Ze światłem w Strażnicy jest jak z proszkiem do prania - biel jest jeszcze bielsza, a jasność jest jeszcze jaśniejsza.

Czasami można znaleźć fragmenty mówiące o "blasku". Tym razem dowiemy się o świetle dość nietypowo "uszlachetniającym"...

Art. Podążanie coraz jaśniejszą ścieżką (Strażnica, 15 lutego 2006).
"
Jaśniejsze strugi światła od Jehowy rozświetlają ścieżkę Jego sług i
uszlachetniają ich pod względem organizacyjnym, doktrynalnym i
moralnym."
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/2006126?q=ja%C5%9Bniejsz%2A&p=par***
Jaśniejsze strugi światła w dzisiejszym języku Strażnicy to po prostu
lepsze zrozumienie.
Zastanówmy się,
czy lepsze zrozumienie może kogokolwiek uszlachetnić?
Czy kierowca, który ma wgraną do nawigacji najnowszą aktualizację Automapy jest szlachetniejszy niż ten, który posługuje się papierową mapą sprzed kilku lat? Czy
nowa wiedza sprawia, że może czuć się moralnie lepszy od tamtego?
Jeszcze większym absurdem jest
uszlachetnianie pod względem organizacyjnym. To zwyczajny
bełkot. W "zwykłej", a nie teokratycznej", organizacji nazwano by to "
reorganizacją struktur w celu zwiększenia wydajności". Ale "uszlachetnianie" brzmi bardziej
dostojnie.
Można komuś
nadać szlachectwo, ale nie da się go
uszlachetnić.