Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wykluczanie Świadków Jehowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 10:39 »
Jak dalej będziesz zaśmiecał forum spamem to będzie to lądowało na cmentarzu. Tu nikogo nie obchodzą encyklopedyczne wiadomości o zasadach wykluczenia, czy strukturze śJ, to wszyscy znamy doskonale.
2
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wykluczanie Świadków Jehowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 10:12 »
Drogi Nadaszyniaku. Właśnie czekam cały czas na tą emocjonalną nić. Jak do tej pory żaden z forumowiczów mi jej nie przedstawił, więc nie mogę dyskutować na ten temat. Jeżeli chodzi o wypowiedź kolegi Nemo, to pragnę Go poinformować, że od Jego kolegi Nadaszyniaka otrzymałem wyraźną wskazówkę, aby pisać wyłącznie na temat Świadków Jehowy.
Jeżeli chodzi o mój styl IA to domyślam się, że chodzi tu o mój konkretny i naukowy sposób wypowiadania się, co mi bardzo pochlebia, bo w istocie nie leję przysłowiowej wody.
3
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Chrzest Świadków Jehowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 10:05 »
Chrzest u Świadków Jehowy to bardzo ważny moment w życiu ich wyznawcy — symboliczny akt oddania się Bogu i rozpoczęcia pełnoprawnego członkostwa w zborze.
Jak wygląda chrzest?
Nie jest to chrzest niemowląt – chrzczą się wyłącznie osoby świadome swojej decyzji. Poprzedza go nauka Biblii i okres przygotowania (często miesiące lub lata). Kandydat musi uznać nauki Świadków Jehowy i prowadzić życie zgodne z ich zasadami.
Chrzest odbywa się przez całkowite zanurzenie w wodzie (zwykle w basenie, jeziorze lub sali kongresowej).
Jak wygląda sam obrzęd?
Przed zanurzeniem padają dwa pytania dotyczące wiary i oddania Bogu.
Następnie osoba jest całkowicie zanurzana w wodzie na chwilę.
Całość ma charakter prosty, bez rozbudowanych rytuałów.
Co oznacza chrzest?
Publiczne zobowiązanie do życia według zasad biblijnych według interpretacji Świadków Jehowy.
Uzyskanie pełnego statusu głosiciela i członka zboru.
Początek życia religijnego opartego na regularnej działalności i studium Biblii.

 Chrzest w Judaiźmie

W judaizmie nie ma chrztu w sensie chrześcijańskim (czyli jednorazowego sakramentu włączenia do religii). Zamiast tego istnieje rytualne zanurzenie w wodzie, czyli mikwe (hebr. מִקְוֶה). Co to jest mikwe? Mikwe to specjalny zbiornik z „żywą wodą” (np. deszczową lub źródlaną), w którym wykonuje się pełne zanurzenie ciała w celach rytualnej czystości.

Do czego służy? W judaizmie zanurzenie w mikwe ma różne znaczenia, np.: oczyszczenie rytualne po określonych sytuacjach (np. kontakt ze zmarłym), przed świętami lub szabatem w niektórych tradycjach,przez kobiety po menstruacji (w judaizmie ortodoksyjnym), przez osoby przechodzące gijur (nawrócenie na judaizm).
Czy to „chrzest”? Nie. Różnica jest zasadnicza: chrzest = jednorazowy akt włączenia do religii (chrześcijaństwo), mikwe = rytuał oczyszczenia i odnowy, powtarzalny. Osoby przechodzące na judaizm rzeczywiście zanurzają się w mikwe, ale to tylko jeden z elementów całego procesu (obok nauki i akceptacji przykazań), a nie „chrzest” w chrześcijańskim sensie.

Ale mamy także drugie dno. Włączenie do wspólnoty niemowlęcie w rytuale jego obrzezanie rodzi problemy natury etycznej. Czy można kogoś włączyć do danej religii bez jego zgody?

Chrzest Janowy to praktykowany przez Jana Chrzciciela chrzest w rzece Jordan jako znak nawrócenia (grec. metanoia) i przygotowania na nadejście „Królestwa Bożego”. Kluczowe było symboliczne obmycie z grzechów i zmiana życia na ten zgodny z zapisami Tory.

