Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Święty spokój!  (Przeczytany 12579 razy)

Offline Roszada

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #30 dnia: 13 Październik, 2018, 22:34 »
Powiedz im, że czytasz cały jw.org od 1970 r. ;D


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #31 dnia: 13 Październik, 2018, 22:35 »
zapytam z ciekawości naprawdę nie masz powodu być zgorszony?

bo ja oficjalnie nie jestem zgorszony z powodu ''braci'' ale z powodu CK jestem mocno zgorszony i w każdej chwili mogę ze spokojnym sumieniem to ujawnić, a powodem jest ukrywanie pedofilii, mam więcej powodów ale powiem tylko o pedofilii bo wtedy tej metki odstępcy nie mogą my przykleić, jak problem pedofilii nie jest ci obojętny to możesz spokojnie wykorzystać, ewentualnie potem będa o tobie mówić tak jak opisał Harnasz i będziesz miał spokój
[/b][/size]
Posłuchaj, jak przeczytałem pierwszy raz o pedofili to wytłumaczyłem to sobie kliką pedofilską podobną do kliki w moim zborze. Tu na tym forum dowiedziałem się, że to miało zasięg dużo większy, bo CK o tym wiedziało bo było informowane przez biuro oddziału w Australii. To mnie zdołowało. Ale tak naprawdę na kolana rzuciło mną jak dowiedziałem się jak ustanawiano doktryny ŚJ, w które wierzyłem do niedawna. Jak osoby odpowiedzialne przychodziły na spotkania CK nieprzygotowane i głosowały za lub przeciw. To był mój koniec.


Offline Sebastian

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #32 dnia: 13 Październik, 2018, 22:36 »
a propo 30 lat...

kiedyś w 2001 roku nietypowy sposób pozbyłem się intruza; dzwoni i chce mi wbijać się na chatę że mnie odwiedzi "bo się martwi" a ja mogę tylko wskazać termin

zaproponowałem 31 grudnia 2031 rok (w chwili gdy to mówiłem do tej daty brakowało 30 lat i parę miesięcy) zdziwiony, no to ja do niego że jak nie pasuje to może 2 stycznia 2032 rok, jeszcze większa konsternacja, a ja spokojnie pytam: to może 3 stycznia 2032? Telefon rozłączył sie i nigdy więcej intruz już nie zadzwonił

jak na razie minęło naście lat i jest spokój


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #33 dnia: 13 Październik, 2018, 22:41 »
a propo 30 lat...

kiedyś w 2001 roku nietypowy sposób pozbyłem się intruza; dzwoni i chce mi wbijać się na chatę że mnie odwiedzi "bo się martwi" a ja mogę tylko wskazać termin

zaproponowałem 31 grudnia 2031 rok (w chwili gdy to mówiłem do tej daty brakowało 30 lat i parę miesięcy) zdziwiony, no to ja do niego że jak nie pasuje to może 2 stycznia 2032 rok, jeszcze większa konsternacja, a ja spokojnie pytam: to może 3 stycznia 2032? Telefon rozłączył sie i nigdy więcej intruz już nie zadzwonił

jak na razie minęło naście lat i jest spokój
[/b][/size]
No Sebastianie masz jeszcze parę lat przed sobą. A jak trafisz na gorliwego i prostolinijnego i w 2031 zapuka do twych drzwi i powie, że zgodnie z obietnicą przychodzi na wizytę pasterską? Co zrobisz? Sam się zgodziłeś i wyznaczyłeś termin.


Offline HARNAŚ

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #34 dnia: 13 Październik, 2018, 22:42 »
Dopóki będziesz uważał ,że masz tam przyjaciół  8-) łatwo nie będzie . Będziesz żył ich życiem i czy chcesz czy nie uczestniczył a juz na pewno doświadczał oddziaływania świadkowskiej propagandy. Odetchniesz jak się odetniesz  , będziesz żył swoim życiem i nie oglądał się lękliwie , że idziesz na koncert czy mecz.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #35 dnia: 13 Październik, 2018, 22:50 »
Dopóki będziesz uważał ,że masz tam przyjaciół  8-) łatwo nie będzie . Będziesz żył ich życiem i czy chcesz czy nie uczestniczył a juz na pewno doświadczał oddziaływania świadkowskiej propagandy. Odetchniesz jak się odetniesz  , będziesz żył swoim życiem i nie oglądał się lękliwie , że idziesz na koncert czy mecz.
[/b][/size]
Wiesz coraz rzadziej jestem gdziekolwiek zapraszany. Ostatnio jak poszedłem to przez cały czas musiałem się pilnować aby coś nie chlapnąć. Czy wiesz jakie to jest męczące? Idziesz na kielicha i na pizze, powinieneś być wyluzowany, a przez cały czas grasz jakąś komedię. Tak więc i dla nich jak również dla mnie jest to męczące. Dla mnie bardziej!! Co do propagandy dla mnie jest już za późno. Z tym co wiem to.........


