Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Dobry dowcip  (Przeczytany 27455 razy)

Offline Krystian

Dobry dowcip
« dnia: 12 Marzec, 2017, 09:03 »
Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w
gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
- Dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są
sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jakuzzi, można korzystać do
woli.
Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole,
fura żarcia, chętne dziewczyny się kręcą, ludzie balują... ateista czuje,
że musi być jakiś hak.
Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na
świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają.
Ateista nie wie, o co chodzi.
Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie,
diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie
wytrzymał:
- Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
- A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak
wymyślili, tak mają.
Kłamstwo CK:
"Co najważniejsze, czasopismo to umacnia zaufanie do danej przez Stwórcę obietnicy, że zanim przeminie to pokolenie pamiętające wydarzenia z roku 1914, nastanie nowy świat"


Offline Terebint

Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #1 dnia: 25 Sierpień, 2019, 16:43 »
Ksiądz, rabin i baptystyczny pastor spotykali się dwa, trzy razy w tygodniu na pogawędki.

Pewnego dnia ktoś z nich rzucił hasło, że głoszenie ludziom Bożego Słowa nie jest w cale takie ciężkie. Prawdziwym wyzwaniem byłoby nawrócenie niedźwiedzia. Od słowa do słowa, no i cała trójka postanowiła przeprowadzić eksperyment. Każdy z nich miał pójść do lasu i spróbować nawrócić niedźwiedzia.

Tydzień później cała trójka spotkała się ponownie by zdać relacje pozostałym:

Ksiądz z ręką na temblaku, bandażami na głowie i opierając się na kulach rozpoczął swoją relację:
"Poszedłem do lasu by znaleźć to zwierzę. Gdy już go zobaczyłem zacząłem czytać mu katechizm. Ta bestia nie chciała jednak słuchać i machnęła mi łapą prosto w twarz po czym rzuciła się na mnie. Długo nie myśląc chwyciłem za wodę święconą i,
...niech będą pochwaleni wszyscy święci, niedźwiedź stał się potulny jak baranek. W przyszłym tygodniu biskup ma mu udzielić pierwszej komunii."

Kolejnym był pastor. Siedząc na wózku inwalidzkim z ręką i dwoma nogami w gipsie oraz kroplówką u boku duchowny zaczął swą opowieść:
"Cóż bracia, jak wiecie my nie kropimy lecz zanurzamy! Poszedłem więc do lasu i spotkałem niedźwiedzia. Wówczas zacząłem mu czytać ze Świętej Księgi, to jest ze Słowa Bożego. Lecz to zwierze nie chciało mieć ze mną nic do czynienia. Jak go więc złapałem I zaczęliśmy się tarzać to w jedną stronę to w drugą, przez jedno wzgórze i drugie aż dotarliśmy do potoku. Jak go nie złapałem, zanurzyłem i ochrzciłem jego włochatą duszę. Wtedy on stał się jak baranek i resztę tygodnia spędziliśmy na społeczności, mając ucztę duchową na gruncie Słowa Bożego."

Gdy pastor skończył spojrzał wraz z księdzem w dół na rabina, który leżał na łóżku szpitalnym. Będąc cały zabandażowany, mając nogę na wyciągu i będąc podłączonym do specjalistycznej aparatury monitorującej rabin spojrzał w górę na swoich kompanów i rzekł:
"Zanurzenie to jeszcze nic! Spróbujcie obrzezać tę włochatą bestię!"   ;D
« Ostatnia zmiana: 25 Sierpień, 2019, 17:06 wysłana przez Terebint »
"Dusza jest całym światłem... Ciemność jest spowodowana martwym sercem, które ożywić może ból". Hazrat Inayat Khan


Offline UWAGA AWARIA

Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #2 dnia: 27 Sierpień, 2019, 10:07 »
 8-)


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 417
  • Polubień: 7793
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Wrzesień, 2019, 20:45 »
(mtg): Idzie sobie ''człeczyna'' i na jednej nodze ma skarpetę, a na drugiej nie, po pewnym czasie policjant go zatrzymuje i mówi:
-i co zgubiłeś ? - pyta policjant
-nie,znalazłem - odpowiada facet.


