Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?  (Przeczytany 34462 razy)

Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #45 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:16 »
Słaba analogia.

Małżeństwo polega na tym, że dwie osoby wysłuchują się nawzajem i działają wspólnie.

Jeśli jedna strona podporządkowuje się w całości drugiej (do tego nie nawet wiedząc do końca tego, czego ta druga chce) to to jest patologia.

Trudno też wykluczyć bezgraniczne zaufanie i miłość :) Coś takiego to nie patologia.

Analogia ambasadora moim zdaniem trafiona, tyle że piszecie Panowie o dwóch różnych kwestiach.
« Ostatnia zmiana: 25 Wrzesień, 2015, 11:19 wysłana przez KAZ »
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline ambasador

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #46 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:19 »
Moja wypowiedź odnosiła się do wypowiedzi owcy, która stwierdziła że odchodząc z organizacji śJ ludzie przestają przestrzegać zasad.
Zarzucasz ludziom niereligijnym pewnego rodzaju "interesowność", jeśli chodzi o stosowanie zasad. I nie, nie mieszczę się w żadnej z tych grup, wyobraź sobie. Nie znoszę szufladek i szufladkowania. Ty usiłujesz zdeprecjonować osoby niewierzące. To właśnie Ci nakazuje Twoja wiara? :)

O jakich zasadach mówimy, takich ogólnie przyjętych, czyli humanizm ?
Zgadza się iż widzę interesowność u ludzi. Ba nawet wierzący i ufający Bogu są interesowni. Bóg Biblii nie ukrywa tego, nie chcę tego robić i ja. Rzecz polega tylko co jest motywem takiego a nie innego mojego zachowania.
Jeśli trzymamy się ściśle zasad określonych w Słowie Bożym, to deprecjonowanie ludzi negujących Jezusa Chrystusa, wychodzi mimowolnie.
Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
*
opis przy nicku jest żartem z określeń pewnej religii


Offline Córka Weterana

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #47 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:35 »
O jakich zasadach mówimy, takich ogólnie przyjętych, czyli humanizm ?
Zgadza się iż widzę interesowność u ludzi. Ba nawet wierzący i ufający Bogu są interesowni. Bóg Biblii nie ukrywa tego, nie chcę tego robić i ja. Rzecz polega tylko co jest motywem takiego a nie innego mojego zachowania.
Jeśli trzymamy się ściśle zasad określonych w Słowie Bożym, to deprecjonowanie ludzi negujących Jezusa Chrystusa, wychodzi mimowolnie.

Zapytaj owcy, o jakie zasady JEJ chodziło.
Jak dla mnie - nie kradnij, nie zabijaj, nie kłam, itd. to są takie zasady ogólne, natomiast znalazły się zarówno w dekalogu, jak i w naukach Jezusa.
Próbuję przekazać, że można być agnostykiem teistą, jak ja, a jednocześnie uznawać np. Złotą Regułę (ja ją nadal uznaję).


Offline ambasador

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #48 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:39 »
Cytat: ambasador w Dzisiaj o 10:41
Boża ocena czynów ludzkich i to co odczuwa sumienie jest tym samym. Dlatego  ludzie żyjacy przed Chrystusem, sądzeni będą na podstawie ich sumienia. A od czasu Ofiary Syna Bożego,  będzie brane pod uwagę sumienie + stosunek do Jezusa.


Powiedz to Hindusom, Japończykom, Chińczykom... ;)
Robi się coraz zabawniej, muszę przyznać :)

Nie napisałem tego jako swoje przekonanie. Lecz tak mówi Biblia.
Prosta zasada.
Albo ktoś przyjmuje Boga w całości, albo wybiera sobie tylko to co mu pasuje...

Czy uważasz że pośród tych wymienionych nacji, nie ma ludzi narodzonych na nowo ?
Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
*
opis przy nicku jest żartem z określeń pewnej religii


Offline Córka Weterana

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #49 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:51 »
Nie napisałem tego jako swoje przekonanie. Lecz tak mówi Biblia.
Prosta zasada.
Albo ktoś przyjmuje Boga w całości, albo wybiera sobie tylko to co mu pasuje...

