Albo bierzesz treść PŚ na wiarę, albo nie.
Rozrzerze twoje twierdzenie: "Albo bierzesz INTERPRETACJE Twoja albo twojego duchowego lidera na wiare albo czytasz Biblie bez interpretacji i po dwoch przeczytanych stronach nic ci sie juz nie zgadza"
Interpretacja Bibli to naginanie jej tresci do zalozonych przez siebie/lidera dogmatow. Od rzyci strony.
Pytanie "Co Piotr mogl miec na mysli piszac ze ta szafka jest czarna"
Interpretacja: "Prawdopodobnie nie chodzilo mu o to, ze ta szafka jest czarna, bardziej chodzilo o to ze prawy dolny zawias poczernial, bo przeciez dwadziescia stron temu napisal ze lubi niebieskie szafki a Mojzesz, zyjacy 1500 lat przed nim napisal ze ktos kiedys podobno widzial jakas szafke, zupelnie inna niz ta, ktora widzial Piotr, ktora miala czarny prawy dolny zawias, tak wiec nie mozemy byc pewni, ze gdy napisal, ze ta szafka jest czarna to oznacza to ze jest czarna"
W momencie, w ktorym czlowiek zrozumie jak pokretne i bezsensowne jest powyzsze rozumowanie, swiat wywraca sie do gory nogami...