Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 12:44 »

1. Czy Adama i Ewę należy brać dosłownie, czy symbolicznie?
Hm, moim zdaniem, we współczesnej dobie należy ich przygody w ogrodzie Edenu traktować jedynie jako barwą opowieść, tłumaczącą na swój sposób, dlaczego na przykład wąż nie człapie na swoich kończynach, a jedynie pełza. Tłumaczy też po swojemu dlaczego kobieta rodzi we wrzaskach a nie przy śmiechu. Wygląda na to, że po jej obżarstwie bóg odpowiednie powiększył czaszkę ludzkich płodów, aby doświadczyć przyszłe matki bólem przy rodzeniu. No cóż. Odpowiedzialność zbiorowa. Ale jednocześnie pierwsza para to symbol ludzkie natury i konsekwencji za olewanie boskich nakazów i zakazów.

2. Czy potop mamy brać dosłownie, czy to symbol czegoś?
Według mnie historia o Potopie jest wyłącznie opowieścią o znaczeniu symbolicznym:
Potop jako obraz chaosu i zniszczenia, który „resetuje” świat
Arka jako symbol ocalenia i przymierza
Historia jako refleksja nad moralnym upadkiem człowieka i próbą odnowy
W tym kontekście Potop nie jest wydarzeniem historycznym, tylko nieudaną próbą naprawienie charakteru człowieka.

3. Czy 144000 mamy brać dosłownie, czy to symbol czegoś?
Apokalipsa to księga o niezwykle niejednoznacznej, wręcz „grząskiej” treści, która często wymyka się jednoznacznym interpretacjom. Jej wizje nie pozwalają łatwo dotrzeć do jednej, ostatecznej prawdy. W rozdziałach 7 i 14 pojawia się grupa 144 000 opieczętowanych Żydów (nie jest jasne, czy chodzi o pieczęć z laku, czy symboliczne „naznaczenie”), którzy jako jedyni mają zostać ocaleni w czasie końca świata. W tym przypadku można jednak skłaniać się ku interpretacji dosłownej, ponieważ mowa jest o konkretnej grupie etnicznej oraz precyzyjnie określonej liczbie wybranych.
2
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Wczoraj o 20:01 »
No jeden młody ŚJ bał się, bo nie umiał pływać:

*** w21 luty ss. 20-21 ***
. Brat Carey Barber, późniejszy członek Ciała Kierowniczego, wygłosił wykład do chrztu. Byłem w gronie osób, które miały zostać ochrzczone. Kiedy na koniec mówca zadał nam dwa pytania, wstałem i powiedziałem: „Tak”. Chociaż miałem tylko 11 lat, w pełni rozumiałem powagę tego kroku. Bałem się jednak wejść do wody, bo nie umiałem jeszcze pływać. Mój wujek zaprowadził mnie do basenu i zapewnił, że wszystko będzie dobrze. Rzeczywiście, wszystko potoczyło się tak szybko, że nawet nie dotknąłem stopami dna. Bracia podali mnie sobie z rąk do rąk. Jeden mnie ochrzcił, a drugi wyciągnął z basenu.
3
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Ile prawdy jest w Apokalipsie ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 19:22 »
Nurtowało mnie mocno czy dodatkowo dopisać, ale uzupełnię swoją wypowiedź powyższą:

Uniwersalność Apokalipsy św. Jana wynika przede wszystkim z jej symbolicznego i metaforycznego języka, który zamiast opisywać konkretne daty, skupia się na ponadczasowych mechanizmach rządzących światem.
W teologii takie podejście nazywa się idealizmem – zakłada ono, że opisane w księdze wizje, takie jak czterej jeźdźcy czy upadek Babilonu, nie są jednorazowymi wydarzeniami, lecz obrazują cykliczne procesy:
wojny, głód, kryzysy moralne oraz upadki potężnych systemów politycznych.
Dzięki temu każda generacja, od czasów Cesarstwa Rzymskiego po współczesność, może odnaleźć w tych tekstach odniesienia do własnej rzeczywistości.
Ta elastyczność interpretacyjna sprawia, że biblijne proroctwo działa jak diagnoza kondycji ludzkiej natury, która w każdym stuleciu zmaga się z tymi samymi dylematami i zagrożeniami.
Symbole takie jak Bestia stają się personifikacją totalitaryzmów lub systemów opartych na ucisku, niezależnie od tego, czy mowa o antycznych tyranach, czy nowoczesnych formach kontroli.
W efekcie Apokalipsa nie jest tylko zapowiedzią końca, ale przede wszystkim literackim zapisem nieustannej walki dobra ze złem, co czyni ją aktualną w każdym momencie historycznym, w którym ludzkość staje w obliczu przełomu lub egzystencjalnego lęku.

Oto dwie perspektywy na to, skąd bierze się uniwersalność Apokalipsy – jedna upatruje źródła w genialnej konstrukcji samego tekstu, a druga w mechanizmach naszej psychiki.

