Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!  (Przeczytany 27912 razy)

Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #225 dnia: 11 Styczeń, 2026, 20:03 »
    @beatasiek6471   
   A mi Twoje imię kojarzy się bardzo ciepło po prostu z tuleniem i przytulaniem co z Twoją miłą powierzchownością niezwykle współgra.❤ height=16❤ height=16💝 height=16

    @KociaK-yy1wb   
   Po takim żarcie na twoim miejscu powiedziałabym Okay! I wzięłabym z powrotem te ciasteczka i kawę do kuchni a potem bym zasiadła z nimi i powiedziała że jak chcą ciasteczka to to niech idą po nie do sklepu.

    @Eugen-59   
   Tulia miło ciebie widzieć i słyszeć jesteś mądra osobą życzę Ci wszystkiego najlepszego rozwijaj się i buduj swoją przyszłość, odszedłem oficjalnie w 04,25 po 38 latach w tej sekcie , żona została ja złożyłem wniosek o rozwód ponieważ nie doszliśmy do porozumienia choć próbowałem prawie przez 2 lata bez skutku ,po prostu sprzedała mnie w zboże dla strasznych za odstępstwo. 

    @robertschicktanze1646   
   Mój syn ma na imię Jonasz i też ludzie mają z nim problemy. A to po Jonaszu Kofcie
 
« Ostatnia zmiana: 11 Styczeń, 2026, 20:12 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline Storczyk

Odp: etAleż to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #226 dnia: 11 Styczeń, 2026, 20:42 »
Z całym szacunkiem, ciężko wychodzi się z sekty i to poczucie, że jest się pępkiem świata.
Współczucie tyle ...


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #227 dnia: 11 Styczeń, 2026, 22:52 »
W dzisiejszym odcinku Sara bierze pod lupę najnowszy artykuł ze Studium Strażnicy pt. „Zachowuj radość w podeszłym wieku”. Choć tytuł brzmi poetycko i niewinnie, analiza treści ujawnia bolesne mechanizmy manipulacji, które dotykają najstarszych członków organizacji Świadków Jehowy. Przyjrzymy się, jak metafora „pięknych drzew” służy do przemycania warunkowej miłości, gdzie wartość człowieka kończy się tam, gdzie kończy się jego użyteczność dla zboru.To odcinek o ludziach, którzy całe życie zainwestowali w obietnicę, która na ich oczach obraca się w pył, zostawiając ich bez emerytur, oszczędności i prawa do prywatności.

Analizujemy również brutalną rzeczywistość „restrukturyzacji” w Betel, gdzie tysiące wiernych pracowników zostało odesłanych do terenu pod pretekstem „wiatru zmian od Jehowy”. Sara punktuje, jak organizacja próbuje uciszyć uzasadnione rozczarowanie seniorów, przekuwając ich poczucie straconego czasu w rzekomą „cnotę cierpliwości”. Dowiesz się także, dlaczego obecność „brata lub siostry” w gabinecie lekarskim to nie zawsze pomoc, ale często strażnik doktryny pilnujący, by senior nie podjął decyzji niezgodnej z linią grupy.

Na koniec dzielimy się konkretnymi sposobami na to, jak odzyskać swoją jesień życia i budować poczucie własnej wartości poza religijnym haraczem. Rozmawiamy o neuroplastyczności, uniwersytetach trzeciego wieku i prawie do autentyczności, które nie zależy od liczby godzin wpisanych w raport. Jeśli czujesz, że czas Cię oszukał, lub masz bliskich w organizacji, ten odcinek pomoże Ci spojrzeć na starość z perspektywy wolności, a nie służby.


    @mariancwiek843   
   Jedni czekają na koniec świata, armagedon, porwanie kościoła, przyjście Chrystusa , ale jak na razie to wszyscy umierają i każdy ma swój koniec świata bez końca świata 😅 height=16.

                      @justynamałek1848   
   Dzisiaj rozmawiałam ze świadkiem jehowy na temat tego artykułu, zauważyłam że kobitka nie ma pojęcia w temacie starości. To co mi mówiła to utopia.                       
  Powiedziała np. że należy skupić się na pozytywach. Gdy zapytałam się jej jakie pozytywy ma starość, nie umiała odpowiedzieć.   
 
