś przed moją przerwą 9 miesięczną, że forum jest rozdmuchane przez moje posty.
Ale forum to nie tylko posty obecne ale czytelnicy starych postów, a tych nie ubyło dużo w ciągu roku.
Rok 2019 jest tylko o ciut gorszy niż 2018
2018 - 18 875 713 wglądy
2019 - 18 167 001 ... (jeszcze kilka godzin...)
Ile to procent gorzej?
Ktoś policzy?
Dla porównania:
2017 - 10 101 287
-
Ja forum bardzo cenię, dużo się tu dowiedziałam, przeszłam z jego pomocą przez koszmar wybudzania się i odrzucenia przez wszystkich niemal znajomych. I wiem, że forum jest potrzebne więc reklamuję je gdzie się da, ostatnio na moim statusie na Whatsapp. Jeśli to pomoże choć jednej osobie odzyskać wolność to będzie wspaniale.
-
Roszada, Ty akurat forum nie zaśmiecasz , właśnie dzięki Twoim działaniom nastąpiło ożywienie . Liczba wejść jest pozytywem i pokazuje , że to miejsce jest potrzebne . Niestety ludzie piszący na forum zawodzą , poza Tobą rzecz jasna i w tym jest problem. Na początku roku było prawie 5 tysięcy wpisów miesięcznie , były dyskusje a w grudniu zaledwie tysiąc osiemset . Ta równia pochyła nałożyła się ze zmianami w regulaminie stąd słaby wynik . Ktoś potrafi policzyć ile to procent spadku? ;)
-
Dzięki forum, przeszłam z ciemnej strony mocy na jasną 😁więc jest potrzebne. Jeżeli chodzi o jego (forum) umieranie uważam, że tak nie jest, to jak w życiu są lepsze i gorsze dni w udzielaniu się. Dalej robi swoje - pomaga i oby jak najdłużej.
-
W styczniu nowych wątków było prawie tyle samo (100 do 98).
Jeszcze dzień trwa, więc mogą te dwa dojść. :)
A uczestników online o połowę mniej w styczniu niż w grudniu (464 do 998). :)
Każdy inaczej patrzy na statystyki.
Wcale nie musi tak przybywać postów (4951 styczeń do 1819 grudzień).
Ważna jest jakość, a nie ilość postów. ;D
Nowych użytkowników wprawdzie w grudniu mniej jak w styczniu, ale więcej o 10 niż w lutym.
-
W styczniu nowych wątków było prawie tyle samo (100 do 98).
Skoro tyle samo wątków co w w styczniu a postów 3000 mniej to pokazuje , że ludzie nie chcą dyskutować . Ktoś chce dyskusji , zakłada wątki a ludzie boja się w nich brać udział . Wiemy dlaczego .
Przecież nie chodzi o to aby forum pełniło rolę archiwum tylko aby wymieniać się poglądami na bieżąco . Dlaczego tak się nie dzieje?
dlaczego przewidywałem ten stan rzeczy już w czerwcu ?
-
Skoro tyle samo wątków co w w styczniu a postów 3000 mniej to pokazuje , że ludzie nie chcą dyskutować . Ktoś chce dyskusji , zakłada wątki a ludzie boja się w nich brać udział . Wiemy dlaczego .
Przecież nie chodzi o to aby forum pełniło rolę archiwum tylko aby wymieniać się poglądami na bieżąco . Dlaczego tak się nie dzieje?
dlaczego przewidywałem ten stan rzeczy już w czerwcu ?
Sporo osób czyta, ale udzielają się na grupach na Facebooku tam jest zupełnie inna atmosfera, luźniejsza i weselsza przede wszystkim.
-
Sporo osób czyta, ale udzielają się na grupach na Facebooku tam jest zupełnie inna atmosfera, luźniejsza i weselsza przede wszystkim.
O to, to , to . Dobrze powiedziane . Wielkie umysły myślą podobnie ;D
Atmosfera to jest to co zostało zabite zmianami w regulaminie , zamykanie wątków przez administracje , absurdalne wywalanie na cmentarz i nie mam na myśli obraźliwych ewidentnie wpisów .
-
O to, to , to . Dobrze powiedziane . Wielkie umysły myślą podobnie ;D
Atmosfera to jest to co zostało zabite zmianami w regulaminie , zamykanie wątków przez administracje , absurdalne wywalanie na cmentarz i nie mam na myśli obraźliwych ewidentnie wpisów .
Z tą różnicą, że ja nie mam nic przeciw administracji 😊 sama już zdążyłam wylądować na cmentarzu co uważam za kolejne osiągnięcie 😁 bo ze mnie już taka babka co niestety nie umie języka za zębami trzymać 😁
-
Ja natomiast jestem utyskującym Izraelitą ;D Co prawda sam nie potrafię nawet butów zasznurować , ale cudze błędy będę drążył do bólu ;D Jak rano wstanę i komuś dnia nie zepsuję to chory się kładę .