Offline Ostatni Mohikanin

Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Październik, 2019, 18:59 »
Siedzi babcia z dziadkiem na ławce w parku. Nagle dziadek mówi : " Puściłem jesiennego bąka". " A jaki to jesienny Bąk" pyta babcia, na co dziadek odpowiada : " Taki z kasztanami".


Offline Moyses

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 099
  • Polubień: 6222
  • Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Październik, 2019, 19:12 »
Opowiem Wam kawała. Tylko bądźcie wyluzowani ;)
Ten kawał jest taki, że go nawet po pijanemu nie idzie spalić. Można go opowiadać z dwóch stron.
Naszkicuje tylko tło, aby było przejrzyście. Siedzi Moyses i blondynka. Moyses opowiada kawał blondynce o blondynce. Leci tak.
"Wiesz jak się nazywa seks z blondynką? Rżnięcie głupa"
Śmiech.
"A wiesz, co to jest rżniecie głupa? Seks z blondynką"
Śmiejemy się bardziej.
I ona pyta: "rżniesz teraz głupa?"
Mało nie umarłem ze śmiechu.

Na marginesie wspomnę, że to bardzo fajna dziewczyna. W życiu tak się nie ubawiłem przy jednej lampce wina.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 417
  • Polubień: 7793
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #6 dnia: 16 Październik, 2019, 00:16 »
(mtg):
Kobieta z dzieckiem na ręku  wsiada do autobusu
- jakie brzydkie dziecko, mówi kierowca
Kobieta oburzona siadła i dyszy ze złości
- Co się stało?- pyta zatroskany współpasażer
- Kierowca mnie obraził, wyobraża pan sobie
- Nie powinna pani puścić tego płazem!
- Ma pan rację. Pójdę i powiem mu co o nim myślę!
- Tak niech pani idzie, a ja potrzymam małpkę


Offline Storczyk

Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #7 dnia: 16 Październik, 2019, 10:09 »
Ostatnia mąż mi go opowiedział :) Wsiada facet do autobusu i mówi jestem z bronią...
- siadaj Bronia :D


Offline Moyses

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 099
  • Polubień: 6222
  • Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #8 dnia: 16 Październik, 2019, 10:58 »
To jak macie takie komunikacyjne kawały, to i ja opowiem w tym klimacie.
Facet co rano jeździ do roboty. Autobus, tramwaj, trolejbus, nawet pół metra. Nie ważne. Ale zawsze ci sami ludzie.
Słyszy za swoimi plecami takie delikatne: "rogacz, rogacz"
Drugi dzień słyszy to samo. Trochę się zaniepokoił.
Trzeci dzień to samo. Raczej nie przypadek, że od 3 dni go ktoś wyzywa od rogacza.
Po robocie przychodzi do domu i pyta żony: "kochanie, czy ty mnie zdradzasz?".
"W życiu!. Co ci odbiło?" -odpowiada żona
Czwarty dzień jedzie tym samym środkiem komunikacji miejskiej całkiem spokojny.
I za swoimi plecami słyszy delikatne: "rogacz, rogacz, i na dodatek kapuś".


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 417
  • Polubień: 7793
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #9 dnia: 16 Październik, 2019, 22:24 »
(mtg):

Trzej królowie przybyli do stajenki. Przy wejściu jeden z nich potknął się na progu i je*n głową o framugę, aż mu korona spadła. Złapał się za łeb i jęknął z bólu: – O, Jezu… – Widzisz – mówi na to Maria do Józefa – i to jest bardzo dobre imię, a nie jakiś Stefan… .

