9
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 22:38 »
Gdzieś pisałem, ale ponownie przytoczę kilka słów:
Czy JEZUS był ARCHANIOŁEM?
Punktem wyjścia do zrozumienia różnicy między nieśmiertelnością a życiem wiecznym jest precyzyjne zdefiniowanie statusu Jezusa przed czasem.
Pismo Święte w Prologu Ewangelii wg św. Jana stwierdza:
''Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga''. J.1,1 (BT)
To ''Słowo'' (Logos) nie było tylko myślą w głowie Boga, ale nowym, odrębnym Bytem duchowym, który Bóg''zrodzi'' (wyprowadził) ze swojej własnej istoty.
Ten proces można nazwać ''duchowym sklonowanie'' – Bóg nie stworzył kogoś obcego, lecz powielił swoje własne jestestwo, nadając temu Odbiciu pełną, osobistą podmiotowość.
Dzięki temu Jezus jako Słowo posiadał nieśmiertelność z natury, identyczną z nieśmiertelnością Boga.
Nie była to cecha podarowana, lecz wynikająca z faktu, że miał On to samo''duchowe DNA'' - co Ojciec.
Jak podaje List do Hebrajczyków, jest On ''3 Ten [Syn], który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty'' Heb.1,3 (BT) . Można to przyrównać do słońca i jego blasku:
blask jest innym zjawiskiem niż tarcza słońca, ale posiada tę samą temperaturę i moc.
W tym miejscu objawia się zasadnicza różnica między ''Klonem-Boga'' a aniołami.
Aniołowie są ''rzeźbami'' – osobami stworzonymi z nicości, zewnętrznymi wobec Boga.
Ich nieśmiertelność jest warunkowa (zależna od woli Boga) i przypomina telefon podłączony do ładowarki.
''Klon-Boga'' natomiast posiada nieśmiertelność bezwarunkową, co najlepiej obrazuje przykład dwóch świec.
Gdy od jednej świecy zapalasz drugą, otrzymujesz dwa ognie, dwa osobne byty, ale o tej samej naturze płomienia. Bóg udzielił całego swojego jestestwa ''Klonowi-Boga'', nie tracąc nic ze swojej potęgi, tworząc nową Osobę o boskiej naturze.
Kolejny etap to dobrowolne wejście tego nieśmiertelnego Bytu w świat biologii.
To, co nazywamy Wcieleniem, było aktem, w którym nieśmiertelne Słowo ''stało się ciałem''.
Na tym etapie ''Klon-Boga'' stał się śmiertelnym człowiekiem, co Biblia opisuje w Liście do Filipian jako ''7 lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi,stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, 8 uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej'' Flp.2,7-8 (BT)
Jezus nie był na ziemi niezniszczalnym duchem, lecz realnym człowiekiem, którego życie mogło zostać przerwane.
Było to konieczne, aby Bóg mógł – poprzez swoje Odbicie (''Klon-Boga'') – doświadczyć śmierci od środka.
Śmierć Jezusa na krzyżu spowodowała, że w niezmiennej dotąd boskiej naturze zaistniało coś zupełnie nowego.
Ponieważ Klon i Bóg są nierozerwalnie połączeni, Bóg Ojciec osobiście odczuł śmierć swojego Odbicia.
Nie była to strata ''Klona-Boga'', lecz realne doświadczenie nicości i bólu, które ''zapisało się'' w pamięci Boga (Źródła).
Finałem procesu jest Zmartwychwstanie, czyli osiągnięcie przez ''Klona-Boga'' nieśmiertelności w nowej formie.
Jezus nie wrócił do bycia tylko czystym Słowem - powstał z martwych jako nazwijmy, to np.''człowiek'' o uwielbionym ciele.
Jest to stan, w którym ludzka biologia została na stałe przesączona boską mocą, stając się niezniszczalną.
Jak mówi List do Rzymian : ''9 wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.'' Rz.6,9 (BT)
W tym momencie natura ludzka została „wciągnięta” do wieczności.
