Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?  (Przeczytany 153028 razy)

Offline sawaszi

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1110 dnia: 15 Grudzień, 2018, 17:38 »
Reflekcyja taka na dalszą podróż  :)
W Zakopanem tysz juzci ponuje smog i ni ma czym dychać - propozycja juhasa jest taka ; 'wyjechać na Antarktydę i zbudować tam nowe społeczeństwo (wolne od smogu) . A jak lodowce już się rozpłyną i woda zaleje kontynenty - to polecim jak motyle na Marsa - hej  :D
- to żart  :)
« Ostatnia zmiana: 15 Grudzień, 2018, 17:45 wysłana przez sawaszi »


Offline Andzia

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1111 dnia: 05 Styczeń, 2019, 11:04 »
To zalezy od tego co potrzebujesz. Ja nie szukalam niczego, bo nie czuje takiej potrzeby. Zyje po swojemu, I dla siebie I nie pozwalam by ktokolwiek ingerowal w moje sprawy lub cokolwiek na mnie wymuszal. 😉 a w sumue zamian jest cos....napewno wiecej czasu dla siebie.


Offline zenobia

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1112 dnia: 05 Styczeń, 2019, 20:17 »
Po odejsciu mam taki spokoj wewnetrzny
Chyba inaczej patrzę na ludzi , bardziej ich lubie , staram sie rozumieć
W zamian niczego nie szukam , swiat jest mimo wszystko piekny , wystarczy spojrzeć nie swiadkowskim okiem


Offline żdziha

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1113 dnia: 12 Styczeń, 2019, 22:33 »
U mnie po'' wytrzeźwieniu" pojawiło się bardzo niepokojące pytanie
I GDZIE JA TERAZ PÓJDĘ??? CO DALEJ?
To chyba typowa obawa wielu odchodzących.
I nagle olśniło mnie jakby, grom z jasnego nieba,że JA nigdzie iść nie muszę.
I to było piękne - ulga niesamowita.


Offline Bożydar

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1114 dnia: 13 Styczeń, 2019, 00:05 »
Ja nigdzie nie poszedłem i nie mam na razie potrzeby. Trzeźwieję po sekcie i zaczynam widzieć więcej.
Szkoda byłoby to zniweczyć i znów gdzieś się zaprzedać na służbę ludziom...
Co będzie dalej, czas pokaże.


Offline Krystian

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1115 dnia: 13 Styczeń, 2019, 00:40 »
Bo brzydka prawda wygląda tak, że niejeden przeżyje najlepsze, najszczęśliwsze i najspokojniejsze lata swego życia w tej czy innej religii. Religia istnieje dlatego, że daje kojące odpowiedzi na pytania, na które nauka daje odpowiedzi wprawiające w rozpacz. Według nauki życie jednostki nie ma szczególnego sensu, jesteśmy tylko pyłkiem w obojętnym kosmosie, naszym celem nadrzędnym jest przekazywanie genów i stopniowe osuwanie się w starość. I można tak kontynuować na każdy temat.

Religia daje poczucie metafizycznego sensu, rytuał przynajmniej raz w tygodniu i społeczność dookoła. Czasem się okaże, że to wbrew pozorom najlepsze co mogło cię w życiu spotkać, a cała reszta późniejszego życia to życie w samotności, pośród ludzi którym jesteś obojętny i ze świadomością, że znikąd metafizycznego ratunku. Jakby oferta religijna była słaba, to by nic na niej nie zarobili. A jest mocna, bo odpowiada na potrzeby których wielka liczba ludzi przeciętnych lub poniżej przeciętnej nie jest w stanie inaczej zaspokoić.

Jasne, jest pewna grupa obdarowanych genetycznie, pięknych i charyzmatycznych ludzi, którzy poradzą sobie wszędzie i będąc przyciągać innych jak magnes, ale to margines. Spójrz na ludzi chorych, na ludzi starych.

