Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czas po epidemii  (Przeczytany 16344 razy)

Offline sawaszi

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #300 dnia: 29 Lipiec, 2020, 22:52 »
Podobno zaszczepieni w młodości na przecinkowca gruzlizlicy mają wiekszą odporność organizmu na zakażenie tą nową zarazą SARS 2 - BADANIA NAUKOWE TRWAJĄ - a ten "chiński wirus" jak twierdzi prezydent USA - trzeba zwalczać
- "odciąć dotacje dla WHO" - ale 'mundre' posunięcie i zaiste słuszne - jak by rodem z WTS ; "pokarm na czas .."  ::)
Ale jaja  :P


Offline Reskator

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #301 dnia: 30 Lipiec, 2020, 19:27 »
Podobno zaszczepieni w młodości na przecinkowca gruzlizlicy mają wiekszą odporność organizmu na zakażenie tą nową zarazą SARS 2 - BADANIA NAUKOWE TRWAJĄ - a ten "chiński wirus" jak twierdzi prezydent USA - trzeba zwalczać
- "odciąć dotacje dla WHO" - ale 'mundre' posunięcie i zaiste słuszne - jak by rodem z WTS ; "pokarm na czas .."  ::)
Ale jaja  :P
WHO to agenda Chin i ta organizacja nie mówiła NIC na czas o sytuacji w Chinach.
Stąd Tramp oskarzył i WHO i Chiny o zakażania Amerykanów i zaprzestał dotowania tej organizacji.
Samoloty z Chin i do Chin docierały do USA co dobę z 200 tys Chińczyków w czasie epidemii.
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec, 2020, 19:29 wysłana przez Reskator »


Offline donadams

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #302 dnia: 30 Lipiec, 2020, 19:33 »
Podziwiam was wszystkich - i pisze to zupełnie szczerze - że nadal chce się wam poruszać temat epidemii.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Offline Reskator

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #303 dnia: 30 Lipiec, 2020, 19:40 »
Podziwiam was wszystkich - i pisze to zupełnie szczerze - że nadal chce się wam poruszać temat epidemii.
A czemu nie mielibyśmy tematu epidemii nie poruszać?
Tym żyje świat,Europa,Polska -dziś 30 VII padł rekord w Polsce 615 nowych zachorowań
Mamy żyć rokiem 607,1914 zostaw to Roszadzie
Lebioda dawno chyba o tych datach nie wspomina a to dla mnie WIELKI AUTORYTET?
« Ostatnia zmiana: 30 Lipiec, 2020, 19:46 wysłana przez Reskator »


Offline donadams

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #304 dnia: 30 Lipiec, 2020, 19:44 »
Aa, ok.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Offline Teoretyk

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #305 dnia: 30 Lipiec, 2020, 21:19 »
Ja tego wirusa ledwo już wytrzymuję. Chory jestem gdy o nim słyszę. Może o to chodzi żeby jedni się bali a drudzy wku.....i. Za jego krytykę na pejsbooku będę miał chyba komitet bo nikt z SJ już mnie nie lubi. Na zoomie też nie mam kamery i mikrofonu. Za słaby mam sprzęt, a na lepszy szkoda mi kasy.


Offline Storczyk

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #306 dnia: 30 Lipiec, 2020, 22:10 »
Wczoraj  się dowiedziałam, że nie oglądając zooma " nie ubogacam się",  takie wspaniałe przemówienia, filmy,  oh, ah.
Padł tekst " tych których nie ma na zoomie nie żyją"  !
Nie wiem czym ich tam karmią, ale pandemia jednak u niektórych powoduje pogłębianie fanatyzmu, ta rozmowa była straszna .


Offline Moyses

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 018
  • Polubień: 5972
  • Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.
Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #307 dnia: 30 Lipiec, 2020, 22:42 »
Ja mam prawie tak samo, tyle ze trochę inaczej. Też wymiotuje na widok wirusa. Teraz nie wiem, czy ŚJ bardziej nie lubią mnie za brak zóma, czy bardziej za niski stan podniety wirusem. To, że akurat niektórzy nie lubią mnie za słabą podnietę ŚJ, jest dla mnie oczywiste. Ciekawe, że wirus zweryfikował wiele znajomości. Pomijając te na plus, które skutkują połączeniem fejzbókowym, to jeszcze są te na anty, które poskutkowały utratą łączności.
Jak się też okazało, potrafimy się pozbierać - bo zasadniczo jesteśmy odporni na wirusy. Co ciekawe, nie ma na to wpływu przynależność religijna. Cieszymy się, że jeszcze żyjemy.

