Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Gostek dnia 13 Styczeń, 2026, 10:25 »
Może właśnie takie ekstremalne wypowiedzi członków CK, spowodują, że co poniektórzy w tej organizacji religijnej w końcu zaczną myśleć krytycznie.
22
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Opatowianin dnia 13 Styczeń, 2026, 09:30 »
 ;D ;D ;D Aż trudno to skomentować!!!
23
LITERATURA... POKARM NA CZAS SŁUSZNY / Odp: AUTOKOMPROMITACJA STRAŻNICY
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Światus dnia 13 Styczeń, 2026, 09:12 »
    Psychopaci są wśród nas - mogliby powiedzieć uczestnicy zgromadzenia statutowego. Wielokrotnie słyszałem i czytałem, nie będąc Świadkiem, że Jehowa zniszczy wszystkich "niewiernych" w Armagedonie. Nie robiło to na mnie wrażenia być może z wrodzonej nieczułości lub co bardziej prawdopodobne, z wiedzy, że to idiotyczna interpretacja Strażnicy. Jednak "popis" jaki dał S. Lett to czystej wody odczłowieczenie.

    JW Broadcasting — styczeń 2026: Zgromadzenie statutowe, część 1 (Czas - 1:10:15)

    "Aniołowie. Ile jest w sumie aniołów? Objawienia 5:11 mówi, że są ich miriady miriadów, albo jak czytamy w przepisie, dziesiątki tysięcy dziesiątek tysięcy, Czyli jakieś setki milionów. Słowo "setki" - liczba mnoga - wskazuje na to, że musi być minimum 200 milionów. A jaką moc mają aniołowie? 2  Królów 19:35 - jeden anioł. Jehowa posłużył się tylko jednym  aniołem, żeby uratować Izraelitów przed Asyryjczykami. Tak więc jeden anioł zabił 185 tysięcy żołnierzy w jedną noc. Przy czym nie wiemy, czy zajęło mu to całą noc. Nie wiemy też, o której wrócił do nieba, ale wiemy, że zabił ich w jedną noc. Potrenujmy trochę umysł. Ilu ludzi mogłoby zostać zabitych przez 200 milionów aniołów w jedną noc przy tym samym przeliczniku? 200 000 000 razy 185 000? Kto ma wynik? Chyba przyda się kalkulator. Z obliczeń wychodzi 37 bilionów. Czyli 4500 razy więcej niż liczba wszystkich ludzi na ziemi."

https://www.jw.org/pl/biblioteka/materia%C5%82y-wideo/#pl/mediaitems/LatestVideos/pub-jwb-134_1_VIDEO
24
INFORMACJE PROSTO Z "KANAŁU ŁĄCZNOŚCI" / Odp: SPRAWOZDANIE z działalności ŚJ za rok 2025
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Vilgefortz dnia 12 Styczeń, 2026, 20:53 »
Braci spożywających miriady!

V.
25
NAPISZ my znajdziemy odpowiedni dział / Odp: nowa jednostka miary :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Storczyk dnia 12 Styczeń, 2026, 20:47 »
Z tego powodu "że urodziła się kobietą" ktoś uzurpuje sobie prawo uważać że "kobiety to tylko do garów i do łóżka". Ogólnie kobiety "to kretynki" które nie nadają się do niczego więcej. Bo tak ubzdurali sobie mężczyźni zarządzający tą sektą.

A islam co robi z kobietą?

Nie ma co bez przesady,  tak szczerze to co z tego, że podam ciasto tym bardziej, gdy kobiety w sekcie nie pracują.
To  te chłopy pracujący ciężko fizycznie mają jeszcze z pracy wejść w gary ...
To nie ma sensu.Brak szacunku i powagi.
No chyba że oboje pracują.
Ale to też nie takie proste... :)

Ogólnie prawda jest taka w sekcie kobiety są "szyjami mężów "
Trzęsą i rządzą zbiorami i to jeszcze jak, nie jest tak źle z pozycją kobiety ...
26
BIBLIA - DYSKUSJE..... / Odp: Pytanie biblijne 49: Czy na podstawie Jer34:9 można obalić ważne daty Jw.org?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez ROB660 dnia 12 Styczeń, 2026, 19:05 »
Gdy Rob660 swe dziwne daty układa,
W biblijną bajkę nas wciągnąć się stara.
Choć każda fantazja jak prawda wygląda,
To tylko kłamstewko, na post się wkrada.

Fajna rymowanka,
Nigdy nie byłem dobry w rymach a raczej techniczny,
 ale gdzie jest to "kłamstewko" które sugerujesz ?
Ok może nie podałem wersetów na co 7-mio letnie uwolnienie niewolników izraelskich
Poprawiam
V Moj 15:1 "Po upływie każdego siódmego roku masz dokonać uwolnienia"


 
27
WARTO WIEDZIEĆ - WARTO ZNAĆ / Odp: Ależ to prawdziwe i życiowe!!!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NNN dnia 12 Styczeń, 2026, 12:34 »
           @jestemok   
   Twoja diagnoza jest niesamowita. To krople trzeźwiące lub inaczej zimny prysznic. Każdy, kto wchodzi w dorosłość lub już w niej jest i jeszcze tkwi w tej korporeligii powinien  wysłuchać tego nagrania, a nawet, by dotarło do łepetyny, powtórzyć !!!! Oni kpią z osób starszych pozostawiając ich na łasce i niełasce innych. Ani jednego dnia dłużej w tej korporeligii !!!

