Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Cześć wszystkim.  (Przeczytany 9368 razy)

Offline Lechita

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #15 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 12:00 »
Witaj zagubiona owca !
Skoro trafiłaś na to forum to Twoje zagubienie nie jest już takie duże, wręcz przeciwnie, właśnie wstąpiłaś na drogę prowadzącą do... wyzwolenia spod wirusa psychomanipulacji Strażnicy.
A skoro masz już doświadczenie "podwójnym życiu" łatwiej Ci będzie podjąć kolejne kroki. W miarę możliwości , oczywiście. Są najróżniejsze powody , które sprawiają , że jeszcze musimy tkwić w org.
( Ja jeszcze też ) 
Wierzę, że to czego dowiadujesz się na forum pomoże Ci poradzić sobie w tym ciężkim okresie życia. Przyjdzie też czas na to , że będziesz w stanie pomóc swojej mamie by dostrzegła w jakiej pułapce funkcjonuje. Póki co nabywaj wiedzy, przekonania, przygotowuj się do przemycania pewnych informacji, które mogą Twojej mamie dać do myślenia.
Życzę Ci wszelakiego powodzenia!  Pisz co i ile możesz. Z pewnością wielu będzie zainteresowanych Twoją historią. Ja  - na pewno :D

Serdecznie pozdrawiam - Lechita  :)
"Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą"  William "Bill" Cooper


Offline ogórek kiszony

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #16 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 13:06 »
Witaj.
Ja na forum trafiłem kilka lat po odłączeniu, ale też w ciągu kilku dni, dużo tu przeczytałem.
Co do przeprowadzki, do innego miasta, to dobrze robi, bo można spokojnie sobie pożyć swoim życiem, bez uciekania, unikania pytań, rozmów. Ja tak zrobiłem, że wyprowadziłem się, i żyjąc całkiem zwyczajnie stwierdziłem, że jednak wolę światowe życie niż w org. Fakt, że do konkretnych kroków doszło, jak poznałem swą żonę i chciałem uregulować swój stan. Ale grono znajomych, bliska osoba, to w dużej mierze efekt życia z boku.


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 442
  • Polubień: 10639
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #17 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 14:35 »
Mój zbór jest strasznie fałszywy- jak będziecie chcieli to wam opowiem jak się potrafią niektórzy u nas zachowywać i jaka jest miłość wśród nich.
Po tym wszyscy poznają , że jesteście moimi uczniami , jeśli będzie wśród was miłość ( Jana 13:35 )
Nie ma opcji, żeby to była prawdziwa religia. Sam mógłbym książkę napisać o rzekomej uczciwości, bezinteresowności, czy empati znanych mi byłych braci, czy sióstr.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline zagubiona owca

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #18 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 18:38 »
Witaj.
Fakt, że do konkretnych kroków doszło, jak poznałem swą żonę i chciałem uregulować swój stan.

właśnie to. Podejrzewam, że gdybym poznała kogoś to było by trochę łatwiej z tą decyzją. Ale na razie muszę jakoś wytrzymać w tej sytuacji i opracować jakiś plan. Na razie on wygląda tak :(ale dalej nad nim pracuje) 1. Mieszkam dalej z rodzicami, męczę z tą religią i kombinuje żeby mamę chociaż przekonać (ale potrzebuję jeszcze pomocy żeby znaleźć proste, logiczne argumenty- nie tam o żadnej pedofilii bo to ją nie przekona- muszą to być rzeczy które trafią do jej serca)  2. Szukam dodatkowej pracy żeby zebrać w razie czego jak najwięcej pieniędzy 3. szukam więcej nowych znajomych (zwłaszcza w mieście do którego bym się chciała przeprowadzić czyli Wrocławia) aby w razie czego,, nie oszaleć''  .


Offline Efektmotyla

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #19 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 18:56 »
Jakie szczęście w nieszczęściu że nie masz męża świadka a drugie szczęście że nie masz dzieci.
Brzmi to wyjęte z kontekstu szokująco ale jak by nie brzmiało to masz prawie czyste konto
Kolejna szokująca sprawa to ma rada Skup się na pieniądzach bierz nadgodziny lub prace dodatkowe zarobisz kasę i będzie przykrywka aby opuszczać zebrania nawet twa mama to łyknie
Potem uciekaj do przemiłego Wrocławia i nikt się nie zdziwi że oto wrak duchowy nie przekazał owocu i nie prosi o przesłanie swej karty terenu do nowego zboru
I niech cię tylko nie najdzie pomysł pojawienia się na zebraniu nawet jednym we Wrocławiu
Bo świat mały i jakaś gnida może Ci zrobić psikusa lub co gorsza ktoś ci się spodoba 😀


Offline zagubiona owca

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #20 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 19:43 »
Jakie szczęście w nieszczęściu że nie masz męża świadka a drugie szczęście że nie masz dzieci.
Mąż świadek- właśnie tego się wystrzegałam. Jeszcze jak słyszałam, że dany kandydat ma jakieś przywileje to uciekałam gdzie pieprz rośnie! 


