Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Wyslij PM do Roszady, moze znajdzie Ci jakas straznice na ten temat, ja nie dalem rady. Ale zeby chlopa nie meczyc, na poczatku przeszukaj ksiazke "Pascie". Ja tak na szybko znalazlem to:

Wspołpraca miedzywyznaniowa (2 Kor. 6:14, 15, 17, 18). Odstepcze praktyki polegaja na kłanianiu sie przed ołtarzami i wizerunkami oraz uczestniczeniu w spiewaniu piesni religijnych i w modlitwach (Obj. 18:2, 4).

Wywoływanie podziałow i popieranie sekt. Chodzi o rozmyslne działanie, ktore niweczy jednosc zboru lub podkopuje zaufanie braci do organizacji i postanowien Jehowy. Moze to byc odstepstwem lub do niego prowadzic.

Na moje oko (oczywiscie gdy ktos odkryje ze uczeszczasz):

- Na 150% spotka sie z Toba dwoch starszych. Nawet jesli nie zostanie powolany komitet, bo dobrze odpowiesz na pytania (czytaj przygotujesz odpowiedzi pod ksiazke Pascie) to dostaniesz ultimatum - ucinasz kontakty albo beda problemy.

- Jesli dwoch starszych zauwazy chociaz cien niepewnosci - wtedy moga byc problemy. Czytaj: trzeba dobrze grac i plakac na zawolanie. Powiesz, ze ucinasz kontakty, ale zaczniesz dyskutowac np. o doktyrynie - bedzie wiecej spotkan i to w koncu doprowadzi do komitetu.

- Wiecej spotkan bedzie tak czy siak, ale jesli bedziesz gral potulnego - po kilku odpuszcza i moze obejdzie sie bez komitetu.

- Zawsze mozesz trafic na turbo betona i pozamiatane w sekunde. Zalezy od grona...

- Jakikolwiek opor bedzie dlawiony.

Na moje oko - kryj sie chlopie dobrze, bo stapasz po cienkim lodzie i jesli musisz byc PIMO to uwazaj strasznie. Pamietaj ze po odkryciu, nawet jesli nie bedzie komitetu, czesc osob moze Cie "naznaczyc"....
2
SPOTKANIA i ZLOTY / Odp: Spotkanie byłych śj 11 - 14 lipiec 2025 r., - JACEK SIWEK
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Babcia Baba Jaga dnia Dzisiaj o 15:09 »
Ojej, chce do tych Smardzewice pojechać ale nie wiem czy dam radę. Lubię tańczyć, śpiewać i zabawiać towarzystwo, może nawet zabrała bym moja ulubiona gitarę flamenco.
3
ŻYCIE ZBOROWE, GŁOSZENIE, SALE KRÓLESTWA / Uczestnictwo w innych grupach Chrześcijańskich
« Ostatnia wiadomość wysłana przez DreamM@ster dnia Dzisiaj o 15:04 »
Witam od dawna jestem Pimo i nie dawno parę razy byłem na Nabożeństwie u Epifanistów i Badaczy Pisma Świętego. Mam pytanie: Czy wujkowie Starsi mogą zrobić komuś Komitet  za to że uczęszcza na spotkania Religijne  innych Wyznań Chrześcijańskich??
4
Świat się zmienia. Wystarczyło 30 lat transformacji. Skoro ludzie się zmieniają to organizacja również.  Muszą nadążyć za trendami świata 😉
5
A może swoim nieprzejednanym podejściem chcą wymazać, umniejszyć  swoje grzeszne zachowanie? Chcą pokazać jacy oni są prawi i bezkompromisowi.  Budują swoje ego, utwierdzając sie w przekonaniu, że zasługuja na uznanie Boga, zboru?? Tak tylko dewaguję.






Przypuszczam, że dobiegł koniec kamuflażu tej fałszywej organizacji religijnej.


Organizacja by pewnie dalej chciała wmawiać światu, że jest wyjątkowa. Że ma boskie wsparcie...
Ale, jak zwykle, zawiódł czynnik ludzki. Bo sami jej członkowie, dzisiaj  tak bardzo wtopili się w ten "szatański" świat, że odwrotu już nie ma.


Chcąc , nie chcąc, coraz to bardziej, ludzie spod szyldu JW będą przypominać "ludzi ze świata" ...
6
A może swoim nieprzejednanym podejściem chcą wymazać, umniejszyć  swoje grzeszne zachowanie? Chcą pokazać jacy oni są prawi i bezkompromisowi.  Budują swoje ego, utwierdzając sie w przekonaniu, że zasługuja na uznanie Boga, zboru?? Tak tylko dewaguję.
7
Z perspektywy czasu zastanawia mnie podejście do niemoralności osób, które same niemoralności się dopuściły. Takie osoby stają się nieprzejednane, brak im empatii. Nie są skłonne do wybaczenia grzechu drugiej osoby, stale przypominajac o uczynkach. Ponadto stają się strażnikami moralności w zborze i uzurpują sobie prawo do oceny grzesznika. To ciekawe zjawisko. A można byłoby powiedzieć,, nie pamięta wół jak cielęciem był". 🤪






Krytykują to, czego sami są częścią, to sprytna zagrywka, za którą można się schować.
To częsta praktyka w KK . Osoby homoseksualne wchodzą w struktury kościoła, by prowadzić swoje życie z dala od rodziny i osób sobie bliskich, jednocześnie głośno potępiając praktyki, które niejednokrotnie sami się dopuszczają.
Ot, taka złożona zależność - dobra ze złem.
8
Z perspektywy czasu zastanawia mnie podejście do niemoralności osób, które same niemoralności się dopuściły. Takie osoby stają się nieprzejednane, brak im empatii. Nie są skłonne do wybaczenia grzechu drugiej osoby, stale przypominajac o uczynkach. Ponadto stają się strażnikami moralności w zborze i uzurpują sobie prawo do oceny grzesznika. To ciekawe zjawisko. A można byłoby powiedzieć,, nie pamięta wół jak cielęciem był". 🤪
9
Najgorsze to były wymyślane modlitwy.
Do posiłku, po posiłku, przed pierdnięciem ,po pierdnięciu, przed kichnięciem po kichnięciu i jeszcze nie wiadomo z jakiej okazji. :)




To miało odróżnić Świadków od wyznawców innych religii.


Pamiętam jednego w aucie na kongresowej przerwie. Tak długo się modlił przed włożeniem kanapki do ust, że wzbudziło to podejrzenie innych braci przechodzący he was tym czasie niedaleko jego samochodu. Zebrała się spora grupka obserwatorów, myśląc, że ów brat zasłabł I zaczęły się spekulacje na jego temat. Po czym nagle ów zamodlony brat podniósł jak gdyby nigdy nic swą głowę i zaczął spożywać, wcześniej przygotowany posiłek. Modlitwa jego trwała dobre kilka minut.
Widziałem, też kiedyś jak jeden z braci poczęstowany cukierkiem, pochylił głowę i coś tam pod nosem wypowiedział. Bracia i siostry dzielili się na tych, co. to przy każdej okazji dawali świadectwo, kim są jak i na tych, co podobne gesty robili raczej w ukryciu przed innymi. Ci pierwsi chcieli za manifestować poprzez to swą silną wiarę.
10
Najgorsze to były wymyślane modlitwy.
Do posiłku, po posiłku, przed pierdnięciem ,po pierdnięciu, przed kichnięciem po kichnięciu i jeszcze nie wiadomo z jakiej okazji. :)
Strony: [1] 2 3 ... 10