Czy uważasz że pośród tych wymienionych nacji, nie ma ludzi narodzonych na nowo ?

Biblia jest znana prawie wyłącznie w kręgu judeochrześcijańskim. Łatwo jest szafować wyrokami, samemu pozostając w tym kręgu.
Co wiesz o innych kulturach? Co wiesz o ich świętych księgach? Kto dał Ci prawo, by na tych ludzi wydawać wyrok, posługując się imieniem Boga, którego nie znają i nigdy nie poznają?


Offline matus

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #50 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:55 »
Kto dał Ci prawo, by na tych ludzi wydawać wyrok, posługując się imieniem Boga, którego nie znają i nigdy nie poznają?
Niech zgadnę...
Bóg?
:D

Czytam to wszystko i zaczynam się czuć jakbym oglądał Latający Cyrk Monty Pythona.
Tylko Hiszpańska Inkwizycja się nie pojawi, bo się jej spodziewam.
Chyba, że się pojawi dlatego, że spodziewam się, że się nie pojawi.
Bogowie są gorsi od Pokemonów, bo nie da się złapać ich wszystkich, tylko jednego (albo małą grupkę), bo się obrażają.


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #51 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 11:58 »
Często zastanawia mnie jedna z tych rzeczy jaka po krótce opiszę. Mianowicie tak w czasach JCh jak i przed nim i po nim, znane był prawo w Izraelu dla hebrajczyków. Znane jest nam i dzisiaj współcześnie w dekalogu. Jednak jak się przyglądam czasom JCh tak przed nim i po nim, większość przecież znało i zna: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, miłuj bliźniego etc. Co jest zatem na rzeczy, że tak wielu się tego nie trzymało, błądziło po bezdrożach grzechu jak czytamy. Przecież generalnie i dzisiaj wielu zna prawo, co dobre a co złe i tzw. złotą regułę.

Czemu nadal po tysiącach lat tej znajomości prawa nadal strach wyjść nocą na miasto samemu, czy w dzień zostawić otwarty samochód. Czemu nie dla wszystkich to pracuje ?
Dlaczego nadal po tysiącach lat wiedząc co jest złe a co dobre nie czynią tylko samego dobra ?
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline ambasador

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #52 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 12:13 »
Zapytaj owcy, o jakie zasady JEJ chodziło.
Jak dla mnie - nie kradnij, nie zabijaj, nie kłam, itd. to są takie zasady ogólne, natomiast znalazły się zarówno w dekalogu, jak i w naukach Jezusa.
Próbuję przekazać, że można być agnostykiem teistą, jak ja, a jednocześnie uznawać np. Złotą Regułę (ja ją nadal uznaję).

Zauważyłem kilka osób na tym forum które piszą biblijnie. Użytkowniczka o nicku owca moim zdaniem należy do tej grupy, tak więc pytanie jej jest zbędne.

Nie ma czegoś takiego w kwestii moralności jak złota reguła, albo neutralność. Jezus wypowiedział taką myśl  „ Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera, rozprasza.  „
[Mt 12;30 BW].
Natomiast ja usiłuję przekazać że jeżeli ktoś nie nawróci się szczerze do Boga, to nie ma co liczyć na życie wieczne. No chyba że  nie jest tym zainteresowany. Każdy postępuje jak chce. Ja tylko przedstawiam stanowisko Boga.

Weteran: Proszę zaprzestać indoktrynacji i osądzania inaczej myślących użytkoników forum. Wiele osób na tym forum ucierpiało na skutek działań tych, ktorzy uzurpowali sobie prawo do przedstawiania rzekomego „stanowiska Boga” I NIE MAJĄ OCHOTY NA CZYTANIE TUTAJ TEGO TYPU GOŁOSŁOWNYCH TWIERDZEŃ. Nieazastosowanie się do powyższej prośby będzie skutkować moderacją użytkownika. 
« Ostatnia zmiana: 26 Wrzesień, 2015, 00:25 wysłana przez Weteran »
Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
*
opis przy nicku jest żartem z określeń pewnej religii


Offline matus

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #53 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 12:24 »
Natomiast ja usiłuję przekazać że jeżeli ktoś nie nawróci się szczerze do Boga, to nie ma co liczyć na życie wieczne.
Pożyjemy, zobaczymy.

Ja tylko przedstawiam stanowisko Boga.
Póki co - tekst miesiąca na forum.
M - da się to jakoś wyróżnić?
Bogowie są gorsi od Pokemonów, bo nie da się złapać ich wszystkich, tylko jednego (albo małą grupkę), bo się obrażają.


Offline ambasador

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #54 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 12:25 »
Biblia jest znana prawie wyłącznie w kręgu judeochrześcijańskim. Łatwo jest szafować wyrokami, samemu pozostając w tym kręgu.
Co wiesz o innych kulturach? Co wiesz o ich świętych księgach? Kto dał Ci prawo, by na tych ludzi wydawać wyrok, posługując się imieniem Boga, którego nie znają i nigdy nie poznają?

Pamiętasz taką reklamę „prawie robi wielką różnicę” ?
W kwestii tego że ludzie z niektórych kultur nie znają Boga i Go nigdy nie poznają...to bardzo się mylisz. Czy mówi ci coś organizacja o nazwie „ Open Doors International   „ ?
Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
*
opis przy nicku jest żartem z określeń pewnej religii


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #55 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 12:33 »
Nie ma to jak skazać na potępienie większość ludzkości, tak przed południem.

Czytam to wszystko i zaczynam się czuć jakbym oglądał Latający Cyrk Monty Pythona.
Tylko Hiszpańska Inkwizycja się nie pojawi, bo się jej spodziewam.
Chyba, że się pojawi dlatego, że spodziewam się, że się nie pojawi.

Póki co - tekst miesiąca na forum.
M - da się to jakoś wyróżnić?


Matus nic nie wnosisz do tematu. Twoje ośmieszające wypowiedzi innych użytkowników nic nie wnoszą poza tym co napisałem wcześniej.
Może coś merytorycznego co było by światłem a nie cyrkiem ?
« Ostatnia zmiana: 25 Wrzesień, 2015, 12:37 wysłana przez KAZ »
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline ambasador

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #56 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 12:36 »
Często zastanawia mnie jedna z tych rzeczy jaka po krótce opiszę. Mianowicie tak w czasach JCh jak i przed nim i po nim, znane był prawo w Izraelu dla hebrajczyków. Znane jest nam i dzisiaj współcześnie w dekalogu. Jednak jak się przyglądam czasom JCh tak przed nim i po nim, większość przecież znało i zna: nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, miłuj bliźniego etc. Co jest zatem na rzeczy, że tak wielu się tego nie trzymało, błądziło po bezdrożach grzechu jak czytamy. Przecież generalnie i dzisiaj wielu zna prawo, co dobre a co złe i tzw. złotą regułę.

Czemu nadal po tysiącach lat tej znajomości prawa nadal strach wyjść nocą na miasto samemu, czy w dzień zostawić otwarty samochód. Czemu nie dla wszystkich to pracuje ?
Dlaczego nadal po tysiącach lat wiedząc co jest złe a co dobre nie czynią tylko samego dobra ?

Trafne pytania  !
Moja odpowiedź jest taka że, ludzie ci nie zakochali się w Bogu. Bo można być nawet religijnym człowiekiem, ale to nie to samo co ten kto doświadczył Jego Dobroci.
Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
*
opis przy nicku jest żartem z określeń pewnej religii


Offline Córka Weterana

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #57 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 13:02 »
Zauważyłem kilka osób na tym forum które piszą biblijnie. Użytkowniczka o nicku owca moim zdaniem należy do tej grupy, tak więc pytanie jej jest zbędne.

Nie ma czegoś takiego w kwestii moralności jak złota reguła, albo neutralność. Jezus wypowiedział taką myśl  „ Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie, a kto ze mną nie zbiera, rozprasza.  „
[Mt 12;30 BW].
Natomiast ja usiłuję przekazać że jeżeli ktoś nie nawróci się szczerze do Boga, to nie ma co liczyć na życie wieczne. No chyba że  nie jest tym zainteresowany. Każdy postępuje jak chce. Ja tylko przedstawiam stanowisko Boga.

Jezus w innym miejscu powiedział, że "kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami". Za cienki w uszach jesteś, żeby Biblią manipulować, mnie akurat swego czasu dość mocno ojciec wytrenował w znajomości Biblii, zarówno ST jak i NT, a czym skorupka za młodu nasiąknie... itd.

Co zaś do rzekomego przedstawiania przez Ciebie stanowiska Boga, cóż... sam Jezus ostrzegał przed fałszywymi Mesjaszami. Ależ trzeba mieć pychę, by będąc człowiekiem twierdzić, że się przedstawia stanowisko Boga...

Jeśli chodzi o jakiekolwiek organizacje, nie rozśmieszaj mnie. O realiach mówimy, a nie o utopiach.
A realia są takie, że na całym świecie jest mnóstwo państw, które na działalność czegokolwiek (głoszącego jakieś idee) poza z góry narzuconą doktryną nie pozwalają, pod konsekwencją czapy włącznie. Państwa islamskie, państwa komunistyczne (tych drugich już mao zostao, ale jednak są).

Cóż, ciekawe czego się jeszcze w tej dyskusji dowiemy, ja na razie, jak wspomniałam, bawię się coraz lepiej :)
« Ostatnia zmiana: 25 Wrzesień, 2015, 13:05 wysłana przez Córka Weterana »


Offline KAZ

  • Pionier
  • Wiadomości: 565
  • Polubień: 146
  • Chrystus drogą, prawdą, życiem.
Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #58 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 13:10 »
Ale obydwa fragmenty maję różnorakie znaczenie i w innych okolicznościach były wypowiedziane. W innym kontekście obydwa należy też rozpatrywać.
Tutaj moim zdaniem racje ma Ambasador. Zapraszam do egzegezy jak kto ma ochotę.
Powstrzymuję się jedynie od pewnych odpowiedzi,
aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie
oraz co ode mnie usłyszy.


Offline ambasador

Odp: Życie po organizacji - z Bogiem, czy bez?
« Odpowiedź #59 dnia: 25 Wrzesień, 2015, 16:12 »
Jezus w innym miejscu powiedział, że "kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami". Za cienki w uszach jesteś, żeby Biblią manipulować, mnie akurat swego czasu dość mocno ojciec wytrenował w znajomości Biblii, zarówno ST jak i NT, a czym skorupka za młodu nasiąknie... itd.

Co zaś do rzekomego przedstawiania przez Ciebie stanowiska Boga, cóż... sam Jezus ostrzegał przed fałszywymi Mesjaszami. Ależ trzeba mieć pychę, by będąc człowiekiem twierdzić, że się przedstawia stanowisko Boga...

Jeśli chodzi o jakiekolwiek organizacje, nie rozśmieszaj mnie. O realiach mówimy, a nie o utopiach.
A realia są takie, że na całym świecie jest mnóstwo państw, które na działalność czegokolwiek (głoszącego jakieś idee) poza z góry narzuconą doktryną nie pozwalają, pod konsekwencją czapy włącznie. Państwa islamskie, państwa komunistyczne (tych drugich już mao zostao, ale jednak są).

Cóż, ciekawe czego się jeszcze w tej dyskusji dowiemy, ja na razie, jak wspomniałam, bawię się coraz lepiej :)

Nie wiem o co Ci chodzi, przecież to co ja zacytowałem i to co Ty, znaczy to samo ?
Zobacz na to zestawienie i użyj normalnej analizy :
„  Kto nie jest ze mną, jest przeciwko mnie„
„  kto nie jest przeciwko nam, ten jest z nami„


Gdy przedstawiam stanowisko biblijne to tym samym przedstawiam stanowisko Boga, bo przecież w Biblii jest przedstawiona Boża wola. Chyba że dla Ciebie Biblia nie jest Słowem Bożym. Wówczas rozumiem to wzburzenie.
Duch i Oblubienica mówią: Przyjdź!
*
opis przy nicku jest żartem z określeń pewnej religii