Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny  (Przeczytany 2662 razy)

Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 157
  • Polubień: 5671
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #30 dnia: 17 Maj, 2019, 11:40 »
Jeśli to prawda, to szykuje się rewolucja
ja, dinozaur Sebastian, pamiętam lata 90-te i komentarze zawierające cytat biblijny "jeśli oni zamilkną kamienie wołać będą" :)

w świetle przeobrażenia sekty w firmę budowlaną werset ten nabiera nowego znaczenia :)


Offline Siedemtwarzy

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #31 dnia: 17 Maj, 2019, 12:03 »
Wierchuszka ma najnowsze dane dotyczące wzrostów czy spadków. Wiedzą ile osób zostaje ochrzczonych z "polowania" ile dlatego, że są w rodzinach świadków. Dodatkowo w Polsce dochodzi fakt, że największy wzrost to lata 80 i 90, lata najwiekszych przemian ustrojowych. Ludzie zachłysneli się wolnością, i trzeba przyznać, że mieliśmy wtedy dużą wolność działania ( ja jako 15/16 latek pod koniec lat 90 prowadzący studium książki, bez przywileju). Kolejne lata to moment, kiedy organizacja zaczyna skręcać w kierunku korporacji i my wpadamy w ten wir przemian. Z czegoś co dawało satysfakcje, swobode gloszenia, ośrodki, imprezy i nawet te przygotowania, zabrano wszystko. W zamian dostaliśmy sztywne zasady, o których informują nas starsi i to też według ich widzimisie. Zapanowuje powoli marazm.
Marazm, który jest najlepszy dla CK. Wszystko można wmówić takim ludziom, upodlić ich i kazać się sztucznie uśmiechać.
Będą spadki, będą kolejne odejścia i afery, ale upadku nie będzie. Bo większość jest za słaba, żeby zrobić cokolwiek. Ci co są chcą coś robić uderzają w mur. Po kilku razach się poddają i sa nadal częścią sekty omyłkowo zwanej religią.


Offline Reskator

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #32 dnia: 17 Maj, 2019, 12:41 »
Wierchuszka ma najnowsze dane dotyczące wzrostów czy spadków. Wiedzą ile osób zostaje ochrzczonych z "polowania" ile dlatego, że są w rodzinach świadków. Dodatkowo w Polsce dochodzi fakt, że największy wzrost to lata 80 i 90, lata najwiekszych przemian ustrojowych. Ludzie zachłysneli się wolnością, i trzeba przyznać, że mieliśmy wtedy dużą wolność działania ( ja jako 15/16 latek pod koniec lat 90 prowadzący studium książki, bez przywileju). Kolejne lata to moment, kiedy organizacja zaczyna skręcać w kierunku korporacji i my wpadamy w ten wir przemian. Z czegoś co dawało satysfakcje, swobode gloszenia, ośrodki, imprezy i nawet te przygotowania, zabrano wszystko. W zamian dostaliśmy sztywne zasady, o których informują nas starsi i to też według ich widzimisie. Zapanowuje powoli marazm.
Marazm, który jest najlepszy dla CK. Wszystko można wmówić takim ludziom, upodlić ich i kazać się sztucznie uśmiechać.
Będą spadki, będą kolejne odejścia i afery, ale upadku nie będzie. Bo większość jest za słaba, żeby zrobić cokolwiek. Ci co są chcą coś robić uderzają w mur. Po kilku razach się poddają i sa nadal częścią sekty omyłkowo zwanej religią.
Siedemtwarzy głosiciela ależ oni nie twierdzą że są religią jawnie w oczy mówią że są korporacją.
Po filmie Tylko nie mów nikomu  wielu dziennikarzy,ludzi pióra nazywa korporacją też KK.


Offline Drengr

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #33 dnia: 17 Maj, 2019, 12:42 »
Będą spadki, będą kolejne odejścia i afery, ale upadku nie będzie. Bo większość jest za słaba, żeby zrobić cokolwiek. Ci co są chcą coś robić uderzają w mur. Po kilku razach się poddają i sa nadal częścią sekty omyłkowo zwanej religią.

Każda usługa/oferta/towar jest odpowiedzią za zapotrzebowanie rynku.

Jeśli rozpatrywać Organizację jako Korpo, jako markę, brand. To jest coś takiego jak cykl życia produktu - niemożliwym jest utrzymanie tendencji wzrostowej w nieskończoność. Czas jest nieubłagany. Rebranding, zmiana opakowań, formuły, składu pobudzają wzrosty.

Jednak z czasem i to zaczyna działać odwrotnie - gdyż przestaje być postrzegane jako rozwój, a jawi się jako ratowanie (w międzyczasie też pojawia się wiele alternatyw).

