Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy szabat obowiązuje katolika?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 20:01 »
Jak już z tego wątku zrobił się temat niejakiego Andrzejka, to napisze tylko tyle, że jak ma moderację i widzi że jego spam nie może bez limitów, bez jakiejkolwiek kontroli zaśmiecać forum, to odpuścił. Z mojej strony bez żalu.
Pozdrawiam.  :)
2
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia Dzisiaj o 13:18 »
    Roszada znalazł w publikacjach nawiązanie do niedawnego mema o trzech rajach ŚJ. Tekst dotyczy raju podatkowego. Oficjalnie, w czasopiśmie "dla naiwnych", Strażnica potępia unikanie płacenia podatków. Powiedzcie jednak sami, czy to nie wygląda jak instrukcja założenia firmy w raju podatkowym;)

    Art. Podatki — cena za cywilizację? (Przebudźcie się! 8 grudnia 20023)

    "W tygodniku U.S.News & World Report napisano o polityce fiskalnej spółek: „Dzięki ulgom podatkowym i zręcznym posunięciom księgowych sporo firm legalnie unika wielu zobowiązań wobec fiskusa, a niekiedy nawet wszystkich”. W artykule podano przykładową sztuczkę: „Amerykańska spółka zakłada oddział w kraju będącym rajem podatkowym. Następnie centralę w USA przekształca w filię podlegającą tej zagranicznej placówce”. W rezultacie firma nie musi płacić podatku w USA (sięgającego maksymalnie 35 procent), choć „jej główną siedzibę może stanowić po prostu szafka na akta i skrzynka pocztowa”."

https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/102003882?q=%22rajem+podatkowym%22&p=par
***
    Czy Towarzystwo pisze o innych, czy też trochę o sobie? Za komentarz niech posłuży cytat z Rocznika 2016:

    "Więcej przestrzeni zapewniono też Działom Służby i Księgowości oraz Lokalnemu Działowi Projektowo-Budowlanemu."
3
INFORMACJE PROSTO Z "KANAŁU ŁĄCZNOŚCI" / Odp: Jesse Morris Ralph Walls Program Duchowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez janeczek dnia Dzisiaj o 10:27 »
No mam nie wiem ile zostanie jak komu potrzebne pobierzcie sobie, mam ograniczoną pojemność dysku ale tydzień minimum

Logi czasowe godzina mamuta z ciekawostkami trzeba posłuchać ok 2 minut żeby zrozumieć , to brzmi dziwnie nawet jak na nich Anioły Prezesi ma nie ma dzieci, i Jehowa jest KUL

Gdyby nie działało napiszcie będę zagląda
1,07 Jehowa jest KUL za pierwszym razem musiałem że zaraz usłyszę. BAD AS  ;D
1,16 Prezes Jezus
1,21, Jezus miecz z ust kara
1,32 Jezus prezes ale oryginalnie inaczej, po Amerykańsku ja nie rozumiem aż tak
1,34 Aniołowie trzymają armagedon
1,40 Aniołowie głoszą
1,41 Halucynacje , ja nie zrozumiałem o co chodzi
1,47 Pada słowo JEHOWICI z ust mówcy , mówi tak śmieciarz. Nigdy oficjalnie nie słyszałem ale to może po Ulotkach zamiana z traktaty dostosowanie do realiów
1,51 Jesteście przedstawicielami aniołów

To jest tak USA że nawet mnie zdziwiło w zasadzie nic kompletnie nowego, ale wpakowanie do jednego wykładu wywołuje WOW

LINK    https://drive.google.com/file/d/1ds-kMwclArnDwJ67tCpbFUuwpJXe4ctI/view?usp=sharing

