00:01:36 - Stewart: "Czy jest Pan świadom, że sądy nie wymagają drugiego świadka i współpracy oskarżonego w przypadku spraw o molestowanie?" O'Brien udaje zdziwionego i twierdzi że nie zna konkretnych zasad. Stewart: "Twierdzenie że reguła dwóch świadków harmonizuje z prawem (świeckim) to zwykłe wprowadzanie w błąd, czy się Pan zgadza?" O'Brien: "Polegam na Pana wiedzy"
00:02:20 - Stewart przypominał zeznania Jacksona, który stwierdził, że być może rozważą uznanie dodatkowych dowodów w sprawie, jak np. ewidentna trauma ofiary. "Czy choćby rozważono taką możliwość?". O'Brien nic na ten temat nie wie. Nie chce się też wypowiadać w jego imieniu.
00:07:05 - Stewart zwraca uwagę na przypis, który odnosi się do podręcznika dla starszych ks10 oraz drugi, który odnosi się do poprzedniej wersji tego podręcznika z 1991 roku. Spinks przyznaje że książka z 1991 została zastąpiona nową. Dodatkowo w kolejnym przypisie jest odnośnik do listu, który już nie obowiązuje. Stewart z pewnym zniechęceniem przejawiającym się w gestykulacji stwierdza: "Wracamy do tego o czym rozmawialiśmy podczas sprawy 29 [poprzedniego przesłuchania], gdzie włożyliśmy wiele wysiłku by ustalić jak wygląda wasze stanowisko, bo istnieje tak wiele sprzecznych ze sobą dokumentów, a dodatkowo otrzymywaliśmy wycofane dokumenty jako podstawę dzisiejszych procedur". Dobry, mocny strzał. Spinks się oczywiście z tym nie zgadza, nazywając wycofane dokumenty "tłem historycznym"
00:15:18 - Stewart pyta czy będzie wydana zrewidowana książka ks10. Spinks twierdzi że tak. Ogólnie dyskusja dotyczy rozbieżności między poszczególnymi dokumentami, które mogą powodować zamieszanie u starszych i Działu Służby.
00:18:48 - Stewart odczytuje fragment z ks10, który mówi o tym, że w przypadku jednego świadka i braku przyznania się do winy, "sprawa jest pozostawiana w rękach Jehowy.". Niesamowite, ale w odpowiedzi na przeczytany właśnie fragment Spinks mówi, że "jest to kompletnie nieprawdziwe." a później próbuje obronić to stwierdzenie. Mój komentarz: starsi mają dokładnie trzymać się wskazówek. Jeśli książka mówi "pozostawić w rękach Jehowy", to który starszy spróbuje zrobić coś po swojemu?! Żadne ustne wyjaśnienia złożone przed Komisją nie zmienią sposobu odbioru tego fragmentu przez starszych, dlatego bardzo dobrze, że Stewart tak ogromną wagę przykłada do spisanych, utrwalonych na papierze procedur.
00:21:41 - Stewart: "Czy macie system monitorowania oskarżeń o molestowanie?". Wg Spinksa - tak. W każdej sprawie starsi dzwonią do działu prawnego / działu służby. Wydaje mi się, że po odpowiedzi Spinksa Stewart z trudem powstrzymywał śmiech.
00:22:19 - Rozpoczyna się dyskusja o osobach, które odeszły i ostracyzmie. "Panie O'Brien, jest Pan świadomy, że członkowie organizacji, którzy nie chcą już podlegać wewnętrznej dyscyplinie nie mają innego wyjścia jak opuszczenie, odłączenie się od organizacji. Komisja ustaliła, że praktyka ostracyzmu wobec odłączonych stawia ofiary w wyjątkowo trudnej sytuacji: albo ciągła trauma spowodowana przebywaniem w jednej grupie z napastnikiem lub utrata wszystkich znajomych. Czy zna Pan te ustalenia?". O'Brien "Znam te ustalenia, ale nie zgadzamy się z nimi. Nie uważamy że jest to tragiczny wybór. Dana osoba może przestać zadawać się ze Świadkami bez formalnego odłączenia się."
