Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 21:34 »
Witaj Estero
Największym wyzwaniem dla Strażnicy nie są dziś ci, którzy trzasnęli drzwiami, lecz ci, którzy zostali, tracąc jednocześnie wiarę w nieomylność „Ciała Kierowniczego”. Armia osób PIMO to ludzie, którzy opanowali do perfekcji sztukę kamuflażu.
Ich obecność na zebraniach to czysta logistyka – ochrona relacji rodzinnych, unikanie bolesnego zerwania więzi, dbanie o spokój najbliższych.
Jednak ich serca i portfele są już dawno gdzie indziej.
To „pozorne i jednorazowe ruchy”, o których wspominasz, są jak kroplówka odłączona od organizmu; pacjent jeszcze oddycha, ale system już nie dostaje energii do życia.
Organizacja może kontrolować czas wiernych, ich ubiór, a nawet słownictwo, ale nie ma już klucza do ich sumień.
I choć presja otoczenia wciąż zmusza tysiące osób do fizycznej obecności w szeregach, to mentalnie mur już runął.
Ci ludzie nie są już częścią organizacji – są jej więźniami, którzy z każdym dniem coraz sprawniej podkopują fundamenty swojej celi, czekając na moment, w którym światło wolności ostatecznie rozproszone przez ex-ów na całym świecie, stanie się jaśniejsze niż strach przed ostracyzmem.
Osoba PIMO, choć świadoma prawdy, wciąż musi oglądać się za ramię. Każde spotkanie z rodziną jest polem minowym, każdy telefon od starszego zboru wywołuje skok adrenaliny, a każda chwila szczerości z kimś „ze świata” jest obarczona lękiem przed dekonspiracją.
To nie jest spokój – to jedynie dobrze zamaskowana partyzantka.
POZDRAWIAM
2
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Wczoraj o 20:30 »
Nie spodziewaj się niczego za swojego życia.Estero,porzuć wszelką nadzieję.
   Wyobraź sobie, że akurat jestem tego całkowicie świadoma.
   Zauważ też, że cytat pod materiałem nie jest moją wypowiedzią, ale zgadzam się z nią, przynajmniej w pewnej części.
   Z moich informacji ze świata ex-ów wynika, że armia świadomych osób w szeregach tej religii bardzo, bardzo rośnie i ciągle się poszerza.
   Przybywa osób PIMO w zborach w zastraszającym tempie, a nawet całe rodziny odchodzą.
   Strażnica by sobie mogła życzyć takiego tempa wzrostu, ale niestety, może sobie tylko o nim pomarzyć.
   I zapewne za mojego życia ta sekta nie upadnie, ale poszczególne  ... "CEGIEŁKI"  :-* :-*  ...  z tego muru strażnicowego ciągle wypadają.
   Osłabiając jej wpływy na poszczególne, myślące osoby.

   Ale są inne bardzo wymierne korzyści.
   Przede wszystkim kurczą się im datki, czynne działanie takich osób kończy się na bardzo symbolicznych pozornych i jednorazowych ruchach.
   A tego typu wywiady zapewne tej sekcie nie pomagają.
   Działalność ex-ów na całym świecie bez zwątpienia, jest dla strażnicy bardzo dokuczliwa.
   Przybywa jej kamieni w tym jej według jej zdania, "kryształowym" ogródku.
   Jesteśmy dla niej jak ciągle uwierający kamyk w jej "atłasowym" bucie.
   A walka strażnicy z tego typu materiałami pokazuje, że nie jest to jej obojętne.
   I jest bardzo nie na rękę, świadomość wielu wzrosła.
   I to się zmieniło.
3
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Profesor Tutka dnia Wczoraj o 17:50 »
Estero,wszyscy ludzie się dowiedzieli jacy sa naprawdę Świadkowie Jehowy. No i co się zmieniło?Byli Nadzorcy Obwodu,Członek Ciała Kierowniczego oraz inni pomniejszego płazu,i co?,ano nic.Robia fikołki z nowymi naukami(patrz Roszada),i co?Nic.Nie spodziewaj się niczego za swojego życia.Estero,porzuć wszelką nadzieję.
4
POWITANIE / Odp: A po prostu takie ... ABC :)) ... dla wybudzających się z doktryny org.śj.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Estera dnia Wczoraj o 16:28 »

