Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Magazyn rozmaitości - bądźcie wyposażeni do wszelkiego dobrego dzieła.  (Przeczytany 4631 razy)

Offline NNN

Znam przypadek, kiedy to facet Świadek Jehowy zaczynał myśleć i miał wątpliwości.
Jego żona, zabetonowana wyznawczyni organizacji wpadła na pomysł i namówiła swoją córkę i syna, żeby poszły do starszych i opowiedzieli, że ich tato molestuje ich seksualnie.
Nastała taka granda, że zbór się podzielił na dwa obozy. Starsi nakłonili obie strony ( było to w zborze niemieckojęzycznym) ażeby udali się z tą sprawą do prokuratury.
Sprawa ciągnęła się długo, bo przez jakieś 2 lata.
Efekt końcowy był taki, że faceta władze świeckie uwolniły od oskarżeń a dzieci odeszły od matki i zamieszkali u ojca. Było to może jakieś 15 lat temu a w zborze tym są nadal tacy, co to są po stronie matki....

Dlatego wydaje mi się, że w tej Australii, gdzie wpłynęło do zborów te  ponad tysiąc przypadków molestowania, niejeden po zbadaniu przez władze świeckie okazałby się wymyślony i nieprawdziwy.
Dzisiaj można tylko gdybać ile tam tak naprawdę tych przypadków miało miejsce? 🤔
Gdyby były w odpowiednim czasie zgłoszone tam gdzie należało je zgłosić, to liczba przypadków byłaby bardzo prawdziwa a tak jworg zostało z palcem w nocniku i wielką aferą, głośną na cały świat. 😏
Gostku, zapewniam Cię, że również odpowiednie władze, przynajmniej w Polsce też nie zawsze dają sobie radę z fałszywymi oskarżeniami o pedofilię. Nie zawsze prawda wychodzi na wierzch. Znam taki przynajmniej jeden przypadek. Zresztą to dotyczy wszystkich lub prawie wszystkich przestępstw. Zawsze są jakieś pomyłki, lub opór materii. Ci, co powinni sprawiedliwie sądzić, nie zawsze to robią. Świadkowie nie zawsze zeznają prawdę, a przestępcy często do końca idą w zaparte. Ale to są wyjątki i nie należy na tej  podstawie  wyciągać daleko idących wniosków, a już na pewno jeden kraj przyrównywać do drugiego. Nie będziemy przecież żądać likwidacji policji, sądów czy prokuratury z tego powodu. Chociaż Ty opisałeś przypadek, jak akurat właściwe organa rozpoznały kłamstwo. Publika w tym przypadku jest mało ważna.

Twój przykład ma się do faktów jak "pięść do nosa". Powiem Ci tylko tyle, że w przypadku pedofilii należy być bardzo ostrożnym w ferowaniu wyroków, należy to zostawić właściwym dla danego kraju organom ścigania.

 Nad raportem Australijskiej Królewskiej Komisji d/s Wykorzystywania Seksualnego Dzieci spędziłem parę godzin. To jest raport drobiazgowy i druzgocący. Tam jest aż 19 rubryk i widać z tego, jak ogromną pracę wykonała ta Komisja.
Ona przecież robiła  własne dochodzenie, a nie poprzestała na papierach przejętych z australijskich zborów. My na filmikach w internecie zobaczyliśmy tylko niewielki wycinek ich pracy. Trzeba pamiętać o tym, że po ponad 60 latach, ofiary były już bardzo dorosłe i zapewne także bardzo świadome tego, co im w dzieciństwie zrobiono. Oczywiście, niektóre fakty na pewno zatarły się w pamięci nie tylko sprawców, ale i ofiar. Na taką ilość zdarzeń, można było coś przeoczyć, ale "jedna jaskółka wiosny nie czyni". Nie wyciągajmy pochopnych wniosków. A Ty to właśnie zrobiłeś, tak jakbyś chciał umniejszyć odpowiedzialność tych zboczeńców. A niektóre ofiary były wielokrotnie wykorzystywane. Za każdym razem sobie to zmyślały, Gostku?

