Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Czy władza jest zależna od Boga?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 09:50 »
Kol 1:16 Przez niego bowiem wszystko zostało stworzone, to, co w niebie i to, co na ziemi, to, co widzialne i co niewidzialne, czy trony, czy panowania, czy zwierzchności, czy władze. Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone.

W ujęciu biblijnym Bóg jest przedstawiany jako mający wpływ na losy świata i ludzi - zarówno poprzez stworzenie, jak i opatrzność oraz działanie w historii.
Wszystkie ludzkie rządy podlegają boskiej kontroli i tylko od niego zależy czy dane państwo przetrwa czy zostanie obalone. Zostało to udowodnione, na przykładzie królestwa Judy, które upadło na skutek boskiej decyzji. Bóg przyłożył także rękę do obalenie rządów Smoka i jego aniołów w Niebie. On (bóg) zmienia czasy i pory, usuwa królów i ustanawia królów…(Dn 2:21)

Rz 13:1 Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga
Ps 75:7–8  Lecz Bóg jest sędzią; tego poniża, a tamtego wywyższa.
Prz 21:1 Serce króla jest w ręku Pana jak strumienie wody

Wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. Nawet III Rzesza Niemiecka Hitlera i ZSRR Stalina.

Bóg w swojej Wszechwiedzy nie tylko przewiduje przyszłość, ale także jest jej panem. Na tym tle rodzi się pytanie, po co dopuścił wspomniane rządy do władzy skoro wiedział do czego one doprowadzą?

A teraz wypowiedź Kościoła na powyższe pytanie.

1. Bóg mógł stworzyć świat bez Hitlera i Stalina, ale taki świat musiałby być albo: bez wolności moralnej, albo z ograniczoną zdolnością do realnego dobra i miłości.
Argument jest taki: miłość, dobroć, bohaterstwo mają wartość tylko wtedy, gdy są wybierane, a nie „zaprogramowane”. Czyli: świat z możliwością ekstremalnego zła może być „cenniejszy” niż świat bez tej możliwości.

2. Jeśli Bóg blokowałby zło, to: wolność przestałaby być prawdziwa, człowiek byłby raczej automatem niż osobą. Bo trzeba pamiętać, że ...zakon wkroczył, aby się grzech pomnożył; gdzie zaś grzech się rozmnożył, tam łaska jeszcze obficiej się rozlała Rz 5:20

3. Bóg zna wszystkie możliwe scenariusze, ale nie „wymusza” każdej decyzji, dopuszcza historię jako proces, nie scenariusz liniowy.

Moja odpowiedź jest krótka. Z punktu widzenia biblijnego wszystko się logicznie spina, chociaż moja prywatna odpowiedź będzie jedna: to nie ma żadnego sensu.

A jakie jest zdanie kolegów na ten temat?
2
PSYCHOMANIPULACJA / Odp: MEMY NA CZAS SŁUSZNY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Babcia Baba Jaga dnia Wczoraj o 21:14 »
Odstępców Bóg nagrodzi.

Świadkom Jehowy przebaczy, ale będą musieli iść do Swiatusow na terapię.

A Ciało Kierownicze z USA razem z zarządem obu korporacji i ich pomagierami, do piekła.

A w sprawie polityków to strach się wypowiadać, bo za mówienie prawdy robią procesy sądowe.
3
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Wczoraj o 18:51 »
     Dyrektor do swojej sekretarki:
   - Pani Halinko, co pani tak wszystko wolno robi?
     Czy jest coś, co pani robi szybko?
   - Szybko się męczę, panie Dyrektorze.
4
PSYCHOMANIPULACJA / Odp: MEMY NA CZAS SŁUSZNY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Wczoraj o 18:44 »
   (...)
   Ciekawe pytanie autor mema zadał Bogu.
    >:D >:D >:D

