Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!  (Przeczytany 1337 razy)

Offline PoProstuJa

Dzisiaj zabawa w "gdybanie", ale mam nadzieję, że też będzie to materiał pouczający.
Na pewno na forum jest wielu zdolnych ludzi z dziedziny biznesu, psychologii, marketingu itd. itp. i mam nadzieję, że się wypowiedzą.

Wyobraź sobie, że jesteś członkiem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy i mieszkasz w Warwick. Osiadłeś przez te lata na tej ciepłej posadce i miałeś już tak żyć - na bezpiecznej emeryturze - aż do śmierci. Tymczasem (rzecz jasna: szatańskie) media i jeszcze bardziej szatańscy "odstępcy" wysuwają w Twoim kierunku różne oskarżenia, które mogą na zawsze zachwiać Twoją ważną pozycją i bezpieczną emeryturą.

Zarzucają Ci na przykład, że przykładałeś przez dziesiątki lat rękę do ukrywania pedofilii w zborach na całym świecie;
że bogacisz się na wyprzedawaniu Sal Królestwa, które Świadkowie jako wolontariusze, ze swojej krwawicy, budowali na całym świecie;
że organizacja ściemnia że jest organizacją charytatywną żeby tylko oszukać dany kraj na podatkach;
że jeździsz po sklepach monopolowych i kupujesz cały wózek drogich alkoholi zamiast siedzieć o tej porze na zebraniu; itd.

Normalnie chcą zniszczyć cały Twój wizerunek i PR, na który ciężko pracowałeś przez lata... zasiadając w miękkim, skórzanym fotelu i decydując - za pomocą głosowania - o losach ponad 8 milionów ludzi na świecie i ich rodzin, którzy wierzą w to, że jesteś namaszczony przez samego Boga!

I co teraz zrobisz? Jakie podejmiesz kroki, aby wybrnąć z tej trudnej sytuacji:

a) nie zrobisz nic - czyli wybór strategii: przemilczeć i przeczekać;
b) zaprzeczasz wszystkiemu i piszesz w Strażnicy jeszcze więcej artykułów oskarżających "odstępców";
c) powoli pakujesz walizki i przygotowujesz się na wyjazd do swojego sekretnego domu na Karaibach czy w Nowej Zelandii;
d) czekasz na śmierć i rychłe panowanie w niebie ze 144 tysiącami wybranych;
e) chcesz się jakoś wymigać z tego interesu, ale na razie myślisz jaki znaleźć powód...
f) obmyślasz plan A...
g)... B
h)...C
i) ...D....

A jakie są Wasze propozycje? Co doradzicie tym biednym braciom z CK, aby mogli nie ponieść żadnych konsekwencji swojego zarządzania Orgiem przez ostatnie kilkanaście lat?



Offline Tokaji

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #1 dnia: 26 Styczeń, 2020, 11:42 »
Niestety wszystkie warianty wymienione wyżej są bardzo prawdopodobne. Z wyjątkiem panowania w niebie, bo raczej CK w to nie wierzy.

Gdybym ja był członkiem CK, to przeprosiłbym 8 milionów ludzi i oświadczył, że występuję z organizacji.
Ci którzy marzą w nocy, budzą się i stwierdzają, że to był sen,
Ci, którzy marzą w dzień, są niebezpieczni, bo robią wszystko, żeby te marzenia spełnić.


Offline Ekskluzywna Inkluzywność

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #2 dnia: 26 Styczeń, 2020, 11:59 »
Kupiłbym whisky dobrego, single maltów butelek kilka, niedzielnym porankiem...


Offline PoProstuJa

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #3 dnia: 26 Styczeń, 2020, 12:25 »
Niestety wszystkie warianty wymienione wyżej są bardzo prawdopodobne. Z wyjątkiem panowania w niebie, bo raczej CK w to nie wierzy.

Gdybym ja był członkiem CK, to przeprosiłbym 8 milionów ludzi i oświadczył, że występuję z organizacji.

Takiej możliwości nawet mój umysł nie przewidział...
Znaczy dobrowolnie skazałbyś się na wygnanie z Warwick, pogardę współwyznawców i brak emerytury na starość?!
Propozycja szlachetna... ale jednocześnie szalona! Który członek CK by na to poszedł???


Offline Apostasy

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #4 dnia: 26 Styczeń, 2020, 12:32 »
Takiej możliwości nawet mój umysł nie przewidział...
Znaczy dobrowolnie skazałbyś się na wygnanie z Warwick, pogardę współwyznawców i brak emerytury na starość?!
Propozycja szlachetna... ale jednocześnie szalona! Który członek CK by na to poszedł. 
.  RAYMOND FRANZ


Offline PoProstuJa

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Styczeń, 2020, 12:37 »
RAYMOND FRANZ

No dobra, racja... jeden wyjątek...
....potwierdzający regułę!
(R. Franza bardzo cenię!)

