Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

BYLI... OBECNI... => KWESTIE PRAWNE => Wątek zaczęty przez: falafel w 10 Wrzesień, 2019, 21:35

Tytuł: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: falafel w 10 Wrzesień, 2019, 21:35
Witajcie,
Potrzebuje pomysłu, ponieważ chciałbym wziąć udział w wyborach ale boję się, że ktoś ze zboru zauważy lub ze osoby w kolejce\komisji mnie rozpoznają. Jakiś pomysł jak to zrobić by oddać głos?
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 10 Wrzesień, 2019, 21:40
falafel ostatnio wziąłem udział w wyborach. Odczekałem jak wszyscy pójdą na zebranie i wówczas zaatakowałem. Tyle mogę ci napisać. Na całe szczęście było to w niedziele.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Bugareszt w 10 Wrzesień, 2019, 22:28
https://www.gov.pl/web/gov/glosowanie-poza-miejscem-zameldowania (https://www.gov.pl/web/gov/glosowanie-poza-miejscem-zameldowania)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Trinity w 10 Wrzesień, 2019, 23:17
ja idę albo w czasie zebrania albo tuż przed zamknięciem urn
na szczęście koleżanka mojego dziecka  zasiada w komisji


radujmy ją
ratujmy Polske
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Nemo w 10 Wrzesień, 2019, 23:22
Witajcie,
Potrzebuje pomysłu, ponieważ chciałbym wziąć udział w wyborach ale boję się, że ktoś ze zboru zauważy lub ze osoby w kolejce\komisji mnie rozpoznają. Jakiś pomysł jak to zrobić by oddać głos?
Jedź do miasta jakieś kilkanaście, kilkadziesiąt km od domu. Idź do komisji wyborczej, kilka dni przed wyborami i powiedz, że w dniu wyborów będziesz tutaj i chciałbyś tu glosować. Spiszą Cię z dowodu osobistego i włączą do listy uprawnionych do glosowania w tej miejscowości.
To oczywiście opcja dla maksymalnie utajnionych.  ;) Ci co mają, albo mogą mieć WTS i jego zasady w nosie, albo znacznie niżej, idą na wybory u siebie.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Terebint w 10 Wrzesień, 2019, 23:35
Witajcie,
Potrzebuje pomysłu, ponieważ chciałbym wziąć udział w wyborach ale boję się, że ktoś ze zboru zauważy lub ze osoby w kolejce\komisji mnie rozpoznają. Jakiś pomysł jak to zrobić by oddać głos?
Gdy byłem świadkiem i jeden jedyny raz w życiu za świadka poszedłem głosować to zrobiłem to z samego rana. Byłem pierwszy przed wszystkimi. Myk fik, głos i do domu.  ;)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: farlopa w 11 Wrzesień, 2019, 06:28
A to już nie jest kwestią sumienia?
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Trinity w 11 Wrzesień, 2019, 07:05
A to już nie jest kwestią sumienia?

jest
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 11 Wrzesień, 2019, 07:35
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale czy udział w wyborach wg oficjalnych wytycznych dla Polski jest kwestią sumienia? To znaczy można iść głosować bez konsekwencji jakiegoś upominania i rozmów wychowawczych z pasterzami? Nie trzeba faktu głosowania konspirować?
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Gremczak w 11 Wrzesień, 2019, 07:54
Witajcie,
Potrzebuje pomysłu, ponieważ chciałbym wziąć udział w wyborach ale boję się, że ktoś ze zboru zauważy lub ze osoby w kolejce\komisji mnie rozpoznają. Jakiś pomysł jak to zrobić by oddać głos?
Nie cykaj się. Jak ktoś doniesie to powiedz ,że oddałeś głos na na rząd boży , królestwo.Czasami dobrze głupa przyrżnąć. :)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Technolog w 11 Wrzesień, 2019, 08:01
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale czy udział w wyborach wg oficjalnych wytycznych dla Polski jest kwestią sumienia? To znaczy można iść głosować bez konsekwencji jakiegoś upominania i rozmów wychowawczych z pasterzami? Nie trzeba faktu głosowania konspirować?
Jak przeczytasz tu:
https://www.jw.org/pl/świadkowie-jehowy/faq/neutralność-wobec-polityki/
to niby nie można.
Ale tu, stawienie się w lokalu jest kwestią sumienia i wzięcia na siebie odpowiedzialności.
https://www.jw.org/pl/publikacje/książki/milosc-boza/flaga-wybory-sluzba-cywilna/
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Ostatni Mohikanin w 11 Wrzesień, 2019, 08:03
Po prostu się przebierz. Sztuczne wąsy, ewentualnie broda,czarne okulary.  8-). Poradzisz sobie.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 11 Wrzesień, 2019, 08:28
Jak przeczytasz tu:
https://www.jw.org/pl/świadkowie-jehowy/faq/neutralność-wobec-polityki/
to niby nie można.
Ale tu, stawienie się w lokalu jest kwestią sumienia i wzięcia na siebie odpowiedzialności.
https://www.jw.org/pl/publikacje/książki/milosc-boza/flaga-wybory-sluzba-cywilna/