Chrzest w chrześcijaństwie
 
Jest to jeden z najważniejszych obrzędów religijnych, który oznacza wejście człowieka do wspólnoty chrześcijańskiej.
Chrzest symbolizuje:
oczyszczenie z grzechu (szczególnie tzw. grzechu pierworodnego),
rozpoczęcie nowego życia w wierze,
przynależność do Kościoła.
W wielu tradycjach chrześcijańskich uważa się go za sakrament (czyli święty znak ustanowiony przez Jezusa Chrystusa).
Jak wygląda chrzest?
Najczęściej obejmuje:
polanie wodą głowy lub zanurzenie w wodzie,
wypowiedzenie formuły religijnej (np. „Ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”),
modlitwę i błogosławieństwo.
Kto przyjmuje chrzest?
Różne wyznania mają różne podejście:
katolicyzm, prawosławie, większość protestantów – chrzci się zwykle niemowlęta,
niektóre wspólnoty protestanckie (np. baptyści) – chrzczą tylko osoby świadomie wierzące (tzw. chrzest wierzących).

2. Skutki chrztu są obiektywne, nie subiektywne
 Kościół mówi, że chrzest:
gładzi grzech pierworodny,
włącza do wspólnoty Kościoła,
daje łaskę uświęcającą.

Z materialistycznego punktu widzenia, (samej biologii) nie ma żadnego sensu chrzczenia kogoś nieprzytomnego jak niemowlę. Nie ma przecież on w ogóle rozeznania rzeczywistości. To jak ochrzczenie kota. Wyobraźmy sobie przypadek, że ktoś chrzci niemowlę. Czy polanie wodą i wyszeptanie: ja chrzczę ciebie w imię ojca i syna i ducha świętego coś zmienia w jego psychice oprócz spowodowania jego wrzasku? Absolutnie nic. Co innego gdyby religia udowodniła w sposób naukowy istnienie grzechu pierworodnego jak i to w jakim sposobem w mózgu niemowlęcia rodzi się przekonanie o przynależności do takiego czy innego kościoła. Bo przecież to ostanie jest najważniejsze. Tyle, że nie pojawia się żadna mierzalna, specyficzna zmiana neuronalna odpowiadająca „przynależności religijnej” tylko dlatego, że ktoś wypowiedział formułę i użył wody.
Wygląda na to, że chrzest dorosłych u ŚJ ma dużo więcej sensu.



4
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy szabat obowiązuje katolika?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 10:04 »
Mi to wygląda na celowe i z premedytacją zaśmiecanie forum spamem. Osobiście mam tego powoli dosyć. Człowiek jest niereformowalny. Kto inny widząc z jakim, wręcz zerowym zainteresowanie spotykają się jego wpisy, brnąłby dalej wypisując elaboraty? Ktoś je czyta w całości i z zainteresowaniem? Albo to jakaś misja, albo celowe wnerwianie wielu forumowiczów.
To takie moje zdanie na tą całą sytuację.
5
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wykluczanie Świadków Jehowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nemo dnia Dzisiaj o 09:56 »
Czy Ty człowieku masz jakąś chorą misję zaśmiecania forum ciągłym spamem?
6
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Wykluczanie Świadków Jehowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Nadaszyniak dnia Dzisiaj o 09:51 »
Andrzejek: Techniczna wypowiedź z AI, nie  jest uwzględniona nić emocjonalna o której wypowiadają się CI, którzy byli Świadkami Jehowy to tylko teoretyczny zapis- nie wnoszący nic na to Forum
7
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Wykluczanie Świadków Jehowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 09:46 »
Wykluczanie (czyli tzw. „odłączenie” lub „wykluczenie”) u Świadkowie Jehowy to formalna praktyka religijna polegająca na usunięciu osoby ze zboru. Dzieje się to zwykle wtedy, gdy ktoś poważnie narusza zasady moralne wspólnoty i nie okazuje skruchy według starszych zboru.
Jak to wygląda w praktyce:
Decyzję podejmuje tzw. komitet sądowniczy (kilku starszych zboru).
Jeśli ktoś zostanie wykluczony, inni członkowie mają ograniczać lub całkowicie zerwać kontakty towarzyskie i religijne z tą osobą.
Dotyczy to często nawet bliskich relacji (poza koniecznym kontaktem rodzinnym w jednym domu).
Cel według organizacji:
Utrzymanie „czystości moralnej” wspólnoty.
Skłonienie wykluczonej osoby do zmiany postępowania i powrotu (tzw. przywrócenie).