                       @grazynarozkowicz4041   
   Jako organizacja nigdy nie dbała o dobro drugiego człowieka, chyba, że poszczególni bracia i to też nie w każdym przypadku. Pamiętam starszą siostrę, która otwarcie prosiła o pomoc w różnych zajęciach, łącznie z przywiezieniem na zebranie, to osobiście usłyszałam od starszego, że jest roszczeniowa i wymagająca. Więc na pomoc osoby starsze nie mają co liczyć, a wiadomo, że to pomoc nie jednorazowa.

[/youtube]
   
                     @ryszard3608   
   Mój drugi komentarz. 😊 height=16 Dlaczego ci z ciała karierowiczów sami nie dadzą dobrego przykładu? Niech wprowadzą rotację w ciele kierowniczym. Masz skończone 50 lat - odchodzisz z Warwick i usługujesz na przykład w roli starszego w jakimś zborze , gdzie są duże potrzeby by zaopiekować się starszymi i schorowanymi głosicielami. Niech taki były członek ciemnogrodu krętaczy żyje jak miejscowy głosiciel. Może mieć od CK do życia połowę średniej pensji w danym kraju , a drugą połowę niech zarobi pracując choćby na pół etatu. Oczywiście ci Cwani Kolesie nie wprowadzą tego w życie , gdyż oni nie chcą żyć jak przeciętni ludzie. Ale niestety wykorzystali bardzo wielu betelczyków pod względem finansowym , zdrowotnym oraz odzierając ich z godności. 

     @marcelaf.681   
   Mnie takie artykuły o staruszkach ruszają podwójnie. Moja mama - zabetonowana niemiłosiernie w organizacji, ma już ponad 80 lat. Mieszka sama, a w piecu trzeba napalić, drzewa ogarnąć jeszcze przed zimą, dom ogarnąć i ogród uprawić bo organizacja na biedę dała wytyczne by uprawiać warzywniak. Dziesiątki lat mama pracowała tak by na pierwszym miejscu mieć służbę pionierską. Nie dzieci, a służbę. Poszła na wcześniejszą emeryturę tzn 70% uposażenia by mieć czas dla organizacji. Wycisk jaki przeszliśmy z rodzeństwem osobiście to temat rzeka. Ale wpłynęło to na naszą relację z mamą ogromnie. Siostry oraz później moje wykluczenie tylko je pogorszyły bo mama jest przekonana że mamy po 7 demonów. I to że cierpi biedę można powiedzieć że na własne życzenie ale mnie to przez gardło nie przejdzie. Mama zawsze była bardzo łatwowierna i podatna na manipulacje. I gdyby nie manipulacja ze strony organizacji to nasze relacje byłyby inne. Poza tym ona nigdy nie pomyślałaby że będzie ofiarą. Zawsze organizacja była dla niej synonimem bezpieczeństwa i miłości. Dlatego że od zawsze miała ograniczone możliwości rozeznawania oraz od zawsze była pod butem innych którzy mówili jej jak ma żyć dlatego stała się łatwym łupem dla psychopatów z organizacji. Cały czas nie dopuszcza do siebie możliwości normalnego kontaktu z córkami. W zasadzie siostra ją znienawidziła więc ma tylko mnie. Ale te 7 demonów... Czasem gdy podczas odwiedzin jest sama to uda nam się wypić wspólną kawę. Jak jest u niej ktoś ze świadków to robi dramat na całą ulicę. Ostatnie takie spotkanie pokazało mi jednak że pod betonem jest żywy organizm człowieka. Który krwawi z pękniętego serca. Gdy odjeżdżaliśmy nie tylko odprowadziła nas do samochodu ale tuliła jakby jutro miała odejść za tęczowy most. Płakała strasznie. Po pomarszczonej jak rodzynka twarzy spływały łzy jak grochy. Mówiła przy tym że nie może inaczej, że przecież znam zasady... Patrzyłam w lusterko jak drobna staruszka stoi przed domem i macha ręką tak długo dopóki nie straciliśmy się z oczu. Nawet nie wiesz Maćku jak mnie to pożegnanie złamało. Nie złamało mnie tak życie w organizacji ani nawet mój sąd kapturowy co widok mojej mamy i świadomość że może widzimy się poraz ostatni. Wszystko w imieniu psychopatów z organizacji. Wtedy coś we mnie pękło i powiedziałam sobie że nie daruję. Ani krzywdy mojej mamy ani krzywdy mojej. Nie daruję odebrania tej staruszce dzieci ani odebrania dzieciom matki, a wnukom babci. Może nasz kraj postanowi wystąpić przeciwko organizacji tak jak Norwegia to bardzo chętnie służę zeznaniami.
28
NAPISZ my znajdziemy odpowiedni dział / Odp: nowa jednostka miary :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sebastian dnia 12 Styczeń, 2026, 12:21 »
warto także przytoczyć głosy krytyczne wobec książki
np. niektóre Czytelniczki opowiadają że książka wywołuje z ich pamięci różne podobne wspomnieniai że to może wywołać dyskomfort
ja, jako facet mówię że to zaleta, gdyż wskazuje ona, że autorka ujęła w książce to co boli niejedną kobietę wychowaną w tej sekcie. I właśnie ten ból i właśnie ten dyskomfort przy czytaniu mogą wskazywać na trafność i celność opisów zamieszczonych w książce
29
ZAPRASZAMY DO DZIAŁANIA / Odp: Zapraszamy do śpiewania. Piosenki zaangażowane, tematy tylko świadkowe.
« Ostatnia wiadomość wysłana przez NNN dnia 12 Styczeń, 2026, 12:08 »
„Oddychamy” to piosenka dla tych, którzy latami milczeli z przymusu. Dla tych, których uczono bać się własnych emocji, własnego głosu, własnej wolności. Dla tych, którzy dopiero dziś odkrywają, że niebo było zawsze nasze — tylko ktoś nam o tym nie powiedział.

