Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: tytułowanie w organizacji  (Przeczytany 3480 razy)

Offline szymonbudny

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 256
  • Polubień: 132
  • https://unitarianin.wordpress.com
    • https://unitarianin.wordpress.com
tytułowanie w organizacji
« dnia: 08 Wrzesień, 2018, 20:03 »
Czytałem ostanio ciekawy artykuł o tym jak tytułuje się duchownych katolickich w róznych sytuacjach, np. podczas powitania, pisania listu itd.


Fragment:
Cytuj
Korespondując z duchownymi wyższą rangą (kardynałem, arcybiskpem, biskupem, generałem zakonu, prowincjałem, opatem, prałatem papieskim piszemy „Najprzewielebniejszy” (mamy wówczas formę  „Wasza Eminencjo Najprzewielebniejszy Księże Kardynale”, a na kopercie - „Jego Eminencja Najprzewielebniejszy Ksiądz Kardynał” ).


Czy w korespondencji do wyższych rangą ŚJ stosuje sie jakiś standard, co wypada a co nie wypada?
Wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest Chrystusem, są dziećmi Bożymi. I każdy, kto kocha Ojca, kocha też Jego dzieci. [1J 5:1 PNŚ 2018]


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #1 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 20:10 »
To się zmieniało w Towarzystwie.
Od Pastora, przez Sędziego, Generalissimusa i Wodza, po Presidenta.
Inaczej jest gdy się zwracają, a inaczej gdy opisują daną funkcję czy stanowisko czy tytuł.

W Kryzysie są listy Franza i innych, oficjalne.
« Ostatnia zmiana: 08 Wrzesień, 2018, 20:14 wysłana przez Roszada »


Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 073
  • Polubień: 2892
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #2 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 20:16 »
Czytałem ostanio ciekawy artykuł o tym jak tytułuje się duchownych katolickich w róznych sytuacjach, np. podczas powitania, pisania listu itd.


Fragment: „Wasza Eminencjo Najprzewielebniejszy Księże Kardynale”, a na kopercie - „Jego Eminencja Najprzewielebniejszy Ksiądz Kardynał” ).



 ;D :'( ;D :'( ;D :'(

Nie wiem , smiac sie czy plakac ?



Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #3 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 20:26 »
Ja też dostałem kiedyś list:
Przewielebny Ksiądz W. Bednarski (to od jezuity).

Albo w liście:
Drogi Księże Profesorze (to od kleryka).


Offline Sebastian

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 21:27 »
nie wiem jak sprawy mają się teraz po kilkunastu latach od mojego odejścia, ale wiem że w latach 90-tych starszyzna zborowa bardzo nie lubiła gdy ktoś ich porównywał do księży natomiast uwielbiali gdy ktoś (poważnie lub dla żartu) nazywał ich "biskupami"...


Offline salvat

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 22:16 »
Tytułów w zborach odkąd pamiętam nigdy nie było, aczkolwiek hołubienie NO zwanych wcześniej podróżującymi spotykało sią z niepisaną akceptacją zwłaszcza adresatów.
"niech wasze tak znaczy tak, a wasze nie - nie"


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #6 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 22:59 »
Tytułów w zborach odkąd pamiętam nigdy nie było, aczkolwiek hołubienie NO zwanych wcześniej podróżującymi spotykało sią z niepisaną akceptacją zwłaszcza adresatów.
Towarzystwo znalazło sposób pośredni.
Nie używają tytułów, gdy się zwracają do osób na stanowisku, tylko np. "brat Russell" Rutherford, Franz, Knorr (nie mówiono kiedyś imienia tylko jego nazwisko).

Natomiast jak się pisze o nich to okazuje się, że to postacie z Biblii: 'sługa wierny", "posłaniec laodycejski", "mąż z kałamarzem", "strażnik", "prorok", korporacyjne np. Ciało Kierownicze, prezes, sekretarz-skarbnik albo tytuły mieszane biblijno-korporacyjne: Nadzorca obwodu, Nadzorca oddziału, strefy, Koordynator grona starszych.

Ciekawostka o Pawle:

*** g 9/08 s. 21 Czy wolno używać zaszczytnych tytułów? ***
Apostoł nie uniósł się gniewem, lecz zareagował spokojnie, zwracając się do Festusa: „Wasza Ekscelencjo” (Dzieje 26:24, 25).

Łukasz:

„(...)najdostojniejszy Teofilu,” (Łk 1:3)

nowy przekład ma "dostojny".
« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2018, 08:58 wysłana przez Roszada »


Offline julia7

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #7 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 23:42 »
To się zmieniało w Towarzystwie.
Od Pastora, przez Sędziego, Generalissimusa i Wodza, po Presidenta.
Inaczej jest gdy się zwracają, a inaczej gdy opisują daną funkcję czy stanowisko czy tytuł.

W Kryzysie są listy Franza i innych, oficjalne.

Co Ty pitolisz? Na co dzień do kogoś gadali Generalissimus, czy wynalazłeś w kilku publikacjach i stwierdziłeś, że tak w listach gościa tytułowano?