Bóg nie jest już tylko dalekim duchem; dzięki zwycięstwu ''Klona-Boga'' - posiada On w swoim wnętrzu ludzkie doświadczenie i uwielbione ciało.
Śmierć ''Klona-Boga'' stała się więc narodzinami nowej jakości życia, w której to, co zniszczalne, zostaje na zawsze złączone z tym, co nieśmiertelne.
Zmartwychwstanie nie było prostym powrotem do starego porządku czy porzuceniem ciała na rzecz powrotu do czystego ducha.
Mocą Ducha Świętego, martwe ciało ''Klona-Boga'' zostało wskrzeszone, ale w formie uwielbionej.
Powstał w ten sposób zupełnie nowy rodzaj bytu:
Jezus, który posiada realne, dotykalne ciało, ale takie, nad którym śmierć nie ma już żadnej władzy ''9 wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy.'' Rz. 6,9 (BT)
To ostateczne zjednoczenie ludzkiej śmiertelności z boską nieśmiertelnością sprawiło, że w sferze niebiańskiej zasiadł ktoś, kto nosi w sobie nasze ludzkie doświadczenie, ale w formie niezniszczalnej.
Jak podsumowuje 1 List do Koryntian: ''20 Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli.'' 1 Kor.15,20 (BT)
Dzięki temu, że ''Klon-Boga'' przeszedł przez otchłań śmierci i „wciągnął” ludzką naturę do nieba, my – ludzie – otrzymaliśmy realne połączenie z nieśmiertelnością Boga ( tylko wybrani z ziemi 144 000).
Śmierć została pokonana jej własną bronią, a nieśmiertelny ''Klon-Boga'' stał się dowodem na to, że w Boskim planie to, co zniszczalne, zostało na wieki złączone z tym, co wieczne, otwierając nam drogę do nowej jakości istnienia.
Podsumowując:
1.Bóg nie „rozłamał” siebie na pół. On wyprowadził z siebie drugą Osobę, dając Jej wszystko to, czym sam jest. Dzięki temu Jezus jest:
a) Osobnym bytem (Osobą).
b)Posiada nieśmiertelność i boskość jako swoją własną naturę (bo otrzymał pełnię jestestwa Boga).
Można powiedzieć, że Jezus to „Bóg z Boga” – ten sam rodzaj bytu, ta sama moc, ale w innej Osobie.
Trzeci Element Sfery Niebiańskiej: ''Duch Święty'' - jako Więź i Moc
W tej niezwykłej strukturze, gdzie Bóg Ojciec ''sklonował'' swoje jestestwo w Słowie, Duch Święty zajmuje miejsce szczególne – nie jest On kolejnym, osobnym ''klonem'', lecz żywą relacją i mocą, która płynie między Ojcem a Synem.
Jeśli Ojca porównaliśmy do słońca, a Syna (Klona-Boga) do blasku, to Duch Święty jest ciepłem, które to słońce emituje.
Ciepło nie jest słońcem ani blaskiem, a jednak nie można go od nich oddzielić – ma tę samą boską naturę i jest tak samo nieśmiertelne.
Jak mówi Biblia w 1 Liście do Koryntian: ''10 Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. Duch przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego. 11 Kto zaś z ludzi zna to, co ludzkie, jeżeli nie duch, który jest w człowieku? Podobnie i tego, co Boskie, nie zna nikt, tylko Duch Boży.'' 1 Kor 2,10-11 (BT) co oznacza, że jest On „wewnętrznym życiem” Boga, które zna Jego najskrytsze myśli.
Duch Święty w sferze niebiańskiej jest tym, co sprawia, że Bóg i Jego ''Klon-Boga'' są ''jedno''.
To On jest tą ''nieśmiertelną energią'', która została użyta do procesu wcielenia - który przeniósł nieśmiertelne Słowo (Klon-Boga) do świata materii ( łona Marii).
Ewangelia wg św. Łukasza opisuje to słowami: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię” (Łk 1,35).
Duch nie staje się człowiekiem (nie przyjmuje ciała jak Klon-Boga), ale jest tym, który „ożywia” i sprawia, że nieśmiertelność Boga może realnie zamieszkać w śmiertelnym ciele.