00:26:58 - Stewart ponownie pyta o ostracyzm wobec ofiar które się odłączyły. O'Brien "Mówimy o kimś dorosłym, nadającym się do chrztu [WOW - chrzest tylko dla dorosłych!] podejmującym samodzielnie decyzje. Taka osoba rozumie jakie się z tym wiążą konsekwencje. Jeśli się odłączy spotka się z ostracyzmem, ale może po prostu zakończyć współpracę ze zborem, bez odłączania się. To wybór danej osoby". Stewart: "Czyli w tej dziedzinie niczego nie zmieniliście?" O'Brien w odpowiedzi czyta Izajasza 33:22 i mówi że Jehowa zachował osąd dla siebie, ale pewne uprawnienia przekazuje zborowi, rodzicom itp. "Jeśli Słowo Boże daje jakąś wskazówkę, Świadkowie są nią związani, niezależnie od czyjegoś punktu widzenia"
00:29:29 - Stewart kpi nieco z O'Briena mówiąc, że doktryny SJ zmieniały się z upływem lat, np te o krwi. Jednocześnie twardo ponawia pytanie "Czy w odpowiedzi na zalecenia Komisji dokonaliście jakichś zmian?" O'Brien: "Dyrektorzy WTS Australia nie mają uprawnień do dokonania takich zmian."
00:31:13 - Włącza się Spinks mówiąc "Ofiary molestowania seksualnego dzieci nie zaznają ostracyzmu". Stewart z nerwowym uśmiechem na ustach mu przerywa stwierdzając, że rozmawiamy o odłączonych! Niestety, po raz kolejny świadkowie próbują odwrócić kota ogonem
00:31:51 - Przewodniczący, który zazwyczaj rzadko zabiera głos stwierdza że jest to faktyczny problem dla wielu osób. Niektórzy po prostu nie potrafią pozostać w organizacji i czują że muszą się odłączyć. W konsekwencji zaznają ostracyzmu i tracą wszystko. Mamy na to dowody. To problem, który nie występuje w innych społeczeństwach. Spinks "Komisja nie chce uznać, że zaprzestanie kontaktów ze zborem i aktywne odejście to dwie różne sprawy." Przewodniczący: "Są osoby które nie mogą sobie poradzić z tym co je spotkało w organizacji. Odłączają się. Tracą wszystko. Czy to prawda?" Spinks "Szanujemy ich decyzje". Przewodniczący "To okrutny sposób traktowania kogoś kto cierpi z powodu wykorzystania seksualnego, prawda?". Słowo "okrutny" pada kilka razy.
00:34:23 - O'Brien próbuje wmówić Komisji, że
to osoba która decyduje się na odłączenie stosuje ostracyzm wobec zboru. Co za wolta! Osoba która się odłącza szerzy ostracyzm wobec zboru! To jedno z najbardziej niewiarogodnych, niesamowitych i przedziwnych stwierdzeń podczas tego przesłuchania!
00:36:58 - Spinks: "Pewne badanie w tym kraju sugeruje, że jedynie 10% oskarżeń o molestowanie kończy się skazaniem, a jedynie połowa z nich [tych zakończonych spraw] kończy się wyrokiem więzienia.". Trudno powiedzieć po co o tym mówi, zdaje się jedynie rzucać zasłonę dymną typu "nie jesteśmy tacy źli"
00:38:02 - Przewodniczący: "Chcę zadać proste pytanie. Dlaczego uważacie za konieczne stosowanie ostracyzmu wobec osoby, która uznaje że musi się odłączyć z powodu molestowania? Dlaczego nie może ona utrzymywać kontaktów z ludźmi w organizacji?". Spinks zaczyna mówić to co już powiedział, więc Przewodniczący ponawia pytanie. Tym razem to Spinks twierdzi że taka osoba stosuje ostracyzm wobec zboru (!!!). Twierdzi też, że to jej decyzja, której nie musi podejmować. Przewodniczący nieco zrezygnowany stwierdza "nie odpowiedział Pan na pytanie",
co wywołuje salwę śmiechu na sali. Przewodniczący odpuszcza sobie dalszą dyskusję ze Spinksem, bo widzi że nie ma ona sensu, jednak temat podnosi i ponownie zadaje to samo pytanie Stewart. Mówi: "Twierdzi Pan, że dana osoba stosuje ostracyzm wobec zboru. Absolutnie nie! Mówimy o kimś, kto po prostu nie chce być członkiem organizacji, ale wciąż chce mieć tam przyjaciół czy rodzinę.".
