Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BYŁEM ŚWIADKIEM... nasze historie / Odp: Dianne kontra bezdomność
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Dianne dnia Dzisiaj o 21:45 »
A teraz mam pjeska :D
2
CICHE OWCE / Odp: Film "Leaving Neverland" - Michael Jackson oskarżony o pedofilię
« Ostatnia wiadomość wysłana przez josh82 dnia Dzisiaj o 21:35 »
MJ był ochrzczony sJ jego matka do dzisiaj jest gorliwą siostrą.
nigdy go nie wykluczono ponieważ w Stanach jest takie prawo że jak
kogoś pozbawiają członkowstwa  danej organizacji należy mu wszystko oddać
co doń włożył.
możecie sobie wyobrazić ile kasy było by mu krewne CK gdyby mieli mu oddać
Majkel był bardzo szczodry jako Piotruś Pan
to stanowi prawo, dlatego jego bycie świadkiem wyciszono by nie trzeba było odawać kaski.





Skąd wzięłaś te informacje Trinity?
Pamiętam jak starszy, który prowadził ze mną studium, któregoś dnia powiedział, że "billie jean" to jego ulubiona piosenka, ale odkąd MJ został odstępcą zmienia radio gdy ta piosenka leci, więc wg. świadków Jackson został wykluczony.

Poza tym jak mieliby oddać to, co dał, skoro datki są anonimowe(nie wrzucasz do skrzynki podpisanej koperty)?
3
NA WESOŁO / Odp: Znalezione
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 21:30 »
4
POWITANIE / Odp: Bry wszystkim.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 21:08 »
Cześć Bastek. Kto wie czy przypadkiem nie mijaliśmy się na kongresach na Zawiszy.  :D
5
POWITANIE / Odp: Bry wszystkim.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sinéad dnia Dzisiaj o 21:02 »
Bry Bastku!
I ja lubię mocniejsze brzmienie - to moje lekarstwo na ból duszy. Czuj się tu dobrze
6
ZAPRASZAMY DO DZIAŁANIA / Odp: Skarga do władz państwowych na Świadków Jehowy w Polsce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NNN dnia Dzisiaj o 20:22 »
  - Widzę Mroki, popieram Cię w całej rozciągłości ! Nareszcie ktoś chce działać w realnym świecie, a nie tylko w Internecie. O, nawet człek nie czuje jak mu się zrymuje!
 Tak na gorąco proponuję także zapoznawać władzę z tym, że organizacja ukrywa swój Statut przed prawidłowo ochrzczonymi członkami Związku Wyznaniowego Świadkowie Jehowy w Polsce. Myślę, że można by także informować księży katolickich na parafiach, iż CK profanuje ich  'sakrament spowiedzi' podłączając do niego swoje struktury w wiadomym celu. Także zakony i "osoby duchowe".  Trzeba by może też spowodować, by Statut stał się popularny wśród społeczeństwa ale i wśród samych  głosicieli. Można z niego zrobić ulotkę, dopisując na jednej kartce, o co chodzi. Statut ma być zamieszczony na stronach  jw.org tak, aby mógł być pobierany swobodnie, bez kontroli starszych.

- Wstawiłeś bardzo dobry filmik. Historię Jacka i Doroty usłyszałem po raz pierwszy z ust mamy Doroty i teściowej dla Jacka. Oni zresztą ją wybudzili. Od paru lat działa w różnych zakątkach Polski, a ja ją poznałem osobiście w Goleniowie. Życzę wszystkim takiego zapału do działania, jakim pała Tereska, chociaż bardzo tęskni za córką, bo została sama, gdyż jedyny syn mieszkający w kraju nie odzywa się do niej, bo jest starszym.  Pozdrawiam Cię Teresko z tego miejsca wiedząc, że się do naszych działań na pewno przyłączysz. Ahoj!
7
POWITANIE / Odp: Bry wszystkim.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Bastek dnia Dzisiaj o 20:18 »
Estera
Jeśli chodzi o muzykę, to mam na prawdę szerokie spektrum. Karin Stanek też się w nim mieści, mało tego mam w swojej kolekcji płyt nawet Backstreet Boys. Mój repertuar gitarowy zaczyna się od Edka Stachury, przez szanty, polski rock lat 80ych do bluesa i grunge lat 90ych, więc loozik. ;)
Trinity
Jeśli macie ochotę posłuchać o moim przypadku, to czemu nie. Minęło już tyle czasu, że mam do tego dystans, a w moim życiu wydarzyło się tyle rzeczy przez te 7 ostatnich lat...
8
NA WESOŁO / Odp: Znalezione
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 19:06 »
9
ZAPRASZAMY DO DZIAŁANIA / Odp: Skarga do władz państwowych na Świadków Jehowy w Polsce
« Ostatnia wiadomość wysłana przez WIDZĘ MROKI dnia Dzisiaj o 18:59 »
Edison to akurat baaardzo zły przykład, bo on to co najwyżej dokonał jednej drańskiej kradzieży.