   
5
NA WESOŁO / Odp: Dobry dowcip
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 18:36 »
Styrta jest podpalona i styrta już prawie się dopala
- Co podpalił?
Nie wiem kto?!
- Ale co podpalił
- No nie wiem kto, ktoś podpalił!
- Nie kto!, tylko coo!?
- Słucham?!
- Co podpalono?
- mówi Hymer Jadwiga
- Tak, aleee co się stało??
- Styrta jest podpalona i styrta już prawie się dopala
- Co podpalił?!!
- Nie wiem kto
- Ale co podpalił?
- No nie wiem kto, ktoś podpalił
Nie kto, tylko coo...?!!!
- słucham??!
- co podpalono?
- mówi Hymer Jadwiga
Tak, aleee co się stało??
Styrta jest podpalona i styrta już prawie się dopala
- co podpalił?
- Nie wiem kto
- Ale cooo podpalił – qźwa!?
- do cholery- noo nie wiem kto!!
Nie kto tylko coo...!?
- słucham
Ps. Podobna jest rozmowa przy drzwiach z gorliwymi pionierkami (Ww), nie wiadomo o co im chodzi, mówią o jakimś Armagedonie, końcu świata czy raju? – postradały rozum stare baby.
6
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: kulinarne zaplecze Biblii
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 12:15 »
Dziś jadłem kaszankę prosto z uboju +cebulka +czosneczek do dałem żółtko +majeranek +pieprz - przystawka czerwone wino wytrawne, bagietka z masłem - pycha - wszystkim polecam na śniadanko
7
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie biblijne 64-2: Kuszenie Jezusa, jaka była kolejność ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Wczoraj o 08:36 »
Masz rację. Biorąc dosłownie, to  faktycznie, słowo ἀναγαγὼν (anagagōn) to imiesłów aorystu czynnego (czyli czynność dokonana, wcześniejsza względem głównego czasownika), oznacza: „ten, który wyprowadził / gdy wyprowadził / wyprowadziwszy”. Jest tylko jedno ale. Jak po  wyprowadzeniu Jezusa w górę Jezus mógł zobaczyć wszystkie królestwa ziemi nie będąc na wysokiej górze? Zważ że Mateusz wspomina o wysokiej górze. Stąd użyłem wyrażenie: w mojej ocenie...
Jerycho leży w Dolinie Jordanu – jest jednym z najniżej położonych miast na świecie (około −250 m p.p.m.), a Jerozolima znajduje się na wyżynie (ok. 750–800 m n.p.m.). Dlatego każda droga z Jerycha w kierunku Jerozolimy oznacza strome podejście „pod górę”. W Biblii jest nawet znana trasa zwana „wstępowaniem do Jerozolimy” , którą podróżni pokonywali właśnie z Jerycha. Ale prawda jest jedna. Droga ta nie  kończy się żadną wysoką górą. Istnieje ona jedynie w wyobraźni ewangelistów.
8
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: kulinarne zaplecze Biblii
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Wczoraj o 08:18 »
Bo bóg tak jak CK ŚJ.
9
BIBLIA - DYSKUSJE..... / kulinarne zaplecze Biblii
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Wczoraj o 07:57 »
Człowiek, jeśli dożyje 75 lat, spędza na jedzeniu i czynnościach z nim związanych około sześciu–siedmiu lat. Nic więc dziwnego, że kwestie kulinarne od samego początku zajmowały boski umysł.

W przypadku człowieka – wszystkożercy – Bóg powierzył mu pełne panowanie nad światem zwierzęcym, cokolwiek miałoby to w praktyce oznaczać. Jaroszom natomiast Jahwe pozwolił swobodnie korzystać ze wszystkich roślin.

Sytuacja uległa jednak pewnej korekcie, gdy Najwyższy umieścił człowieka w Raju i zakazał mu spożywania owoców z Drzewa Poznania Dobra i Zła. Miało to służyć jego komfortowi - odtąd bowiem, nieograniczony tą wiedzą, mógł robić to, co tylko uznał za stosowne. Nie należy też zapomnieć, że ta swoboda w korzystaniu pełnią życia rozciągała się w nieskończoność, jeżeli tylko człowiek będzie na tyle przebiegły, że skubnie owoców z Drzewa Życia.