 :) Dzięki za odnośniki.
Ciekawy cytat z drugiego artykułu:

"Udział w wyborach. Prawdziwi chrześcijanie szanują cudze prawo do głosowania. Nie prowadzą żadnych kampanii przeciwko wyborom i podporządkowują się wybranym władzom. Pozostają jednak całkowicie neutralni w sprawach politycznych (Mateusza 22:21; 1 Piotra 3:16). A co powinien zrobić chrześcijanin, jeśli w jego kraju uczestnictwo w wyborach jest obowiązkowe, ewentualnie jeśli już sama odmowa pójścia do lokalu wyborczego budzi wielkie emocje? Może wtedy uwzględnić fakt, że w dość podobnych okolicznościach Szadrach, Meszach i Abed-Nego przybyli na równinę Dura, i jeśli pozwala mu na to sumienie — może się stawić w lokalu wyborczym. Musi jednak zachować czujność, by nie pogwałcić chrześcijańskiej neutralności." [https://www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4%85%C5%BCki/milosc-boza/flaga-wybory-sluzba-cywilna]

Czyli jeśli w danym kraju jest obowiązek uczestnictwa w wyborach to kwestią sumienia jest pojawienie się w lokalu wyborczym, ale samo głosowanie w zawoalowany sposób jest tu odradzane.  ;)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Bugareszt w 11 Wrzesień, 2019, 08:30
Kto, przemocą, groźbą bezprawną lub przez nadużycie stosunku zależności, wywiera wpływ na sposób głosowania osoby uprawnionej albo zmusza ją do głosowania lub powstrzymuje od głosowania,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: uncja w 11 Wrzesień, 2019, 09:41
Moim zdaniem martwisz sie na zapas Falafel. Czujesz potrzebe głosowania - idź i głosuj. Głosuję kilka lat w pobliskim lokalu wyborczym - fakt mieszkam w Wawie.
Nigdy nikogo nie spotkałam. Raz jeden pomógł mi sąsiad - bo mam trudności z chodzeniem po nieudanej operacji. Którymś razem było nawet tak ze w okolicy wyborów był na ten temat wykład u nas w zborze - ja śmiałam się pod nosem.
Głosowanie ma to do siebie ze rozmawia się o tym delikatnie bo rozmówca może mieć pogląd kompletnie różny od naszego uważając nas za idiotów.Poza tym o ile z kwestii krwi i wojska SJ słyną o tyle wybory i głosowania to rzecz co do której większość nie ma pojęcia ze dla SJ jest grzechem.
Idź głosuj i bądź zrealizowany.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 11 Wrzesień, 2019, 09:46
Jedź do miasta jakieś kilkanaście, kilkadziesiąt km od domu. Idź do komisji wyborczej, kilka dni przed wyborami i powiedz, że w dniu wyborów będziesz tutaj i chciałbyś tu glosować. Spiszą Cię z dowodu osobistego i włączą do listy uprawnionych do glosowania w tej miejscowości.
albo coś się ostatnio pozmieniało albo powyższa porada jest nieprecyzyjna lub błędna

pamiętam że kilka lat temu gdy chciałem zagłosować poza miejscowością zamieszkania to musiałem udać się do urzędu w swoim mieście i tam pobrać zaświadczenie.

