Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych  (Przeczytany 6523 razy)

Offline Szarańcza

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Luty, 2018, 22:09 »
można zżymać się na bezduszność systemu ŚJ ale trzeba przyznać że na alkoholizm nie ma dobrych  sposobów o wysokiej skuteczności. I owszem, można zżymać sie że wykluczono pijaka i pijak powiesił się. Ale czy w świecie pijacy nie popełniają samobójstw? Nie powodują wypadków samochodowych? Itd. itp.

W sumie zgadzam się w tym co napisałeś. Alkoholizm jest trudny do opanowania w ogóle, nie tylko u śJ.
W mojej ocenie jednak prawidłowe byłoby zachęcanie do terapii i wsparcie dla rodziny. Bo założenie, że pijakowi nie da się pomóc i ostatecznie popełni on i tak samobójstwo lub spowoduje wypadek implikuje traktowanie go indywidualnie w oderwaniu od osób, z którymi jest związany. A problem do rozwiązania często nie dotyczy samego alkoholika (czy innego nałogowca) ale jego rodziny, a zwłaszcza dzieci - a te często nie dają sygnałów, że coś jest z nimi nie tak. Taka sytuacja wymaga sporego stopnia świadomości tematu. I tutaj właśnie leży sedno porażki starszych. Zajmują się alkoholikiem (lub innym nałogowcem) a trzeba zająć się przede wszystkim jego rodziną - oczywiście w umiejętny a nie ordynarny sposób.
Czy należy aż tak bardzo ingerować w sprawy innych? A czy żyjemy w oderwaniu od społeczeństwa? Jeśli sąsiad bije żonę czy zadzwonisz na policję czy uznasz, że to sprawa między dwojgiem ludźmi?
Starsi widzą w swojej funkcji przywilej a nie ciężką pracę na rzecz innych ludzi - nie każdy się do tego nadaje i nie jest tutaj najważniejsze czy są pokorni, tylko właśnie czy mają odpowiednie predyspozycje i na ile są zdeterminowani do pomocy.


Offline gangas

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Luty, 2018, 23:15 »
Szczerze? Miałem wyjebane czy on będzie w zborze czy nie. Ot taki drobny pijaczek , który w zborze od 40 lat . Jak to większość budowlańców lubił sobie chlapnąć i czasami go przyuważyli. Starsi nie wykluczają dlatego , że rodzina wywiera naciski. Starsi nie muszą być specjalistami od uzależnień ,żeby podjąć decyzję czy kogoś wykluczyć czy nie.

Krótko mówiąc pozbywają się śmiecia, bo ściąga na nich hańbę. W żaden konkretny sposób nie pomogą mu, bo po prostu nie znają się na tym. Teraz można pisać, że miałeś wyje...ne. Nikt łącznie z Tobą nie pomógł mu, bo?? miał wyje..ne
Dyletanci i laicy a biorą się za osąd nad innym. A taki człowiek potrzebuje pomocy, szczególnie ze środowiska, które tak wszystkim pomaga i co otrzymuje???
Kopa w dupę i radz sobie sam pijaku poza naszym zborem degeneracie. Od nas nie usłyszysz "dzień dobry" i nikt fiucie nie poda ci ręki. Taka to mniej więcej świadkowska terapia
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline Sebastian

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #32 dnia: 17 Luty, 2018, 05:38 »
przede wszystkim nie da się wyleczyć alkoholizmu dopóty dopóki i sam alkoholik i jego otoczenie nie zrozumieją że kwestia spożywania lub nie spożywania alkoholu jest maleńkim prawie że zupełnie nieistotnym problemem dla alkoholika, a jego rzeczywiste problemy dotyczą jego stosunku do prawdy i do kłamstwa oraz stosunku do cierpienia i do sposobów unikania tegoż cierpienia.

każdy alkoholik ma opanowane do perfekcji manipulowanie całym swoim otoczeniem przy pomocy przeróżnych kłamstw i klucz do rozwiązania NIE LEŻY w unikaniu alkoholu ale w unikaniu kłamstwa.

alkoholik musi (nomen omen) "poznać prawdę" o sobie i o swoim nałogu. Bez tego nie będzie efektów.

a w organizacji nie ma miejsca na prawdę. Jest za to miejsce na obłudę i fałszywy PR - i to jest rzeczywista przyczyna braku sukcesów w walce z nałogiem alkoholizmu.