 
4
LISTY I DOKUMENTY NADASZYNIAKA / Odp: A. MORRIS III: Ostatni taki lider
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Dzisiaj o 08:26 »
MIŁA Estero, nie masz pojęcia, jak ogromną radość sprawiłaś mi swoim niespodziewanym odwiedzeniem mojego działu. Chciałbym Ci najserdeczniej podziękować za to, że jako pierwsza zajrzałaś w te progi i postanowiła symbolicznie „odkurzyć” moje zapiski, przywracając im nowe życie. Twoje autentyczne zainteresowanie oraz te wszystkie miłe niespodzianki, które po sobie zostawiłaś, są dla mnie niezwykle cenne i motywujące. To wspaniałe uczucie wiedzieć, że to, co tworzę pod szyldem „Nadaszyniaka”, znajduje tak życzliwego odbiorcę, który potrafi dostrzec wartość w tych nieco zakurzonych już kątach. Doceniam Twój czas i to, że z taką uwagą pochyliłaś się nad moją twórczością, wnosząc do niej powiew świeżości i pozytywnej energii. Jeszcze raz dziękuję za Twoją obecność i ciepło, które płynie z Twoich gestów – przesyłam najszczersze pozdrowienia i mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać częściej, Nadaszyniak.
-------------------------
Droga Babciu Jago, z całego serca dziękuję, że pośród swoich licznych zajęć znalazłaś czas i chęci, by przebrnąć przez mojego „tasiemca”. Niezmiernie mi miło, że ta krótko-długa opowieść o ''Asie III'' - sekty przykuła Twoją uwagę i tak ciepło ją przyjęłaś.
Świadomość, że tekst spotkał się z Twoim zainteresowaniem, to dla mnie największa nagroda i prawdziwa przyjemność. Przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia - Nadaszyniak.

  (._.)               
*-(  (>
    /   \





5
INFORMACJE PROSTO Z "KANAŁU ŁĄCZNOŚCI" / Odp: Jesse Morris Ralph Walls Program Duchowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Dzisiaj o 04:09 »
Oglądałem na zoomie z rodziną. Wewnątrz mnie mdliło.
   cichybobie  :-*
   Podziwiam wytrwałość i cierpliwość.
   

No jak zgram zamieszczę, parę foto żeby zobaczyć jak wyglądało i tych 4 aniołów co pilnują żeby armagedony nie było teraz.       
   janeczek  :-*
   A Tobie nagroda, wpis do Księgi Guinnessa za całokształt przekazu.
6
INFORMACJE PROSTO Z "KANAŁU ŁĄCZNOŚCI" / Odp: Jesse Morris Ralph Walls Program Duchowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez cichybob dnia Wczoraj o 22:35 »
Dzięki za ten wpis.

Jak zwykle coroczna wizyta managera:
- chwalimy za coś, więc wykład z młodymi, którzy przyszli do siedziby partii czyt. Betel. Żenada
- straszymy nieco (widzieć niewidoczne, wielki ucisk)
- umiarkowanie chwalimy
- gubimy się w liczbach (w modlitwie mowa o dziesiątkach tysięcy ŚJ, czyżby było dużo gorzej niż oficjalne statystyki podają? Aż tyle PIMO? :) )
- modlimy, by popierali niewolnika i ogólnie chwalimy tych uzurpatorów, ile się da. Żenada do kwadratu

Oglądałem na zoomie z rodziną. Wewnątrz mnie mdliło.
7
LISTY I DOKUMENTY NADASZYNIAKA / Odp: A. MORRIS III: Ostatni taki lider
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Babcia Baba Jaga dnia Wczoraj o 22:07 »
Nadaszyniak ale dluuuuugi tekst, pokonałeś Andrzejka, dostaniesz medal. Ale przeczytałam z zainteresowaniem.
8
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Babcia Baba Jaga dnia Wczoraj o 21:59 »
Tak mi się skojarzyło. Łapki trzyma na blacie bo tak mu kazali, by przypadkiem nie masturbował się pod blatem. Taki tutaj kiedyś był temat o masturbacji w domach Betel na całym świecie, cekiści wydali film że nie wolno tego robić bo to jest be.
9
LISTY I DOKUMENTY NADASZYNIAKA / Odp: A. MORRIS III: Ostatni taki lider
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 20:28 »
cd.3