A propo (komu teraz chce się sprawdzać pisownie) wirusa. Pewnie jak o tym pisałem, to niech będzie, że nie pamiętam. Tak sobie siedzimy i mędrkujemy. Jedna osoba przypomina nam jak to w szpitalu walczyła za dziecka o życie. Lekarze orzekali okolice zapalenia płuc. Być może jeden się skapował, że podobnie, ale inaczej to wygląda - na zasadzie pies przed budą, a pies w budzie. Leczenie było tym samym, co udawanie walki z grypą - czyli wszystko, co likwiduje następstwa, a nie przyczyny. Zaczęliśmy tworzyć teorie spiskowe, że ona na świrusa nie zdechnie z racji wytworzenia przeciwciał już dawno temu, zanim niektóre wirusy opatentowano. Jest w tym jakiś sens. O zgrozo, może nosić wirusa, ale nie podda się mu. Ja to rozumiem, ponieważ nigdy na nic nie zostałem zaszczepiony, pomimo braku rejestrowania się do funklubów antyszczepionkowych.
Jeśli jakimś cudem przeżyjemy, to będziemy stanowili dowód ewolucyjny o przewadze organizmów najbardziej przystosowanych do życia.
Kiedyś ktoś dawno temu ostrzegał przed drugą falą powodziową. Z miejsca padło pytanie, czy odkręcał w nocy zawory na zbiornikach retencyjnych.
Warto jeść banany i unikać glutenu. Nie wiem czy warto do domu przyjmować żydów. Podobno roznosili epidemie, to przywędrowali do PL i jakoś mało Polaków wtedy umarło. Przesądni ich wyganiali i do dziś maja epidemie. Gdyby zakup żyda gwarantował przeżycie epidemii to chyba zainwestuje.
Ostatnio chciałem sprawdzić, czy mogę się zapisać do ŚJ. Wyskoczył komunikat, że nie mogę. Myślałem, że kogoś powaliło (by nie pisać jebło). Kolega chciał sprawdzić pochówek rodziców, to mu wyskoczyło, że tacy nie figurują. Przecież pamiętam jak byłem na pogrzebie, więc niech te Internety nie zmyślają. Teraz nie wiem, czy mogę do niego mówić: 'ty sieroto'?
Jest jeszcze lepiej. Dostałem żółtą maseczkę - w sam raz dla ofiary. Mam jeszcze jedną, więc mogę komuś potrzebującemu wysłać. Z miejsca ostrzegam - te maseczki nie chronią przed niczym. W nie się tylko dmucha. Teorie dmuchania postaram się omówić w wątku muzycznym, pod warunkiem, że znajdę jakiś odpowiedni materiał.

Dopisując bez czytania ze zrozumieniem, bo ono przychodzi później. Nie raz słyszałem u ŚJ, że jak nie chodzisz na zebry, to jesteś martwy. Chodzi o znaczenie duchowe obecnie, a w przyszłości może nawet literalne. Jeśli są zómowe zebry, to nieobecni na nich też są martwi. Tak czy inaczej, nie ma czym się martwić. Wiadomo - jeśli mamy mówić o życiu, to trzeba pokazać śmierć. Znów się kłania pradawne stwierdzenie - nie masz fejsa, to nie istniejesz. Nie mam zóma, to nawet nie wiem, że są jakieś świadki. Chyba mam jeszcze wodę w kranie.
Dobrym powodem do istnienia jest pisanie na forum. jak nie piszesz, to świadki orzekną, że nie żyjesz. Kogo to będzie interesowało, że właśnie wtedy żyjesz swoim życiem i nie interesuje cię wirus wczorajszy, dzisiejszy, jutrzejszy. Dlatego trzeba pisać. Dużo pisać. Nie ma co się zastanawiać o czym był ten wątek. Jeśli się zastanawiasz, to nie piszesz. Tym samym nie istniejesz.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 069
  • Polubień: 7069
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #308 dnia: 30 Lipiec, 2020, 23:30 »
a ja tam sobie wirusa chwalę :)

kto mnie zna osobiście (np. był w lutym 2019 na zjeździe w Legnicy) wie że chodziłem o metalowej lasce a teraz śmigam bez laski bo odkąd pan premier ogłosił stan epidemii to mnie niemalże z dnia na dzień polepszył sie stan zdrowia nóg...

odkąd wirus króluje, lepiej funkcjonuje także mój układ moczowy i seksualny, ale szczerze mówiąc nie wiem dlaczego, przypuszczam, że być może dlatego że nakupiłem sobie dużo _wysokiej_jakości_ miodów różnych gatunków...

koronacja wirusa zbiegła się także ze zmianami ustawowymi które ułatwiają zarabianie przeze mnie pieniędzy i pomnażają ilość nieupierdliwych klientów zmniejszając jednocześnie ilość tych co marnie płacą i wiecznie marudzą...

sumując: niech żyje rodzina cowidów! :)


Offline Efektmotyla

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #309 dnia: 31 Lipiec, 2020, 11:40 »
Po Epidemii Świadkowie Jehowy zostaną zachęceni do reklamowania telewizji rozbudowanej programowo niczym NETFLIX :)

Nie będzie stojaków i nie będzie tradycyjnego głoszenia.

Sale zostaną sprzedane a jak będzie już po pandemii to będzie więcej spędów do najmowanych hal sportowych aby klaskać tańczyć i wychwalać JW.ORG

Da to niesamowitą stopę zwrotu i wiele radości wtłoczy w znudzony lud.

Fajny scenariusz ?

Naszła mnie kolejna wizja niczym Jana na wyspie Patmos.