Offline HARNAŚ

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #33 dnia: 17 Luty, 2018, 07:11 »
Rola starszego to nie rola niańki czy opiekuna, tylko powołany jest do nauczania. Pomagać  pijakowi może każdy w zborze, nie trzeba być starszym. Gangas mogłeś zostać starszym i spróbować coś zmienić. Zapewniam Cie , że albo byś szybciutko zrezygnował ale by Cię skreślili po drugiej obsłudze. Nie możemy wieszać psów na wszystkich starszych tylko dlatego , że kogoś wykluczyli. Powtarzam po raz enty to nie wykluczenie jest złe, tylko traktowanie po wykluczeniu jest obrzydliwe. Dlatego nawet teraz gdy gardzę organizacja to jednak nadal uważam , że jeśli ktoś nie reaguje na ostrzeżenia to powinien być wykluczony.
 Tak jak złodziej czy morderca gdy  trafia do więzienia  to jest to forma wykluczenia ze społeczeństwa , a czy ktoś chce z nim utrzymywać dialog to już prywatna sprawa . Sądy świeckie wykluczają ale nie zabraniają kontaktów. Co mają zrobić starsi skoro wyczerpali możliwości , dali czas a ktoś i tak wali wódę? Ja bym wykluczał .
Od pomagania uzależnionym są specjaliści. Rozsądny starszy ma ocenić czy pijak stosuje się do zaleceń specjalisty czy nie.
« Ostatnia zmiana: 17 Luty, 2018, 07:18 wysłana przez HARNAŚ »


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #34 dnia: 17 Luty, 2018, 07:16 »
Że zadam pytanie, "ekspertom" dokonujących tu wpisów, iluż z Was zna temat od kuchni, czy są to wydumane przez system utarte i modne "przemyślenia". Wszak Paweł napisał: " ....aleście obmyci mocą Ducha Św.......a niektórzy z was byly......pijakami.....". Żadna terapia w jakichś ośrodkach odwykowych, gdzie zresztą i św.j. kasę czują. Mój przyjaciel, ktory popadł w konflikt ze samym sobą,zaczął topić smutki(wieloletni starszy) żona mu poszła w tango, najpierw rozmowy, potem komitet jeden, drugi, wykluczenie i.......no właśnie, warunek poddasz się leczeniu, zmiany, wracasz, człowiek niesamowicie empatyczny, w momęcie gdy On potrzebował pomocy, suchebstwierdzenie: terapia!    Kiedyś w jednej z rozmów powiedział: "....jak to jest, tyle się pisze i mówi, że szatan urzywa rużnych narzędzi by zwodzć, jednym z nich jest: ....pijaństwo, (alkoholizm jest terminem wymyślonym dla potrzeb rynky) i dzisiaj mnie ślą na terapie do szatana, przecież to nie jest żadna medycyna, chodzi o to żeby mnie zająć, mam robić wszystko prócz czytania Biblii". To od Krzyśka dowiedziałem się że założyciel ruchu A.A. był spirytystą. Jakoś nikt się nie odniósł do filmiku.
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline Sebastian

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #35 dnia: 17 Luty, 2018, 07:28 »
argumentacja że założyciel AA był spirytystą jest mało przekonująca. Równie dobrze ktoś mógłby udowadniać, że Izaak Newton (ten co dostał jabłkiem w głowę) był np. pedofilem i na tej podstawie próbować zakwestionować prawo grawitacji.

takie wymówki świadczą raczej że alkoholik odrzuca pomoc i to pod głupimi pretekstami.


