Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz  (Przeczytany 7102 razy)

Offline Bożydar

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #15 dnia: 01 Maj, 2018, 12:14 »
Mnie też niedługo ogłoszą... W sumie mam to w poszanowaniu, bo proces wychodzenia z ORG uznaję za uwolnienie z pęt ośmiornicy pożerającej mój czas, emocje i pieniądze. Już od jakiegoś czasu zajmuję się sobą i rozwijam hobby, poznaję odstępczuchów, którzy okazują się być fajnymi ludźmi. Wszystko zależy od tego jak bardzo żyliście tzw. "życiem zboru", a ile tego życia zostawialiście sobie. W niektórych przypadkach może być konieczne skorzystanie z pomocy terapeuty żeby się zdetoksykować po ŚJ.
Generalnie podpisuję się pod słowami Salome. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Postrzegajcie wyjście z ORG jako uwolnienie i dar. Na początku ciężko tak do tego podejść, ale z czasem to poczujecie. Trzymajcie się. :)


Offline Opatowianin

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #16 dnia: 01 Maj, 2018, 12:18 »
Cel stosowanego ostracyzmu jest oczywisty - rzucić na kolana, zmusić do poniżającego powrotu w szeregi "nieskazitelnych". Właśnie w tym widać, jak wygląda ta "chrześcijańska miłość" w orgu >:( >:( >:(!!!!!

Naprawdę cudownie się stało, że odeszliście razem i w tych trudnych (początkowo!) chwilach wspieracie się wzajemnie w drodze ku prawdziwej wolności! Nie zaznajecie "domowego piekiełka", a to naprawdę niemało znaczy!!! Życzę Wam wiele szczęścia!!! :) :) :) :) :)


Offline Rajski Ptak

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #17 dnia: 01 Maj, 2018, 12:53 »
Cel stosowanego ostracyzmu jest oczywisty - rzucić na kolana, zmusić do poniżającego powrotu w szeregi "nieskazitelnych". Właśnie w tym widać, jak wygląda ta "chrześcijańska miłość" w orgu >:( >:( >:(!!!!!

Naprawdę cudownie się stało, że odeszliście razem i w tych trudnych (początkowo!) chwilach wspieracie się wzajemnie w drodze ku prawdziwej wolności! Nie zaznajecie "domowego piekiełka", a to naprawdę niemało znaczy!!! Życzę Wam wiele szczęścia!!! :) :) :) :) :)
Opatowianin skłaniam się do tego co piszesz. Oni specjalnie tak nas traktują żebyśmy na kolanach wrócili. Po moim trupie. Wiem, że to matrix, więc o opcji powrotu nie ma nawet mowy. To ich zakaz, nie nasz.
Dziękuje raz forumowiczom za miłe słowa! :)
Udanej majóweczki! :)
"Gdy mówisz prawdę, nie potrzebujesz sobie niczego przypominać."- Mark Twain


Offline Baran

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 486
  • Polubień: 7817
  • "Być wolnym, to móc nie kłamać" A. Camus
Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #18 dnia: 01 Maj, 2018, 15:01 »
Gdyby, ktoś chciał zrobić sobie test na ostracyzm i sprawdzić  jak mój organizm daje sobie z tym radę, to proponuję pójść dzisiaj do Zoo w Gdańsku. Jeżeli mieszkasz w Trójmieście, to jak mówił mi kolega z Gdańska, 1 maja,  świadkowie maja taką „tradycję” i spotykają się w oliwskim zoo, aby pooglądać zwierzątka i poczuć klimat raju. Tam pierwszego maja jest podobno jak podczas przerwy na  kongresie   ;)
"Dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili" E.B
..ŻADEN STARSZY na 1006 przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci nie zgłosił tego władzom R Commission


Offline zero1

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #19 dnia: 01 Maj, 2018, 20:39 »
No wiecie co...żeby się przesiąść z raju duchowego do fizycznego, z tych wznioślejszych doznań duchowości opartej o najnowszą wersję Anroida i iOS'a do dziedziny doznań fizycznych, ziemskich, cielesnych, to jest jak mezalians. Jehowa jest zły!
nowezrozumienie@gmail.com
J3b4ć komitety sądownicze.


Offline Dorkas

  • Pionier
  • Wiadomości: 753
  • Polubień: 2674
  • Pierwszy krok wędrówki jest zawsze najdłuższy.
Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #20 dnia: 01 Maj, 2018, 22:48 »
Odrzucenie zawsze boli, jest szczególnie bolesne dla tych "stadnych zwierząt" , organizacja była dla wielu z nas całym życiem . W niej budowaliśmy swoje znajomości , w większości ograniczając się tylko do braci , bo przecież "światusy" nie mogą być dobrym towarzystwem  :-[.
Rozumiem smutek z tego powodu, sama też go doznaję , muszę budować swoje życie od nowa a to czasami jest cholernie trudne .Ale kto powiedział , że będzie łatwo?
Forum jest takim miejscem gdzie można choć czasami pogadać , wyżalić się , podyskutować ,
Życzę powodzenia Wam wszystkim , którzy byliście , jesteście gotowi do podjęcia walki o siebie , swoich bliskich do uczenia się NOWEGO  życia.
Dziś wiem więcej niż wczoraj


Offline CEGŁA

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #21 dnia: 02 Maj, 2018, 00:20 »
Ja tam pier.....em wszystkich w jednym momencie. Mam taką psychę. A raczej będąc pionierem, starszym etc. przekonałem się o tym że tą organizację toczy rak. Wykształciła się wtedy we mnie filozofia olewki i wyje.....ania na różne różniste różności organizacji zorganizowanej.
Jak to się mówi, zrobiłem wyje...kę i jest mi z tym zaj...ście! Moi prawdziwi przyjaciele pozostali, reszta się mało liczy.
« Ostatnia zmiana: 02 Maj, 2018, 00:21 wysłana przez CEGŁA »
Niektórzy ludzie są bez "wyższej wartości" i nie warto poświęcać im czasu.