Offline PoProstuJa

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #36 dnia: 13 Październik, 2018, 22:56 »

Wiesz coraz rzadziej jestem gdziekolwiek zapraszany. Ostatnio jak poszedłem to przez cały czas musiałem się pilnować aby coś nie chlapnąć. Czy wiesz jakie to jest męczące? Idziesz na kielicha i na pizze, powinieneś być wyluzowany, a przez cały czas grasz jakąś komedię. Tak więc i dla nich jak również dla mnie jest to męczące. Dla mnie bardziej!! Co do propagandy dla mnie jest już za późno. Z tym co wiem to.........

No właśnie... tylko bardzo dobry aktor potrafi długo grać taką rolę!
Musisz się cały czas pilnować i nigdy nie masz pewności czy ktoś na Ciebie nie doniesie!

System ostracyzmu w Watchtower jest genialny! To jest jak dobrze naoliwiona maszyna! Wystarczy, że jeden z trybików chce się wyłamać i już się dowiaduje gdzie jego miejsce! Zwykle na towarzyskim odludziu w szafie z napisem:
Duchowy słabeusz! - nie dotykać, bo się zarazisz!
O genialności systemu świadczy to, że przyjaciel zdradza przyjaciela, a matka wyrzeka się swojego dziecka - więzi rodzinne okazują się być słabsze od upiornych macek WTS!


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #37 dnia: 13 Październik, 2018, 23:04 »
No właśnie... tylko bardzo dobry aktor potrafi długo grać taką rolę!
Musisz się cały czas pilnować i nigdy nie masz pewności czy ktoś na Ciebie nie doniesie!

System ostracyzmu w Watchtower jest genialny! To jest jak dobrze naoliwiona maszyna! Wystarczy, że jeden z trybików chce się wyłamać i już się dowiaduje gdzie jego miejsce! Zwykle na towarzyskim odludziu w szafie z napisem:
Duchowy słabeusz! - nie dotykać, bo się zarazisz!
O genialności systemu świadczy to, że przyjaciel zdradza przyjaciela, a matka wyrzeka się swojego dziecka - więzi rodzinne okazują się być słabsze od upiornych macek WTS!
[/b][/size]
No tak łatkę słabego już mam. Na ulicy mnie nie poznają. Do służby nie umawiają. Ale jak starszaki dzwonią to znak sygnał, że jestem na tapecie. Aha na zgromadzeniu też nie byłem i też miałem telefony.
Sytuacja jest mi nie na rękę.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 699
  • Polubień: 5630
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #38 dnia: 13 Październik, 2018, 23:07 »
Jatiw-Gandalf Szary

Sam zauważasz w Swoim toku rozważań, że zmieniłeś po części stosunek do tzw. ''prawdy'' (Ww).
Spostrzegłem również czytając Twoje posty, że jesteś osobą głęboko wierzącą w Boga a Pismo Święte, jest dla Ciebie wielkim autorytetem i drogowskazem życiowym.
Za taką jednoznaczną postawę cenię i mam wiele szacunku do takiego podejścia, które ujawniasz.

Cóż powiedzieć Gandalf Szary zderzyłeś się z wielką wiedzą na Naszym i Twoim Forum, przypuszczam poruszyły one mocne podwaliny i pewien trwały osobisty stosunek do (Ww).
Stanąłeś na rozstaju dróg i zastanawiasz się jak dalej postąpić- to trudna decyzja.

Tutaj na Forum wszyscy piszą wiele przeżyć, sytuacji jakie zaznali, doznali w rezydowaniu  z s.J, sam również masz prywatne wypracowane już spojrzenie na sektę (Ww) (przepraszam, że tak napiszę, bo tak jest w istocie).
To wszystko  napisane publicznie tu na Forum jest, jest PRAWDĄ, może szokującą dla tych, którzy jej nie znając angażowali swoje siły, nadzieje na ''lepsze jutro''.
Czasami prawda jest wstrząsająca, która odkrywa czeluście tej pozornie, bo inaczej nie nazwę tej ''świętej'' zachodniej sekty, nie jeden zderzył się  z dokonaniem trudnego wyboru jak postąpić dalej.

Osoba, podejmująca karkołomną decyzję odsunięcia się od niej, świadomie traci wszystko, budując na nowo: swój tok myślenia, przyjaciół, znajomych w niejednych przypadkach z bólem serca traci najbliższą rodzinę, decydując się na ostracyzm i pogardę z ich strony- to wstrząsający dramat życiowy.

Musisz wiedzieć, że osoby na usługach (Ww) będą nalegać i kłaść nacisk poprzez częste rozmowy, oraz zachęty wpajając Tobie, abyś z radością angażował się powracając do równowagi duchowej- utwierdzając jednoznacznie, raduj,a nie zasmucaj Jehowy.
Jeżeli, z takich czy innych względów chcesz tam uczestniczyć nie mając surowych z ich strony konsekwencji, to balansuj jak wielu robi to skrycie lub zdecydowanie powiedz odchodzę.
Takie zdecydowanie zaoszczędzi Twoje katusze, które obecnie przeżywasz.
Życzę siły, wiele samozaparcia, abyś ten trudny okres przetrwał i żył normalnie jak inni- pozdrawiam (pisz  do mnie na priv, włączam Ciebie do znajomych),decyzję pozostawiam Tobie  :) :)



Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #39 dnia: 13 Październik, 2018, 23:12 »
Tak to prawda. 30 lat życia, 30 lat wyrzeczeń, wyrzutów sumienia, osobistych decyzji. A na koniec będę tym przykładem z wykładu publicznego o obrazie. Jak malarzowi drgnie ręka i zrobi fałszywy ruch ręką podczas malowania to całe dzieło jest do wyrzucenia.


