0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
To takie świadkowskie.Cóż oni mądrzejszego mogą wymyśleć.Pamiętam jak w strażnicy używali takich zwrotów.Być może, zdaje się.Dwa akapity dalej przyjęli to za pewnik.Już bazowali ,że tak było.Kilkadziesiąt obecnych na sali łykało tą durnotę.
To smutna prawda. Niestety i ja dałem sią na to złapać i ja też z gorliwością papugowałem akapity ze strażnicy. Szkoda, wielka szkoda. Żałuję tego straconego czasu, a zwłaszcza orania godzin w służbie .