Zacytuję artykuł z Guardiana "We wtorek opublikowano sprawozdanie głównego prawnika komisji Angusa Stewarta, sporządzone na podstawie przesłuchań ofiar, członków wspólnoty oraz władz Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego(Strażnicy)"...
Przestępstwa pedofilskie w zborach Świadków ujawniono przecież w wielu innych krajach- to w ramach Twojego myślenia, nie ma sprawy, bo to trzeba by wszystko pomniejszyć co najmniej o połowę. Apeluję, aby więcej nie spekulować, tak jak nam zapodał to Gostek.

Ja pokusiłem się raczej o takie prywatne podsumowanie: Naliczono 1066 pedofili w zborach australijskich zgłaszanych organizacji od 1950 roku, z czego: głosicieli pedofilów było - 955; sług pomocniczych -  63; starszych zboru - 40; pionierów -7; NO - 1.

 
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

   A teraz coś do "żałosnego" Technologa. Chociaż jego wpis wyleciał na cmentarz to ślad jego wrednej wypowiedzi ciągnie się jak "smród po kościach".

Samo CK dostarczyło mi właśnie dowodów, potwierdzających fakt zabraniania w Polsce zgłaszania pedofilii w zborach Świadków Jehowy organom ścigania.
Oto one:
List LLA:LLB 10 lipca 2017

Do wszystkich gron starszych w Polsce:
Dotyczy: prawnego obowiązku zawiadamiania władz o przestępstwach.

"...Niedawna nowelizacja Kodeksu karnego zwiększa odpowiedzialność starszych zboru w kwestii informowania władz o przypadkach wykorzystywania osób małoletnich oraz o niektórych innych przestępstwach. Oznacza to, że z dniem 13 lipca 2017 roku, każdy starszy, który dowie się o oskarżeniu dotyczącym niektórych wskazanych przestępstw jest zobowiązany do zawiadomienia o tym władz. Przypominamy, że gdy tylko starsi dowiedzą się, że ktoś jest oskarżony o wykorzystywanie małoletniego lub o popełnienie innego przestępstwa, dwaj z nich powinni niezwłocznie zadzwonić do Działu Prawnego po poradę prawną..."

A co jest tak naprawdę we wspomnianej noweli KK?

"Kodeks Karny. Art. 240 [karalne niezawiadomienie o przestępstwie]  Par. 1."Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego określonego w art. (...)  art. 200 ... nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

A o czym traktuje  artykuł 200 KK?

"Kodeks Karny. Art. 200 [seksualne wykorzystanie małoletniego]

Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej Klat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12"


 - Biuro Oddziału podlegające bezpośrednio pod CK, w swoim krótkim  liście, dwukrotnie oszukuje swoich starszych zboru pisząc o oskarżeniu, kiedy w art. 240 jest tylko mowa o wiarygodnej wiadomości, a poza tym prawo państwowe stwierdza, że mając taką wiarygodną wiadomość, trzeba niezwłocznie zawiadomić organ powołany do ścigania przestępstw, a oni starszym zboru piszą, że niezwłocznie to oni mają zadzwonić do Działu Prawnego swojego Biura Oddziału... .


Następne dowody krętactwa, manipulacji i nie mówienia wprost:

Strażnica z maja 2019 roku art. do studium nr 19 Miłość i sprawiedliwość w obliczu zła akapit 13:

Czy starsi stosują się do prawa świeckiego dotyczącego zgłaszania władzom sytuacji, w których ktoś zostaje oskarżony o seksualne wykorzystanie dziecka? Tak. Tam, gdzie takie prawa obowiązują, starsi stosują się do nich (Rzym. 13:1).(...) Dlatego kiedy  starsi dowiedzą się, że jakieś dziecko mogło zostać wykorzystane, od razu kontaktują się z Biurem Oddziału i pytają, w jaki sposób powinni zastosować się do przepisów dotyczących zgłaszania takich spraw.(wytłuszczenie oryginalne).