 
« Ostatnia zmiana: 11 Styczeń, 2026, 22:59 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #228 dnia: 12 Styczeń, 2026, 12:34 »
           @jestemok   
   Twoja diagnoza jest niesamowita. To krople trzeźwiące lub inaczej zimny prysznic. Każdy, kto wchodzi w dorosłość lub już w niej jest i jeszcze tkwi w tej korporeligii powinien  wysłuchać tego nagrania, a nawet, by dotarło do łepetyny, powtórzyć !!!! Oni kpią z osób starszych pozostawiając ich na łasce i niełasce innych. Ani jednego dnia dłużej w tej korporeligii !!!

                       @grazynarozkowicz4041   
   Jako organizacja nigdy nie dbała o dobro drugiego człowieka, chyba, że poszczególni bracia i to też nie w każdym przypadku. Pamiętam starszą siostrę, która otwarcie prosiła o pomoc w różnych zajęciach, łącznie z przywiezieniem na zebranie, to osobiście usłyszałam od starszego, że jest roszczeniowa i wymagająca. Więc na pomoc osoby starsze nie mają co liczyć, a wiadomo, że to pomoc nie jednorazowa.

[/youtube]
   
                     @ryszard3608   
   Mój drugi komentarz. 😊 height=16 Dlaczego ci z ciała karierowiczów sami nie dadzą dobrego przykładu? Niech wprowadzą rotację w ciele kierowniczym. Masz skończone 50 lat - odchodzisz z Warwick i usługujesz na przykład w roli starszego w jakimś zborze , gdzie są duże potrzeby by zaopiekować się starszymi i schorowanymi głosicielami. Niech taki były członek ciemnogrodu krętaczy żyje jak miejscowy głosiciel. Może mieć od CK do życia połowę średniej pensji w danym kraju , a drugą połowę niech zarobi pracując choćby na pół etatu. Oczywiście ci Cwani Kolesie nie wprowadzą tego w życie , gdyż oni nie chcą żyć jak przeciętni ludzie. Ale niestety wykorzystali bardzo wielu betelczyków pod względem finansowym , zdrowotnym oraz odzierając ich z godności. 

     @marcelaf.681   
   Mnie takie artykuły o staruszkach ruszają podwójnie. Moja mama - zabetonowana niemiłosiernie w organizacji, ma już ponad 80 lat. Mieszka sama, a w piecu trzeba napalić, drzewa ogarnąć jeszcze przed zimą, dom ogarnąć i ogród uprawić bo organizacja na biedę dała wytyczne by uprawiać warzywniak. Dziesiątki lat mama pracowała tak by na pierwszym miejscu mieć służbę pionierską. Nie dzieci, a służbę. Poszła na wcześniejszą emeryturę tzn 70% uposażenia by mieć czas dla organizacji. Wycisk jaki przeszliśmy z rodzeństwem osobiście to temat rzeka. Ale wpłynęło to na naszą relację z mamą ogromnie. Siostry oraz później moje wykluczenie tylko je pogorszyły bo mama jest przekonana że mamy po 7 demonów. I to że cierpi biedę można powiedzieć że na własne życzenie ale mnie to przez gardło nie przejdzie. Mama zawsze była bardzo łatwowierna i podatna na manipulacje. I gdyby nie manipulacja ze strony organizacji to nasze relacje byłyby inne. Poza tym ona nigdy nie pomyślałaby że będzie ofiarą. Zawsze organizacja była dla niej synonimem bezpieczeństwa i miłości. Dlatego że od zawsze miała ograniczone możliwości rozeznawania oraz od zawsze była pod butem innych którzy mówili jej jak ma żyć dlatego stała się łatwym łupem dla psychopatów z organizacji. Cały czas nie dopuszcza do siebie możliwości normalnego kontaktu z córkami. W zasadzie siostra ją znienawidziła więc ma tylko mnie. Ale te 7 demonów... Czasem gdy podczas odwiedzin jest sama to uda nam się wypić wspólną kawę. Jak jest u niej ktoś ze świadków to robi dramat na całą ulicę. Ostatnie takie spotkanie pokazało mi jednak że pod betonem jest żywy organizm człowieka. Który krwawi z pękniętego serca. Gdy odjeżdżaliśmy nie tylko odprowadziła nas do samochodu ale tuliła jakby jutro miała odejść za tęczowy most. Płakała strasznie. Po pomarszczonej jak rodzynka twarzy spływały łzy jak grochy. Mówiła przy tym że nie może inaczej, że przecież znam zasady... Patrzyłam w lusterko jak drobna staruszka stoi przed domem i macha ręką tak długo dopóki nie straciliśmy się z oczu. Nawet nie wiesz Maćku jak mnie to pożegnanie złamało. Nie złamało mnie tak życie w organizacji ani nawet mój sąd kapturowy co widok mojej mamy i świadomość że może widzimy się poraz ostatni. Wszystko w imieniu psychopatów z organizacji. Wtedy coś we mnie pękło i powiedziałam sobie że nie daruję. Ani krzywdy mojej mamy ani krzywdy mojej. Nie daruję odebrania tej staruszce dzieci ani odebrania dzieciom matki, a wnukom babci. Może nasz kraj postanowi wystąpić przeciwko organizacji tak jak Norwegia to bardzo chętnie służę zeznaniami.
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń, 2026, 12:43 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #229 dnia: 16 Styczeń, 2026, 21:29 »
Postanowiłem zamieścić jeszcze jeden głos w sprawie, która wyjaśniana była wcześniej.  (NNN)