-
Ja natomiast jestem utyskującym Izraelitą ;D Co prawda sam nie potrafię nawet butów zasznurować , ale cudze błędy będę drążył do bólu ;D Jak rano wstanę i komuś dnia nie zepsuję to chory się kładę .
Chyba byś chciał, żeby inni tak o Tobie myśleli, ale nic z tego 🥳
-
Chyba byś chciał, żeby inni tak o Tobie myśleli, ale nic z tego 🥳
Jestem miszczem czarnego pijaru ;D Trzeba dbać o swój image ;) W myśl zasady nie ważne jak o tobie gadają ważne aby tylko gadali . ::)
-
Jestem miszczem czarnego pijaru ;D Trzeba dbać o swój image ;) W myśl zasady nie ważne jak o tobie gadają ważne aby tylko gadali . ::)
A ja forum czytam od dawna i umiem wyciągać wnioski. Uważać trzeba na każdego, ale nie bez przesady to nie organizacja. A rozgłos by gadali 😂 no cóż jesteśmy tylko ludźmi...
-
Ja wiem że wpierw odchodzą narzekacze, a forum trwa raz lepiej raz gorzej.
Gdzie jest założyciel wątku?
Chciał zatopić forum?
https://sjwp.pl/ostracyzm/to-forum-umiera!!!!/msg203405/#msg203405
Nie logował się od 7 listopada. :)
Od dnia gdy założył ten wątek. Prowokator. :D
Myślał, że zgasi światło.
Jakby wszyscy byli tacy jak on, to zapewne by forum poszło wraz z nim. ;)
-
Ja wiem że wpierw odchodzą narzekacze, a forum trwa raz lepiej raz gorzej.
Gdzie jest założyciel wątku?
Chciał zatopić forum?
https://sjwp.pl/ostracyzm/to-forum-umiera!!!!/msg203405/#msg203405
Nie logował się od 7 listopada. :)
Od dnia gdy założył ten wątek. Prowokator. :D
Myślał, że zgasi światło.
Jakby wszyscy byli tacy jak on, to zapewne by forum poszło wraz z nim. ;)
Roszado, nie ważne czy ktoś jest, czy go nie ma. Każdy ma swój czas i potrzeby. Ale jesteś Ty i to jest dobre, Twoje wątki mogę nawet stwierdzić w ten sposób uratował mi życie ponieważ otworzyłeś mi oczy na bardzo wiele niewidocznych spraw dla mnie. Pozostaje mi tylko podziękować. Dobra robota, rób tak dalej.
-
Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że jestem pomocny.
A tego co zakładał ten wątek, to już miałem okazję poznać pod innymi postaciami.
To nie jest trampek, ale człowiek, który zakłada takie zniechęcające wątki.
Ja dużo piszę, ale też dużo widzę na tym forum, bo jestem tu od początku.
Pewne rzeczy daje się zauważyć przez ten czas.
Być może jakaś zadyszka była okresowo.
Odeszło kilka wiodących osób, jak nawet na samym początku adminka odeszła.
A przecież też Gedeon ustał. Mav ma wiele zajęć prywatnych.
Nie mamy stałego korespondenta na Zachodnie fora.
Ale mamy inne walory: np. stały dostęp do listów dla zborów. ;D
-
Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że jestem pomocny.
A tego co zakładał ten wątek, to już miałem okazję poznać pod innymi postaciami.
To nie jest trampek, ale człowiek, który zakłada takie zniechęcające wątki.
Ja dużo piszę, ale też dużo widzę na tym forum, bo jestem tu od początku.
Pewne rzeczy daje się zauważyć przez ten czas.
Być może jakaś zadyszka była okresowo.
Odeszło kilka wiodących osób, jak nawet na samym początku adminka odeszła.
A przecież też Gedeon ustał. Mav ma wiele zajęć prywatnych.
Nie mamy stałego korespondenta na Zachodnie fora.
Ale mamy inne walory: np. stały dostęp do listów dla zborów. ;D
O tak i te listy uwielbiam czytać. Może forum nie zadowala wszystkich, ale cieszmy się chociaż z takiej formy.
-
Lubisz czytać listy nie zaadresowane do Ciebie? >:D
-
Lubisz czytać listy nie zaadresowane do Ciebie? >:D
Ależ oczywiście, ciągną mnie jak pszczoły do miodu no nie wierzę, że Ty je pomijasz.
-
To dobrze że forum umiera to oznacza że pępowina od org jest przerywana.
Ale nowi nadal się pojawiają i mają to też przed sobą
-
Uwielbiam sensację :-[ Nie wiem czy Ci mówiłem ale przeczytałem wszystkiego protokoły z komitetów , gdy mój ojciec był sekretarzem z boru . Wiedziałem kto z kim i dlaczego został paserem :o
-
Uwielbiam sensację :-[ Nie wiem czy Ci mówiłem ale przeczytałem wszystkiego protokoły z komitetów , gdy mój ojciec był sekretarzem z boru . Wiedziałem kto z kim i dlaczego został paserem :o
Pewnie z wypiekami na twarzy
-
Nawet nie rozumiejąc słów typu : oralny , masturbacja czy tfu a fe orgazm .