Faktycznie.... może się okazać, że jednak są w CK także ludzie szlachetni... tylko na razie boją się swoją szlachetność ujawnić. Od ujawnienia pedofilskiej afery australijskiej mija już 5 rok... Ciekawe czy którykolwiek z nich ma zamiar kiedyś powiedzieć słowo PRZEPRASZAM?!


Offline Tokaji

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #6 dnia: 26 Styczeń, 2020, 12:44 »
Nie znają tego słowa :(
Ci którzy marzą w nocy, budzą się i stwierdzają, że to był sen,
Ci, którzy marzą w dzień, są niebezpieczni, bo robią wszystko, żeby te marzenia spełnić.


Offline Takajaja

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #7 dnia: 26 Styczeń, 2020, 12:48 »
No dobra, racja... jeden wyjątek...
....potwierdzający regułę!
(R. Franza bardzo cenię!)

Faktycznie.... może się okazać, że jednak są w CK także ludzie szlachetni... tylko na razie boją się swoją szlachetność ujawnić. Od ujawnienia pedofilskiej afery australijskiej mija już 5 rok... Ciekawe czy którykolwiek z nich ma zamiar kiedyś powiedzieć słowo PRZEPRASZAM?!

Mozliwe. Pod warunkiem ze teraz wyprowadzaja kase do jakiegos raju podatkowego  :)).
Nastepnie wypuszcza pare artukułow psychomanipulacyjnych o tematyce wybaczania wspolbracia. A następnie w spanialomyślny sposob przyznadzą sie do bledu itp.
W miedzy czasie też z pomoca prawnikow przygortuja odpowiednie dokumenty, ktore stwierdza że za nic nie są prawnie odpowiedzialni.
Nastepnie włożą Hawajska koszulke, spodenki, slomkowy kapelusz i fru.....
Pozdrawiam :-)


Offline PoProstuJa

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #8 dnia: 26 Styczeń, 2020, 13:01 »
Mozliwe. Pod warunkiem ze teraz wyprowadzaja kase do jakiegos raju podatkowego  :)).
Nastepnie wypuszcza pare artukułow psychomanipulacyjnych o tematyce wybaczania wspolbracia. A następnie w spanialomyślny sposob przyznadzą sie do bledu itp.
W miedzy czasie też z pomoca prawnikow przygortuja odpowiednie dokumenty, ktore stwierdza że za nic nie są prawnie odpowiedzialni.
Nastepnie włożą Hawajska koszulke, spodenki, slomkowy kapelusz i fru.....

Takajaja - genialna rada dla CK!
Jeśli tak zrobią (a bardzo możliwe, że zrobią), to znaczy, że antycypowałaś!  :)
(Albo że jesteś tajnym szpiegiem z CK, który przegląda polskie forum! :D )

--------------------------------------

Ja mam jeszcze takie rady dla członków CK:

1) Seria artykułów psychomanipulacyjnych w Strażnicy (za pomysłem Takajaja); już nawet mam propozycje na tytuły artykułów:
Szatan atakuje lud Jehowy
Szatan jest ojcem kłamstwa
Wierni słudzy Jehowy, którzy popełniali błędy
Przebaczaj (zanim zobaczysz słomkę w naszym oku, popatrz na swoją belkę!)
oraz
Razem siedzimy w tym gównie - Ty też widziałeś ten syf, a nie reagowałeś - więc milcz, bo jesteś współwinny!

2) W międzyczasie pakuję już walizeczki i wyjeżdżam do ciepłych krajów! A w tych ciepłych krajach mam w piwnicy mojej willi małe studio nagraniowe, z którym na niebieskim tle, w dobrze skrojonym garniaku, nagrywam Broadcastingi. I wszyscy myślą, że siedzę w Warwick, a tymczasem ja zarządzam organizacją zdalnie, przez Internet - tak jak Jej Ekscelencja zarządzała "z szafy" w Seksmisji.

Gdy w końcu do Warwick docierają służby specjalne, to są nieźle zdziwione. W łóżku w moim apartamencie zastają tylko wypchanego manekina... :D !
A ja tysiące kilometrów dalej piję drinki z palemką i relaksuję się na leżaczku przy moim basenie... :D


P.S. Nie wiem czy opłaca się kiedykolwiek używać słowa "przepraszam".... To by była ostateczna ostateczność. Przyznanie się do winy oznacza automatyczne zakręcenie kurka z pieniędzmi od wiernych...

