Ale spam. Estery czytać się nie da z tymi odstępami, pisz kobieto zachowując podstawy netykiety,
albo mniej używaj enter czy spacji, w sumie nawet nie wiem co powoduje taki chaos wizualny Twoich wypowiedzi.
2 strony spamu.
Zróbcie sobie jakiś kąt osobistych wycieczek…
janek, janek.
No to żeś teraz poleciał, dobranoc.

Jaki spam, dyskusja.

Tak wiele, osób teraz biadoli po wyjściu z sekty(Ww), jak poniektórzy to psychiczne zniewolenie barwnie opisują.
''Cierp ciało, jak chciało'' nie mam litości nad takimi ludzmi - sam tego doświadczyłem, nie użalam się, to kolejna ''lekcja życia''
Nadaszyniaku. To nie biadolenie, to stwierdzenie faktów, a utraconych szans się nie odzyska i taka jest prawda.
Nikt wchodząc do nich, nie pisał się na psychiczne niewolnictwo, nikt nie chciał się wystawiać na cierpienia tam.
Miał być przecież raj na ziemi.
Są etapy do przejścia po odkryciach dotyczących tej sekty.
Jest okres żałoby, ale też potem zaczyna się prawdziwe życie bez niej.
Jak ktoś tam zostawił całe swoje życie, to nie można dziwić się, że coś się jeszcze pisze w tym temacie.
Najważniejsze są obecne wnioski i podejście do teraźniejszości.