Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini  (Przeczytany 8061 razy)

Offline mav

  • Ja tu tylko sprzątam
  • Wiadomości: 1 079
  • Polubień: 5939
  • Nie sztuka się godzić, sztuką jest się wcale nie pokłócić.
Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« dnia: 15 Listopad, 2018, 13:40 »
Jak już Baran wspomniał w swoim wątku wczoraj ukazał się świetny reportaż połączony z wywiadami na temat Świadków Jehowy. Program puszczono w amerykańskiej telewizji A+E i prowadzi go aktorka Leah Remini, która była członkiem kościoła Scjentologii. Ukazały się już dwa sezony tego programu, natomiast teraz wydano półtorejgodzinny odcinek specjalny poświęcony właśnie Świadkom Jehowy.

Wywiadów udzieliły osoby będące przez wiele lat Świadkami Jehowy i ich rodziny. Wśród nich znany chyba wszystkim Lloyd Evans (występujący pod pseudonimem John Cedars i posiadający kanał na Youtubie o tej samej nazwie). Spis wszystkich uczestników i dodatkowe informacje można znaleźć tutaj

Poruszono mnóstwo tematów, m.in: strach przed ciągle "bliskim" Armagedonem, zniechęcanie do wyższego wykształcenia, struktura organizacyjna Świadków Jehowy, jak wygląda życie Świadka Jehowy (w tym stosunek do świąt i uroczystości państwowych), praktyka wykluczania i ostracyzmu wobec nawet najbliższej rodziny, zakaz transfuzji krwi, problem molestowania seksualnego i zasady dwóch świadków; nie zgłaszania tego na policję.

Rzadko mnie coś tak do głębi porusza jak ten materiał. Mniej więcej w połowie, gdy Rick Follis opowiada jak w jego rodzinie nastąpił rozłam, jak najpierw odeszła jego starsza siostra i rodzice powiedzieli reszcie rozdzeństwa, że odtąd siostry nie będzie w ich życiu i nie będą o niej rozmawiać czy o niej wspominać, a potem opowiedział co się stało z jego dwoma braćmi, którzy targnęli się na swoje życie... zwyczajnie się popłakałem. Niby o tym wszystkim wiem i spotykam się z takimi sytuacjami często, a nawet sami to przeżywamy coś podobnego (nie rozmawiałem ze swoimi teściami już od ponad 2 lat), ale jak on to opowiedział, to nie wytrzymałem. Dlatego cieszę się bardzo, że powstają takie programy, że również w Polsce telewizja Polsat postanowiła podjąć ten trudny temat i ponoć jest nadzieja na jego kontynuowanie.

Aktualizacja: Reportaż został wyemitowany po polsku 24 listopada 2018 roku w kanale telewizyjnym Polsat Crime+Investigation. Nagraliśmy go i można go obejrzeć poniżej:



Oryginalną wersję angielską trudno obejrzeć w Polsce w sposób legalny. Można go zakupić w Amazon Prime, ale trzeba mieć amerykańską kartę kredytową. Jest również dostępny w iTunes (skąd go ostatecznie kupiłem), ale trzeba tam posiadać konto zarejestrowane na dane w USA. Natomiast jeśli ktoś nie ma innego wyjścia to można go obejrzeć TUTAJ, niestety w niższej jakości niż z legalnego źródła.
« Ostatnia zmiana: 25 Listopad, 2018, 09:57 wysłana przez mav »


Offline Roszada

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Listopad, 2018, 13:52 »
Jak już Baran wspomniał w swoim wątku wczoraj ukazał się świetny reportaż połączony z wywiadami na temat Świadków Jehowy.
Pisał on tu:
https://swiadkowiejehowywpolsce.org/bylem-swiadkiem-nasze-historie/hej-tu-baran/msg164328/#msg164328


Offline CEGŁA

Niektórzy ludzie są bez "wyższej wartości" i nie warto poświęcać im czasu.

Ignoruję: Trampek, KaiserSoze, Matus, Sabekk itp.


Offline Disorder

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Listopad, 2018, 15:43 »
Są jakieś perspektywy na polskie napisy?


Offline mav

  • Ja tu tylko sprzątam
  • Wiadomości: 1 079
  • Polubień: 5939
  • Nie sztuka się godzić, sztuką jest się wcale nie pokłócić.
Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Listopad, 2018, 16:18 »
Są jakieś perspektywy na polskie napisy?

Perspektywy są :).

Jakość słaba, oczywiście brak tłumaczenia, może uda się to przetłumaczyć jak znajdziemy z Cegłą trochę czasu.