Poza tym, że Edison jest ZŁYM, BARDZO przykładem, co masz konstruktywnego do napisania?

Natomiast czy Edison jest złym przykładem, to Twoja optyka.
Czytałem w nie jednej książce, coś zgoła odmiennego, tyle mego, nie mam zamiaru się przepychać, o Edisona, bo nie to jest istotą sprawy.
10
ŻYCIE ZBOROWE, GŁOSZENIE, SALE KRÓLESTWA / Odp: Z cyklu: DYLEMATY WARWICKO-NADARZYŃSKIE
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Dzisiaj o 18:37 »
Historia brata Piotra (2)
Po chwili wstał, przemył twarz zimną wodą, kiedy wychodził z łazienki zobaczył ukradkiem na swoich prześladowców, siedzieli skupieni pogrążeni w modlitwie nad wonną kolacją, docierał jej zapach unoszący się w powietrzu po cały salonie.
Żona wpatrująca się w talerz, warknęła dobitnym głosem na Piotra:
- zapamiętaj!! ostatni raz zrobiłam tobie kolacje, marsz do kuchni i sam tam jedz, z nami nie będziesz od dziś jadał przy wspólnym stole, jesteś wykluczony, potępiony przez Jehowę, ty, grzeszniku.
Syn aby poprzeć słowa matki, splunął w stronę ojca i zatopił wzrok w gorącej potrawie na talerzu, mówiąc do mamy przełykając kolejną łyżkę strawy:
-masz rację mamusiu, Jehowa go zniszczy w niedługim czasie jak i innych bezbożników!?
-otóż tak, tak, kochanie, opowiedziała z naciskiem, kiwając głową z nad stołu  - w odruchu spojrzała na syna.
Nagle, podniosła głowę z świdrującym spojrzeniem na Krzysia dopowiedziała:
-tylko sam uważaj, uważajjj...!! na siebie, w tym szatańskim świecie, który nas wkoło otacza, abym również nie utraciła ciebie Krzysiu, to pewna lekcja jaką przedstawił tobie sam Jehowa ...

Piotr poszedł do kuchni na talerzyku leżały dwa plasterki salcesonu, pół bułki i czerwony nadgniły pomidor, zalał wrzątkiem w szklance herbatę, która zabarwiła się na słomkowy kolor.
Z cichą modlitwą przystąpił do spożycia kolacji, którą Jadwiga jemu przygotowała, kiedy kończył ostatni kęs weszła Jadwisia (bo tak zawsze do niej się zwracał) niosąc puste talerze po skończonej kolacji z synem, wkładając je do zmywarki, warknęła przez plecy w stronę Piotra:
od dziś spisz na podłodze, nie będziesz kalał świętego łoża małżeńskiego- powiedziała dobitnie odwracając się w jego stronę, po chwili dodała: wiem, że nie jesteś wykluczony za niemoralność cudzołóstwo itp sprawki, ale jako nie będący już w świętej bożej organizacji, uznawany jesteś za światowego śmiecia, który zostanie zniszczony w armagedonie, tak mówi Jehowa poprzez ciało kierownicze a ono nigdy się nie myli - odwróciła się nagle, zmierzając wolnym krokiem do salonu nie czekając na  jakąkolwiek odpowiedź ze strony Piotra.
Krzyś cichutko przysłuchiwał się tej rozmowie za futryny wychylił głowę w grymaśnej minie pokazał ojcu język, Jadwisia pogłaskała syna po głowie i odpowiedziała, tak to należy się twemu ojcu, żadnego od dziś szacunku dla tego śmiecia, dopóki nie powróci do zboru i nie przeprosi Jehowę za swoje nikczemne czyny.