Jednak, jak wiemy, sielanka nie trwała długo. Po wygnaniu tych durniów z raju ich potomstwo stanęło przed koniecznością składania ofiar Najwyższemu, co początkowo nie było w żaden sposób skodyfikowane. Z biegiem czasu Bóg wyznaczył jednak ścisłe ramy dotyczące składanych Mu ofiar.
Ofiara całopalna (olah) polegała na spaleniu całego zwierzęcia na ołtarzu i symbolizowała całkowite oddanie się Bogu.
Ofiara pokarmowa (mincha) była bezkrwawym darem z mąki, oliwy i kadzidła, często składanym jako dodatek do ofiar krwawych.
Ofiara pojednania, zwana też biesiadną (szelamim) polegała na podziale zwierzęcia między Boga (części tłuste), kapłanów i ofiarodawcę, wyrażając wspólnotę z Bogiem.
Ofiara za grzech (chattat) miała charakter przebłagalny i oczyszczający z nieumyślnych przewinień.
Ofiara zadośćuczynienia (aszam) składana była za konkretne winy wymagające naprawienia szkody.

Rytuał zabijania zwierząt ofiarnych podlegał zasadzie: miały być zarżnięte, a nie duszone.

Jednocześnie Jahwe uznawał ofiary z ludzi — często określane jako przeprowadzanie przez ogień dla Molocha lub innych bóstw kananejskich — za obrzydliwość. Księgi takie jak Kapłańska (Kpł 18:21) czy Powtórzonego Prawa (Pwt 12:31; 18:10) surowo zakazywały palenia dzieci.

Epizod z Abrahamem i Izaakiem (Rdz 22) bywa interpretowany jako moment, w którym Jahwe objawia, że w przeciwieństwie do bóstw pogańskich nie żąda ludzkiej krwi — w miejsce Izaaka Abraham składa ofiarę ze zwierzęcia. Co więcej, przewidziana była kara śmierci dla każdego, kto złożyłby ofiarę z dziecka (Kpł 20:2–5).

Z biegiem czasu te surowe zasady uległy jednak rozluźnieniu. W narracji biblijnej pojawia się ofiara z córki Jeftego oraz ofiara z potomka samego Boga. W tym drugim przypadku dochodzi nawet do naruszenia wcześniejszych zasad: zamiast natychmiastowego uboju przez zarżnięcie pojawiają się tortury oraz długotrwałe cierpienie na krzyżu.

Jeśli zaś chodzi o zwykłych ludzi, Najwyższy ustanowił równie rygorystyczne przepisy, dzieląc pożywienie na koszerne i trefne.
Zasady te, znane jako kaszrut (od hebr. kaszer – „zdatny, właściwy”), regulują żydowskie prawo żywieniowe. Wywodzą się z Tory (Księga Kapłańska 11, Księga Powtórzonego Prawa 14) i są ściśle przestrzegane przez ortodoksyjnych Żydów.
Do najważniejszych reguł należą:
Zwierzęta lądowe: dozwolone są tylko te, które jednocześnie przeżuwają i mają rozszczepione racice (np. krowy, owce, kozy, sarny).
Zwierzęta zakazane: m.in. świnie, wielbłądy, konie, osły, króliki i zające.
Stworzenia wodne: ryby muszą mieć płetwy i łuski; owoce morza oraz ryby bezłuskowe (np. węgorz, sum) są zabronione.
Ptactwo: dozwolone są gatunki udomowione, natomiast ptaki drapieżne i padlinożerne są zakazane.
Zakaz mieszania mięsa i mleka: po spożyciu mięsa należy odczekać (zazwyczaj ok. 6 godzin) przed sięgnięciem po produkty mleczne; wymaga to oddzielnych naczyń i sztućców.
Ubój rytualny (szechita): zwierzę musi zostać zabite przez wykwalifikowanego rzeźnika w sposób minimalizujący cierpienie i zapewniający usunięcie krwi.
Parve: produkty neutralne (np. warzywa, owoce, jaja, ryby), które można łączyć zarówno z mięsem, jak i z mlekiem.
Certyfikat (hekhszer): współczesne produkty często posiadają rabiniczne potwierdzenie koszerności.

