Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 4 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Z życia wzięte .....  (Przeczytany 202357 razy)

Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 867
  • Polubień: 5860
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1305 dnia: 04 Wrzesień, 2019, 18:42 »
Witaj Tazała
 Baaardzo interesujący początek, no, noo będzie się działo- myślę...? powiem niedyskretnie głośno -jako ''mag''.
Terapia szokowa to ujawnienie przekrętów i niecnych postępków (Ww)np. pedofilia szczególnie Australia, filmik - niespodziewana wpadka Morisssa z 12 whisky,a koronnym argumentem terapii był na Mikołaja upominek w postaci książki pt.KRYZYS SUMIENIA.
Tazła,  złociutka piękna, pełna mądrości kobieto- jak blask srebrnego księżyca na gwiaździstym niebie- przepraszam, że wyszedłem przed szereg- miej wzgląd na starego tetryka.   


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1306 dnia: 06 Wrzesień, 2019, 00:19 »
 ja pierniczę zastanawia mnie twoja wnikliwość ;)
przecież to PL.....  mowa cały czas o wałkach za granicą..
a myślisz że w PL jest czysto? ::) raju....
« Ostatnia zmiana: 06 Wrzesień, 2019, 00:21 wysłana przez UWAGA AWARIA »


Offline Storczyk

Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1307 dnia: 07 Wrzesień, 2019, 06:41 »
Pamietam ,jak natknelam sie na artykuł, jak Nadarzyn przyzwolil na odbycie sie pamiatki w dawnym domu publicznym.Słupy stropowe ,to ciała nagich kobiet częściowo przykryte  ,moze ktoś ma dostęp do tego artykulu i zdjęcia .To dla mnie tez bylo szokiem .


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1308 dnia: 07 Wrzesień, 2019, 10:49 »
pamiętam sprawę ,mam tam znajomego na sprzetanie sali przyjechała młodzież
i musieli prezerwatywy zużyje wynosić i nie tylko,ale było tanio :o
tak bóg napewno spoglądał na ta akcje z błogosławieństwem


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 240
  • Polubień: 11583
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1309 dnia: 16 Wrzesień, 2019, 10:05 »


Zwycięzco, burz miasta i twierdze, ale zawsze pozostaw furtkę. Dla siebie. cd..



     Ani Darek, ani matka nie rozmawiali z Agatą, jeśli już coś mówili to między sobą, jakieś cierpkie uwagi pod adresem ludzi ze świata. Kobieta była akurat w ciąży, bardzo źle znosiła wszelakie przytyki o nieodpowiedzialnych matkach, które rodzą dzieci na zatracenie. Przykłady można mnożyć, myśleli że zmieni się gdy urodzi się dziecko, ale gdzie tam. Swoje chore teksty wypowiadali do dziecka, na tyle głośno aby Agata słyszała. Jacek powiedział, że więcej z idiotami nie będzie się próbował dogadać, bo to nie ma sensu, poszedł poradzić się teściów. Jeszcze tego samego dnia, przygotowywali gospodarcze budynki pod remont.

Teściowie dali im pomieszczenia gospodarcze aby tam mogli mieszkać. Najpierw zrobił jeden pokój, później łazienkę aby mieli jak dbać o dzieciaczka, a kuchnia i reszta była na końcu, przez ten czas stołowali się w domu rodziców Agaty. Opuścił dom rodzinny tylko z tym co sam lub wspólnie kupili, niczego się nie domagał. Wiedział, że musiałby kierować jakieś żądania do matki, brat choć czuł się jak pan na włościach, tak naprawdę nic nie miał, niby skąd...jak nie przepracował uczciwie ani jednego dnia. Długo by opisywać, większość z nas zna tę ich taktykę, izolację itp, ale tak w skrócie.

Urodziło im się drugie dziecko, w tym czasie Darek ożenił się z córką starszego, brata na ślub ani wesele nie zaprosił. Oboje oddawali się służbie org, nie pracowali, dom  utrzymywała matka ze swojej  emerytury.Gdy brat się ożenił mniej czasu spędzał z matką, wtedy ona ( gdy ich nie było w domu) odwiedzała Jacka i Agatę. Widać było, że kochała wnuki, a i  relacje z synową były poprawne. Jenak gdy zbliżała się godzina powrotu Darka, uciekała do siebie jak dzieciak.

Jackowi powodziło się coraz lepiej, teściowie pozwolili mu założyć u siebie warsztat, był dobrym fachowcem, pracy przybywało, zatrudnił ludzi, rozbudował swoje miejsce pracy. Gdy on się dorabiał, jego brat żył jak pasożyt i myślał o raju, do tego uważał się za najlepszego, najbardziej prawego człowieka pod słońcem. Z bratem nie rozmawiał, z bratową też nie, matkę traktował z góry jak kogoś gorszego, ale to mu nie przeszkadzało w poczuciu wyższości.

Pewnego dnia matka z bratową podniosły krzyk, Jacek rzucił klucze, skacząc przez płot po chwili już był w rodzinnym domu.  Sprawdził puls, był niewyczuwalny, zaczął reanimować brata i tak aż do przyjazdu karetki. Wrócił do siebie, po chwili znów nawoływanie zza płotu. Nie miał kto zawieść bratowej do szpitala. Później dowiedział się od matki, że  dzwoniła po świadkach, jeden nie miał czasu, inny jechał na zakupy, a jeszcze inny miał mało paliwa. Groteskowe tłumaczenia, Jacek wziął samochód i pojechał z kobietą. 
Po całym zajściu choć na nic wielkiego nie liczył, nawet nie usłyszał słowa dziękuję za uratowanie życia. Matka po cichu liczyła na poprawę relacji, ale starszy syn był jak głaz, uważał że nic bratu nie jest winien, nic nie zawdzięcza. Przecież on taka persona, takiemu pomagać to wielki zaszczyt ( moja ironia).

Jacek widział, że od dłuższego czasu coś gryzie Agatę, nie pociskał, czekał aż sama mu powie.
Pewnego wieczoru po kolacji, położyli dzieci spać, wtedy powiedziała...musimy pogadać, tak nie może być...
Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 867
  • Polubień: 5860
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1310 dnia: 17 Wrzesień, 2019, 13:44 »
Witaj Tazła:
Czytałem z lekkością ale z napięciem wydarzenia tej krótkiej opowiastki, kolejny na pewno znów mnie ponownie zaskoczy odcinek jak ten, który czytałem.
Masz dar pisarczyka, fabuła majstersztyk BRAVO  :) :)


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 240
  • Polubień: 11583
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1311 dnia: 18 Wrzesień, 2019, 09:12 »
  Dzięki Nadaszyniak, zawsze powtarzam, że życie pisze najlepsze scenariusze. A znajomość takich historii uczy nas pokory i pozwala doceniać to co mamy.

Mój Bohater choć pokiereszowany przez bliskich z org...nie szukał zemsty, pozwalał im żyć w tym ich bajkowym świecie i przyglądał się z boku co będzie dalej...

Głupcem jest ten, kto nie potrafi się przyznać do własnych błędów i słabości, a widzi całe zło w innych.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 632
  • Polubień: 2612
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Z życia wzięte .....
« Odpowiedź #1312 dnia: 18 Wrzesień, 2019, 09:45 »
Myślałem, że do druga część!
,,Jesteś tak daleko ode mnie, czasami jednak blisko tak"