Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Salome o sektach i psychomanipulacji  (Przeczytany 2083 razy)

Offline lma

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #30 dnia: 24 Listopad, 2019, 13:18 »
 Im bardziej CK radykalizuje nauki o bezkrytycznym posłuszeństwie swojemu (boskiemu) autorytetowi, odcięciu od przeciwników i wykluczonych, i skupieniu na "pracy" (kosztem np. studiów czy rozrywki), tym bardziej zamyka grupę i przesuwa ją w obszar definiowany jako sekty.
Zastanawia mnie tylko, czy w pierwszym wieku nie wyglądało to podobnie...


Offline Siedemtwarzy

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #31 dnia: 24 Listopad, 2019, 21:41 »
Salome, chciałem serdecznie Ci podziękować za ten zbiór informacji o sektach. Skopiowałem i wysłałem żonie wiadomość. Ona nadal nie weszłaby na forum, ale po przeczytaniu kilku aspektów, jej mimika twarzy wskazywała, że bardzo to ją zainteresowało. Z ciszy wyrwały mnie jej pytające słowa: czyli , że my jesteśmy w takiej sekcie?
Dziękuję raz jeszcze.


Offline Salome

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #32 dnia: 24 Listopad, 2019, 22:37 »
Salome, chciałem serdecznie Ci podziękować za ten zbiór informacji o sektach. Skopiowałem i wysłałem żonie wiadomość. Ona nadal nie weszłaby na forum, ale po przeczytaniu kilku aspektów, jej mimika twarzy wskazywała, że bardzo to ją zainteresowało. Z ciszy wyrwały mnie jej pytające słowa: czyli , że my jesteśmy w takiej sekcie?
Dziękuję raz jeszcze.

Wow, co za wiadomość, SiedemTwarzy, bardzo mnie to cieszy. Jest nadzieja dla dziewczyny.

Najważniejsze, żeby pobudzić kogoś w orgu do samodzielnego myślenia, żeby aktywować to ZAKAZANE  "niezależne myślenie".

Wiem sama po sobie, że jak tylko pojawiają się wątpliwości, to potem natychmiast niemal przychodzi mindreset i człowiek się często automatycznie cofa w ideologię sekty, próbując wszystko usprawiedliwiać i racjonalizować. W orgu dopuszczalne jest jedno pozytywne myślenie. Myślenie refleksyjne jest tłamszone.

Wyświetlają się klisze myślowe wtłaczane nam do głowy przez lata-na każdym niemal studium Strażnicy to samo, to samo, innymi słowami i tak mielone przez 18 akapitów. Ma to swój cel. To jest właśnie element programowania umysłu. Plus wysoka częstotliwość zebrań i jednoczesny nacisk, aby ich nie opuszczać. Właśnie o to chodzi, żeby programowanie odbywało się regularnie i intensywnie.
"Bracia! Zabierzcie garnitury nawet na urlop i poszukajcie tam Sali Królestwa"....Bo a nuż ktoś się odprogramuje przez to, że zbyt długo nie uczestniczy w „hipnotycznej sesji”?

Dlatego tak ważne jest umiejętne zadawanie pytań osobie, którą chcemy przebudzić.
Muszą to być pytania przemyślane, bo myśli ofiary sekty są kontrolowane.

Wklejam poniżej model BITE, który jest stworzony przez Hassana w oparciu o badania na różnych destrukcyjnych kultach religijnych, ale przerażająco pasuje do SJ (tłumaczenie moje).



« Ostatnia zmiana: 24 Listopad, 2019, 22:38 wysłana przez Salome »
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Salome

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #33 dnia: 26 Listopad, 2019, 19:10 »
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Efektmotyla

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #34 dnia: 27 Listopad, 2019, 01:17 »




https://sekty.dominikanie.pl/biblioteka/zjawiska/po-czym-poznac-czy-dana-grupa-religijna-moze-stanowic-zagrozenie-spoleczne


Kolejna dawka pytań do przeanalizowania....
Co o tym myślicie?

