Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: CHWILA WSPOMNIEŃ: rożne wykroczenia, rozstrzygane w KOMITETACH SĄDOWNICZYCH SJ?  (Przeczytany 11985 razy)

Offline sawaszi

Sebastian napisz teraz coś o blondynkach rudowłosych molestowanych przez emirów .
- bo o tych 'molestacjach zborowych' to już czytać nie mogę  :-\ (nudą wieje  ;D)
No i choć "harlekinów" nie czytałem nigdy - to muszę przyznać Ci , że masz talent (może 5 talentów) do pisania opowieści niesamowitych
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2020, 23:39 wysłana przez sawaszi »


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 967
  • Polubień: 6902
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
jako się rzekło, mąż zbliżał się do siedemdziesiątki, co raz częściej nie kończył tego co zaczynał, a w sypialni (jak słusznie zauważył powyżej sawaszi :) ) wiało nudą...

Rudowłosa coraz częściej wspominała swego poprzedniego kochanka, którego nazwijmy Tyberiusz :) zdrobniale Bercio :)

A dlaczego akurat Tyberiusz? Imię to jest adekwatne chociażby dlatego że starożytny Cesarz Rzymu o tym właśnie imieniu słynął z wyjątkowej perwersji. Wg historyków był biseksualny, urządzał różne orgie, ale nie poprzestawał na tym... Niektórzy historycy twierdzą nawet że gdy już znudził sie „normalnym” seksem, miał ponoć zabawiać się z oswojonym lwem... :) Imię jest zatem stosowne...

Rudowłosa planowała „coś extra”, a w planowaniu skomplikowanego przedsięwzięcia dobrze jest skorzystać ze wsparcia experta, a któż może być lepszym expertem od _kurewsko_ złośliwych pomysłów niż funkcjonariusz Wielkiej Nierządnicy?!...

owszem, nie można odmawiać rudowłosej mężatce doświadczenia życiowego z czasów nastoletnich i z czasów narzeczeńskich, ale co expert to expert...

Nasza rudowłosa bohaterka czuła się przy nim „niemalże niewinna”...

powiedzmy, że rudowłosa Mała Cichodajka poszła zasięgnąć porady u Wielkiej Nierządnicy...

aby nie zdekonspirować czcigodnego kapłana, którego Bóg w Trójcy Jedyny obdarzył dobrym zdrowiem i długim życiem (i który nadal żyje, a więc nie da się wykluczyć, może kiedyś przeczytać to opowiadanie :) ), będę go nazywał po prostu Tyberiuszem...

rudowłosa mężatka wiele temu świątobliwemu słudze Bożemu zawdzięczała... przede wszystkim to on otworzył jej psychikę na nietypowe doznania w sferze sakralno-intymnej, dzięki którym (nie będąc jeszcze mężatką) mogła psychicznie przetrwać trzy lata "kosmicznego" narzeczeństwa...

niezależnie od tego czy uznamy że najstarszy zawód świata to zawód czy uznamy że to charakter, musimy przyznać że dla nastoletniej psychiki opisane na poprzednich stronach podróże samochodem między miejscowością X a miejscowością Y były czymś (użyjmy eufemizmu) _niestandardowym_

dzięki komu rudowłose dziewczę przetrwało tamte trzy lata i nie wylądowało w wariatkowie?!

Dzięki Tyberiuszowi, który _wcześniej_ zafundował nastolatce tak perwersyjny seks że wszystko to co działo się później (z podróżami z X do Y oraz z Y do X włącznie) było czymś "prawie" normalnym...

Owszem, rudowłose dziewczę pracowało wiele miesięcy w burdelu...
Owszem, klienci mieli przeróżne wymagania, niekiedy dość obrzydliwe, z oddawaniem kału i moczu podczas stosunku seksualnego włącznie...

ale to co przed laty wymyślił Tyberiusz stanowiło tak ostry perwers, że przykryło wszystko inne, włącznie z późniejszymi narzeczeńskimi pomysłami pierwszego męża...

powyższe informacje wskazują, że (w dziedzinie w której rudowłosa mężatka potrzebowała fachowej porady) Tyberiusz był wysokokwalifikowanym expertem...

przyszła więc do niego i z podziękowaniami i z nietypową prośbą...

ale o tym za co mu podziekowała i o co poprosiła opowiem nieco później...

teraz opiszę co działo sie u milczącego jak grób szwagra (tego od filmów z uzdrowiska)...