Offline Trinity

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #36 dnia: 17 Luty, 2018, 08:29 »
opowiem historie z podwórka
koleś dawał w gwizdek z innego powodu niż picie ( pił jak każdy)
tak z czystego bezinteresownego skurwy..syństwa. żona się skarżyła dzieci były bite i
starsi zawsze trzymali jego strone ZAWSZE
dzieci wychowywał w ruzdze karności bla bla
żona była zwykłą babą której wmawiali że powinna być posłuszna
i jak kiedyś zlał swoje dziecko tak że wylądowało na sorze bracia zrobili komitet
i co? i gó..no. nie wykluczyli. bo? BO BY JUŻ NIE WRÓCIŁ DO ZBORU
co wy na to byli starsi?
facet był/ jest psychopatą i co mu zrobią?
zalecili żeby żona z dziećmi zchodzili z drogi jak on taki wyrywny i tyle
« Ostatnia zmiana: 17 Luty, 2018, 08:42 wysłana przez Trinity »


Offline HARNAŚ

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #37 dnia: 17 Luty, 2018, 08:42 »
Bardzo przykra sprawa. Gość idiota a starsi to jego kumple ze źle pojętą lojalnością.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #38 dnia: 17 Luty, 2018, 10:13 »
argumentacja że założyciel AA był spirytystą jest mało przekonująca. Równie dobrze ktoś mógłby udowadniać, że Izaak Newton (ten co dostał jabłkiem w głowę) był np. pedofilem i na tej podstawie próbować zakwestionować prawo grawitacji.

takie wymówki świadczą raczej że alkoholik odrzuca pomoc i to pod głupimi pretekstami.

Seba, masz pełne prawo do postrzegania tego w ten sposób, jeżeli dla Ciebie, to że Twój terapeuta jest spirytystą nic nie znaczy, Twoja sprawa, dwaj tłumacze Pism Greckich, w PNŚ, Wetscott i Hort byli spirytystami, dla wielu z nas, byłych św. j. jest mocny argument (kontakt z demonami) podobnie i kwestia "pierwszego" prezesa J.W. Russela który był masonem, zresztą do końca swoich dni był masonem, który zażyczył by go pochowano według obrządku Masońskiego.     
Dodam, nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. Twoje prawo, pozdrawiam

Trinity, tak, to przykre, podejrzewam że, problem jest szerszy, bo i w Żorach takich przypadków było kilka o których wiem, "pan i władca" pił, bił, a boroka żona, do raportu była stawiana, to ona była z urojeniami, to ona była zeschizowana, są to sytuacje z przed kilunastu lat, na pewno dwa na Pawliku, jeden na Księcia, podejrzewam że było tego więcej. A było też i na odwrót, w domu żona diabeł wcielony, na zebraniu ani me ani be ani kukuryku, przyklejony uśmieszek, gdy mąż zareagował i powiedział coś ostrzej, to on się awanturuje, nie ważne kto podpalił, ważne że się pali, rzeczywiście znakomita większość starszych, to patafiany nie rozumiejący zagadnienia pasienia trzody, Bożej, to oni są panami ludzkich dusz. Byle umiał założyć garnitur, krawat, że gamoń, nie ważne, posłuszny Warwick, menedżerowie w terenie, od drenowania rynku.   
« Ostatnia zmiana: 17 Luty, 2018, 10:15 wysłana przez WIDZĘ MROKI »
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 026
  • Polubień: 2776
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #39 dnia: 17 Luty, 2018, 10:36 »
Jakoś nikt się nie odniósł do filmiku.

Ekspertem nie jestem , tematu od kuchni nie znam  a filmik uwazam za skrajnie tendencyjny . Przypisywanie  Szatanowi  wplywu na powstawanie takich ruchow jak AA moze tylko wywolac pusty smiech .
Jezeli komus AA pomaga wyjsc z nalogu  to jest  OK !  Jezeli ideologia towarzyszaca tej terapii  Ci nie odpowiada to szukaj innej grupy .


Offline Salome

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #40 dnia: 17 Luty, 2018, 11:04 »
W życiu poznałam wiele osób mających problem z nadużywaniem alkoholu.
90% z nich to aktywni przykładni Świadkowie Jehowy. 
Problem uzależnienia w zborach zamiatany jest pod dywan, a w każdym razie jest to temat tabu. Bracia piją najczęściej w swoim wąskim towarzystwie i w klanach rodzinnych.
Wykluczani za alkoholizm są ci, których żona lub teściowa podkabluje lub ci, którzy nie mogą sobie sami z sobą już poradzić, bo sięgnęli dna i pragną oczyszczenia.

