Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Hipokryzja wśród świadków Jehowy  (Przeczytany 2084 razy)

Offline lukier

Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« dnia: 13 Listopad, 2019, 14:03 »
Ciężko jest być świadkiem, te wszystkie nakazy, zakazy na każdym kroku, doczepianie się do najmniejszego możliwego drobiazgu w życiu braci itd.

Ale trzeba żyć, nawet będąc w tzw. prawdzie, stąd pojawia się pole do ukrywania swoich mniejszych bądź większych grzeszków i występków. Znacie to?

Ogłaszam ranking na największą hipokryzję wśród świadków Jehowy.

Można pisać wszystko, począwszy od niby miłości braterskiej, która objawia się najczęściej w sztucznych uśmiechach i obgadywaniu za plecami, po sprawy doktrynalne i te z zamierzchłej przeszłości, takie jak zamykanie w szafie telewizora za komuny, żeby nie zgorszyć braci oraz te bardziej współczesne, czyli np. uznanie internetu za dzieło szatana, po czym korzystanie z tego narzędzia do woli.

Mnie poruszyła kiedyś historia niezamężnej pary pionierów, po których na dyżurze nocnym na terenie budowy sali królestwa, znaleziono w koszu zużyte prezerwatywy. Tłumaczyli się, że ktoś zazdrosny im podrzucił i nie mieli żadnych konsekwencji z tym związanych, bo byli bardzo gorliwi.

Powiem Wam, że największych dla mnie hipokrytów mam w dalszej rodzinie.

Piętnują ludzi tzw słabych duchowo, na sali wielki popis świętości przed wszystkimi oraz ostentacyjne pchanie się do przywilejów, co nie przeszkadza im angażować się w sprawy tego świata, takie jak np. zbijanie kasy na żołnierzach wyklętych, pogoń za karierą, a nawet posiadanie tatuażu i niemoralne prowadzenie się, oczywiście przy jednoczesnym trąbieniu, że raj już wkrótce i trzeba działać w organizacji. To właśnie oni mnie zainspirowali do tego tematu, bo to chyba najwięksi hipokryci jakich znam.


A Was, który przejaw hipokryzji wśród świadków najbardziej wkurza?
 


Offline ondre

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Listopad, 2019, 14:21 »
Mnie poruszyła kiedyś historia niezamężnej pary pionierów, po których na dyżurze nocnym na terenie budowy sali królestwa, znaleziono w koszu zużyte prezerwatywy. Tłumaczyli się, że ktoś zazdrosny im podrzucił i nie mieli żadnych konsekwencji z tym związanych, bo byli bardzo gorliwi.
A nie lepiej zgodnie z naturą to robić? O wiele przyjemniej i problemów by nie było.  ;D ;D


Offline zona_abrahama

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Listopad, 2019, 14:28 »
A nie lepiej zgodnie z naturą to robić? O wiele przyjemniej i problemów by nie było.  ;D ;D
No mógłby być problem w postaci dziecięcej konsekwencji 😉 i jak to wtedy wytłumaczyć.


Offline ondre

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Listopad, 2019, 15:27 »
No mógłby być problem w postaci dziecięcej konsekwencji 😉 i jak to wtedy wytłumaczyć.
Oj tam zaraz! A kalendarzyk i termometr gdzie? To w jakimś procencie mogło zakończyć się wtopą a tak wtopa od razu  ;D


Offline Storczyk

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Listopad, 2019, 17:51 »
Miałam kiedyś sąsiadkę gorliwą katoliczke, tylko po Bożemu kalendarzyk i termometr, skończyło sie na  7 pociechach  :).Lepiej pionierom tak nie ryzykować  ;)


Offline Takajaja

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Listopad, 2019, 18:27 »
Może oni tą swoją "pionierke" wyrabiali właśnie w ten sposob. Brat uświadamiał siostre lub Siostra, brata :-)))
Duzo musieli miec sobie do uświadamiania i pokazania ze tyle tych godzin naciągneli hihi..
Pozdrawiam :-)


Offline ondre

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Listopad, 2019, 18:54 »
Miałam kiedyś sąsiadkę gorliwą katoliczke, tylko po Bożemu kalendarzyk i termometr, skończyło sie na  7 pociechach  :).Lepiej pionierom tak nie ryzykować  ;)
Coś chyba facet zawalił  ;D


Offline Sylwester

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Listopad, 2019, 20:55 »
taka historia...
młody przykładny głosiciel 2 tygodnie przed swoim ślubem i weselem, bawi się jako gość na innym weselu, za dużo pije i "za dobrze" się bawi i ktoś z gości weselnych zgorszony zgłasza sprawę do starszych ze zboru przyszłego pana młodego, kilka dni przed ślubem ma komitet sądowniczy, rezultat cofnięcie zgody na wykład na sali królestwa, brat starszy- wykładowca wycofuje się ze względu na sumienie, udaje im się dzień przed znaleźć bardziej liberalnego starszego i wykład ma być na sali weselnej, ale teraz najlepsze ;D, gości weselnych informują 4 godziny przed, że ze względów organizacyjnych po USC mają od razu jechać na salę weselną, że niby młodzi zdecydowali tak żeby wszystkim było wygodnie i nikt się nie pogubił ...i nadal wszyscy przykładnie świecili w zborze


Offline lukier

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #8 dnia: 14 Listopad, 2019, 10:20 »
taka historia...
młody przykładny głosiciel 2 tygodnie przed swoim ślubem i weselem, bawi się jako gość na innym weselu, za dużo pije i "za dobrze" się bawi i ktoś z gości weselnych zgorszony zgłasza sprawę do starszych ze zboru przyszłego pana młodego, kilka dni przed ślubem ma komitet sądowniczy, rezultat cofnięcie zgody na wykład na sali królestwa, brat starszy- wykładowca wycofuje się ze względu na sumienie, udaje im się dzień przed znaleźć bardziej liberalnego starszego i wykład ma być na sali weselnej, ale teraz najlepsze ;D, gości weselnych informują 4 godziny przed, że ze względów organizacyjnych po USC mają od razu jechać na salę weselną, że niby młodzi zdecydowali tak żeby wszystkim było wygodnie i nikt się nie pogubił ...i nadal wszyscy przykładnie świecili w zborze

No właśnie utrzymywanie pozorów i dbanie o to co ludzie powiedzą, bo ktoś za dobrze się bawił to zmora mojego życia ;) Ja do tej pory mam problem z wyluzowaniem się na imprezach, mimo, że pozornie mnie nie obchodzi, co inni sobie pomyślą, to tkwi to we mnie głębiej niż mi się wydaje...


Online Bugareszt

  • Pionier
  • Wiadomości: 574
  • Polubień: 637
  • Dzięki bogu jestem ateistą. Nigdy nie byłem w org.
Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Listopad, 2019, 10:52 »
Dla mnie największą hipokryzją jest nauczenie tego co pisze w Biblii nie znając jej treści. To tak jak by uczyć angielskiego nie znając go samemu. Reszta to małe piwo.
Nie mamy prawa naszej nieznajomości praw rządzących światem uważać za przejaw boskości. To tylko nasza niewiedza.


Offline lukier

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Listopad, 2019, 20:41 »
Tak to prawda, mają się za wielkich badaczy Pism, podczas gdy jak wskazywał na to jeden z wątków tu na forum być może niewielu przeczytało Biblie w całości.

Reszta to rzeczywiście mniejsze zło, bo czy w ten czy inny sposób wszyscy nie jesteśmy czasem hipokrytami? Kto myśli, że nigdy mu się nie zdarzyła żadna dwulicowość, niech pierwszy rzuci kamień ;)

Z tym, że kwestie moralne u nich o tyle mnie tam rażą, że oni chcą być lepsi od innych i puszą się tym na wszystkie możliwe sposoby. Zakładałam ten wątek na mocnym wkurzeniu, ze względu, że otarłam się ostatnio o tą moja dalszą rodzinę, która aż ocieka świadkowską hipokryzją. Musiałam się gdzieś wyżyć ;) Przeszło mi już, bo uświadomiłam sobie, że to już poza mną i nie ma się co tak napinać na nich. W sumie smutny ich los ;)
« Ostatnia zmiana: 14 Listopad, 2019, 20:46 wysłana przez lukier »


Offline Takajaja

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Listopad, 2019, 21:13 »
Ja w organizacji najbardziej to nie lubialam tego ich oceniania, plotkowania, klamstwa, uwazania siebie za mądrzejszych niz są, nieuczciwosci, nierobstwa pod przykrywką pionierowania.
A oficjalnie to.....porządni, uczciwi ludzie, nie oceniajacy, pomagajacy bezinteresownie, pracowici itp
Boże! ...rzygać się chce jak o tym wspomne. I to wszystko pod przykrywka Swietej Organizacji Jehowy

Nie raz mialam propozycje od szefa zebym kogos poleciła do pracy....wiec czlowiek w pierwszej kolejnosci mysli o kim? O braciach. A tu dupa! Lepiej nie polecac bo nie dosc ze ci dupe obrobi to jeszcze złe świadectwo wyda i wstydu narobi.

P.S oczywiscie sa tez ci porzadni....ale ich coraz mniej....
« Ostatnia zmiana: 14 Listopad, 2019, 21:18 wysłana przez Takajaja »
Pozdrawiam :-)


Offline Siedemtwarzy

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Listopad, 2019, 08:42 »
Hipokryzja w zborze, hmm od czego tutaj zacząć? Zawsze rozwalały mnie połajanki dla tych co się za chlebem za granicę wybierali. Jednak kiedy ten sam brat starszy dostał konkrakt na 3 miesiące za granicą bez problemu pojechał.
Ostatnio w jednym ze zborów jest brat starszy, który czepiał się o picie wszystkich. Generalnie każdy to alkoholik i odbiera chwałę Bogu. Ostatnio brata zwolniono z pracy (kierowca w mza) za ...... werble...... alkohol. Do roboty przyszedł na bani, o 2 po południu.


Offline BetMen

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #13 dnia: 15 Listopad, 2019, 14:00 »
Dla mnie osobiście największymi hipokrytami są członkowie Centralnego Komitetu,co innego nauczają swoje "owieczki" a co innego robią...
Szczytem wszystkiego jest to,że na stronie jw.org nigdy nie pojawiają się informacje o tym że przegrali coś w sądzie,nawet w S.Najwyższym w USA!
O tym co mówił na komisji w Australii Geoffrey Jackson już nie wspomnę :-X


Offline nowyczlowiek

Odp: Hipokryzja wśród świadków Jehowy
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Listopad, 2019, 15:21 »
A nie lepiej zgodnie z naturą to robić? O wiele przyjemniej i problemów by nie było.  ;D ;D

Typowy błąd - od kiedy to musisz się tłumaczyć z tego co masz w koszu?
Twój kosz, twoje śmieci, twoja prywatność - niektórzy nie nauczyli się być asertywni w tych sprawach. Jak mnie odwiedza rodzina i widzi coś co im się nie podoba to albo ich zbywam mówiąc wprost żeby się tym nie interesował albo mówię wprost ze to moja sprawa i moja prywatność w moim domu i nie mam się z czego tłumaczyć . Efekt? Już mnie nikt o nic nie pyta choć zdarza się ze w trosce o zdrowie ktoś mi próbuje jakoś dogadać grzecznie