Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: ding-dong!  (Przeczytany 1254 razy)

Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 174
  • Polubień: 1803
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: ding-dong!
« Odpowiedź #30 dnia: 04 Kwiecień, 2019, 13:40 »
A mnie to wnerwia, że oni myślą, że mogą sobie przychodzić, nachodzić kiedy chcą. Na ulicy to nawet nie spojrzą w twoim kierunku nie powiedzą dzień dobry ani nic z tych rzeczy bo wydaje się im, że mogą cię po prostu tak traktować. Dlatego ja nieźle się wkurzyłem, jak raz chyba po ponad 5 latach poza organizacją zobaczyłem przed drzwiami znajome facjaty starszyzny. Wydaje im się, że mogą rozmawiać ze mną li tylko i wyłącznie na swoich warunkach. Wkurzam się na siebie jeszcze bardziej gdy uświadomię sobie, że swojego czasu ja im dałem na to jakiś rodzaj przyzwolenia.  >:(
[/b]
A ja przestałem się ciskać i przeszedłem w stan obojętności. Lata mi to, przechodzę koło stojaka i nie podchodzę do stojących tylko kiwam im głową z daleka na przywitanie i przechodzę dalej. Przez kilka lat mnie uwierał wewnętrzny ostracyzm pomimo, że w niedziele przychodziłem na zebrania i w służbie brałem czynny udział. Nawet na obsłudze na początku 2018 r wykręciłem niezły czas. I co ? Ano nic, pomimo mego zaangażowania wiele osób w tym straszy zboru co mnie do chrztu przygotowywał (pytania z książeczki) nie poznawał mnie na ulicy.


Offline Terebint

Odp: ding-dong!
« Odpowiedź #31 dnia: 04 Kwiecień, 2019, 15:15 »
Też tak mi się wydawało, że to poza mną ale niedawno coś się we mnie skumulowało i wyszło na wierzch ponownie po tylu latach wiele złych emocji. Ale jak sądzę już mnie na powrót przechodzi.
"Starannie zbadałem, co oznacza słowo heretyk i nie mogę stwierdzić, by oznaczało cokolwiek poza tym jednym: heretyk to człowiek, z którym się nie zgadzasz" - Sebastian Castellio