Ostatnio właśnie słyszałam o takim braciszku- chleje od lat, żona mu załatwiła wykluczenie, a po pół roku go przyłączyli.
Z pewnością już nie pije..... Bez terapii, w cudowny sposób przestał.  Taaaaa.......
Będzie się po prostu lepiej tajniaczył, żeby go na mieście już nigdy nie zobaczyli nawalonego.
Swoją drogą, bardzo fajny z niego chłopak, ma potencjał na przebudzenie.

Tak na marginesie, nie dziwię się, że ludzie w orgu piją. Żyją w matriksie i muszą się zresetować.
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline gangas

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #41 dnia: 17 Luty, 2018, 11:14 »
opowiem historie z podwórka
koleś dawał w gwizdek z innego powodu niż picie ( pił jak każdy)
tak z czystego bezinteresownego skurwy..syństwa. żona się skarżyła dzieci były bite i
starsi zawsze trzymali jego strone ZAWSZE
dzieci wychowywał w ruzdze karności bla bla
żona była zwykłą babą której wmawiali że powinna być posłuszna
i jak kiedyś zlał swoje dziecko tak że wylądowało na sorze bracia zrobili komitet
i co? i gó..no. nie wykluczyli. bo? BO BY JUŻ NIE WRÓCIŁ DO ZBORU
co wy na to byli starsi?
facet był/ jest psychopatą i co mu zrobią?
zalecili żeby żona z dziećmi zchodzili z drogi jak on taki wyrywny i tyle

 Znam podobną historię z własnego podwórka ( może bez katowania dzieci) ale żona nie raz otrzymała.
Przez lata tuszowany alkoholizm gościa na przywileju. Wykluczenie w momencie apogeum nałogu ( pojawianie się w miejscach publicznych po ogromnym alko ) Zero pomocy ze zboru. totalny ostracyzm i traktowanie jak śmiecia na sali królewskiej, bo chodził tam w momentach trzezwości. Wreszcie zdrowie nie pozwoliło na kontynuację nałogu i ta dammm.
Przyłączenie, kochany staruszku jaki jesteś super na pewno Jehowa mu pomógł wyjść z nałogu.
Jednym zdaniem. Zbór nie pomaga w żadnym nałogu jako fachowcy, po prostu wyklucza oczyszczając zbór jak kiedyś PZPR.
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline HARNAŚ

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #42 dnia: 17 Luty, 2018, 11:48 »
Starsi nie wykluczają za jednorazowe pijaństwo , mają za to obowiązek powołać komitet gdy sprawa stała się głośna.Z moich obserwacji wynika , że aby doszło do wykluczenia za pijaństwo to muszą być wyczerpane wszelkie środki ostrzegawcze. Na jednym komitecie jak nie mogliśmy sobie już poradzić po kolejnych wpadkach pijaczka , poprosiliśmy żeby napisał oświadczenie , że podejmie leczenie w określonym rozsądnie czasie a jak zostanie przyłapany na mieście , że w trakcie leczenia , terapii , jak zwał tak zwał , że znów leży przy rowie to zostanie wykluczony. Czy zrobiliśmy mądrze? Nie wiem . Ale nie jest tak , że wyklucza się aby pozbyć się problemu. w pewnym momencie poddałem się i przyznaję , że miałem wywalone czy zostanie wykluczony czy nie , gdy jednak okazję do podjęcia takiej decyzji dał.
Nie oznacza to jednak wcale ,że ludzie na komitetach byli mi obojętni.
« Ostatnia zmiana: 17 Luty, 2018, 11:52 wysłana przez HARNAŚ »


Offline Roszada

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #43 dnia: 17 Luty, 2018, 11:50 »
A czy okolicznością łagodzącą jest to, że pije sam i nikt go z innowierców czy światowych ludzi nie widzi? :-\


Offline HARNAŚ

Odp: Podejście Świadków Jehowy do osób uzależnionych
« Odpowiedź #44 dnia: 17 Luty, 2018, 11:55 »
Oczywiście , nie ma ciała nie ma morderstwa ;)
Trzeba wierzyć jeśli mówi , że nie pije a ja go na mieście nie widzę aby się zataczał , to przyjmuję , że tak jest . Czy mu wierzę? Nie zawsze , ale  sprawdzać , robić mu naloty , dopytywać jego znajomych , to nie dla mnie.