Myślę że nasze oczywiste wnioski w konfrontacji z wnioskami ludzi zmanipulowanych wbijają w fotel.
Ja dałem listę po czym poznać sektę osobie zmanipulowanej a ona zatkała uszy i krzyczała la la la la...
Ogarnęła mnie wtedy niemoc


Offline Salome

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #35 dnia: 28 Listopad, 2019, 19:40 »
Krótka charakterystyka pseudo-osobowości

Do czego służą taktyki kontroli umysłu? Oczywiście chodzi o kontrolowanie czyjegoś umysłu, kontrolowanie jego przekonań i procesów myślowych, a tym samym kontrolowanie emocji i zachowań.
Jeśli zmienisz czyjeś postrzeganie, przekonania, postawy, strategie myślenia, emocje i zachowania, zasadniczo zmieniłeś czyjąś osobowość.

Powszechnie wiadomo, że sekty zmieniają ludzi. Członkowie kultu mają podobny sposób mówienia, podobne zachowania i niezdolność do myślenia niezależnie od grupy.

Najlepszym opisem wyniku taktyki kontroli umysłu jest trzyetapowy proces Edgara Scheina polegający na odmrażaniu, zmianie i odmrożeniu tożsamości lub osobowości . Napisał o tym w swojej książce „Coercive Persuasion” po studiach nad programami prania mózgu w Chinach w latach 50. XX wieku.
-Odmrożenie dosłownie łamie osobę, sprawiając , że wątpi w siebie i swoje dotychczasowe wartości
-Zmiana to proces indoktrynacji, instalowanie nowych przekonań, poglądów itp
-Ponowne zamrażanie to wzmocnienie i ugruntowanie nowej tożsamości, którą możemy nazwać pseudo-osobowością, pseudo-tożsamością .

Pseudo-osobowość najlepiej jest postrzegać jako osobowość, która tłumi i dominuje osobowość przedkultową. Nie należy mylić tego pojęcia z istnieniem wielu osobowości u jednej osoby.

Pseudo-tożsamość to w dużej mierze to klonowanie na wzór przywódcy kultu, kopiowanie przekonań, wartości i zachowań.
Często są one bardzo różne od tych, które osoba poddana procesowi zmiany posiadała wcześniej.
Te nowe przekonania, które są wynikiem kontroli umysłu, mogą doprowadzić członka do robienia tak radykalnych rzeczy, jak zrywanie relacji z rodziną i przyjaciółmi, porzucanie pracy, przekazywanie finansów grupie, a nawet popełnienie samobójstwa.
Stopień zmiany osobowości osoby zależy od takich czynników, jak czas spędzony w grupie, liczba i intensywność zastosowanych technik kontroli umysłu i użytych narzędzi , aktywność członków w kulcie, to, czy stosuje się hipnozę.

Wiele destrukcyjnych kultów zrzesza członków, którzy mieszkają we własnych domach i kontynuują pracę na rzecz kultu. Jednak ich przekonania mogły ulec znacznej zmianie, a wraz z tym ich postawa i zachowania. Taktyki kontroli umysłu działają bowiem również „na odległość”.

Pseudo-osobowość jest zasadniczo tak zaprogramowana, aby wierzyć manipulatorowi, ufać mu i dbać o niego. Jest  zainstalowana w taki sposób, aby stawiać potrzeby manipulatora przed swoimi własnymi i aby człowiek był zależny od manipulatora.

Jedną ze wspólnych cech "pseudo-osobowości" stworzonej w kultach jest postawa wyższości . Członkowie uważają, że są lepsi lub wiedzą więcej niż otaczający ich ludzie. Ma to sens, jeśli weźmie się pod uwagę, że kopiują niejako założyciela kultu=psychopatę.
Jest to jednak jedna ze sprzeczności kultów, ponieważ rzeczywistość członka kultu została w rzeczywistości zawężona , a podejmowanie decyzji odbywa się w ramach tej ograniczonej rzeczywistości. Ich zdolność krytycznego myślenia została poważnie ograniczona przez taktykę kontroli umysłu .

Osoba z pseudo-osobowością nie będzie tolerować żadnej krytyki kierowanej w stronę grupy lub lidera i natychmiast będzie bronić się przed dyskredytującymi komentarzami.

Mowa członków kultu może brzmieć jak nagranie na taśmie, gdy bronią lidera lub własnych działań, a nawet gdy przekazują informacje o grupie.
Jedną z cech charakterystycznych członków kultów jest to, że zawsze mówią, że są szczęśliwi, a nawet mówią, że nigdy nie byli szczęśliwsi! Zwykle odmawiają jakiejkolwiek pomocy, szczególnie od psychologów lub psychiatrów, ponieważ grupy indoktrynują ich przeciwko tym ludziom
.

W wielu przypadkach  u osób posiadających pseudo-osobowość zmniejszona jest pamięć i rozumienie, słownictwo takich osób może być ograniczone, występuje utrata poczucia humoru i osłabienie zdolności samodzielnego podejmowania decyzji czy rozwiązywania problemów. Zachowanie staje się wręcz dziecinne, a „pseudo-osobowość” ślepo robi wszystko, co nakazuje lider.


na podstawie artykułu ze strony
https://www.decision-making-confidence.com/mind-control-tactics.html




« Ostatnia zmiana: 28 Listopad, 2019, 19:56 wysłana przez Salome »
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Salome

Odp: Salome o sektach i psychomanipulacji
« Odpowiedź #36 dnia: Dzisiaj o 17:15 »
SEKCIARSKIE PRAKTYKI STOSOWANE PRZEZ ŚWIADKÓW JEHOWY


Świadkowie Jehowy stosują różne kontrowersyjne praktyki nieznane innym ugrupowaniom religijnym, co więcej, są to praktyki całkowicie niebiblijne. Nowe osoby wstępujące do organizacji najczęściej nie mają pojęcia o istnieniu tych metod.
Poniżej kilka przykładów, które przyszły mi do głowy. Nie wiem, jak teraz wygląda w praktyce punkt 6 i 7 (sporządzanie notatek ze służby oraz kartoteka zborowa). Odeszłam ze zboru zanim zaczęły obowiązywać przepisy dotyczące RODO.

Poza tym wiadomo, kobieta w zborze to może mieć wgląd jedynie w .....schowek na miotły....:):):)



1. ŚLEDZENIE WIRTUALNE I W REALU
Jedna z praktyk zbierania dowodów na grzech dotyczy śledzenia członków zboru online. To, co robią lub piszą lub mówią poszczególni głosiciele w social media może zostać zgłoszone do starszych zboru. Jest to częsta praktyka. Czasami ma miejsce hakowanie osobistych kont przez członków rodziny lub udostępnianie prywatnych rozmów, które mają posłużyć za materiał dowodowy w procesach zborowych prowadzonych przez Komitet Sądowniczy. Czasami na stronach portali społecznościowych szuka się po prostu dowodów na to, że ktoś z punktu widzenia starszych zboru prowadzi podwójne życie lub utrzymuje kontakty z wykluczonymi członkami zboru lub rodziny komentując ich posty i wchodząc w inne interakcje.
W niektórych skrajnych przypadkach dopuszcza się przeprowadzenie śledztwa noszącego cechy detektywistycznego, tj. robienie zdjęć, nagrywanie kamerą, użycie dyktafonu, czajenie się wraz z drugim świadkiem pod domem w godzinach wczesnoporannych lub nocnych, aby zdobyć potwierdzenie przypuszczeń odnośnie popełnienia grzechu.
 
2. INSTYTUCJA DWÓCH ŚWIADKÓW
Aby udowodnić członkowi zboru popełnienie wykroczenia lub grzechu, angażuje się dwie osoby, mogące potwierdzić swoimi zeznaniami, że występek popełniony przez podejrzanego głosiciela miał rzeczywiście miejsce.


3. ROZWINIĘTY SYSTEM DONOSICIELSTWA
W organizacji SJ nie można nikomu w 100% zaufać. Niejednokrotnie bowiem to właśnie członkowie najbliższej rodziny donoszą na swoich domowników, np. żona na męża, lub matka na syna, że popełniony został jakiś grzech biblijny lub że członek rodziny ogląda zakazane odstępcze strony na internecie. Donosiciel zazwyczaj kieruje się najlepszymi intencjami, chcąc ratować grzesznika przed upadkiem moralnym lub będąc szczerze zaniepojonym jego stanem duchowym. Prowadzi to do sytuacji, w których nawet najlepszy przyjaciel może wykorzystać powierzone mu w sekrecie informacje i zadenuncjować sprawę do starszych w celu oczyszczenia zboru.