« Ostatnia zmiana: 26 Styczeń, 2020, 13:22 wysłana przez PoProstuJa »


Offline klenczon

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #9 dnia: 26 Styczeń, 2020, 15:56 »
Przede wszystkim jeden członek CK nic nie zdziała. Nawet jak się postawi to będzie aut tak jak postąpili z R. Franz. Pierwszy etap to szczera rozmowa z resztą członków CK.  Jeżeli mają minimum przyzwoitości to zadziałają , choć moim zdaniem to bardzo wątpliwe :)
Łatwiej jest oszukać człowieka, niż przekonać go, że został oszukany.
Mark Twain


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 217
  • Polubień: 6245
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Styczeń, 2020, 16:13 »
(mtg): Zadane pytania wzbudzają dość znaczne zainteresowanie, jednak można troszeczkę puścić wodze fantazji , aby po dumać. Co zrobiłbyś, zajmując tak wysokie stanowisko w (Ww), aby wybrnąć z tej trudnej sytuacji?

a) nie zrobisz nic - czyli wybór strategii: przemilczeć i przeczekać;
b) zaprzeczasz wszystkiemu i piszesz w Strażnicy jeszcze więcej artykułów oskarżających "odstępców";
c) powoli pakujesz walizki i przygotowujesz się na wyjazd do swojego sekretnego domu na Karaibach czy w Nowej Zelandii;
d) czekasz na śmierć i rychłe panowanie w niebie ze 144 tysiącami wybranych;
e) chcesz się jakoś wymigać z tego interesu, ale na razie myślisz jaki znaleźć powód...
f) obmyślasz plan A...
g)... B
h)...C
i) ...D....


Uważam, że owa uprzywilejowana grupa osób, jak wiadomo składająca się z członków w znacznym wieku, doświadczenie jakie również  nabyli poprzez zderzenie się z rożnymi sytuacjami życiowymi na dodatek wyszlifowanych na swoich zakazach i  nakazach opartych na podstawie czytadła ST i NT.

Owa grupa starych zakłamanych herosów, patrząc szarym okiem jest '' doskonała'', kręci się po okręgu nie mającego końca, na dodatek ma wielu zwolenników, którzy z zachwytem jej wtórują i ten twór podtrzymują osobistym uwielbieniem.
Jak dowiedzieliśmy się z jednego bestselleru pióra znaczącej osoby, która szczegółowo opisała co dzieje się za zamkniętymi drzwiami w tym zespole nieomylnych dziadków.
Reakcja, nie spowodowała znacznego zamieszania i niesmaku w szeregach tego ugrupowania religijnego, jednak wielkim echem odbiła się pośród tych, którzy byli a nie są w tej sekcie.
Faktem jest natomiast, iż ten zarząd 8-miu wspaniałych jest tak mocno powiązany wespół swoich poczynań, że jakiekolwiek uchybienia, fantazje, trąbi wszem i wobec to zakłamanie , które jest na granicy prawa, można tu podać przykład Australijski, który wywołał wielkie poruszenie w mas mediach i szerokiej społeczności, lecz nie wywarł żadnego negatywnego, odrażającego odzewu w apokaliptycznej (Ww).

Spójrzmy przykładowo na wizerunek, pana Morisa-łana, kiedy zaopatrywał się w tak wykwintny trunkowy towar w szklanych opakowaniach.
Nikt nie zaprzeczy przecież, że ów, osoba będąca w tak znaczącym gronie przedstawicielstwa, musi posiadać szalone inwencje, spryt, kamuflaż, jak inni w jego najbliższym otoczeniu dzierżąc prym i sprawując bezwzględną z nim wspólną władze. 
Zauważyć można jego wzbudzające politowanie w ubiorze oraz widoczne wyobcowanie a nawet pewien lęk, niczym nie wyróżniająca się postawa wśród innych przebywających w markecie, podczas codziennych zakupów ( stara obcisła nie na miarę jesionka, kaszkiet na głowie, figura przygarbiona, odstający brzuch z dziwnym wyrazem twarzy- taki pospolity menel), który diametralnie jest przeciwieństwem osoby prezentowanej się  w ''Brudkastingu''opływając w złotą biżuterię, garnitur, krawat, koszulę najwyższej marki.
Jaki doskonały kamuflaż  stosowany jest  pośród tych ośmiu-guru.

