1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: List do Tytusa - kwestie tłumaczenia
« Ostatnia wiadomość wysłana przez donadams dnia Dzisiaj o 07:05 »Coś dla rónowagi - Tytusa 1:9 (za PNŚ):
"A jeśli chodzi o sztukę nauczania, ma zdecydowanie trzymać się wiarygodnego słowa, żeby za pomocą zdrowej nauki umieć zarówno zachęcać, jak i upominać tych, którzy się jej sprzeciwiają."
Alternatywnie Biblia Paulistów:
"Niech trzyma się przekazanego mu słowa wiary, tak aby potrafił zarówno umacniać tych, którzy trwają w zdrowej nauce, jak i wykazywać błąd tym, którzy się jej sprzeciwiają."
Różnica polega na tym, że biblie katolickie najczęściej wiążą ze "zdrową nauką" pewien podmiot, mianowicie wiernych. Zmienia to na tyle sens fragmentu, że praca starszego ma być tutaj ograniczona do zachęcania "tych, którzy trwają w zdrowej nauce", więc w zasadzie do wiernych. Można wyjść z założenia, że to logiczne, bo skoro opisuje się wymagania dla "duszpasterza", to kogo ma dotyczyć jego praca? Przecież, że ludzi w zborze/kościele, tak?
Okazuje się jednak, że z greckiego tekstu w żaden sposób nie wynika ten podmiot, wobec tego tłumaczenie zrealizowane w Przekładzie Nowego Świata jest wierniejsze. Ciekawe, co nie? To naprawdę niuans, który zauważyli i postanowili oddać go tak wiernie, jak to możliwe. Przekład Nowego Świata w ogóle ma to do siebie, że w wielu miejscach jest technicznie lepszym tłumaczeniem od wielu popularnych przekładów. Rzecz w tym, że te miejsca w zasadzie nic nie wnoszą do rozumienia "prawdy". Za to tam, gdzie fragment już ma znaczenie, zaczyna się stosowanie wątpliwych rozwiązań, zmiana szyku, przypominanie sobie, że w danym miejscu na pewno było słowo "Jehowa" itd.
Chcecie mi powiedzieć, że zauważyli ten niuans z podmiotowością w tym fragmencie, a nie zauważyli, że dzieci starszego mają być po prostu dobrze wychowane? Skoro ja to zauważyłem, oni też zauważyli. Po prostu zadali sobie pytanie, które tłumaczenie jest lepsze dla ich organizacji i je zrealizowali - wbrew kontekstowi i pararelnemu fragmentowi.
"A jeśli chodzi o sztukę nauczania, ma zdecydowanie trzymać się wiarygodnego słowa, żeby za pomocą zdrowej nauki umieć zarówno zachęcać, jak i upominać tych, którzy się jej sprzeciwiają."
Alternatywnie Biblia Paulistów:
"Niech trzyma się przekazanego mu słowa wiary, tak aby potrafił zarówno umacniać tych, którzy trwają w zdrowej nauce, jak i wykazywać błąd tym, którzy się jej sprzeciwiają."
Różnica polega na tym, że biblie katolickie najczęściej wiążą ze "zdrową nauką" pewien podmiot, mianowicie wiernych. Zmienia to na tyle sens fragmentu, że praca starszego ma być tutaj ograniczona do zachęcania "tych, którzy trwają w zdrowej nauce", więc w zasadzie do wiernych. Można wyjść z założenia, że to logiczne, bo skoro opisuje się wymagania dla "duszpasterza", to kogo ma dotyczyć jego praca? Przecież, że ludzi w zborze/kościele, tak?
Okazuje się jednak, że z greckiego tekstu w żaden sposób nie wynika ten podmiot, wobec tego tłumaczenie zrealizowane w Przekładzie Nowego Świata jest wierniejsze. Ciekawe, co nie? To naprawdę niuans, który zauważyli i postanowili oddać go tak wiernie, jak to możliwe. Przekład Nowego Świata w ogóle ma to do siebie, że w wielu miejscach jest technicznie lepszym tłumaczeniem od wielu popularnych przekładów. Rzecz w tym, że te miejsca w zasadzie nic nie wnoszą do rozumienia "prawdy". Za to tam, gdzie fragment już ma znaczenie, zaczyna się stosowanie wątpliwych rozwiązań, zmiana szyku, przypominanie sobie, że w danym miejscu na pewno było słowo "Jehowa" itd.
Chcecie mi powiedzieć, że zauważyli ten niuans z podmiotowością w tym fragmencie, a nie zauważyli, że dzieci starszego mają być po prostu dobrze wychowane? Skoro ja to zauważyłem, oni też zauważyli. Po prostu zadali sobie pytanie, które tłumaczenie jest lepsze dla ich organizacji i je zrealizowali - wbrew kontekstowi i pararelnemu fragmentowi.

Ostatnie wiadomości