4. POWOŁYWANIE KOMITETÓW SĄDOWNICZYCH
Jeśli zebrane zostaną dowody popełnienia poważnego grzechu, wówczas do załatwienia tej sprawy wyznacza się tzw. komitet sądowniczy, złożony przynajmniej z trzech starszych. Winowajca zostaje poddany wnikliwemu i nierzadko zawstydzającemu przesłuchaniu przez starszych. Doświadczenia osób uczestniczących w komitetach wykazują na przykłąd, że jeśli popełniony grzech miał podłoże seksualne, często zadawane są pytania w stylu: „czy odczuwałeś/łaś bracie/siostro przyjemność ze stosunku płciowego, jak wyglądały pieszczoty, ile razy doszło do zbliżenia, czy stosunek się odbywał z zabezpieczeniem czy bez...i inne bardzo krępujące detale poruszane podczas przesłuchania. Rozmowa jest prowadzona w taki sposób, aby komitet mógł z całą pewnością ustalić czy winowajca okazuje skruchę bez względu na stopień upokorzenia osoby przesłuchiwanej. Komitet powołuje się jedynie osobom ochrzczonym, nie ma możliwości asysty osoby trzeciej towarzyszącej oskarżonemu. Instytucja komitetu niestety dotyczy bez wyjątku również osób niepełnoletnich. Grono starszych składa się z osób nie posiadających przygotowania psychologicznego, zwłaszcza jeśli chodzi o procesy sądownicze dzieci i młodzieży, co może negatywnie skutkować w przyszłości jeśli chodzi o prawidłowy rozwój psychiczny.


5. ZNIESŁAWIANIE BYŁYCH CZŁONKÓW
O wykluczonych głoscielach rozpowiada się różne wyssane z palca historie, aby odwrócić uwagę zboru od faktycznych powodów wykluczenia. Nie podaje się do wiadomości publicznej informacji, że ktoś z własnej inicjatywy napisał list o odłączeniu się od organizacji i szczętnie ukrywa się prawdziwe pobudki apostatów, nazywając ich niebezpiecznymi odstępcami, złymi ludźmi, którzy mają na celu zniszczenie zdrowia duchowego innych, sługami szatana, itd. W szczególności zataja się przed zborem fakt, że osoba, która odeszła deklaruje się jako bardzo wierząca, a jej odejście powodowane jest odkryciami natury doktrynalnej. Różnymi wysublimowanymi metodami doprowadza się do całkowitego zniszczenia reputacji byłych członków, którzy zdeklarowali się jako odstępcy. Często odstępcom przypisuje się zaburzenia psychiczne.

6. SPORZĄDZANIE NOTATEK DOTYCZĄCYCH ROZMÓWCY
Świadkowie Jehowy robią skrupulatne notatki na temat swoich rozmówców podczas głoszenia od domu do domu (najczęściej ma to miejsce na klatce schodowej lub niezwłocznie po opuszczeniu domu/bloku/kamienicy, może się odbywać w samochodzie lub za rogiem ulicy, upewniając się, że znajdują się w miejscu, gdzie nie są obserwowani). Mogą to być informacje typu: dokładny adres, imię, nazwisko, przybliżony wiek, stan cywilny, wspomniane choroby lub problemy rodzinne, ewentualnie profesja rozmówcy, temat poruszony podczas rozmowy, całe cytaty z przebiegu rozmowy,  na przykład „pani w wieku ok.30 lat, brunetka, ma małe dzieci, nie pracuje zawodowo, bardzo zajęta, powiedziała, że nie wierzy w Boga, wzięła do czytania 1 Przebudźcie się pt. „Jak mądrze rozmawiać z dziećmi”, odwiedzić za tydzień.” 

7. SPORZĄDZANIE AKT ZBOROWYCH
Każdy głosiciel posiada osobną kartotekę, w której zgromadzone są dane dotyczące jego osoby, jak np. data chrztu, adres zamieszkania, status w organizacji, sprawozdania ze służby polowej, przekazy z innego zboru wraz z opinią itd.
« Ostatnia zmiana: Dzisiaj o 17:22 wysłana przez Salome »
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann