Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Permamentna depresja i myśli samobójcze  (Przeczytany 14903 razy)

Offline Snowid

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #300 dnia: 16 Grudzień, 2019, 00:19 »
173 cm wzrostu w 2019 roku sprawia, że jestem niewidzialny dla kobiet, ile razy mam to jeszcze tłumaczyć?!


Offline dziewiatka

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #301 dnia: 16 Grudzień, 2019, 08:42 »
Marzeno piękna kobieto nikt nie twierdzi ,że dziwki to najlepsze kobiety,to po prostu usługa ,którą się kupuje.Czasami jest tak że facet nie widzi innego wyjścia więc płaci.Miłość jest piękna ale zdarza się,że po iluś tam smutnych doświadczeniach chłopina zaczyna wątpić ,wystarczy jedna kąśliwa uwaga pięknej kobiety a on dostrzega w sobie całe mnóstwo wad,które w jego własnych oczach eliminują go z puli kochanków wartych uwagi  a to za niski ,za gruby za chudy za wysoki.W ten sposób kobiety eliminują często najlepszy materiał ,jeśli można się tak wyrazić,męski.A my głupie , nie powiem co z tego powodu rozpaczamy i wylewamy żółć.A tego kwiata pół świata,albo ,każda potwora męska znajdzie  na siebie amatorkę.Tylko odrobina cierpliwości i wytrwałości.


Offline stinkfist34

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #302 dnia: 16 Grudzień, 2019, 09:08 »
Noo cierpliwość się przydaje nie rozumiem trochę rozczarowania snowida, bo warto być wytrwałym a dziwki? Często korzystają z nich goście którzy mają żony i dzieci ale chcą się po prostu zabawić.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka



Offline erich

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #303 dnia: 16 Grudzień, 2019, 11:40 »
173 cm wzrostu w 2019 roku sprawia, że jestem niewidzialny dla kobiet, ile razy mam to jeszcze tłumaczyć?!
Jaasne...Ja mam podobnie. To średni przeciętny wzrost dla faceta. Są wyzsi ale jest i wielu niższych, więc jest ok.
W dawnym zielonym, książeczkowym dowodzie miałbyś wpisane-wzrost wysoki, bo powyżej 170 cm.
Ale jak ma się depreche, to i przy 190 cm, zawsze coś będzie nie pasować.
Najpierw psychiatra, pamiętaj.


Offline Roszada

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #304 dnia: 16 Grudzień, 2019, 12:56 »
Najlepszymi ciężarowcami w wadze muszej i koguciej byli jak najniżsi. :)

A nasz malutki Andrzej Stanaszek (122 cm wzrostu) był przez wiele lat niedościgniony na świecie w kulturystycznym trójboju siłowym:

https://athle.pl/trojboista-andrzej-stanaszek/

Chłopak się ożenił. Małżonka nie wybrzydzała, że taki mały. :)

D. Maradona ma 165 cm, a najlepszym na świecie był.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Diego_Maradona

A Pele 173 cm.

Pan Wołodyjowski powiadał o swoim wzroście:

"Jak się nie będą cię bali, to będą się śmiali".

Właśnie niski Sienkiewicz zrobił z niego główną gwiazdę Trylogii. :)


Offline zenobia

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #305 dnia: 16 Grudzień, 2019, 13:17 »
Ogólnie mówiac ; mały ale bardzo pracowity i jakie efekty  :) :) :)


Offline Roszada

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #306 dnia: 16 Grudzień, 2019, 13:28 »
U niektórych ludzi jakiś defekt, brak czy coś podobnego wywołują to, że te osoby dochodzą do jakiejś perfekcji czy sukcesu.
Np. są sportowcy inwalidzi, którzy są zafascynowani swymi sukcesami.
Znałem osoby po np. wylewie, które częściowo sparaliżowane doprowadzały ruchem, gimnastyką, a później spacerami i jakimś sportem siebie do zadawalającego ich poziomu.
Mało tego, z czasem to co dało im powrót do zdrowia stawało się ich pasją.


Offline Ekskluzywna Inkluzywność

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #307 dnia: 16 Grudzień, 2019, 13:49 »
Z obsesją na punkcie wzrostu nieco przesadza, ale jak już mówiłem, liczy się u faceta całokształt. Coś nadrabiane czymś innym. Jak nie masz wzrostu, to nadrabiasz muskulaturą, ładną twarzą albo dynamiczną osobowością. Albo zapleczem społecznym, masz mnóstwo przyjaciół, bierzesz udział w ciekawych inicjatywach, dużo się wkoło ciebie dzieje, jesteś rozchwytywany. Jak nie to, to pieniądze. Bo jesteś wtedy na swoim, stać cię. Stać cię na życie zwykłe, stać cię na życie ciekawe.

Jak nie masz nic z tego, to się zaczyna opowiadanie kojących bajek, wyciąganie z kapelusza opowieści sprzed 50 lat o ludziach co mieli 130 cm wzrostu, mieszkali w kanałach, żywili się ze śmietnika, śmierdzieli, za przyjaciela mieli udomowionego skunksa, a i tak nie mogli się odpędzić od modelek.

Już lepsze bajki niż te wasze Towarzystwo Strażnica opowiada, bo dały się na nie złapać miliony dookoła świata, natomiast z podobnych legend matrymonialnych i wyciągania wyjątków z historii wszyscy mają bekę, bo to takie same opowieści ku pokrzepieniu serc jak z tym rakiem co się komuś samodzielnie wchłonął. Owszem, od czasu do czasu rak samodzielnie ustępuje i nikt nie wie jak, tym niemniej opierać na tym całą swoją nadzieję w przypadku diagnozy...to desperacja.

Wyjedź chłopie z Polski póki jesteś młody i sprawny fizycznie, dorób się, zaoszczędź, zaciśnij pasa przez kilka lat, odłóż kasę i zobacz co później zdziałasz z takim kapitałem w Polsce. Może w ogóle się przeprowadzisz do innego kraju i zaczniesz na nowo, bo zobaczysz perspektywy i splot zdarzeń na który tu w ogóle nie ma co liczyć.

Bo 2500 w Krakowie przy 0 znajomościach i introwertycznej osobowości faktycznie brzmi jak brak potencjału do czegokolwiek poza wegetacją.
« Ostatnia zmiana: 16 Grudzień, 2019, 14:01 wysłana przez Ekskluzywna Inkluzywność »


Offline erich

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #308 dnia: 16 Grudzień, 2019, 13:50 »
http://mniemanie.shoutwiki.com/wiki/Wzrost_Napoleona

Wzrost Napoleona – według relacji historyków, Napoleon Bonaparte z 169 cm wzrostu był niskim mężczyzną. Miał 169 cm wzrostu[1].

Przyczyną błędnego mniemania, że Napoleon był niskim mężczyzną, są różne systemy miernicze obowiązuje na początku XIX wieku. Kamerdyner Napoleona zmierzył jego wzrost na pięć stóp dwa cale i trzy kreski. Jeśli przyjmiemy francuski system mierniczy, wzrost Napoleona wyniósł 168,5 cm[2]. W brytyjskim systemie miara była mniejsza[2]. Dla porównania, średni wzrost rekrutów francuskich w 1835 roku (kilkanaście lat po śmierci Napoleona) wyniósł 165 cm[2].

Niektóre źródła wskazują, że Napoleon otaczał się ludźmi wyższymi od niego, by w celach propagandowych zaprezentować jego skromność[2].

W rzeczywistości mit o niskim Bonaparte powstał dzięki szeroko zakrojonej propagandy rządu angielskiego, która na stałe zagościła w świadomości ludzi i do dzisiaj się utrzymuje.
Ciekawostki

    Niżsi do Napoleona Bonaparte byli m. in. Adolf Hitler (165 cm), Włodzimierz Lenin (164 cm), Benito Mussolini (160 cm)[1].
    Jedna z anegdot dotyczącą wzrostu Napoleona była opowieść, według której podczas jednej z obrad Napoleon nie mógł zdjąć mapy z wysokiej półki. Pewien adiutant zaoferował pomoc, mówiąc do Cesarza, że jest większy od niego. Bonaparte zripostował pomocnika, mówiąc Nie większy tylko wyższy[3]."

