Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Profesor Tutka, Gostek i 5 Gości przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Pytanie niebiblijne 45- czy to możliwe że w JW.orgoszukali nas o 40 lat?  (Przeczytany 118 razy)

Offline ROB660

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 96
  • Polubień: 7
  • odłączony od wielu lat
Wnikliwe badanie pism pod hasłem "Rok" podaje
"Cykl Metona. ... Z biegiem czasu wprowadzono system dodawania 13 miesiąca siedem (7) razy w ciągu 19 lat, które dzięki temu trwały prawie dokładnie tyle, co 19 lat słonecznych."

Ostatnie zdanie to Bzdura -
"dzięki temu trwały prawie dokładnie tyle, co 19 lat słonecznych" ale plus ok
110 dni 

Czyli rok w Biblii trwał
19 x 12 + 7 = 235 miesięcy  to znaczy 235x30 dni =7050 dni

Czyli biblijny rok trwał
7050 / 19lat =371,05263 dni na rok

Nasz kalendarzowy słoneczny
365 i co 4 lata dodatkowy dzień to 365,25 dni na rok

różnica to 5,8 dnia na rok, czyli 1 rok w biblii jest o tyle dłuższy od naszego słonecznego
co daje  stratę 1 roku po 63 latach

z tego wynika że po 2520 (liczba lat biblijnych do obliczenia 1914 ne patrz książka (pe) Życie  wieczne (rozdz. 16 ss. 134-141Rząd Boży obejmuje władzę ak 21 ) otrzymujemy
nie 2520 lat słonecznych tylko 2480 (bo 2520/63= ok 40 lat)

i właściwa data to 1914 - 40 = 1874rok ne

Trudno uwierzyć że nikt niewolnika nie uświadomił o takiej pomyłce  , ale chyba woleli wciskać ciemnotę i zachęcać do nieuctwa niż podać właściwy rok

Niestety , sam się dałem na to złapać

2


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 873
  • Polubień: 5333
  • Najbardziej boję się fanatyków.
To musisz ich uświadomić  :P :P :P
Ps: wyliczanie dat na podstawie proroctw biblijnych to bzdura. Nawet nie wiadomo czy te wydarzenia miały miejsce i w którym roku się wydarzyły. Jak będziesz miał dowody i to twarde, to możemy porozmawiać.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline donadams

Popraw mnie, jeśli się mylę.

Mamy dziś rachubę czasu, która sprawia, że kalendarzowy marzec jest wtedy, kiedy powinien być. Rolnik wychodzi i obrabia pole. Dzieje się tak co roku, ponieważ rok trwa tyle, ile trwa. To sprawia, że po kilku latach marzec nadal wypada w marcu, z punktu widzenia okresu wegetacyjnego, a nie na przykład w styczniu, czy czerwcu lub sierpniu.

Tak właśnie by się działo, gdyby biblijny rok trwał dłużej o znaczącą liczbę dni i nie byl korygowany co roku lub co parę lat do cyklu słonecznego. Rolnik by wychodził na pole i siał pszenicę w lipcu, a nie w październiku/listopadzie, jak to miało miejsce w Izraelu. Wszakże rolnik uznałby, a za nim cały naród, że rok ma 371,05263 dni, a więc miesiąc siewów wypada w tym roku pół roku wcześniej niz powinien. Wypada i koniec, bo nie korygowalisny kalendarza co roku, bo rok ma mieć tyle dni i koniec. A potem ktoś będzie na tym liczyć proroctwa...

Sprowadziłem to chyba wystarczająco do absurdu by pokazać, że bieg lat, pór roku czy miesięcy był na bieżąco wyznaczany przez cykle księżyca oraz obieg słońca, ponieważ to warunkowało być albo nie być tamtejszych narodów. Wobec tego dzisiejsze dywagacje na ten temat nie mają sensu, bo rok mniej więcej był taki jak jest dziś.

Jeśli "mniej więcej" cię nie zadowala, to trzeba mieć pretensje do Boga, bo tak wymyślił latanie tego księżyca i słońca, że inaczej nie wychodzi.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Online Gremczak

Co z tym jak bóg wstrzymał slońce?
Księżyc też został wstrzymany?
Czas też.