Ignoruję: Trampek, KaiserSoze, Matus, Sabekk itp.


Offline zero1

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #22 dnia: 02 Maj, 2018, 00:26 »
Szkoda tylko, że przez aż takie przeżycia muszą się przetyrać osoby, które oddały serce na ołtarzu orgowskim - a to wszystko przez to parcie korposekty i jej mgliste obietnice bez pokrycia. Poraniona dusza to ciężar, z którym potem idzie się już samemu.
nowezrozumienie@gmail.com
J3b4ć komitety sądownicze.


Offline Dorkas

  • Pionier
  • Wiadomości: 753
  • Polubień: 2674
  • Pierwszy krok wędrówki jest zawsze najdłuższy.
Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #23 dnia: 02 Maj, 2018, 00:54 »
Zero 1  nie żałuj , bo to do niczego nie prowadzi , trzeba wyciągnąć to co dobre , mnie organizacja zabrała 33 lata , nie licząc ostatnich trzech :D . W pewnym momencie mojego życia  swoimi mrzonkami uratowała je , bez tej mrzonki może by mnie nie było . Choć dziś już nie jestem taka pewna , czy to czasami nie moja silna wola, mój charakter mnie nie ocalił .
Dziś wiem więcej niż wczoraj


Online HARNAŚ

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #24 dnia: 02 Maj, 2018, 08:06 »
Cegła , chyba jednak nie do końca jest prawdą co mówisz , że masz wylane na nich , skoro w jednym zdaniu kilka bluzg poleciało. Raczej nad psychą to musisz jeszcze popracować , ale rozumiem skąd te emocje. ;)


Offline CEGŁA

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #25 dnia: 02 Maj, 2018, 08:46 »
Wierz mi Harnaś, jest inaczej niż twierdzisz.
Napisałem to bez emocji. To Ty tak to odebrałeś.
Może myślisz tak, bo po prostu mnie nie znasz. Bez urazy. :)

To tylko takie wzmocnienie stwierdzenia. Mam już tak, jak widzę taki debilizm sięgający kosmosu. Życie uczy, a organizacja w szczególności, ze dzisiaj ktoś jest, a jutro go nie ma. Nie ma sensu rozczulać sie nad tym co było. Nigdy nie wróciłbym do poprzednich znajomosci. Nigdy nie wracam. Kiedy ludzie sie ode mnie odwrócili, przestało mi na nich zależeć i przestałem o nich myśleć w stylu szkoda, czy coś podobnego. Stają sie dla mnie obojętni. W organizacji wiele ludzi ładnie sie uśmiechało, zapraszali do domów itp. To tylko z korzyści osobistych. A później obgadywali, wykorzystali i takie tam. Jak jest dużo takiego fałszu z czasem zamiera w człowieku wrażliwość na kogoś. Po kolejnych takich sytuacjach zaczalem olewać te braterską, straznicową, jakże prawdziwa miłość. Spuszczasz wodę i wychodzisz.

Napisałem to tak delikatnie jak potrafię, żebyś znowu mnie źle nie odebrał  :)

Niektórzy ludzie są bez "wyższej wartości" i nie warto poświęcać im czasu.

Ignoruję: Trampek, KaiserSoze, Matus, Sabekk itp.


Online HARNAŚ

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #26 dnia: 02 Maj, 2018, 08:53 »
Cegła i tak wolę z Tobą zgubić niż z pojebami z Organizacji znaleźć . ;D


Offline Rajski Ptak

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #27 dnia: 02 Maj, 2018, 08:58 »
Hmm chcialabym tylko podkreslic, ze rzeczywiscie byłe znajomosci ze zboru sa warte funta kłakow :P to sa relacje czysto warunkowe. Jestem jednak pierwszy raz w sytuacji odrzucenia przez rodzine. A to jednak nie to samo. Kolejny dzien mija i jest lepiej, ale cios od swoich bliskich to inna rzecz. Jak mija mnie na ulicy jedna czy druga  z amnezja i nie mowi czesc, to naprawde mnie to bawi i patrze im w oczy usmiechajac sie. Ale juz jesli chodzi o rodzine tak nie zareagowalam. To inny wymiar. Tak sobie mysle ze SJ to przewrotni ludzie: jak oni zmieniali wiare i rodzina sie ich wyrzekala to byla tragedia, a co sami robią w stosunku do swich bliskich, ktorzy obrali inny kurs zyciowy? Powolutku z mezem dojdziemy do siebie, potrzeba tylko czasu.
"Gdy mówisz prawdę, nie potrzebujesz sobie niczego przypominać."- Mark Twain


Online HARNAŚ

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #28 dnia: 02 Maj, 2018, 09:03 »
Jakby co , bierz swojego , on niech weźmie swój wykrywacz metali i pobiegamy dla odstresowania po odzyskanych ziemiach. :)


Offline Rajski Ptak

Odp: Jest mi smutno, ostracyzm to ciężka rzecz
« Odpowiedź #29 dnia: 02 Maj, 2018, 09:15 »
Jakby co , bierz swojego , on niech weźmie swój wykrywacz metali i pobiegamy dla odstresowania po odzyskanych ziemiach. :)
Hehe przekaze mojej drugiej połowie😊😊 chetnie do Was wpadniemy przy okazji☺
"Gdy mówisz prawdę, nie potrzebujesz sobie niczego przypominać."- Mark Twain