Historia Sebastiana Kellera, który jako młody chłopak, trafia do sekty Niebo, założonej przez charyzmatycznego guru uzdrowiciela Bogdana Kacmajora, to historia zderzenia wielkiej wrażliwości i ideałów z okrutnym systemem oprawczym stworzonym przez Kacmajora. Wszystko jednak zaczyna się całkiem niewinnie. Czy byli świadkowie Jehowy mogą tu odnaleźć pewne podobieństwa, ze swoimi doświadczeniami? Czym różni się sekta od sekty i jakie maja punkty wspólne? Zapraszam do podcastu. Berejczyk.


      @grazynakowalik6151   
   Nie rozumiem co powiedziałeś, że Jezus jest wolnością, ale od tysięcy lat dla ludzi nic nie zrobił? 

       @halinakarolewska5370 
  Ten szaman wykorzystywał Biblię i Jezusa do swoich niecnych celów i Jezus tego nie widział, nic z tym fantem nie zrobił ? Może dlatego, że Jezus jest zmyślony ?     
« Ostatnia zmiana: 16 Styczeń, 2026, 21:39 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #230 dnia: 16 Styczeń, 2026, 22:29 »
Oto pierwszy vodcast nowej serii na temat niewolnika wiernego i roztropnego Świadków Jehowy - czy został ustanowiony przez Jezusa i stanowi Jego narzędzie ? W tym odcinku poruszamy fragment z Mateusza 24:45-47, który jest podstawą twierdzeń ŚJ na temat tej instytucji.


             @tadeuszkozio4795   
   Czy na podstawie przypowieści można budować jakieś struktury władzy? Może nam jeszcze powiedzą gdzie jest ta gospoda w której Samarytanin opatrywał Żyda, a które są te  panny roztropne, a które głupie.

        @grazynarozkowicz4041   
   Zdecydowanie CK śJ nie jest niewolnikiem wiernym i roztropnym, ponieważ świadczą o tym ich nauki, które często się zmieniają, które nie mają podstaw biblijnych, które dziś głoszą tak, a jutro już są nie aktualne. Twierdzenie, że to oni zostali wybrani to żaden dowód a raczej autopromocja, która ma na celu promowanie ich samych.
« Ostatnia zmiana: 16 Styczeń, 2026, 22:32 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #231 dnia: 18 Styczeń, 2026, 20:28 »

    @NemesisDRP   
  .....nie żeby owca się oddaliła, ale żeby sobie nie uświadomiła, że najwięcej owiec ginie z rąk "pasterzy" lub " właścicieli stada" a nie od ķłów wilków czy lwów.

    @jareknana   
   Maciek dzięki Tobie a bardziej Twojej interpretacji zrozumiałem swoje ciężkie położenie po wyjściu, może uratowałeś mi życie, bo myślałem bardzo dużo o .... pozdrawiam.

                     @AdelaK-o9s   
   Analiza wspaniała, że też będąc w tej  korpo, człowiek tego nie widział i nie rozumiał.  A nawet jeśli rozumiał to jeszcze daleko droga do porzucenia orga. Nie Macie chleba jedzcie ciastka, świetna analogia. Korpo doskonale wie jak pogrywać na uczuciach, emocjach poczuciu winy.

