Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne

BYLI... OBECNI... => HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY => Wątek zaczęty przez: Roszada w 04 Marzec, 2016, 13:38

Tytuł: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Marzec, 2016, 13:38
C. T. Russell przyjacielem masonów?

W poniższym fragmentach C. T. Russell nie pozwala złego słowa powiedzieć o masonach i 'ekumenicznie' ich chwali. Jakby zrównuje ich z chrześcijańskimi prezbiterianami i metodystami. Zresztą widać na jego spotkaniach masonów, którzy odzywają się w dyskusji. Sam mówi tak, jakby niewiele wiedział o nich. ;)

„[1908 r.] (...) faktycznie nie wiem dlaczego ktoś, będący członkiem zwyczajnego kościoła, miałby być przeciwny innemu za to, że należy do Old Fellows lub Masonów. O ile ja to rozumiem, oni są także członkami pewnego rodzaju kościoła, a przynajmniej tak twierdzą; mają swój regularny rytuał czy obrządek rytualny i twierdzą, że idą w miejsce święte po śmierci. Za ledwie kilka dni temu słyszałem małą sprzeczkę w tej sprawie. Ich koledzy podobno wszyscy są mile witani poza grobem; traktowani są rzekomo bardzo delikatnie i z uszanowaniem, podobnie jak to czynią ludzie z któregokolwiek nominalnego kościoła i z takim samym autorytetem, z taką samą prawie szczerością, o ile ja to mogę powiedzieć. Nie wydaję tu żadnego sądu; powiadam tylko tak jak mi się zdaje. (...) Niektórzy z was wiedzą znacznie więcej o wolnomularstwie, niż ja wiem a nie jestem tu po to aby coś przeciwko tej organizacji mówić, bo i też nie wiem nic takiego, co mógłbym o niej opowiadać, a nawet nie mógłbym gdybym coś wiedział. Pan nie posłał mnie abym wygłaszał kazania przeciwko Masonom lub Odd Fellows ani przeciwko Prezbiterianom lub Metodystom. (...) Podobnie było a Masonami; mieli metodę, na podstawie której, ktokolwiek pragnął opuścić ten związek, mógł zażądać zwolnienia i dostawał takowe bez szczegółowych pytań. (...)
Pewien brat: Bracie Russell, jestem Masonem i niefortunnie zajmuję wysokie stanowisko w tej organizacji. Chciałbym zrobić w tej sprawie poprawkę. Mason ma najzupełniejszą swobodę opuścić organizację, jeżeli tak sobie życzy. Nie ma pod tym względem żadnego skrępowania.
Brat Russell: Powiedziałem wam na początku, że nią wiem o tym sam a przytaczam tylko to, co mi pewien brat powiedział.
Inny Brat: Byłem Masonem pod inną jurysdykcją, niż ten brat. Może tak jest pod jurysdykcją, do której on należy, ale tak nie jest w innych, o ile ja to wiem.
Brat Russell: Zauważyliście, że nigdy nie mówimy nic przeciwko tym organizacjom. Nie powiedzieliśmy żadnego przykrego słowa o Wolnomularzach (Masonach) i nigdy nie czyta liście niczego przykrego, co powiedzielibyśmy o nich i nie chcę też mówić niczego ujemnego o Prezbiterianach lub Metodystach. Sądzę, że wielu drogich przyjaciół z pośród tych denominacji są dobrymi ludźmi i oceniam ich charakter” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 816-818; por. Co powiedział Pastor Russell 2015 [ang. 1917] s. 317-319).

„[1910 r.] Mahometanie także wyglądają takiego proroka, jakoby Mahometa z przeszłości. Masoni również spodziewają się takiej samej chwalebnej osoby i w tradycjach swych utożsamiają go z Hiramem Abiff, wielkim Mistrzem masonów. Tego wielkiego Mesjasza, Michała Archanioła, pozafiguralnego Melchizedeka, Kapłana jak i Króla, my utożsamiamy z Człowiekiem Chrystusem Jezusem, który dał Samego Siebie na Okup za wszystkich, aby było świadczone w czasie słusznym. (1 Tym. 2:5, 6).” (jw. 1947 s. 244).

Springmeier, Fritz
Autora znałem z cytatów i z przytoczeń (Springmeier, Fritz). Jest ostry i kontrowersyjny.
Podobno siedział w więzieniu z napad z bronią. Ur. 1955.
Dziś dostałem maila:

Chyba jest mało wiarygodny. Pisze o iluminatach, a w Wiki piszą, że zajmuje sie teoriami spiskowymi.
https://en.wikipedia.org/wiki/Fritz_Springmeier

Robin de Ruiter wymienia dwa jego dzieła:

Springmeier, Fritz: Be Wise as Serpents (special pre-publication), Lincoln 1991.
Springmeier, Fritz: The Watchtower and the Masons, Lincoln 1990.

Tu linki do książek. Można ściągnąć.

http://www.whale.to/c/Watchtower_and_the_Masons.pdf

https://targetedindividualscanada.files.wordpress.com/2011/08/be-wise-as-serpents-fritz-springmeier.pdf

Może się komuś przyda.  :)

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 04 Marzec, 2016, 14:45
Bardzo ciekawe i wiele tłumaczy.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Liberal w 07 Marzec, 2016, 01:27
W poniższym fragmentach C. T. Russell nie pozwala złego słowa powiedzieć o masonach i 'ekumenicznie' ich chwali. Jakby zrównuje ich z chrześcijańskimi prezbiterianami i metodystami. Zresztą widać na jego spotkaniach masonów, którzy odzywają się w dyskusji. Sam mówi tak, jakby niewiele wiedział o nich. ;)

Nie pozwala? A z którego fragmentu wywnioskowałeś, że "nie pozwala"?
Russell wyraźnie stwierdza, że nie ma zamiaru wypowiadać się o Masonach, Prezbiterianach czy Metodystach gdyż nie do niego należy ocena tych organizacji, a jednocześnie stwierdza, iż dla niego liczą się ludzie i ich serca, a nie przynależność do czegokolwiek.
Manipulujesz Włodku wypowiedziami Russella i wkładasz mu w usta słowa, których nigdy nie wypowiedział.
Gdzie niby "chwali" masonów?
I od kiedy dla katolika prezbiterianie i metodyści są chrześcijanami? Przecież dla Ciebie nie są. Ale na potrzeby swojej anty-ŚJ propagandy nagle się z nimi bratasz...
Żenujące są te Twoje wnioski, obliczone jedynie na dosranie Russellowi bez żadnych merytorycznych argumentów (bo nawet przedstawione cytaty żadnych związków Russella z masonerią nie dowodzą).
A wiedzieć o Masonach to każdy głupi może :) Ja też wiele wiem o nich z przeczytanych książek i opracowań. Na ile są prawdziwe i obiektywne? Nie wiem. Ale podejrzewam, że i Russell tyle wiedział, co i ja.
Russella bardziej ośmieszyła piramidologia niż rzekome związki z Masonami. Ale.. takie były czasy. Kościół Katolicki też wtedy hołdował wielu idiotyzmom, no ale przecież nie o KK ten temat, prawda? ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 07 Marzec, 2016, 09:04
Powiem tak jak długoletni MASON by wam odpowiedział:
Oby dwoje macie rację i oby dwoje tej racji nie macie.

Kto interesował się masonerią zrozumie o czym mówię.

Dlatego
"Nie wierzcie żadnym doniesieniom... dopóki rząd im nie zaprzeczy"
Mason NIEZNANY
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 07 Marzec, 2016, 09:49
Nie pozwala? A z którego fragmentu wywnioskowałeś, że "nie pozwala"?
A co popiera krytykowanie ich?
A co sam krytykuje?

Daleki jestem od manipulacji cytując jego wypowiedź.
Mogę źle rozumieć albo inaczej niż Ty ale przytaczając cytat daje każdemu szansę odczytania i opinii.

Poza ty, mój wątek zawiera zapytanie:

C. T. Russell przyjacielem masonów?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 07 Marzec, 2016, 10:00
Wszystko co miałem do napisania na powyższy temat opisałem w artykule:

http://www.piotrandryszczak.pl/polemika1/czy-towarzystwo-straznica-mialo-cos-wspolnego-z-masoneria.html

Czy Towarzystwo Strażnica miało coś wspólnego z masonerią?

A najbardziej frapował mnie fragment zamieszczony na końcu tego artykułu, w którym Russell przemawia prawie jakby do masonów, jako "braci":

Dodatek. C. T. Russell a wolnomularze

A obecny tekst z pierwszego postu jest tylko nowym fragmentem, którego nie znałem.
Daleki jestem od stanowczego stwierdzenia, że Russell był masonem. Nie wiem. Ale jeśli nim był to, by chyba nie pozwalałby zbytnio ich atakować. :-\
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 07 Marzec, 2016, 10:15

I od kiedy dla katolika prezbiterianie i metodyści są chrześcijanami? Przecież dla Ciebie nie są. Ale na potrzeby swojej anty-ŚJ propagandy nagle się z nimi bratasz...
Oj Liberale nie znasz wcale nauki KK.
Prezbiterianie jak i metodyści oraz wszelcy prawosławni i protestanci są dla KK chrześcijanami.
To co napisałeś na ten temat świadczy o Twej nieznajomości.
Oni nie są katolikami, ale są chrześcijanami.
Mało tego uczestniczą w spotkaniach ekumenicznych. Gości ich papież.

Sam chodziłem kiedyś na styczniowe spotkania ekumeniczne np. do metodystów w Gdańsku, do baptystów i ZKE (Zjednoczony Kościół Ewangeliczny) oraz do prawosławnych i polsko-katolików. Innych wyznań nie było w Gdańsku ale są w Polsce, które biorą udział we wspólnych kazaniach i nabożeństwach zawsze to się odbywa w styczniu.

Ja się specjalnie nie bratam ale się przyjaźnię. Zresztą biorę też udział na forum protestanckim, gdzie raczej nie staram się wojować.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 07 Marzec, 2016, 10:22

Żenujące są te Twoje wnioski, obliczone jedynie na dosranie Russellowi bez żadnych merytorycznych argumentów (bo nawet przedstawione cytaty żadnych związków Russella z masonerią nie dowodzą).
Czy ja napisałem, że te fragmenty dowodzą przynależność do masonerii?

A Ty zamiast wziąć udział i napisać coś mądrego, bo znasz się na rzeczy, tylko widzę buntujesz w tym poście przeciwko mnie.
Ja bardzo ceniłem Russella w odróżnieniu od Rutherforda za ojcowski styl, głaskanie a nie kopanie. Za w miarę stabilną naukę.
Ceniłem za wiele nauk, które są mi bliższe niż Rutherforda.
Miałem zawsze więcej do pogadania po przyjacielsku z badaczami Pisma a nie ze ŚJ.

Dosranie Russellowi?
Raczej to Twój styl. Ja bym nigdy nie zatytułował np. artykułu Joseph "Flaszka" Rutherford.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 07 Marzec, 2016, 11:05
Ale.. takie były czasy. Kościół Katolicki też wtedy hołdował wielu idiotyzmom, no ale przecież nie o KK ten temat, prawda? ;)
Tak KK palił czarownice i popierał Russella. ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 17 Marzec, 2016, 01:57
Dziś natknęłam się na youtube na taki filmik pt. świadkowie jehowy religia masońska
https://www.youtube.com/watch?v=n3ElU-OCePI

Pokazane są tam symbole masońskie na Strażnicy i grobie Russella.
Może coś w tym jest? :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: gangas w 17 Marzec, 2016, 16:42
 No to grzebiesz kochana. Pewnikiem jeszcze wiele kwiatków znajdziesz
 a ja myślałem , że w zborze ktoś Cię już wyprostował. Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 17 Marzec, 2016, 21:54
No to grzebiesz kochana. Pewnikiem jeszcze wiele kwiatków znajdziesz
 a ja myślałem , że w zborze ktoś Cię już wyprostował. Pozdrawiam.

A jakoś specjalnie nie grzebałam - tak się przypadkiem trafiło :)
Chyba gangas mnie nie doceniasz, skoro myślałeś, że mnie ktoś "prostuje" :)
Ja sama siebie prostuję i nikt za mnie tego nie musi robić. Również pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: gangas w 17 Marzec, 2016, 22:30
 Po prostu miód na moje uszy. Jak najbardziej Cię doceniam. Myślałem,że już reprymenda była. A jak nie to niech prowadzi Cię myśl z księgi (Liczb 21:19-20) I potem czwarte światła za apteką w lewo. Pozdrawiam
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 26 Marzec, 2016, 20:39
Hmmm, nawet nie widziałam, że tak łatwo można znaleźć Strażnicę z 1 grudnia 1916 roku. Po prostu wpisałam "Watchtower December 1916" i mi wyskoczyła cała Strażnica w pdfie.
Oto link: http://www.youblisher.com/p/98327-Watchtower-year-1916/

Na stronie 6005 (czyli w pdfie str. 186) znajduje się tekst, który był cytowany w filmiku o powiązaniu Russella z masonami. Nie mogłam do końca uwierzyć w to, że Russell zażyczył sobie rzymską togę przed śmiercią i dlatego chciałam znaleźć ten tekst. Niestety fragment Strażnicy, w którym zacytowane są słowa Russella nie pozostawia wątpliwości:
"Please make me a Roman toga".

Szukałam w internecie i niestety rzymską togę przed śmiercią robią / robili sobie wysoko postawieni masoni...

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 26 Marzec, 2016, 20:42
Hmmm, nawet nie widziałam, że tak łatwo można znaleźć Strażnicę z 1 grudnia 1916 roku. Po prostu wpisałam "Watchtower December 1916" i mi wyskoczyła cała Strażnica w pdfie.
Oto link: http://www.youblisher.com/p/98327-Watchtower-year-1916/

Na stronie 6005 (czyli w pdfie str. 186) znajduje się tekst, który był cytowany w filmiku o powiązaniu Russella z masonami. Nie mogłam do końca uwierzyć w to, że Russell zażyczył sobie rzymską togę przed śmiercią i dlatego chciałam znaleźć ten tekst. Niestety fragment Strażnicy, w którym zacytowane są słowa Russella nie pozostawia wątpliwości:
"Please make me a Roman toga".

Szukałam w internecie i niestety rzymską togę przed śmiercią robią / robili sobie wysoko postawieni masoni...
Tu masz po polsku u Piotra:

http://www.piotrandryszczak.pl/mowa_pogrzebowa.html
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 27 Marzec, 2016, 22:08
Dziekuję za link Roszada. Szkoda, że te fragmenty Strażnicy są tak poszatkowane, a nie w całości. Ale rozumiem, że dzięki temu łatwiej wyłuskać ważne myśli, choć czytelnik może pomyśleć, że wyrwano te kawałki z kontekstu. Dlatego tak mi zależalo na oryginalnej Strażnicy.

Tak z ciekawości sięgnęłam sobie do książki "Świadkowie Jehowy - Głosiciele Królestwa Bożego" (1995) żeby sobie poczytać o śmierci Russella. Oj malutko napisali o jego ostatnich chwilach życia - ledwo poświęcona jest temu pół strony 63 i str. 64. Jest też w niej mix zdjęć pokazujących nagłówki gazet o śmierci Russella oraz zdjęcie jego grobu. Ale zdjęcie ukazuje tylko tradycyjną płytę, a nikt nie wstawił piramidki. Myślę, że wiele osób byłoby zszokowanych gdyby zobaczyło, że Russell spoczywa sobie w piramidzie niczym faraon. Musiał mieć o sobie niezłe mniemanie i za szaraczka na pewno siebie nie uważał, skoro zażyczył sobie takiego grobowca.
A opisy pogrzebu Russella w Strażnicy z 1916 r. (17 mów pogrzebowych) pokazują, że Russell był uważany przez współbraci co najmniej za drugiego po Bogu.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Tusia w 27 Marzec, 2016, 22:12
Dziekuję za link Roszada. Szkoda, że te fragmenty Strażnicy są tak poszatkowane, a nie w całości.

Na te fragmenty można kliknąć i pokaże się cała strona Strażnicy.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 28 Marzec, 2016, 09:37
A opisy pogrzebu Russella w Strażnicy z 1916 r. (17 mów pogrzebowych) pokazują, że Russell był uważany przez współbraci co najmniej za drugiego po Bogu.
Jakby nie było on dla nich był postacią biblijną:

Sługa wierny i roztropny (jedyny i jedynie on) z Mt 24
Mąż z kałamarzem z Ez 9
Anioł Laodycejski z Ap 9
Prorok z Ez 33
Strażnik z Ez 3 i 33
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Fantom w 28 Marzec, 2016, 13:33
Dziekuję za link Roszada. Szkoda, że te fragmenty Strażnicy są tak poszatkowane, a nie w całości. Ale rozumiem, że dzięki temu łatwiej wyłuskać ważne myśli, choć czytelnik może pomyśleć, że wyrwano te kawałki z kontekstu. Dlatego tak mi zależalo na oryginalnej Strażnicy.