A to kurdupli do armii nazbierali. A niby za mundurem panny sznurem  ;D ;D
Goście, którzy mieli poniżej 170 zajmowali większą część Europy  i jeszcze część Afryki.
Snowid zaraz powie, że wpółcześnie ludzie są wyżsi. Ale czy aż tak bardzo. Na pewno nie tak żeby mówić, że 173 cm to kurdupel


« Ostatnia zmiana: 16 Grudzień, 2019, 13:52 wysłana przez erich »


Offline Roszada

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #309 dnia: 16 Grudzień, 2019, 13:53 »
Najlepiej wyjechać do Azji, tam też Japońce na ogół niewysokie i można ze 173 cm górować. :)


Offline erich

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #310 dnia: 16 Grudzień, 2019, 13:59 »
Wyjedź chłopie z Polski póki jesteś młody i sprawny fizycznie, dorób się, zaoszczędź, zaciśnij pasa przez kilka lat, odłóż kasę i zobacz co później zdziałasz w życiu. Może w ogóle się przeprowadź do innego kraju i zacznij na nowo. Bo 2500 w Krakowie przy 0 znajomościach faktycznie brzmi jak brak potencjału do czegokolwiek poza wegetacją.
Jeszcze przy takich zarobkach nie ma tragedii. Czytałem, że małżenstwo z dochodem 5 tys. może liczyc na kredyt hipoteczny pół miliona, przy racie dochodzącej połowę tej sumy.
Fakt za 2500 dwojgu ludziom łatwo się nie żyje ale, kto mowi żeby kupować mieszkanie, dom za 500 tys przeciez można za połowę tego


Offline Ekskluzywna Inkluzywność

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #311 dnia: 16 Grudzień, 2019, 14:06 »
Jeszcze przy takich zarobkach nie ma tragedii.

Zdefiniuj tragedię. W Polsce nie ma tragedii właściwie nigdy. To naród o mentalności niewolniczej. Można podnieść ceny żarcia dowolnie, ceny benzyny dowolnie, podobnie jak ceny alkoholu i tytoniu, zamknąć dowolną ilość szpitali i zakładów pracy, zepchnąć wszystkich pracowników na śmieciówki, przyznawać kadrze kierowniczej i politykom wielotysięczne nagrody i bonusy, a Polaki rypające całe życie za minimalną i tak się nie będą buntować i zaakceptują ten stan rzeczy z opuszczoną głową i jeszcze zadowoleni, bo przecież mogło być gorzej, a najważniejsza sprawa to i tak spory obyczajowe :P

Czytałem, że małżenstwo z dochodem 5 tys. może liczyc na kredyt hipoteczny pół miliona, przy racie dochodzącej połowę tej sumy.
Fakt za 2500 dwojgu ludziom łatwo się nie żyje ale, kto mowi żeby kupować mieszkanie, dom za 500 tys przeciez można za połowę tego

Prawda, Polakom można też dowalić oporowe ceny za mieszkania robiąc z nich niewolników na 30 lat i też to łykną :P (podczas gdy na Zachodzie coraz głośniej mówią o tym, że prawo do posiadania lokum jest prawem obywatela, a nie narzędziem do lokowania kapitału przez spekulantów).

A jak jeszcze samotny koniobijca łyka tę narrację i zapożycza się na całe produktywne życie, chociaż i tak nie ma z kim mieszkać i nie wiadomo czy będzie miał kiedykolwiek okazję, to już w ogóle jaja. Coś jak zaczynanie zakupu luksusowego samochodu od opon zapasowych :P
« Ostatnia zmiana: 16 Grudzień, 2019, 14:14 wysłana przez Ekskluzywna Inkluzywność »


Offline erich

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #312 dnia: 16 Grudzień, 2019, 14:13 »
Zdefiniuj tragedię. W Polsce nie ma tragedii właściwie nigdy. Można podnieść ceny żarcia dowolnie, ceny benzyny dowolnie, podobnie jak ceny alkoholu i tytoniu, zamknąć dowolną ilość szpitali i zakładów pracy, zepchnąć wszystkich pracowników na śmieciówki, przyznawać kadrze kierowniczej i politykom wielotysięczne nagrody i bonusy, a Polaki rypające całe życie za minimalną i tak się nie będą buntować i zaakceptują ten stan rzeczy z opuszczoną głową i jeszcze zadowoleni, bo przecież mogło być gorzej :P

Prawda, Polakom można też dowalić oporowe ceny za mieszkania robiąc z nich niewolników za 30 lat i też to łykną :P
Minimalna to w tym roku 2400 brutto, około 1700 netto. Po nowym roku 2600 brutto. Także 2500 netto to nie minimalna i jak na polskie warunki wcale nie taka zła.
Co powiesz o emerytach, którzy mają 800 netto emerytury?
Też muszą jakoś przeżyć. Dobrze jeśli dzieci pomogą, bo inaczej byłaby tragedia.
Także  2500 na osobę to wcale nie jest tak źle. Choć oczywiście życzę wszystkim więcej

Prawda, Polakom można też dowalić oporowe ceny za mieszkania robiąc z nich niewolników na 30 lat i też to łykną :P (podczas gdy na Zachodzie coraz głośniej mówią o tym, że prawo do posiadania lokum jest prawem obywatela, a nie narzędziem do lokowania kapitału przez spekulantów).

A jak jeszcze samotny koniobijca łyka tę narrację i zapożycza się na całe produktywne życie, chociaż i tak nie ma z kim mieszkać i nie wiadomo czy będzie miał kiedykolwiek okazję, to już w ogóle jaja. Coś jak zaczynanie zakupu luksusowego samochodu od opon zapasowych :P
Masz racje, że zasuwanie przez całe życie na mieszkanie normalnym nie jest. Ale wg. mnie w obecnych realiach, nawet kawalerowi lepiej płacić 1500 za ratę kredytu i po 20 latach byc na swoim, niż cały czas płacic 500 za pokój i nigdy nie kupić swojego lokum.
« Ostatnia zmiana: 16 Grudzień, 2019, 14:22 wysłana przez erich »


Offline Ekskluzywna Inkluzywność

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #313 dnia: 16 Grudzień, 2019, 14:18 »
Minimalna to w tym roku 2400 brutto, około 1700 netto. Po nowym roku 2600 brutto

Po nowym roku wjeżdżają na pełnej k*rwie podwyżki wszystkiego, łącznie z cenami prądu. Na dzień dobry zeżrą całą tę podwyżkę pensji i jeszcze będziesz na minusie. O ile oczywiście nie okaże się, że twoja firemka nagle wypchnie wszystkich na niepełne etatach albo zrobi redukcję etatów i wzrost nadgodzin byle tylko przyoszczędzić :P

Także  2500 na osobę to wcale nie jest tak źle. Choć oczywiście życzę wszystkim więcej

Zwłaszcza w dużych, słynących z międzynarodowej turystyki miastach, no nie? :P

Ależ ja to właśnie mówię, to typowa polaczkowatość, liczy się tylko trwanie, jeśli można trwać, jak ten grzyb na ścianie albo bezdomny pod płotem, wszystko OK. Ale jak chce się ŻYĆ, to już zaczyna się problem i zarzucanie roszczeniowości :P

Ale tu już każdego takiego co chce się wybić albo wybyć z tego kórvidołka nagminnie inni biedo-rodacy łapią za kostki i dalej udowadniać jaki śmietnik jest przestronny, wygodny, że pachnie perfumką i tylko czekać aż na imprezę przyjdą dziewczęta :P

Otóż nie, dziewczęta nie przyjdą, bo nie chcą wegetować. Chcą żyć na poziomie, bo wiedzą, że mogą to od życia dostać za to kim są. I dlatego zaledwie trwającymi bieda-polakami nie są i nie będą zainteresowane, zwłaszcza w epoce gdy świat cały stoi otworem.
« Ostatnia zmiana: 16 Grudzień, 2019, 14:27 wysłana przez Ekskluzywna Inkluzywność »


Offline stinkfist34

Odp: Permamentna depresja i myśli samobójcze
« Odpowiedź #314 dnia: 16 Grudzień, 2019, 14:20 »
2500 w Krakowie szału nie robi. Po prostu wydaje mi się, że trzeba być przekonanym o własnych umiejętnościach i szukać lepszej pracy. To może abstrakcja ale pracodawca nie robi Ci łaski. Względy ekonomiczne wydają mi się o wiele ważniejsze niż wzrost - serio. Ale z tym też możn sobie dać radę. Mieszkam sam i prawdę mówiąc zarabiam trochę lepiej. Chociaż stałe wydatki są ogromne.

Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka