Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?  (Przeczytany 1237 razy)

Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 494
  • Polubień: 7903
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #30 dnia: 21 Sierpień, 2022, 13:39 »
(mtg): Jak zmienia się ''arena świata'', jak został zmieniony kierunek spoglądając na minione lata [tylko podręczny wózek (stojak) na którym przekuwa uwagę przechodnia archiwalnym periodyk i zdawkowe powiadomienie o  wirtualnej stronie (Ww)] - smutne i przerażające takie nieme świadectwo o Królestwie Bożym?
Ugrupowanie religijne (Ww) to tylko prosperująca Firma poszukująca kolejnych członków z wypchanym portfelem czy pokaźną emeryturą.
Zanikło współczucie, troska, pomocna dłoń jak było w latach siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych, wszystko bez jakiejkolwiek duchowości ....
Owe ''kółkowe kramy'' wzbudzają powszechny niesmak swoim blichtr-owym wizerunkiem oraz w krawacie czy spódniczce  pajacyka.
Sięgając pamięcią taki czyściciel klamek odznaczał się: krawatem białą koszulą, trzymając w łapie czarny neseser na pośladku przy pasku widoczna dla wszystkich zawieszona komórka, piszę szczerze - tak spostrzegano również moją osobę.     
   
 
 


Offline Turbulent_Business

Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #31 dnia: 21 Sierpień, 2022, 13:49 »
Spawarko chyba się ze słuchawkami nie da, bo wtedy stojakowi nie mieliby jak sobie plotkować, a oni nie stoją sami.

Wczoraj ponownie miałam okazję się przekonać jak wydajna i "sensowna" jest służba stojakowa.

Idę do parku, a tam przy wejściu stoją dwa stojaki jeden przy drugim - pierwszy po polsku i drugi z literaturą ukraińską. Tych dwóch stojaczków pilnuje aż trzech głosicieli!
Widocznie spodziewali się dużych tłumów ludzi zainteresowanych "pokarmem duchowym" i bali się, że jedna czy dwie osoby tego nie ogarną!  ;D

Z ciekawości popatrzyłam na daty czasopism... jedno rok 2020, drugie 2021. No więc nie wytrzymałam i zapytałam dlaczego nie ma nic z roku 2022. Czyżby nic się nie drukowało? Odpowiedzieli, że się drukuje... ale żadnego świeżego egzemplarza nie mieli.
Dodatkowo zachęceni tym, że okazałam zainteresowanie zaprosili mnie na zgromadzenie, które odbywa się przez 2 miesiące i wręczyli mi zaproszenie.
Pytam gdzie jest to zgromadzenie, a oni na to, że na stronie jw.org. Więc ich pytam czy to jest zaproszenie do Internetu. I odpowiedzieli, że tak :D
Ciekawe czy zapraszając ludzi na Pamiątkę też będą ich zapraszać na zooma  ;D

Ku mojemu rozczarowaniu literatury ponownie mieli mało (czasopism dosłownie parę sztuk i to ze starym światłem sprzed roku), ale za to mieli dość sporo książek: Czego nas uczy Biblia? - chyba z 8 sztuk.
Okazałam nią zainteresowanie, a siostra stojakowa od razu mi ją zaproponowała. Chętnie przyjęłam, bo tej wersji nigdy nie miałam. Więc sobie porównam - w sensie zobaczę co pozmieniali i wywalili z tej nowej wersji.

Zatem wczoraj trzech ŚJ miało bardzo owocną służbę. Wręczyli zaproszenie do Internetu oraz rozpowszechnili książkę. Zastanawiałam się tylko jak oni się nią podzielą w sprawozdaniu - kto ją sobie wpisze  ;D

Dodam, że spodziewałam się, że jak oni są w trójkę, to tak wzmocnieni będą mi głosić, używać jakichś wstępów, pytań... Tymczasem ograniczyli się do polecenia mi jw.org i wręczenia książki. Byłam dla nich miła, więc mogli starać się bardziej mnie "urobić". Ale może oni już stracili nadzieję na to, że stojaki przynoszą jakieś efekty i ich głównym celem jest nabijanie godzinek głoszenia?!

Nie mam już żadnych wątpliwości, że te stojaki to po prostu ruchome słupy reklamowe dla strony internetowej jw.org!

Twoje zainteresowanie na 99% pojawi sie niebawem w jakims punkcie jako budujace doświadczenie.  Zazwyczaj tego typu  opowiesci pojawiaja sie w punktach "doświadczenia z służby".  Prawdopodobnie wszyscy beda zachwyceni. Punkt taki musi sie niebawem pojawic bo toporna propaganda musi pokazać jakie "korzysci" przynosi wznowienie działalności

Czego nie beda wiedzieli to to, ze "zainteresowanie" okazal parszywy odstepca:) Szatan moze otwierac szampana;)

 Kilka takich punktow ostatnimi laty slyszalem. Bardzo ciekawe jest to, ze zazwyczaj maximum mozliwosci to to, ze ktoś przyjal książkę albo porozmawial ze stojakowymi. Rydwan pędzi, ale tylko w marzeniach swiadkow.
Lepsze sa pytania bez odpowiedzi, niz odpwiedzi ktorych nie mozna zakwestionowac


Offline Roszada

Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #32 dnia: 21 Sierpień, 2022, 15:38 »
Może przyjdzie czas, że zamontują głośniczki na wózkach i będą przy okazji odtwarzać Melodie Królestwa. :)
Mniej nudno by mieli, albo by im przeszkadzały te melodie w ploteczkach zborowych. ;)


Offline PoProstuJa

Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #33 dnia: 21 Sierpień, 2022, 17:19 »
Twoje zainteresowanie na 99% pojawi sie niebawem w jakims punkcie jako budujace doświadczenie.  Zazwyczaj tego typu  opowiesci pojawiaja sie w punktach "doświadczenia z służby".  Prawdopodobnie wszyscy beda zachwyceni. Punkt taki musi sie niebawem pojawic bo toporna propaganda musi pokazać jakie "korzysci" przynosi wznowienie działalności

Czego nie beda wiedzieli to to, ze "zainteresowanie" okazal parszywy odstepca:) Szatan moze otwierac szampana;)

 Kilka takich punktow ostatnimi laty slyszalem. Bardzo ciekawe jest to, ze zazwyczaj maximum mozliwosci to to, ze ktoś przyjal książkę albo porozmawial ze stojakowymi. Rydwan pędzi, ale tylko w marzeniach swiadkow.