-
Nawet nie rozumiejąc słów typu : oralny , masturbacja czy tfu a fe orgazm .
A to "starsi" znają znaczenie takich słów 😁
-
A pro po rozumienia słów . Przypomniała mi się pewna zabawna historyjka z moim zainteresowanym rudym Markiem :
Studiowaliśmy książkę" Twoja młodość." Na którymś spotkaniu Marek mówi , że ta książka go bardzo IRYTUJE.
- co cię Marek w tej książce denerwuje?-pytam najłagodniej jak potrafię. :-\
-nic mnie nie denerwuje-odpowiada spokojnie Marek.
- :o :o to co ci się w niej wobec tego nie podoba?-dociekam
-wszystko mi się podoba -odpowiada Marek.
:-\ :-\ :-\ Co sprawia wobec tego , że ta książka cię bardzo irytuje?
- bo ona jest tak fajnie napisana,porusza moje problemy jest jak dla mnie, i ja jestem zawsze bardzo ciekawy co będzie dalej.
-czyli każdy rozdział cię INTRYGUJE? ;D ;D
-No przecież mówiłem
-
A pro po rozumienia słów . Przypomniała mi się pewna zabawna historyjka z moim zainteresowanym rudym Markiem :
Studiowaliśmy książkę" Twoja młodość." Na którymś spotkaniu Marek mówi , że ta książka go bardzo IRYTUJE.
- co cię Marek w tej książce denerwuje?-pytam najłagodniej jak potrafię. :-\
-nic mnie nie denerwuje-odpowiada spokojnie Marek.
- :o :o to co ci się w niej wobec tego nie podoba?-dociekam
-wszystko mi się podoba -odpowiada Marek.
:-\ :-\ :-\ Co sprawia wobec tego , że ta książka cię bardzo irytuje?
- bo ona jest tak fajnie napisana,porusza moje problemy jest jak dla mnie, i ja jestem zawsze bardzo ciekawy co będzie dalej.
-czyli każdy rozdział cię INTRYGUJE? ;D ;D
-No przecież mówiłem
🤣🤣 nie ma to jak zrozumienie😂
-
Nowy Rok . Nowe rozdanie .
-
Nowy Rok . Nowe rozdanie .
Co rozdają? Jak coś dobrego, to też chcę... mogę wziąć podwójnie >:D
-
Co rozdają? Jak coś dobrego, to też chcę... mogę wziąć podwójnie >:D
(mtg): Oj, oj ŁAKOMCZUSZEK, będzie bolał brzuszek >:D
-
🤣🤣 nie ma to jak zrozumienie😂
kiedyś pewien "chłopski filozof" spotkany od domu do domu słysząc nasze zapewnienia, że "Jehowa jest Bogiem sprawiedliwym" zapytał mnie i mojego współgłosiciela "czy pan jest heteroseksualny?"
nawiasem mówiąc, pytanie było potrzebne temu filozofowi do wygłoszenia opinii że Stwórca niesprawiedliwie traktuje homoseksualistów, gdyż dla nich osiągnięcie zbawienia jest dużo trudniejsze (heteryk może mieć jedną partnerkę seksualną zwaną po chrześcijańsku żoną, a homoś nie może, co wg filozofa "jest niesprawiedliwe");
okazało się jednak że rozmowa zamiast dotyczy sprawiedliwości lub niesprawiedliwości Boga zeszła na temat znajomości języków obcych :)
ja na tak zadane pytanie ("czy jestem hetero") odpowiedziałem krótko "tak", natomiast mój współgłosiciel obraził sie i stwierdził że nazywanie go "heteroseksualistą" jest dla niego...
nie uwierzyłbym, gdybym tego na własne uszy nie usłyszał...
jest dla niego OBRAŹLIWE!
naszego filozofa temat niesamowicie zaintrygował, bo w pierwszej chwili pomyslał że spotkał chrześcijanina otwarcie deklarującego homoseksualizm (skoro "bycie hetero" miałoby uchodzić za obraźliwe) i poprosił go o bliższe wyjaśnienia...
w trakcie rozmowy okazało się że tamten głosiciel reprezentuje normę biologiczną i że ma żonę i dziecko, tyle że nie zna obcojęzycznych słów...
słowo "hetero" skojarzyło mu się z "herezją" i dlatego "bycie hetero" uznał za posądzenie o jakąś "herezję" dot. spraw intymnych (np. insynuację że mógłby być niewierny wobec własnej żony)
-
To forum umiera-słyszałem takie słowa od osoby,która mi je udostępniła ale nie polecała,a teraz słyszę od wielu osób,którym je polecałem.