Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Odejścia w Berlinie  (Przeczytany 90020 razy)

Offline TomBombadil

Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #435 dnia: 27 Kwiecień, 2017, 23:03 »
Fakt,że przyjaciele kochają w każdym czasie,a bratem stają się w nieszczęściu. Moja najbliższa kiedyś przyjaciółka jest sparaliżowana gdy wpada na chwilę do miasta i spotykamy się. Zawsze zadzwoni i choćby na 5 min. Ale to co się z nią dzieje mnie przeraża. A ja nie jestem wykluczona. Ona boi się zarazić wolnomyśleniem, że zburzę jej świat. ???  Kocham ją,ale odchorowuję te spotkania. To silna presja organizacji wpływa na nią. Przeprosiła mnie za ten stan i wyznała,że ta sprawa ją przerasta. Nie jest za młoda,ma w org 2 dzieci. Organizację uważa mimo wiedzy jaką o niej ma za jedyną od Boga. Ta sytuacja sprawia mi autentyczny ból. Trzewia mi pękają. Spać nie mogę w nocy. Ona jest mi największym dowodem jak chory jest wpływ tej Nierządnicy. Jak słodko gorzkie tam mają orędzie. Przyciąga miłością i dobrocią a potem pali goryczą od czubka języka aż po ujście. Jak goryczak,grzyb. Odejście jest traumą. Ten ból psychiczny. Nie dziwię się,że niektórzy tego nie wytrzymują.


Offline Trinity

Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #436 dnia: 27 Kwiecień, 2017, 23:15 »
Też mam taką przyjaciółkę
też odtruwam sie po niej
nie mogę jej nic powiedzieć
kiedyś sama mi opowiadała o oenzecie dziś struga świątojebliwą
też sie boi


Offline Estera

Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #437 dnia: 28 Kwiecień, 2017, 18:43 »
   Skoro zdarza się i tak, że ludzie sobie odbierają życie, bo nie wytrzymują psychicznie, po wyjściu z orga.
   To myślę, że to jest najsilniejszy dowód na to, jak bardzo negatywnie ta organizacja wpływa na ludzi.
    :'( :'( :'( :'( :'(
   Nic dziwnego, że niektórzy pomimo posiadanej wiedzy, nie decydują się na oficjalne odejście.
   Nie każdy "Dawid", jest w stanie zmierzyć się z takim "Goliatem", jak WTS.
   A szczególnie wtedy, gdy musi sam, bez żadnego wsparcia, stanąć z nią "oko w oko".
    :'( :'( :'( :'( :'(
« Ostatnia zmiana: 28 Kwiecień, 2017, 19:21 wysłana przez Estera »
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Aliki

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 345
  • Polubień: 1099
  • Ludu mój, wyjdźcie z niej! (Obj 18:4)
Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #438 dnia: 08 Listopad, 2019, 23:16 »
Wskrzeszam wątek  ;). Odeszłam w Berlinie - 4 lipca. A wczoraj odeszła moja koleżanka, o której nie miałam pojęcia, że też się równocześnie ze mną wybudza! Kto jeszcze z Berlina albo okolic - ręka w górę!


Offline Salome

Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #439 dnia: 08 Listopad, 2019, 23:26 »
Wskrzeszam wątek  ;). Odeszłam w Berlinie - 4 lipca.

Ładna data Aliki- 4 lipca Independence Day....
Gratuluję
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Aliki

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 345
  • Polubień: 1099
  • Ludu mój, wyjdźcie z niej! (Obj 18:4)
Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #440 dnia: 09 Listopad, 2019, 00:02 »
Dziękuję Salome :). Będę świętować kolejne rocznice z milionami bliźnich zza oceanu  ;)


Offline Ruben

Odp: Odejścia w Berlinie
« Odpowiedź #441 dnia: 01 Listopad, 2020, 17:38 »
Boże co się dzieje o co chodzi? Gdzie się podział ten brat. Gdzie jego  uśmiech tak wyraźnie, przeze mnie zapamiętany. Gdzieś tu musi być. Może się odkleił - gdzieś spadł może jest pod stolikiem? Opuszczam wzrok, szukam, wodzę po podłodze W oczach znaki zapytania na pewno nie zmieszczą się na s-77... Czy z tych pryszniców nie powinna lecieć woda? Dlaczego nie mogę oddychać?...

Jezus Maria!!! Czy Wy wszyscy wiecie że zreezygnować z codziennej pracy możecie, ażeby oddać się całkowicie sztuce pisarstwa???- ja będę kupował książki!!!