Po kilku wiekach Bóg znowu zmienił zdanie i ustami ewangelisty Marka (Mk 7:19) ogłosił że wszystkie pokarmy są czyste, nawet jeśli nie zostały rytualnie obmyte.

Wynika z tego wszystkiego, że Bóg nie jest istotą doskonałą, skoro ciągle zmienia swój jadłospis. A co o tym sądzą moi koledzy?
10
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dlaczego Jakub walczył z bogiem ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ROB660 dnia 17 Kwiecień, 2026, 13:42 »
DLACZEGO JAKUB WALCZYŁ Z BOGIEM?

Jakub to sprytny oszust, który już na samym początku swojej kariery wykiwał rodzonego brata Ezawa i przyjął zamiast niego błogosławieństwo ojca, co (przynajmniej w teorii) awansowało go jako przyszłą głowę rodu. Jednak na wszelki wypadek, obawiając się zemsty Ezawa wziął nogi za pas i powędrował aż do potoku Jabbok. (Rdz 32:22-30)

Nie znamy szczegółów tej walki — nie wiemy, czy przypominała boks, kickboxing (np. K-1), Muay Thai czy MMA. Brak jest też wiadomości, kto zaczął tą walkę. Wiadomo jedynie, że trwała całą noc i długo pozostawała nierozstrzygnięta, aż do momentu, gdy Bóg przetrącił Jakubowi biodro.
Zdumiony jego niezwykłą wytrwałością, Bóg zmienia mu imię na Izrael — jakby nowe miano miało odciąć go od przeszłości i sprawić, że nie będzie już kojarzony z dawnymi szwindlami. Ślad tej nocy jednak pozostaje: Jakub będzie kulał do końca życia.

Wniosek

Kuba przez całe życie próbował kontrolować rzeczywistość swoimi przekrętami. Tej jednej nocy spotyka jednak coś, czego nie jest w stanie opanować. Walczy, ale nie zwycięża na własnych zasadach. Wychodzi z tego starcia fizycznie osłabiony, lecz wewnętrznie silniejszy. Nie opuszcza tego spotkania bez zmiany — ani bez kosztu. Jednak ten koszt nie jest karą, lecz ceną przemiany.
Ostatecznie Jahwe pozwala mu żyć, daje mu błogosławieństwo, ale zostawia inwalidztwo  jako trwałe przypomnienie. Zatem przyczyną rozpoczęcia bijatyki było naprawienie charakteru Jakuba.

A jak oceniają to moi koledzy?
Trafiłeś z tym pytaniem, odkąd zacząłem czytać Biblię zastanawiam się nad sensem walki z aniołem (który mógłby być Michałem czyli Jezusem w czasach przedchrześcijańskich)

Podchodzę do sprawy od końca . Co zyskał ?
Błogosławieństwo, czyli co ?
błogosławieństwo = Boża przychylność wyrażona i udzielona tak, że przynosi życie, pokój, pomyślność, dziedzictwo albo świętą relację z Bogiem.

Scena ta pokazuje że, jak tylko miał okazję i widział możliwość jego zdobycia robił wszystko aby to osiągnąć. Jak widać po stawie biodrowym nie zawsze się to Bogu podobało jak do tego zdążał jak i oszustwo Ezawa , ale w konsekwencji jest JHWH jest nazywany Bogiem Abr.... Iz.... i Jakuba. Opłacało się   
Na marginesie myślę że spór z aniołem powstał właśnie przez sprawę z Ezawem i wyglądało na poważne zagrożenie Jakuba(por 2Moj 4:24).   


Strony: [1] 2 3 ... 10