"Plaga konnicy" - czyli strażnicowa
ewolucja w trybie transfrmers.
Art. Miej ciągle w pamięci dzień Jehowy (Strażnica, 5 maja 1992)
"Jak wynika z Księgi Objawienia 9:13-21, po pladze szarańczy następuje
ogromna plaga konnicy. Proroctwo to rzeczywiście sprawdza się w naszych czasach —
kilku tysiącom ostatnich już namaszczonych chrześcijan idzie w sukurs przeszło 4 miliony „drugich owiec”, tworząc wspólnie niepowstrzymaną kawalerię!"
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1992322?q=%22niepowstrzyman%C4%85+kawaleri%C4%99%22&p=par#h=16***
Czy to nie wspaniały dowód na ewolucję? W efekcie połączenia
pomazańców i "drugich owiec" następuje przemiana w niepowstrzymaną konnicę...

To jednak nieco zaskakujące, że "plaga szarańczy" składała się z tych samych grup... Być może jest to
kolejny etap ewolucji, faza przejściowa - i związany z nią
kryzys tożsamości.

***
Zobaczmy jednak, jak wygląda i do czego jest zachęcana ta konnica.
Art. Skuteczne posługiwanie się symbolicznymi „końmi” (NSK 1982 nr 9)
"W Objawieniu czytamy, że „
władza koni jest w ich pyskach”.
Czy pozwolisz tym dzielnym rumakom o lwich głowach dojść do głosu również w październiku? Innymi słowy,
czy weźmiesz w tym miesiącu żywy udział w udostępnianiu ludziom naszej literatury?"
https://wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/201982162?q=%22czy+pozwolisz%22&p=par#h=11***
I tak dochodzimy do ostatniego etapu ewolucji - "dzielne rumaki o lwich głowach" zaczynają mówić ludzkim głosem. Taka "noc Wigilijna" w wydaniu Strażnicy.

Pytanie;
"Czy pozwolisz... dojść do głosu?" sugeruje, że:
1. Będzie się toczyć poważna rywalizacja między czytelnikami a konnicą,

2.
Należy oddać władzę tym "rumakom"...

***
Ostatnią autokompromitację podsumowałem fragmentem z Ferdydurke. Już wiem dlaczego ta książka tak świetnie tutaj pasuje. Niewolnik, podobnie jak Gombrowicz swoją książkę, powinien każdą Strażnicę podsumowywać słowami:
"Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!".
