2
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Dzisiaj o 19:12 »
Wspomnienie R. Franza – „jednorazowe przyjęcie zastrzyku z frakcji krwi jest dopuszczalne jako „lekarstwo”. Ale przyjęcie zastrzyku więcej niż raz oznacza „karmienie się” tą frakcją krwi i dlatego stanowi pogwałcenie biblijnego zakazu spożywania krwi”
Poniżej cały tekst o frakcjach krwi:
„Przez wiele lat na nadsyłane do Biura Głównego organizacji (lub jej Biur Oddziałów) listy z pytaniami od osób chorych na hemofilię odpowiadano, że jednorazowe przyjęcie zastrzyku z frakcji krwi jest dopuszczalne jako „lekarstwo”. Ale przyjęcie zastrzyku więcej niż raz oznacza „karmienie się” tą frakcją krwi i dlatego stanowi pogwałcenie biblijnego zakazu spożywania krwi Wiele lat później zarządzenie to uległo zmianie. Ci członkowie personelu, którzy pracowali przy odpowiadaniu na korespondencję wiedzieli, że w przeszłości wysyłali listy z odpowiedziami innymi niż obecnie, i że chorzy na hemofilię, którzy wzięli już swoją „jednorazową” iniekcję, żyli wciąż pod wrażeniem, że następny zastrzyk będzie uznany za pogwałcenie słów Pisma Świętego.
Z powodu zajmowania takiego stanowiska mogli wykrwawić się na śmierć. Administracja nie zgadzała się na opublikowanie nowego stanowiska drukiem, ponieważ dawna zasada nigdy nie była drukowana, lecz jedynie podawana tym, którzy konkretnie o to pytali. Opublikowanie czegoś wymagało najpierw wyjaśnienia, na czym polegało dawne stanowisko, a następnie poinformowania, że obecnie jest ono już nieaktualne. Było to nie do przyjęcia. Dlatego też pracownicy dokonali szczegółowego przeglądu swych kartotek z korespondencją, starając się odszukać nazwiska i adresy wszystkich osób chorych na hemofilię. Wysłano do nich następnie listy, w których poinformowano o zmianie. Takie rozwiązanie w odczuciu pracowników było lepsze. W trakcie poszukiwań pracownicy uświadomili sobie, że wiele pytań zgłaszano telefonicznie. Nie było rejestrów takich rozmów, toteż administracja nie miała absolutnie żadnej możliwości ustalenia, kim byli chorzy na hemofilię. Nie wiedziano też, czy w międzyczasie, zanim wprowadzono nową zasadę, niektórzy z nich nie zmarli. Nie wiedziano również – z uwagi na brak kontaktu – ilu nieświadomych tego, że zaszła zmiana, jeszcze umrze. Pracownicy wiedzieli tylko jedno: należy wypełniać instrukcje, być lojalnym i posłusznym wobec swych przełożonych w organizacji. Zmiana stanowiska organizacji w stosunku do osób chorych na hemofilię nastąpiła w dniu 11 czerwca 1975 roku, podczas spotkania Ciała Kierowniczego. Jednakże wiadomość o zmianie opublikowano dopiero trzy lata później, w 1978 roku, a i to w sposób nie do końca jasny. Co dziwniejsze, w Strażnicy angielskiej z 15 czerwca 1978 roku (Strażnica polska nr 5/1979, tom C, strony 22, 23) sprawę tę potraktowano na równi z zagadnieniem stosowania zastrzyków z surowicy, podawanych w celu zwalczania chorób, a przecież hemofilia nie jest chorobą, lecz defektem dziedzicznym. W artykule nie przyznano jednak jasno, że jest to zmiana dotychczasowego stanowiska, które zabraniało wielokrotnego przyjmowania frakcji krwi przez osoby chore na hemofilię.” (Kryzys sumienia 2006 s. 118-119).