Offline PoProstuJa

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #40 dnia: 13 Październik, 2018, 23:15 »

No tak łatkę słabego już mam. Na ulicy mnie nie poznają. Do służby nie umawiają. Ale jak starszaki dzwonią to znak sygnał, że jestem na tapecie. Aha na zgromadzeniu też nie byłem i też miałem telefony.
Sytuacja jest mi nie na rękę.

Jakby to powiedzieć... nieformalnie Gandalfie to Ty już jesteś wykluczony!

W takiej sytuacji odłączenie się z orga zwykle staje się już tylko formalnością....
no chyba, że ktoś nie chce tego czynić ze względu na rodzinę.


Offline Sebastian

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #41 dnia: 13 Październik, 2018, 23:19 »

No Sebastianie masz jeszcze parę lat przed sobą. A jak trafisz na gorliwego i prostolinijnego i w 2031 zapuka do twych drzwi i powie, że zgodnie z obietnicą przychodzi na wizytę pasterską? Co zrobisz? Sam się zgodziłeś i wyznaczyłeś termin.
od tej pory miał miejsce m.in. komunikat o treści "imię nazwisko odłączył się od świadków Jehowy", więc myślę że jednak nikt nie zapuka; a jakby zapukał to spoko, zaproponuję wspólne studium ksiązki "kryzys sumienia" Ray Franza...


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 337
  • Polubień: 2131
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #42 dnia: 13 Październik, 2018, 23:21 »
Jakby to powiedzieć... nieformalnie Gandalfie to Ty już jesteś wykluczony!

W takiej sytuacji odłączenie się z orga zwykle staje się już tylko formalnością....
no chyba, że ktoś nie chce tego czynić ze względu na rodzinę.
[/b][/size]
Więc mogliby sobie odpuścić heheheh. A tak to mnie stresują niepotrzebnie. Jakoś do tatusia duchowego mam jakiś sentyment i nie potrafię mu powiedzieć aby się  odczepił.


Offline Safari

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #43 dnia: 13 Październik, 2018, 23:28 »
Hej Gandalf. Przez Twoje zdjecie w nicku myslalam, ze jestes starszy.

Po pierwsze - Cale zycie przed toba!!
Po drugie - bedzie lepiej 😀
Po trzecie - jesli nie chcesz na razie wyjawiax co myslisz - zdawaj owoc na odczepnego. To da ci czas na bycie w zborze I bycie niezauwazonym ... Ja zdawalam lipny owoc stopniowo go zmniejszajac.
Po czwarte - jesli mozesz (a jestes przecietna na razie wolny) to sie gdzies przeprowadz 😄 a co! Inne miasto lub Panstwo. Taka przygoda. Przy okazji poznasz wiele osob.
Po piate - to trudne - ja udawalam przez jakis czas I mnie to meczylo tak jak ciebie - ale Gandalf - jestes w SEKCIE. muisz myslec o sobie i siebie ratowac by wyjsc Bez szwanku. Ja bym tez chciala obudzic tyyyyle osob. Ale zycie to nie film. Ludzie budza sie w roznym czasie. Ty sie obudziles. Wez z tego co najlepsze.
😃

"Faith, if it is ever right about anything, is right by accident" S.Harris


Offline PoProstuJa

Odp: Święty spokój!
« Odpowiedź #44 dnia: 13 Październik, 2018, 23:28 »

Więc mogliby sobie odpuścić heheheh. A tak to mnie stresują niepotrzebnie. Jakoś do tatusia duchowego mam jakiś sentyment i nie potrafię mu powiedzieć aby się  odczepił.

Nie stresują, tylko walczą o swoją owcę! :)

Obawiam się że nie jest to jednak walka o jej powrót do stada, tylko chęć zaciągnięcia jej na komitet sądowniczy! (choć pewnie pobudki dzwoniących są różne - może póki co niektórzy również  się troszczą....). To zależy czy ta siostra z którą byłeś w służbie już na Ciebie nakapowała czy jeszcze nie....

Tu mi się historia Tortowego SkrytoŻercy przypomina... dowody zbierali na niego z rok chyba... zaczęło się od zeznań jego współpracowniczek w sprawie torta... a skończyło na przekopaniu jego facebooka przez starszych i zebraniu pisemnych oświadczeń od bliskich mu osób...
Może na Ciebie Gandalfie też już mają jakieś haki?
Lubisz jeść urodzinowe torty?!  ;D