Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jn 1:1 - brak rodzajnika nie ma znaczenia doktrynalnego.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 13:43 »
Koledzy, koledzy. Za dużo tych emocji.
W języku greckim rodzajnik przed słowem „Bóg” pełni bardzo ważną funkcję teologiczną i gramatyczną. Aby dokładnie to wyjaśnić:
Słowo „Bóg” po grecku to θεός (theós).
Rodzajnik określony w grece klasycznej i nowogreckiej jest ὁ (ho) dla rodzaju męskiego, liczby pojedynczej.
Gdy mamy wyrażenie:
ὁ Θεός (ho Theós) – oznacza „Bóg” w sensie jedynego, prawdziwego Boga, a nie boga w ogóle.
Tutaj rodzajnik ὁ nadaje słowu określoność i wyjątkowość – podkreśla, że mówimy o Bogu jako bycie absolutnym, a nie o jednym z wielu bogów.
W teologii chrześcijańskiej Nowego Testamentu (pisanym po grecku – Koine) rodzajnik przed Θεός jest kluczowy dla zrozumienia, że chodzi o Boga Ojca czy Boga w sensie monoteistycznym.

Jeśli słowo θεός występuje bez rodzajnika (np. tylko θεός), może oznaczać „bóg” w ogólnym sensie, np. jeden z wielu bogów w mitologii greckiej, albo użyty w predykatywnym sensie:
Przykład: Χριστὸς θεός ἐστιν – „Chrystus jest Bogiem” (tutaj θεός jest użyte bez rodzajnika w predykatywnym znaczeniu).

Greka Jana odbiega od klasycznej greki literackiej, dlatego posługuje się odmianą potoczną – koine i w dodatku nie dba wcale o rodzajniki.

A oto przykłady.
J 1:6  Pojawił się człowiek posłany przez boga — Jan mu było na imię – Bóg występuje tu bez rodzajnika o.
Podobna sytuacja istnieje w J 3:2 Ten przyszedł do Niego nocą i powiedział Mu: "Rabbi, wiemy, że od boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby bóg nie był z Nim".  Ale za to u J 3:17  mamy: Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony, gdzie bóg występuje z rodzajnikiem o.

Zatem jak sami widzicie nie można z jego relacji wyciągnąć jakiegokolwiek sensownego wniosku prócz tego, co dyktuje nam rozum, a mianowicie w religii chrześcijańskiej nie może istnieć żadna hierarchia bogów. Po prostu można żartobliwie powiedzieć, że każdy z nich jest gatunkiem normalnego boga - deus ordinarius.
Wystarczy bowiem odczytać J 1:1 Na początku był Logos, a Logos był u Boga i Bogiem był Logos. Jest to po prostu rodowód bogów Biblii Chrześcijańskiej. Pracuje on na podobnych zasadach jak rodowody cywilne, gdzie każdy potomek jest pod względem biologicznym takim samym człowiekiem, jak i jego przodek. A jeżeli ktoś się z J1:1 nie zgadza, powinien zadzwonić do Watykanu z prośbą o wydanie następnego z dziesiątek istniejących już dogmatów, tym razem o krótkiej treści: Logos nigdy nie był bogiem ani Bogiem.
2
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dlaczego Jezus pozostał kawalerem ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lubie_Truskawki dnia Dzisiaj o 09:23 »
Teraz mnie tak naszło: czy byłaby możliwa konfrontacja na argumenty, między Robi a Andrzejkiem? Kto by wygrał? Moze jakieś zakłady?Wygranemu może Finlandię warto postawić?

Przeciez to jedna i ta sama osoba z dwoma kontami:)
3
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Co to jest prawda ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 08:22 »
CO TO JEST PRAWDA?
Wstęp

Odpowiedź na pytanie o naturę prawdy nie jest prosta, ponieważ może ona przyjmować różne formy. Prawda bywa subiektywna, czyli zależna od jednostki, ale także intersubiektywna – uznawana przez określoną grupę ludzi. Może mieć charakter pragmatyczny, gdy sprawdza się w praktyce, lub koherencyjny, jeśli jest logicznie spójna z innymi przekonaniami. Istnieje również prawda konsensualna, oparta na zgodzie większości, oraz egzystencjalna, odnosząca się do sensu życia i ludzkich wyborów.
Nie zawsze jednak to, co uznajemy za prawdę, rzeczywiście nią jest – czasem mamy do czynienia z prawdą pozorną, wynikającą z błędów poznawczych lub manipulacji. Można więc uznać, że prawda często zależy od punktu widzenia. Widać to np. w sądzie, gdzie istnieją różne interpretacje tych samych wydarzeń, czy w nauce, gdzie zamiast jednej prawdy funkcjonują hipotezy podlegające sprawdzeniu. Inaczej wygląda to w religii – dla wierzących prawda objawiona ma charakter absolutny i nie podlega podważeniu.

