Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji  (Przeczytany 2337 razy)

Offline cara

Przepraszam z góry religioznawców za syntezę pomijającą złożoność problemu.

Zaciekawił mnie pewien wątek.
Uznaje się, że religia jest naturalna potrzebą człowieka. Człowiek nie radzi sobie ze świadomością końca, i potrzebuje pewnego "dalej". Oprócz tego "dalej" są kwestie wyjaśniania świata, czyli zaludnienie go postaciami rządzącymi wodą, ogniem, wyładowaniami atmosferycznymi itd. Kiedy już są te postaci, powstaje potrzeba komunikacji z nimi - jednostronnej (bez oczekiwania na odpowiedź) i obustronnej. Do komunikacji obustronnej są dopuszczone szczególne, wybrane osoby. Prorocy Starego Testamentu, Jezus, Mahomet, szamani plemion afrykańskich. Dotknięcie tajemnicy, doświadczenie granicznie, jest zakomponowane w każdą wielką religię. Obcowanie z tym czymś, niepojętym, powtarza się w rytuałach o różnym poziomie wtajemniczenia, czasem z użyciem substancji psychodelicznych, często ze specjalną oprawą muzyczną czy wizualną. Cykliczność roku sakralnego pozwala powtarzać i rozpamiętywać dni o szczególnym znaczeniu, co pozostawia w uczestniczących często wspomnienia na resztę życia.

Jeśli przyjąć, że powyższe jest dążeniem do pokonania perspektywy tu i teraz, włączeniem się na poziomie duchowym w "nieczas" i łączność z bytem nad nami, to bardzo zastanawia mnie, czy i jakie są elementy Tajemnicy w praktyce występują w organizacji świadków Jehowy?
Kiedy miliony ludzi wierzą co do joty w to samo, czy pozostaje jeszcze miejsce na indywidualne doświadczenie, wymykające się głównemu nurtowi? Czy w zbiorowych przejawach życia religijnego jest miejsce na misterium? Jeśli nie, jakie potrzeby duchowe spełnia wiara zgodnie z wytycznymi WTS? Czy chodzi o wiedzę o Bogu i armagedonie (w opozycji do wiary)? Czy Pamiątka jest doświadczeniem tajemnicy? Czy to doświadczenie jest wzmacniane jakimiś środkami?


Offline Siedemtwarzy

Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Maj, 2020, 18:20 »
 Duchowość, doktryna u SJ mają trochę inne wymiary niż te dwa terminy potocznie rozumiemy. Doktryna nie ma takiego znaczenia, choćby z prostego faktu, jest ciągle zmienna. Dlatego znaczna część SJ nie wgłębia się w doktrynę, bo trudno ją usystematyzować. Mają jakieś ogólniki wiedzy swiadkowskiej i to jest wystarczające.  Zamiast posiadania dokładnej wiedzy z doktryny o wiele bardziej wymagany jest kanon zachowań. Tutaj usystematyzowanie jest duże, dodatkowo powiększane przez każdy zbór o lokalne wykładnię co wolno a co nie, albo jak zachować się w danej sytuacji. Tu dochodzimy do duchowości. W związku z wtłaczanym kanonem zachowań, duchowość jest ograniczana do momentów kiedy należy ją przejawiać. Możesz się rozkoszować czytając Biblia, nawet jeśli dany fragment opowiada o obcinaniu napletków jako wiano dla przyszłej żony. Podczas pamiątki możesz rozmyślać o śmierci syna Bożego i tym co dla nas uczynił, ale śmierć miliardów w Armagedonie ma ciebie nie wzruszyć. Broadcasting z bratem króla, jest wzruszający, ale młodemu brata, który naprawdę odwalił kawał roboty robiąc nie sztampowy wykład nie wbijaj w pyche, dając mu pochwały.
Duchowość jest ściśle powiązana z programowym zachowaniem, dużo mniej z naukami SJ. To są tylko moje spostrzeżenia, nie wiem czy nie ma SJ, którzy naprawdę przeżywają misterium śmierci Jezusa, ale zdecydowana większość która poznałem na tyle, żeby to stwierdzić, duchowość mają tylko wtedy kiedy jest odgórną zgoda albo potrzeba jej przejawiania
« Ostatnia zmiana: 17 Maj, 2020, 18:24 wysłana przez Siedemtwarzy »


Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 273
  • Polubień: 3410
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Maj, 2020, 19:25 »
O ile  dobrze  pamietam   SJ  zawsze   szczycili  sie  faktem  , ze  u nich nie ma  miejsca  na  rozne  hokusy-pokusy  , misteria   czy  prywatne  objawienia  .   Teoretycznie   ma to byc  bardzo  racjonalna  religia    ale    wyznawcom  , ktorzy  mieli   tego  typu   duchowe  doswiadczenia   sugerowano   wplyw  demonow  .
Swego  rodzaju   furtka  dla   osobistego   przezywania   mistycznej  wiezi   z  Bogiem   byla   decyzja   , co  do  nadzieji  jaka  sie odczuwalo  .    SJ  z nadzieja  niebianska   byli  postrzegani   jak  bardziej  "uduchowieni "     a    duch  swiety   rzekomo   wplywal  na nich  w szczegolny  sposob  .
O tym  jednak  nie  mam  zbyt duzego  pojecia  , bo  bylem  "ziemski " .  ;)   


Offline Fakirek

Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #3 dnia: 17 Maj, 2020, 20:53 »
Temat natychmiast ląduje w moich ulubionych : ).
Od lat nadstawiam uszy i oczy na treści, które wskazywałyby na duchowość czy osobiste doświadczenie religijne wśród ŚJ. Kiedyś nawet spodziewałem się taki rodzaj doświadczenia musi nie być obcy tym, którzy mają "nadzieję niebiańską", bo jakoś musieli dojść do jej rozpoznania. W tym świecie, w którym wiara - z mojego punktu widzenia - zredukowana została do "wiedzy", "studium", "nadzorców", "kongresów obwodowych" i całego szeregu technokratycznych zjawisk i pojęć - musi istnieć jakieś osobiste doświadczenie - bo bez tego nie ma religii czy wiary.
Więc również wyglądam przejawów osobistego doświadczenia od wielu lat.
ŚJ jednak nigdy nie chcieli o tym rozmawiać.
Tymczasem to wcale nie muszą być objawienia i hokus-pokus.


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Maj, 2020, 20:57 »
Raczej jest to osobiste przeświadczenie oparte na więzi z Bogiem. Jak studiowałem to byłem ciekaw i nigdy tego pojąć nie mogłem, bo jak to udowodnić. Później przyszła nadzieja ziemska i miałem już jakiś punkt odniesienia. Zawsze tak sobie tłumaczyłem, że ja Gandalf chce żyć na ziemi, a Ci bardziej zbliżeni do Boga mają obietnice życia w niebie. Jest to jakiś mistycyzm w organizacji ŚJ.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 273
  • Polubień: 3410
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #5 dnia: 18 Maj, 2020, 19:26 »
W tym świecie, w którym wiara - z mojego punktu widzenia - zredukowana została do "wiedzy", "studium", "nadzorców", "kongresów obwodowych" i całego szeregu technokratycznych zjawisk i pojęć - musi istnieć jakieś osobiste doświadczenie - bo bez tego nie ma religii czy wiary.
Więc również wyglądam przejawów osobistego doświadczenia od wielu lat.
ŚJ jednak nigdy nie chcieli o tym rozmawiać.
Tymczasem to wcale nie muszą być objawienia i hokus-pokus.
Trafne  spostrzezenie  .   Wiara  u  SJ   zostala  zastapiona   rzekomo   solidna  wiedza   co  do  planow  Boga  i miejsca czlowieka   w tych planach  .   Jest  to religia rozumiana na  wskros  ortodoksyjnie    i  jakiekolwiek  odstepstwo  od  linii  Ciala  Kierowniczego   jest   zagrozone  sankcjami  .
Z moich  doswiadczen  wynika  , ze   od samego  poczatku  tzw. studium z zainteresowanym   podejmowane   sa  wysilki  ,  zeby  delikwentowi   nawet    do glowy  nie przyszlo  wlasne   pojmowanie  i  interpretacja  nauk  chrzescijanskich  . 
Jakikolwiek  mistycyzm   jest  rowniez  nie  na  miejscu  i  sugeruje sie zainteresowanemu  , ze   o ile  ma takie  sklonnosci  , powinien  jak  najszybciej  ich  sie wyzbyc  , poniewaz  sa one  przeszkoda  w rozwoju  duchowym  a  nawet , ze  moga  swiadczyc  o wplywie  sil  demonicznych .
Patrzac  z szerszej  perspektywy  , religie  chrzescijanskie  zawsze  mialy problem  z mistykami  i  z osobistym  pojmowaniem  wiary  .   Wystarczy  tu wspomniec   o   mistrzu  Eckhartcie   i  jego  klopotach  z Inkwizycja  .
A jednak  mistycy  mogli  znalezc  swoja  nisze   w  religii  katolickiej   pod  warunkiem  lojalnosci  wobec  Kosciola .
U   SJ  jest  to   (przynajmniej  obecnie ) niemozliwe     i    jest  wielce  prawdopodobne  , ze  swiadek  Jehowy   opowiadajacy  innym  o   otrzymanym  bezposrednio  od Boga  objawieniu    zostanie  "zaproszony" na rozmowe  ze starszymi .
Warto   tu  moze   wspomniec  o jeszcze  jednym  ciekawym  zjawisku  .
Wydaje  sie  , ze potrzeby   "dotkniecia Tajemnicy "  sa  jednak  wsrod  SJ  dosyc  intensywne  .
Manifestuja  sie  one  opowiesciami   z rodzaju  urban legend     powtarzanymi   i upiekszanymi   coraz to nowymi  szczegolami  .  Jest tam  mowa  o nadzwyczajnych  ingerencjach   Boga  w  zwykle  zycie glosicieli   albo   o  tym  jak  Jehowa  postaral sie  o materialy  budowlane    czy   korzystny   teren  pod  budowe  jakiegos   obiektu  .   CK   podsyca  umiejetnie   te historyjki   zamieszczajac  je od  czasu  do czasu   w  publikacjach .


Offline cara

Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #6 dnia: 18 Maj, 2020, 20:58 »
Dziękuję za wasze odpowiedzi!

Mam bardzo skromne doświadczenia z pierwszej ręki, ale zebranie czy studium, jak je pamiętam, wyglądały podobnie do spotkań lokalnych grup Amway - optymizm, uśmiech nr 5, bardziej jak korporacja sprzedająca produkt niż coś otulającego życie kolejnym wymiarem postrzegania świata. Nawet Raj na ziemi z cielesną powłoką zmartwychwstałych "trzyma" wierzących wciąż z nogami mocno na ziemi. Pamiętam rozważania o tym, jak Jehowa załatwi kwestię żywienia się w raju, przecież nikt nie chciałby tam pracować w rzeźniach (temat dla postronnego wprawdzie żartobliwy, ale poświęcono mu poważną myśl w rozmowie). To wszystko skłoniło mnie do założenia wątku, bo jednak nie znam ani społeczności, ani doktryny na tyle dobrze, by samej sobie odpowiedzieć (a zresztą, co za radość samemu się zapytać i samemu sobie odpowiedzieć :P).


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #7 dnia: 18 Maj, 2020, 21:21 »
Dziękuję za wasze odpowiedzi!
Pamiętam rozważania o tym, jak Jehowa załatwi kwestię żywienia się w raju, przecież nikt nie chciałby tam pracować w rzeźniach (temat dla postronnego wprawdzie żartobliwy, ale poświęcono mu poważną myśl w rozmowie). To wszystko skłoniło mnie do założenia wątku, bo jednak nie znam ani społeczności, ani doktryny na tyle dobrze, by samej sobie odpowiedzieć (a zresztą, co za radość samemu się zapytać i samemu sobie odpowiedzieć :P).
[/b][/size]
Ja kiedyś wdałem się w rozmowę, w której rozważaliśmy jak po unicestwieniu systemu w Armagedonie ludzie nagle będą musieli przeżyć: Bez domów, bieżącej wody i kanalizacji, energii elektrycznej, gazu. Zadaliśmy sobie pytania: Jak uniknąć epidemi wynikającymi z rozkładających się zwłok unicestwionych ludzi i zwierząt? Co z żywnością, kto na samym początku tworzącego się nowego świata upiecze chleb i na czym? Niby prozaiczne pytania, ale skoro ludzkość ma wyginąć (Ci źli) to z założenia fachowcy zginą.
I tak wdałem się w dyskusję z której nic nie wynikało. Oczywiście założyliśmy, że Bóg nam pomoże przetrwać czas po.....
« Ostatnia zmiana: 18 Maj, 2020, 21:25 wysłana przez Gandalf Szary »
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Gostek

Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #8 dnia: 18 Maj, 2020, 21:28 »
A manna z nieba, a przepiórki... Czy już może zapomnieliście, jak Bóg w cudowny sposób zaopatrywał, wybrany lud...


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 982
  • Polubień: 6940
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #9 dnia: 18 Maj, 2020, 22:01 »
nie dziwię się Ciału Kierowniczemu że zwalcza wszelki mistycyzm
myślę że jest to decyzja poprawna z biznesowego pkt widzenia

restaurację może zakładać ktoś dysponuje wielkim lokalem w pięknie prezentującym się budynku położonym w centrum miasta, ale i wtedy musi dużo zainwestować, nie mając gwarancji że odniesie rynkowy sukces; gdy ktoś ma małe pomieszczenie w obskurnym budynku na peryferiach miasta to może co najwyżej otworzyć pizzerię z dowozem pizzy pod adres klienta; aby pizzeria odniosła sukces trzeba zaoferować te najbardziej znane smaki np. pizza hawajska czy pizza 4 sery a oprócz tego wymyślić jakiś inny smak najlepiej coś prostego ale autorskiego - każdy robi to co potrafi i na co pozwalają mu istniejące na rynku ograniczenia

amerykańscy biznesmeni z nowego jorku znali się na technikach sprzedaży ale nie mieli żadnego zacięcia artystycznego ani pomysłów na ofertę która pociągnie tłumy to wymyślili niszową ofertę dla odrzuconych przez społeczeństwo którzy mogą poczuć się wybranymi - odpowiednikiem pizzy hawajskiej jest możliwość modlenia sie do Jehowy własnymi słowami a odpowiednikiem autorskiej pizzy jest smak ziemskiego raju na ziemi którego nie oferują ani pizzerie katolickie ani pizzerie protestanckie :)
« Ostatnia zmiana: 18 Maj, 2020, 22:39 wysłana przez Sebastian »


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 982
  • Polubień: 6940
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Maj, 2020, 05:58 »
pogłębieniu duchowości mogą służyć prześladowania...

kiedyś będąc świadkiem Jehowy można było zaznać "prawdziwych" prześladowań, np. zaliczyć noc w dołku na komisariacie, dostać propozycję judaszowskich srebrników za donoszenie i bohatersko ją odrzucić, dostać pałą od milicjanta, itd.itp.

a dzisiaj? dzisiaj jedyne prześladowania jakie są dostępne, to jakieś bluzgi jakiegoś pijaczka mijającego stojak z literaturą...



Offline Natan

Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Maj, 2020, 08:38 »
Dziękuję za ten potrzebny temat.

W moim przypadku było tak, że oddałem swoje życie Bogu zanim nawiązałem kontakt ze Świadkami. Niemal od początku jako Świadek poszukiwałem czegoś więcej, głębszej prawdy i duchowości. Jednak przyblokowały mnie liczne obowiązki jako późniejszego sługi pomocniczego, potem starszego zboru i regularnego pioniera pomocniczego. Mimo tego obciążenia szukałem bliskiej wspólnoty z Bogiem i cieszyłem się nadprzyrodzonymi ingerencjami Stwórcy w moje życie. Takich przygód z Bogiem miałem niemało. W przeciwieństwie też do ogółu Świadków regularnie modliłem się modlitwami wstawienniczymi za innych, konkretnych ludzi (większość znajomych ŚJ modliła się tylko ogólnie za grupy ludzi), i te modlitwy dzięki łasce Bożej były wysłuchiwane.

Gdy potem zostałem nieco odciążony w moich obowiązkach, mogłem pogłębić swoje zainteresowania duchowe i teologiczne. Poszedłem na kurs hebrajszczyzny biblijnej i greki Nowego Testamentu. Czytałem coraz więcej literatury chrześcijańskiej (nie Towarzystwa Strażnica), różnych nurtów, także tej dotyczącej duchowości. Te poszukiwania w końcu doprowadziły mnie do wiary w Chrystusa jako Boga-Człowieka i do wiary w ewangelię odmienną od strażnicowej. Po wyjściu z organizacji, co zrozumiałe, moja duchowość mogła się swobodniej rozwijać, co niewątpliwie wymagało i nadal wymaga ode mnie pewnej dyscypliny. To może tyle zwierzeń. 


Offline Sebastian

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 982
  • Polubień: 6940
  • tel.kom.+48 799831259 Stowarzyszenie@WYZWOLENI.org
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Maj, 2020, 17:13 »
Natanie, wspominasz, że jeszcze jako świadek Jehowy miałeś osobiste doświadczenia związane z wysłuchiwaniem Twoich modlitw... nawet jeśli takie słowa powyżej nie padły, zakładam że w obecnym życiu także jesteś przekonany o tym, że Twoje modlitwy są wysłuchiwane... Co zatem zmieniło się?!

jest dla mnie oczywiste, że obecne wierzenia uważasz za lepsze od poprzednich; pytając "co się zmieniło" chodzi mi o kwestię "dotknięcia tajemnicy", bo to jest tematem niniejszego wątku


Offline DeepPinkTool

Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Maj, 2020, 17:30 »
Natanie czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy na czym polegały te, jak to nazwałeś, nadprzyrodzone ingerencję Boga w Twoje życie.  Czy to były cuda?


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 092
  • Polubień: 3405
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Dotknąć Tajemnicy, czyli duchowość w ramach Organizacji
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Maj, 2020, 18:26 »
O ile pamiętam, a pamiętam dobrze to organizacja tłumaczyła, że obecnie Bóg nie ingeruje w sprawy ludzkie. Choć nie przeszkadzało takie tłumaczenie na podawanie przykładów jak to Bóg w cudowny sposób pokierował tą lub inną osobą.
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,