Obecność z tego co słyszałem: 105 tys, a do tego 41 tys na zoomie.
Więc niby sporo więcej niż najwyższa głosicieli, ale z drugiej: 28% ludzi uznało, że "duchowe święto" zasłużyło co najwyżej na odbiór z domu. Nierzadko w kuchni lub na tronie.
Zrobili międzynarodowe zgromadzenie, żeby zatuszować spadki w Polsce.
Bo z tego co się słyszy i widzi w zborach jest bardzo dużo ludzi świadomych o statusie PIMO.
Którzy z różnych względów przez ten szantaż emocjonalny stamtąd oficjalnie nie wychodzą.
Nie chcą narażać się na ten bezwzględny ostracyzm, który systemowo strażnica stosuje.
Sporo osób zadeklarowało skorzystanie z zooma, ale też tak naprawdę nie wiadomo, czy w tym czasie nie gotowali obiadu.
Czy nie zajmowali się sprzątaniem swoich domów czy pieleniem działki, kto to tak naprawdę sprawdzi?
W moim zborze, też były takie osoby, które na zgromadzenie nie pojechały, bo było im za drogo.
W latach 90-tych, tych zgromadzeń organizowali w ponad 25 miastach, przez wszystkie weekendy wakacyjne.
I to miało być na świadectwo dla "całego narodu", jak to słudzy Jehowy są przykładnymi sługami Bożymi.
I jeszcze do niedawna, tych zgromadzeń było o wiele, wiele więcej.
W tym roku zrobili „spęd” wszystkich prawie że wszystkie w jednym terminie z obawy też przed protestami pod każdym stadionem.
(Jedno zgromadzenie ma być w Sosnowcu w terminie 17-19 lipca 2026 r., dane z ich strony internetowej)
Nazapraszali delegatów zza granicy, żeby nie było widać pustych miejsc na stadionach.
No i niech się gawiedź cieszy, że stadiony zapełnione po uszy, to robi wrażenie.
Ktoś na jakimś FB zachwycał się tym, że śj tak pięknie wysprzątali stadion przed zgromadzeniem.
I tak pięknie wysprzątany zostawili po zgromadzeniu, nie tak, jak to wygląda po wydarzeniach sportowych.
Że stadiony toną w różnych śmieciach tonami i służby porządkowe muszą potem to sprzątać.
Ludzie, którzy piszą takie komentarze, raczej nie mają zielonego pojęcia, jak śj są w tym wytresowani.
I że robią to też w odpowiednim celu, właśnie, żeby taki zupełnie postronny gość był zachwycony ich postawą.
I być może w przyszłości związał się z nimi, bo to też robi ogromne wrażenie na postronnych odbiorcach.
Jakby na tym stadionie pojawili się ludzie ze zupełnie innego świata.
Pamiętam takie zdarzenie z naszym kierowcą autokaru gorliwy katolik, który nas wiózł na zgromadzenie do Warszawy lata temu.
Jechał wynajęty pierwszy raz i taki stary śj, który się z nim znał, od wielu lat byli kolegami, wiele mówił mu o śj i ich wierzeniach.
I też wspomniał o tym, że śj są bardzo porządnym narodem, a po zgromadzeniu, to żeby on nawet chciał.
To nie znajdzie na stadionie ani jednego śmiecia, ani jednego papierka.
I ten kierowca, celowo, po zgromadzeniu, zanim my się zeszliśmy do autokaru, poszedł na stadion obejrzeć go jak on wygląda.
Wtedy to był jeszcze stadion „Dziesięciolecia” w Warszawie i szukał tam tych śmieci, nawet celowo zaglądał pod ławki, żeby coś znaleźć.
No i nic nie znalazł i też był taki zachwycony, że tyle ludzi było na stadionie, a stadion pozostał czysty,
Jakby tam przez te trzy dni w ogóle tam nikogo nie było.
A tam taki kawałek wspomnienia w związku z tymi zgromadzeniami.