nie zmienia to jednak istoty rzeczy że ewentualne głosowanie poza własną miejscowością może zmniejszyć prawdopodobieństwo zdemaskowania
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: lukier w 11 Wrzesień, 2019, 10:41
Braci się nie bój, bo jak słusznie tu podpowiadają jak się pójdzie w czasie zebrania to problem odpada. Co do głosujących, to mnie od razu na pierwszych wyborach przytrafił się niefart spotkania sąsiadki rodziców, widać było na jej twarzy zdziwienie jak mnie zobaczyła, ale jak pisze uncja, wybory to delikatna sprawa i raczej nikt z sąsiadów nie będzie rozprawiał, że Cię widzieli. A komisja? no cóż musi zobaczyć Twój dowód, czyli przebrania nie wchodzą w grę ;) Ale idź i się nie przejmuj za bardzo, powodzenia!
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: WIDZĘ MROKI w 11 Wrzesień, 2019, 11:36
Po prostu się przebierz. Sztuczne wąsy, ewentualnie broda,czarne okulary.  8-). Poradzisz sobie.

 ;D ;D Tak najlepiej za Batmana się przebrać i pod salę niech zajedzie czarnym bolidem za stajni McLarena. ;D :))

Wszystkie sugestie do zrealizowania, może trochę problem z Bolidem, ale Harnaś ma do sprzedania jakiegoś Mustanga czy Bentleya 6000 litrów 560 KM, to już zadowoli niejednego malkontenta. ;) Hejka

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Terebint w 11 Wrzesień, 2019, 13:56
nie zmienia to jednak istoty rzeczy że ewentualne głosowanie poza własną miejscowością może zmniejszyć prawdopodobieństwo zdemaskowania
Chyba, że tak zrobi cały zbór.  ;D Tajniaków, odstępców, gdzie nikt o sobie nie wie, każdy udaje "świętego strażnicowego"... niezły zonk by był dla wszystkich. ;)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: WIDZĘ MROKI w 11 Wrzesień, 2019, 14:16
Chyba, że tak zrobi cały zbór.  ;D Tajniaków, odstępców, gdzie nikt o sobie nie wie, każdy udaje "świętego strażnicowego"... niezły zonk by był dla wszystkich. ;)


 ;D ;D ;D ;D ;D
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Gandalf Szary w 11 Wrzesień, 2019, 17:02
Może nie w temacie, ale czy tu na forum nie było nagrania z komitetu zakończonego wykluczeniem za pójście na wybory? O ile kojażę gość właśnie powoływał się na wolność sumienia i artykuł ze strażnicy. Ktoś pamięta?
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 11 Wrzesień, 2019, 21:16
Poniżej stare rady Tow. Strażnica na temat udziału w głosowaniach:

„Dojrzałym chrześcijanom nie sprawia kłopotu kwestia ustosunkowania się do politycznych wyborów. Często w państwach totalistycznych obowiązują ustawy, na których podstawie zmusza się ludzi do udziału w wyborach; niekiedy są nawet zabierani z domu i doprowadzani do urn wyborczych. Podobnie w niektórych krajach demokratycznych prawo narzuca obywatelom obowiązek udania się do lokalu wyborczego. W żadnym kraju świadkowie Jehowy nie biorą udziału w polityce. Nie są składnikiem tego świata. (Jana 17:14) Dlatego podczas wyborów nie oddają głosu na proponowanych kandydatów. Jednak nie naruszają neutralności swego stanowiska wobec kwestii politycznych, gdy idąc do urny w jakiś sposób unieważnią kartkę wyborczą, czy to przez przekreślenie, czy przez napisanie uwagi: »Na Królestwo Boże«. Tym sposobem wyrażają, za czym właściwie się opowiadają. Kartka przez to traci ważność i nie będzie zaliczona na poparcie człowieka. Ale podporządkowali się prawu i udali się do urny oraz uniknęli ewentualnej kary[Strażnica Nr 22, 1964 s. 6].

„Gdy w kraju, gdzie każdego zmusza się, aby się udał do lokalu wyborczego, ktoś taktownie wrzuca do urny kartkę z adnotacją, że głosuje na Królestwo Boże, Chrystusa itd., wtedy nie zachodzi potrzeba podjęcia żadnych kroków ze strony komitetu [Zagadnienia Służby Królestwa 1961 s. 42].