Nowe światło czyli nie nowe a jaśniejsze:   ,,Z uwagi na drapieżne zakusy nikczemnego świata na lud jehowy i jego dobra doczesne wszystkie dobra doczesne = sale sprzedajemy funduszowi american xyz a następnie drogą rezolucji zbory decydują się na odpłatny najem tych sal aby wielbić organizację jak do tej pory, te fantastyczne postanowienie ciała kierowniczego spowoduje że już za chwilę kiedy nastąpią zmasowane ataki na majątek ziemski (w celach odszkodowawczych lub jak w Rosji ) pokażemy figę i siema nara".


Offline Mahershalalhashbaz

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #310 dnia: 31 Lipiec, 2020, 15:14 »
Naszła mnie kolejna wizja niczym Jana na wyspie Patmos.

Nowe światło czyli nie nowe a jaśniejsze:   ,,Z uwagi na drapieżne zakusy nikczemnego świata na lud jehowy i jego dobra doczesne wszystkie dobra doczesne = sale sprzedajemy funduszowi american xyz a następnie drogą rezolucji zbory decydują się na odpłatny najem tych sal aby wielbić organizację jak do tej pory, te fantastyczne postanowienie ciała kierowniczego spowoduje że już za chwilę kiedy nastąpią zmasowane ataki na majątek ziemski (w celach odszkodowawczych lub jak w Rosji ) pokażemy figę i siema nara".

Genialny pomysł, trzeba koniecznie go przekazać Ciału Kierowniczemu!
"Jehowa nie pozwoli z siebie kpić"


Offline Reskator

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #311 dnia: 31 Lipiec, 2020, 17:23 »
"Podziwiam" CK za ewakuacje na czas z NY.
Teraz na topie działki,domki w obliczu świrusa.
Moje dziecko zdążyło na czas słuszny wybudować dom z dostępem do łąk i lasów.


Offline sawaszi

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #312 dnia: 01 Sierpień, 2020, 21:19 »
Ech - z tego wirusa co powoduje chorobę zwaną "Covid 19'' nie można się śmiać - ani tej nowej zarazy bagatelizować .
Najnowsze badania z WHO ; ''ozdrowięcy (niektórzy) mają ponownie wynik pozytywny '' - i powikłania poważne wielonarządowe ..
TAK - po co bać się zarazy jak "silniejsi i tak przeżyją", (zgodnie z dobrem naturalnym teorii Darwina)  ::) ..
Oj tak - świat od tej pandemii zmienia się i już nigdy nie będzie jak do tej pory (znanej każdemu z nas ) .
A tak ogólnie wszystko wokoło się zmienia diametralnie i trybie wręcz kosmicznym w 21 w. ne. w porównaniu do epok poprzednich  ; klimat , trendy , polityka , muzyka , filozofie i religie itd.
- to i owo (po staremu i na nowo) .
- "Nowy świat" - "stuka nam do drzwi" - 'i co wy na to'


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 069
  • Polubień: 7069
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #313 dnia: 01 Sierpień, 2020, 21:43 »
pozwolę sobie nie zgodzić sie z przedmówcą: epidemie takie i inne istniały od wieków, a my pierwszy raz w historii jesteśmy tak obrzydliwie bogaci że możemy pozwolić sobie na "luksus" _niskoefektywnej_ walki ze skutkami

ta niska bo niska ale jednak jakaś tam wyższa od zera efektywność w walce z wirusem to jest olbrzymie osiągniecie XXI wieku!

w poprzednich wiekach "walczono" z każdą epidemią metodami zeroefektywnymi (czyli np. zanoszono do niebios modlitwy a wtedy "gadał dziad do obrazu a obraz do niego ani razu") albo wręcz metodami o ujemnej skuteczności (np. organizowano pielgrzymki aby prosić Maryję o pomoc - i takie pielgrzymki roznosiły wirusa jeszcze bardziej)

a teraz nie tylko korzystamy z medycyny, nie tylko produkujemy i nosimy maseczki, ale w wielu krajach pozwolono sobie nawet na taki "luksus dla bogaczy" jak lockdown (tyle lat ludzie śpiewali; "niech ktoś zatrzyma wreszcie świat ja wysiadam" aż przyszedł ukoronowany wirus i zatrzymał świat na kilka tygodni)

w Nowej Zelandii lockdown został przeprowadzony fachowo i skutecznie a w Polsce po partacku i byle jak i z niską skutecznością - ale zarówno w tak nowoczesnym kraju jak Nowa Zelandia jak i w takiej niecywilizowanej dziczy jak Polska Rzeczpospolita Patologiczna mamy nieco mniej ofiar śmiertelnych niż mielibyśmy gdybyśmy nie robili niczego poza modlitwami



Offline Reskator

Odp: Czas po epidemii
« Odpowiedź #314 dnia: 01 Sierpień, 2020, 21:45 »
Stoimy u drzwi nowego świata z drżeniem serc.
Sawaszi też podobnie odczytuję rzeczywistość
« Ostatnia zmiana: 01 Sierpień, 2020, 21:48 wysłana przez Reskator »