Meritum

Biblijne prawdy zdają się zmieniać niczym na pstrym koniu, w zależności od wyznawanej wiary. Na przykład w judaizmie prawdą jest, że Bóg Jahwe stworzył Wszechświat, natomiast w katolicyzmie ten sam Bóg mógł stać się jedynie obserwatorem, podziwiającym stworzenie Wszechświata przez Logosa. Tak przynajmniej można wnioskować jedynie z przekazu Jana 1:1–3.

Ta interpretacja stała dla chrześcijan się na tyle problematyczna, że na pomoc ruszyła armia teologów, próbując za pomocą niepodlegających żadnej krytyce doktryn, jakoś zasypać powstałe sprzeczności. Jednak dla wielu osób o trzeźwym spojrzeniu takie wyjaśnienia nie są przekonujące, dlatego też funkcjonują jakby dwie różne „prawdy”: starotestamentowa i nowotestamentowa.

Sprawa prawdy jawi się w oczach wierzącego szczególnie poważnie, gdy w obrębie tej samej wiary napotykamy dwie wzajemnie wykluczające się „boskie prawdy”. Dobrym przykładem jest kwestia śmierci Judasza Iskarioty, gdzie mamy do czynienia z dwoma odmiennymi relacjami: jednej przypisywanej Mateuszowi, drugiej autorowi Dziejów Apostolskich.
W Ewangelii Mateusza (Mt 27,3–5) czytamy, że Judasz, po zdradzeniu Jezusa za trzydzieści srebrników, doznał wyrzutów sumienia, zwrócił pieniądze do świątyni, a następnie odebrał sobie życie przez powieszenie. Z kolei Dzieje Apostolskie (Dz 1,18) przedstawiają inną wersję wydarzeń: Judasz miał nabyć za otrzymaną zapłatę działkę, gdzie doszło do jego tragicznej śmierci — upadł i jego ciało uległo rozerwaniu.
Tego rodzaju rozbieżności stały się dla wielu czytelników Pisma impulsem do intensywnego poszukiwania zarówno rzeczywistych, jak i domniemanych sprzeczności w Biblii. Zjawisko to z kolei przyczyniło się do rozwoju rozbudowanej apologetyki, próbującej te napięcia wyjaśniać i godzić.

Równie niebezpieczne staje się dociekanie prawdy, szczególnie gdy znajduje się ona w rękach rzymskiego okupanta. Wiemy, że kara za bluźnierstwo wobec Jezusa w sensie religijnym była wymierzana przez Sanhedryn, który miał swobodę wymierzenia nawet kary śmierci – podobnie jak w przypadku jego brata Jakuba. Okupant bardzo często przymykał na tego rodzaju przypadki oko i nie wtrącał się w wyroki Sanhedrynu. Pax Romana miała swoje zasady.
Z drugiej strony istniało tzw. „prawo miecza” (ius gladii), czyli prawo do wykonywania najwyższej kary, w tym kary śmierci. W formie pisanej można je streścić tak: Solum magistratus Romani ius habent ad capitis poenam imponendam – „Tylko rzymski magistrat ma prawo wymierzać karę śmierci”.
Cały proces postawił rzymskiego namiestnika Piłata z Pontu w bardzo niezręcznej sytuacji. Zdał sobie bowiem sprawę, że podobnie jak miłość, prawda nie ma jednego imienia, i zadał sobie słynne pytanie: „Co to jest prawda?” To pytanie symbolizuje uniwersalny konflikt między władzą, prawem a moralnością, a także ukazuje złożoność relacji między prawdą a jej egzekwowaniem.