Dla kontrastu z tymi nieludzkimi praktykami zobaczmy jak humanitarne potrafią być wykluczenia w dwóch religiach.

Wykluczanie w Judaiźmie.

Wykluczenie w judaizmie (często nazywane herem lub ekskomuniką) to forma społeczno-religijnej sankcji stosowanej wobec członka wspólnoty żydowskiej, który poważnie naruszył jej normy.

Czym jest herem? Herem (hebr. חרם) oznacza odłączenie danej osoby od wspólnoty. Może obejmować: zakaz kontaktów z innymi członkami społeczności, wykluczenie z udziału w nabożeństwach, brak możliwości uczestnictwa w życiu religijnym i społecznym. To nie tylko kara religijna, ale też silna sankcja społeczna — szczególnie w tradycyjnych społecznościach żydowskich. Dlatego też Wykluczenie parszywych owiec w postaci czarownic i prostytutek kończyło się ich śmiercią przez ukamienowanie - zgodnie z zapisem Tory.
Kiedy stosowano wykluczenie? Wykluczenie mogło być nałożone za: herezję lub odrzucenie podstaw wiary, poważne naruszenia prawa religijnego (halachy), działania szkodzące wspólnocie. Znanym przypadkiem jest wykluczenie filozofa Baruch Spinoza w XVII wieku za poglądy uznane za heretyckie.
Rodzaje sankcji W tradycji rabinicznej wyróżniano różne stopnie:
niddui – czasowe wykluczenie,
herem – pełna ekskomunika,
szamta – najcięższa forma potępienia.

Wykluczenie w Kościele chrześcijańskim

Ma bardzo konkretną i poważną formę – nazywa ją ekskomuniką (łac. excommunicatio). Nie była to tylko kara religijna, ale też społeczna i polityczna.
Na czym polega ekskomunika?
Osoba ekskomunikowana była:
wyłączona z udziału w sakramentach (np. komunii, spowiedzi),
pozbawiona prawa do uczestnictwa w życiu religijnym,
często izolowana społecznie – wierni mieli ograniczać z nią kontakty.
W praktyce oznaczało to niemal „wykluczenie ze społeczeństwa”, bo religia była fundamentem życia.
Za co groziła ekskomunika?
Najczęstsze powody to:
herezja (np. poglądy sprzeczne z nauką Kościoła),
bunt wobec władzy kościelnej (np. sprzeciw wobec papieża),
ciężkie przestępstwa moralne,
konflikty polityczne z Kościołem.
Kto mógł nałożyć ekskomunikę?
Ekskomunikę mogli ogłaszać:
biskupi,
papież (najwyższa władza).
Znanym przypadkiem jest ekskomunika Henryka IV podczas sporu z Grzegorzem VII w czasie sporu o inwestyturę.
Od ekskomuniki nie byli wolni nawet papieże. W 897 roku nowy papież Stefan VI kazał:
wykopać ciało papieża Formozusa z grobu,
ubrać je w papieskie szaty,
„sądzić” je w formalnym procesie,
unieważnić jego decyzje jako papieża.
Na mocy wyroku, Formozus został uznany za winnego i symbolicznie ekskomunikowany po śmierci: trzy palce jego prawej ręki (używane do błogosławieństw) zostały odcięte a ciało wrzucono do Tybru.
Skutki polityczne i społeczne
Ekskomunika mogła:
podważyć władzę władcy (poddani nie musieli być mu posłuszni),
prowadzić do buntów lub utraty tronu,
być narzędziem nacisku politycznego.
Istniała też ostrzejsza forma – interdykt, czyli zakaz odprawiania nabożeństw na danym terytorium (kara dotykająca całe społeczeństwo).

