Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
DYSKUSJE DOKTRYNALNE => BIBLIA - DYSKUSJE..... => Wątek zaczęty przez: ROB660 w 18 Luty, 2026, 16:00
-
Czy niedziela była dniem zmartwychwstania skoro Jezus (jak sam mówi Mt 12:40) był 3dni i 3 noce (pełne 72h ? ) w grobie ?
Pytanie trochę zaskakujące - ale to podstawy
Teksty–punkty startowe
„około dziewiątej godziny” (czyli ok. 15:00) — śmierć Jezusa (np. Ewangelia według Marka 15:34–37).
„pierwszego dnia tygodnia, bardzo wcześnie / gdy jeszcze było ciemno” — wtedy znaleziono pusty grób (np. Ewangelia według Jana 20:1).
„trzy dni i trzy noce” — słowa Jezusa ( Ewangelia według Mateusza 12:40).
Z tego by wynikało że zmartwychwstał w Sobotę ok 15 minimum.
Sam jestem w szoku że o to zapytałem ?
ale "List do Rzymian 3:4. -
"Niech się okaże, że Bóg jest prawdomówny, a każdy człowiek kłamliwy(…)"
-
Czy niedziela była dniem zmartwychwstania skoro Jezus (jak sam mówi Mt 12:40) był 3dni i 3 noce (pełne 72h ? ) w grobie ?
Pytanie trochę zaskakujące - ale to podstawy
Teksty–punkty startowe
„około dziewiątej godziny” (czyli ok. 15:00) — śmierć Jezusa (np. Ewangelia według Marka 15:34–37).
„pierwszego dnia tygodnia, bardzo wcześnie / gdy jeszcze było ciemno” — wtedy znaleziono pusty grób (np. Ewangelia według Jana 20:1).
„trzy dni i trzy noce” — słowa Jezusa ( Ewangelia według Mateusza 12:40).
Z tego by wynikało że zmartwychwstał w Sobotę ok 15 minimum.
Sam jestem w szoku że o to zapytałem ?
ale "List do Rzymian 3:4. -
"Niech się okaże, że Bóg jest prawdomówny, a każdy człowiek kłamliwy(…)"
I co okazał się???
-
I co okazał się???
Bóg zawsze jest prawdomówny, a Jego słowo Prawdą
Jakakolwiek by ta Prawda nie była
-
Czy niedziela była dniem zmartwychwstania skoro Jezus (jak sam mówi Mt 12:40) był 3dni i 3 noce (pełne 72h ? ) w grobie ?
To była ogólnikowa zapowiedź, a nie po fakcie stwierdzenie.
Po drugie to jest koncepcja Chrześcijan Dnia Sobotniego, którzy przesuwają Paschę na wcześniejszy czas i śmierć Jezusa tak, aby zmartwychwstanie było w sobotę.
Stare bajery dawno mi znane.
Nigdzie nie potwierdzone od I wieku do czasu, gdy to wymyślono w XX wieku, gdy powstali Chrześcijanie Dnia Sobotniego, którzy oderwali się od Adwentystów Dnia Siódmego w 1930 latach.
-
Bóg zawsze jest prawdomówny, a Jego słowo Prawdą
Jakakolwiek by ta Prawda nie była
[/b][/size]
Jak to rozumieć? Czyli jak kłamie to mówi prawdę, a jak mówi prawdę, to mówi prawdę?? A jak mówi, że się spełni a się nie spełnia, to prawda czy fałsz?
-
Jak to rozumieć? Czyli jak kłamie to mówi prawdę, a jak mówi prawdę, to mówi prawdę?? A jak mówi, że się spełni a się nie spełnia, to prawda czy fałsz?
Uderzasz w podstawę zaufania do Boga. Myślę że każdy się przekona - wcześniej czy później.
Zarzucasz Bogu kłamstwo?
Ja bym się nie odważył- ale dla mnie Bóg to prawda bezwzględna i wzór prawdy- co poza wzorem to kłamstwo .
Nawet zwykły metr ma wzór - to co nie pasuje jest kłamstwem a nie metrem (miara )
-
Uderzasz w podstawę zaufania do Boga. Myślę że każdy się przekona - wcześniej czy później.
Zarzucasz Bogu kłamstwo?
Ja bym się nie odważył- ale dla mnie Bóg to prawda bezwzględna i wzór prawdy- co poza wzorem to kłamstwo .
Nawet zwykły metr ma wzór - to co nie pasuje jest kłamstwem a nie metrem (miara )
[/b][/size]
W PŚ jest kilka wersetów które o tym mówią i to ukazują. Poza tym, dlaczego o tym nie rozmawiać skoro jest w PŚ??
Nawet zwykły metr ma wzór - to co nie pasuje jest kłamstwem a nie metrem (miara ) - Możesz rozszerzyć tę wypowiedź, nie do końca rozumiem co chcesz wyrazić tym stwierdzeniem.
-
Bóg to tak naprawdę wyidealizowane społeczeństwo. Tworząc bóstwo i zasady religijne, ludzie stworzyli „instrukcję obsługi” grupy – zestaw nakazów i zakazów, które pozwalały przetrwać wspólnocie, sankcjonując je autorytetem wyższym niż ludzki.
Religia to „nasz pierwszy i najgorszy szkic rzeczywistości”. Stworzyliśmy Boga w czasach, gdy nie wiedzieliśmy, że Ziemia krąży wokół Słońca, a choroby powodują mikroby.
-
I tutaj jest kłopot. Jak sprawa jest oczywista i prosta do wyjaśnienia to jest wielu obrońców Boga i dyskutantów. Jak sprawa już nie jest tak oczywista, to stawia się zarzuty rozmówcy i unika dyskusji. Podobnie u ŚJ, choć w organizacji czasami głosicielom udzielano pouczeń, aby przyznać się do niewiedzy. Ja przyznaje w poruszanym temacie, że nie wiem co o tym myśleć.
-
Uderzasz w podstawę zaufania do Boga. Myślę że każdy się przekona - wcześniej czy później.
Zarzucasz Bogu kłamstwo?
Ja bym się nie odważył- ale dla mnie Bóg to prawda bezwzględna i wzór prawdy- co poza wzorem to kłamstwo .
Nawet zwykły metr ma wzór - to co nie pasuje jest kłamstwem a nie metrem (miara )
A Ty w imieniu Boga rozsądzasz, wprowadzając sekciarskie poglądy, które nie mają żadnego pokrycia w pierwszych wiekach.
Ja chcę zobaczyć choć jedno świadectwo takiej wiary jaką krzewisz w pierwszych pismach poapostolskich.