Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gostek dnia Dzisiaj o 10:12 »
Te projektowane Obecnie Przez Nadarzyn wyglądają nieźle a nawet można powiedzieć, że są piękne.
W Niemczech ja sala ma być na terenie miejskim, to albo adoptuje się jakieś stare budy, np wcześniejsze Małe fabryki albo jakieś warsztaty. Albo buduję się gdzieś z dala od miasta od podstaw projekty z Selters. Są to sale-stodoły z paroma oknami. Przypuszczam, że budują takie a nie inne ze względu na wysokie koszty budowlane. Dlatego ziemię pod budowę prawie zawsze zakupuje się na terenach gdzie są parki przemysłowe. Powód - tam jest ziemia najtańsza(można dostać w granicach 400/600 Euro za metr. Całośtakiej budowy i tak generuje parę ładnych milionów euro, dlatego najczęściej buduję się tam kompleksy 4 - salowe(dwie na dole i dwie u góry.
Wszystko to sprawia, że bardzo wiele osób ma problemy z dojechaniem na takie poza miejskie miejsca, jeśli nie posiada się samochodu. Jest później problem, bo stale niektóre osoby trzeba dowozić i odwozić do domów, bo w tych miejscach, gdzie budowane są nowe sale (Przy fabrykach) najczęściej nie ma połączeń komunikacyjnych.
Wiele razy, kiedy odwiedzałem. te "nowoczesne niemieckie sale" za oknek miałem składowisko prodóktów, które akurat taki zakład produkował. Najlepiej było w niedzielę, bo zakłady takie były zamknięte i był spokój. Natomiast w ciągu tygodnia był stały hałas 20 metrów od tych Sal Królestwa, kiedy to pracowały ciężkie maszyny. Moja nowoczesna sala (na 13 zborów) akurat wciśnięta jest pomiędzy magazyny DHL a wielki zakład stolarski produkujące elementy budowlane. Sala kosztowała ponoć łącznie z ziemią ponad 12 baniek a i tak ze względu na stale towarzyszący tam hałas była do bani. Jedyny jej pluds że jak się przyjechało pół godziny przed zebraniem., to się mogło liczyć na miejsce parkingowe. Potem, już na krótko przed zebraniem, to było się skazanym na paronastominutowe błąkanie się po sąsiednich terenach we poszukiwaniu miejsca na samochód....


O, jakże jestem ci wdzięczny Panie Boże, chociażby ze względu na tę sprawę i towarzyszący temu stres, że nie muszę brać w tym już udział. 🫢
2
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Dzisiaj o 09:20 »
Wszystko możliwe.
Był dużo starszy ode mnie.
3
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Jonasz dnia Dzisiaj o 08:54 »
Boczek już nie żyje
4
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Dzisiaj o 07:53 »
Teraz projekt sali jest narzucony przez Nadarzyn.
Tą na Rymera projektował taki brat Boczek ze zboru Reymonta
Ja jako budowlaniec wiele godzin z nim spędziłem aby wszystko dograć.
5
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gostek dnia Dzisiaj o 00:19 »
Ta sala na ulicy Rymera?
Była wybudowana z cegły klinkierowej rozbiórkowej z jakiejś starej cegielni czy koksowni.
Tak troszkę stylowo wyglądała.
Sam dużo czasu poświęciłem przy budowie.




Najpierw, kiedy jeszcze jej budowa nie ruszyła, to bracia i siostry, całymi dniami klupali tę cegłę. Była ona z odzysku z innych starych po niemieckich budynków. Aż się wtedy dziwiłem, jak można z takich starych odpadów, taką cegłę na elewację nowej wtedy sali odzyskać.. Chociaż dzisiaj widać, że swoje lata ma już za sobą.
Podobnie było w Rokitnicy, gdzie zbudowano salę na prywatnej posesji brata. Po niespełna paru latach od zbudowania jej , brat okazał się odstępcą i powstał ogromny problem. Bo zablokował. wjazd pojazdów na teren jego posesji i chcąc nie chcąc, członkowie tego zboru musięli się zacząć rozglądać za innym miejscem na budowę nowej sali.. Dzisiaj mają tam chyba jedną z piękniejszych w całej Polsce. Ta sala z czerwonej cegły na Rymera, też pewnie niedługo przejdzie w inne ręce.
6
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gostek dnia Wczoraj o 20:30 »
Ta sala na ulicy Rymera?
Była wybudowana z cegły klinkierowej rozbiórkowej z jakiejś starej cegielni czy koksowni.
Tak troszkę stylowo wyglądała.
Sam dużo czasu poświęciłem przy budowie.




Pamiętam, jak tę salę budowali. Ja w tym czasie byłem studentem u ŚJ 10km dalej w innym zborze.
Z tej na Rymera, to znałem - Knopików I Grzegorza Pękalskiego, u którego policja zrobiła nalot, bo. się okazało że jako świadek Jehowy, miał zamiłowania do broni palnej, którą sam wyprodukował w zakładzie, w którym pracował. Jak się w zborze u niego wydało, to jego żona, podobnie jak on pionierowała-zażądała natychmiast rozwodu... 😆 Pewnie tę historię znasz lepiej ode mnie. 😀
7
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Storczyk dnia Wczoraj o 15:08 »
Tak to prawda dzwonili jeszcze przed pandemią o 9 w soboty.
O 6yrj zaczynają dzwonić dzwony w kk
Więc oni o 9 tej też mogą a co  ;)
Swiatusy są wyjątkowo życzliwi  :)
8
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Wczoraj o 14:29 »



Tak, w tej sali z czerwonej cegły. 😁
Ta sala na ulicy Rymera?
Była wybudowana z cegły klinkierowej rozbiórkowej z jakiejś starej cegielni czy koksowni.
Tak troszkę stylowo wyglądała.
Sam dużo czasu poświęciłem przy budowie.
9
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Wczoraj o 12:52 »
U mnie raz się wywołała burza, bo przenieśli zebranie z niedzieli o 15tej na sobotę o 17tej..
Był problem z miejscem na sali, bo jeden zbór w niedzielę miał zebranie o 10 drugi o 15.
Parę osób że zboru pracowało wtenczas w handlu I sobotni wieczór im po prostu nie pasował. To pamiętam, jak ci emerytowany strażnicy najgłośniej krzyczeli, że w kwestii zebrań - nie ma kompromisów. Że w tym wypadku nie można wystawiać Jehowy na próbę. Podpowiadali nawet  niektórym, żeby sobie pracę zmienili, jak mają problem, żeby na zebranie przyjść.
Tak , tak fanatyzm jest gorszy od faszyzmu - co zmienisz.
Boziu dziękuję, że wyrwałeś mnie z tej SEKTY
10
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gostek dnia Wczoraj o 12:42 »
U mnie raz się wywołała burza, bo przenieśli zebranie z niedzieli o 15tej na sobotę o 17tej..
Był problem z miejscem na sali, bo jeden zbór w niedzielę miał zebranie o 10 drugi o 15.
Parę osób że zboru pracowało wtenczas w handlu I sobotni wieczór im po prostu nie pasował. To pamiętam, jak ci emerytowany strażnicy najgłośniej krzyczeli, że w kwestii zebrań - nie ma kompromisów. Że w tym wypadku nie można wystawiać Jehowy na próbę. Podpowiadali nawet  niektórym, żeby sobie pracę zmienili, jak mają problem, żeby na zebranie przyjść.

Strony: [1] 2 3 ... 10