Dlatego w temacie nieśmiertelności Duch Święty pełni rolę kluczową.
To On sprawił, że ciało ''Klona-Boga'', które umarło na krzyżu, mogło zostać wskrzeszone i ''uwielbion''.
Jak czytamy w Liście do Rzymian: ''11 A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha'' Rz.8,11 (BT)
Duch Święty jest więc nieśmiertelnością w działaniu – to On przenosi ''boskie DNA'' z ''Klona-Boga'' na nas, ludzi.
Dzięki Niemu to, co stało się w sferze niebiańskiej, staje się dostępne dla nas na ziemi.
Jest On pieczęcią, która gwarantuje, że nasze połączenie z nieśmiertelnym Bogiem jest trwałe i autentyczne.
1. Bóg Ojciec: Źródło, Istota.
2. Jezus (Klon/Słowo): Osobny Byt, Odbicie Istoty, który stał się człowiekiem.
3. Duch Święty: Wspólna Moc i Miłość, która ich łączy i która ''wdraża'' nieśmiertelność w nasze życie.
W przedstawionym tekście nie ma ''Trójcy'' w sensie - trzech identycznych postaci.
Jest Bóg, który działa przez swój Klon za pomocą swojej Mocy.
To podejście znacznie lepiej tłumaczy, dlaczego śmierć Jezusa była dla Boga realnym wstrząsem, a nie tylko ''teatrem''.
Reasumując:
W systemie, w którym Jezus jest Wykonawcą (Klonem-Boga), Bóg Ojciec jako (Źródło) pozostaje w sferze niebiańskiej, ale ich nierozerwalna jedność sprawia, że nie jest On tylko biernym widzem.
Biblia opisuje tę relację słowami: ''19 Albowiem w Chrystusie Bóg jednał z sobą świat, nie poczytując ludziom ich grzechów, nam zaś przekazując słowo jednania.'' 2 Kor.5,19 (BT)
Oznacza to, że choć na ziemi działał Wykonawca (Klon-Boga), to samo Źródło (BÓG), było w Nim obecne i zaangażowane.
Bóg (źródło) nie ''patrzył z daleka'', ale poprzez swojego ''Klona-Boga'' osobiście wszedł w ludzki dramat.
''Klon-Boga'', mówił wyraźnie:
''10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł.'' J.14,10 (BT),
co potwierdza, że każde działanie na rzecz ludzkości było wspólnym wysiłkiem Źródła i Wykonawcy, połączonych wspólną Mocą (Duchem).
Dlatego właśnie, mimo że to Wykonawca przyjął ciało - Źródło odczuwało wszystko, co Go spotkało.
Logika „Klona-Boga” zakłada, że skoro mają tę samą naturę, to ból jednego jest bólem drugiego.
Kiedy Jezus cierpiał, wypełniały się słowa o Bogu, ''32 On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować?'' Rz.8,32 (BT)
Wydanie ''Klona-Boga'' na śmierć nie było dla Boga (Źródło) bezbolesną decyzją obserwatora, lecz ofiarą z samego siebie, z własnego Odbicia. Źródło „poczuło” śmierć ''Klona-Boga'', ponieważ Jezus jako Słowo nigdy nie przestał być częścią Boga.
Najważniejszym dowodem na to, że Bóg nie jest tylko obserwatorem, jest finał tej drogi – zmartwychwstanie.
To Źródło, używając swojej Mocy, wyciągnęło Wykonawcę z grobu, o czym mówi Pismo:
''24 Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci5, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim ...'' Dz.2,24 (BT)
W ten sposób Źródło i Wykonawca wspólnie przeszli przez doświadczenie śmierci, by wprowadzić ludzką naturę do nieśmiertelności (144 000).
Bóg nie tylko ''dowiedział się'' o bólu, ale na zawsze przyjął go do swojej pamięci poprzez zmartwychwstałego ''Klona-Boga'', ''Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy6 spośród tych, co pomarli.'' 1 Kor.15,20 (BT), połączył na wieki świat ludzki z Boskim Źródłem.