Tak z ciekawości sięgnęłam sobie do książki "Świadkowie Jehowy - Głosiciele Królestwa Bożego" (1995) żeby sobie poczytać o śmierci Russella. Oj malutko napisali o jego ostatnich chwilach życia - ledwo poświęcona jest temu pół strony 63 i str. 64. Jest też w niej mix zdjęć pokazujących nagłówki gazet o śmierci Russella oraz zdjęcie jego grobu. Ale zdjęcie ukazuje tylko tradycyjną płytę, a nikt nie wstawił piramidki. Myślę, że wiele osób byłoby zszokowanych gdyby zobaczyło, że Russell spoczywa sobie w piramidzie niczym faraon. Musiał mieć o sobie niezłe mniemanie i za szaraczka na pewno siebie nie uważał, skoro zażyczył sobie takiego grobowca.
A opisy pogrzebu Russella w Strażnicy z 1916 r. (17 mów pogrzebowych) pokazują, że Russell był uważany przez współbraci co najmniej za drugiego po Bogu.

 Może pamięć mnie myli,ale Russel nie spoczywa w piramidzie.Ma zwykły nagrobek,a piramida jest obok jego grobu.Z tego co pamietam pirammidę postawili wierni.
 PoProstuJa-widac na zdjeciu zwykła płytą nagrobkową u Russela.Piramida jest obok.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: TomBombadil w 28 Marzec, 2016, 17:18
Piramida jest mała,stoi faktycznie obok płyty,miejscowi ją znają.A w Stanach masoni są postrzegani zupełnie inaczej niż u nas. Tam to był modny ruch,należała do nich elita. Masoni to budowniczowie świata,lepszego świata. Chcieli szerzyć edukację,wyrwać ludzi z niewoli ciasnoty umysłowej. Mają swoją stronę internetową i ciekawie odpierają zarzuty pod swoim adresem.
Nie demonizowałabym fascynacji Russela. Biorąc pod uwagę cele masonów,by iść do ludzi z oświatą,to Russel postąpił szlachetnie.A wyszło jak wyszło.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 28 Marzec, 2016, 19:32
Ciekawe że nikt nie zasięgnął języka u masonów, czy Russell do nich należał.
Chyba że oni nie ujawniają aktualnych czy ex członków. ;)

W Gdańsku do końca wojny była nawet ul. Masonów.

A ciekawe, że u mnie na sąsiedniej ulicy facet ma bagażówkę i na niej dużymi literami jest napisana firma MASON. :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 28 Marzec, 2016, 22:11
Ciekawe że nikt nie zasięgnął języka u masonów, czy Russell do nich należał.
Chyba że oni nie ujawniają aktualnych czy ex członków. ;)

Chyba jednak zasięgnął języka :)
Na tej stronie: http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2030
znajduje się cała dyskusja na temat powiązań Russella w masonami. Ktoś zamieścił też listę masonów i na niej oznaczony jest strzałką Ch. T. Russell. Gdybym wiedziała jak wstawić ten dokument, to bym go tu umieściła, a że jeszcze tego nie ogarnęłam, to proponuję wejść we wklejony link i trochę zjechać na dół. Prawie na samym dole znajdują się też zdjęcia piramidki. Z tego co twierdzą niektórzy, to rzekomo Russell spoczywa pod piramidką, a płyta nagrobna obok jest dla zmyłki :) Ale całą prawdę w tej kwestii znają chyba tylko grabarze :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Tusia w 28 Marzec, 2016, 22:54
Chyba jednak zasięgnął języka :)
Na tej stronie: http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.php?t=2030
znajduje się cała dyskusja na temat powiązań Russella w masonami. Ktoś zamieścił też listę masonów i na niej oznaczony jest strzałką Ch. T. Russell. Gdybym wiedziała jak wstawić ten dokument, to bym go tu umieściła, a że jeszcze tego nie ogarnęłam


(http://piotrandryszczak.pl/do_int/attachment_826.jpeg)

, to proponuję wejść we wklejony link i trochę zjechać na dół. Prawie na samym dole znajdują się też zdjęcia piramidki. Z tego co twierdzą niektórzy, to rzekomo Russell spoczywa pod piramidką, a płyta nagrobna obok jest dla zmyłki :) Ale całą prawdę w tej kwestii znają chyba tylko grabarze :)

(http://piotrandryszczak.pl/do_int/piramida.jpg)

http://piotrandryszczak.pl/piramida.html
http://piotrandryszczak.pl/sala_masonska.html

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Abba w 07 Maj, 2016, 23:22
Pokręciłem się trochę na Google maps i znalazłem lokalizację piramidy.
Z pozycji streetview tak to wygląda:

https://www.google.pl/maps/@40.5099058,-80.0161174,3a,15y,99.14h,97.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1sQ7-Sk8xQH7WBqSPTPs8FLg!2e0!7i13312!8i6656

Ale najciekawsze jest to: jeśli patrzycie przed sobą widząc tę piramidę,
przeciągnijcie myszką (wciskając lewy przycisk myszy) po ekranie tak, by obrócić się w lewo,
żeby zobaczyć co jest nieopodal. Traficie na AASR Freemasonry budynki
należące do Masonic Fund Society.
Tak to wygląda:

https://www.google.pl/maps/@40.5099058,-80.0161174,3a,80.9y,68.89h,89.95t/data=!3m6!1e1!3m4!1sQ7-Sk8xQH7WBqSPTPs8FLg!2e0!7i13312!8i6656

https://www.google.pl/maps/@40.5099058,-80.0161174,3a,15y,17.87h,92.94t/data=!3m6!1e1!3m4!1sQ7-Sk8xQH7WBqSPTPs8FLg!2e0!7i13312!8i6656

A jak oddalimy scrollem na myszce, aby wyjść z trybu street view,
 to z góry tak to wygląda:

https://www.google.pl/maps/@40.5098566,-80.0157669,93m/data=!3m1!1e3

Piramidkę widać teraz w centrum ekranu.
Przybliżcie trochę Zobaczcie jak się nazywa ulica na górze. "Masonic Way"
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 08 Maj, 2016, 00:26
Fiu, fiu, fiu... na tle tych innych skromnych nagrobków, ta piramida bardzo się wyróżnia. Widać, że nie byle kto spoczywa (w niej lub nieopodal niej).

W ogóle pierwsze wrażenie miałam takie, że zdziwiłam się, że te groby tak sobie leżą swobodnie na wzgórzu, bez żadnych płotów, murów czy ogrodzeń. W Polsce cmentarz płotem ogrodzony być musi - może żeby przejezdni zniczy nie ukradli?! :D
Samo miejsce pochówku bardzo dużo daje do myślenia. Tyle jest cmentarzy w Ameryce, tyle zielonych wzgórz cmentarnych, a Russell musiał akurat wybrać lokalizację "masońską". Ojjj podejrzane to, podejrzane....

A jak się zaczęłam dalej temu przyglądać, to się okazało (z lotu ptaka), że ten cmentarz jest gigantyczny! Ale co ciekawe - grób Russella znajduje się najbliżej budynku Stowarzyszenia Masonów. Czyżby dostał kwaterę dla zasłużonych masonów w "loży honorowej"?    ???
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 08 Maj, 2016, 09:22
To jest ciekawy problem, a Russell zabrał go ze sobą do tej piramidki. :-\
W książce ŚJ głosiciele Królestwa... dali tylko ten mały nagrobek z napisem Posłaniec Laodycejski. Czemu?
Wstydzili się?
Przecież można ekshumację przeprowadzić. ;)
Przenieść do grobu z palikiem. :-\
A może masoni sobie nie życzą? :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Rob Roy w 28 Lipiec, 2016, 08:55
Przez przypadek natknąłem się na coś takiego:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Piecz%C4%99%C4%87_Stan%C3%B3w_Zjednoczonych
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Gorszyciel w 28 Lipiec, 2016, 11:24
"Obiecał początek nowego porządku wieków". Tom głosi łaciński napis jak kogoś interesuje.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Abaddon w 04 Wrzesień, 2016, 02:44
Ciekawe że nikt nie zasięgnął języka u masonów, czy Russell do nich należał.
Chyba że oni nie ujawniają aktualnych czy ex członków. ;)

Mam nadzieje ze informacje które podam okażą sie pomocne w rozwikłaniu tej jakże pasjonującej zagadki :)
Niestety informacje dostępne sa tylko w języku angielskim. Podam tutaj to co najważniejsze, a na końcu posta znajdziecie linki do źródeł.

Charles Taze Russell

 Claims have been made that "Pastor" Russell (1852/02/16-1916/10/31), founder of the International Bible Students Association — forerunner of the Jehovah’s Witnesses — was a freemason; that the banner on the front of early issues of the Watchtower contained masonic symbols; and that Russell’s gravestone bears a masonic cross and crown symbol.
Russell was not a freemason. Neither the symbols found in the Watchtower nor the cross and crown symbol are exclusively masonic. And the cross and crown symbol does not appear on his gravestone in the Rosemont United Cemetery, Pittsburgh, Pennsylvania — it appears on a memorial erected some years later.
In an address delivered in a San Francisco masonic hall in 1913, Russell made positive use of masonic imagery by saying, "Now, I am a free and accepted mason. I trust we all are. But not just after the style of our masonic brethren." He further develops this idea: "true Bible believers may or may not belong to the masonic fraternity, but they are all masons of the highest order, since they are being fashioned, chiselled and polished by the Almighty to be used as living stones in the Temple Built Without Hands. They are free from sin, and therefore accepted by the God of Heaven as fit stones for the heavenly Temple." Later in this address, Russell stated quite clearly that "I have never been a mason." Those who claim Russell was a freemason quote this address out of context without noting the rhetorical imagery.
Although Russell wrote about the pyramids and the Knights Templar, the pyramids are not a part of Freemasonry and Russell’s understanding of the relationship between the modern Knights Templar and Freemasonry displays an outsider’s ignorance of both organizations.

http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/russell_c.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/pyramid_monument.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/anti-masonry/anti-masonry03.html
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Wrzesień, 2016, 09:05
No tam trza by po polsku i napisać czyje to są strony netowe. :-\
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: accurate w 04 Wrzesień, 2016, 09:49
Mam nadzieje ze informacje które podam okażą sie pomocne w rozwikłaniu tej jakże pasjonującej zagadki :)
Niestety informacje dostępne sa tylko w języku angielskim. Podam tutaj to co najważniejsze, a na końcu posta znajdziecie linki do źródeł.
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/russell_c.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/pyramid_monument.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/anti-masonry/anti-masonry03.html

Na szczęście informacji na ten temat dla chętnych język nie stanowi już problemu , bardzo dużo można znaleźć dzięki internetowi  .
Ale problem jest do rozwiązania w zagadnieniu internetu .Chodzi o znikomą wiedzę przeciętnego Świadka Jehowy o masonerii .
Podejrzewam że hasło "masoni" kojarzy 10-20% osób w zborach , a i ta wiedza jest raczej obrazkowa .
Tymczasem temat wymaga najpierw poznania na ile to możliwe tematu samej masonerii . Dopiero potem ew. związki Strażnicy z masonami czy C.T.Russella .Inaczej to jakby obecnie bratu np. Zygmuntowi w wieku 65lat wyjaśniać 30 lat temu w roku 1986 że w 2016 ,pewnie będzie używał tableta na zebraniu .Co Zygmunt w 1986 roku by z tego zrozumiał? Podobnie z tematem masonów, najpierw zrozumienie że Świadkowie Nie wiedzą o masonach  prawie nic , a naprawdę temat ważny .

Ale uważam , że to już nie taki problem . Obecnie Świadkowie  nie negują  zdobywania czy poszerzania wiedzy poprzez filmiki np. na zebraniach i kongresach ,  to może te filmiki będą pomocne dla zainteresowanych szczerze tematem  . Także innym już przebudzonym  Świadkom Jehowy rozjaśnią temat masonerii .
Jeden z filmów pochodzi z TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

Widoczne znaki i symbole z publikacji Strażnicy lub na budynkach  i ich pochodzenie

TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

długi film - ale warto  , omawia historię i architekturę w Waszyngtonie
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Abaddon w 04 Wrzesień, 2016, 11:31
No tam trza by po polsku i napisać czyje to są strony netowe. :-\

Strona Wielkiej Loży Kolumbii Brytyjskiej i Yukonu
Udostępnia jeden z lepiej uporządkowanych i opracowanych internetowych zbiorów informacji na temat dziejów masonerii.
http://maciejbstepien.com/links.html

Jak znajdę troszkę więcej czasu to przetłumaczę ten fragment który wrzuciłem. Chyba, że kto inny ma ochotę potłumaczyć to śmiało ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Wrzesień, 2016, 11:39
Jeśli tam pisze, że Russell był członkiem, to nie wiem czemu sam to ukrywał.
Kiedy wystąpił? Jeśli ukrywał to może znaczy, że odszedł od nich, i nie chciał się przyznać do wcześniejszych swych życiowych pasji. ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: accurate w 04 Wrzesień, 2016, 12:09
Jeśli tam pisze, że Russell był członkiem, to nie wiem czemu sam to ukrywał.
Kiedy wystąpił? Jeśli ukrywał to może znaczy, że odszedł od nich, i nie chciał się przyznać do wcześniejszych swych życiowych pasji. ;)

Oj , coś zdaje się wiesz .
Tam podobnie jak ochrzczony Świadek , wyjście z organizacji tamtej to bardzo złożona sprawa. Większość  forumowiczów doskonale  rozumie jak można przestać być Świadkiem Jehowy , masoni mają podobnie .
Mają bardzo dużo podobieństw, naprawdę  :o
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Wrzesień, 2016, 12:14
Oj , coś zdaje się wiesz .
Tematem zajmowałem się tylko raz i co wiedziałem to opisałem:

Czy Towarzystwo Strażnica miało coś wspólnego z masonerią?


http://www.piotrandryszczak.pl/polemika1/czy-towarzystwo-straznica-mialo-cos-wspolnego-z-masoneria.html
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: accurate w 04 Wrzesień, 2016, 12:18
Oj dużo mieli wspólnego zarówno w przeszłości .
Kto zna temat ten wie że ta historia ciągnie się cały czas
Ale jak widać Historia może być poznawana po kilkudziesięciu latach.

Na szczęście informacji na ten temat dla chętnych język nie stanowi już problemu , bardzo dużo można znaleźć dzięki internetowi  .
Ale problem jest do rozwiązania w zagadnieniu internetu .Chodzi o znikomą wiedzę przeciętnego Świadka Jehowy o masonerii .
Podejrzewam że hasło "masoni" kojarzy 10-20% osób w zborach , a i ta wiedza jest raczej obrazkowa .
Tymczasem temat wymaga najpierw poznania na ile to możliwe tematu samej masonerii . Dopiero potem ew. związki Strażnicy z masonami czy C.T.Russella .Inaczej to jakby obecnie bratu np. Zygmuntowi w wieku 65lat wyjaśniać 30 lat temu w roku 1986 że w 2016 ,pewnie będzie używał tableta na zebraniu .Co Zygmunt w 1986 roku by z tego zrozumiał? Podobnie z tematem masonów, najpierw zrozumienie że Świadkowie Nie wiedzą o masonach  prawie nic , a naprawdę temat ważny .

Ale uważam , że to już nie taki problem . Obecnie Świadkowie  nie negują  zdobywania czy poszerzania wiedzy poprzez filmiki np. na zebraniach i kongresach ,  to może te filmiki będą pomocne dla zainteresowanych szczerze tematem  . Także innym już przebudzonym  Świadkom Jehowy rozjaśnią temat masonerii .
Jeden z filmów pochodzi z TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

Widoczne znaki i symbole z publikacji Strażnicy lub na budynkach  i ich pochodzenie

TVP 2 Polska Telewizja film z udziałem masonów .

długi film - ale warto  , omawia historię i architekturę w Waszyngtonie
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Wrzesień, 2016, 14:46
Ja bym chciał, by kilku znanych dziennikarzy zwróciło się do Ciała Kierowniczego z pytaniem, czy prawdą jest, że założyciel Towarzystwa Strażnica był masonem?