Offline Roszada

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #5 dnia: 15 Listopad, 2018, 20:05 »
Rozmawiałem z exŚJ, który dobrze zna ang., któremu podałem linka. Powiedział, że  rewelacyjny i bardzo mocny reportaż.
Nie omawia się tam spraw Biblii i teologii ŚJ, a więc najważniejsze są sprawy ludzkie, organizacyjne, które są głównym tematem.


Offline PoProstuJa

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Listopad, 2018, 00:35 »
Obejrzałam cały program. Bardzo mi się podobał.

Jak człowiek ogląda coś takiego z boku, to się zastanawia: "I ja w tym kiedyś byłam? Ja też wdepnęłam z to g...no?"

W programie występują ludzie bardzo pokiereszowani przez organizację. Ludzie, którzy stracili swoje rodziny.
Jedna z kobiet (była Świadkiem 36 lat) sama uczyła swoje córki żeby - w razie jej wykluczenia - nie kontaktowały się z nią, bo ona dla nich z powrotem wróci do organizacji. Ta matka mówiła to córkom tak teoretycznie, bo przecież nie planowała nigdy z organizacji odchodzić czy być wykluczona. Poznała jednak "prawdę o prawdzie" i wyszła z orga. Tymczasem jej córki - widocznie cały czas pamiętając słowa matki - po prostu się z nią nie kontaktują.
Każdy z gości miał do opowiedzenia jakąś wstrząsającą historię - ojciec Lloyda nigdy nie poznał swojej wnuczki, przyjaciel innego gościa reportażu umarł w wieku 17 lat z powodu odmowy transfuzji krwi przez rodziców. Inna występująca tam kobieta była molestowana przez swojego ojca adopcyjnego. Była też ofiara przemocy w rodzinie - ze strony męża. Starsi zboru nic temu mężowi nie zrobili, gdy przychodziła do nich żona ze skargami na męża; ale gdy okazało się, że dwa lata później zaczął on palić papierosy... no to wtedy już szybka akcja starszych i go wykluczyli.

Było tam dużo płaczu, dużo poruszających historii. Myślę, że polska TV powinna kupić ten program i go wyemitować w Polsce.
-----

Jednocześnie zaczęłam się zastanawiać dlaczego wyjście od Świadków aż tak bardzo mnie nie pokiereszowało. Dlaczego jestem w miarę "normalna", bez prób samobójczych, szczęśliwsza...

I myślę, że duże znaczenie może mieć to, że moja rodzina nigdy nie należała do religii Świadków, a ja zaczęłam studiować ze Świadkami dopiero jako nastolatka. Nie przeżyłam więc wielu takich sytuacji, które byłyby dla mnie bardzo trudne np. w szkole - jak na przykład odmawianie cukierka urodzinowego.
Nie rozmyślałam nigdy o Armagedonie i jakoś mnie on nie przerażał aż tak bardzo (choć oczywiście obawiałam się, że może rychło nadejść i mnie zmieść z powierzchni ziemi jako jeszcze nieochrzczoną - a dodam, że studiowałam zaledwie 10 miesięcy przed chrztem). Tymczasem małe świadkowe dzieci oglądały w książkach te armagedonowe ilustracje i przechowywały w swojej pamięci; żyły w strachu.

Dopiero po tym programie zaczęłam lepiej rozumieć Świadków wychowanych w tej religii od dziecka.
Choć na forum niejednokrotnie pojawiały się wzmianki, że ktoś jako dziecko bał się Armagedonu, to nie traktowałam tego jako masowe zjawisko, ale jako pojedyncze przypadki. A tymczasem w programie prawie każdy miał przeżycia i myśli tego typu.

Ja miałam zawsze silną osobowość, nie dawałam sobie w kaszę dmuchać i może to mnie jakoś uchroniło przed całkowitym oddaniem się organizacji?!
Nie lubiłam nigdy skrajności, a głodujących pionierów na terenie oddalonym traktowałam jak wariatów (z góry przepraszam za te słowa... bo wiem, że paru takich pionierów się tu znajdzie  :) ... ale tak było. Znałam takie ekstremalne małżeństwo na terenie oddalonym i nigdy nie mogłam zrozumieć ich trybu życia).

