Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy Bóg chroni swój lud
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gandalf Szary dnia Dzisiaj o 09:47 »
No , to już znowu krwestia zaufania do Boga o Biblii
Niestety , dla niektórych nie do uwierzenia a dla niektórych pewność Bożych obietnic
Można było przypuszczać, że ta dyskusja tak się zakończy. Jak się sypia konkretne pytania, to wtedy wychodzisz tyłem z dyskusji zrzucając winę na adwersarza. Nie znasz mnie, nie wiesz w co wierze lub niewierze i co wiem, a próbujesz mnie zaszufladkować. Zadałem Ci proste pytanie i podałem proste argumenty. Merytorycznie nie odniosłeś się do nich.
2
Było to ogromne odstępstwo bo:
wcześniej cała Kapadocja ( jak sprawdził Paweł będąc w Cezarei Kapadockiej)
jak wynika z listu do Galacjan tam również ogromny w pływ odstępców
Jak czytamy cały izrael wiele tysięcy łącznie z Jakubem -- ALE BEZ APOSTOŁOW

I mamy zródło powstania tzw PRZEŚWIETNYCH APOSTOŁÓW
i faktycznie , wielu z nich żyło w czsach Jezusa i być może go spotkała i byćmoże chodziła razem z nim
Uczyli o Jezusie ale nakazywali obchodzić prawo mojżeszowe i powstał MIX ODSTĘPSTWA

Na koniec pozostałą tylko garstka prawdziwych chrześcijan

To rzuca również światło na tożsamość kobiety z objawienia Babilonu Wielkiego
3
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy Bóg chroni swój lud
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ROB660 dnia Dzisiaj o 08:32 »
[/b][/i]

Jakich??

No , to już znowu krwestia zaufania do Boga o Biblii
Niestety , dla niektórych nie do uwierzenia a dla niektórych pewność Bożych obietnic

4
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy Bóg chroni swój lud
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Lubie_Truskawki dnia Dzisiaj o 06:49 »
ROB w Moskiwe to mieszka i tak nas tu siedzi i wku****

Tych bredni komentowac nie bede, bo szkoda zycia, ale przez to ze dano nie bylem na forum odniose sie do postu tytulowego. Zasada jest prosta:

Jesli cos sie udalo - przpisujemy to Bogu
Jesli cos sie nie udalo - Bog tak chcial, czas i nieprzewidziane zdarzenia.
Jesli co nie idzie w danej religii - atak szatana

I to na tyle...
5
Z KRAJU / Odp: Swiadeks - czyli archiwum bloga SJ23
« Ostatnia wiadomość wysłana przez SJ23 dnia 23 Sierpień, 2026, 17:32 »
Dwa nowe teksty:

https://swiadeks.blogspot.com/2014/04/swiadkowie-jehowy-amerykanska-religia_77.html
American Bullshit. Welcome to Poland.
Dobrze pamiętam lata dziewięćdziesiąte. To okres mojego dzieciństwa. Związany był w dużym stopniu z religią Świadków Jehowy – w której się urodziłem – i którą uważałem za najprawdziwszą pod słońcem. Nie zdawałem sobie sprawy, że dorastałem w tzw. ciekawych czasach; transformacja ustrojowa, całkowita zmiana rzeczywistości, zagraniczne firmy wchodzą do Polski, szybko rodzą się małe fortuny. Ale z drugiej strony też ubóstwo, szarość, smutek, dwucyfrowe bezrobocie. Brak perspektyw. Pijani ludzie w bramach. Beznadziejność w powietrzu..

Gdy kapitał zachodni zaczął napływać do nas wielkim strumieniem - my Polacy cieszyliśmy się, uznawaliśmy Zachód za jakieś mityczne miejsce, gdzie wszystko jest piękne a ludzie są szczęśliwi i dobrzy. Tymczasem, tak jak zwykle z mitami bywa – twarda rzeczywistość zweryfikowała je negatywnie. Drapieżny kapitał zachodni potraktował nas jako swoją kolonię. Słusznie zakładając, że jesteśmy ociemniałymi naiwniakami, którzy odseparowani przez lata od kapitalistycznych realiów - kupią praktycznie wszystko, co im się umiejętnie wciśnie. I tak zostaliśmy zalani przeróżnymi produktami, których sprzedaż wspierana była niespotykaną wcześniej w Polsce maestrią marketingową. W naszym świecie pojawiły się zjawiska wcześniej niespotykane: Mc Donaldy, supermarkety, bloki reklamowe w telewizji, głupawe hollywoodzkie filmy, sprzedaż telefoniczna, kiczowate reklamy, domokrążcy, zawiłe umowy małym druczkiem, tele-sprzedawcy, przetworzona żywność, Amway, biedni ludzie wręczający ulotki reklamowe bogatych firm itd.

Amerykański merkantylizm zagościł u nas na dobre. Zachodni biznesmani z pełną świadomością wykorzystywali łatwowierność nowo nawróconych ziomków ze wschodu. Wykupywali nam wszystko to, co wartościowe; całe sektory rynków, firmy wodociągowe i telefoniczne, fabryki, budowali centra handlowe w najlepszych lokalizacjach.

W zamian zaś społeczeństwo otrzymało pełne półki w sklepach. Choć jakość pożywienia i ilość wartości odżywczych na produkt niestety spadła. Pojawił się za to plastik. Dużo plastiku.
Zwykli ludzie zarabiali grosze i byli predestynowani do pracy przy kasie lub taśmie produkcyjnej. Naszym produktem wewnętrznym i eksportowym została tania siła robocza.





Komunistyczny poster antyamerykański z 1969 roku. Tytuł: "Równość w Ameryce".
Dopiero po wielu latach doświadczania amerykańskiego kapitalizmu korporacyjnego jesteśmy w stanie zrozumieć pewne mechanizmy. Ja, im więcej rozumiałem, tym moje wnioski obejmowały coraz szersze aspekty mojego życia. Aż w końcu objęły coś, co jak kiedyś naiwnie wierzyłem było wolne od wpływów politycznych, finansowych, ustrojowych czy kulturowych. Mówię o religii. A konkretnie o Świadkach Jehowy, którzy szczycą się, że są czymś absolutnie wyjątkowym na naszej planecie, że nie są z tego świata i działają pod błogosławieństwem Bożym. A prawda jest taka, iż Świadkowie Jehowy właśnie są dokładnie z tego świata, a będąc bardziej precyzyjnym są ze świata amerykańskiego kapitalizmu. Są integralną częścią tamtejszej kultury. Odcinają się od polityki, ale są bezsprzecznie beneficjentem  ekspansji USA na cały świat. Postaram się niniejszym tekstem to wykazać. Poniżej w punktach prezentuję cechy, które łączą religię Świadków – z miejscem ich poczęcia.

America. Chosen nation.

Przekonanie o własnej wyjątkowości, albo nawet przedstawianie się jako naród wybrany – to z pewnością cecha obecna w społeczeństwie amerykańskim. Sami siebie uważają za naród o szczególnej historii i misji wobec świata.

Ciąg dalszy tutaj
https://swiadeks.blogspot.com/2014/04/swiadkowie-jehowy-amerykanska-religia_77.html


oraz: https://swiadeks.blogspot.com/2014/04/swiadkowie-jehowy-amerykanska-religia_1.html


Watchtower Incorporated – American Way
Ameryka to kraj wielkich korporacji. Kształtują kulturę, wpływają na politykę, finansują kampanie wyborcze, a największe z nich mają budżety i wpływy większe niż niejeden kraj. Brutalna konkurencja rynku stworzyła potężnych graczy, którzy nauczyli się zdobywać klienta, budować markę i ekspandować wszędzie tam, gdzie pojawia się nowy rynek.

Żeby zrozumieć, czym są Świadkowie Jehowy, trzeba przyjrzeć się glebie, z której wyrośli.

W Europie przez stulecia religię dostawało się właściwie w pakiecie z miejscem urodzenia. Rodziłeś się w katolickiej Polsce, luterańskiej części Niemiec albo anglikańskiej Anglii i sprawa była w zasadzie załatwiona. Kościół miał swoje terytorium, parafie, majątek, tradycję, czasami także bezpośrednie wsparcie państwa. Nie musiał chodzić od domu do domu i przekonywać własnych parafian, żeby zostali jego wyznawcami. Innymi słowy nie musiał agresywnie rywalizować, a co za tym idzie wykształcać "pazurów" psychomanipulacyjnych czy innych technik walki o "klienta".

W Ameryce stopniowo powstał zupełnie inny model. Po rewolucji zakończonej w 1783 roku, wprowadzono ścisłą separację religii od państwa. Wyznanie stało się sprawą dobrowolnego wyboru i państwo nie wspierało żadnej konkretnej religii.

Tak narodził się amerykański wolny rynek religii. Kaznodzieje objeżdżali kraj, organizowali wielkie zgromadzenia, drukowali czasopisma i miliony broszur, zbierali pieniądze i rekrutowali nowych wyznawców. Jedne ruchy ginęły, inne rosły i wypierały konkurencję, czasem łączyły siły. Ten niemal darwinowski religijny dobór naturalny sprawił, że przetrwały organizacje najlepiej przystosowane. Choć jest w tym ironia, bo większość z tych ruchów Darwina zaciekle zwalcza.

Baptyści, metodyści, prezbiterianie, kwakrzy, mormoni, adwentyści, zielonoświątkowcy, i wiele innych. Ameryka stała się wielkim supermarketem zbawienia, gdzie kolejne ruchy mają swoją ofertę, swoje targety i zasięgi.

I właśnie w tym świecie pojawia się Charles Taze Russell.

Russell nie zostaje proboszczem w jakiejś gotowej formule. On tworzy nowy produkt religijny. Czy  kopiował rozwiązania z firm typowo handlowych? I tak i nie. To wszystko rozwijało się razem. Towarzystwo Strażnica zostało inkorporowane w 1884 roku. General Electric powstało w 1892, w tym samym roku Coca Cola, Ford Motor Company dopiero w 1903.

Religia i kapitalizm nie były więc w USA dwoma obcymi światami, które pewnego dnia przypadkiem się spotkały. Rozwijały się obok siebie, korzystając z podobnych wynalazków organizacyjnych: masowej komunikacji, centralnego zarządzania, standaryzacji, statystyki, sieci dystrybucji i ekspansji.

Dlatego nie twierdzę, że Świadkowie Jehowy są oszukańczą firmą działającą pod przykrywką religii. Świadkowie są po prostu na wskroś amerykańskim produktem religijnym. Wyrośli na rynku, na którym religia musi walczyć o uwagę, zaangażowanie i pieniądze wiernego, bo inaczej ginie. W Ameryce Świadkowie Jehowy nie są szczególnym dziwadłem. Bo tam, to normalne, że trzeba się czymś wyróżnić; czymś zaszokować, trochę postraszyć. Uzależnić klienta od produktu.

Za to w Polsce wyglądali jak przybysze z innej planety. I nie mieli pokojowych zamiarów. Dla Polaka wychowanego w świecie parafii, szczególnie po legalizacji działalności Świadków w 1989 roku, zetknięcie z nimi oznaczało spotkanie z zupełnie innym modelem religii. Religii, która nie czekała na wiernego. Ona po niego wychodziła. Bez pardonu zwalczała i oczerniała konkurencję. Pukała do drzwi. Wracała za tydzień. Przynosiła kolorowe gazetki z mocny przekazem. Zakładała studium. Zapraszała na zebranie. A kiedy zainteresowany sam został Świadkiem — szkoliła go, żeby sam zaczął pukać do następnych drzwi.



Co jest korporacyjnego u Świadków Jehowy?

Zacznijmy od działu sprzedaży:

czytaj dalej
https://swiadeks.blogspot.com/2014/04/swiadkowie-jehowy-amerykanska-religia_1.html
6
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: JACKSON: "Absurdalne zarzuty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez donadams dnia 23 Sierpień, 2026, 14:58 »
I to mówi człowiek, który zeznawał przed Komisją w Australii...

No wiesz, z tego, co pamiętam, nie zgodził się z taką oceną prokuratora :)
7
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: JACKSON: "Absurdalne zarzuty"
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia 23 Sierpień, 2026, 13:36 »
(...) Polecam obejrzeć w całości. Filmik krótki, ale treściwy:
https://www.jw.org/pl/biblioteka/materia%C5%82y-wideo/#pl/mediaitems/LatestVideos/pub-jwbvod26_36_VIDEO
   Analiza tego materiału na kanale Obudźcie się.
      https://www.youtube.com/watch?v=1JPfXr72Eos
8
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy Bóg chroni swój lud
« Ostatnia wiadomość wysłana przez donadams dnia 23 Sierpień, 2026, 11:05 »
No tak
Czyli prawdziwy dowód , w tym wypadku Moskwa) jest właściwie tylko dla wybrańców 
Ale jak spytasz, kogokolwiek na świecie to są pewni że Moskwa istnieje.
Wszyscy wierzą na podstawie informacji a wybrańcy dostępują dowodów namacalnych.

Od Jezusa wybrańcy mają możliwość uzyskania dowodów namacalnych ( tak jak Szczepan i Paweł w Dziejach apostolskich )

Ale przykład Moskwy nadal jest całkowicie chybiony, ponieważ zakłada możliwość fizycznego doświadczenia Moskwy w wielu aspektach i wprowadzanie jakichkolwiek "wybrańców" do tego przykładu jest absurdalne, ponieważ nawet dziś - a może nawet dziś szczególnie - gdybyś chciał, wpuścili by cię ot tak i nie byłoby to doświadczenie dla ludzi o grubym portfelu...

Używanie tego typu przykładów jest przeciw skuteczne i piszę to jako człowiek wierzący. Moskwa nie jest na wiarę, a Bóg jest na wiarę. Nie każdemu jest dane go doświadczyć ale nie wydaje mi się, by jakikolwiek przykład ze świata fizycznego był w stanie odpowiednio oddać naturę tego doświadczenia. Nie ma sensu podawać chybionych przykładów.
9
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie biblijne 69: Czy w I wieku ne było odmierzone "pokolenie" wg Mt24:34?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez donadams dnia 23 Sierpień, 2026, 08:19 »
Czyli opierasz swój punkt widzenia na błędnym tłumaczeniu wersetu, po czym ktoś ci wykazuje, że znaczenie tego fragmentu jest inne, co jednak "potwierdza twój wniosek"?

Dobry człowieku, przestań odnosić się do wersetów, bo one nie są ci do niczego potrzebne.
10
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy Bóg chroni swój lud
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia 22 Sierpień, 2026, 20:33 »
cyt.''Od Jezusa wybrańcy mają możliwość uzyskania dowodów namacalnych ( tak jak Szczepan i Paweł w Dziejach apostolskich )''
to absurd, niektóry z przekonaniem wierzą, żyjemy w XXI w.
Strony: [1] 2 3 ... 10