Ciekaw jestem, jak inni czytelnicy Platformy oceniają problem prawdy i jakie wyciągają z niego wnioski.
4
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wolna wola
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 22:44 »
Czyli? Ty to Andrzejek? Czy może masz z nim komitywę i albo Ty i on, albo Was oboje nie ma?
Witaj Nemo: nie jestem Andrzejkiem, komitywy też nie mam, ale przyznam - idiotycznie napisałem post czasami coś '''strzelę nie nabiję'' - przyznam pokornie
5
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jak skończył Judasz ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Wczoraj o 21:30 »
ChatGPT robi cuda. Każdy może być samozwańczym autorytetem.
6
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wolna wola
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Wczoraj o 21:21 »
NEMO: piszę jawnie,  Andrzejek albo Nadaszyniak na Forum, rzuć monetą
Czyli? Ty to Andrzejek? Czy może masz z nim komitywę i albo Ty i on, albo Was oboje nie ma?
7
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dlaczego Jezus pozostał kawalerem ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gandalf Szary dnia Wczoraj o 16:04 »
Teraz mnie tak naszło: czy byłaby możliwa konfrontacja na argumenty, między Robi a Andrzejkiem? Kto by wygrał? Moze jakieś zakłady?Wygranemu może Finlandię warto postawić?
Ani jeden ani drugi nie podejmie się dyskusji. Zwłaszcza ROB660 unika dyskusji. Jak ci zbywa finlandi, to cóż nie będę się bronił :)
8
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Dlaczego Jezus pozostał kawalerem ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Profesor Tutka dnia Wczoraj o 14:29 »
Teraz mnie tak naszło: czy byłaby możliwa konfrontacja na argumenty, między Robi a Andrzejkiem? Kto by wygrał? Moze jakieś zakłady?Wygranemu może Finlandię warto postawić?
9
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jak skończył Judasz ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 13:22 »
Gandalfie ..., zależy od uznania czytającego
10
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Jak skończył Judasz ?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gandalf Szary dnia Wczoraj o 13:02 »
Słuchajcie, słuchajcie, to jest starcie tytanów życiowej porażki. Z jednej strony Judasz – facet, który zrobił najgorszy „trade” w historii ludzkości. Wyobraźcie sobie to osłupienie, kiedy stoi w świątyni, rzuca tymi trzydziestoma srebrnikami o posadzkę, a one brzmią jak puste puszki po piwie.
Facet sprzedał Zbawiciela za cenę średniej klasy smartfona, a na koniec nawet sznur, na którym dyndał, postanowił złożyć reklamację i pękł, fundując mu widowiskowy upadek na glebę.
Judasz to patron wszystkich, którzy wzięli chwilówkę u diabła i zdziwili się, że prowizja wynosi 666%.

A z drugiej strony nasz brat Romek, heros gorliwości. Romek stwierdził, że skoro „koniec jest tuż za progiem”, to nie ma co się rozdrabniać.
Sprzedał mieszkanie po babci, rozdał kasę na „ogólnoświatową robotę”, zwolnił się z etatu w budżetówce i zamieszkał w namiocie pod Salą Królestwa, czekając na Armagedon z lornetką w ręku.
Mija rok, dwa, .... budżet Romka przypomina pustynię Gobi, a jedyne, co nadchodzi, to wezwanie z urzędu skarbowego i reumatyzm od spania na karimacie.
Spotykają się w tej naszej wizji:
Judasz z siną pręgą na szyi i Romek z wypiekami od gorączki, obaj kompletnie spłukani. Judasz patrzy na Romka i syczy: „Stary, ja chociaż miałem te pięć minut chwały i brzęk monet w garści!”
 A Romek, trzęsąc się z zimna w swoim namiocie, wyciąga ostatni pognieciony traktat i mówi: „Ale ja przynajmniej nie muszę się martwić o podatek od nieruchomości w raju, bo go tam nie będzie!”.
Puenta:
Judasz stracił życie, bo chciał zarobić na Szefie, a Romek stracił dach nad głową, bo chciał być bardziej papieski od... no, bardziej gorliwy od samego Ciała Kierowniczego. Obaj zostali z niczym: jeden ma pętlę na szyi, a drugi pętlę kredytową, której nawet zmartwychwstanie może nie udźwignąć!
[/b][/size]

Czy Andrzejek wpisuje się w to opowiadanie??? Tak dla pewności pytam.
Strony: [1] 2 3 ... 10