dla starszego  zboru liczyło się tylko to że facet tak jak obiecywał milczał jak grób, swoją rolę spełnił udokumentował to co miał udokumentować i tyle

jak już wspomniałem, szwagier był co prawda małomówny (co jest niewątpliwą zaletą) ale jednocześnie nieco nieufny (pamiętamy że chciał _notarialnego_ oświadczenia o darowaniu długu)...

teraz dodam, że wizyta u notariusza wywołała niezaplanowane skutki uboczne...

mało kto o tym wie, że od darowanych długów należy zapłacić podatek (obydwaj szwagrowie także tego nie wiedzieli), a jak się go nie zapłaci, do sprawy wkracza urząd skarbowy;

doprecyzujmy że do zapłaty podatku NIE był zobowiązany starszy zboru, ale szwagier, gdyż to on skorzystał na darowaniu długu; szwagier oczekiwał jednak, że starszy zboru skoro zlecił usługę jaką było nakręcenie filmu video i skoro "zapłacił" za film umorzeniem długu to (wg zasady "gdy powiedziało sie A trzeba także powiedzieć B") powinien zapłacić również ten podatek

jako człowiek dyskretny wysłał w tej sprawie korespondencję do starszego zboru; owszem korespondencja poszła listem poleconym, ale bez żółtej zwrotki (najważniejsze że miał udokumentowane wysłanie listu); korespondencję odebrała rudowłosa żona, mężowi nic o liście nie powiedziała, a szwagier nie był świadomy w czyje ręce wpadła korespondencja...

żona uznała, że nic mężowi nie powie ale poczeka na dalszy rozwój wydarzeń...

dyskretny szwagier czekał na jakąś odpowiedź na swój list ale im bardziej wypatrywał listonosza tym bardziej listonosza w jego drzwiach nie było...

dyskretny szwagier pamiętał że przyjmując zlecenie na film video zapoznał się z bogactwem  specyficznych form językowych, którymi miał (na wyraźne życzenie usługodawcy) "tytułować" brata starszego; wiedział zatem, że tego rodzaju słownictwo nie zrobi na adresacie większego wrażenia...

postanowił swoje poirytowanie wyrazić w bardziej przekonujący sposób...

cdn
« Ostatnia zmiana: 26 Czerwiec, 2020, 23:57 wysłana przez Sebastian »


Offline sawaszi

Proponował bym Ci wpleść w te opowieści więcej romantyzmu a mniej perwersji  :P
Było by to ciekawsze do poczytania dla niewiast  :)


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 967
  • Polubień: 6902
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
przygotowując się do dalszych działań (jeszcze przed wizytą u Tyberiusza) rudowłosa żona pod nieobecność męża (który przebywał akurat na kursie usługiwania) dopadła się do zborowego archiwum i dogłębnie przestudiowała sobie gromadzoną przez męża dokumentację  dotyczącą wszelkich spraw sądowniczych...

a mąż sporządzał bardzo obszerne opisy każdej sprawy...

wiedziała już nie tylko kto z kim i w jakiej pozycji, wiedziała znacznie znacznie więcej...
znała także portrety psychologiczne poszczególnych osób, ich motywacje, itd. itp.
mąż musiał mieć fenomenalną pamięć gdyż w dołączanych do akt "notatkach na odrębnej kartce" dokładnie cytował co ciekawsze wypowiedzi osądzanych osób, zwłaszcza te, które świadczyły o czyimś guście lub specyficznych upodobaniach w sferze intymnej...

np. tamten woli brunetki, tamten blondynki, a jeszcze inny nie przywiązuje wagi do koloru włosów, ale do wielkości biustu, a dla kolejnego grzesznika każda nastolatka jest grzechu warta...

szczęka jej opadła z wrażenia gdy studiując dokumentację dowiedziała się jak gorliwie jej mąż zabiegał o pomnażanie "majątku swojego Pana", oceniając jakość ocenianej skruchy na podstawie wysokości składanych datków na organizację przy uwzględnieniu wysokości dochodów grzesznika, przykładowo:

"brat XY twierdzi że żałuje popełnionych czynów i twierdzi że chce nadal służyć Jehowie, ale moim zdaniem skrucha nie jest szczera; Wg informacji uzyskanych od mojego syna z pierwszego małżeństwa który prowadzi biuro rachunkowe, brat XY posiada bowiem mieszkanie warte .... $ zarabia .... $ na miesiąc, na samo paliwo do samochodu wydaje .... $, a na dzieło Boże ofiarował 20zł, śmiechu warte! czy tak postępuje zamożny człowiek ceniący organizację Bożą?!"

tego rodzaju uwag w kartotece rudowłosa żona znalazła _kilkadziesiąt_

drugie wielkie zaskoczenie to prowadzona przez męża "komitetowosądownicza księga seksualnych rekordów guinessa" :) czyli "dołączane na odrębnych kartkach" przemyślenia na temat wiarygodności poszczególnych zeznań kto ile razy i z kim... przykładowo:

"pytany ile razy, XY twierdzi że współżyli 5x tego samego wieczora; to w ogóle możliwe?!"

