Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?  (Przeczytany 639 razy)

Online Gremczak

Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #15 dnia: 16 Luty, 2026, 15:48 »
Co sie czepiacie! Przeciez jak Biblia mowi ze Bog istneije to tak cybe jest, nie? Przeciez tam jest tak napisane...
Co to się na tym świcie porobiło.
Ludzie nie chcą wierzyć w fake newsy.
Chyba niedługo przyjdzie armagedon.
« Ostatnia zmiana: 16 Luty, 2026, 15:53 wysłana przez Gremczak »


Offline donadams

Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #16 dnia: Dzisiaj o 10:46 »
Biblia tego nie podaje
Czy ma ktoś wersety biblijne o spożywaniu wina w trakcie Wieczerzy Pańskiej ?

Fajnie sobie tak pogadać, ale jak ktoś to weźmie nazbyt poważnie, to potem powstanie Kościół Ocecistów Kielicha Dni Przedostatnich czy jakiś inny fajny.

Więc chciałbym powiedzieć, że jeśli to, co było w kielichu, ma jakiekolwiek znaczenie, to pewnie jest to 216 rzecz na liście rzeczy mających znaczenie w kontekście Wieczerzy. No, chyba, że jesteś sektą i chcesz takiego tematu zastępczego, żeby rozważać, jakie to było wino, czy w ogóle, żeby nikt nie zwrócił uwagi na to, że zamiast je pić, to podajesz pomiędzy sobą jak cegły na budowie.
Chrystus umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał - zgodnie z Pismem.


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 933
  • Polubień: 5397
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #17 dnia: Dzisiaj o 10:50 »
Ma to ogromne znaczenie, gdyż mogli być pod wpływem na wieczerzy lub nie. A pod wpływem to różne rzeczy się mówi i robi :)
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 5 640
  • Polubień: 14664
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #18 dnia: Dzisiaj o 11:17 »
A było białe czy czerwone? Słodkie czy wytrawne??
Przepraszam za mały off top, ale nie mogłem się powstrzymać.  ;D To mogło być takie wino? ;D
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Online Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 2 933
  • Polubień: 5397
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #19 dnia: Dzisiaj o 11:31 »
Przepraszam za mały off top, ale nie mogłem się powstrzymać.  ;D To mogło być takie wino? ;D


 ;D
„Nikt nie jest tak bardzo zniewolony jak ktoś, kto czuje się wolnym, podczas gdy w rzeczywistości nim nie jest”.

Johann Wolfgang Gothe,


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 528
  • Polubień: 8978
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #20 dnia: Dzisiaj o 11:45 »
to chlali  na ostatniej wieczerzy:

W tej alternatywnej wersji historii, w Jerozolimie panował nietypowy dla tego regionu mróz, a winnice obrodziły wyjątkowo marnie. Zamiast soku z winogron, apostołowie – dzięki kontaktom handlowym z dalekiej północy – weszli w posiadanie tajemniczego, „płonącego” destylatu z żyta.
Scena wyglądałaby zapewne tak:
Siedzą przy stole. Atmosfera jest gęsta, nie tylko od napięcia, ale i od ostrego zapachu spirytusu. Jezus podnosi kielich, ale zamiast rubinowego płynu, w środku lśni krystalicznie czysta, lodowata ciecz.
— Bierzcie i pijcie z tego wszyscy — mówi, a po pierwszym łyku lekko mruży oczy i głośno wypuszcza powietrze. — To jest bowiem krew moja... tylko taka, wiecie, z charakterem. Rozgrzeje was na te trudne dni, które nadchodzą.
Apostołowie podają sobie naczynie. Pierwszy pije Piotr. Wykrzywia twarz, uderza pięścią w piersi i sapie:
— Panie, to wypala wszelki grzech! Czuję się, jakbym połknął pochodnię!
Jan, najmłodszy, po wypiciu swojej porcji nagle odzyskuje pewność siebie i zaczyna zapewniać wszystkich o swojej dozgonnej miłości, nieco bełkotliwie, ale z wielkim uczuciem. Judasz natomiast siedzi w kącie, nerwowo zagryza ogórkiem kiszonym i unika wzroku reszty. Myśli sobie: „Za trzydzieści srebrników mógłbym mieć całą skrzynkę tego towaru...”.
Po kilku kolejkach nastroje radykalnie się zmieniają:
Ostatnia Wieczerza zamienia się w biesiadę. Zamiast cichej modlitwy, zaczynają się wspólne śpiewy psalmów, ale w wersji znacznie głośniejszej i nieco rozstrojonej.
Piotr deklaruje walkę z całym światem. — Ja nikogo nie zaprę! — krzyczy, wymachując nożem do chleba. — Wszystkich Rzymian sam rozgonię!
Tomasz staje się jeszcze większym niedowiarkiem. — Nie wierzę, że to nie jest filtrowane! — krzyczy, patrząc pod światło w pusty kieliszek.
Gdy nadchodzi czas wyjścia do ogrodu Getsemani, apostołowie idą wężykiem. Jezus patrzy na nich z politowaniem, poprawia sandał i mruczy pod nosem: „Wiedziałem, że woda była bezpieczniejsza”.
Finał jest taki, że w ogrodzie nikt nie musi ich budzić – chrapią tak głośno, że straż świątynna znajduje ich bez użycia pochodni.