1. Celowy zamysł autora (Genialna konstrukcja symbolu)
Z tej strony patrząc, autor Apokalipsy (Jan) nie tworzył zwykłej przepowiedni o konkretnej dacie, lecz skonstruował potężny kod kulturowy.
Używając języka symboli, a nie dosłownych opisów, stworzył tekst „otwarty”, który ma działać jak lustro dla każdej epoki.
Zamiast pisać o konkretnym rzymskim cesarzu, opisał „Bestię” – archetyp władzy, która depcze godność człowieka.
Dzięki temu tekst nie zestarzał się wraz z upadkiem Rzymu, lecz stał się uniwersalnym ostrzeżeniem przed każdym systemem totalitarnym.
Autor prawdopodobnie chciał, aby każda generacja chrześcijan czuła czujność i widziała w swoich czasach duchową walkę, co czyni ten tekst ponadczasowym narzędziem mobilizacji moralnej,
a nie tylko zakurzonym dokumentem historycznym.

2. Ludzka skłonność do szukania wzorców (Mechanizm psychologiczny)
Z tej perspektywy uniwersalność Apokalipsy wynika nie tyle z intencji autora, co z budowy ludzkiego mózgu, który panicznie boi się chaosu i wszędzie szuka znajomych kształtów.
To zjawisko podobne do percepcji – tak jak widzimy twarze w chmurach, tak widzimy „znaki czasu” w niejasnych metaforach o ogniu, pieczęciach i smokach.
Ponieważ historia ludzkości to niekończące się pasmo wojen, epidemii i kryzysów, zawsze znajdzie się jakieś wydarzenie, które „pasuje” do szerokich ram biblijnego opisu.
Nasza potrzeba nadawania sensu cierpieniu sprawia, że każda katastrofa naturalna czy przewrót polityczny są interpretowane jako wypełnienie proroctwa, co daje nam złudne poczucie,
że rozumiemy ukryty plan biegu historii.

Choć w przeszłości ludzie również czuli strach (np. podczas epidemii czarnej śmierci), to dzisiejsza skala przepływu informacji i realność zagrożeń globalnych sprawiają, że myślenie apokaliptyczne stało się naszą codzienną soczewką, przez którą patrzymy na świat.
4
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Wczoraj o 19:06 »
Przed chrztem obowiązkowo kurs pływania.
5
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Roszada dnia Wczoraj o 18:00 »
Dlatego bezpieczniej jest tak: ;D

„Po wykładzie zanurzano kandydatów w wannie. Całkowite zanurzenie ich często okazywało się niełatwe” („Rocznik Świadków Jehowy 1999” s. 84).
6
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 17:58 »
Dobry kawał musi mieć swoją charyzmę:

Napiłem się wody z butelki, nagle zaczęło mnie palić żywym ogniem,
myślę: '' k ...'' !!! co to za kwas siarkowy''
Myślałem, że zaraz umrę, czułem jak płyn wypala mi wnętrzności.
Pytam więc matki: ''Co to ''k ...'' za woda?
A ona na to: Woda święcona z Lichenia szatanie ''popiermandolony''
7
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 17:49 »
Takie są skutki kąpania  >:D >:D >:D >:D >:D
8
KOŚCIOŁY CHRZEŚCIJAŃSKIE / Odp: Utonął podczas chrztu
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Do dnia Wczoraj o 17:47 »
Bók tak widocznie chciał.

Tu też się ceremonia nie udała

https://m.sadol.pl/ja-ciebie-chrzcze-vt607902.htm

9
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 16:39 »
1.  Czy Adama i Ewą należy brać dosłownie?
     Czy symbolicznie?

2.  Czy potop mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?

3   Czy 144000 mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?
Witaj Gremczak:
ad.1.
To, czy historię Adama i Ewy należy brać dosłownie, czy symbolicznie, jest jednym z najstarszych dylematów na styku wiary, nauki i literatury. Odpowiedź zależy w dużej mierze od tego, przez jaki pryzmat patrzymy na tekst biblijny: teologiczny, historyczny czy naukowy.
ad.2.
Współczesna nauka (geologia, archeologia) nie znajduje dowodów na to, by cała planeta została zalana wodą w tym samym czasie. Jednak niemal każda starożytna kultura (Sumerowie, Grecy, Majowie) ma swój mit o wielkiej powodzi. Naukowcy sugerują, że u podstaw tych historii mogły leżeć realne, gigantyczne lokalne powodzie (np. gwałtowne zalanie basenu Morza Czarnego tysiące lat temu), które dla ówczesnych ludzi były „zalaniem całego (znanego im) świata”.
Nawet jeśli nie traktujemy potopu jako dosłownego faktu geograficznego, pozostaje on jednym z najsilniejszych symboli oczyszczającej siły cierpienia i szansy na nowy start.
ad.3.
Interpretacja liczby 144 000 z Księgi Objawienia (Apokalipsy św. Jana) zależy od tego, kogo zapytasz, ale większość współczesnych biblistów i kościołów chrześcijańskich uważa ją za symbol, a nie dosłowny limit miejsc w niebie.
Dla większości chrześcijan (katolików, prawosławnych, protestantów głównego nurtu) 144 000 to symbol zwycięskiego Kościoła – wszystkich, którzy pozostali wierni Bogu. Biblia często używa liczb, by przekazać jakość (np. doskonałość), a nie ilość
10
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Dosłowność czy symbole.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Wczoraj o 15:55 »
 1.  Czy Adama i Ewą należy brać dosłownie?
     Czy symbolicznie?

2.  Czy potop mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?

3   Czy 144000 mamy brać dosłownie?
     Czy to symbol czegoś?
Strony: [1] 2 3 ... 10