Syn dorastał miał prawie czternaście lat, w zborze uchodził nadal jako prymus pośród młodzieży w sekcie a nawet doczekał się upragnionej nagrody od Jehowy, kiedy otrzymał zborowy znak będąc pomocniczym pionierem.
Jednak jego zachowanie budziło pośród jego rówieśników pewną antypatię, wymądrzał się jaką on ma wiedzę, że jest lojalny wobec Jehowy i przykładnym bratem dla całego zboru, niejednokrotnie opowiadał wkoło jak traktuje swego wykluczonego od lat ojca, co według opinii pastuchów zborowych był przed wszystkimi chwalony i dający dobry przykład dla innych młodych cielaków zborowych.

Piotr mając naturę spokojną, spełniał wymogi przysługujące głowie domu wobec Jadwisi jak i dorastającego syna, zastanawiał się w chwilach osamotnienia nad dalszym losem rodziny.
Był miłośnikiem rożnych forum w necie, dyskutował na rożne tematy, ponieważ posiadał wielką wiedzę, a także pragnął ją zgłębiać, będąc tu czy tam na forach.
Lecz w tym wszystkim odczuwał: samotność, pustkę i dręczące, prześladujące go myśli.
Jadwisia jego żona nadal brylowała w zborze jako przykładna pionierka, poświęcając wszelki czas na klamkowanie w terenie.
Piotr w tym szaleństwie żony zauważył, że Jadwisia zaczyna zaniedbywać dom, a także swojego ukochanego syna.
Kiedyś będąc w sklepie stojąc w kolejce do kasy niepostrzeżenie usłyszał '' Ona jest z nim tylko dla pieniędzy, sama to mówiła, gdyż bez jego gotówki Krzyś i ona nie poradziliby sobie, będąc tylko na zasiłku ZUS-owskim Krzysia''.
Piotr dyskretnie odwrócił głowę i rozpoznał znane zborowe informatorki oraz serdeczne przyjaciółki Jadwisi.

Pewnej nocy siedząc w necie natchnął się na dziwne forum, które krytycznie wypowiada się o sJ, zastanawiał się czy warto wchodzić na taką stronę zaryzykował,  kiedy przeczytał niektóre informacje w niej zawarte, nagle poczuł wewnętrzną trudno do opisania radość, w przypływie emocji zalogował się, czytał do świtu z zainteresowaniem, jego osobiste zastrzeżenia w stosunku do świadków Jehowy, spełniły jego wszelkie oczekiwania i odpowiedzi na nurtujące przez wiele lat pytania, potwierdzone przez te osoby co były kiedyś w tej sekcie.

Zbliżała się pora wyjścia do pracy, poszedł więc do kuchni aby szybko wypić kawę, stwierdził, że śniadanie zje później będąc w pracy, gdyż od wielu miesięcy tak systematycznie czynił.
Był radosny, że nie zmarnował nocy odpisując na różnych forach, lecz gruntownie z zainteresowaniem czytał, to nowe forum, które zaczęło odgrywać wielką role, dając rożne wyjaśnienia o drugiej stronie sekty, myśli się kłębiły w jego głowie i coraz to nowe nasuwały się kolejne pytania, na które chciał znaleźć odpowiedź.

Wychodząc z domu jak zawsze od lat mówił do Jadwisi ''kochanie do popołudnia'', lecz nigdy od czasu opuszczenia sekty nie słyszał  z jej strony odpowiedzi.
Nagle, sparaliżowała jego zaistniała sytuacja, usłyszał dobiegający cichy głos z salonu, ''do popołudnia kochanie'', w tym głosie wyczuł, smutek Jadwisi, więc zanim wyszedł skierował kroki w stronę salonu.
Widok go przeraził, przy stole siedziała Jadwisia z opartą ręką na stole trzymała się za czoło, usłyszał cichy szloch a łzy spływały po jej policzkach …
Co się stało Jadwisiu, co się stało kochanie – zapytał, usiadł przy niej i delikatnie dotknął jej drżącą rękę.
Po chwili podniosła głowę, spojrzała na niego, jej rozpacz była wymalowana na jej twarzy jakby w amoku, zaczęła mówić cichym głosem, trudno było zrozumieć w tym szlochu, co mówi:
Kiedy, kiedy... pytałeś mnie gdzie jest Krzysiu, powiedziałam jest u mojej mamy na wakacjach ???!
To nieprawda, to nieprawda okłamałam ciebie!?
Krzyś, Krzyś …,??!!- opierając głowę na jego ramieniu, drżąc cała, przytuliła się mocno i wydobyła  z siebie przerażający trudno do opisania budzący grozę szloch …. 

CDN
Strony: [1] 2 3 ... 10