 :) Pewnie wielu z nas słyszało lub nawet wypowiadało nie raz ten słodki frazes "my głosujemy na Chrystusa" "... na Królestwo Boże", "... na Niebiański Rząd".  >:D
Spójrzmy jednak do czego zachęcała Strażnica - do oszustwa. Rząd danego kraju oczekuje by obywatele głosowali. Obywatel ŚJ może więc iść do lokalu wyborczego i wg Strażnicy ma oszukać, że brał udział w wyborach, bo ma unieważnić swój głos. A więc obywatel ŚJ ma prawo oszukiwać, czyli to chyba niewielka różnica czy oszuka rząd kraju w którym żyje, czy oszuka ORGa oddając ważny głos w wyborach.  ;) ;D >:D
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Kleryk w 11 Wrzesień, 2019, 21:46
Witajcie,
Potrzebuje pomysłu, ponieważ chciałbym wziąć udział w wyborach ale boję się, że ktoś ze zboru zauważy lub ze osoby w kolejce\komisji mnie rozpoznają. Jakiś pomysł jak to zrobić by oddać głos?

Najlepiej by było przestać się bać.
W ostatnich wyborach brałem udział i się z tym nie kryłem.
W tym roku tez oficjalnie idziemy całą rodziną.
Pewno się rozniosło po okolicy gdyż nie mieszkamy w wielkiej miejscowości.
Ale mam to gdzieś.
Mimo, że chce nadal być w Org-u (ze względu na rodzinę) to nie może to wpływać na moje funkcjonowanie.
Co ma być to będzie.

A tak przy okazji to czy ktoś słyszał aby zrobili komuś komitet za udział w wyborach?
Co innego jak by ktoś agitował politycznie. Ale za sam udział?
Jak udowodnią, że nie wrzuciłeś pustego głosu?

Ciekawi mnie też aspekt prawny. (w publikacjach jest mowa, że to kwestia sumienia)
Gdyby kogoś wykluczyli za udział w wyborach to czy nie było by to przestępstwo ścigane z automatu? Może kiedyś zobaczymy ;)


Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Bugareszt w 11 Wrzesień, 2019, 22:16
Smutne jest to, że świadkowie istnieją w Polsce tylko dzięki  konstytucji która gwarantuje im prawo do wolności religijnej, ale jak już trzeba się jakoś tej konstytucji odwdzięczyć, bo są w niej też obowiązki, to już nie ma komu.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: WIDZĘ MROKI w 12 Wrzesień, 2019, 04:50
Poniżej stare rady Tow. Strażnica na temat udziału w głosowaniach:

„Dojrzałym chrześcijanom nie sprawia kłopotu kwestia ustosunkowania się do politycznych wyborów. Często w państwach totalistycznych obowiązują ustawy, na których podstawie zmusza się ludzi do udziału w wyborach; niekiedy są nawet zabierani z domu i doprowadzani do urn wyborczych. Podobnie w niektórych krajach demokratycznych prawo narzuca obywatelom obowiązek udania się do lokalu wyborczego. W żadnym kraju świadkowie Jehowy nie biorą udziału w polityce. Nie są składnikiem tego świata. (Jana 17:14) Dlatego podczas wyborów nie oddają głosu na proponowanych kandydatów. Jednak nie naruszają neutralności swego stanowiska wobec kwestii politycznych, gdy idąc do urny w jakiś sposób unieważnią kartkę wyborczą, czy to przez przekreślenie, czy przez napisanie uwagi: »Na Królestwo Boże«. Tym sposobem wyrażają, za czym właściwie się opowiadają. Kartka przez to traci ważność i nie będzie zaliczona na poparcie człowieka. Ale podporządkowali się prawu i udali się do urny oraz uniknęli ewentualnej kary[Strażnica Nr 22, 1964 s. 6].

„Gdy w kraju, gdzie każdego zmusza się, aby się udał do lokalu wyborczego, ktoś taktownie wrzuca do urny kartkę z adnotacją, że głosuje na Królestwo Boże, Chrystusa itd., wtedy nie zachodzi potrzeba podjęcia żadnych kroków ze strony komitetu [Zagadnienia Służby Królestwa 1961 s. 42].

 :) Pewnie wielu z nas słyszało lub nawet wypowiadało nie raz ten słodki frazes "my głosujemy na Chrystusa" "... na Królestwo Boże", "... na Niebiański Rząd".  >:D
Spójrzmy jednak do czego zachęcała Strażnica - do oszustwa. Rząd danego kraju oczekuje by obywatele głosowali. Obywatel ŚJ może więc iść do lokalu wyborczego i wg Strażnicy ma oszukać, że brał udział w wyborach, bo ma unieważnić swój głos. A więc obywatel ŚJ ma prawo oszukiwać, czyli to chyba niewielka różnica czy oszuka rząd kraju w którym żyje, czy oszuka ORGa oddając ważny głos w wyborach.  ;) ;D >:D

Tyle rady w sprawie głosowania, dzięki.
W Żorach istniało przeświadczenie żadnych inicjatyw w kierunku wyborów ponieważ my już wybraliśmy rząd, na którego czele jest Pan Jezus.

