1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wolna wola
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 12:16 »Drogi kolego Światusie. Jestem gotowy częściowo się z Tobą zgodzić. A oto moje zakończenie, które powinno Ci się bardziej spodobać.
Kościół nie może jednak pojąć, że wolna wola jako taka nie powoduje nic złego ani dobrego. To nie wolna wola, ale stworzony przez Boga charakter człowieka jest przyczyną wszystkich jego złych i dobrych poczynań. Zatem Bóg mógł zostawić mu swobodną decyzję wyboru, ale jednocześnie zmienić jego charakter na taki, jaki mają zwierzęta, które żywią się co prawda innymi, ale w zasadzie nie potrafią niszczyć ani swojego gatunku, ani celowo degradować środowiska w którym żyją. Dlatego też, jeżeli mówimy o moralności, to moralność takiego bobra, czy wilka o całe niebo przerasta moralność człowieka. Bo zwierzęta w przeciwieństwie do człowieka uczą się na swoich błędach, oczywiście pod warunkiem, że przeżyją swoje złe doświadczenie!
Na Twoje pytanie: jaki charakter człowieka stworzył Bóg, to musi odpowiedzieć sobie każdy człowiek, bo się one różnią w zależności od osobnika. Nie mogę odpowiedzieć na przykład jaki jest Twój charakter, bo to jest jedynie sprawa pomiędzy Tobą a Twoim Stworzycielem.
Następne twoje problemy wynikają z niezrozumienia, że charaktery postępowań ludzkich i zwierząt wynika prosto z faktu, że zostali oni wszyscy stworzeni przez Boga w taki i nie inny sposób. Dlatego też możesz mieć pretensję jedynie do Najwyższego.
Maciora może zjadać swoje młode z kilku powodów, a zazwyczaj wynika to z instynktów, stresu lub problemów zdrowotnych – to nie jest „złośliwość”, tylko biologiczna reakcja. Oto główne przyczyny:
Stres i zagrożenie środowiskowe – jeśli maciora czuje się zagrożona lub zestresowana przez hałas, obecność ludzi, inne zwierzęta albo nieodpowiednie warunki w chlewni, może agresywnie reagować na swoje prosięta.
Problemy zdrowotne prosiąt – maciory czasem zjadają martwe, chore lub słabe prosięta. To instynktowna selekcja, która chroni resztę miotu i zmniejsza ryzyko chorób wśród zdrowych młodych.
Niedożywienie lub brak mleka – jeśli maciora jest słabo odżywiona albo nie produkuje wystarczającej ilości mleka, niektóre prosięta mogą umrzeć, a w skrajnych przypadkach maciora może je zjeść.
Brak doświadczenia – młode, niedoświadczone maciory mogą nie wiedzieć, jak właściwie opiekować się prosiętami i reagować agresywnie w sytuacjach stresowych.
Zaburzenia hormonalne – czasami problemy hormonalne po porodzie (np. niski poziom oksytocyny) wpływają na zachowanie maciory wobec miotu.
Kukułki są znane z strategii pasożytnictwa lęgowego. Oznacza to, że samica kukułki nie buduje własnego gniazda ani nie wychowuje swoich młodych – zamiast tego składa jaja w gniazdach innych ptaków (tzw. gatunków gospodarskich). Wyrzucanie piskląt innych ptaków przez kukułkę ma kilka powodów biologicznych:
Zwiększenie szans przeżycia własnego młodego. Pisklę kukułki rośnie bardzo szybko i potrzebuje dużo pożywienia. Jeśli w gnieździe pozostaną inne pisklęta, będzie ono musiało konkurować o pokarm. Wyrzucenie „obcych” eliminuje konkurencję.
Instynkt wrodzony - Już bardzo młode pisklę kukułki ma wrodzony odruch wyrzucania innych jaj i piskląt z gniazda. Robi to poprzez specjalną technikę: używa dzioba, aby przesuwać lub wypychać je poza brzeg gniazda.
Efekt pasożytnictwa lęgowego zapewnia, że rodzic gospodarza będzie karmił wyłącznie pisklę kukułki, nie zdając sobie sprawy, że nie jest ono jego własnym potomkiem.
Lew przywódca stada zabija dzieci swojego poprzednika. Dlaczego? Dzieje się tak głównie z powodów ewolucyjnych i reprodukcyjnych – czyli chodzi o przetrwanie i przekazanie własnych genów. A to już jest ręka Boga i zjawisko to nie występuje wyłącznie u lwów, ale także np. u małp i innych ssaków
Samice karmiące młode nie wchodzą w ruję – kiedy samica ma młode, jej organizm wstrzymuje cykl reprodukcyjny. Nowy samiec, który przejmuje stado, nie może mieć własnych potomków, dopóki młode poprzednika żyją. Zabicie ich przyspiesza ruję samic, umożliwiając samcowi spłodzenie własnych młodych.