Offline agent terenowy

Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #21 dnia: Dzisiaj o 12:48 »
to chlali  na ostatniej wieczerzy:

W tej alternatywnej wersji historii, w Jerozolimie panował nietypowy dla tego regionu mróz, a winnice obrodziły wyjątkowo marnie. Zamiast soku z winogron, apostołowie – dzięki kontaktom handlowym z dalekiej północy – weszli w posiadanie tajemniczego, „płonącego” destylatu z żyta.
Scena wyglądałaby zapewne tak:
Siedzą przy stole. Atmosfera jest gęsta, nie tylko od napięcia, ale i od ostrego zapachu spirytusu. Jezus podnosi kielich, ale zamiast rubinowego płynu, w środku lśni krystalicznie czysta, lodowata ciecz.
— Bierzcie i pijcie z tego wszyscy — mówi, a po pierwszym łyku lekko mruży oczy i głośno wypuszcza powietrze. — To jest bowiem krew moja... tylko taka, wiecie, z charakterem. Rozgrzeje was na te trudne dni, które nadchodzą.
Apostołowie podają sobie naczynie. Pierwszy pije Piotr. Wykrzywia twarz, uderza pięścią w piersi i sapie:
— Panie, to wypala wszelki grzech! Czuję się, jakbym połknął pochodnię!
Jan, najmłodszy, po wypiciu swojej porcji nagle odzyskuje pewność siebie i zaczyna zapewniać wszystkich o swojej dozgonnej miłości, nieco bełkotliwie, ale z wielkim uczuciem. Judasz natomiast siedzi w kącie, nerwowo zagryza ogórkiem kiszonym i unika wzroku reszty. Myśli sobie: „Za trzydzieści srebrników mógłbym mieć całą skrzynkę tego towaru...”.
Po kilku kolejkach nastroje radykalnie się zmieniają:
Ostatnia Wieczerza zamienia się w biesiadę. Zamiast cichej modlitwy, zaczynają się wspólne śpiewy psalmów, ale w wersji znacznie głośniejszej i nieco rozstrojonej.
Piotr deklaruje walkę z całym światem. — Ja nikogo nie zaprę! — krzyczy, wymachując nożem do chleba. — Wszystkich Rzymian sam rozgonię!
Tomasz staje się jeszcze większym niedowiarkiem. — Nie wierzę, że to nie jest filtrowane! — krzyczy, patrząc pod światło w pusty kieliszek.
Gdy nadchodzi czas wyjścia do ogrodu Getsemani, apostołowie idą wężykiem. Jezus patrzy na nich z politowaniem, poprawia sandał i mruczy pod nosem: „Wiedziałem, że woda była bezpieczniejsza”.
Finał jest taki, że w ogrodzie nikt nie musi ich budzić – chrapią tak głośno, że straż świątynna znajduje ich bez użycia pochodni.
Czas sądu za takie żarty z Pana jest bliski a dzień wyroku nie drzemie...
"Wszyscy, którymi kieruje duch Boży, naprawdę są synami Bożymi" (Rz 8:14 NŚ rew.)


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 6 528
  • Polubień: 8978
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Pytanie biblijne 57: Czy na Wieczerzy Pańskiej było wino ?
« Odpowiedź #22 dnia: Dzisiaj o 13:32 »
oj, oj, ojj już jestem przerażony - ta Księga Legend - to jak Baśnie braci Grim albo opowiadania Szeherezady  >:D >:D