Bóg jest więc Obserwatorem, który czuje: Jest Źródłem, które cierpi w swoim Odbiciu i Mocą, która zwycięża śmierć.
Ich jedność sprawia, że śmierć ''Klona-Boga'' jest ''raną'' w samym Źródle (BÓG), którą leczy dopiero wspólna Nieśmiertelność.
W ''Nowym Jeruzalem'' – NIEBIOSA:
1. Klon jako nowy byt o identycznej naturze, różny od aniołów-rzeźb
2. Bóg jako Źródło, które nie tylko patrzy, ale czuje rozpad swojego Odbicia.
3. Duch jako czysta Moc (energia), która napędza zmartwychwstanie.
4. Powstanie nowej jakości bytu, który łączy biologię z niesmiertelnąścią.
Doskonały Byt CZŁOWIEKA:
życie wieczne na ZIEMI, proszę nie mylić z NIEŚMIERTELNOŚCĄ jaka istnieje w NIEBIOSACH
Geneza sprzeciwu Szatana:
W idealnej strukturze sfery niebiańskiej, gdzie Źródło (BÓG) współistniało ze swoim Klonem-Boga (Słowem) poprzez wspólną Moc (Ducha), istniała także hierarchia stworzeń duchowych.
W najbliższym otoczeniu Boga znajdował się Szatan – byt, którego imię oznaczało niegdyś „Niosący Światło”.
Mimo swojej potęgi i bliskości Boga, Szatan pozostawał jedynie''Rzeźbą'' – osobą stworzoną z nicości, zewnętrznym produktem Boskiej woli, a nie uczestnikiem Boskiej natury.
Pismo Święte opisuje go jako istotę doskonałą w momencie powstania: „Byłeś odbiciem doskonałości, pełen mądrości i niezrównanie piękny” (Ezechiela 28,12). Jednak to właśnie ta doskonałość, zamiast prowadzić do wdzięczności, zrodziła w nim pychę i zazdrość wobec pozycji Klona-Boga.
Szatan, obserwując nierozerwalną jedność Źródła i ''Klona-Boga'' zapragnął zająć miejsce, które z natury mu się nie należało.
Jako stworzona z nicości rzeźba, ogłosił się przeciwnikiem Boskiego zamierzenia, chcąc zrównać się ze swoim Stwórcą.
Jego pycha została udokumentowana w słowach:
„Wstąpię na niebiosa (...) podobny będę do Najwyższego” Iz.14,13-14 (BT)
Był to akt buntu przeciwko logicznemu porządkowi wszechświata – stworzenie zapragnęło statusu, który posiadał jedynie nieśmiertelny ''Klon-Boga''.
Szatan, kierowany dumą, odrzucił rolę ''sługi'' (którą Biblia przypisuje aniołom w Liście do Hebrajczyków 1,14) i zapragnął niezależności, stając się przeciwnikiem (Szatanem) całej anielskiej rodziny oraz Boskiego planu.
Ten bunt wprowadził do wszechświata pierwszy podział:
konflikt między tym, co zrodzone z Istoty (Klon), a tym, co stworzone z Woli (Rzeźba).
Szatan, będąc jedynie „urządzeniem podłączonym do zasilania”, uwierzył, że może stać się samodzielnym słońcem.
Jego upadek potwierdza, że nieśmiertelność poza jednością z BOGIEM (Źródłem) i ''Klonem-Boga'' staje się ciemnością.
Jak czytamy w Ewangelii wg św. Łukasza (10,18): „Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica”. Ten upadek stał się dowodem na to, że żadna Rzeźba, bez względu na swoje piękno, nie może zastąpić ''Klona-Boga'', który jako jedyny posiada życie w samym sobie.
Szatan, z nienawiści do tego porządku, obrał za cel niedoskonały rodzaj ludzki, chcąc zniszczyć projekt, w którym śmiertelny człowiek ma zostać – poprzez ''Klona-Boga'' – „wciągnięty” do tej samej nieśmiertelności, której Szatan z własnej pychy się wyrzekł.