Kiedyś pono spytali o coś innego, o syjonizm i Żydów:

„Kiedy w roku 1978 przedstawiciele prasy poprosili Świadków Jehowy o wyrażenie stanowiska w kwestii syjonizmu, Ciało Kierownicze odpowiedziało: »Świadkowie Jehowy w dalszym ciągu trzymają się biblijnej zasady neutralności wobec wszystkich rządów i ruchów politycznych. Są przekonani, iż żaden ruch zainicjowany przez człowieka nie zaprowadzi tego, co potrafi osiągnąć tylko niebiańskie Królestwo Boże«” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 141).

Może nie nakłamali, ale prawdy też nie powiedzieli:

„Swój wybrany lud, Żydów, sprowadzi Bóg przez działanie wskrzeszonych Starożytnych Świętych do Palestyny, gdzie karmić ich będzie na historycznych wzgórzach uświęconego kraju, w wielkich następnie miastach zrealizowanego Syonizmu” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 621).

Wskutek nauk Pastora Russell’a nadzieje syonistyczne zyskały na nowej żywotności; a w oznaczonym czasie zmarli Żydzi gromadami wyjdą z grobu śmierci Adamowej” (jw. s. 647).

Syonizm wypełnia zamiary Boże.
Czy Chrześcijanie mają popierać Syonizm? Zostawiam tą rzecz dla Was samych do zadecydowania na faktach jakie Wam dziś przedłożyłem. Bóg przyobiecał, że zgromadzi na powrót Żydów do Palestyny i wyleje na nich wielkie błogosławieństwa” (Złoty Wiek 01.01 1928 s. 11).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 04 Wrzesień, 2016, 14:57

Syonizm wypełnia zamiary Boże.
Czy Chrześcijanie mają popierać Syonizm? Zostawiam tą rzecz dla Was samych do zadecydowania na faktach jakie Wam dziś przedłożyłem. Bóg przyobiecał, że zgromadzi na powrót Żydów do Palestyny i wyleje na nich wielkie błogosławieństwa” (Złoty Wiek 01.01 1928 s. 11).

Powiedział to w 1928 roku. Prorok czy co? ;D
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Wrzesień, 2016, 15:04
Powiedział to w 1928 roku. Prorok czy co? ;D
Tak uczyli do 1932 roku.

„Jehowa przez swego proroka, oznajmił koniec pogańskich czasów czyli koniec świata i zapoczątkowanie panowania Chrystusa, zaznaczając, że czas ten okaże się przez światową wojnę, po której nastaną głody, mory, uciśnienia narodów, zgromadzanie Żydów do Palestyny, oraz sojusz organizacyj chrześcijaństwa. Naoczne dowody wskazały, że w roku 1914 rozpoczęło się wypełnianie tego wielkiego proroctwa” (Strażnica 01.04 1931 s. 107 [ang. 01.01 1931 s. 11]).

„Czy te wydarzenia nie dowodziły, iż Żydzi mieli dostąpić błogosławieństw Bożych? Świadkowie Jehowy przez wiele lat tak właśnie myśleli. W roku 1925 opublikowano 128-stronicową książkę Comfort for the Jews (Pociecha dla Żydów). A w roku 1929 ukazała się atrakcyjnie wydana książka Życie, omawiająca na 360 stronach między innymi Księgę Hioba i przeznaczona głównie dla Żydów. Podjęto spory wysiłek – zwłaszcza w Nowym Jorku – by dotrzeć do nich z tym orędziem mesjanistycznym” (Wspaniały finał Objawienia bliski! 1993 s. 118).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Abaddon w 04 Wrzesień, 2016, 17:56
Jeśli tam pisze, że Russell był członkiem, to nie wiem czemu sam to ukrywał.
Kiedy wystąpił? Jeśli ukrywał to może znaczy, że odszedł od nich, i nie chciał się przyznać do wcześniejszych swych życiowych pasji. ;)

Właśnie rzecz w tym, że Russell masonem nigdy nie był, choć można powiedzieć że fascynowała go symbolika masońska i na swój sposób sympatyzował z tą grupą. Za chwilę przetłumaczę ten fragment, który wrzuciłem wcześniej to może sprawa się bardziej rozjaśni :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Abaddon w 04 Wrzesień, 2016, 18:58

 Claims have been made that "Pastor" Russell (1852/02/16-1916/10/31), founder of the International Bible Students Association — forerunner of the Jehovah’s Witnesses — was a freemason; that the banner on the front of early issues of the Watchtower contained masonic symbols; and that Russell’s gravestone bears a masonic cross and crown symbol.
Russell was not a freemason. Neither the symbols found in the Watchtower nor the cross and crown symbol are exclusively masonic. And the cross and crown symbol does not appear on his gravestone in the Rosemont United Cemetery, Pittsburgh, Pennsylvania — it appears on a memorial erected some years later.
In an address delivered in a San Francisco masonic hall in 1913, Russell made positive use of masonic imagery by saying, "Now, I am a free and accepted mason. I trust we all are. But not just after the style of our masonic brethren." He further develops this idea: "true Bible believers may or may not belong to the masonic fraternity, but they are all masons of the highest order, since they are being fashioned, chiselled and polished by the Almighty to be used as living stones in the Temple Built Without Hands. They are free from sin, and therefore accepted by the God of Heaven as fit stones for the heavenly Temple." Later in this address, Russell stated quite clearly that "I have never been a mason." Those who claim Russell was a freemason quote this address out of context without noting the rhetorical imagery.
Although Russell wrote about the pyramids and the Knights Templar, the pyramids are not a part of Freemasonry and Russell’s understanding of the relationship between the modern Knights Templar and Freemasonry displays an outsider’s ignorance of both organizations.

http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/russell_c.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/biography/russell_c/pyramid_monument.html
http://www.freemasonry.bcy.ca/anti-masonry/anti-masonry03.html


Niektórzy twierdzą, że "Pastor" Russell, założyciel IBSA, stowarzyszenia bedącego prekursorem Świadków Jehowy, był wolnomularzem. Twierdzi się rownież, że na okładce wczesnych wydań Strażnicy można znaleźć symbole masońskie, a nagrobek Russella oznakowany jest masońskim symbolem krzyża w koronie.

Russell nie był wolnomularzem. Ani symbole które można znaleźć w Strażnicy ani krzyż w koronie nie są symbolami wyłącznie wolnomularskimi. Krzyż w koronie nie pojawia się na nagrobku Russella na cmentarzu Rosemont United Cemetery w Pittsburgu w Pensylwanii. Pojawia się na pomniku który wzniesiony został kilka lat później.

W przemówieniu wygłoszonym w loży masońskiej w San Francisco w 1913 roku, Russell posłużył się symboliką masońską mówiąc: "Teraz, jestem wolnym i przyjętym masonem. Wierzę, że wszyscy nimi jesteśmy, jednak nie w ten sam sposób jak nasi masońscy bracia". W dalszej części przemówienia rozwinął tę myśl mówiąc: "ludzie prawdziwie wierzący Biblii mogą należeć do bractwa masonów lub nie, wszyscy są jednak masonami o najwyższym stopniu wtajemniczenia, w tym sensie, że są modelowani, rzeźbieni i szlifowani przez Wszechmocnego by mogli zostać użyci jako żyjące kamienie w Świątyni Zbudowanej Bez Użycia Rąk. Są wolni od grzechu, i dzięki temu przyjęci przez Boga Niebios jako kamienie odpowiednie do niebiańskiej Świątyni." Później, w tym samym przemówieniu, Russell dość jasno oznajmił: "Nigdy nie byłem wolnomularzem." Ci którzy twierdzą, że Russell był wolnomularzem cytują powyższe przemówienie w oderwaniu od kontekstu, nie zauważając zastosowanej przez niego metafory.

Chociaż Russell pisał o piramidach i Templariuszach, to piramidy nie są częścią Wolnomularstwa, natomiast zrozumienie przez Russella związku pomiędzy współczesnymi Templariuszami a Masonerią wyjawia typową dla osoby z zewnątrz ignorancję.

Mam nadzieję, że skorzystacie z tego tłumaczenia. Gdyby pojawiły się jakieś błędy w tłumaczeniu nie wahajcie się mnie poprawić :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 04 Wrzesień, 2016, 19:04
Ja we wskazanym swoim tekście na końcu pisałem o tym przemówieniu, które tu cytuję:

Dodatek. C. T. Russell a wolnomularze

   Już po napisaniu tego artykułu dowiedziałem się o tym, że jedna z grup badaczy Pisma Świętego opublikowała po polsku, w swym czasopiśmie pt. Straż (2/2010, str. 28), kazanie C. T. Russella zatytułowane „Świątynia Boża” (The Temple of God). Pochodzi ono z 1913 roku i jest zamieszczone w tzw. Convention Reports Sermons (s. 359-365). Również opublikowane zostało ono w internecie po polsku i w oryginale angielskim (patrz http://mostholyfaith.com). Ponieważ w tym długim artykule wielokrotnie przywoływani są wolnomularze, nie sposób nie napisać kilku słów na ten temat. Muszę tu jednak zaznaczyć, że byłem bardzo zaskoczony treścią tego kazania. Wprost zamurowały mnie niektóre stwierdzenia C. T. Russella.

   Otóż o ile w kazaniu tym prezbiterianie, baptyści, kongregacjonaliści, rzymsko-katolicy, anglikanie i wolnomularze nazwani są „przyjaciółmi”, to tylko ci ostatni, tzn. masoni, określeni są jako „bracia”, a nawet „nasi bracia” czy „bracia wolnomularze” (Masonic brethren):

„Nasi przyjaciele wolnomularze” (kilka razy);

„co chcieliby nam również powiedzieć nasi bracia wolnomularze”;

„jak praktykują to nasi bracia wolnomularze”;

„Być może inni wolnomularscy bracia”.

   Russell w swym kazaniu chce koniecznie wskazać na wspólne nauki badaczy i masonów oraz stwierdza, że nie ma nic złego do powiedzenia o nich, tym bardziej, iż przemawiał w świątyni wolnomularzy. Stosuje też on do siebie i swego ruchu termin „wolnomularstwo”. Mówi też, że ma wśród masonów „serdecznych przyjaciół” i że mają oni „niektóre bardzo cenne prawdy”. Oto jego słowa:

   „Jest mi też bardzo miło powiedzieć przy tej okazji kilka słów o pewnych sprawach, co do których zgadzamy się z naszymi przyjaciółmi wolnomularzami, jako że przemawiamy w budynku poświęconym wolnomularstwu, a my również jesteśmy mularzami. Jestem wolnomularzem. Jestem uznanym wolnomularzem, jeśli wolno mi tę sprawę przedstawić w całej rozciągłości, gdyż to jest to, co chcieliby nam również powiedzieć nasi bracia wolnomularze – że są oni uznanymi wolnomularzami. Taki jest ich sposób wyrażania się. Tak więc i ja jestem uznanym wolnomularzem. Wydaje mi się nawet, że wszyscy nimi jesteśmy. Ale nie w taki sposób, jak praktykują to nasi bracia wolnomularze. Nie sprzeczamy się z nimi. Nie zamierzam mówić niczego przeciwko wolnomularstwu. W rzeczywistości niektórzy z moich serdecznych przyjaciół są wolnomularzami i muszę przyznać, że wyznają oni niektóre bardzo cenne prawdy”.

Russell wskazuje też na Wielką Piramidę, która łączy go z masonerią:

„Gdy rozmawiamy z naszymi przyjaciółmi wolnomularzami o świątyni oraz jej znaczeniu, a także o tym, co to znaczy być dobrym wolnomularzem lub też o Wielkiej Piramidzie, której oni właśnie używają jako swojego symbolu, a także o znaczeniu piramidy, nasi przyjaciele wolnomularze są zdumieni. Pewien człowiek, który przez długi czas był wolnomularzem, zakupił ostatnio wielką ilość książek, które omawiają znaczenie Wielkiej Piramidy, i rozesłał je, jak mi się wydaje, do tysięcy wolnomularzy. Zapłacił on za nie, a także rozesłał je na własny koszt. Chciał on, by wolnomularze dowiedzieli się czegoś o Wielkiej Piramidzie. Wiedział on, że będą tym tematem bardzo zainteresowani”.

W innym fragmencie Russell nadaje Jezusowi określenia, którymi posługują się masoni:

„Tak właśnie jest. Wielki Mistrz, Budowniczy naszego wysokiego zakonu uznanego wolnomularstwa, Pan Jezus Chrystus, położył pod nią cały fundament”.

W kolejnych fragmentach Russell, choć zaprzecza, że był wolnomularzem, to jednak nadal szuka punktów wspólnych z nauką masońską:

Choć nigdy nie byłem wolnomularzem, słyszałem że wolnomularze posługują się pewnymi obrazami, które dość dokładnie to ilustrują. Jest to jazda na koźle. A Biblia, jak wiecie, mówi o kozłach. Biblia mówi, że kozłem, którego musicie mniej lub bardziej ujeżdżać na każdy dzień, jest wasze ciało. Naszym przyjaciołom wolnomularzom udaje się to całkiem nieźle. Nie mam pojęcia, jak to robią. Jestem często zdumiony, że udało im się zrozumieć tak wiele tajemnic naszego najwyższego i uznanego porządku wolnomularskiego”.

„Wolnomularze mają jeszcze jedną rzecz, jak mi powiedziano, która dobrze to obrazuje – każdy skrawek ubrania musi zostać zdjęty, zostać bez niczego: »Nie mam nic na świecie tym«. To stosuje się również do nas. Wysoki Porządek naszego wolnomularstwa nie pozwala ci zostawiać niczego, gdy do niego przystępujesz”.

„Czy uważasz, że Kościół Pana jest tajemnym zgromadzeniem? Tak, oczywiście, że jest on takowym. Jest to najwspanialsze tajemne zgromadzenie, jakie kiedykolwiek widział świat. Tajemnica Boża jeszcze się nie dokonała”.

„Również Wolnomularze uznają swego głównego Budowniczego za zabitego. To jest taki sam obraz. Wolnomularze przyjmują pierwszego Budowniczego, który został zabity, ponieważ znał tajemnicę. Taką mają teorię, że pierwszy wielki Budowniczy miał tajemne plany budowy świątyni i gdy został zabity, tajemnica tej budowy w pewnym stopniu została zagubiona. Niektóre szczegóły nie zostaną dokonane aż do zmartwychwstania. Tak więc wolnomularze jako społeczność przynajmniej teoretycznie przyznają, że oczekują na powrót owego pierwszego Mistrza Budowniczego, który stracił swe życie dawno temu za czasów Salomona z powodu tajemnicy świątyni. Tak też i wy, i ja jako pod-budowniczy, oczekujemy na powrót naszego Mistrza Budowniczego”.

„Interesujące jest także dowiedzieć się nieco o stopniach naszego wolnomularstwa. Niektórzy wstępują jedynie do inicjatu i nigdy nie osiągają doskonałości. Pierwszy stopień to uznanie Jezusa za naszego Zbawiciela i wiara w Niego. To daje nam prawo do osiągnięcia wyższych stopni. Wtedy dopiero, gdy uzyskujemy dostęp do tajemnic Pana i poznajemy sekrety przynależące do Najwyższego Uznanego Porządku Wolnomularstwa, musimy przejść na wyższe stopnie, ponieważ ci, którzy znajdują się w owym pierwszym wtajemniczeniu, praktycznie wiedzą jeszcze bardzo niewiele”.

„Na przykład zostać przywódcą w Kościele. Oznacza to otrzymanie jednego z najwyższych stopni – stania się przywódcą Kościoła Chrystusowego, zostania Rycerzem Świątyni, znalezienia się wśród tych, którzy są specjalnymi pracownikami w różnych zakresach służby Świątyni, i którzy najwięcej wiedzą o tej Świątyni”.

„Wiem, że w zakonach wolnomularskich, przechodząc do wyższych stopni, trzeba się coraz więcej uczyć, a są wolnomularze trzydziestego drugiego stopnia, którzy wiedzą bardzo wiele rzeczy, które nie są znane tym, którzy znajdują się na szesnastym poziomie. Znów ci z szesnastego poziomu wiedzą więcej niż ci, którzy są pod nimi, na trzecim stopniu. Jest to kwestia wzrastającej wiedzy. Tak też jest w duchowej Świątyni. Tak też jest w duchowej Świątyni. Apostoł zachęca nas, byśmy wstąpili wyżej. Mówi nam, byśmy wzrastali w łasce i znajomości, a także rozwijali charakter na podobieństwo naszego Pana, abyśmy stawali się coraz bardziej podobni do wielkiego Naczelnego Dowódcy, wspaniałego Arcykapłana naszego wyznania, wielkiego Templariusza wszystkich templariuszy, który za nas umarł, dając nam przykład, i który nie tylko nas odkupił oraz dał sposobność wejścia i stania się członkami owego wysokiego bractwa”.