"żona brata ABC użala sie że mąż zadręcza ją ciągłymi żądaniami seksu, rano wieczorem i w południe; niewdzięczne babsko, niejedna by tak chciała, a ona nie umie tego docenić..."

"to już siódmy komitet przeciwko siostrze W w ciągu 10 lat, za każdym razem grzeszy z innym facetem, ona zaliczyła już wszystkich sług pomocniczych i wszystkich członków grona starszych oprócz mnie i oprócz mojego syna! A oni kolejny raz ją tylko upomnieli?! Chyba im zapłaciła '_w_naturze_' za taką decyzję!"

dysponując tak obszerną wiedzą tajemną, rudowłosa była gotowa na wizytę u Tyberiusza...

cdn


Offline zaocznie wywalony

Słyszałem o przypadku, gdy jeden z małżonków z rozmysłem podłożył się do wykluczenia, aby obydwoje mieli pretekst do rozwodu. Jak zrobił co zrobił to z czystym sumieniem przyszedł i przyznał się do grzechu. Wykluczenie i w tle rozwód. Paradoks był taki, że zostały złożone papiery do sądu, a rozwodu nie było i znów są ze sobą razem ;)
Znam dwa przypadki, gdy małżeństwo było już dawno w totalnej rozsypce, żona niby zdradziła, sama zgłosiła się do starszych, "okazała skruchę",  w obu obyło się beż wykluczenia, za to rozwodem i nowymi ślubami (w jednym przypadku przez oboje, w drugim tylko przez nią).
Piszę "niby zdradziła" bo oba przypadki były tak  jaskrawo ustawione i zaplanowane, że każdy normalny, a nawet i znaczna część betonu  to widziała. Chodziło tylko i wyłącznie właśnie o "biblijny rozwód"


Offline sawaszi

Ech moja złotowłosa tleniona na blond (2 żona polecona przez zborowych) mówiła mi tak ; "Zbyszek ja cie kocham tylko warunkowo" - a jak się odłączyłem od zboru to powiedziała starszym ; "odszedł i sznur potrójny się zerwał"
Nie odchodzcie ze zboru - jak wasze żony kochają was tylko warunkowo . To przestroga odemnie  :'(


Offline zenobia

Sawaszi , do trzech razy sztuka  :) , jeszcze moze być pięknie ' tylko nie zdawaj się znowu na babę z czyjegoś polecenia


Offline Triss


Pisać o odwoławczym ?
-

Cały czas czekam! 😊
"Forgive your enemies, but never forget their name"


Offline sawaszi

Sawaszi , do trzech razy sztuka  :) , jeszcze moze być pięknie ' tylko nie zdawaj się znowu na babę z czyjegoś polecenia
 
A po co mi trzecia ? - za stary już jezdem aby teraz testować jakąś trzecią czy trzydziestą trzecią ..


Offline sawaszi

Po za tym proboszcz powiedział  :-[mi tak ; "pierwszą żonę miałeś od Boga , drugą od ludzi a trzecią możesz mieć od diabła" - to nie chce mi się takiej trzeciej  :P ( >:D:-[  ..


Offline DeepPinkTool

Cały czas czekam! 😊
Czekamy, czekamy...


Offline zenobia

Cały czas czekam! 😊

Co się z tymi chłopakami porobiło , zaczął nie skończył , bo się jakiś mu wciął .
Zapewne Harnaś też lubi by go proszono , eh co za czasy !
Jest zimno załóż więc juz spodnie :)


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 967
  • Polubień: 6902
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
co prawda nie byłem starszym zboru oraz jestem od Harnasia i młodszy i piękniejszy :) ale skoro jemu wolno to mnie też:

kto chce abym kontynuował rudowłose opowiadanko? Rączka do góry!


Offline DeepPinkTool

 :) Mamy duet autonomicznych autorów a czytać nie ma co...  ;) może się Ekskluzywna Inkluzywność zlituje i prędzej poznamy dalsze losy BB.  ;)


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 884
  • Polubień: 12052
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Pisz Waści dalej.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi