Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?  (Przeczytany 2227 razy)

Offline Takajaja

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #30 dnia: 17 Maj, 2020, 20:39 »
Ja także dostałem wiadomość od pioniera z którym często głosiłem. Wiadomość wysłana na WhatsAppa.

Też tęskni?😁


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #31 dnia: 17 Maj, 2020, 20:42 »
Tak w imię starej przyjaźni. Szkoda, że w wiadomości nie używa mego imienia tylko bezosobowo ,,bracie". Trochę to przykre, że po tylu latach nie jestem ,,Gandalfem" tylko bratem.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Takajaja

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #32 dnia: 17 Maj, 2020, 20:46 »
Tak w imię starej przyjaźni. Szkoda, że w wiadomości nie używa mego imienia tylko bezosobowo ,,bracie". Trochę to przykre, że po tylu latach nie jestem ,,Gandalfem" tylko bratem.

Moze to był jakiś gotowiec. Wysłany "hurtem", wiec chyba jeszcze gorzej☹


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #33 dnia: 17 Maj, 2020, 20:52 »
Moze to był jakiś gotowiec. Wysłany "hurtem", wiec chyba jeszcze gorzej☹
[/b][/size]
Raczej nie gotowiec wiadomość trochę bardziej osobista z powołaniem się na dawne czasy. W sumie miło z wyłączeniem tego ,,bracie". Kurde co z tymi ludźmi się dzieje.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Takajaja

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #34 dnia: 17 Maj, 2020, 21:04 »

Raczej nie gotowiec wiadomość trochę bardziej osobista z powołaniem się na dawne czasy. W sumie miło z wyłączeniem tego ,,bracie". Kurde co z tymi ludźmi się dzieje.

Ja myśle, że oni sami też nie wiedzą jak sie zachowac... i cięzko im to czasem wychodzi.☹
Chcieliby dobrze....intencje mają wielkie...


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #35 dnia: 17 Maj, 2020, 21:09 »
Wiesz wszyscy Ci, którzy do tej pory ze mną się próbowali skontaktować mieszkają ode mnie jakieś 200 - 300 m mierząc w linii prostej. To jest jakieś 10-15 minut drogi włączając w to wyjście z mieszkania, wejście i zaanonsowanie się u mnie w domu. Nigdy nikomu herbaty, kawy nie odmówiłem. Żadna z tych osób nie próbowała nawet zakołatać do mych drzwi, nawet pod pretekstem przechodzenia na teren.
Taka mała dygresja.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Takajaja

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #36 dnia: 17 Maj, 2020, 21:16 »
Wiesz wszyscy Ci, którzy do tej pory ze mną się próbowali skontaktować mieszkają ode mnie jakieś 200 - 300 m mierząc w linii prostej. To jest jakieś 10-15 minut drogi włączając w to wyjście z mieszkania, wejście i zaanonsowanie się u mnie w domu. Nigdy nikomu herbaty, kawy nie odmówiłem. Żadna z tych osób nie próbowała nawet zakołatać do mych drzwi, nawet pod pretekstem przechodzenia na teren.
Taka mała dygresja.

Ale sms jest łatwiejszy. Bo szybciutko napiszą i odbębnią temacik. Przy czym nie muszą sie narazac na dluzszą konwersacje itp.
A taka mała odleglosc pokazuje....że z serca to raczej im to nie wypływa....przykre☹


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #37 dnia: 17 Maj, 2020, 21:21 »
Ale sms jest łatwiejszy. Bo szybciutko napiszą i odbębnią temacik. Przy czym nie muszą sie narazac na dluzszą konwersacje itp.
A taka mała odleglosc pokazuje....że z serca to raczej im to nie wypływa....przykre☹
[/b][/size]

To pokazuje jakie więzy są w organizacji. Niby bracia, siostry, nazwy wskazują na bardzo bliskie relacje. Ale życie pokazuje coś zupełnie innego. 
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Sinéad

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 72
  • Polubień: 175
  • It hurts to know the truth
Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #38 dnia: 18 Maj, 2020, 05:23 »
Tak w imię starej przyjaźni. Szkoda, że w wiadomości nie używa mego imienia tylko bezosobowo ,,bracie". Trochę to przykre, że po tylu latach nie jestem ,,Gandalfem" tylko bratem.

Bycie tylko bratem wydaje się być mniejszym złem, gorzej gdyby według najnowszych wytycznych tytułował Cię nazwiskiem „bracie Szary”  :-\

To jest dopiero lekceważenie imienia
2018 - p.i.m.o.


Offline Storczyk

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #39 dnia: 18 Maj, 2020, 10:55 »
Idzie to w kierunku kontaktów  służbowych.
Bez głębszych relacji i przyjaźni.
To się zaczęło,  gdy zniesiono zebranie książki z poczęstunkiem i studium strażnicy dla młodzieży .
Ludzie w małych grupkach lepiej się poznawali zacieśniały się więzi, ale wtedy częściej spotykali się towarzysko a to się wiązało z  mniejszą wydajnością w głoszeniu.
Spadały godziny. A korporacja nie może sobie na to pozwolić.
Głoszenie, wyniki, tabele a nie ludzie, i ich dobro.


Offline Takajaja

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #40 dnia: 18 Maj, 2020, 11:47 »
Idzie to w kierunku kontaktów  służbowych.
Bez głębszych relacji i przyjaźni.
To się zaczęło,  gdy zniesiono zebranie książki z poczęstunkiem i studium strażnicy dla młodzieży .

Zgadza się....kiedys bylo bardziej rodzinniej, cieplej...☹
W grupach ksiazki nikt nie czuł sie pomijany, wyobcowany...
Kazdy mogl przyjsc na zebranie ksiazki (nawet niezobowiazywalo go to do wielkiego uczestnictwa), pozniej pogaduszki, nawet herbatka itp.

Mozna by bylo powiedziec ze teraz przeciez sa grupy do gloszenia🤔. Tak, są. Ale to nie to samo....
Bo wtedy "musisz" isc juz do sluzby....beacia rozjezdzaja sie po terenie i malo komu chce sie wracac do czyjejs chaty na tą herbatke...bo kazdy sie spieszy itp.


Offline Triss

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #41 dnia: 18 Maj, 2020, 13:41 »
Mhm jest to często stosowana "praktyka". Gdzieś w publikacjach była taka rada, aby w rozmowach wspominać "radosne momenty w których spędzało się zarazem czas". Ośrodki pionierskie, spotkania zborowe, kongresy etc. Wiadomo, że to może podziałać zwłaszcza jak ktoś jest uczuciowy.
"Forgive your enemies, but never forget their name"


Offline Nulka

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 89
  • Polubień: 241
  • Fajnie jest być wolnym od 'prawdy'
Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #42 dnia: 18 Maj, 2020, 21:45 »
Moje jedyne odczucie na myśl o tamtych czasach, to że musiałam być w jakimś totalnym obłędzie, by w to wierzyć i tak postępować. Strata wielu lat życia, energii i możliwości. Nawet wizja końca świata z Covid mnie nie nawróci.


Offline BetMen

Odp: Czy to jest jakaś zorganizowana akcja?
« Odpowiedź #43 dnia: 19 Maj, 2020, 15:08 »
Nad czym Wy się tu zastanawiacie?
Tak wygląda ład korporacyjny!  :P