Ta ich logika została obalona przez nich samych przynależnością do ONZ.

Tu jeszcze przedstawiono inny punkt widzenia, jako że mam strażnicę z przywołanych lat, wyciągnę je z piwnicy i potwierdzę, co za tym idzie pujdę legal na wybory, kto mi udowodni co zakreśliłem, co napisałem;).

Dzięki
Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: dziewiatka w 12 Wrzesień, 2019, 09:22
A ja se pójdę tam gdzie mieszkam tylko muszę  wcześniej wpisać się na listę wyborców m mojej dzielnicy.Nie będę się ukrywał ,co mi zrobią jak mnie złapią? Co wykluczą  , zapomniałem ogłoszą że się odłączyłem.Mam ich w głębokim poważaniu.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: HARNAŚ w 13 Wrzesień, 2019, 21:30
Od czterech lat chodzę na wszystkie wybory i dobrze mi z tym . Ale jeśli to dla Ciebie problem i boisz sie , że ktoś ze zboru Cie zobaczy  to zawsze możesz powiedzieć , że wszedłeś tam pieniądze rozmienić przy niedzieli . Ja tak odpowiedziałem jak jakieś 7-8 lat temu wychodziłem z punktu LOTTO i zobaczył mnie starszy .
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: kormoran w 13 Wrzesień, 2019, 22:01
Poniżej stare rady Tow. Strażnica na temat udziału w głosowaniach:

„Dojrzałym chrześcijanom nie sprawia kłopotu kwestia ustosunkowania się do politycznych wyborów. Często w państwach totalistycznych obowiązują ustawy, na których podstawie zmusza się ludzi do udziału w wyborach; niekiedy są nawet zabierani z domu i doprowadzani do urn wyborczych. Podobnie w niektórych krajach demokratycznych prawo narzuca obywatelom obowiązek udania się do lokalu wyborczego. W żadnym kraju świadkowie Jehowy nie biorą udziału w polityce. Nie są składnikiem tego świata. (Jana 17:14) Dlatego podczas wyborów nie oddają głosu na proponowanych kandydatów. Jednak nie naruszają neutralności swego stanowiska wobec kwestii politycznych, gdy idąc do urny w jakiś sposób unieważnią kartkę wyborczą, czy to przez przekreślenie, czy przez napisanie uwagi: »Na Królestwo Boże«. Tym sposobem wyrażają, za czym właściwie się opowiadają. Kartka przez to traci ważność i nie będzie zaliczona na poparcie człowieka. Ale podporządkowali się prawu i udali się do urny oraz uniknęli ewentualnej kary[Strażnica Nr 22, 1964 s. 6].

Gdy w kraju, gdzie każdego zmusza się[/b], aby się udał do lokalu wyborczego, ktoś taktownie wrzuca do urny kartkę z adnotacją, że głosuje na Królestwo Boże, Chrystusa itd., wtedy nie zachodzi potrzeba podjęcia żadnych kroków ze strony komitetu [Zagadnienia Służby Królestwa 1961 s. 42].

 :) Pewnie wielu z nas słyszało lub nawet wypowiadało nie raz ten słodki frazes "my głosujemy na Chrystusa" "... na Królestwo Boże", "... na Niebiański Rząd".  >:D
Spójrzmy jednak do czego zachęcała Strażnica - do oszustwa. Rząd danego kraju oczekuje by obywatele głosowali. Obywatel ŚJ może więc iść do lokalu wyborczego i wg Strażnicy ma oszukać, że brał udział w wyborach, bo ma unieważnić swój głos. A więc obywatel ŚJ ma prawo oszukiwać, czyli to chyba niewielka różnica czy oszuka rząd kraju w którym żyje, czy oszuka ORGa oddając ważny głos w wyborach.  ;) ;D >:D

Zaznaczenie dodałem.
W Polsce nie ma OBOWIĄZKU głosowania - nikt nikogo siłą nie zmusza do przyjścia do lokalu wyborczego i oddania głosu. Nikogo też z tego tytułu nie spotykają żadne reperkusje, z powodu braku udziału w wyborach. Dlatego też ten argumenty i powoływanie się na te czasopisma na nic się zdadzą jako usprawiedliwienie.

Też mam ochotę iść po raz pierwszy na wybory, liczę się jednak z tym iż w przypadku zdemaskowania musiałbym się zmierzyć z konsekwencjami. Zawsze przecież można zrobić komitet pod zarzutem "burzenia jedności zboru i szerzenia zamętu". Jak to mówią dajcie mi człowieka a znajdziemy paragraf.

Najlepiej by było przestać się bać.
W ostatnich wyborach brałem udział i się z tym nie kryłem.
 Ale za sam udział?
Jak udowodnią, że nie wrzuciłeś pustego głosu?

Ciekawi mnie też aspekt prawny. (w publikacjach jest mowa, że to kwestia sumienia)
Gdyby kogoś wykluczyli za udział w wyborach to czy nie było by to przestępstwo ścigane z automatu? Może kiedyś zobaczymy ;)


Kleryk jak wyżej pusty głos to nie argument w Polsce. Ale cieszę się że idziecie z rodziną.  Jak napisałeś co ma być to będzie...  W tym roku też wrzucam 'granat zaczepny' i robię małą zadymę w zborze. Mam nadzieję, że kiedyś opiszę moje zmagania z WTS.
Póki co jeszcze podobnie jak Ty w WTS ze względu na rodzinę ciągnę to dalej.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 14 Wrzesień, 2019, 00:09
 :) Czy na wszystko trzeba mieć przepis i instrukcję? Jak pod Prawem? Co z tego, że w Polsce udział w wyborach jest nie przymusowy? Idziemy i głosujemy na kogo chcemy. Jeśli nadal zależy nam na pozostawianiu w szeregach Orga to powołujemy się na te artykuły strażnicowe i twierdzimy że Święty Duch Jehowy natchnął nas do udziału w wyborach. Na karcie wyborczej napisaliśmy oczywiście, że oddajemy głos na Chrystusa Pana albo inne Królestwo Boże ...  a wszystko to po to by wydać świadectwo. Tacy członkowie komisji wyborczej gdy natkną się na nasz głos staną się glebą a nasza karta do głosowania ziarnem ... teraz tylko od Jehowy zależy wzrost  ;) ;D >:D ... Przecież po przeczytaniu tyłu manipulacyjnych zmieniających się nauk każdy świadek powinien potrafić na gorąco wymyślać teokratyczne i budujące wytłumaczenie na najbardziej nawet grzeszne postępowanie  ;)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: lma w 17 Wrzesień, 2019, 22:08
Hej,
zrobiłem podobnie jak Trinity i Terebint - za pierwszym razem rychło rano, a przy następnej okazji w czasie zebrania  :)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Gremczak w 18 Wrzesień, 2019, 14:36
  Przecież po przeczytaniu tyłu manipulacyjnych zmieniających się nauk każdy świadek powinien potrafić na gorąco wymyślać teokratyczne i budujące wytłumaczenie na najbardziej nawet grzeszne postępowanie  ;)
Jeżeli będzie się dobrze wygadanym ,będziemy wyprzedzać ich myślenie to rozkraczą się i tyle zyskają.Przynajmniej tak jest u mnie.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 18 Wrzesień, 2019, 19:41
Przecież po przeczytaniu tyłu manipulacyjnych zmieniających się nauk każdy świadek powinien potrafić na gorąco wymyślać teokratyczne i budujące wytłumaczenie na najbardziej nawet grzeszne postępowanie  ;)
no to tak dla rozgrzewki:

Bracie DPT, widziano Cię wśród uczestników pieszej pielgrzymki "na kolanach" idącej do Częstochowy... :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w balwochwalstwie :)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 18 Wrzesień, 2019, 20:43
no to tak dla rozgrzewki:

Bracie DPT, widziano Cię wśród uczestników pieszej pielgrzymki "na kolanach" idącej do Częstochowy... :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w balwochwalstwie :)

