ŚWIADKOWIE JEHOWY WEZWALI LESZKA NA POLICJĘ "Oskarżają go o "zakłócanie aktu religijnego" t.j. nabożeństwa w sali Świadków Jehowy w Tychach, art.195 KK.
Owe kontrowersyjne zdarzenie zostało nagrane i jest dostępne również na naszym kanale p.t. "Awantura w sali Świadków Jehowy..."
Sprawa jest rozwojowa - będziemy ją na bieżąco relacjonować (...)"
https://www.youtube.com/watch?v=7EXR_80kST8 Ciekawe, że po upływie roku czasu, przypomnieli sobie o tym incydencie Leszka.
Który w całości został nagrany i właściwie (moim zdaniem) nie zakłócił aktu religijnego.
Ponieważ nie stało się to w trakcie zebrania, ale już po jego zakończeniu.
https://www.youtube.com/watch?v=2Ibh39Fql8k Zapewne posunięcie Nadarzyna ma na celu zastraszenie takich osób jak Leszek.
Którzy stają w obronie prawdy, zadają niewygodne pytania, na które świadkowie Jehowy nie chcą odpowiadać.
Nie wiem, czy to jest dobry ruch ze strony działu prawnego nadarzyńskich śrubek korporacyjnych.
Bo zapewne w trakcie przesłuchania organy prawa będą dociekać, dlaczego do takiej sytuacji doszło?
Co było celem i motywacją w działaniu Leszka, na dziś już ex świadka Jehowy?
Z jakiego powodu otrzymał wezwanie na komitet sądowniczy?
I dlaczego ta religia chce zamurować usta ludziom, którzy nie godzą się na tolerowanie kłamstwa i hipokryzji?
Różne historie mogą wyjść po drodze, a Leszek będzie mógł dać świetne świadectwo dla policji i przed sądem.
Zapewne wspomni o ukrywaniu pedofilii w jej szeregach i przede wszystkim braku miłości wobec byłych współwyznawców.
Jeśli dojdzie do rozprawy sądowej (co jest bardzo możliwe moim zdaniem) to zapewne nie będzie to na rękę dla tej sekty.
Gdyż jak widać kanał telewizji Tychy, jest bardzo zdeterminowany, żeby na bieżąco wydarzenia śledzić.
I wspierać Leszka w tej sytuacji.
Może nastąpić taka fala prania różnych brudów tej korporacji, która może się okazać nie do zatrzymania.
Ludzie już w komentarzach piszą, że jak trzeba będzie, to zrobią zrzutkę na prawnika.
Który podejmie się obrony pana Leszka.
A smród z tego zdarzenia zapewne poniesie się na całą Polskę.
Albo i jeszcze dalej.