Dla mnie to co się teraz dzieje to farsa. Spinks ponownie twierdzi "to jej decyzja". Przewodniczący mówi "Chyba nigdzie nie dojdziemy w tej kwestii". Ta część kończy się stwierdzeniem O'Briena "tak biblijnie rozumiemy wykluczenie i odłączenie się"
00:40:28 - Stewart mówi, że wiele osób [świadków, byłych świadków] nie zgadza się z waszym stwierdzeniem, że można o tak po prostu odejść w niepamięć.
00:42:02 - Dyskusja o odszkodowaniach. O'Brien stwierdza że WTS jest w trakcie opracowywania odpowiedniej procedury. Nie padły żadne konkrety, na razie "analizują"... Przewodniczący mówi że WTS najprawdopodobniej tak czy inaczej będzie płacił.
M: Warto również zwrócić uwagę na fragment 00:44:06 w którym pan O'Brien sam zadaje pytanie komisji - po raz pierwszy przez całe przesłuchanie to oni chcą o coś zapytać. O co pytają? O kasę, a konkretnie: czy faktycznie wszystkie 1006 przypadków które zostały odnalezione będą brane pod uwagę przy wyznaczaniu wysokości kwoty którą WTS będzie musiał wpłacić do ogólnokrajowej puli na rzecz odszkodowań. Pan O'Brien uważa że byłoby to nieadekwatne skoro "zdecydowaną większość tych przypadków nie można zakwalifikować jako instytucjonalne" (czyli że wg niego organizacja nie ponosi winy za większość z tych spraw). Sędzia przerywa mu w pewnym momencie stwierdzając, że organizacja całkowicie odpowiada kryteriom które stawiała komisja, bo oni "nie szukają winnego samych spraw, ale przyglądają się reakcji instytucji na te sprawy. Nieadekwatna reakcja ze strony instytucji mogła powodować dalsze szkody dla ofiar, a to biorąc pod uwagę dostępne dowody prawdopodobnie miało miejsce".00:48:42 - Dyskusja o roli kobiet w procesie rozwiązywania spraw. O'Brien stwierdza że kobiety nie mogą jedynie uczestniczyć w Komitetach Sądowniczych. W pozostałych częściach procesu mogą uczestniczyć. Spinks: "w nowym dokumencie jest mowa, że kobieta może udzielać wsparcia moralnego ofierze". Dokument ma być dostępny dla wszystkich członków zboru.
00:54:53 - Do dyskusji włączył się jeden z członków Komisji. Zapytał, czy Biuro Oddziału w jakikolwiek sposób pomagało ofiarom odnaleźć ekspertów, którzy mogą im pomóc. Spinks jak zwykle pokrętnie odpowiada że nie. WTS nie otrzymało takich próśb. W międzyczasie pojawia się przebitka na Stewarta, który jest już wyluzowany
00:58:31 - "To nie jest jedynie kwestia prawa, ale ludzkiego współczucia. Mam nadzieję, że nie będziecie z tym czekać do 2018, kiedy zostanie wprowadzony program odszkodowań". Już czekam na ten program!

Moje podsumowanie:
- Procedury wzajemnie się wykluczają, Spinks musi je wyjaśniać. Większość czasu na tym właśnie upłynęła
- Ostracyzm nie zostanie zlikwidowany, choć nie podano nawet jednego powodu by go utrzymać wobec ofiar pedofilii
- WTS powoli zaczyna rozumieć, że wcześniej czy później będzie płacił odszkodowania.