Rozprzestrzenianie własnych genów – w ewolucji celem każdego samca jest pozostawienie jak największej liczby potomków. Zabijając młode poprzednika, nowy przywódca zwiększa swoje szanse na reprodukcję, a nie rywala.
Kontrola nad stadem – młode samca poprzednika mogłyby w przyszłości konkurować o pozycję przywódcy lub wpływać na dynamikę stada. Zabicie ich zmniejsza konkurencję i ryzyko utraty władzy. W skrócie: to strategia reprodukcyjna i społeczna, brutalna z ludzkiego punktu widzenia, ale efektywna w naturze, bo zwiększa sukces genetyczny nowego samca.
Zauważyłeś, że wspomniałem o posiadaniu przez zwierząt instynktu, co jest taką samą prawdą jak i ta, że posiadają także i rozum. Człowiek pod tym względem nie różni się od zwierzęcia. Posiada także i rozum oraz instynkt. Tyle że u człowieka rozum może modyfikować instynkt – np. instynkt agresji nie zawsze prowadzi do ataku, bo rozum podpowiada, że są inne rozwiązania. Dzięki rozumowi powstają „wyuczone instynkty” – zachowania pierwotnie nabyte poprzez doświadczenie i świadomą naukę mogą stać się nawykami lub intuicjami (np. prowadzenie samochodu, zachowania społeczne).
A u zwierzęcia instynkt nie jest efektem świadomej pracy mózgu w tym sensie, w jakim u ludzi rozum kształtuje zachowanie. U zwierząt instynkt to przede wszystkim:
Wrodzone programy zachowania – np. odruch ssania u nowo narodzonego ssaka, budowanie gniazd u ptaków, polowanie u drapieżników. Te zachowania są zapisane w genach i aktywują się automatycznie w odpowiednich sytuacjach.
Mózg zwierzęcia jest niezbędny do realizacji instynktu (np. koordynuje ruchy potrzebne do polowania), ale sam instynkt nie powstaje w wyniku świadomej analizy czy myślenia. Można raczej powiedzieć, że mózg jest narzędziem, które instynkt „wykonuje”, a nie tworzy.
U wielu zwierząt instynkt może być modulowany przez doświadczenie. Na przykład młody drapieżnik uczy się polować skuteczniej, choć podstawowy instynkt polowania jest wrodzony. Tutaj mózg „pracuje” i modyfikuje zachowanie, ale nie jest źródłem instynktu, tylko go dopracowuje. Podsumowując: instynkt u zwierząt nie wynika z pracy mózgu w sensie świadomego rozumu, ale mózg jest niezbędny do jego realizacji i ewentualnego udoskonalania poprzez doświadczenie.
Kościół nie może jednak pojąć, że wolna wola jako taka nie powoduje nic złego ani dobrego. To nie wolna wola, ale stworzony przez Boga charakter człowieka jest przyczyną wszystkich jego złych i dobrych poczynań. Zatem Bóg mógł zostawić mu swobodną decyzję wyboru, ale jednocześnie zmienić jego charakter na taki, jaki mają zwierzęta, które żywią się co prawda innymi, ale w zasadzie nie potrafią niszczyć ani swojego gatunku, ani celowo degradować środowiska w którym żyją. Dlatego też, jeżeli mówimy o moralności, to moralność takiego bobra, czy wilka o całe niebo przerasta moralność człowieka. Bo zwierzęta w przeciwieństwie do człowieka uczą się na swoich błędach, oczywiście pod warunkiem, że przeżyją swoje złe doświadczenie!
Na Twoje pytanie: jaki charakter człowieka stworzył Bóg, to musi odpowiedzieć sobie każdy człowiek, bo się one różnią w zależności od osobnika. Nie mogę odpowiedzieć na przykład jaki jest Twój charakter, bo to jest jedynie sprawa pomiędzy Tobą a Twoim Stworzycielem.
Następne twoje problemy wynikają z niezrozumienia, że charaktery postępowań ludzkich i zwierząt wynika prosto z faktu, że zostali oni wszyscy stworzeni przez Boga w taki i nie inny sposób. Dlatego też możesz mieć pretensję jedynie do Najwyższego.
Maciora może zjadać swoje młode z kilku powodów, a zazwyczaj wynika to z instynktów, stresu lub problemów zdrowotnych – to nie jest „złośliwość”, tylko biologiczna reakcja. Oto główne przyczyny:
Stres i zagrożenie środowiskowe – jeśli maciora czuje się zagrożona lub zestresowana przez hałas, obecność ludzi, inne zwierzęta albo nieodpowiednie warunki w chlewni, może agresywnie reagować na swoje prosięta.
Problemy zdrowotne prosiąt – maciory czasem zjadają martwe, chore lub słabe prosięta. To instynktowna selekcja, która chroni resztę miotu i zmniejsza ryzyko chorób wśród zdrowych młodych.
Niedożywienie lub brak mleka – jeśli maciora jest słabo odżywiona albo nie produkuje wystarczającej ilości mleka, niektóre prosięta mogą umrzeć, a w skrajnych przypadkach maciora może je zjeść.