Kościół chrześcijański nie pozostawał obojętny wobec szerzących się herezji. Instytucje takie jak inkwizycja prowadziły dochodzenia wobec osób podejrzewanych o odstępstwa od wiary. Stosowano przesłuchania, które czasem były połączone z torturami, mającymi na celu uzyskanie zeznań lub „nawrócenie” oskarżonego.
Kościół formalnie nie wykonywał wyroków śmierci — osoby uznane za zatwardziałych heretyków przekazywano władzy świeckiej, która wydawała i wykonywała karę. Formuła przekazania często zawierała prośbę o ukaranie bez przelewu krwi, co w praktyce bywało interpretowane różnie, a palenie na stosie stało się jedną z typowych kar.
Papieże oraz władze kościelne podejmowali również działania zbrojne przeciw ruchom uznanym za heretyckie, organizując krucjaty, np. przeciw albigensom. Krucjaty przeciw albigensom, czyli tzw. krucjata albigeńska, była serią wypraw zbrojnych prowadzonych przez Kościół katolicki w latach 1209–1229 przeciwko ruchowi religijnemu zwanym katarami (albigensami), który był uznany za heretycki.
Albigensian Crusade rozpoczęła się z inicjatywy papieża Innocentego III, gdy próby pokojowego nawracania katarów nie przyniosły efektu. Głównym celem było wyeliminowanie tej herezji w południowej Francji, szczególnie w regionie Langwedocji. Kosztowało to życie co najmniej 200 000 plugawych heretyków, ale w końcu cel uświęca środki i Bóg Ojciec mógł się czuć zadowolony.
8
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Kim są Świadkowie Jehowy?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Andrzejek dnia Dzisiaj o 09:45 »
Kilka dni temu kolega Nadaszyniak taktownie wyprowadził mnie z błędu. Byłem przekonany, że nasza platforma powstała z inicjatywy grupy Świadków Jehowy w celu dyskusji nad różnymi aspektami treści biblijnych. Zostałem jednak uświadomiony, że forum głównie ma na celu ujawnianie oraz krytyczną analizę przypadków nieludzkiego traktowania członków zborów, którzy są usuwani ze zgromadzenia za odmienne poglądy niż te przyjęte przez wspólnotę. Jak zauważył mój kolega, prowadzi to często do ludzkich tragedii. Postanowiłem więc zbadać tę sprawę od podstaw — stąd tytuł niniejszego artykułu.

Świadkowie Jehowy to wspólnota religijna wywodząca się z chrześcijaństwa, powstała pod koniec XIX wieku w Stanach Zjednoczonych. Jej członkowie wierzą w Boga, którego nazywają Jehową, i opierają swoje nauki przede wszystkim na Biblii.
Do najważniejszych cech tej grupy należą:
silny nacisk na Biblię jako najwyższy autorytet w sprawach wiary,
działalność ewangelizacyjna „od domu do domu”,
neutralność polityczna — brak zaangażowania w życie polityczne.
Nie jest to sekta ani w sensie liczebności, ani jako odłam niewielkiej grupy religijnej. Liczba aktywnych członków wynosi około 9,2 miliona na świecie, a jeśli doliczyć sympatyków i osoby niezrzeszone formalnie, jest ona znacznie większa (np. ponad 20 milionów osób uczestniczyło w dorocznej uroczystości w 2025 roku).

Zasady i praktyki:

Zasady ogólne
 Posłuszeństwo wobec Boga (Jehowy) jest najwyższą wartością. Wierni dążą do naśladowania przykładu Jezusa i życia zgodnego z naukami biblijnymi w każdej dziedzinie.
Moralność osobista
 Obowiązuje zakaz seksu poza małżeństwem (w tym cudzołóstwa, współżycia przed ślubem oraz homoseksualizmu — zgodnie z ich interpretacją Biblii). Podkreślana jest wierność małżeńska i trwałość związku. Zaleca się unikanie pornografii i treści uznawanych za niemoralne. Zabronione jest nadużywanie alkoholu oraz całkowicie zakazane są narkotyki.
Życie społeczne
 Wymagana jest uczciwość w życiu codziennym, w tym w pracy i finansach. Obowiązuje neutralność polityczna (brak udziału w wyborach) oraz odmowa służby wojskowej wynikająca z pacyfizmu.
Praktyki religijne i ograniczenia
 Regularne studiowanie Biblii i udział w zebraniach są obowiązkowe. Członkowie aktywnie głoszą swoją wiarę. Obowiązuje zakaz obchodzenia większości świąt (np. Bożego Narodzenia czy urodzin). Zabronione są transfuzje krwi, co wynika z ich interpretacji Pisma Świętego.
Dyscyplina religijna
 Osoby łamiące zasady mogą zostać wykluczone ze wspólnoty. W takich przypadkach ogranicza się kontakty z wykluczonymi, nawet jeśli są to członkowie najbliższej rodziny (z pewnymi wyjątkami).