Offline Sebastian

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #8 dnia: 08 Wrzesień, 2018, 23:59 »
Co Ty pitolisz? Na co dzień do kogoś gadali Generalissimus, czy wynalazłeś w kilku publikacjach i stwierdziłeś, że tak w listach gościa tytułowano?
Julio, rozumiem że nie lubisz Włodka, ale staraj się nieco opanować emocje...


Offline julia7

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #9 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 00:00 »
Julio, rozumiem że nie lubisz Włodka, ale staraj się nieco opanować emocje...

Po prostu dziwuję się, jeśli to prawda. Sądzę jednak, że na co dzień tak się nie zwracali do tych swoich prezesów, ani nawet w listach.


Offline Sebastian

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #10 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 00:16 »
przypuszczam że zdecydowana większość listów nie zawierała takich kwiatków, ale nie zdziwiłbym się gdyby w niektórych listach do Józka Rutheforda były takie (i jeszcze inne kwiatki) typu:

"jesteś mądry jak król Salomon", "najwybitniejszy adwokacie jaki stąpał po amerykańskiej ziemii", itd.itp.

sekta to struktura totalitarna więc podobieństwo do tytułów radzieckich typu generalissimus także mnie nie zdziwi; Józek był adwokatem ale tytułowano go sędzią, więc wszystko jest możliwe

Russell był aniołem laodycejskim więc Józek nie może być gorszy, równie dobrze może być wielkim elektrykiem dostarczającym prąd z gwiazdozbioru Plejady ;)

Biorąc pod uwagę jego zamiłowanie do alkoholu nie wykluczam że wiele z tych tytułów podobało mu się.


Offline julia7

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #11 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 00:34 »
W KK tytułowanie na odpowiednich stopniach hierarchii jest ściśle ustalone i obowiązkowe.


Offline Sebastian

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #12 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 00:38 »
a u świadków Jehowy jest raczej formą samowolki przy realizowaniu wlazidupstwa w praktyce


Offline Szycha

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 460
  • Polubień: 1534
  • Bądź Sobą - jw.org miej w... tam gdzie chcesz...
Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #13 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 00:45 »
W KK tytułowanie na odpowiednich stopniach hierarchii jest ściśle ustalone i obowiązkowe.
"(...)czy ksiądz jest pedofilem?(...)"  ;D... myślę że ten film będzie godny obejrzenia.. sorki dla popleczników kk... film jest film... a że prawdziwe przesłanie niesie ... cóż... 8-) utemperujcie biznesmena z Torunia...
« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2018, 00:50 wysłana przez Szycha »


Offline Roszada

Odp: tytułowanie w organizacji
« Odpowiedź #14 dnia: 09 Wrzesień, 2018, 09:00 »
Co Ty pitolisz? Na co dzień do kogoś gadali Generalissimus, czy wynalazłeś w kilku publikacjach i stwierdziłeś, że tak w listach gościa tytułowano?
Taaak z księżyca wziąłem.
Jak wpiszesz sobie to słówko na forum to znajdziesz cytaty.
O zasadzie używania tytułów w Towarzystwie napisałem powyżej.
https://swiadkowiejehowywpolsce.org/koscioly-chrzescijanskie/tytuowanie-w-organizacji/msg153915/#msg153915

Cytuj
W KK tytułowanie na odpowiednich stopniach hierarchii jest ściśle ustalone i obowiązkowe.
Gdzie ustalone na piśmie?
Jest zasada co do eminencjo i ekscelencjo.

Ja rozmawiając ze swoim arcybiskupem Gocłowskim mówiłem do niego normalnie:
księże biskupie, a nie ekscelencjo, czy jakoś inaczej.
Do proboszcza, który był kanonikiem, a drugi prałatem, mówiłem: księże proboszczu, a nie księże prałacie.
Do innego bliskiego mi księdza, prałata, mówiłem nawet księże Michale.
Cytuj
Po prostu dziwuję się, jeśli to prawda. Sądzę jednak, że na co dzień tak się nie zwracali do tych swoich prezesów, ani nawet w listach.
Zasada opisana powyżej.

   „Nasz Umiłowany Bracie Rutherford: Zebrany na generalnej konwencji w Sydney, Australia, wdzięczny zastęp świadków Jehowy pozdrawia Cię w imieniu Wieczystego Króla. Mamy pragnienie zaznaczyć naszą głęboką wdzięczność dla Jehowy Boga za przywilej ujednoznacznienia nas jako członków jego potężnej organizacji, a także wyrazić nasze serdeczne ocenianie Ciebie, jako widzialną głowę tej widzialnej organizacji na ziemi [ang. the visible head of that organization on earth], oraz za Twą nieznużoną pracę dla dobra wiernego ostatka” (Strażnica 01.08 1932 s. 239 [ang. 01.06 1932 s. 175]).


« Ostatnia zmiana: 09 Wrzesień, 2018, 11:59 wysłana przez Roszada »