Brak doświadczenia – młode, niedoświadczone maciory mogą nie wiedzieć, jak właściwie opiekować się prosiętami i reagować agresywnie w sytuacjach stresowych.
Zaburzenia hormonalne – czasami problemy hormonalne po porodzie (np. niski poziom oksytocyny) wpływają na zachowanie maciory wobec miotu.
Kukułki są znane z strategii pasożytnictwa lęgowego. Oznacza to, że samica kukułki nie buduje własnego gniazda ani nie wychowuje swoich młodych – zamiast tego składa jaja w gniazdach innych ptaków (tzw. gatunków gospodarskich). Wyrzucanie piskląt innych ptaków przez kukułkę ma kilka powodów biologicznych:
Zwiększenie szans przeżycia własnego młodego. Pisklę kukułki rośnie bardzo szybko i potrzebuje dużo pożywienia. Jeśli w gnieździe pozostaną inne pisklęta, będzie ono musiało konkurować o pokarm. Wyrzucenie „obcych” eliminuje konkurencję.
Instynkt wrodzony - Już bardzo młode pisklę kukułki ma wrodzony odruch wyrzucania innych jaj i piskląt z gniazda. Robi to poprzez specjalną technikę: używa dzioba, aby przesuwać lub wypychać je poza brzeg gniazda.
Efekt pasożytnictwa lęgowego zapewnia, że rodzic gospodarza będzie karmił wyłącznie pisklę kukułki, nie zdając sobie sprawy, że nie jest ono jego własnym potomkiem.
Lew przywódca stada zabija dzieci swojego poprzednika. Dlaczego? Dzieje się tak głównie z powodów ewolucyjnych i reprodukcyjnych – czyli chodzi o przetrwanie i przekazanie własnych genów. A to już jest ręka Boga i zjawisko to nie występuje wyłącznie u lwów, ale także np. u małp i innych ssaków
Samice karmiące młode nie wchodzą w ruję – kiedy samica ma młode, jej organizm wstrzymuje cykl reprodukcyjny. Nowy samiec, który przejmuje stado, nie może mieć własnych potomków, dopóki młode poprzednika żyją. Zabicie ich przyspiesza ruję samic, umożliwiając samcowi spłodzenie własnych młodych.
Rozprzestrzenianie własnych genów – w ewolucji celem każdego samca jest pozostawienie jak największej liczby potomków. Zabijając młode poprzednika, nowy przywódca zwiększa swoje szanse na reprodukcję, a nie rywala.
Kontrola nad stadem – młode samca poprzednika mogłyby w przyszłości konkurować o pozycję przywódcy lub wpływać na dynamikę stada. Zabicie ich zmniejsza konkurencję i ryzyko utraty władzy. W skrócie: to strategia reprodukcyjna i społeczna, brutalna z ludzkiego punktu widzenia, ale efektywna w naturze, bo zwiększa sukces genetyczny nowego samca.
Zauważyłeś, że wspomniałem o posiadaniu przez zwierząt instynktu, co jest taką samą prawdą jak i ta, że posiadają także i rozum. Człowiek pod tym względem nie różni się od zwierzęcia. Posiada także i rozum oraz instynkt. Tyle że u człowieka rozum może modyfikować instynkt – np. instynkt agresji nie zawsze prowadzi do ataku, bo rozum podpowiada, że są inne rozwiązania. Dzięki rozumowi powstają „wyuczone instynkty” – zachowania pierwotnie nabyte poprzez doświadczenie i świadomą naukę mogą stać się nawykami lub intuicjami (np. prowadzenie samochodu, zachowania społeczne).
A u zwierzęcia instynkt nie jest efektem świadomej pracy mózgu w tym sensie, w jakim u ludzi rozum kształtuje zachowanie. U zwierząt instynkt to przede wszystkim:
Wrodzone programy zachowania – np. odruch ssania u nowo narodzonego ssaka, budowanie gniazd u ptaków, polowanie u drapieżników. Te zachowania są zapisane w genach i aktywują się automatycznie w odpowiednich sytuacjach.
Mózg zwierzęcia jest niezbędny do realizacji instynktu (np. koordynuje ruchy potrzebne do polowania), ale sam instynkt nie powstaje w wyniku świadomej analizy czy myślenia. Można raczej powiedzieć, że mózg jest narzędziem, które instynkt „wykonuje”, a nie tworzy.
U wielu zwierząt instynkt może być modulowany przez doświadczenie. Na przykład młody drapieżnik uczy się polować skuteczniej, choć podstawowy instynkt polowania jest wrodzony. Tutaj mózg „pracuje” i modyfikuje zachowanie, ale nie jest źródłem instynktu, tylko go dopracowuje. Podsumowując: instynkt u zwierząt nie wynika z pracy mózgu w sensie świadomego rozumu, ale mózg jest niezbędny do jego realizacji i ewentualnego udoskonalania poprzez doświadczenie.
Ostatnie wiadomości