Z drugiej strony - zastosowanie ma też zasada odnoszonych korzyści - najwięcej korzyści firma odnosi gdy produkt jest młody i świeży - i trwa zdobywanie rynku. Gdy osiągnięty zostaje szczyt - następuje pompowanie środków w utrzymanie sprzedaży - konkurencja podgryza swoje - trwają wewnętrzne komplikacje - i temat przestaje się powoli opłacać. Najczęściej zmienia się filozofia z prokonsumenckiej na łupienie naiwnych. Cena idzie w górę, dostępność spada - Ci którzy kupują to już nie ze świadomego wyboru ale z przyzwyczajenia, wygody, przypadkowo. Ogranicza się nakłady na team - przedstawicieli, handlowców, załogę. Minimalizuje się koszty. A najlepszy myk to zmniejszanie wartości produkty zwiększając jego cenę. Czyli np. mniejsze opakowanie i cena wyższa. na org bym przełożył że wymagania większe - ale w zamian coraz mniej. Przyszłości za bardzo nie ma - a likwidować jeszcze szkoda.

Wtedy nadchodzi czas na wprowadzenie nowej marki :) i startujemy od początku.

Odrzucam teorię Boga w tej organizacji - stąd dostrzegam takie analogie. Też coś takiego dostrzegacie w Organizacji?



Offline Storczyk

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #34 dnia: 17 Maj, 2019, 13:07 »
Tak juz Biblia nie bedzie miarodajna tylko strona jw.org.Ostatnia gadaka z zupelnie letnią duchowo  moja kiedysiejsza przyjaciółka (az nie spalam z pol nocy).Ja jej cos tam cytuje z Biblii☺Storczyk szkalujesz Organizacje i takie spiecia poszły.To z betonem tydzień temu  bardziej sie dogadalam i normalniejsza w gadce niz ta co zawsze na luzie .Chora sekto korporacja!


Offline dziewiatka

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #35 dnia: 20 Maj, 2019, 06:35 »
Kilka lat temu Ktoś z CK zapowiedział zmiany w głoszeniu.To tak na marginesie.Mam też własną teorię związaną ze zmianami w orgu.Z jednej strony CK stara się wejść w główny nurt religijny, wydaje się że chcą by świadkowie byli instytucją podobną do wielu uznawanych religii ,z drugiej chcą jakiegoś wyróżnika,pewnie na potrzeby wewnętrzne.Powoli sale zmienią charakter,zebrania będą przypominać msze(jakieś kazanie  plus śpiewanie pieśni i modlitwa). Starsi przeobrażą się w prawdziwych duchownych, tylko Watykan będzie gdzieś w stanie NY ,no i będzie siedmiu papieży,tylko nie będzie konklawe bo będą dokooptowywać swoich ziomali.


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 157
  • Polubień: 5671
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #36 dnia: 20 Maj, 2019, 09:17 »
nie wiem jak wam, ale mnie BARDZO podobają się zmiany polegające na NIE-głoszeniu
mniej agitacji to mniej zwiedzionych i mniej rozbitych rodzin. Brawo!


Offline matowa

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #37 dnia: 20 Maj, 2019, 10:39 »
Wtrącę się na chwilkę.
Pamiętam jak byłam jeszcze aktywna w zborze, gdy radośnie ogłosili nową formę służby przy stojakach. Próbowali mnie namówić, ale nigdy się nie zgodziłam (jestem młodą osobą i i tak zawsze się bałam, że spotkam znajomych ze świata). Ale od razu zastanowiła mnie jedna rzecz. Rady były, żeby stojaki stały w miejscach zatłoczonych, a ja widzę pionierów przy stojakach o 6-7 rano, kiedy np. jesienią na ulicach nie ma NIKOGO, jest jeszcze ciemnawo. Ich celem jest robienie uczniów czy stanie aby tylko było co zaraportować? FUJ.

A jak przejeżdżam tam autem, bo jadę do pracy to mam wewnętrzne wrażenie, że mnie potępiają, że pracuję zamiast aktywizować się w zborze :D
« Ostatnia zmiana: 20 Maj, 2019, 10:41 wysłana przez matowa »
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline Storczyk

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #38 dnia: 20 Maj, 2019, 11:02 »
Myślę ,ze szeregowi nie potepiaja a jak tak to kto zarobi na nas ?Pracowałam przez cały okres bycia w org.Nikt mnie nie potepiał, chyba ze opuszcza sie zebrania. ... raz mialam nie miła  rozmowe ze starszakami  za opuszczanie zebrań mialam prace na zmiany.Po tej rozmowie lampka mi sie zapaliła ...


Offline matowa

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #39 dnia: 20 Maj, 2019, 11:40 »
Myślę ,ze szeregowi nie potepiaja a jak tak to kto zarobi na nas ?Pracowałam przez cały okres bycia w org.Nikt mnie nie potepiał, chyba ze opuszcza sie zebrania. ... raz mialam nie miła  rozmowe ze starszakami  za opuszczanie zebrań mialam prace na zmiany.Po tej rozmowie lampka mi sie zapaliła ...

Ja właśnie pracą tłumaczyłam opuszczanie zebrań, stąd ta myśl o takim podświadomym potępieniu gdy widzą Cię na ulicy.
Napis z butelki wina mówi:
"Koty nie chodzą na spacery, żeby gdzieś dojść, a żeby odkrywać."
Nie jestem niczyim krytykiem, ale do nikogo nie należę.


Offline Storczyk

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #40 dnia: 20 Maj, 2019, 12:16 »
Tak ,tylko pytanie jeśli nie pracują ci stojakowi .Kto na nich pracuję?Ja ich zapytalam delikatnie  Kto zapłaci mój czynsz,ogrzewanie rachunki.?Ubrania ?kto mi da jeść?


Offline WIDZĘ MROKI

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #41 dnia: 20 Maj, 2019, 13:10 »
To skąd się dowiemy ile to % spadku znowu zaliczyła organizacja?
Jak to przeczytałem, to przypomniał mi się tekst siostry mojej żony, najbardziej chyba fanatycznego śJ jaki stąpa po tym szatańskim świecie.  ;D
Wg niej to już nieomylny znak końca. Kończy się pozyskiwanie owiec i na świecie zostały już praktycznie same kozły. Coś czuję że plecak ucieczkowy do piwnicy, zabiera ze sobą nawet do pracy.  ;D
zaznaczenie dodałem

Tak "między Bogiem a prawdą",  Nemo, całkiem szczerze, czy jest do czegoś potrzebna ta informacja? Ile spadku ile wzrostu?
mi osobiście, podkreślam mi osobiście, do niczego nie jest potrzebna, może w jakimś stopniu kogoś motywuje, może, wiem jedno, WIEDZĄ KTÓRĄ POSIADŁEM MAM SIĘ DZIELIĆ Z LUDŹMI, by przestrzegać przed tą bezduszną sektą i jej machinacjami, oraz o ile to możliwe, informować zahipnotyzowanych, będących w stanie ciągłego letargu służących panów z Warwick, którzy jako kaznodzieje telewizyjni trzymają w niewoli swych zwiedzionych i ciągle uwodzonych sług.

"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - HENRY Ford

DLA wielu, myślący są niewygodni, więc należy się ich pozbyć innymi słowy, WYKLUCZYĆ.


Offline dziewiatka

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #42 dnia: 20 Maj, 2019, 14:49 »
Nemo wytknij szwagierce że głosi odstępstwo.W strasznicach pisze że to nie my mamy sądzić tylko wyznaczony przez Jehowę sędzia sprawiedliwy Jezus , i nie kozły tylko kozy.Storczyku stojakowi pracują nawet gdy są pionierami stałymi mają obowiązek się utrzymać.Można to zrobić na dwa sposoby pracować lub na żebrane.


Offline Storczyk

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #43 dnia: 20 Maj, 2019, 15:27 »
Dziewitka,niby tak jest jak piszesz ,bylam pionierka i etat i zebrania jest to wyczyn nie lada(no w sumie teraz mniej godzin ).Wiem tez, ze niektórzy pracuja dorywczo,na utrzymaniu rodziców.dziadków.Wiele sióstr jest na utrzymaniu mężów itd.


Offline dziewiatka

Odp: Głoszenie w XXI wieku - propaganda na użytek wewnętrzny
« Odpowiedź #44 dnia: 21 Maj, 2019, 04:41 »
Byłem głosicielem więcej niż 30 lat,było to coś co bardzo mi się podobało,były sokcesy kilkanaście osób zostało pochlapanych.Zawsze na pytanie po co to robię wyciągałem biblię i odpowiadałem ,że Jezus jeszcze nikogo nie zwolnił z tego zobowiązania dla tego ja idę i głoszę,stałem też z literaturą w miejscach publicznych  i podejmowałem się rozmowy z każdym,kto jak mówi biblia zażądał uzasadnienia naszej nadziei .Teraz przy rydwanikach widzę niemoty,które potrafią tylko recytować wejdź se na JW.orga.Biblia stała się dla nich rekwizytem zajmującym ręce.Jeżeli tylko tyle potrafią to z punktu widzenia organizacji lepiej niech stoją  przy tych stojakach i się nie odzywają,będzie mniej szkód.Jestem ciekaw co powiedzieliby na pytanie dla czego są świadkami, co ich przekonało.Zapytam jak będę gdzieś na wyjeździe bo tu u siebie obiecałem, że nie będę mącił w głowach nikomu ze świadków.Może ktoś z was zadał już takie pytanie?