    @Wiwi-x7h   
   Byłam świadkiem jak para małżeńska w podeszłym wieku opiekowała się nawzajem; niestety mąż tej pani zachorował na raka miał kilka operacji, a  żona przejęła nad nim opiekę zaniedbując siebie bo nie miała wyjścia. Wiem że zbór w ogóle nimi się nie opiekował. Mówili ich współwyznawcy: ma rodzinę świecką oni mają obowiązek się nimi opiekować. Niestety mąż zmarł i żona jak palec została; kiedy zmarła zagłodzona, bo wiem ze źródeł. Miała świadkowski pogrzeb, gadkę puścili taką krasomówczą, ale to tylko gadka, bo czyny mają tutaj wiele do życzenia  niestety. Można by tutaj wiele się rozpisywać ale brak słów. Moje wnioski: Nawet w wielkiej grupie można umrzeć. Niestety, świdkowski świat to świat okrucieństw.😢 height=16
 
« Ostatnia zmiana: 18 Styczeń, 2026, 20:39 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #232 dnia: 18 Styczeń, 2026, 23:06 »
Druga część poruszającego wywiadu z s. Benedyktą Baumann OP, która w tym odcinku mówi o nieoczywistej i wyboistej drodze do Boga, ale też trudnym doświadczeniu życia wśród Świadków Jehowy. 👥

<iframe width="690" height="388" src="https://www.youtube.com/embed/PNMcJFNFzzY" title="Szokujące świadectwo s. Benedykty Baumann OP. | Odejście z sekty. O tym się nie mówi." frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
 
                    @malgosiakawa5194   
   Muszę zaprzeczyć siostrze w kwestii studiów, ponieważ jest bardzo duży nacisk tzw starszych na rodziców dzieci, które chcą podjąć studia. Kiedy rodzice nie wpłyną odpowiednio na takie dziecko, to rodzic nawet został pozbawiony przywileju w Zborze śJ, bycia starszym. Drugi przypadek mnie znany : córką bardzo zdolna, niestety Starsi położyli nacisk, że powinna poświęcić się głoszeniu, tak jak matka tej dziewczyny, no i po marzeniach. Szkoda dziewczyny, bo super dziewczyna, być może otwiera już oczy, trzyma ją rodzina w tej sekcie. Oby wyszła z tej organizacji i zaczęła spełniać swoje marzenia, bo nigdy nie jest za późno ❤ height=16.

    @StellaCz-q7q   
   Przecież wśród Świadków Jehowy są nauczyciele akademiccy i ludzie z doktoratami. Studiowali 30, 40 lat temu - to zawsze był osobisty wybór, chociaż dużo też zależało od rodziny. Obecnie jeszcze bardziej podkreślono, że nikt nie ma prawa wywierać nacisków. 😂 height=16

      @Janeczka25 
    ​ @StellaCz-q7q Nauczyciele akademiccy i tym podobni to przyłączyli się do Świadków Jehowy już po studiach. Świadkowie są zniechęcani do wyższego wykształcenia a starszy zboru, którego dziecko idzie na studia traci swój przywilej. Wiem to z autopsji. Od kilku tygodni Ciało Kierownicze łaskawie pozwoliło na wyższe kształcenie bo młodzież odchodzi od Świadków i należy ją zatrzymać.

        @StellaCz-q7q   
   ​​Janeczka25  Nieprawda.  Znam co najmniej 3 osoby z karierą akademicką - 2 dzieci świadków Jehowy i jedna została świadkiem podczas studiów. W dużych miastach studia były i są normą. Takie tanie stereotypy o Świadkach Jehowy są sprzedawane na tych wszystkich plotkarskich kanałach, że głowa mała. 

      @ROMI.911A   
    @StellaCz-q7q a cóż to przed 75 rokiem nie było takiej narracji żeby się nie szkolić bo zaraz koniec? Nie bredź,  nie tylko o szkoleniu też była mowa. Dalej była taka nowomowa aby nie szukać pracy która by kolidowała z zebraniami itp. A teraz też są plotki? Że już chłopy mogą nosić brody i że rozważyli to z modlitwą, to dziwne to na jakiej modlitwie było to zabronione? Co oni nie wiedzieli że "chłop" tak został stworzony. No i następna plotka że już mogą się stuknąć kieliszkami przy toaście no ale przedtem to było demoniczne, z tym się zgodzę było demoniczne ale "dyrektorów". Tak byli tacy co się szkolili "(jedna sztuka)" a i też wiem jakie były gadki na temat tej osoby i rodziców bo przykładne wzory. A i miał już nastąpić następny koniec (armagedon) z resztą  jeden z wielu. Dobrze wyżej napisane po prostu popuszczają lejce. Więcej bym napisał twoich plotek.
« Ostatnia zmiana: 18 Styczeń, 2026, 23:28 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline NNN

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 141
  • Polubień: 3903
  • Niewierny Nierozumny Niewolnik
Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #233 dnia: Wczoraj o 00:14 »
Od 11 minuty:

"Obraz Boga jaki wyniosłam z sekty Świadków Jehowy, to jest Bóg, bardzo mściwy, bardzo drobiazgowy, ktoś, kogo należy się bać, którego bardzo trudno kochać. Ja nie mogłam z takim Panem Bogiem się pogodzić. Ja się go bałam i nie mogłam z takim P. Bogiem stworzyć osobistej relacji".