Współczesna walka o transparentność wewnątrz organizacji Świadków Jehowy opiera się na dwóch filarach: odwadze sygnalistów dostarczających kluczowe dowody oraz na rosnącej niechęci amerykańskich sądów do uznawania umów o poufności (NDA) za nadrzędne wobec dobra publicznego.
Dzięki działaniom osób z wewnątrz, w ostatnim czasie do opinii publicznej wyciekły dokumenty o ogromnym znaczeniu, takie jak zaktualizowane wersje tajnego podręcznika dla starszych „Paście trzodę Bożą” oraz wewnętrzne dyrektywy dotyczące niszczenia dokumentacji w oddziałach europejskich i amerykańskich.
Te przecieki ujawniły m.in. istnienie instrukcji nakazujących starszym kontaktowanie się z działem prawnym Betel przed jakimkolwiek zgłoszeniem przestępstwa na policję, co dla organów ścigania stanowi dowód na systemowe utrudnianie pracy wymiarowi sprawiedliwości.
Ponadto sygnaliści upublicznili arkusze kalkulacyjne dotyczące funduszy na ugody pozasądowe, co pozwoliło opinii publicznej zrozumieć skalę finansową problemu nadużyć, który organizacja stara się ukryć pod płaszczem wydatków religijnych.

Reakcja sądów w USA na próby kneblowania świadków i ofiar za pomocą umów o poufności staje się coraz bardziej stanowcza, co bezpośrednio uderza w strategię prawną Watchtower.
Sędziowie w wielu stanach, w tym w przełomowych sprawach w Pensylwanii i Kalifornii, coraz częściej uznają, że interes publiczny związany z ochroną dzieci przed nadużyciami seksualnymi (CSA) stoi ponad religijną swobodą zawierania umów o milczeniu.
Sądy zaczynają traktować NDA podpisywane przez pracowników Betel czy ofiary w ramach ugód jako sprzeczne z porządkiem publicznym, jeśli służą one ukrywaniu przestępstw.
Oznacza to, że sygnaliści, którzy decydują się na ujawnienie dokumentów w ramach postępowań karnych lub cywilnych, mogą liczyć na ochronę prawną (tzw. Whistleblower Protection), która unieważnia kary finansowe nałożone przez organizację.
Sędziowie argumentują, że organizacja religijna nie może używać klauzul poufności jako tarczy przed odpowiedzialnością za zaniedbania, co otwiera drogę do przesłuchań nawet tych osób, które – jak Anthony Morris – zostały objęte programami ochrony milczenia w zamian za benefity materialne.

Ta zmiana klimatu prawnego powoduje, że „ściana milczenia” budowana przez dekady w Warwick zaczyna pękać.
Fakt, że sądy nakazują wydawanie wewnętrznych baz danych sprawców, mimo zaciekłego oporu prawników organizacji, sprawia, że sygnaliści czują się pewniej, widząc, że ich działania mają realne przełożenie na wymiar sprawiedliwości.
Dla organizacji jest to sytuacja kryzysowa – każda kolejna sprawa sądowa, w której NDA zostaje uznane za nieważne, tworzy precedens ułatwiający innym ofiarom i świadkom przerwanie milczenia.
W efekcie walka o poufność, która miała chronić struktury przed upadkiem wizerunkowym po odejściu Morrisa, staje się ich największym obciążeniem prawnym, przyciągając uwagę federalnych organów ścigania i opinii publicznej na niespotykaną dotąd skalę.

Ostatnie wyroki sądowe, szczególnie te zapadające w Stanach Zjednoczonych i Europie, stworzyły bezprecedensowy wyłom w strategii prawnej Świadków Jehowy, co bezpośrednio przełożyło się na radykalne zmiany w ich sposobie głoszenia i publicznym wizerunku u progu 2025 roku.
Kluczowe rozstrzygnięcia, takie jak te z Pensylwanii, gdzie sądy nakazały ujawnienie wewnętrznych dokumentów dotyczących nadużyć seksualnych (CSA), oraz decyzje w Norwegii i Hiszpanii odbierające organizacji status religijny lub dotacje z powodu praktykowania ostracyzmu, zmusiły Ciało Kierownicze do defensywy.
Sądy coraz częściej uznają, że „prawo do swobody religijnej” nie daje organizacji przywileju do łamania praw podstawowych jednostki, co osłabiło pozycję prawników z Warwick i sprawiło, że dotychczasowe metody kontroli nad wyznawcami stały się ciężarem wizerunkowym, którego nie da się już dłużej ignorować przed opinią publiczną.