Otóż drogi bracie: Dla Żydów stałem się jak Żyd, aby pozyskać Żydów. Dla tych, co są pod Prawem, byłem jak ten, który jest pod Prawem - choć w rzeczywistości nie byłem pod Prawem - by pozyskać tych, co pozostawali pod Prawem. Dla nie podlegających Prawu byłem jak nie podlegający Prawu - nie będąc zresztą wolnym od prawa Bożego, lecz podlegając prawu Chrystusowemu - by pozyskać tych, którzy nie są pod Prawem. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby w ogóle ocalić przynajmniej niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział. Dla pielgrzymów stałem się pielgrzymem, wszystko czynię by dotrzeć do wszystkich z dobrą nowiną  ;) ;D >:D
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Technolog w 18 Wrzesień, 2019, 20:46
no to tak dla rozgrzewki:

Bracie DPT, widziano Cię wśród uczestników pieszej pielgrzymki "na kolanach" idącej do Częstochowy... :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w balwochwalstwie :)
Yyyy... wiesz ostatnio miałem mały problem finansowy... i znam takiego jednego brata, który załatwił mi pracę przy malowaniu pasów na jezdni. A że ma małą firmę i nie ma jeszcze sprzętu to malowaliśmy na kolanach wałkiem. I faktycznie tam byłem, na kolanach, szedłem w stronę Częstochowy, ale pewnie Ci umknęło, że miałem w ręce wałek z farbą. Dzięki temu bracia bezpiecznie dojadą na najbliższe zgromadzenie ;p

DeepPinkTool, twoje lepsze!!!!
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 19 Wrzesień, 2019, 01:56
obydwa wytłumaczenia rewelacyjne.

drugie podejście:
Bracie DPT, widziano Cię wychodzącego ukradkiem z agencji towarzyskiej :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w rozpuście :)
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: DeepPinkTool w 19 Wrzesień, 2019, 14:08
obydwa wytłumaczenia rewelacyjne.

drugie podejście:
Bracie DPT, widziano Cię wychodzącego ukradkiem z agencji towarzyskiej :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w rozpuście :)

Sebastianie, tytułem wstępu wyjaśnię, że jestem na tyle piękny i młody (z naciskiem na "i") by nie musieć płacić za seks (nawet na pielgrzymce)  ;) ;D >:D

Dlaczego  wychodziłem z agencji towarzyskiej? Otóż... po pierwsze nie czyniłem tego ukradkiem, mogło owszem to tak wyglądać bo wszedłem tam przed południem a wychodziłem po zmierzchu. Fakt, że rozglądałem się w lewo i prawo ale nie to, żeby być pewnym, by pozostać niezauważonym tylko zapomniałem gdzie postawiłem auto. To była bardzo owocna wizyta. Dlaczego tam się znalazłem? Podczas ostatniej rozmowy dowiedziałem się, że brat Roman ma ul. Rozkoszną w swoim terenie osobistym. Narzekał jednak, że tam stoją tylko 2 budynki z czego jeden to więzienie i areszt śledczy a drugi to agencja towarzyska. Marudził, że aby głosić w areszcie każdorazowo musi starać się o przepustki a w agencji towarzyskiej jego noga nie postanie. Skoro dowiedziałem się, że ta część terenu jest nieopracowana postanowiłem tam zajrzeć. Już w czasie rozmowy z bratem Romanem wyraźnie brzmiały w mojej głowie słowa Pana "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników".
... i faktycznie miałem rację, mam tam już umówionych kilkoro odwiedzin i teraz, Jeśli Jehowa będzie temu błogosławił, będę bywał w agencji towarzyskiej regularnie.  ;) ;D >:D
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Technolog w 19 Wrzesień, 2019, 15:02
obydwa wytłumaczenia rewelacyjne.

drugie podejście:
Bracie DPT, widziano Cię wychodzącego ukradkiem z agencji towarzyskiej :)

prosimy o budujące teokratyczne wyjaśnienie dlaczego uważasz że nie uczestniczyłeś w rozpuście :)
Jak wiesz bracie Sebastianie pracuję w serwisie hydraulicznym. Firma w której pracuję świadczy usługi na ogółu społeczeństwa, a ja zleceń nie wybieram, więc tam poszedłem, gdyż byłem jedynym pracownikiem na tej zmianie to miałem tam zlecenie. Koniec końców okazało się, że robota prosta - przepychałem rurę ;D Ale okazało się, że tam kobieta która robiła pedikir czy coś takiego i wonnym olejkiem smarowała stopy i wycierała je swoimi włosami. Myślę sobie, że już gdzieś o tym czytałem. Wchodzę do smartfona, szukam, jest. Przeczytałem jej fragment z ewangeilli Łukasza, że takie usługi już były w starożytności...yyy... nie była tym zaskoczona. Ale umówiliśmy się na odwiedziny, bo zainteresowała się kim jest kobieta na bestii z księgi Objawienia.
Tytuł: Odp: Jak pójść na wybory żeby nie zostać zdemaskowanym?
Wiadomość wysłana przez: Moyses w 19 Wrzesień, 2019, 16:17
Skoro dowiedziałem się, że ta część terenu jest nieopracowana postanowiłem tam zajrzeć.