Żydzi mają ukamienować Magdalenę. Nagle wychodzi przed nich Jezus i mówi: – Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci w nią kamieniem. Nagle leci kamień i TRACH… w Magdalenę! Jezus odwraca się i mówi: – Matko, jak ty mnie czasami denerwujesz…


Offline Moyses

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 099
  • Polubień: 6222
  • Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #10 dnia: 16 Październik, 2019, 23:17 »
Przyleciały ufoludki na Ziemię. Znalazły krowę na łące przy stawie, która piła wodę. Nie wiedziały co to za ustrojstwo (ta cała krowa).
Więc jeden jej głowę zanurza w stawie, a drugi bawi się ogonem. Nagle krowa robi placka z pod ogona. I ten tylny krzyczy do tego przedniego: 'podnieś jej głowę wyżej, bo już mułem zaciąga'.


Offline PoProstuJa

Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #11 dnia: 17 Październik, 2019, 21:25 »
Nad jeziorem, policja zatrzymała mężczyznę niosącego siatkę z rybami.
Zapytali mężczyznę o kartę wędkarską, i stwierdzili, że na tym akwenie nie można łowić ryb.
Mężczyzna poinformował policjantów, że to są jego prywatne ryby, z którymi przychodzi tutaj, by sobie popływały, po czym woła je i ryby wracają do siatki.
Policjanci nie uwierzyli...
Mężczyzna zaproponował, że im pokaże, że ryby są oswojone i wracają do siatki.
Policjanci zażądali by im pokazał.
Mężczyzna wypuścił ryby.
Jeden z policjantów powiedział;
- PAN ZAWOŁA TE RYBY!
- PANIE POLICJANCIE, JAKIE RYBY???


Offline Agnesja

Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #12 dnia: 17 Październik, 2019, 22:44 »
Felcia z Wiciem idą przez miasto no i Felcia patrzy na jedno z witryny a tam takie ładne majtusie wiszą.
Wiciek patrzy to roz na Felcie, to roz na majtusie i mówi:
Czyśty zgłupiała do reszty takie małe majtusie na taki wielki kombajn!
Felcia se zapamiętała co jej pedzioł.
Przyszła noc, a Wićka wzięło na amory , może byśmy się pokochali? -pyta
Felcia mówi, czyśty do reszty zgłupioł , to ja mam cały kombajn uruchamiać dla jednego marnego kłoska!
Aby oszukać kobietę, potrzebny był wąż, ale aby oszukać mężczyznę, wystarczyła kobieta.
                              Św. Ambroży


Offline Tazła

  • Mistrzyni Ciętej Riposty
  • Wiadomości: 3 358
  • Polubień: 12340
  • Nigdy nie marzyłam o sukcesie. Pracowałam na niego
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #13 dnia: 18 Październik, 2019, 13:51 »

Jedzie kobieta taryfą, na koniec kursu okazuje się, że zapomniała portfela i nie ma czym zapłacić. Taksówkarz gdy to usłyszał, zawraca i wiezie ją za miasto.
Zatrzymuje się w ustronnym miejscu, przy zielonej łące.
Kierowca otwiera bagażnik, wyjmuje koc, rozkłada na trawie.
Kobieta mówi:
- Ja panu na pewno zapłacę, niech mi pan nie robi krzywdy, mam męża i małe dzieci. Szlocha przerażona...
- A ja czterdzieści królików, rwij trawę! Odpowiada taksówkarz.
Szukam osób wątpiących w słuszność organizacji z okolic Wyszkowa ( mazowieckie).


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 790
  • Polubień: 16300
  • Przeszłości nie zmienię, dziś i jutro jest moje :)
Odp: Dobry dowcip
« Odpowiedź #14 dnia: 19 Październik, 2019, 15:30 »
   Spotykają się dwie staruszki i jedna drugiej pyta.
   - A Ty, którego wolisz? Parkinsona czy Alzheimera?
   Na to druga odpowiada.
   - Parkinsona! Wolę trochę rozlać, niż zupełnie zapomnieć, gdzie odstawiłam butelkę :))
Nie walczę z organizacją, ja się przed nią bronię, jestem jej ofiarą!
https://komitetsadowniczy.blogspot.com