Na koniec nasuwa się pytanie: czy zasady obowiązujące Świadków Jehowy dają się pogodzić ze standardami wolności osobistej we współczesnych społeczeństwach? Dla wielu osób mogą one stanowić istotne ograniczenie indywidualnej autonomii. Zgodnie z opisem biblijnym Bóg stworzył człowieka jako istotę rozumną i dojrzałą, a zakaz spożywania owoców z Drzewa Wiadomości Dobrego i Złego miał stanowić próbę jego posłuszeństwa, której konsekwencje okazały się dla niego tragiczne.
W kontekście dyscypliny religijnej stosowanej przez Świadków Jehowy pojawia się również zasadnicze pytanie o sens istnienia organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, skoro stosują one środki przymusu wobec społeczeństwa – podobnie jak mechanizmy dyscyplinarne funkcjonujące w tej wspólnocie wobec jej członków. Zarówno Świadkowie Jehowy, jak i instytucje państwowe mają bowiem za zadanie utrzymywanie porządku oraz zapewnienie sprawiedliwości w obszarach swojej odpowiedzialności.
9
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Czy szabat obowiązuje katolika?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gremczak dnia Wczoraj o 22:15 »
Nie bój się dużo osób czyta te treści i się zastanawia czy warto czytać te opowieści w biblii i brać je na poważnie (czytaj łykać tak jak ślepiec).
10
Ja zerwałem kontakty. Nie chodzę na zebrania, na pamiątki śmierci JCH, do służby czy też na stojak. Moja aktywność organizacyjna =0.
   Ze mną jest podobnie, aktywność zerowa.
   Przechodziłam pewną transformację po moich odkryciach, było kilka etapów tych przemian.
   Na początku tej drogi największą złość czułam do guru strażnicy w USA.
   Potem na tapecie znalazła się władza zborowa, która w wielu skandalicznych sytuacjach nic nie zrobiła mając wiedzę.
   I nie tylko w moich sprawach, ale też w wielu innych pozamiatanych pod dywan.
   Później przyszła kolej na niektórych "braci i siostry" od których zaznałam różnych bardzo przykrych sytuacji.
   A na teraz i to już od wielu lat to jest mi ich po prostu żal, że tkwią w takiej destrukcji :'(
   Przy bardzo sporadycznych spotkaniach z nimi, ze mną jest tak, jak u Gandalfa.


Obecnie moje kontakty ograniczają się do osób które jeszcze mnie pamiętają i poznają na ulicy (...)
Poruszalismy się podczas rozmowy w tematyce bardzo neutralnej. I taką zasadę stosuje w stosunku do wszystkich osób spotkanych.
   Jest miło grzecznie i uprzejmie :-* :-*
   Ot, taka miła pogawędka o wszystkim i o niczym.
   Ostatnio przed pamiątką, trafiło pod moje drzwi kilka par głosicieli w tym koordynator zboru i jeden ze starszych.
   Było kilka uśmiechów na dowidzenia, a z ich strony miłe zaproszenie.
   Też nie jestem zwolennikiem agresywnych ataków słownych.
   Jestem świadoma tego, że podobnie jak ja wcześniej, oni żyją w swojej bańce, którą im stworzyła strażnica.
   I jak jest im tam wygodnie i czują się szczęśliwi, to niech sobie tam będą.
   Nawracanie na siłę niewiele daje.
Strony: [1] 2 3 ... 10