A i ja byłem pod pewnymi względami szczęśliwszy gdy byłem ŚJ, była to najprzyjemniejsza iluzja w jaką kiedykolwiek popadłem, nic mi już nie odda tego poczucia pewności, że sprawy idą w dobrym kierunku, a na końcu czeka życie wieczne w rajskim ogrodzie.
Chrystianie mają wierzyć w Boga i jego syna Pana Jezusa.
Życie wieczne w raju na ziemi, nie jest mrzonką
Ja nigdy sj nie byłem - tylko głosicielem
Na szczęście, szybko się zorientowałem, że nie tędy droga :D


Offline Dorkas

  • Pionier
  • Wiadomości: 753
  • Polubień: 2673
  • Pierwszy krok wędrówki jest zawsze najdłuższy.
Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1116 dnia: 20 Styczeń, 2019, 08:06 »
Odeszlam a właściwie zostałam wykluczona ze zboru, czuję sie z  tym całkiem nieźle, robię to co uważam za właściwe nie lecę na zebrania,czytam to co chcę bez żadnych ograniczeń .Nie boję się armagedonu, żyję tu i teraz .Mówiąc krótko cieszę się użyciem 😊
Dziś wiem więcej niż wczoraj


Offline Zarom57

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1117 dnia: 21 Styczeń, 2019, 00:45 »
Czy nie uwazacie ze czas w koncu porzadnie opracowac SB  i skonczyc z tym oszolomstwem organizacji czczacej swoje elity a nie Boga? Mamy prawo czcic Boga milosci i rownosci gdzie wszyscy beda bracmi, mat 23:8 a nie podzialy na kasty rzekomo niebianskich krolow i reszte motlochu.Jakby ktos chcial zauwazyc to 144 000 przychodzi razem z Chrystusem podczas jego wtorego przyjscia w chwale krolestwa. Obj 14:1 ,Psa 2:6 ,48:2  Gora syjon przedstawia ustanowione krolestwo, A wiec 144 000 bedzie ustanawial sam Jezus Krol ,do tego czasu  wszyscy mamy byc bracmi,spotykac sie w celu duchowego wspierania sie i oczekiwac na nadejscie Pana. Oto cala podstawowa prawda biblijna.na takiej prostej i oczywistej prawdzie nalezy budowac nowy zbor ,w ktorym wszyscy beda dziecmi Boga, mamy prawo czcic Boga zgodnie z nasza wiara prosto z serca, a niewedlug nakaow wielkich panow czyjejs wiary.


Offline wybraniecGwiazd

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1118 dnia: 23 Styczeń, 2019, 09:26 »
Nie jestem już ponad rok w org, poszedłem po rozum, stałem w kolejce i wreszcie doczekałem się - głos dobiegający za kasy rzekł Twoja kolej towarzyszu- ucieszyłem się - sprzedawca zapytał czy znam cenę bo jest bardzo wysoka i czy mnie stać? Stać mnie a jak! pomyślałem, co może być lepszego od wolności i uwolnienia umysłu zaprzedanego już w dzieciństwie dla korporacji śj.
Żyje, oddycham,staje się lepszym człowiekiem każdego dnia,uczę się ludzi i zdrowych relacji.Nadrabiam stracone 30 lat.
Odszedłem, warto na dobry początek  jak to ujął Bożydar wytrzeźwieć porządnie po sekcie.(promile bardzo długo się utrzymują).
Następnie odzyskać własną tożsamość, odkryć i poznać swoje prawdziwe Ja, nie skażone filozofią życia amerykańskich dziadów.
Nie pakować się na siłę w kolejne społeczności,doktryny,grupy,wiadomo,że każdy chce zastąpić coś czymś, pytanie tylko po co i czy warto?
Nie ma się jeszcze dość bo długoletnim pobycie w org?
Cieszyć się życiem, poznawać odkrywać, dotykać, smakować, być znów beztroskim dzieckiem w tym "okropnym,szatańskim" świecie:-)
Co proponuje w zamian?, zupełnie NIC bo nic nie potrzeba w zamian ;D

Życie jest zbyt krótkie, by pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1119 dnia: 23 Styczeń, 2019, 17:31 »
Na tak postawione pytanie odpowiem tak, w Maju tego roku upłynie dwa lata jak nie chodzę na żadne żebrania

(piszę żabrania, ponieważ tam się się"żebrze" permanentnie o kasę, stale i wciąż, formy różne, finalnie i tak na każdym kroku idzie o kasę, choć oni jak to często podkreślają, na tacę nie zbierają.)

Odszedłem ze zboru i co proponuję w zamian?