Hmmm fakt... myślę, że to było dla nich tak budujące doświadczenie, że na pewno będą mieli jakiś wywiad! Dzięki takim jak ja ich stanie przy prawie pustej alejce, w porze deszczowej, nabierze sensu!

A widzę to tak - wywiad z siostrą:

 - "Staliśmy w trójkę przy parku, przez który od czasu do czasu przeszedł jakiś pies z kulawą nogą. Niebo było coraz bardziej pochmurne. Robiliśmy zakłady kiedy lunie deszcz. Brat Zdzisiek, bez marynarki, w samej koszuli i krawacie, obstawiał, że to już za kwadrans i trzeba by się zwijać. Ale ja mu powiedziałam, że warto jeszcze poczekać. Zresztą mamy literaturę zapakowaną w folie. A nawet gdyby zmokła, to nic by się takiego nie stało, bo mieliśmy tylko kilka czasopism <bo folijki nam się pokończyły> i to w dodatku z 2020 i 2021 roku. 

Przeczucie mnie nie myliło. Niedługo potem do naszego stojaka podeszła miła pani, która chciała wiedzieć dlaczego mamy tylko przeterminowany pokarm duchowy. Na szczęście zaczęliśmy razem palić głupa i jakoś wybrnęliśmy z sytuacji. Zaproponowaliśmy jej książkę "Czego uczy nas Biblia" z najaktualniejszym światłem. Pani ją przyjęła, a aniołowie z radości zaczęli z niebios trąbić i grać na harfach. Dorzuciliśmy jej jeszcze zaproszenie na internetowy kongres i kilka razy zareklamowaliśmy stronę jw.org.
To była bardzo owocna służba! Zobaczyliśmy, że nasze wysiłki mają sens.
Później co prawda wracaliśmy w deszczu, a brat Zdzisiek przemókł do ostatniej suchej nitki. Jednak po tym budującym doświadczeniu postanowiliśmy, że już zawsze będziemy stawać przy tym parku! I właśnie o tej porze - tuż przed burzą. Tak coś czuję, że ta pani kiedyś będzie tam ponownie przechodzić i poprosi nas o studium biblijne! Skierujemy ją wtedy na studia on-line przez Zooma i być może pozyskamy nową siostrę. Hurra!"

- Dziękujemy siostro Bożenko za podzielenie się z nami tak budującymi przeżyciami ze służby!


Do czego to doszło, że statystyki godzinowe i ilość rozpowszechnionych publikacji podkręcają im odstępcy?!  ;D
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpień, 2022, 17:21 wysłana przez PoProstuJa »


Offline Profesor Tutka

Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #34 dnia: 21 Sierpień, 2022, 17:37 »
Rzeczone wózki  w mojej ocenie to erzac głoszenia,służba od-do, teraz nie istnieje (jak zacznie się we wrześniu to też będzie marnie bo za długo była przerwa),wcześniej Rodo i brak zapisków .Głoszenie grupowe to też lipa(marnowanie czasu wielu).Ludzie czytają coraz mniej(jeszcze ludzie 60+ to trochę,reszta nie).Wszystko jest w necie,dlatego jest JW.Org.Pomyślałem sobie, że żaden Świadek nie powie"niech Pani poszuka w internecie informacji o Świadkach Jehowy "Nie powiedzą tak ,bo te informacje byłyby różne,zatem muszą podawać dokładny adres by można było trafić bezbłędnie tam i tylko tam. Ciekawe czy nadejdzie czas gdy nazwa Świadkowie Jehowy bedzie skrzętnie ukryta ,że będzie tylko JW.Org?


Offline Roszada

Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #35 dnia: 21 Sierpień, 2022, 18:34 »
Dawno, dawno temu, w 1931 r., ŚJ wpadli w pewną ekstazę, gdy nadano im nazwę JW.
Nie była ona aż tak długa, jak dziś z jw.org:

„Nietylko, że imię »świadkowie Jehowy« zostało radośnie przyjęte przez znajdujących się na konwencji, lecz zaraz po przyjęciu uchwały pomazańcy Pańscy poczęli zdejmować, ze swych samochodów litery (I. B. S. A.) i na to miejsce ustawiać (J. W.), co oznacza świadkowie Jehowy. Gdy wyczerpali się z farby, wtedy naznaczali je prochem ziemi” (Strażnica 15.10 1931 s. 313 [ang. 15.09 1931 s. 280]).
« Ostatnia zmiana: 21 Sierpień, 2022, 18:45 wysłana przez Roszada »


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 939
  • Polubień: 16741
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
Odp: Czy wózki z literaturą to tylko atrapy na logo JW.ORG?
« Odpowiedź #36 dnia: 23 Sierpień, 2022, 17:46 »
(...) smutne i przerażające takie nieme świadectwo o Królestwie Bożym? (...)
   Zmierzają w kierunku gadających kamieni >:D
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com