Ja się pytam Technologa:
Dlaczego Starsi są tak bardzo nierozgarnięci, że potrzebują, aby Biuro Oddziału tłumaczyło im "z polskiego na nasze" przepisy prawa, kiedy wszystkim innym obywatelom naszego kraju wystarczą te krótkie i treściwe artykuły kodeksu karnego? Czy nie dlatego, że mają pośrednika, są narażeni na przekłamania i manipulację stanem faktycznym prawa? Czy list do Rzymian 13 rozdział (cały, nie tylko 1 werset) nie stwierdza konkretnie i wyraźnie, jak należy traktować tego rodzaju przepisy władzy świeckiej? Dlaczego wszyscy inni nie potrzebują tu tłumacza, ale starsi muszą go mieć, bo tak sobie decyduje CK? Gdzie tu Technologu znajdujesz w powyższych cytatach z listu i ze Strażnicy dowody na to, że starsi zgłaszają przypadki pedofilii w zborach  organom wyznaczonym do ścigania takich przestępstw?


Polecam ci jeszcze Technolog, abyś zajrzał do swojego falsyfikatu kk "Paście trzodę chlewną", abyś się przekonał, że i tam nie znajdziesz śladu zgłaszania waszego wykorzystywania dzieci po zborach, organom ścigania, natomiast znajdziesz rady, jak pedofilów przywracać do zborów i jak przyjmować pedofilów ze świata i nie powiadamiać o tym głosicieli.


Powiem krótko: to daje mi prawo a nawet obowiązek, by wam machać przed oczami koszulkami z napisami o tym, że waszym pedofilom bliżej do waszego raju, niż tym biednym krzywdzonym dzieciom i ich rodzicom.







 
« Ostatnia zmiana: 12 Lipiec, 2023, 00:25 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

   Technolog bardzo tutaj płakał i litował się nad nieożywionymi przystankami autobusowymi, natomiast nie ma za grosz litości ani empatii, żeby zrozumieć położenie tych biednych dzieci wykorzystywanych po zborach na całym świecie, porzucanych przez organizację i uciszanych, by  wmawiać całemu światu, że tylko organizacja JW jest święta i bezgrzeszna. Dzięki takim jak on, ta straszna patologia zżera organizację od środka i przyczynia się do cierpień niewinnych istot, które są przecież dziećmi organizacji. Nie ma więc litości  nawet dla swoich wiernych, a co dopiero do obcych, których potrzebują tylko wtedy, gdy ci zechcą słuchać ich stojakowych bzdur. Dla takich bezdusznych potworów zamieszczam prezenty.
« Ostatnia zmiana: 12 Lipiec, 2023, 09:39 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

A tutaj trochę "z innej beczki":
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

Odp: Magazyn rozmaitości - bądźcie wyposażeni do wszelkiego dobrego dzieła.
« Odpowiedź #49 dnia: 19 Październik, 2023, 18:14 »
   Przedawnia mi się ostatnio treść tej nalepki na skrzynce pocztowej. Tracę nadzieję, że ktoś z głosicieli do mnie wstąpi. Może macie jakąś nową propozycję? Na przykład taki apel: głosicielu, wstępuj także do odstępców. Nie zdajesz już Jehowie sprawozdań ze służby, więc On nie będzie o tym wiedział. Patrz niżej na załącznik:
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

Odp: Magazyn rozmaitości - bądźcie wyposażeni do wszelkiego dobrego dzieła.
« Odpowiedź #50 dnia: 23 Październik, 2023, 11:08 »
I stojaki się prawdopodobnie przedawnią, tak jak coraz mniej jest chodzenia "od domu do domu". Już głosiciele nie są tacy dumni z "kroczenia śladami Jezusa".  Chyba zaczął się także proces odchodzenia od podawania godzinek wypracowywanych w pocie czoła w "służbie dla Jehowy". Tak jak nauka kaligrafii zamienia się w naukę stukania w klawiaturę komputera. A wydawałoby się, że "upraszczanie życia" jest tylko domeną religii świadków.
« Ostatnia zmiana: 23 Październik, 2023, 11:16 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.