Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Problem alkoholowy u świadków jehowy!  (Przeczytany 15314 razy)

Offline sawaszi

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #135 dnia: 16 Maj, 2019, 20:01 »
:) Prorocze słowa.  ;) Z reguły w miarę picia traci się poczucie czasu  ;D
 
Myślisz , że prorocy ST - lubili sobie wypić "pod humor"  :o


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #136 dnia: 16 Maj, 2019, 20:01 »
 ;)


Offline DeepPinkTool

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #137 dnia: 16 Maj, 2019, 20:39 »
 
Myślisz , że prorocy ST - lubili sobie wypić "pod humor"  :o

 :) Myślę, że doskonale wiedzieli o czym piszą, przynajmniej w tym temacie  ;) ... a wnoszę to po tym, że często chyba sami nie wiedzieli co piszą   ;D


Offline sawaszi

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #138 dnia: 16 Maj, 2019, 20:57 »
:) Myślę, że doskonale wiedzieli o czym piszą, przynajmniej w tym temacie  ;) ... a wnoszę to po tym, że często chyba sami nie wiedzieli co piszą   ;D
 
A to nie za pomocą natchnienia odgórnego pisali ?


Offline DeepPinkTool

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #139 dnia: 16 Maj, 2019, 21:07 »
 
A to nie za pomocą natchnienia odgórnego pisali ?

 :) Po przyjęciu odpowiedniej ilości alko człowiek dostępuje różnorakich natchnień, słyszy głosy, widzi zjawy, co niektórzy potrafią się wręcz poczuć jak bogowie.  ;)


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #140 dnia: 16 Maj, 2019, 21:22 »
BYLE DO RAJU


Offline sawaszi

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #141 dnia: 16 Maj, 2019, 21:26 »
:) Po przyjęciu odpowiedniej ilości alko człowiek dostępuje różnorakich natchnień, słyszy głosy, widzi zjawy, co niektórzy potrafią się wręcz poczuć jak bogowie.  ;)
 
Ale nie wszyscy z ck poją alkohol - jak można jeszcze inaczej doświadczyć natchnienia ? (np. aby mówić językami i uzdrawiać chorych ?) ..


Offline Terebint

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #142 dnia: 16 Maj, 2019, 21:39 »
Łooo... to oni uzdrawiają chorych? Myślałem, że ich pomnażają. :D
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline sawaszi

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #143 dnia: 16 Maj, 2019, 21:54 »
Łooo... to oni uzdrawiają chorych? Myślałem, że ich pomnażają. :D

- i jest już nas ponad 8 mln.  :o


Offline Drengr

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #144 dnia: 16 Maj, 2019, 23:16 »
W obronie alkoholu


Offline sawaszi

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #145 dnia: 16 Maj, 2019, 23:39 »
A jak takim pomóc ? - no składki sie płaci - a ..


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #146 dnia: 17 Maj, 2019, 11:31 »
OSZCZĘDZAM NA ROLEXA
« Ostatnia zmiana: 17 Maj, 2019, 11:57 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #147 dnia: 19 Maj, 2019, 16:12 »
taki sobie film




Not a valid youtube URL



« Ostatnia zmiana: 19 Maj, 2019, 16:20 wysłana przez WIDZĘ MROKI »
Polecam książkę:"ŚWIADKOWIE Jehowy wobec polityki USA, Syjonizmu i Wolnomularstwa". Robin de Ruiter

Świadkowie Jehowy= zakaz samodzielnego myślenia


Offline sawaszi

Odp: Problem alkoholowy u świadków jehowy!
« Odpowiedź #148 dnia: 19 Maj, 2019, 18:11 »
Niesamowite przykłady zniewolenia i ich skutki (w obydwu filmikach) .
Polecam obejrzeć każdemu od początku do końca .
Brawo za to "Widzę Mroki" , że to znalazłeś w necie i zapodałeś tu .


Offline stinkfist34

Odp: Alkoholizm w zborach Świadków Jehowy
« Odpowiedź #149 dnia: 18 Październik, 2019, 12:16 »
Co do pomocy: Jedyna na jaką można liczyć to czasem wizyta pasterska lub dwie, ale to nie zawsze.I jak jesteś aktywny i się udzielasz, a za bardzo nie jest głośne twoje upijanie - sprawa zamiatana jest pod dywan. No i oczywiście KS jako najczęstsza i ostateczna pomoc.

Alkoholików nie spotkałem na swojej drodze wśród ŚJ. Nadużywających alkohol już tak. Chociaż to też jest subiektywne. Jeden wypije 0,5 l i jest ok. i wcale po nim nie widać, że coś wypił, a drugi wypije piwo i się zatacza. Wszystko zależy też od częstotliwości spożywania alkoholu.
Niemniej znam dwa przypadki, które wydarzyły się stosunkowo niedawno, gdzie starsi interweniowali w sprawie spożywania alkoholu. Wynikiem ich interwencji, w pierwszym przypadku było ograniczenie osób na przywilejach i niezła zadyma w zborach, których to dotyczyło, a w  drugim przypadku skończyło się na wykluczeniu.       
Temat stary...ale może warto odkurzyć. Odnośnie alkoholików w zborze. Po pierwsze niestety ludzie na ogół źle rozumieją pojęcie alkoholizmu. Jestem alkoholikiem. Czy mam potrzebę picia codziennie? - nie. Czy często się upijam?? Bywają miesiące bez alkoholu. Bywają miesiące, że co tydzień piję weekendowo (poniedziałki w pracy są wtedy straszne). Otóż początkiem problemów alkoholowych jest próba zastąpienia czegoś właśnie alkoholem. Z czasem masz po prostu ochotę się napić pomimo przeciwwskazań np. lekarskich. Gdy pijesz, rzadko kontrolujesz picie... to się mi zdarzało dość często - i o zgrozo wielu znajomym w zborze. Znam braci którzy po pracy wieczorkiem trzy - cztery piwka, codziennie!!! Nie możesz jednoznacznie zdefiniować alkoholizmu. Znam takich którzy co tydzień piją, w tygodniu piwkują nawet nie zaliczają zgona, ale w moim przekonaniu są alkoholikami. Nieświadomymi swoich ułomności.  Ja wpadam w ciągi, np. po imprezach mocno alkoholowych piłem przez tydzień, nie upijałem się ale piłem. Ostatnio próbuję przestać pić. Nie kupuję już alkoholu obecnie już miesiąc trzeźwości. Tylko w wypadku jakiś imprez, spotkań towarzyskich - wtedy raczej się nie ograniczam. No i najważniejsze mam znajomych poza organizacją (w organizacji już nie mam - nawet na Facebooku xd) i jakiś czas temu gdy trochę się zakolegowałem z młodzieżą zborową odkryłem, że oni piją więcej ode mnie!! oczywiście nie równa się to z problemem alkoholowym. Ale wracając do tematu moi znajomi poza organizacją - piją mniej niż ŚJ!! To zauważyłem. ŚJ piją i to bardzo dużo.