Nie było więc u mnie drastycznie, ale wcale nie znaczy, że było kolorowo. Nie miałam więzi z nie-Świadkową rodziną, a szukałam kontaktów głównie w zborze. Liczyłam (naiwnie) na to, że w zborze znajdę drugą rodzinę, ale tak sie nie stało. Było w zborze paru dobrych znajomych... nawet myślałam, że przyjaciół. Jednak po naszym odejściu zerwali z nami kontakt (albo z automatu albo tak stopniowo).
Przez te wszystkie lata pobytu w organizacji nie mogłam zrozumieć dlaczego ja nie jestem tak szczęśliwa jak piszą w Strażnicy! Przecież żyjemy w raju duchowym! - ale ja tego raju na sobie nie czułam. Głoszenie wcale mi jakiejś specjalnej radości nie dawało (to głównie chodzenie po piętrach), tabunu oddanych przyjaciół też w zborze nie miałam. To gdzie to szczęście?!
----

Kończąc już mą wypowiedź...
zdałam sobie sprawę, że to forum, choć tyle tu "bijatyk i pyskówek" mogło uratować skórę niejednej osobie. Niekoniecznie dlatego, że od razu zaczęła ona wierzyć w odstępcze rewelacje, ale choćby z tego powodu, że zobaczyła, że nie jest jedynym Świadkiem na świecie, który ma wątpliwości.
A właśnie to chce zrobić organizacja - wmówić wszystkim, że wątpliwości pochodzą od Szatana, a szanowne, "prawdomówne" Ciało Kierownicze oczywiście przemawia w imieniu samego Boga.

Ta organizacja robi ludziom takie samo spusztoszenie w głowach i w ich poczuciu wartości i bezpieczeństwa jak dorastanie w rodzinie przemocowo-alkoholowej... Dziecko cierpi, nie zna innego świata. Poza tym nie może złego słowa powiedzieć o swoich rodzicach... którzy piją i biją je... bp robią to przecież dla jego dobra. A dostaje lanie, bo zasłużyło, bo było niedobre... i tutaj się nakręca wielka spirala poczucia winy.
A do tego w rodzinie dochodzą jeszcze inne mechanizmy... np. coś takiego jak lojalność. Lojalność jest tak silna, że dzieci nie zgłaszają nikomu tego, że są krzywdzone - nie mogą przecież wystąpić przeciwko własnemu ojcu i własnej matce! A jak zaatakują swoich rodziców, to jednocześnie ucierpi ich tożsamość - no bo nikt ani nie chce być sierotą, ani dzieckiem zbrodniarza - udawajmy więc, że wszystko w mojej rodzinie jest OK.
I tak samo muszą żyć - i udawać, że są szczęśliwi - Świadkowie!
--------

Mav - dzięki, że masz jeszcze siły na to, żeby trwać przy forum. Wiem, że nie jest łatwo, a ludziska niejednokrotnie dają pewnie popalić moderatorom, ale najważniejsze jest to, że inni zaglądający tu goście odnoszą z niego korzyść. To taka ogólnopolska grupa wsparcia, która z pewnością pomogła wielu osobom.

Pozdrawiam Ciebie i Lenę serdecznie! :)


Offline Kate Walker

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Listopad, 2018, 11:14 »
Chciałabym Ci bardzo  podziękować za to co napisałaś że rozumiesz dlaczego osoby wychowane od dziecka w tej religii wychodzą tak pokiereszowane. Jestem od urodzenia świadkiem czyli przeszło 45 lat . Bycie w tej religii wpłynęło na całe moje życie , na moje decyzje w związku z wykształceniem ,chciałam jak najszybciej skończyć szkołę żeby iść w teren jako pionier ,na podjęcie pracy ,posiadania dzieci.Będąc w ciąży bałam się i mówiłam sobie co ja zrobię będąc w takim stanie jak zacznie się wielki ucisk ? Przecież było ciągle powtarzane na zebraniach :Biada brzemiennym i karmiącym ". Widzę jak ta religia wpłynęła na całą moją rodzinę na kontakty między moimi rodzicami a mną i moją siostrą nie ma między nami więzi ,uczuć. Było tylko głoszenie , zebrania i karcenie.Nie miałyśmy żadnych pasji , zainteresowań bo nie było na to czasu ,każde po południe spędzałam jako 10 letnie dziecko z mamą na odwiedzinach, studiach u osób zainteresowanych bo moja mama często była pionierką w,każdą niedzielę wyjeżdżaliśmy na tereny wiejskie . Widziałam jak jej ciężko , wtedy powiedziałam sobie że nie chcę tak żyć!!!! Moi rodzice też od dziecka byli wychowani w tej religii i przekazali mnie i mojej siostrze już spaczone życie , byli już ukształtowani przez tą organizację !!!! Mój mąż też mnie do końca  nie rozumie czemu tak się zadręczam myślą o odejściu został śj w wieku 24 lat . Tylko że nie zna tego co czuje dziecko tego okropnego strachu przed nauczycielami w szkole , przed kolegami w szkole tego że zawsze musisz być inny , musisz  się odróżniać , tego okropnego odrzucenia!!!! A odejście z organizacji jest takim następnym odrzuceniem tym okropnym ostracyzmem !!!!!Pewna osoba z mojej rodziny powiedziała że odstępcy są jak gangrena że trzeba definitywnie odciąć się od takich osób . Stoję jak pod ścianą ,już nie wrócę do poprzedniego życia na razie muszę być w takim zawieszeniu za dużo mam do stracenia . Jeszcze raz Ci dziękuje za to co napisałaś że rozumiesz takie osoby . Pozdrawiam cię serdecznie  :)