„Wolnomularz powie wam z wielką dumą: My, wolnomularze staramy się żyć według najwyższych standardów. I jestem pewien, że tak jest. To samo mówię i do was, drodzy przyjaciele. My, uznani wolnomularze pod dowództwem Jezusa Chrystusa posiadamy najwyższe standardy. (…) Jednym z najwyżej wtajemniczonych w naszym porządku – powiedziałbym, że jest on duchowym wolnomularzem trzydziestego drugiego stopnia – był św. Paweł”.

Widzimy z powyższych fragmentów, że Russellowi bardzo bliscy byli wolnomularze. Prócz tego, że wśród nich miał przyjaciół, to na dodatek nazywał ich braćmi. Russell z upodobaniem stosował określenia typowo masońskie, porównywał swoje nauki z wolnomularskimi oraz koniecznie chciał wykazać, że jego ruch badacki jest jakiegoś typu wolnomularstwem. Z tego też powodu Apostoła Pawła zaliczał do wyższej hierarchii masońskiej (32 stopień), a Chrystusa nazywał Wielkim Mistrzem Budowniczym i wielkim Templariuszem. Z dumą też podkreślał, że z wolnomularzami łączy go nauka o Wielkiej Piramidzie i świątyni.

 Po tym podsumowaniu wypada tylko zainteresowanych zachęcić do przeczytania całego artykułu Russella pt. „Świątynia Boża” i do samodzielnego wyciągnięcia wniosków dotyczących tego tematu.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 13 Wrzesień, 2017, 21:37
"Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy teeeen...."

Mapa Google Earth i widok z lotu ptaka.
Na pewno kolejny przypadek. Piramida i oko? Bzdura. ;)
Sala Zgromadzeń Świadków Jehowy Dania Silkeborg

https://earth.google.com/web/@56.18583045,9.6182632,73.63330252a,551.93716646d,35y,88.61130414h,44.99996979t,-0r/data=Cl8aXRJXCiUweDQ2NGI4YWNiMjdhNzBiM2Q6MHg3MWMwYWE5NDA0ZTVjZDM3GdN2XQnuF0xAIUkZJ3RNOyNAKhxKZWhvdmFzIFZpZG5lcnMgU3TDpnZuZXBsYWRzGAIgAQ


(https://i.imgur.com/DVtPuWN.jpg)

(https://i.imgur.com/TxctAXq.png)

(https://i.imgur.com/MEnatBo.jpg)

(https://i.imgur.com/HGptdk6.png)

(https://i.imgur.com/tBAyEdQ.png)


Wjazd, brama na posesje Sali Zgromadzeń poniżej.

(https://i.imgur.com/MD8TprY.jpg)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Lunkaa w 13 Wrzesień, 2017, 23:00
Russell i Rutherford to moi ulubieni bohaterowie:):) i nie jestem w stanie stwirdzić, który jest większy.  ;D
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 14 Wrzesień, 2017, 07:39
"Co ci przypomina, co ci przypomina widok znajomy teeeen...."

Mapa Google Earth i widok z lotu ptaka.
Na pewno kolejny przypadek. Piramida i oko? Bzdura. ;)
Sala Zgromadzeń Świadków Jehowy Dania Silkeborg

Wjazd, brama na posesje Sali Zgromadzeń poniżej.

(https://i.imgur.com/MD8TprY.jpg)

Yyyyyyy   :o  czy da się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć? Że na przykład na sprzedaż była tylko działka w kształcie trójkąta?
Aż strach pomyśleć co jest ukryte w podziemiach tego obiektu? Może jakiś skarb złożony w krętych piwniczkach...?!
To by wyjaśniało gdzie znikają te pieniądze tak hojnie łożone przez Świadków w postaci datków...
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 14 Wrzesień, 2017, 09:19
Yyyyyyy   :o  czy da się to jakoś racjonalnie wytłumaczyć? Że na przykład na sprzedaż była tylko działka w kształcie trójkąta?


Jest pewnie taka opcja. Choć oko wszechwidzące na zwieńczeniu piramidy mogli sobie podarować. Tak sobie myślę, że skoro niezaprzeczalne jest, że Russell "był przyjacielem braci wolnomularzy" a może i samym wolnomularzem, to żeby nie tworzyć i nie podsycać  kolejnych "plotek" centrala przy planowaniu i budowie Sali Zgromadzeń w Dani w Silkeborg mogła wybrać inną działkę. No, ale tego nie zrobiła. Nie było Google Earth gdzie każdy w zaciszu swojego pokoju mógłby wejść i to zobaczyć dlatego się nie martwili.
Poza tym działka jest dziwnie duża i mam wrażenie, że nie jest w pełni wykorzystana, a może jest ;)

Strażnica zawsze miła słabość do trójkątów, a o oku wszechwidzącym i wszechwiedzącym nie wspomnę. Na wszystkie pytania zna odpowiedzi i tak jak "Wielki Brat" , widzi wszystkie grzechy swoich owieczek szczególnie tych czarnych, odstępczych.



Same teorie spiskowe...

Russell pisał........
„Choć nigdy nie byłem wolnomularzem,(..)"

Tooooooo:

"To samo mówię i do was, drodzy przyjaciele. My, uznani wolnomularze pod dowództwem Jezusa Chrystusa posiadamy najwyższe standardy."
"Jednym z najwyżej wtajemniczonych w naszym porządku – powiedziałbym, że jest on duchowym wolnomularzem trzydziestego drugiego stopnia – był św. Paweł”.



I "bądź tu mądry i pisz wiersze"  ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 14 Wrzesień, 2017, 16:23
A tutaj sfilmowane miejsce Sali Zgromadzeń Świadków Jehowy w Dani Silkeborg z dronu.

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Helleboris w 14 Wrzesień, 2017, 20:57
Pomijając fakt, że na początku publikacje Badaczy były płatne - ktoś musiał wyłożyć na to konkretną kasę. Czyli Żydzi i masoni
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Martin w 14 Wrzesień, 2017, 22:10
Podrzucę dość świeży artykulik w temacie przynależności Russella do Masonerii. Niestety, tylko po angielsku. Niestety, nie chce mi się tłumaczyć. :) Wniosek z artykułu: facet nie był żadnym Masonem, ich przyjacielem też nie bardzo.

https://www.jwfacts.com/watchtower/blog/russell-not-a-freemason.php (https://www.jwfacts.com/watchtower/blog/russell-not-a-freemason.php)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 14 Wrzesień, 2017, 22:17
Cytuj
Wniosek z artykułu: facet nie był żadnym Masonem, ich przyjacielem też nie bardzo.
Tu się mylisz. Poczytaj początek wątku i jego kazanie:

C. T. Russell a wolnomularze

   Już po napisaniu tego artykułu dowiedziałem się o tym, że jedna z grup badaczy Pisma Świętego opublikowała po polsku, w swym czasopiśmie pt. Straż (2/2010, str. 28), kazanie C. T. Russella zatytułowane „Świątynia Boża” (The Temple of God). Pochodzi ono z 1913 roku i jest zamieszczone w tzw. Convention Reports Sermons (s. 359-365). Również opublikowane zostało ono w internecie po polsku i w oryginale angielskim (patrz http://mostholyfaith.com). Ponieważ w tym długim artykule wielokrotnie przywoływani są wolnomularze, nie sposób nie napisać kilku słów na ten temat. Muszę tu jednak zaznaczyć, że byłem bardzo zaskoczony treścią tego kazania. Wprost zamurowały mnie niektóre stwierdzenia C. T. Russella.
   Otóż o ile w kazaniu tym prezbiterianie, baptyści, kongregacjonaliści, rzymsko-katolicy, anglikanie i wolnomularze nazwani są „przyjaciółmi”, to tylko ci ostatni, tzn. masoni, określeni są jako „bracia”, a nawet „nasi bracia” czy „bracia wolnomularze” (Masonic brethren):

„Nasi przyjaciele wolnomularze” (kilka razy);
„co chcieliby nam również powiedzieć nasi bracia wolnomularze”;
„jak praktykują to nasi bracia wolnomularze”;
„Być może inni wolnomularscy bracia”.

   Russell w swym kazaniu chce koniecznie wskazać na wspólne nauki badaczy i masonów oraz stwierdza, że nie ma nic złego do powiedzenia o nich, tym bardziej, iż przemawiał w świątyni wolnomularzy. Stosuje też on do siebie i swego ruchu termin „wolnomularstwo”. Mówi też, że ma wśród masonów „serdecznych przyjaciół” i że mają oni „niektóre bardzo cenne prawdy”. Oto jego słowa:

   „Jest mi też bardzo miło powiedzieć przy tej okazji kilka słów o pewnych sprawach, co do których zgadzamy się z naszymi przyjaciółmi wolnomularzami, jako że przemawiamy w budynku poświęconym wolnomularstwu, a my również jesteśmy mularzami. Jestem wolnomularzem. Jestem uznanym wolnomularzem, jeśli wolno mi tę sprawę przedstawić w całej rozciągłości, gdyż to jest to, co chcieliby nam również powiedzieć nasi bracia wolnomularze – że są oni uznanymi wolnomularzami. Taki jest ich sposób wyrażania się. Tak więc i ja jestem uznanym wolnomularzem. Wydaje mi się nawet, że wszyscy nimi jesteśmy. Ale nie w taki sposób, jak praktykują to nasi bracia wolnomularze. Nie sprzeczamy się z nimi. Nie zamierzam mówić niczego przeciwko wolnomularstwu. W rzeczywistości niektórzy z moich serdecznych przyjaciół są wolnomularzami i muszę przyznać, że wyznają oni niektóre bardzo cenne prawdy”.

   Russell wskazuje też na Wielką Piramidę, która łączy go z masonerią:

   „Gdy rozmawiamy z naszymi przyjaciółmi wolnomularzami o świątyni oraz jej znaczeniu, a także o tym, co to znaczy być dobrym wolnomularzem lub też o Wielkiej Piramidzie, której oni właśnie używają jako swojego symbolu, a także o znaczeniu piramidy, nasi przyjaciele wolnomularze są zdumieni. Pewien człowiek, który przez długi czas był wolnomularzem, zakupił ostatnio wielką ilość książek, które omawiają znaczenie Wielkiej Piramidy, i rozesłał je, jak mi się wydaje, do tysięcy wolnomularzy. Zapłacił on za nie, a także rozesłał je na własny koszt. Chciał on, by wolnomularze dowiedzieli się czegoś o Wielkiej Piramidzie. Wiedział on, że będą tym tematem bardzo zainteresowani”.

   W innym fragmencie Russell nadaje Jezusowi określenia, którymi posługują się masoni:

   „Tak właśnie jest. Wielki Mistrz, Budowniczy naszego wysokiego zakonu uznanego wolnomularstwa, Pan Jezus Chrystus, położył pod nią cały fundament”.

   W kolejnych fragmentach Russell, choć zaprzecza, że był wolnomularzem, to jednak nadal szuka punktów wspólnych z nauką masońską:

   „Choć nigdy nie byłem wolnomularzem, słyszałem że wolnomularze posługują się pewnymi obrazami, które dość dokładnie to ilustrują. Jest to jazda na koźle. A Biblia, jak wiecie, mówi o kozłach. Biblia mówi, że kozłem, którego musicie mniej lub bardziej ujeżdżać na każdy dzień, jest wasze ciało. Naszym przyjaciołom wolnomularzom udaje się to całkiem nieźle. Nie mam pojęcia, jak to robią. Jestem często zdumiony, że udało im się zrozumieć tak wiele tajemnic naszego najwyższego i uznanego porządku wolnomularskiego”.

   „Wolnomularze mają jeszcze jedną rzecz, jak mi powiedziano, która dobrze to obrazuje – każdy skrawek ubrania musi zostać zdjęty, zostać bez niczego: »Nie mam nic na świecie tym«. To stosuje się również do nas. Wysoki Porządek naszego wolnomularstwa nie pozwala ci zostawiać niczego, gdy do niego przystępujesz”.

   „Czy uważasz, że Kościół Pana jest tajemnym zgromadzeniem? Tak, oczywiście, że jest on takowym. Jest to najwspanialsze tajemne zgromadzenie, jakie kiedykolwiek widział świat. Tajemnica Boża jeszcze się nie dokonała”.

   „Również Wolnomularze uznają swego głównego Budowniczego za zabitego. To jest taki sam obraz. Wolnomularze przyjmują pierwszego Budowniczego, który został zabity, ponieważ znał tajemnicę. Taką mają teorię, że pierwszy wielki Budowniczy miał tajemne plany budowy świątyni i gdy został zabity, tajemnica tej budowy w pewnym stopniu została zagubiona. Niektóre szczegóły nie zostaną dokonane aż do zmartwychwstania. Tak więc wolnomularze jako społeczność przynajmniej teoretycznie przyznają, że oczekują na powrót owego pierwszego Mistrza Budowniczego, który stracił swe życie dawno temu za czasów Salomona z powodu tajemnicy świątyni. Tak też i wy, i ja jako pod-budowniczy, oczekujemy na powrót naszego Mistrza Budowniczego”.

   „Interesujące jest także dowiedzieć się nieco o stopniach naszego wolnomularstwa. Niektórzy wstępują jedynie do inicjatu i nigdy nie osiągają doskonałości. Pierwszy stopień to uznanie Jezusa za naszego Zbawiciela i wiara w Niego. To daje nam prawo do osiągnięcia wyższych stopni. Wtedy dopiero, gdy uzyskujemy dostęp do tajemnic Pana i poznajemy sekrety przynależące do Najwyższego Uznanego Porządku Wolnomularstwa, musimy przejść na wyższe stopnie, ponieważ ci, którzy znajdują się w owym pierwszym wtajemniczeniu, praktycznie wiedzą jeszcze bardzo niewiele”.

   „Na przykład zostać przywódcą w Kościele. Oznacza to otrzymanie jednego z najwyższych stopni – stania się przywódcą Kościoła Chrystusowego, zostania Rycerzem Świątyni, znalezienia się wśród tych, którzy są specjalnymi pracownikami w różnych zakresach służby Świątyni, i którzy najwięcej wiedzą o tej Świątyni”.

   „Wiem, że w zakonach wolnomularskich, przechodząc do wyższych stopni, trzeba się coraz więcej uczyć, a są wolnomularze trzydziestego drugiego stopnia, którzy wiedzą bardzo wiele rzeczy, które nie są znane tym, którzy znajdują się na szesnastym poziomie. Znów ci z szesnastego poziomu wiedzą więcej niż ci, którzy są pod nimi, na trzecim stopniu. Jest to kwestia wzrastającej wiedzy. Tak też jest w duchowej Świątyni. Tak też jest w duchowej Świątyni. Apostoł zachęca nas, byśmy wstąpili wyżej. Mówi nam, byśmy wzrastali w łasce i znajomości, a także rozwijali charakter na podobieństwo naszego Pana, abyśmy stawali się coraz bardziej podobni do wielkiego Naczelnego Dowódcy, wspaniałego Arcykapłana naszego wyznania, wielkiego Templariusza wszystkich templariuszy, który za nas umarł, dając nam przykład, i który nie tylko nas odkupił oraz dał sposobność wejścia i stania się członkami owego wysokiego bractwa”.

   „Wolnomularz powie wam z wielką dumą: My, wolnomularze staramy się żyć według najwyższych standardów. I jestem pewien, że tak jest. To samo mówię i do was, drodzy przyjaciele. My, uznani wolnomularze pod dowództwem Jezusa Chrystusa posiadamy najwyższe standardy. (…) Jednym z najwyżej wtajemniczonych w naszym porządku – powiedziałbym, że jest on duchowym wolnomularzem trzydziestego drugiego stopnia – był św. Paweł”.

   Widzimy z powyższych fragmentów, że Russellowi bardzo bliscy byli wolnomularze. Prócz tego, że wśród nich miał przyjaciół, to na dodatek nazywał ich braćmi. Russell z upodobaniem stosował określenia typowo masońskie, porównywał swoje nauki z wolnomularskimi oraz koniecznie chciał wykazać, że jego ruch badacki jest jakiegoś typu wolnomularstwem. Z tego też powodu Apostoła Pawła zaliczał do wyższej hierarchii masońskiej (32 stopień), a Chrystusa nazywał Wielkim Mistrzem Budowniczym i wielkim Templariuszem. Z dumą też podkreślał, że z wolnomularzami łączy go nauka o Wielkiej Piramidzie i świątyni.
   Po tym podsumowaniu wypada tylko zainteresowanych zachęcić do przeczytania całego artykułu Russella pt. „Świątynia Boża” i do samodzielnego wyciągnięcia wniosków dotyczących tego tematu.