To utwór o odbieraniu sobie przestrzeni, o wspólnocie ludzi, którzy przeszli przez podobny cień, o wolności, która smakuje jak pierwszy prawdziwy oddech po latach duszenia się w ciszy.

Ta piosenka jest o nas: o tych, którzy zostali zranieni, a jednak nauczyli się kochać od nowa. O tych, którzy zobaczyli w sobie człowieka — nie winę.

 Oddychamy już… i pierwszy raz robimy to razem, bez wstydu, bez strachu, bez cudzego głosu nad naszym.

Jeśli ta piosenka trafiła do Twojego serca — to znaczy, że jesteś częścią tej samej historii. I nigdy nie byłeś, nie  byłaś w tym sama.      Renata Fila 


30
NAPISZ my znajdziemy odpowiedni dział / Odp: nowa jednostka miary :)
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Sebastian dnia 12 Styczeń, 2026, 11:24 »
Sebastianie, a możesz dać nam jakąś próbkę na prawie cytatu? (..) Na pewno byłbyś w stanie wybrać coś dobrego.
mój prywatny papierowy egzemplarz (ten w którym zaznaczam sobie ołówkiem najfajniejsze cytaty) jest aktualnie w rękach kolejnej Czytelniczki

dlatego (mimo wyraźnej wzmianki "że jesteś uczulony")
na początek (zanim książka do mnie wróci)
pozwolę sobie wstawić cytat nie z papierowej książki, ale z youtube
https://www.youtube.com/watch?v=WEfTDBO5yVo
czytelników proszę o odsłuchanie fragmentu od 3:15 do 5:22]

w książce znajdziecie mnóstwo refleksji podobnych właśnie do wspomnień o "podawaniu kawy i ciastek" mężczyznom.
itp

w moim stowarzyszeniu jestem już od kilku lat praktycznie jedynym aktywnym mężczyzną, a reszta aktywnych działaczek stowarzyszenia to same kobiety.
i właśnie kobiety są ZACHWYCONE tym, co Tulia pisze.

Kobiety cieszą się że istnieje kobieta, która mówi w ich imieniu.
Kobiety cieszą się, że po Raymondzie Franzu który po pierwsze był facetem a po drugie opisywał działanie centrali sekty, nareszcie zaistniała kobieta która potrafiła opisać najzwyklejszą z fanatycznych rodzin w sekcie czyli własną rodzinę w której dorastała.

Zbór w maleńkiej miejscowości, tato starszym zboru, a dwie córki (mimo że wcale nie mają na to ochoty) muszą ciągle "świecić przykładem" bo takie są oczekiwania bogobojnych rodziców.

Niby to "nic takiego", gdy młoda chrześcijanka jest poproszona aby "wujkom" podać kawę i ciastka.]
Ale Tulia świetnie opisuje jakie to jest wnerwiające.

Z tego powodu "że urodziła się kobietą" ktoś uzurpuje sobie prawo uważać że "kobiety to tylko do garów i do łóżka". Ogólnie kobiety "to kretynki" które nie nadają się do niczego więcej. Bo tak ubzdurali sobie mężczyźni zarządzający tą sektą.

A teraz popatrzcie na poprzedni akapit, na to co Sebastian napisał.
Sebek starał się, "ale mu nie wyszło".
Dokładnie tę samą myśl (o tym jak organizacja traktuje kobiety) Tulia ujęła o wiele lepiej.]
Jak ujęła? Trzeba sięgnąć do papierowej książki i przeczytać.
Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10