Offline Villa Ella

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Listopad, 2018, 18:24 »
Kate Walker, jakbyś czyta) a w mojej głowie!! Ja od ueodzenia wychowana w twj sekcie, nigdy nie ochrzczona, odeszłam na dobre mając niespełna 18 lat i dopiero niedawno pozbyłam się tych wszystkich lęków, a jestem po 40stce! Tp siedzi gdzieś strasznie głęboko... Ten lęk, który karmieni jesteśmy od dziecka. Jeszcze przez wiele lat bałam się wielkiego ucisku... Ja odeszłam, bo nie byłam w stanie sprostać wymaganiom i to nie tym moralnym. Nie chciałam żyć w ciągłym biegu, jak chomik na kołowrotku: zebrania, służba, studium, zgromadzenia. Winy szukałam w sobie, to ja byłam słaba duchowo, niegotowa na wyrzeczenia, przeznaczona do grupy kozłów. Zwłaszcza, że nie wyobrażałam sobie życia wiecznego bez moixh bliakich, którzy odrzucili "prawdę" : ojca, babci, ukochanej cioci i wielu fajnych ludzi "ze świata". Nie potrafiłam w pełni zaufać i oddać się Jehowie.
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.


Offline wybraniecGwiazd

Życie jest zbyt krótkie, by pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.


Offline mav

  • Ja tu tylko sprzątam
  • Wiadomości: 1 079
  • Polubień: 5939
  • Nie sztuka się godzić, sztuką jest się wcale nie pokłócić.
Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Listopad, 2018, 09:29 »
Wow! Może faktycznie polskie media zainteresują się sprawą ;D.


Offline hello_him

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #11 dnia: 20 Listopad, 2018, 14:01 »
TVP powinna kupić ten talk-show- w zasadzie nazwał bym to dokumentem. Sama prawda, wiekrzość to cyctaty z literatury i fragmenty broadcastingów + przeżycia exów. Strażnica odmówiła udziału czy komentarza- tradycyjnie głosiciele mają tłumaczyć przy dzwiach. Ludzie nie zindoktrynowani będą się łapać za głowy, jak to możliwe ufać takim durniom. Dziś ja też to widzę po ponad 20 latach trwania w tym czymś.
Człowiek zostaje przyjęty do kościoła za to w co wierzy a wykluczony za to, co wie. – Samuel Clemens (Mark Twain)


Offline wybraniecGwiazd

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Listopad, 2018, 20:58 »
Dziś godzina 22:00 , CI Polsat
Kto ogląda ?
Leah Remini i Mike Rinder ujawniają kulisy działalności sekty scjentologicznej oraz innych, często kontrowersyjnych grup religijnych, takich jak świadkowie Jehowy. Byli członkowie wspólnot oraz ich rodziny opowiadają o swoich dramatycznych przeżyciach. Autorzy programu rozmawiają z byłymi wyznawcami sekty świadków Jehowy. Goście opowiadają o przeżytej traumie i o tym, jak się z nią uporali. Widzowie poznają kulisy działalności tej grupy religijnej.
Życie jest zbyt krótkie, by pić niedobre wino, nie jeść lodów i marnować czas na ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla nas kałuży.


Offline Wilk

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #13 dnia: 24 Listopad, 2018, 21:08 »
Ja będę nagrywał ten program. Jutro go wrzucę


Offline Villa Ella

Odp: Reportaż "The Jehovah's Witnesses" autorstwa Leah Remini
« Odpowiedź #14 dnia: 24 Listopad, 2018, 21:38 »
Super! Przejrzałam dostępne mi kanały i nie mat tego akurat.
Obojętnie czy postąpisz według czyjejś rady, czy według własnego uznania, konsekwencje zawsze poniesiesz  ty sam.