Skup się na pieniądzach bierz nadgodziny lub prace dodatkowe zarobisz kasę i będzie przykrywka aby opuszczać zebrania nawet twa mama to łyknie
heh, właśnie to robię. Mam pracę w której pracuję na zmiany i w weekendy. Oczywiście biorę sobie często ranną zmianę w soboty i popołudniowe w czwartki żeby się nie musieć tłumaczyć. Albo ,,źle się czuję np''

Nemo: Poprawiłem lekko format. Teraz jest przejrzyściej  :)
« Ostatnia zmiana: 20 Wrzesień, 2017, 20:22 wysłana przez Nemo »


Offline Efektmotyla

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #21 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 19:56 »
Ułoży się zatem
Nie ma co fantazjować że cię dopadną we Wrocławiu
Znajdziesz chłopaka a jak przyjdzie pomysł na ślub to potem zgodnie z kodeksem karnym świadków Jehowy będziesz mogła jako bierna osoba nawet iść z nim na wigilię czy inne święta
Inna sprawa że coraz bardziej będzie cię zgrzewać że mogą cie złapać
Gromadz wokoło siebie wartościowych ludzi spoza orga a na mamę przyjdzie czas


Offline ogórek kiszony

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #22 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 21:06 »
Nie ma co fantazjować że cię dopadną we Wrocławiu
Ja mieszkam w woj. śląskim. Miasto, do którego się przeprowadziłem (choć trochę z przypadku-sytuacja z mieszkaniem), zaczyna się tam, gdzie moje byłe się kończy :D , ale to wystarczyło. Większość śj pracuje i przebywa w swoim mieście.
właśnie to. Podejrzewam, że gdybym poznała kogoś to było by trochę łatwiej z tą decyzją.
To dużo ułatwia, ale ja najpierw miałem swoją paczkę znajomych. Wspólnie spędzaliśmy czas, np wycieczki w góry, urlop itp. Oni mi też dużo dali, ba w momencie zakrętu finansowo-mieszkalnego, dużo więcej od ekipy z orga. Ta dopóki miałem auto służbowe, to się odzywała, potem jakoś nikt już nie próbował nawet zaprosić na głupią kawę, czy piwo  ;D .

Powodzenia z planem, oraz oby udało się wybudzić mamę!


Offline zagubiona owca

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #23 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 21:27 »
Większość śj pracuje i przebywa w swoim mieście.
właśnie została bym gdyby mama się obudziła, a jak by się nie udało to na pewno bym chciała gdzieś dalej się wyprowadzić. (mieszkam w małym mieście- miło by było zacząć od nowa).

Powiem wam, że już jako dziecko często płakałam po kryjomu, że urodziłam się w tej religii. Zazdrościłam innym ,,normalnej'' rodziny.  Teraz odczuwam można powiedzieć strach, a co za tym idzie stres. heh, pewnie po tym wszystkim będę potrzebowała porządnego psychologa...




Offline lukasz84gl

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #24 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 22:10 »
Dobrze kombinujesz dziewczyno. Życzę powodzenia. Masz dobry plan.

Co do mamy to wszystko na spokojnie i powoli. Widzę też tutaj zagrożenie, choć w sumie nie wiem jaka ona jest. Czy ona nie byłaby skłonna porozmawiać z kimś ze zboru?(z pewnością w dobrej wierze) Bo jeśli tak to może Ci mocno utrudnić odejście, zwróciłabyś na siebie niepotrzebną uwagę. Druga spraw to piszesz o mamie, a co z ojcem?
„Nikt nie jest bardziej beznadziejnie zniewolony, niż ci którzy fałszywie wierzą że są wolni." Georg Wilhelm Hegel


Offline zagubiona owca

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #25 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 22:30 »
Druga spraw to piszesz o mamie, a co z ojcem?

Ojciec wiele lat się wzbraniał żeby zostać ŚJ ale w końcu nim został- i to nie myśmy go namawiały wyobraź sobie!!. Myślę, że tak bardo kocha matkę, że dla niej by odszedł. I tutaj jest cała dziwna historia. Ale kurcze, coś boję się zdradzać zbyt wiele szczegółów na forum bo ta moja historia (i mojej rodziny) jest choć charakterystyczna i mogła by zostać  jeszcze rozpoznana. Dziwny niepokój taki....


Offline Efektmotyla

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #26 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 22:56 »
Ojciec wiele lat się wzbraniał żeby zostać ŚJ ale w końcu nim został- i to nie myśmy go namawiały wyobraź sobie!!.

Może kroplówka piorąca mózg jakoś się sączyła? Znajomy braciszek mu kładł do głowy albo chodził na zebrania? podczytywał czasopisma?


Offline zagubiona owca

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #27 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 23:09 »
Może kroplówka piorąca mózg jakoś się sączyła? Znajomy braciszek mu kładł do głowy albo chodził na zebrania? podczytywał czasopisma?

dokładnie. Tak chodził i chodził aż go namówił. A gdy to osiągnął to jak pewnie się domyślasz--- przestał się interesować. U mnie też tak było. Może ta łatwość do bycia zmanipulowanym jest dziedziczna...


Offline Efektmotyla

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #28 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 23:28 »
Dzieci są niewinne. Jeśli dziecko zostało zmanipulowane to nie ma po jego stronie ani 1 procenta winy i odpowiedzialności. Mam dzieci i widzę że można im wszystko wkręcić. Oczywiście nie nadużywam tego ale w żartach powiesz do kilku latka że pod obrusem leży jabłko a ono sprawdzi czy tam jest. I pomyśleć że kilku letnie dzieci się chrzci i twierdzi zarazem że tylko dojrzałe osoby a nie dzieci jak to jest w innych kościołach  >:(


Offline lukasz84gl

Odp: Cześć wszystkim.
« Odpowiedź #29 dnia: 20 Wrzesień, 2017, 23:45 »
dokładnie. Tak chodził i chodził aż go namówił. A gdy to osiągnął to jak pewnie się domyślasz--- przestał się interesować. U mnie też tak było. Może ta łatwość do bycia zmanipulowanym jest dziedziczna...

Powiedziałbym, że nie dziedziczna a wyuczona. Ale skoro wiesz ze masz taką słabość, że możesz być zmanipulowana to warto nad tym popracować. Nie tylko ŚJ to manipulanci:).
„Nikt nie jest bardziej beznadziejnie zniewolony, niż ci którzy fałszywie wierzą że są wolni." Georg Wilhelm Hegel