W obliczu tych prawnych porażek, organizacja dokonała w 2024 i 2025 roku serii „historycznych poprawek” w regulaminie, które mają na celu ocieplenie wizerunku i uniknięcie dalszych oskarżeń o ekstremizm.
Zmiany te, takie jak zezwolenie mężczyznom na noszenie bród, rezygnacja z surowych wymogów dotyczących stroju u kobiet (możliwość noszenia spodni na zebraniach) czy zniesienie obowiązku szczegółowego raportowania czasu poświęconego na głoszenie, nie są jedynie gestami wobec wyznawców.
Są to strategiczne ruchy mające na celu upodobnienie Świadków Jehowy do bardziej umiarkowanych wyznań chrześcijańskich w oczach sądów i rządów.
Głoszenie od domu do domu, choć nadal obecne, traci na znaczeniu na rzecz mniej inwazyjnych form kontaktu, a retoryka w publikacjach stała się mniej konfrontacyjna wobec „świata”, co ma chronić organizację przed zarzutami o szerzenie nienawiści lub izolowanie członków od społeczeństwa.
Zmiany te wywołały jednak paradoksalny efekt wewnątrz wspólnoty: o ile nowi członkowie i osoby postronne mogą postrzegać organizację jako bardziej nowoczesną, o tyle wieloletni wyznawcy przeżywają kryzys tożsamości.
Nagłe odejście od surowych zasad, za których łamanie jeszcze kilka lat temu groziły surowe sankcje (w tym te promowane przez Anthony’ego Morrisa), sprawiło, że wielu Świadków zaczęło kwestionować boskie pochodzenie tych wytycznych.
Wizerunek organizacji u progu 2025 roku to obraz struktury w procesie głębokiej transformacji – z jednej strony desperacko walczącej w sądach o zachowanie swoich zasobów finansowych i statusu, a z drugiej strony starającej się za wszelką cenę zdjąć z siebie etykietę „niebezpiecznej sekty” poprzez liberalizację zewnętrznych form kultu.
Ta walka o przetrwanie prawno-wizerunkowe staje się obecnie głównym motorem napędowym zmian, spychając kwestie czysto doktrynalne na dalszy plan.

Reakcja najbardziej konserwatywnych członków organizacji na ostatnie zmiany, nazywane wewnątrz „nowym światłem”, jest pełna napięcia i głębokiego dysonansu poznawczego, który dotyka samych fundamentów ich wieloletniej tożsamości.
Dla pokolenia wychowanego na surowych naukach Anthony’ego Morrisa, gdzie każdy detal – od długości spódnicy po gładko ogoloną twarz – był traktowany jako miernik duchowości i posłuszeństwa wobec Boga, nagła liberalizacja zasad jest wstrząsem.
Wielu „starych stażem” Świadków Jehowy czuje się zdezorientowanych widokiem braci z brodami czy sióstr w spodniach na zebraniach, ponieważ przez dekady te same atrybuty były piętnowane jako symbole buntu i braku szacunku dla organizacji.

W ich oczach to, co Ciało Kierownicze nazywa „postępem i miłosierdziem”, niebezpiecznie przypomina upodabnianie się do świata, przed którym tak gorliwie ich ostrzegano.
W konserwatywnych kręgach, zwłaszcza wśród starszych zboru o wieloletnim stażu, narasta poczucie, że ich życiowe poświęcenia zostały w pewnym sensie zdeprecjonowane.
Osoby te przez lata narzucały surową dyscyplinę sobie i swoim rodzinom, często wchodząc w konflikty z dziećmi z powodu zasad, które teraz – za jednym pociągnięciem pióra – zostały zniesione lub złagodzone.
Choć publicznie, na zebraniach, wyrażają oni tradycyjną lojalność i wdzięczność za „nowe światło”, w kuluarach i rozmowach prywatnych dominuje gorycz i zagubienie.
Pojawiają się pytania o to, dlaczego zasady, które jeszcze niedawno były kwestią życia i śmierci (w kontekście nadchodzącego Armagedonu), nagle przestały mieć znaczenie.
Dla tej grupy najbardziej bolesny jest fakt, że zmiany te wydają się być podyktowane nie tyle głęboką analizą Biblii, co naciskami prawnymi i finansowymi z zewnątrz, co podkopuje ich wiarę w czysto nadprzyrodzone kierownictwo organizacji.