                              "WSZYSCY ZRYWAJĄ Z TOBĄ KONTAKT"
Wioletta Przystarz uczestniczka "The Traitors. Zdrajcy", odeszła od świadków Jehowy, wywiad w DDTVN.

   
      https://www.youtube.com/watch?v=gvms8-JXmUY

   @InesProjeckt
  "Widzę, że organizacja świadków Jehowy naprawdę się sypie.
   Internet jest wypełniony po brzegi z byłymi świadkami, którzy odeszli i mówią że to grupa destrukcyjna a nawet sekta.
   Ostatnie kilka lat to dosłownie tsunami odejść z organizacji. Świadkowie - manipulacji Waszej organizacji nie da się już ukryć!
   Powołując się na Biblię - "Nie zamkniesz pyska wołowi młócącemu", a "o tym co ukryte będą wołać z dachu".
   No się się dzieje! Przekaz leci na cały świat!"
5
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gandalf Szary dnia Wczoraj o 13:42 »
Skoro tak, to pokaż mi werset z nowego testamentu jak JCh mowi do swoich uczniow, aby brali sobie za żony  tyle kobiet ile dusza zapragnie. Albo, że Prawo Tora dalej obowiązuje. Przestań głupoty pisać.
6
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Wczoraj o 12:05 »
Co faktycznie wiadomo historycznie? Świadkowie Jehowy od początku XX wieku (i wcześniej, w ruchu Badaczy Pisma Świętego) nie uznawali poligamii jako dopuszczalnej doktryny. Oficjalne stanowisko było i jest konsekwentnie oparte na monogamii.

Skąd bierze się to zamieszanie (Afryka przed 1947)? W Afryce w pierwszej połowie XX wieku pojawił się praktyczny problem misyjny: w niektórych społecznościach poligamia była już wcześniej istniejącą normą kulturową, gdy mężczyźni z rodzin poligamicznych chcieli dołączać do Świadków Jehowy, organizacja nie zawsze wymagała natychmiastowego „rozwodu” ze wszystkimi żonami poza pierwszą, ale jednocześnie nie traktowano poligamii jako akceptowanej praktyki religijnej.

W praktyce oznaczało to kompromis duszpasterski: taki mężczyzna mógł być traktowany jako zainteresowany, ale zwykle nie mógł zostać ochrzczony, dopóki nie przyjął monogamii (czyli ograniczenia relacji do jednej żony).

A rok 1947? Nie istnieje znany, oficjalny przełom w 1947 roku, który „zezwalałby na poligamię”. Raczej w tym okresie organizacja zaczęła: bardziej konsekwentnie ujednolicać zasady globalnie, i stopniowo zaostrzać wymagania wobec osób z rodzin poligamicznych (w kierunku jednoznacznej monogamii).
Podsumowanie
❌ „Poligamia była dozwolona” – nie
⚠️ „Była tolerowana jako etap przejściowy w niektórych przypadkach misyjnych” – częściowo prawda
❌ „Zmiana w 1947, która ją dopuszczała” – brak historycznych podstaw