Otóż nie proponuję niczego, oprócz wiedzy którą posiadłem a to z racji lat przeżytych w zakłamanej sekcie, grubo ponad trzydzieści. Ostrzegam ludzi na ile mogę o fałszu zawoalowanym w tej sekcie, mówię o oszustwach, przekrętach które obszernie są opisane w necie, jednak nie każdy o tym wie, ogromna większość społeczeństwa nie ma bladego pojęcia co za tymi przyklejonymi uśmieszkami "biednych" głosicieli się kryje. Pełna robotyka, ludzie pozbawieni własnego zdania. Ta wiedza, prawda o prawdzie związana z tą sektą jest powalająca, to także ulotki których trochę poszło do ludzi, świetna myśl Nadaszyniaka z meilami wysyłanymi z PDF-em zawierającym informacje o sekcie i ich praktykach, które nic nie odbiegają od sekty MOONA czy Scjentologów. Zamykając kwestię ze swej strony, ja nie proponuję wiedzy, tylko na ile mogę ją udostępniam.
Pozdrawiam 

 
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline hello_him

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1120 dnia: 23 Styczeń, 2019, 22:34 »
Ja w zamian zajmuje się moja pasją i cieszę się życiem. Polecam !!
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline Estera

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1121 dnia: 23 Styczeń, 2019, 23:09 »
Ostatnio pomyślałam o takiej analogii. Słyszeliście o diecie pudełkowej?
Oto odpowiedź na potrzeby współczesnych ludzi!
Otóż firma cateringowa codziennie dowozi swoim klientom 5 posiłków w pudełkach. Posiłki wystarczają na cały dzień dla jednej osoby.
Menu można sobie wybrać samemu lub skonsultować się z dietetykiem, który dobierze najlepszą dietę.
A później wystarczy tylko codziennie rano odbierać zamówione przez siebie pudełka i ma się spokój z gotowaniem na cały dzień!
Nawet ma się spokój z robieniem śniadania czy kolacji, bo kanapki też tam są już pokrojone! Proste, łatwe i przyjemne.
Zero gotowania, wszystko pod nos. (pogubienie moje)
                              "DIETA PUDEŁKOWA"

   Fajnie, że wyszliśmy z tej diety pudełkowej.
   PoProstuJa.
   Zrobiłaś świetną analogię, do tego, co serwuje CK śj, bardzo mi się podoba.
   My wszyscy, którzy się obudziliśmy, już nie chcemy tej gotowej papki pudełkowej.
   Nie chcemy, żeby ktoś za nas decydował, z kim mamy się spotykać i co zjadać na posiłki.
   MAMY SWÓJ WŁASNY OGRÓDEK I KUCHNIĘ DO PRZYGOTOWYWANIA POSIŁKÓW.
   Do prowadzenia własnego życia i decydowania o nim, tak jak my tego chcemy.

   Bardzo się zdziwiłam.
   Jak stwierdziłam u siebie, całkiem niedawno, że po tylu latach gorliwości tam.
   Jakoś mi niczego nie brakuje stamtąd i nic mnie do nich nie ciągnie.
   A PRZECIEŻ POWINNA POWSTAĆ WYRWA NIE DO ZASYPANIA, A JEDNAK TAK NIE JEST.

   Dobrze jest mi bez nich.
   Nie mam jakiegoś też takiego parcia, że w ich miejsce, muszę znaleźć coś nowego.
   Nigdzie mnie nie ciągnie i niczego mi nie brakuje.
   To aż dziwne, że po tylu latach gorliwej religijności, zebrań, zgromadzeń, służby pionierskiej,
   tak to się przedstawia, ale właśnie dokładnie tak jest.
   I jest mi z tym bardzo dobrze.
   :-* :-*
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Zarom57

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1122 dnia: 24 Styczeń, 2019, 00:20 »
Mowicie - uzywam zycia, bawie sie, dobrze mi itp. A czy zostawiles w bandzie swoich bliskich? Czy twoje dzieci rozmawiaja z toba? Nie zostales sam? A zona nie rozwiodla sie z toba ? Bo ja zostalem sam i jakos mi nie do smiechu, i cieszyc sie urokami wolnosci trudno,bo nawet spotkac sie z grupka dla pokrzepienia bylby to zysk wielki.  Takiej religii nie chcial Bog, wymyslil to Russel,religie kastowa, gdzie jest kasta rzekomych wybrancow i reszta motlochu.Nie tego uczyl Jezus,mielismy wszyscy byc bracmi Mat 23:8 Zeby zniszczyc to cco niegodziwe trzeba to zastapic tym co dobre.Stworzyc nowe.Wielu by odeszlo stamtad tylko nie maja gdzie,sam takich znam.


Offline PoProstuJa

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1123 dnia: 24 Styczeń, 2019, 00:38 »
Mowicie - uzywam zycia, bawie sie, dobrze mi itp. A czy zostawiles w bandzie swoich bliskich? Czy twoje dzieci rozmawiaja z toba? Nie zostales sam? A zona nie rozwiodla sie z toba ? Bo ja zostalem sam i jakos mi nie do smiechu, i cieszyc sie urokami wolnosci trudno,bo nawet spotkac sie z grupka dla pokrzepienia bylby to zysk wielki.  Takiej religii nie chcial Bog, wymyslil to Russel,religie kastowa, gdzie jest kasta rzekomych wybrancow i reszta motlochu.Nie tego uczyl Jezus,mielismy wszyscy byc bracmi Mat 23:8 Zeby zniszczyc to cco niegodziwe trzeba to zastapic tym co dobre.Stworzyc nowe.Wielu by odeszlo stamtad tylko nie maja gdzie,sam takich znam.

To dylemat nie tylko byłych Świadków, ale wszystkich osób, które opuszczają sekty.
Coś za coś - albo cierpienie psychiczne w środku, albo cierpienie po  opuszczeniu grupy.

Dodam ze swojej strony, że jesli całe życie mam poświęcić bogu JW-ORGowi (takiemu nowoczesnemu Molochowi) tylko po to żeby mieć grupkę towarzyską, to ja chrzanię taki interes!
Po wyjściu ze zboru miałam mało znajomych, ale szybko zaczęłam tę sieć odbudowywać. Dodatkowo sporo odstępców poznałam i mam teraz bogatsze życie towarzyskie niż za czasów orga. I spokojne sumienie.

Niektórzy stracili kontakty z rodziną wchodząc do orga, a inni z niego wychodząc. Każdy jest tu w jakiś sposób poszkodowany. Org powinien płacić odszkodowania za takie rozbijanie rodzin - ale tej krzywdy niestety nie da się wycenić i zadośćuczynić pieniędzmi.


Offline Estera

Odp: Odeszliście ze zboru i co proponujecie w zamian?
« Odpowiedź #1124 dnia: 24 Styczeń, 2019, 11:27 »
Dodam ze swojej strony, że jesli całe życie mam poświęcić bogu JW-ORGowi (takiemu nowoczesnemu Molochowi)
tylko po to żeby mieć grupkę towarzyską, to ja chrzanię taki interes!
(pogrubienie moje)
   Jak człowiek z całą siłą, zda sobie sprawę, że tak naprawdę te grupki towarzyskie są bardzo warunkowe.
   I jesteś tam akceptowany, dopóki dmiesz w jedną trąbkę, tym samym oddechem.
   Jak to oświecenie do nas dociera z całą rzeczywistością życia, to naprawdę nie jest żal ich opuścić.
   :-*

   A wystarczy przeprowadzić mały eksperyment.
   Przestać się tylko regularnie tam pokazywać, na zebraniach, zbiórkach, zgromadzeniach.
   I tam tych innych ich "powidłach" i prawidłach, kampanie, obsługi.
   I od razu się poczuje, jaką wartość emocjonalną dla nich stanowimy, jako człowiek, jako jednostka.
   Nadzorca obwodu, to nawet nie pomyśli, żeby zrobić pokrzepiającą wizytę pasterską
   Starsi zboru, na czele z koordynatorem grona starszych, też ma Cię w dupie, nawet jeśli ma Twój telefon.
   Grupowy twojej grupy służby, też się zbytnio nie zainteresuje.

   Ze mną, z ok. 80-cio prawie osobowego zboru, regularny kontakt utrzymuje jedna osoba.
   Jedna, jedyna osoba, od czasu do czasu robi troskliwy telefon z jakimś zainteresowaniem mną, osobiście.
   Chociaż wielu posiada mój numer telefonu, a jeśli nawet nie, to nie jest on trudny do zdobycia.
   Wnioski nasuwają się same, czym jest ten twór religijny.
   Dla mnie sprawa jest jasna, jak słońce.
   :'( :'( :'(
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com