Ten cichy opór konserwatystów manifestuje się w specyficzny sposób: wielu z nich nadal trzyma się starych standardów, traktując swój nienaganny strój czy brak zarostu jako swoisty „order lojalności” wobec dawnej, ich zdaniem „czystszej” formy kultu.
Tworzy to niebezpieczne podziały wewnątrz zborów, gdzie widać wyraźną granicę między „liberalną młodzieżą” a „konserwatywną gwardią”, która patrzy z ukosa na nowe swobody.
Dla Ciała Kierowniczego jest to sytuacja patowa – aby przyciągnąć młodych i uniknąć kar sądowych, muszą luzować rygory, ale ryzykują tym samym zniechęcenie swojego najbardziej lojalnego, twardego elektoratu, który finansuje organizację i utrzymuje jej struktury.
Reakcja konserwatystów pokazuje, że „nowe światło” zamiast jednoczyć, stało się lustrem, w którym odbijają się głębokie pęknięcia wizerunkowe i doktrynalne, jakie pozostawiła po sobie era Morrisa i jej gwałtowny koniec.

KONIEC


Ps. Czytaj od nagłówka, następnie: cdn.2,3
10
LISTY I DOKUMENTY NADASZYNIAKA / Odp: A. MORRIS III: Ostatni taki lider
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Wczoraj o 20:21 »
Mimo tak drastycznych zabezpieczeń, ruch sygnalistów (często określanych jako PIMO – Physical In, Mentally Out)
wypracował wyrafinowane metody omijania cyfrowego i fizycznego nadzoru w Warwick.
Sygnaliści rzadko korzystają z oficjalnej sieci Betel, zamiast tego używają prywatnych urządzeń z własnymi pakietami danych i
szyfrowanymi komunikatorami, takimi jak Signal, które nie pozostawiają śladów na serwerach organizacji (...)
Ta nieustanna gra w kotka i myszkę pokazuje, że żadna kara finansowa ani umowa o poufności
nie jest w stanie w pełni powstrzymać osób, które czują głęboki dysonans moralny po tym, co zobaczyły wewnątrz struktur władzy.
Sygnaliści motywowani są nie chęcią zysku, lecz potrzebą ujawnienia prawdy, którą uważają za ukrywaną przed milionami szczerych wyznawców.[/color]

             PIMO w Warwick, jako sygnaliści, robią super robotę!!!
      Czyli, to co się ukrywa w najciemniejszych komnatach, będzie oznajmione z dachów domów.

   Organizacja śj, zachowuje się jak KGB, CIA i FBI razem wzięte.
   Jak mafia, która przystawia swoim przyszłym betelczykom rewolwer do skroni i daje propozycję nie do odrzucenia.
   Tak mi się nasunęło na myśl, po przeczytaniu tego w jaki sposób ta korporacja zabezpiecza swoją poufność.
   Na szczęście nie brakuje tam też ludzi z moralnym kręgosłupem, którzy widzą co się tam odpieprza.
   I sygnaliści PIMO, czyli taka    ...  "Cicha Armia Snovden'ów w Warwick" ...    robi swoje i bdb, że tak właśnie jest.
   Co ma wyjść na światło dzienne, zapewne prędzej czy później wyjdzie i super.
   A te wszystkie zabiegi strażnicy, to tylko pokazują, jak bardzo dużo mają do ukrycia, skoro robią to co robią!
   Chociaż i tak uważam na obecną chwilę, sporo tego szamba wypłynęło na światło dzienne i śmierdzi po kątach.
Strony: [1] 2 3 ... 10