Dla porównania: Kościół Katolicki w przypadku nawróconych na Katolicyzm żonatych pastorów, nie każe im się rozwodzić - po prostu bierze ich z dobrodziejstwem inwentarza.
7
Słowo ἐκβάλλω (ekballō) faktycznie ma zakres znaczeń typu „wyrzucać”, „wypędzać”, „usuwać”, czasem nawet „wyganiać na zewnątrz”. Ale w grece koine jego siłazależy mocno od kontekstu.
1. Wyrzucać / wypędzać demony” (najczęstsze znaczenie dynamiczne) Mk 1:34
καὶ δαιμόνια πολλὰ ἐξέβαλεν „i wiele demonów wypędził”
Tu ἐκβάλλω ma sens silnego, skutecznego „wyrzucenia na zewnątrz” – nie delikatnego „wysłania”.
2. „Wyrzucić kogoś siłą z miejsca” Mt 9:25
ἐξεβλήθη ὁ ὄχλος ἔξω „tłum został wyproszony / wyrzucony na zewnątrz”. Tu chodzi o fizyczne usunięcie z przestrzeni (np. z domu).
3. „Wyrzucić rzeczy / opróżnić” Mt 21:12
πάντας τοὺς πωλοῦντας … ἐξέβαλεν „wypędził wszystkich sprzedających (ze świątyni)” Kontekst „oczyszczenia świątyni”: dynamiczne, konfrontacyjne usunięcie.
4. „Wyrzucić / odrzucić coś jako zbędne” Łk 14:35
ἔξω βάλλουσιν αὐτό „wyrzuca się to na zewnątrz” Metaforycznie: sól „bezużyteczna” zostaje odrzucona.
5. „Wysłać / wypchnąć do działania” (bardziej neutralne!) Mt 9:38
ὅπως ἐκβάλῃ ἐργάτας εἰς τὸν θερισμόν „aby wysłał / wypchnął robotników na żniwo” Tu znaczenie jest ciekawe: nie „wyrzucić brutalnie”, ale „posłać z impetem, skierować do działania”.
6. „Wyrzucić na zewnątrz = wykluczyć” J 9:34 καὶ ἐξέβαλον αὐτὸν ἔξω „i wyrzucili go na zewnątrz” Czyli de facto: wykluczenie z wspólnoty/relacji społecznej.
Wniosek
ἐκβάλλω nie oznacza tylko „wyrzucać” fizycznie.
 W koine ma trzy główne „rejestry”:
fizyczne usunięcie (wyrzucić, wypchnąć)
egzorcyzm / siłowe wypędzenie
wysłanie / skierowanie do działania (czasem bardziej neutralne lub „impulsywne”)

Zatem przyjęcie takiego a nie innego tłumaczenia, zależy wyłącznie od odpowiedzi na dalsze pytanie: Czy Jezus chciał być kuszony, a jeżeli tak to w jakim celu? Jak się ułożył w nim stosunek „boskości” do „ludzkości”, bo że był synem boga Logosa to nie ulega żadnej wątpliwości. Z drugiej strony, w przyszłości - to on będzie wypędzał duchy a nie one jego. Ach ten Nowy Testament. A w Starym było wszystko tak ładnie i logicznie poukładane. Dlatego przetłumacz sobie jak chcesz. Ja umywam ręce.












8
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sebastian dnia Wczoraj o 11:52 »
Chyba wystarczy wersetów z NT???
przed 1947 poligamia była dozwolona u Świadków Jehowy w Afryce :)
9
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: ile mogę mieć żon wg biblijnego prawa?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Wczoraj o 10:43 »
Krótka piłka. Zacytuj dosłowny przekaz Jezusa w którym anuluje on Torę. To raz na zawsze utnie dyskusje pomiędzy nami. Coś w rodzaju: Od tego momentu unieważniam Prawo, ewentualnie: Unieważniam werset Mt 5:17. Bez tego będzie pomiędzy nami trwał wieczny pingpong.
10

2. Kuszenie w Ewangeliach. Opis kuszenia (Mt 4, Łk 4) ma charakter bardzo prosty. Nie ma tam informacji o: „przymuszeniu przez Ducha” w sensie braku wolności (raczej „prowadzenie”) ani o obecności „tajnych obserwatorów” w sensie narracji historycznej.

Mk1:12 I natychmiast duch przymusił Jezusa, żeby poszedł na pustkowie.
— tłumaczenie literalne z greki:
„I zaraz duch wypędza go na pustkowie.”
Uwagi:
καὶ εὐθύς — „i zaraz”, „i natychmiast”
τὸ πνεῦμα — „duch”
ἐκβάλλει — dosł. „wyrzuca”, „wypędza”, „wyprowadza siłą”
εἰς τὴν ἔρημον — „na pustynię”, „na pustkowie”

Strony: [1] 2 3 ... 10