Poniższe fragmenty ze słów C. T. Russella mogą u nas wywołać pytanie, czy nie był on przynajmniej przyjacielem masonów?
   C. T. Russell jakby nie pozwala złego słowa powiedzieć o masonach i ‘ekumenicznie’ ich chwali. Po części zrównuje ich z chrześcijańskimi prezbiterianami i metodystami. Zresztą widać na jego spotkaniu i masonów, którzy odzywają się w dyskusji.

   „[1908 r.] (...) faktycznie nie wiem dlaczego ktoś, będący członkiem zwyczajnego kościoła, miałby być przeciwny innemu za to, że należy do Old Fellows lub Masonów. O ile ja to rozumiem, oni są także członkami pewnego rodzaju kościoła, a przynajmniej tak twierdzą; mają swój regularny rytuał czy obrządek rytualny i twierdzą, że idą w miejsce święte po śmierci. Zaledwie kilka dni temu słyszałem małą sprzeczkę w tej sprawie. Ich koledzy podobno wszyscy są mile witani poza grobem; traktowani są rzekomo bardzo delikatnie i z uszanowaniem, podobnie jak to czynią ludzie z któregokolwiek nominalnego kościoła i z takim samym autorytetem, z taką samą prawie szczerością, o ile ja to mogę powiedzieć. Nie wydaję tu żadnego sądu; powiadam tylko tak jak mi się zdaje. (...) Niektórzy z was wiedzą znacznie więcej o wolnomularstwie, niż ja wiem a nie jestem tu po to aby coś przeciwko tej organizacji mówić, bo i też nie wiem nic takiego, co mógłbym o niej opowiadać, a nawet nie mógłbym gdybym coś wiedział. Pan nie posłał mnie abym wygłaszał kazania przeciwko Masonom lub Odd Fellows ani przeciwko Prezbiterianom lub Metodystom. (...) Podobnie było z Masonami; mieli metodę, na podstawie której, ktokolwiek pragnął opuścić ten związek, mógł zażądać zwolnienia i dostawał takowe bez szczegółowych pytań. (...)
Pewien brat: Bracie Russell, jestem Masonem i niefortunnie zajmuję wysokie stanowisko w tej organizacji. Chciałbym zrobić w tej sprawie poprawkę. Mason ma najzupełniejszą swobodę opuścić organizację, jeżeli tak sobie życzy. Nie ma pod tym względem żadnego skrępowania.
Brat Russell: Powiedziałem wam na początku, że nie wiem o tym sam a przytaczam tylko to, co mi pewien brat powiedział.
Inny Brat: Byłem Masonem pod inną jurysdykcją, niż ten brat. Może tak jest pod jurysdykcją, do której on należy, ale tak nie jest w innych, o ile ja to wiem.
Brat Russell: Zauważyliście, że nigdy nie mówimy nic przeciwko tym organizacjom. Nie powiedzieliśmy żadnego przykrego słowa o Wolnomularzach (Masonach) i nigdy nie czytaliście niczego przykrego, co powiedzielibyśmy o nich i nie chcę też mówić niczego ujemnego o Prezbiterianach lub Metodystach. Sądzę, że wielu drogich przyjaciół z pośród tych denominacji są dobrymi ludźmi i oceniam ich charakter” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania 1947 [ang. 1917] s. 816-818; por. Co powiedział Pastor Russell 2015 [ang. 1917] s. 317-319).

„[1910 r.] Mahometanie także wyglądają takiego proroka, jakoby Mahometa z przeszłości. Masoni również spodziewają się takiej samej chwalebnej osoby i w tradycjach swych utożsamiają go z Hiramem Abiff, wielkim Mistrzem masonów. Tego wielkiego Mesjasza, Michała Archanioła, pozafiguralnego Melchizedeka, Kapłana jak i Króla, my utożsamiamy z Człowiekiem Chrystusem Jezusem, który dał Samego Siebie na Okup za wszystkich, aby było świadczone w czasie słusznym. (1 Tym. 2:5, 6).” (jw. 1947 s. 244).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Tazła w 15 Wrzesień, 2017, 08:12

  Na takie argumenty większość śJ powie, że oszczerstwa, pomówienia, albo zwykłe czepialstwo. I ostatnie moje ulubione stwierdzenie..w dobie fotografii cyfrowej, żadne zdjęcie nie jest wiarygodne.
A więc jeśli taki osobnik nie pojedzie, sam nie zobaczy z lotu ptaka takiej budowli, albo nie pomaca pomnika Russella nie uwierzy, a nawet jak zobaczy na własne oczy, też będzie mieć ale.
Kiedyś dyskutując z jednym świadkiem o ich założycielu i masońskiej symbolice, która mu tak często towarzyszyła, usłyszałam..zbieg okoliczności. I jeśli umysł jest zamknięty, nic do niego nie dotrze.

A tak w ogóle co tu gdybać i się zastanawiać. Gość sam o sobie mówił, że jest ich przyjacielem.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 15 Wrzesień, 2017, 11:09
Chyba JW.org się zorientował, że za dużo osób zaczęło się interesować tym zjawiskiem i dwa tygodnie temu ORG sprzedał, wynajął(?) teren gminie Silkeborg za 17 millioner kroron czyli około 10 milionów złotych. Jeżeli jest to sprzedaż to jakoś  tanio, chyba że to jest wynajem na 10 lat. Nie rozumiem po duńsku, ale chyba chodzi o przejęcie? Może jest to jakieś porozumienie?

"Silkeborg Kommune overtager 1. september 2017 Jehovas Vidners stævneplads i Silkeborg for 17 millioner kroner."


https://www.tvmidtvest.dk/artikel/silkeborg-kommune-koeber-staevneplads


Mirek zamieścił na swoim kanale dokładny filmik o tytule:
"Przypadkowy architekt"

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 15 Wrzesień, 2017, 13:23
Cały artykuł, czyli kazanie Russella o masonerii jest tu:

Straż Nr 2, 2010 s. 28-35, 38-39, art. Świątynia Boża.
Opublikowali to badacze Pisma Św., którzy nadal Russella uznają za sługę wiernego i roztropnego.

http://wydawnictwostraz.org/rok-2010/nr-22010.html

Jest tam PDF i tekst html

http://wydawnictwostraz.org/images/stories/download/Straz_2010_2.pdf

http://wydawnictwostraz.org/rok-2010/nr-22010/123-witynia-boa.html


Art. „Świątynia Boża” (The Temple of God). Pochodzi ono z 1913 roku i jest zamieszczony w tzw. Convention Reports Sermons (s. 359-365), czyli Konwencyjne Raporty Kazań, czyli Kongresowe jakbyśmy dziś powiedzieli.
Towarzystwo tego nie publikowało w książce, choć miało i ma pewnie nadal mowy mówców, które były wygłaszane na konwencjach.

Tu jest ang. oryginał:
http://mostholyfaith.com/Beta/bible/CRS/1913.asp#CR359:3
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Martin w 15 Wrzesień, 2017, 17:22
Ok, dzięki za sprostowanie.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 15 Wrzesień, 2017, 19:37
Jeśli Russell pisze o MASONACH "nasi przyjaciele",to napewno jest jakaś granica którą zakreślił.
A więc masoni to nie bajka Russella,choć ich szanuje,i ceni ich działalność.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: jarek_jareczny w 15 Wrzesień, 2017, 20:11
Skoro Russell nie był masonem to dlaczego przed śmiercią chciał aby zawinięto go w białą togę? Dlaczego w jego literaturze jest  mnóstwo symboli masońskich?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 15 Wrzesień, 2017, 20:20
Skoro Russell nie był masonem to dlaczego przed śmiercią chciał aby zawinięto go w białą togę? Dlaczego w jego literaturze jest  mnóstwo symboli masońskich?
Właśnie to są pytania, które zabrał on wraz z odpowiedziami ze sobą do grobu. :(

"zrób mi rzymską togę" - skan poniżej

http://piotrandryszczak.pl/mowa_pogrzebowa.html
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: jarek_jareczny w 15 Wrzesień, 2017, 20:25
Był czy nie był masonem? Co za różnica. Parzcież on nie założył religii Świadkowie Jehowy!  ;)
https://www.jw.org/pl/%C5%9Bwiadkowie-jehowy/faq/za%C5%82o%C5%BCyciel/ 
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 15 Wrzesień, 2017, 20:33
Pisano o Russellu jako o ŚJ: :)

   „Sądząc po owocach, które wydał pracując dużo jako sługa ewangelii, brat Russell bezsprzecznie okazał się wiernym świadkiem Jehowy” (Wykwalifikowani do służby kaznodziejskiej 1957 cz. IV, s. 62).

   „To prawda, że od dziewiętnastego wieku tacy ludzie, jak C. T. Russell i J. F. Rutherford będąc świadkami Jehowy brali udział w tej ogólnoświatowej działalności...” („Niech Bóg będzie prawdziwy” 1954 [ang. 1952] rozdz. 19, akapit 7).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: jarek_jareczny w 15 Wrzesień, 2017, 20:37
Przewodził on biblijnej działalności edukacyjnej i był pierwszym wydawcą Strażnicy. Nie oznacza to jednak, że założył nową religię. Russell oraz inni Badacze Pisma Świętego (jak nazywano wówczas tę grupę) postawili sobie za cel, żeby nadać rozgłos naukom Jezusa Chrystusa oraz trzymać się wzoru, jaki pozostawili pierwsi chrześcijanie. Ponieważ chrystianizm został założony przez Jezusa, więc to jego uważamy za założyciela naszej religii. https://www.jw.org/pl/%C5%9Bwiadkowie-jehowy/faq/za%C5%82o%C5%BCyciel/  :P
 A co do tego czy był masonem czy tylko miał z nimi styczność i ich "szanował" polecam przeczytać książkę "Swiadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomuralstwa" Robin de Ruiter oraz wywiad Świadkowie Jehowy a Masoneria - wywiad z Fritz Springmeier https://www.youtube.com/watch?v=uOHQU8BidX4&t=29s
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Tazła w 15 Wrzesień, 2017, 20:39
Był czy nie był masonem? Co za różnica. Parzcież on nie założył religii Świadkowie Jehowy!  ;)
https://www.jw.org/pl/%C5%9Bwiadkowie-jehowy/faq/za%C5%82o%C5%BCyciel/

         To im się zmieniło, kiedyś mówili, że to Adam był pierwszym świadkiem. Gdy podrosłam i zrobiłam się czepialska ( czytaj odstępca) zaczęłam mówić.. racja, Adam pierwszy śJ, tak, a Ewa to pierwszy odstępca.   :o ;D
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 15 Wrzesień, 2017, 20:40
Cytuj
postawili sobie za cel, żeby nadać rozgłos naukom Jezusa Chrystusa oraz trzymać się wzoru, jaki pozostawili pierwsi chrześcijanie
Którego wzoru?
Że Jezus powrócił w 1874?
Że czasy ostateczne zaczęły się w 1799?
Że zmartwychwstanie ostatka zaczęło się w 1878?
Że w 1914 będzie w koniec?

To jest ten dany "rozgłos naukom Jezusa Chrystusa"? :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 15 Wrzesień, 2017, 23:45
         To im się zmieniło, kiedyś mówili, że to Adam był pierwszym świadkiem. Gdy podrosłam i zrobiłam się czepialska ( czytaj odstępca) zaczęłam mówić.. racja, Adam pierwszy śJ, tak, a Ewa to pierwszy odstępca.   :o ;D

Tazła, Ty chyba masz jakieś stare światło!  ;D
Bo mnie uczyli, że pierwszym Świadkiem był Abel! :)

Tak, tak... już Abel był jednoosobowym członkiem organizacji Świadków Jehowy, a wszyscy pozostali słudzy Boży i prorocy zapewne prowadzili świat do Ch. T. Russella!  ;D
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 16 Wrzesień, 2017, 05:37
Dużo światła w tej sprawie rzuci napewno stosunek masonów do Jezusa Chrystusa,a o tym chyba mało wiemy.
Russell wiemy że w swoich Wykładach cały czas kładł nacisk na rolę Chrystusa w zamierzeniu Boga.
Powtórzę ciekawy problem- Jaki jest stosunek masonów do Jezusa Chrystusa?
Jedno nie podlega dyskusji Russell i masoni nie pałali miłością do KK i to ich łączyło a Jezus?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Tazła w 16 Wrzesień, 2017, 06:52
Tazła, Ty chyba masz jakieś stare światło!  ;D
Bo mnie uczyli, że pierwszym Świadkiem był Abel! :)

Tak, tak... już Abel był jednoosobowym członkiem organizacji Świadków Jehowy, a wszyscy pozostali słudzy Boży i prorocy zapewne prowadzili świat do Ch. T. Russella!  ;D

 Osz q-de co za popaprana rodzina. :o
Starzy nabroili, a młody spił śmietankę. ;D

Co do tych świateł, mam straszną wadę dobrą pamięć i uwielbiam wyciągać na świeże powietrze mówiąc do osobnika..a pamiętasz jak wtedy, a wtedy mówiłeś - uczyłeś, to co kłamałeś?  :o Te miny są bezcenne. ;D
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 16 Wrzesień, 2017, 10:26
mnie uczyli, że pierwszym Świadkiem był Abel! :)
też to pamiętam
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 16 Wrzesień, 2017, 10:32
Cytuj
Cytat: PoProstuJa w Wczoraj o 23:45

    mnie uczyli, że pierwszym Świadkiem był Abel! :)

też to pamiętam
Ale to częściowo zmienili:

„Według Biblii rodowód Świadków Jehowy ciągnie się od wiernego Abla” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 1991 s. 348).

„Według Biblii rodowód świadków na rzecz Jehowy ciągnie się od wiernego Abla” (Prowadzenie rozmów na podstawie Pism 2001 s. 344).

Jarek pisał:
Cytuj
Był czy nie był masonem? Co za różnica. Parzcież on nie założył religii Świadkowie Jehowy!  ;)
https://www.jw.org/pl/%C5%9Bwiadkowie-jehowy/faq/za%C5%82o%C5%BCyciel/   ;)
A Towarzystwo pisało o wymyśleniu nazwy "Świadkowie Jehowy":

   „Teraz jesteśmy świadkami Boga Jehowy i ta nazwa jasno mówi ludziom, kim jesteśmy i co robimy (...).
   ‘Wierzę, że doprowadził do tego Bóg Wszechmocny, ponieważ brat Rutherford powiedział mi osobiście, iż kiedy się przygotowywał do tego zgromadzenia, obudził się pewnej nocy i zadał sobie pytanie: »Po co właściwie zaproponowałem zorganizowanie międzynarodowego kongresu, jeśli nie mam żadnego specjalnego przemówienia ani orędzia? Po cóż zgromadzać ich wszystkich?« Zaczął się nad tym zastanawiać i przyszedł mu na myśl 43 rozdział proroctwa Izajasza. Wstał o drugiej rano, usiadł przy biurku i zanotował stenograficznie szkic przemówienia na temat Królestwa będącego nadzieją świata i na temat nowego imienia. Wszystko, co wyraził w wygłoszonym później przemówieniu, przygotował owej nocy, około drugiej nad ranem. Nie miałem i nie mam najmniejszej wątpliwości, że Pan nim kierował w tej sprawie, i że Jehowa życzy sobie, byśmy nosili to imię, a my jesteśmy bardzo szczęśliwi, iż je nosimy’.” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 68).

Z bezsenności Sędziego powstała nazwa "ŚJ". :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 16 Wrzesień, 2017, 23:18
Z bezsenności Sędziego powstała nazwa "ŚJ". :)
Nie wiem czy kiedykolwiek rozważano inną nazwę, ale spotkałem się w latach 90-tych ze spekulacyjnym twierdzeniem, że nazwa "świadkowie Jehowy" może zostać w przyszłości zmieniona na inną, zgodną z wersetem z apokalipsy, który mówi o ludziach którzy mają wypisane na czołach "imię Baranka i imię jego Ojca".

Mój rozmówca spekulował że być może nowa nazwa, którą lud Boży przyjmie w przyszłości będzie brzmiała "świadkowie Jahwe i Jezusa" albo "świadkowie Jezusa i Jahwe"...

Tak na marginesie, mam pytanie: czy publikacje towarzystwa (albo świadectwa osób odchodzących z centrali nowojorskiej) mówią cokolwiek o takich rozważaniach na temat innej nazwy?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 16 Wrzesień, 2017, 23:22
Piszą:

*** re rozdz. 28 s. 197 ak. 35 Walka z dwoma dzikimi bestiami ***
 O 144 000 pomazańców powiedziano, iż mają wypisane na czołach imię Ojca oraz Jezusa. Dzięki temu są rozpoznawani jako należący do Jehowy Boga i Jezusa Chrystusa (Objawienie 14:1)

*** re rozdz. 29 ss. 199-200 ak. 5 Śpiewanie tryumfalnej nowej pieśni ***
Grono 144 000 nie ma nic wspólnego z czcicielami bestii, naznaczonymi symboliczną liczbą 666 (Objawienie 13:15-18). Przeciwnie, na czołach tych lojalnych chrześcijan jest wypisane imię Boga i Baranka. Jan, będąc Żydem, niewątpliwie ujrzał imię Boże napisane literami hebrajskimi: יהוה. Nosząc w sensie symbolicznym na czołach imię Ojca Jezusa, opieczętowani oznajmiają wszem wobec, że są świadkami Jehowy i Jego niewolnikami (Objawienie 3:12). Na ich czołach widnieje również imię Jezusa, co dowodzi, iż uznają go za swego właściciela.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 16 Wrzesień, 2017, 23:33
Piszą:
owszem, piszą, ale całą uwagę koncentrują na imieniu Jehowa, a o imieniu Baranka wspominają tylko przy okazji i od niechcenia...

A czy kiedykolwiek komentując te wersety rozwinęli jakoś bardziej wątek "wypisania na czole" imienia Baranka (koncentrując uwagę na Jezusie)?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 17 Wrzesień, 2017, 09:01
Cytuj
"wypisania na czole" imienia Baranka
Czyli różki będą mieć na czole? ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Sebastian w 17 Wrzesień, 2017, 13:46
Czyli różki będą mieć na czole? ;)
w wątku autobiograficznym (który niedługo będę kontynuować) wspominałem że na początku zanim mnie zupełnie wciągnęli miałem jako nastolatek duże wątpliwości.

Pamiętam rozmowę między mną a Wacławem (wieloletni ŚJ który prowadził ze mną studium) na temat broszur które dostałem od księdza. Tam była m.in. argumentacja czyimi świadkami mają być chrześcijanie (strażnica twierdzi że świadkami Jehowy, a katolicy twierdzą że świadkami Jezusa).

Pamiętam że wtedy Wacław powołał się na werset z apokalipsy mówiący o imieniu Baranka i imieniu Jego Ojca wypisanym na czole. Oczywiście akcentował "imię jego Ojca". Spytał mnie co o tym sądzę. A ja odpowiedziałem że gdyby ten werset miał stanowić podstawę rozstrzygnięcia, to żadna ze stron sporu nie miałaby racji, gdyż chrześcijanie powinni być jednocześnie i świadkami Jehowy i świadkami Jezusa, a nazwa chrześcijan powinnaby wtedy brzmieć "świadkowie Jahwe i Jezusa".

Pamiętam że Wacławowi nie spodobała się ta odpowiedź ale ratował się wykrętem że istnieje koncepcja "nowego światła" i nie można wykluczyć zmiany nazwy w przyszłości.

Później jeszcze co najmniej dwukrotnie spotkałem się z takimi spekulacjami. Na tej podstawie myślę że nie był to tylko retoryczny wykręt, sklecony przez Wacława w momencie rozmowy ze mną, ale że taka koncepcja (chodzi mi o "zmianę nazwy w przyszłości") mogła być w ogóle rozważana (spekulowana) przez niektórych świadków Jehowy...

I ciekawi mnie, czy to są tylko spekulacje samych szeregowych owieczek czy także ewentualnie spekulacje kierownictwa...
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 01 Październik, 2017, 23:32
Kolejna ciekawostka :
Sala Królestwa w Anglii i śliczna mozaika ;)
Ach znowu przypadek, piramidka i oczko ;D



Kolejne dziwactwo poniżej.
Tutaj osobiście uważam, że to naprawdę przypadek, ale trzeba przyznać, że Ck trafiło tą ryciną w "Strażnicy" z 15 lutego 1983 roku w dziesiątkę albo raczej w 9/11 ;)

(https://i.imgur.com/tdUhFsP.jpg)


(https://i.imgur.com/UDHsDTQ.png)
(https://i.imgur.com/sqA31oS.png)

Filmik poniżej:
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Baran w 08 Październik, 2017, 23:32

Mi pasuje ;D

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Lechita w 09 Październik, 2017, 14:35
Mi pasuje ;D


"Głosi" swoim braciom masonom  ;)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 09 Październik, 2017, 21:07
Hmmm... takie to trochę dziwne.

Z jednej strony to teoretycznie nic złego, że głosiciel stoi obok budynku masonów...

A z drugiej strony byłoby to chyba uznane za dziwne gdyby Świadkowie stali ze swoimi stojakami tuż przy kościele!...

Jaki z tego morał? Wszyscy masoni to przyjaciele Świadków!  ;D
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 22 Marzec, 2018, 15:53
Moje trzy grosze:

Russell w swoich książkach i kazaniach stale używa typowych wolnomularskich wyrażeń takich jak: „Wielki Budowniczy Wszechświata”, „Porządek”, „Wielki Mistrz”, „Światło”, „Kapłaństwo”.
Możemy z tego wnioskować, że miał on związki z wolnomularstwem. Ponadto podczas jego niezliczonych przemówień zawsze towarzyszył mu emblemat przedstawiający krzyż i koronę. Emblemat ten pojawia się również z lewej strony, u góry strony tytułowej: „Strażnicy” i innych pism pastora. Co to może oznaczać?
Po dociekliwych analizach, chodzi tu o oznakę wolnomularskiego zakonu templariuszy (zwanego także: „Rycerzami Świątyni”). Emblemat ten jest pochodzenia wolnomularskiego. Zakon używa go przeważnie wówczas, gdy dokonuje werbunku czy chce zwrócić uwagę na templariuszy.
Zaskakująca barwa krzyża: zawsze czerwona. To nie przypadek, że krzyż występujący w emblemacie Russella również jest czerwony. Wszystkie kolorowe wydania nadzwyczajne „Strażnicy” zamieszczają również czerwony krzyż.

Inny element godny uwagi jest wschód słońca, który pojawia się na stronach tytułowych pierwszych publikacji Russela i „Strażnicy”. Jego symbolika wywodzi się z wolnomularstwa.
W prawym górnym rogu strony tytułowej „Strażnicy” znajdujemy dowód rzeczowy: symbol największej obediencji zakonu templariuszy (zwana też Potęgą Masońską)  w Stanach Zjednoczonych Grand Encampment.

Ponadto dobitnie wyraża Russell naukę i praktykę piramidologii, która jak wiadomo jest bardzo popularna wśród wolnomularzy.
 
Podobnie zdumiewa fakt, że wolnomularski znak skrzydeł Amora-R, egipskiego boga słońca, stanowił szczególny atrybut Russella – symbol skrzydeł boga słońca, który  był używany i rozumiany tylko przez wolnomularzy najwyższych stopni. Należy wziąć pod uwagę, że wolnomularze mogą używać znaków i symboli, które odpowiadają ich stopniowi.
Karty członkowskie Russella do Masonic Knight Templar(templariuszy) znajdują się w Loży Matce – Niebieskiej Loży w Dublinie w Irlandii.
Nie może więc ulegać żadnej wątpliwości, że Russell był super wolnomularzem.

Wielu będzie się temu sprzeciwiać, twierdząc,że Russel nie miał czasu, by się poświecić wolnomularstwu. Nie jest to jednak pewne. Poza tym u wolnomularzy nie ma żadnych ustalonych reguł, które nakazują, ile czasu każdy człowiek musi poświecić zakonowi – może poświecić tyle czasu, ile sam zechce.
Skąd wzięło się zainteresowanie Russela wolnomularstwem? Został on wychowany jako prezbiterianin, a bardzo wielu prezbiterianów było członkami mularzy.
Nie było więc dziwne, gdyby ojciec Russela skierował zainteresowanie syna z Lożą.


Inne źródło zainteresowania Russella wolnomularstwem znajdujemy w miejscu jego urodzenia. W 1852 roku wokół Pittsburga były około 52 Loże wolnomularskie.
W 1856 roku Loża Allegheny przeniosła się na Streer, boczna ulice Federal Street, gdzie ojciec Russela miał sklep. W sali wolnomularzy przy Water Street zbierały się dwie Loże: Loża Allgheny nr 223 i Loża Jefferson nr 288.
Skoro Russell – według Świadków Jehowy -  już jako dziecko był bardzo poważny i wykazywał wielkie zainteresowanie religią, wydaje się logicznie, że trzymał się wolnomularzy, którzy odbywali zebrania obok sklepu jego ojca.
 
Russel został pochowany na parceli Towarzystwa Strażnica The Rosomont Unitedt Cementeries, 5 mil na północ od Pittsburga. Do dzisiaj na pomniku stoi wolnomularska kamienna piramida. Zwolennicy Russela zamontowali z boku piramidy kamienną tablice z jego fotografią, aby odwrócić uwagę od właściwego grobu.

Można zadać również pytania:

Czy Russell należał do „Rycerzy Świątyni”?
Dlaczego ceremonia spalenia jego ciała i pochówku odbyła się zgodnie z rytem Czerwonego Krzyża?


Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: sawaszi w 22 Marzec, 2018, 16:36
Zdawałoby się nieprawdopodobne - a jednak prawdziwe (związek WTS z Wolnomularstwem)  ??? .
Tkwią tam 'korzeniami' - "po owocach ich poznacie" ..
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 22 Marzec, 2018, 18:48
straznica specjalna c.t.pastora
przeoczyłem wstawić do komentarza
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: sawaszi w 22 Marzec, 2018, 19:21
Fajne jest to , że żyjemy w takich czasach "oto wszystko ma być ujawnione" .
Żyjemy w wyjątkowych czasach , to niezaprzeczalne .
Chwała Bogu - za to (Stwórcy) .
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 22 Marzec, 2018, 20:39
Podobnie zdumiewa fakt, że wolnomularski znak skrzydeł Amora-R, egipskiego boga słońca, stanowił szczególny atrybut Russella – symbol skrzydeł boga słońca, który  był używany i rozumiany tylko przez wolnomularzy najwyższych stopni. Należy wziąć pod uwagę, że wolnomularze mogą używać znaków i symboli, które odpowiadają ich stopniowi.
Karty członkowskie Russella do Masonic Knight Templar(templariuszy) znajdują się w Loży Matce – Niebieskiej Loży w Dublinie w Irlandii.
Nie może więc ulegać żadnej wątpliwości, że Russell był super wolnomularzem.

Russel został pochowany na parceli Towarzystwa Strażnica The Rosomont Unitedt Cementeries, 5 mil na północ od Pittsburga. Do dzisiaj na pomniku stoi wolnomularska kamienna piramida. Zwolennicy Russela zamontowali z boku piramidy kamienną tablice z jego fotografią, aby odwrócić uwagę od właściwego grobu.

Dlaczego ceremonia spalenia jego ciała i pochówku odbyła się zgodnie z rytem Czerwonego Krzyża?

Nadaszyniak ciekawe informacje. Z jakiego źródła korzystałeś?
Skąd można się dowiedzieć gdzie są te karty członkowskie Russella? Zachowały się jakieś oryginalne?

Gdzie leży ciało Russella - pod piramidą czy pod tablicą?

Co do pochówku - co to jest ten ryt czerwonego krzyża?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 22 Marzec, 2018, 20:41
Cytuj
Gdzie leży ciało Russella - pod piramidą czy pod tablicą?
Pod tablicą.
Piramida dostawiona w 1919.

http://www.strictlygenteel.co.uk/booklets/1919JanBibleStudentConvention.pdf

s. 5 licznik
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 22 Marzec, 2018, 21:16
Witaj PoProstuJa

informacje znalazłem:
Robin de Ruiter, Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa, tłum. Zenon Marzec, Kraków 2007, ISBN 978-83-7519-018-2

przypis podaje:
Według Fritza Springmeiera (Lincoln 1991, s.312),Russell był także członkiem Czerwonego Krzyża (Rosenkreuzer) z Quakertown
moje zdanie / wydaje się to jedna z wielu Loż w mieście Quakertown ??/- może ktoś pomoże ??-będę wdzięczny  :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Lechita w 23 Marzec, 2018, 12:35
Henryk Pająk w książce "Bestie końca czasu" podaje ciekawe informacje, pisze m.in. że:
Russel był masonem 33 stopnia, podaje nawet dokładną nazwę loży, (niestety nie pamiętam) a założona przez niego sekta ŚJ jest wspierana finansowo (do dziś) także przez najbardziej niebezpieczną lożę masońską B`nai B`rith

Na ile można wierzyć w to twierdzenie Henryka Pająka nie potrafię do końca ocenić.
Choć jego książka jest bardzo bogato udokumentowana.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 15:33
Moje trzy grosze:

Według „Strażnicy” z 1 grudnia 1916 roku(wyd. angielskie), ostatnie słowa Ch. T Russella przed śmiercią brzmiały: „Proszę pochowajcie mnie w rzymskiej todze”.
Dla człowieka niewtajemniczonego jest to całkiem niezrozumiałe: umierający, który wydaje ostatnie tchnienie, nie ma innego pragnienia, jak tylko zostać spowitym w rzymską togę. Dla znawców jest to wyraźna wskazówka, ponieważ toga, tunika i wiele innych antycznych szat, należą do strojów używanych na różnych stopniach amerykańskiego wolnomularstwa.

Między innymi:
Według relacji Towarzystwa Strażnica,Russel w 1886 roku przeprowadził wiele studiów nad chrześcijaństwem. Chociaż przez długi czas je akceptował, to jednak w wyniku tych studiów całkowicie zrezygnował z wiary chrześcijańskiej.
W dzienniku „The Jamestown Evening Journal” z 6 sierpnia 1910 roku zamieszczono następującą jego wypowiedź: „Po tym jak pozbyłem się chrześcijaństwa,uwielbiałem nieznanego Boga. Poszukiwałem boskiego objawienia”.
W książce; „Świadkowie Jehowy w zamierzeniu Bożym”, które wydanie niemieckojęzyczne ukazało, że Russell był żądny uczyć się wszystkiego, czego uczył Bóg, wszystko jedno, skąd się tego dowiedział.
Jednym ze swoich kazań Russel oznajmił, że studiował również religie orientalne.

Ponadto ciekawa informacja: Sal zebrań Świadków Jehowy a wolnomularstwo.
 
Badacze Pisma Świętego, zanim mogli dysponować własnymi pomieszczeniami, najczęściej spotykali się  w lokalach należących do wolnomularzy. „Strażnica” z 1 sierpnia 1994(wyd. Niem.) podaje, że Badacze Pisma Świętego w nowojorskiej centrali, przynajmniej do 1926 roku, regularnie spotykali się w wolnomularskiej świątyni w Brooklynie. W roczniku świadków Jehowy z 1993 roku została umieszczona informacja, że w Danii w latach 1912-1943 zebrania odbywały się w Odd Fellow Palaeest. Tymczasem organizacja Odd Fellows stanowi silną gałąź wolnomularstwa.
Godna uwagi jest sprawa nazw dzisiejszych sal zebrań: ang. wyrażenie Hall jest wolnomularskie ( Sala Królestwa – Kingdom Hall).


Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 16:44
miejsce spoczynku-T.CH Russella
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 23 Marzec, 2018, 18:29
Pod tablicą.
Piramida dostawiona w 1919.

http://www.strictlygenteel.co.uk/booklets/1919JanBibleStudentConvention.pdf

s. 5 licznik
Też twierdzę że pod tablicą.
Choć co do Rutherforda i reszty prezesów to mam mieszane odczucia
bo już jako śj mieli być zamienieni w oka mgnieniu i wzięci do nieba.
Stąd nie ma informacji gdzie Rutherford,Knorr,Franz,czy Henschel : leżąl
A wielu by to chciało sprawdzić,choćby pod osłoną nocy i ze szpadlem w ręku.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 23 Marzec, 2018, 18:36
Cytuj
Badacze Pisma Świętego, zanim mogli dysponować własnymi pomieszczeniami, najczęściej spotykali się  w lokalach należących do wolnomularzy. „Strażnica” z 1 sierpnia 1994(wyd. Niem.) podaje, że Badacze Pisma Świętego w nowojorskiej centrali, przynajmniej do 1926 roku, regularnie spotykali się w wolnomularskiej świątyni w Brooklynie

   „Ponieważ nie miałem gdzie pojechać na pierwszy urlop w roku 1929, więc spędziłem go w Betel. Toteż byłem na miejscu, gdy w bruklińskim Masonic Temple brat Rutherford wystąpił z przemówieniem na temat obrony imienia Jehowy, w którym też wytłumaczył, dlaczego Stwórca dopuszcza zło” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 7 s. 15).

   „W roku 1926 razem z przyjacielem postanowiliśmy urzeczywistnić swoje chłopięce marzenia – zaciągnąć się na statek i podróżować po świecie. Poszliśmy więc na kurs dla radiotelegrafistów, zorganizowany przez Amerykańskie Towarzystwo Radiowe. Nasza szkoła radiowa mieściła się w Nowym Jorku, toteż chcąc korzystać z zebrań Badaczy Pisma Świętego, które odbywały się w wynajętej sali w starej Masonic Temple, jeździłem za rzekę do dzielnicy Brooklyn. W tym czasie na terenie całego Nowego Jorku był tylko jeden zbór” (Strażnica Nr 15, 1994 s. 22).

   „Od roku 1945 razem pełniłyśmy służbę pionierską w miasteczkach stanu Missouri, w których nie było zborów (…) Następnie co tydzień zachodziłyśmy do wszystkich okolicznych domów i zapraszałyśmy na wykłady wygłaszane przez braci z Saint Louis. W każdym tygodniu przychodziło od 40 do 50 osób. Podobnie robiłyśmy w późniejszym czasie w miejscowości Louisiana, gdzie wynajęłyśmy salę od wolnomularzy [w ang. Masonic temple]” (Strażnica Nr 15, 1996 s. 22).

   „W styczniu 1950 roku niezwykle podekscytowani bracia przygotowywali dwudniowe zgromadzenie w Maracaibo. Miał na nie przybyć brat Knorr z Robertem Morganem z Biura Głównego. Pedro Morales był rozczarowany, iż w miejscowej prasie wskutek sprzeciwu Kościoła odmówiono opublikowania informacji o zgromadzeniu. Krótko przed przylotem braci wymyślił więc inny sposób. Później opowiadał: »Poprosiłem, żeby wszystkie dzieci ze zboru wyszły na lotnisko i żeby każde miało bukiet kwiatów. Rzecz jasna, zainteresowało to kręcących się tam dziennikarzy, toteż zapytali, czy spodziewają się jakiejś szczególnej osobistości. Starannie przygotowane dzieci odpowiadały: ‚Tak, proszę pana, i nasz gość wygłosi przemówienie w Sali Masońskiej przy ulicy Urdanety 6, obok komisariatu policji’. Kiedy bracia przybyli, dziennikarze zrobili im zdjęcia, które zamieszczono w gazetach razem z informacją o zgromadzeniu. W ten sposób zapewnili mu rozgłos«.” (Rocznik Świadków Jehowy 1996 s. 225).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 18:56
T.CH. Russell- mason 33 stopnia
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 23 Marzec, 2018, 19:01
T.CH. Russell- mason 33 stopnia
Wygląda mi to na fotomontarz.
Widzę to pierwszy raz,gdzie i kiedy to zdjęcie zapodano pierwszy raz.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 19:08
być może ??
ale ubiór jest autentyczny masona 33 stopnia
a T.C.Russell- był 33 stopnia masonem
dla ciekawości wrzuciłem  :) :) :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 23 Marzec, 2018, 19:12
być może ??
ale ubiór jest autentyczny masona 33 stopnia
a T.C.Russell- był 33 stopnia masonem
dla ciekawości wrzuciłem  :) :) :)
Po czym rozpoznajesz 33 stopień na tym ubiorze-pytam z ciekawości?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 19:20
ubiór masoński z publikacji zapamiętałem, gdyż rzucił się w oczy / szczerze nie mam owej broszury/ wpadłem przypadkowo na internecie
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 23 Marzec, 2018, 19:26
ubiór masoński z publikacji zapamiętałem, gdyż rzucił się w oczy / szczerze nie mam owej broszury/ wpadłem przypadkowo na internecie
Roszada-mój oponent który mnie ignoruje powinien stanąć na wysokości zadania i zapodać nam namiary tej broszury.
I chciałbym by mnie zaskoczył a wtedy dla niego chapeau bas! Choć wątpię w jego możliwości.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 23 Marzec, 2018, 19:32
Jakby to była prawdziwa fotka to nikt by nie śmiał zaprzeczać.

Ja myślę, że Russell zahaczył o wolnomularzy, tak jak zahaczył o adwentystów i innych:

Między innemi teoryami zawadziłem i o Adwentystów, jakby przypadkowo. (...) W tym względzie czuję się obowiązany Adwentystom jak i innym badaczom Pisma Św.” („Dokonana Tajemnica” 1925 s. 60).

   „w swych poszukiwaniach prawdy przyjrzał się bliżej religiom Wschodu, ale i one go nie zadowoliły” („Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego” 1995 s. 43);

   „Potem zajął się badaniem głównych religii Wschodu, ale one również nie spełniły jego oczekiwań” (jw. s. 122).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 19:50
Witaj- Reskator
Chciałbym zaspokoić Twoją wnikliwość, gdyż tak samo bym postąpił- może znajdę ubiory masońskie, lecz to wyższa szkoła jazdy - pozdrawiam  :) :) :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 23 Marzec, 2018, 19:59
Co on nie robił w swym życiu?

   „gdy miał siedemnaście lat, stał się zatwardziałym niedowiarkiem i odsunął Biblię oraz kościelne wyznania wiary” („Nowożytna historia Świadków Jehowy” ok. 1955 cz. 1, s. 9);

   „gdy miał 17 lat, stał się zdecydowanym sceptykiem” („Wykwalifikowani do służby kaznodziejskiej” 1957 cz. IV, s. 45).

   „Niemniej Charles we wczesnym dzieciństwie otrzymał od rodziców, będących prezbiterianami, pierwsze wiadomości o religii. Później przyłączył się do pobliskiego Kościoła kongregacjonalistów, w którym wyznawano bardziej liberalne poglądy” („Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975” s. 4).

   „Będąc poświęconym dzieckiem Bożem, a od kilku lat członkiem Kościoła Kongregacjonalistów i Y. M. C. A. zaczęła się moja wiara chwiać odnośnie niektórych dogmatów” („Dokonana Tajemnica” 1925 s. 60).

Nawet bym się dziwił, gdyby nie zahaczył o masonów, skoro nawet na jego ulicy zdaje się mieli siedzibę. :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 23 Marzec, 2018, 20:11
 :) :) :)O masonów zahaczył już w Europie jako dziecię .Ale w USA odcinał się od nich choć masoni swoje macki postawili na jego pogrobkowej piramidzie.

Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 23 Marzec, 2018, 20:21
Tu zachodzi pomyłka, bo ja, jak sam piszę, nie jestem entuzjastą śladów masońskich u Russella.
Wszystko co miałem do powiedzenia napisałem tu:
Cytuj
Autor tego artykułu nigdy nie był zwolennikiem bezpośredniego łączenia Towarzystwa Strażnica z wolnomularstwem. Po prostu za słabo znane mu były kwestie związane z masonerią. Nigdy też nie starał się zgłębiać tej tematyki, gdyż zajmował się na ogół doktryną Towarzystwa Strażnica i polemiką z nią, a nie jego powiązaniami ze światem biznesu, masonerią czy syjonizmem. Owszem, autor śledził to, co inni mają do powiedzenia w tych kwestiach, ale sam nie określał swego stanowiska. Nie negował argumentów adwersarzy Świadków Jehowy, ale i ich nie potwierdzał. Nawet wskazywał czasem prywatnie na słabość ich dowodzenia albo niewystarczający poziom argumentacji.

http://www.piotrandryszczak.pl/polemika1/czy-towarzystwo-straznica-mialo-cos-wspolnego-z-masoneria.html

Zresztą to ja założyłem ten wątek ze znakiem zapytania, a nie stwierdzeniem, że to mason:
C. T. Russell przyjacielem masonów?
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Reskator w 23 Marzec, 2018, 20:50
Tu zachodzi pomyłka, bo ja, jak sam piszę, nie jestem entuzjastą śladów masońskich u Russella.
Wszystko co miałem do powiedzenia napisałem tu:
http://www.piotrandryszczak.pl/polemika1/czy-towarzystwo-straznica-mialo-cos-wspolnego-z-masoneria.html

Zresztą to ja założyłem ten wątek ze znakiem zapytania, a nie stwierdzeniem, że to mason:
C. T. Russell przyjacielem masonów?
Rutherforda  bym raczej utożsamiał z masonami po tym liście  masona-bankiera do Szwajcarii gdy sędzia odwiedzał Europę.
I sprzedaży Brooklynu w XXI wieku.To dzieło zdecydowanie masonów.Dali Roleksy i Warwick dla CK za Brooklyn-choć to moje zdanie.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 23 Marzec, 2018, 20:52
Na wykładach Russella bywali masoni i eksMasoni. On się też wypowiadał o masonach, choć mówił, że znawcą nie jest. :)
Oto przykład:

Cytuj
„[1908 r.] Podobnie było z Masonami; mieli metodę, na podstawie której, ktokolwiek pragnął opuścić ten związek, mógł zażądać zwolnienia i dostawał takowe bez szczegółowych pytań. Poinformowano mnie, że teraz do pewnego stopnia to się zmieniło. Jeżeli jesteś Prezbiterianinem, a chcesz dostać kartę członkostwa, to zapytają: "Do którego kościoła chcesz, aby karta ta była zaadresowana?" Odpowiadasz: "O, tylko proszę kartę wypisać i to wszystko". Powiedzą ci: "O, teraz już tak nie robimy; damy ci kartę do pewnego określonego kościoła i tam ma być ona przedłożona — będzie ważna tylko jeśli tam będzie przedłożona". Podobna poinformowano mnie, że nasi Wolnomularze tak samo czynią; już teraz nie wydają zwolnienia. Jeżeli chcecie być przeniesieni do innej loży, przeniosą was, ale nie dają zwolnień tak jak to dawniej czynili.

Pewien brat
: Bracie Russell, jestem Masonem i niefortunnie zajmuje wysokie stanowisko w tej organizacji. Chciałbym zrobić w tej sprawie poprawkę. Mason ma najzupełniejszą swobodę opuścić organizację, jeżeli tak sobie życzy. Niema pod tym względem żadnego skrępowania.

Brat Russell: Powiedziałem wam na początku, że nią wiem o tym sam a przytaczam tylko to, co mi pewien brat powiedział.

Inny Brat: Byłem Masonem pod inną jurysdykcją, niż ten brat. Może tak jest pod jurysdykcją, do której on należy, ale tak nie jest w innych, o ile ja to wiem.

Brat Russell: Zauważyliście, że nigdy nie mówimy nic przeciwko tym organizacjom. Nie powiedzieliśmy żadnego przykrego słowa o Wolnomularzach (Masonach) i nigdy nie czytaliście niczego przykrego, co powiedzielibyśmy o nich i nie chcę też mówić niczego ujemnego o Prezbiterianach lub Metodystach” (Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania” 1947 [ed. ang. 1917] s. 817-818).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 23 Marzec, 2018, 21:55
Witaj PoProstuJa

informacje znalazłem:
Robin de Ruiter, Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa, tłum. Zenon Marzec, Kraków 2007, ISBN 978-83-7519-018-2

przypis podaje:
Według Fritza Springmeiera (Lincoln 1991, s.312),Russell był także członkiem Czerwonego Krzyża (Rosenkreuzer) z Quakertown
moje zdanie / wydaje się to jedna z wielu Loż w mieście Quakertown ??/- może ktoś pomoże ??-będę wdzięczny  :)

Dziękuję Nadaszyniak :)
Ku mej radości widzę, że książka jest dostępna w Internecie. Na przykład tutaj:

http://docplayer.pl/1466408-Robin-de-ruiter-wobec-polityki-usa-syjonizmu-i-wolnomularstwa.html
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 23 Marzec, 2018, 23:02
Witaj-Po ProstuJa
Fajno, że znalazłeś /Robin de Ruiter, Świadkowie Jehowy wobec polityki USA, syjonizmu i wolnomularstwa, tłum. Zenon Marzec, Kraków 2007, ISBN 978-83-7519-018-2 /egzemplarz w tym oceanie informacji-myślałem , że znikł - ciekawie pisze, ale i też zagadkowo  :) :)
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 24 Marzec, 2018, 11:05
Russell, jak z powyższego widać, jeśli nawet nigdy nie był masonem, to:

nie pozwalał nic złego powiedzieć o nich
nazywał ich przyjaciółmi
nazywał ich braćmi
odwoływał się do ich symboliki (świadomie, bo zestawiał ją ze swoimi naukami).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 26 Marzec, 2018, 01:55
Moje trzy grosze:

Czy Russell był masonem w duchu, formalnie nie będąc masonem … ?
dalsze spostrzeżenie …

Osoba  C.T. Russella budzi wiele kontrowersji. Dla jego zwolenników jest on posłańcem Bożym, aniołem Laodycei.
Przez przeciwników jego nauki – jest uznawany za heretyka i fałszywego proroka.
Wiele osób jest przekonanych, że Russell był wolnym masonem stopnia 33.

Analiza niektórych publikacji pastora, wskazuje na to, że miał on powiązania z masonami. Posługiwał się symbolami masońskimi.
Grafika zdobiąca starsze wydania „Strażnicy” były czysto masońskie, dopiero później zmieniła się owa szata pierwszej strony. Jest oczywiste, że był on doskonale zapoznany z masonami.
Zauważyć można, opierając się na wykładzie „ Świątynia Boża”, że jego nauki są przesiąknięte humanizmem charakterystycznym dla masonerii i ruchu Age.

Przytoczę jeden z fragmentów wykładu „Świątynia Boża”:
„…. Jestem bardzo zadowolony, że mam tę  szczególną sposobność by powiedzieć słowo na temat spraw, w których zgadzamy się z naszymi  masońskimi przyjaciółmi
ponieważ  przemawiamy w budynku poświęconym masonerii i my również jesteśmy
masonami.
Jestem wolnym masonem. Jestem wolnym i uznanym masonem, jeśli mogę to rozwinąć, ponieważ nasi masońscy przyjaciele lubią nam mówić właśnie to, że są wolnymi i uznawanymi masonami. W takim stylu to wyrażają. Obecnie jestem wolnym  i uznawanym masonem. Ufam, że wszyscy nimi jesteśmy. Lecz nie według stylu naszych masońskich braci. Nie spieramy się z nimi. Nie zamierzam powiedzieć słowa przeciwko masonom, i doceniam to że takie cenne prawdy, które po części wyznajemy wspólnie z naszymi masońskimi przyjaciółmi. Czasami z nimi rozmawiałem, a oni mówili: Skąd ty to wszystko znasz? Myśleliśmy, że nikt nie poznał tych spraw, oprócz tych, którzy mieli dostęp do naszej najwyższej logiki...” 

Zatem Russell naprawdę powiedział: „Jestem wolnym i uznamy masonem”, lecz kontekst dowodzi, że nim nie był, ponieważ do „masonów” zaliczył również swoich braci w wierze. Oświadczył także, że wszyscy oni byli masonami, lecz „ nie według stylu naszych masońskich braci”.

Ponadto pastor zaczął wynosić siebie ponad masonów, ponieważ uważał, że miał od nich więcej „tajemnic”, które w jego wypadku pochodziły od samego Pana:
 „ …Powiedziałem, że jestem w porozumieniu z Wielkim Budowniczym, samym Panem i posiadam tajemne wiadomości dzięki Duchowi Świętemu i kierownictwu odnośnie tego, co mówi Biblia, która zawiera wszelką prawdę, jak wierzę, na każdy temat. Zatem jeśli mówimy naszym masońskim przyjaciołom o Świątyni i jej znaczeniu i o byciu dobrymi masonami i o tym, i Wielkiej Piramidzie, której emblematem się właśnie posługują i o tym co Wielka Piramida oznacza, wówczas nasi masońscy przyjaciele są dumni … Moi drodzy przyjaciele, zamierzamy mówić o wolnej i uznanej masonerii – biblijnej masonerii ...”. /koniec cytatu/

Wobec tego, można przypuszczać, że choć Russell mówi wszystkim słuchaczom tego wykładu, że zarówno on jak i oni są „masonami”, to oczywiście narzucił pastor temu terminowi swoiste znaczenie, które nazywa „biblijną masonerią”. / Tak to osobiście  rozumiem/
Zatem choć Russell twierdził, że zna sekrety masońskie i porównał „Królewskie Kapłaństwo w Chrystusie” do loży, uważając siebie za wyższego od zwykłych masonów, to w rzeczywistości wprost powiedział, że nigdy nie był masonem.
A Karty członkowskie Russelle do Masonic Knig Templar(templariuszy) znajdują się w Loży Matce – Niebieskiej Loży w Dublinie w Irlandii. ( mam już całkowity zawrót w głowie styki przepalone – trudno mówić)

Następnie znowu stwierdza, jak bardzo wyjątkowe są jego opinie i jak we własnym mniemaniu jest mądry i pełen sekretnej wiedzy:
„ … Nie każdy ma ucho do słuchania i oko do patrzenia. Jedynie ci, którzy doszli do tej boskiej masonerii mają duchową wnikliwość, to duchowe kierownictwo i mogę poznać sprawy, które są nam darmo udzielane. Jest to coś udzielanego darmo jednej klasie, i nie jest to przewidziane dla kogokolwiek innego”.

Zdumiewa mnie ….??
Jak to jest możliwe, skoro zgłębiał się on w piramidologie i masońskie „sekrety”, które przyjął?
Jak odrażająca jest myśl, że Bóg wybrał kogoś kto zgłębia się w okultystyczne i pogańskie doktryny.
 
Dodam:
Ten sposób myślenia jest również podobny wśród współczesnego  ck Świadków Jehowy. Wierzą, że jedynie ich organizacja jest „ duchowo prowadzona”.

Uważam, że są duchowo kierowani przez demony, bo któż inny ośmieliłby się manipulować Słowem Bożym odnośnie Jezusa Chrystusa i rzeczywistej natury Boga.

Jak to wszystko pojąć – czy nie jest TO szaleństwo
  ???
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 26 Marzec, 2018, 10:36
Tu jest opublikowana najstarsza angielska książka o Russellu, wydana w roku 1923 przez odłamanych od Towarzystwa badaczy Pisma Św.:

https://ia801408.us.archive.org/33/items/TheLaodiceanMessenger/1923_Laodicean_Messenger.pdf

THE LAODICEAN MESSENGER...
Zawiera ona wiele ilustracji, w tym z piramidką:

LIST OF ILLUSTRATIONS
Charles Taze Russell Frontispiece ii A
Pastor in the Making Facing Page 36
The Young Theologian Facing Page52
The Father of Christianity Facing Page 66
His Parish the World Facing Page 82
The Flame of Enthusiasm Facing Page 88
The Bible House-Allegheny Facing Page 106
Foreign Missions Investigating Committee Facing Page 118
Repose Facing Page 134
Thy Will Be Done Facing Page 140
I Have Done as Thou Hast Commanded Me Facing Page 166
Christ and the Rich Young Man FacingPage 178
First Bible Students' Convention Facing Page 204
Enduring Monument Facing Page 242
Behold the Man Facing Page 248
To Taste Death for Every Man Facing Page 250
He Died That We Might Live Facing Page 251
Joseph's New Tomb Facing Page 253
In Memoriam Facing Page 260
The Gentle Touch and Tender Voice Facing Page 267
Significant Block of Granite Facing Page 289
The Tomb of a King Facing Page 303

Towarzystwo zaś wydało broszurę w roku 1919:

1919, The Messenger of Laodicea.
patrz s. 163 licznikowa:
https://ia600902.us.archive.org/5/items/WatchtowerLibrary/magazines/w/w1919_E.pdf
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: PoProstuJa w 12 Kwiecień, 2018, 22:34
Taki filmik znalazłam dziś na Youtube:

https://www.youtube.com/watch?v=YGm78fD3dcY
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 13 Maj, 2018, 16:00
Owszem, C. T. Russell już w swoich początkach miał też i krytyczne spojrzenie (prócz pochwał) na masonerię (w ang. także Odd Fellowship), ale jej nie łączył wprost z diabłem, jak będzie to miało miejsce po jego śmierci w roku 1916. Chciał on tylko pokazać wyższość swej nauki nad tym, co inni mają do zaproponowania:

   „Kiedy ucisk zacznie się powiększać ludzie będą szukać napróżno ochrony i ratunku w jamach i jaskiniach, w wielkich skałach i fortecach społecznych (W Wolnej Masoneryi, Stowarzyszeniach, Uniach Handlowych, w Trustach i wszelkich towarzystwach świeckich i kościelnych) oraz w górach (w rządach) tej ziemi” (Nadszedł Czas 1919, 1923 s. 152 [ang. 1891, 1927 s. 139 – (Free Masonry, Odd Fellowship, and Trades Unions, Guilds, Trusts, and all societies secular and ecclesiastical)]).

   Te słowa powtórzono, jako cytat, w siódmym tomie Wykładów Pisma Świętego:

„Gdy się ucisk powiększy, ludzie będą napróżno szukać schronienia w wielkich skałach i fortecach społeczeństwa (w wolnej masoneryi, w uniach zawodowych, w trustach i innych świeckich organizacyach) i w górach (rządach) ziemi” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 143 [ang. ed. 1917, 1926, 1927 s. 122 – (Free Masonry, Odd Fellowship, and Trades Unions, Guilds, Trusts, and all societies secular and ecclesiastical)]).

Krytyka masonerii

   Pierwsza ostra krytyka masonerii, aczkolwiek krótka, pojawiła się w podręczniku Towarzystwa Strażnica z roku 1917 i w kolejnych jego edycjach, aż do roku 1927. Jest to wzmianka, która łączy wolnomularstwo z demonami (w angielski wydaniach także Odd Fellows). To komentarze do słów z Ap 9:20 (w którym występują demony) i do fragmentu Ez 8:13-14, w których podano:

   „Aby się nie kłaniali dyabłom. – Przyłączając się, dowolnie, do masonów, lub innych tajnych organizacyi, nauczających spaczonej formy religii” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 197; [ang. ed. 1917, 1926, 1927 s. 166 – That they should not worship devils. – Joining, if they choose, the Masons, Odd Fellows and other secret organizations teaching a debased form of religion]).

   „Czynności obrzędowe Nemroda prowadzone były nadal w sekrecie przez Semiramidę; a że groziło niebezpieczeństwo wykrycia praktyki te pokryte były niebem tajemniczości. Każdy akt i osoba reprezentowane były w symbolach, znanych tylko dla wtajemniczonych. Stąd powstały różne sekretne organizacye, jak Masonerya, Jezuityzm, Maltańscy Kawalerowie, itd. Pochodzenie ich w prostej linii można doprowadzić, do »tajemnic« pogańskich zmysłowości, które są obrzydliwością w widzeniu Bożem. Semiramida, aby rozpowszechnić swoje zamysły twierdziła, że Nemrod, ojciec-syn, został wzbudzony z martwych jako słońce, któremu potem oddawano cześć. Sama zaś przedstawiła się swym zwolennikom jako księżyc, aby ją adorowano. W ten sposób powstała pierwsza Trójca – Nemrod ojciec, Nemrod, lub Tammus, syn, i Semiramida matka, moc, czyli duch ożywiający” (Dokonana Tajemnica 1925 s. 464 [ang. ed. 1917, 1926 s. 415 – Masonry, Oddfellowship, Jesuitism, Knights of Malta, and so on.]).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 13 Maj, 2018, 21:02
   W swoim ostatnim tomie szóstym C. T. Russell tak oto napisał o masonerii:

   „Na przykład Wolni Masoni, Odd Fellows, Rycerze Pythii itd. uprawiają u siebie pewne obrządki i ceremonie religijne, chociaż zasady ich są świeckie. Zastrzegamy się tu, że nie prowadzimy walki przeciwko tym, którzy są członkami tych organizacyi, tak samo jak nie walczymy przeciwko członkom różnych sekciarskich religijnych systemów” (Nowe Stworzenie 1919, 1925 [ang. 1904] s. 719).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 14 Maj, 2018, 20:01
   Oto zbiór innych wypowiedzi C. T. Russella o masonerii i masonach, opublikowanych po polsku:

Kazania Pastora Russella (ang. 1917, Pastor Russell’s Sermons wyd. Towarzystwo Strażnica) wyd. polskie „Straż”, Białogard 2012, s. 6, 499-500, 502, 556, 703.

Co powiedział Pastor Russell (ang. What Pastor Russell Said 1917, L. W. Jones) wyd. polskie „Straż”, Białogard 2015, s. 317-319 (w tej wypowiedzi występują też obecny i były mason), 422, 425.
[starsze edycje pt.: Co kaznodzieja Russell odpowiadał na zadawane jemu liczne pytania Chicago 1947, Kraków 1989, s. 244, 245, 816-818 (w tej wypowiedzi występują też obecny i były mason)]
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 14 Maj, 2018, 20:36
Jak ŚJ bronili się przed zarzutem dotyczącym kontaktów z masonami w latach 30. XX w.

„Paszkwile przeciw Świadkom Jehowy ciągle powołują się na jeden sfałszowany dokument, na tak zwany list wolnomularski, który przed laty dwunastu został odrzucony przez Sąd Okręgowy w Zurychu jako nie mogący być dowodem. Prasa nazwała go oczywistym oszustwem, a od czasu rozprawy sądowej w St. Gallen nie może on być odnaleziony. Od tego czasu przeprowadzono tysiące rewizyj domowych u Badaczy Pisma Św. w Niemczech – zwłaszcza też w biurach Towarzystwa w Niemczech, oraz w Gdańsku, w Austrii, na Węgrzech, w Japonii i w Polsce – a nigdzie nie ujawniono żadnego obciążającego materiału; każdorazowo musiano oficjalnie potwierdzić, że Badacze Pisma Św. nie utrzymują żadnych stosunków z masonami, żydami lub komunistami” (Krucjata przeciwko chrześcijaństwu 1939 s. 57 [numer strony PDF]).

„Fantastyczne twierdzenia o żydach, masonach i Badaczach Pisma Św. publikował też Teodor Fritsch, nowy wydawca »Protokółów mędrców Syjonu« i »Podręcznik kwestii żydowskiej«. Najnowsze wydanie jego »Podręcznika kwestii żydowskiej« (Hammer-Verlag, Lipsk, 1933) poświęca kilka stron, od 264 do 269, Badaczom Pisma Św.; śród wszystkich wysuwanych tam oskarżeń przytoczony jest nieistniejący falsyfikat, tak zwany list wolnomularski z roku 1922” (Krucjata przeciwko chrześcijaństwu 1939 s. 58 [numer strony PDF]).

„Fleischhauer i jego towarzysze ideowi są pierwszymi »odkrywcami« związku między Badaczami Pisma Św. a żydami, masonami i bolszewikami; te całkiem przeciwne sobie ugrupowania wymieniają oni zawsze jednym tchem” (Krucjata przeciwko chrześcijaństwu 1939 s. 59 [numer strony PDF]).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 15 Maj, 2018, 13:28
Po Russellu i Rutherford miał dobre stosunki z masonami, skoro wynajmował od nich Świątynie na swe wykłady:

   „Ponieważ nie miałem gdzie pojechać na pierwszy urlop w roku 1929, więc spędziłem go w Betel. Toteż byłem na miejscu, gdy w bruklińskim Masonic Temple brat Rutherford wystąpił z przemówieniem na temat obrony imienia Jehowy, w którym też wytłumaczył, dlaczego Stwórca dopuszcza zło” (Strażnica Rok CV [1984] Nr 7 s. 15).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 16 Maj, 2018, 10:22
Co ciekawe, ale i Knorr z rozpędu korzystał ze Świątyń masońskich:

   „Od roku 1945 razem pełniłyśmy służbę pionierską w miasteczkach stanu Missouri, w których nie było zborów (…) Następnie co tydzień zachodziłyśmy do wszystkich okolicznych domów i zapraszałyśmy na wykłady wygłaszane przez braci z Saint Louis. W każdym tygodniu przychodziło od 40 do 50 osób. Podobnie robiłyśmy w późniejszym czasie w miejscowości Louisiana, gdzie wynajęłyśmy salę od wolnomularzy [w ang. Masonic temple]” (Strażnica Nr 15, 1996 s. 22).

   „W styczniu 1950 roku niezwykle podekscytowani bracia przygotowywali dwudniowe zgromadzenie w Maracaibo. Miał na nie przybyć brat Knorr z Robertem Morganem z Biura Głównego. Pedro Morales był rozczarowany, iż w miejscowej prasie wskutek sprzeciwu Kościoła odmówiono opublikowania informacji o zgromadzeniu. Krótko przed przylotem braci wymyślił więc inny sposób. Później opowiadał: »Poprosiłem, żeby wszystkie dzieci ze zboru wyszły na lotnisko i żeby każde miało bukiet kwiatów. Rzecz jasna, zainteresowało to kręcących się tam dziennikarzy, toteż zapytali, czy spodziewają się jakiejś szczególnej osobistości. Starannie przygotowane dzieci odpowiadały: ‚Tak, proszę pana, i nasz gość wygłosi przemówienie w Sali Masońskiej przy ulicy Urdanety 6, obok komisariatu policji’. Kiedy bracia przybyli, dziennikarze zrobili im zdjęcia, które zamieszczono w gazetach razem z informacją o zgromadzeniu. W ten sposób zapewnili mu rozgłos«.” (Rocznik Świadków Jehowy 1996 s. 225).
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 16 Maj, 2018, 18:20
Jak ŚJ bronili się przed zarzutem dotyczącym kontaktów z masonami w latach 30. XX w.

„Paszkwile przeciw Świadkom Jehowy ciągle powołują się na jeden sfałszowany dokument, na tak zwany list wolnomularski, który przed laty dwunastu został odrzucony przez Sąd Okręgowy w Zurychu jako nie mogący być dowodem. Prasa nazwała go oczywistym oszustwem, a od czasu rozprawy sądowej w St. Gallen nie może on być odnaleziony. Od tego czasu przeprowadzono tysiące rewizyj domowych u Badaczy Pisma Św. w Niemczech – zwłaszcza też w biurach Towarzystwa w Niemczech, oraz w Gdańsku, w Austrii, na Węgrzech, w Japonii i w Polsce – a nigdzie nie ujawniono żadnego obciążającego materiału; każdorazowo musiano oficjalnie potwierdzić, że Badacze Pisma Św. nie utrzymują żadnych stosunków z masonami, żydami lub komunistami” (Krucjata przeciwko chrześcijaństwu 1939 s. 57 [numer strony PDF]).

„Fantastyczne twierdzenia o żydach, masonach i Badaczach Pisma Św. publikował też Teodor Fritsch, nowy wydawca »Protokółów mędrców Syjonu« i »Podręcznik kwestii żydowskiej«. Najnowsze wydanie jego »Podręcznika kwestii żydowskiej« (Hammer-Verlag, Lipsk, 1933) poświęca kilka stron, od 264 do 269, Badaczom Pisma Św.; śród wszystkich wysuwanych tam oskarżeń przytoczony jest nieistniejący falsyfikat, tak zwany list wolnomularski z roku 1922” (Krucjata przeciwko chrześcijaństwu 1939 s. 58 [numer strony PDF]).

„Fleischhauer i jego towarzysze ideowi są pierwszymi »odkrywcami« związku między Badaczami Pisma Św. a żydami, masonami i bolszewikami; te całkiem przeciwne sobie ugrupowania wymieniają oni zawsze jednym tchem” (Krucjata przeciwko chrześcijaństwu 1939 s. 59 [numer strony PDF]).
Zastanawiające jest to, że książka Krucjata... nie wyszła po angielsku.
To jedyna książka Towarzystwa, której nie wydano po ang.

Czyżby nie chcieli sobie psuć kontaktów w USA poprzez odcinanie się od masonerii? ;)

*** g95 8.9 s. 9 ***
A w roku 1938 Świadkowie Jehowy wydali w języku francuskim, niemieckim i polskim książkę Krucjata przeciwko chrześcijaństwu.
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Nadaszyniak w 25 Maj, 2018, 20:22
Jatiw-Reskator
"Chciałbym zaspokoić Twoją wnikliwość, gdyż tak samo bym postąpił- może znajdę ubiory masońskie, lecz to wyższa szkoła jazdy - pozdrawiam  :) :) :)"

znalazłem stronę z takim tematem (może znasz ?) :) :)
/www.knightstemplarorder.org/official-regalia/
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Roszada w 14 Sierpień, 2018, 20:37
Dziś opublikowano mój artykuł:

Towarzystwo Strażnica a masoneria


http://bednarski.apologetyka.info/swiadkowie-jehowy/towarzystwo-straznica-a-masoneria,1117.htm

A tu starszy:

http://www.piotrandryszczak.pl/polemika1/czy-towarzystwo-straznica-mialo-cos-wspolnego-z-masoneria.html

A tu Tusi czyli Andryszczaka:
http://piotrandryszczak.pl/sala_masonska.html

A tu Podolskiego:
http://piotrandryszczak.pl/podolski_swiadkowie_jehowy_i_masoneria.html

A tu Lewandowskiego:
http://piotrandryszczak.pl/jan_lew_swiadkowie_jehowy_i_masonski_rotary_club.html
Tytuł: Odp: C. T. Russell przyjacielem masonów?
Wiadomość wysłana przez: Aliki w 30 Wrzesień, 2019, 18:33

Ciekawy materiał o nowych obiektach SJ w GB. Czy ktoś ma ochotę opracować polskie napisy???