Czemu mnie nie zabrałeś? Wszak Pan Bóg nakazał się dzielić, dlatego jego syn, Jezus z Nazaretu, posyłał po dwóch.
W sąsiedztwie mam takie trzy. Ładne. Tak sobie myślę aby się z nimi zaprzyjaźnić, bo nie lubię płacić za coś, co jest za darmo. Może zmieszczę się w 3 miesiące. To nie są prostytutki - tak kobiecie nie mógłbym ubliżyć. Jeśli będą oporne, to powiem, że przyjdę jeszcze z dwoma kolegami. Wino przyniesiemy. Może cenę utarguję. Np. jesteśmy w trzech a płacimy za dwóch. Zawsze to 2/3 portfela. Jak u ŚJ, którzy głoszą we 3 i dzielą czas na 2/3. Tylko dziewczyny mają jedną wadę - strasznie kopcą papierochy. Ale w końcu sobie myślę, że się całować nie będziemy - przynajmniej nie w usta. Akcent ukraiński nawet będzie dodatkowym afrodyzjakiem.
Tylko jak zrobić, żeby się nie wydało. Wszak do jednego sklepu chodzimy. A może któraś puścić parę z ust >:D

Ale jak pójść na wybory legalnie to już wiem.
Drodzy bracia, znalazłem się w lokalu wyborczym, bo tam mają urny. Miałem niesamowitą chęć oddania uryny. Tak mnie po tych ziołach moczopędnych popędziło, że musiałem gdzieś to zrobić. Nie wypadało mi w garniturze robić psi psi pod murem - co by pomyśleli bracia ze zboru? ;)
A jako, że to niedziela pisuardesowa, więc nie było innego punktu. Był jeszcze pobliski żabol, ale tam kazali by mi kupić 3 piwa w cenie 2 i jeszcze hot doga.
Dlatego w potrzebie chwili odwiedziłem lokal wyborczy. Tam przepiękna pani pokazała mi gdzie mieszczą się toalety. I wiecie co, kochani bracia? Okazało się, że z tyłu też była potrzeba. Wychodząc z WC, w dodatku z ulgą, poczułem na sobie prawo wdzięczności. Jezus o tym mówił, gdy uzdrowił 10 trędowatych. I pytam przemiłej pani, gdzie są te urny - a z daleka niczym skrzynki na dobrowolne datki. Więc podchodzę i wrzucam monetę. Pani mówi, że nie trzeba. Ja mówię, że jestem uczciwym ŚJ i jeśli piwa w lokalu nie zamawiałem, to należy się za usługę. Poza tym, przykładem Jezusa, oddałem cezarowi co cezara. W tym momencie prawie rozpoczynam z nią studium. 8-)
A że jeszcze jakąś kartkę wrzucałem do urny? To nie był głos. To głos wdzięczności! Pamiętam jak pisałem listy do Pana Putina, aby naszych braci nie prześladował. Teraz wrzuciłem krótki liścik do Pana Prezydenta naszego kraju z wdzięcznością, że jeszcze naszych braci do łagrów nie wysłał. Spokojnie. Ja już zagłosowałem na Królestwo Boże :D
Tak więc drodzy bracia. Wydałem świadectwo, okazałem się wdzięczny i uczciwy, i wieczorem pomodlę się za naszą władzę aby lud Jehowy cieszył się wolnością. Wg Biblii należy się modlić za władców. Nawet byłem w ten dzień na zebraniu. Odpowiadałem. Nosiłem mikrofon.
Zadaję pytanie, kochani bracia, czego wy q... ode mnie jeszcze chcecie???  ;)

Pójść niezauważonym, czy raczej na kogo głosować? Oto jest pytanie na niedzielne śniadanie. ;)