Dlatego można jednoznacznie zauważyć , że pomiędzy tymi najwyższymi czołowymi figurantami, względem samych siebie jest pewna całkowita gwarantowana zależność, lojalność, która wpływa na bieg działania i wszelkich wspólnych uzgodnień.  Posiadają wobec siebie - być może?' mocne kompromitujące argumenty czy haki potocznie mówiąc, którymi nawzajem się oskarżają i szantażują - jest jak jest.
Przypuszczam, nie jeden z tej kliki chciałby być jak wspomniano na rajskich prywatnych włościach, nowoczesnego Beth-Sarim.
Co zrobiłbym, gdybym był w ck(Ww), powiem jasno nic, nic nie uczyniłbym, jeżeli nadal chciałbym w tej grupie zasiadać, oświadczając jak jeden mąż podjęte jednym głosem kłamstwa wobec ich wielbicieli oraz na arenie świata.
Natomiast wyłamując się z tej zakłamanej sitwy obarczyłbym się niewyobrażalną nagonką z ich strony i niepochlebną opinią pośród wierzycieli do najniższego szczebla tego ugrupowania religijnego- taka czarna owca.
Znamy jawny, brutalny atak takiego haniebnego  postępowania sekty, wobec jednego byłego członka ck(Ww).
Dlatego wystąpiłem z sekty(Ww) i według jej założeń jestem obrzydliwą, pełną jadu czarną owcą, lecz pośród innych ludzi nie związanych z sektą jestem kim jestem.   
« Ostatnia zmiana: 26 Styczeń, 2020, 16:16 wysłana przez Nadaszyniak »


Offline PoProstuJa

Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #11 dnia: 26 Styczeń, 2020, 21:47 »
Co zrobiłbym, gdybym był w ck(Ww), powiem jasno nic, nic nie uczyniłbym, jeżeli nadal chciałbym w tej grupie zasiadać, oświadczając jak jeden mąż podjęte jednym głosem kłamstwa wobec ich wielbicieli oraz na arenie świata.

Natomiast wyłamując się z tej zakłamanej sitwy obarczyłbym się niewyobrażalną nagonką z ich strony i niepochlebną opinią pośród wierzycieli do najniższego szczebla tego ugrupowania religijnego- taka czarna owca.

Nadaszyniaku - strategia: przemilczeć i przeczekać moim zdaniem była dobra 20 lat temu jak dostęp do Internetu mieli tylko wybrańcy, a wokół Świadków nie było w mediach tyle szumu co dzisiaj.
Ale co chwilę mamy doniesienia z kolejnych krajów, gdzie media informują o jakichś przekrętach w organizacji Świadków - a to ukrywanie pedofilii, a to jakieś sprawy podatkowe itd.
Zastanawiam się czy w takiej sytuacji strategia milczenia będzie jeszcze działała... A może inaczej: JAK DŁUGO JESZCZE będzie działała?!

Szambo się wylało, a wielu Świadków obecnie jeszcze udaje, że nie czują smrodu... ale jak długo można samego siebie oszukiwać i udawać, że w "świętej organizacji" nic złego się nie dzieje?!


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 392
  • Polubień: 1714
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #12 dnia: 26 Styczeń, 2020, 21:58 »
Najgorsze jest to, że oni (Ciało kierownicze) naprawdę wierzą w to, że są kierowani przez Boga. A gdzie fanatyzm tam brak logiki w działaniu.
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 706
  • Polubień: 11390
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #13 dnia: 26 Styczeń, 2020, 22:06 »
Wyobraź sobie, że jesteś członkiem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy i mieszkasz w Warwick.
Nie potrafię sobie tego wyobrazić, pomimo że wyobraźnię mam bujną.  ;D
Zresztą sumienie by mi nie pozwoliło na robienie w trąbę 8 mln. ludzi.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 4 217
  • Polubień: 6245
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Co byś zrobił/a będąc członkiem Ciała Kierowniczego?!
« Odpowiedź #14 dnia: 26 Styczeń, 2020, 22:45 »
Nadaszyniaku - strategia: przemilczeć i przeczekać moim zdaniem była dobra 20 lat temu jak dostęp do Internetu mieli tylko wybrańcy, a wokół Świadków nie było w mediach tyle szumu co dzisiaj.
Ale co chwilę mamy doniesienia z kolejnych krajów, gdzie media informują o jakichś przekrętach w organizacji Świadków - a to ukrywanie pedofilii, a to jakieś sprawy podatkowe itd.
Zastanawiam się czy w takiej sytuacji strategia milczenia będzie jeszcze działała... A może inaczej: JAK DŁUGO JESZCZE będzie działała?!

Szambo się wylało, a wielu Świadków obecnie jeszcze udaje, że nie czują smrodu... ale jak długo można samego siebie oszukiwać i udawać, że w "świętej organizacji" nic złego się nie dzieje?!
Witaj PoProstuJa
Są tylko dwie opcje albo nie zrozumiałeś/aś mojego postu, albo ja nieprecyzyjnie wyraziłem swoje przemyślenie -uważam, że opcja druga jest bardziej do przyjęcia.