<iframe width="690" height="388" src="https://www.youtube.com/embed/T2av3GaRgsE" title="BYŁAM ŚWIADKIEM JEHOWY. Historia zniewolenia i życia po traumie s. Benedykty Baumann OP." frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>

    @rafa8284   
   Szczęść Boże wszystkim. Też byłem w tej sekcie od urodzenia a od ponad dwóch lat jestem katolikiem. Świadkowie to bardzo niebezpieczne sekta, religia szatana. To nie są też chrześcijanie mimo że tak siebie nazywają. Tylko osoby nie znające Biblii dają się nabierać na ich manipulacje.

     @stronapostronie5426   
  Też byłem Świadkiem Jehowy. Myślę o konwersji na katolicyzm.

    @TeresaMaj-d3x   
   świadkowie Jehowy to nie są dobrzy ludzie, ale na takich chcą wyglądać,  dużo opowiadać, ale przychodzili do mnie prawie codziennie, oj jacy oni byli mili, i pomału mnie wciągali,  chociaż bardzo dużo ludzi mnie ostrzegało przed nimi, trwało to trochę, ale w pewnym momencie miałam bardzo poważny zdrowotny problem, i co i nagle oni zapomnieli o mnie, nie odbierali telefonów, ale po miesiącu zdrowie mi się poprawiło no i nagle oni się odezwali, że chcą mnie dalej nauczać, ale ja powiedziałam że nie chcę mieć z nimi nic do czynienia, oni wiedzieli że mam problem i nie pomogli, a ludzie kościoła gdzieś się dowiedzieli i sami przyszli i pomogli, bardzo pomogli, dlatego przestrzegam wszystkich przed świadkami Jehowy, syn miał kolegę który był też świadkiem Jehowy i syn się jego zapytał dlaczego oni nie pomogli mamie, a on co?! nie chce syna znać, zablokował syna na telefonie i na komputerze, a przecież niczym jego nie obraził; pewna Ukrainka mi opowiadała że jak uciekała przed wojną to świadkowie pomagali tylko swoim, innym nie pomagali, a katolicy nie pytali się w kogo wierzą tylko pomagali wszystkim, teraz nie chcę mieć nic z nimi do czynienia.

(wytłuszczenia NNN).
« Ostatnia zmiana: Wczoraj o 00:37 wysłana przez NNN »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
Droga jest mi moja wolność.


Offline Opatowianin

Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Odpowiedź #234 dnia: Wczoraj o 19:45 »
"Obraz Boga jaki wyniosłam z sekty Świadków Jehowy, to jest Bóg, bardzo mściwy, bardzo drobiazgowy, ktoś, kogo należy się bać, którego bardzo trudno kochać. Ja nie mogłam z takim Panem Bogiem się pogodzić. Ja się go bałam i nie mogłam z takim P. Bogiem stworzyć osobistej relacji".

Coś w tym jest. Jeszcze jako gorliwy ŚJ nie miałem raczej pretensji do organizacji, ale do Jehowy - owszem. Dlaczego traktuje swoich świadków jak króliki doświadczalne, dlaczego bez przerwy testuje naszą wytrzymałość, dlaczego ciągle odwleka ten już tak bliski Armagedon, przekazując "niewolnikowi" ciągle jakieś nowe zrozumienia, że to jeszcze nie teraz, choć tuż-tuż (już weszliśmy w ostatni zakręt przed wielkim uciskiem, już siódma apokaliptyczna trąba - tj. słynny żółty traktat "Dlaczego życie jest tak pełne problemów", już koniec tego systemu rzeczy na horyzoncie tak czerwonym jak okładka książki "Finał Objawienia" itd. itp. - i nic się nie dzieje...). Wszystkiemu winien Jehowa, ale nie jego organizacja, która tylko pokornie przekazuje od niego nowe światła! :(