Świadkowie Jehowy - forum dyskusyjne
BYLI... OBECNI... => HISTORIA ŚWIADKÓW JEHOWY => Wątek zaczęty przez: Roszada w 29 Grudzień, 2018, 18:29
-
Zastanawiałem się na czym polegało "zrehabilitowanie" Sędziego i innych członków Towarzystwa Strażnica po wypuszczeniu ich na wolność.
Oto słowa organizacji:
„J.F. Rutherford spędził w więzieniu tylko 9 miesięcy, a nie 20 lat, jak opiewał wyrok. Dnia 25 marca 1919 roku został razem z 7 współpracownikami wypuszczony na wolną stopę, a z czasem całkowicie zrehabilitowany” (Strażnica Rok XCVI [1975] Nr 21 s. 17).
Czy wypłacono mu jakiś ekwiwalent pieniężny?
Jeśli tak, czemu nie podano kwoty zadośćuczynienia?
Czy dostał list 'przeprosinowy'?
Jeśli tak, czemu go nie opublikowano?
Czy podano jakiś komunikat w ówczesnych mediach (prasa)?
Czy został zaproszony przez prezydenta USA?
Czy otrzymał wczasy leczniczo-rehabilitacyjne (podobno podupadł na zdrowiu w więzieniu)?
Ja sobie nie mogę przypomnieć jakie fakty zrehabilitowania podawano. :-\
-
Może chodzi o to, że gdy go wypuszczano miał wolną stopę a gdy został z czasem całkowicie zrehabilitowany jego stopa była szybka jak dawniej. ;)
-
No tak. :)
Zarzutów w stosunku do J. F. Rutherforda i jego kilku współpracowników było więcej niż kilka, a wymieniają je różne publikacje Świadków Jehowy. Cytujemy je według fragmentów przytaczanych w naszym artykule pt. Odbiornik radiowy Towarzystwa Strażnica podczas wojny i problemy J. F. Rutherforda:
http://piotrandryszczak.pl/polemika2aa/odbiornik-radiowy-towarzystwa-straznica-podczas-wojny-i-problemy-j-f-rutherforda.html
„rozpowszechnianie siódmego tomu”;
„przekroczenie ustawy o szpiegostwie”;
„pertraktowanie z nieprzyjacielem”;
„oskarżeni o działalność wywrotową”;
„spiskowali w celu nakłonienia innych do nieposłuszeństwa i do uchylania się od służby w siłach zbrojnych USA oraz w celu utrudnienia poboru i rekrutacji mężczyzn do tej służby”;
„akt oskarżenia dotyczył wysłania do Europy pewnej kwoty (przeznaczonej na biblijną działalność wychowawczą w Niemczech), co miało być sprzeczne z interesami Stanów Zjednoczonych”;
dawano „schronienie dla agentów niemieckich”;
posiadanie radiowego urządzenia odbiorczego, za pomocą którego to „aparatu komunikowano się z nieprzyjacielem”.
Jak widzimy, zarzutów było wtedy sporo, a czas wojny sprzyjał różnym podejrzeniom, tym bardziej, gdy ktoś w swych naukach głosił, że wojna ta przeistoczy się w Armagedon(!):
„Podczas I wojny światowej oddani Bogu badacze Biblii byli skłonni sądzić, że ten konflikt doprowadzi stopniowo do przepowiedzianej w Objawieniu 16:13-16 bitwy Armagedonu. Toteż zawieszenie broni i koniec wojny w listopadzie 1918 r. były dla nich niemałym zaskoczeniem!” (Życie wieczne w wolności synów Bożych 1970 s. 229-230).
Towarzystwo Strażnica samo ukazało atmosferę, jaka wtedy panowała:
„W trakcie rozprawy sądowej przedstawiciel rządu oświadczył, że nawet jeśli ktoś by stał na rogu ulicy i powtarzał »Ojcze nasz« z zamiarem odstręczenia ludzi od wstąpienia do armii, może on być osadzony w zakładzie karnym” (Strażnica Nr 14, 1967 s. 10).
Może zatem po prostu te zarzuty się wyeksploatowały, gdy wojna się skończyła i po prostu puszczono to w niepamięć. Ale nazywać to "całkowitym zrehabilitowaniem", to pewnie przesada. :-\
-
Cytaty o zrehabilitowaniu:
*** re rozdz. 21 s. 131 ***
Joseph F. Rutherford, którego akurat zwolniono z więzienia i który nieco później został całkowicie zrehabilitowany, z zapałem skierował do zgromadzonych następujące słowa: „Posłuszni nakazowi Mistrza i świadomi naszego przywileju — a zarazem obowiązku — toczenia boju z bastionami błędu, które tak długo trzymały ludzi w niewoli, oświadczamy, że naszym powołaniem było i jest obwieszczanie chwalebnego Królestwa Mesjasza”
*** w90 15.10 s. 20 ***
Pierwsza wojna światowa skończyła się niespodziewanie w listopadzie 1918 roku. 25 marca 1919 roku przedstawicieli Towarzystwa zwolniono, a później całkowicie zrehabilitowano. Dla tych wiernych pomazańców nastał nieoczekiwany okres spokoju, przypominający warunki, w jakich się znaleźli pierwsi uczniowie Chrystusa po namaszczeniu duchem świętym w roku 33 (Dzieje Apostolskie 2:17-21, 41).
*** w89 15.4 s. 7 ak. 8 Upadek bezwstydnej nierządnicy ***
Jednakże w 9 miesięcy później zwolniono ich, a z czasem całkowicie zrehabilitowano. Amerykański sędzia federalny Martin T. Manton, który nie zgodził się, by tych Badaczy Pisma Świętego wypuszczono z więzienia za kaucją, został potem odznaczony przez papieża Piusa XI i otrzymał godność „rycerza orderu świętego Grzegorza Wielkiego”. Dni jego chwały trwały krótko, gdyż w roku 1939 skazano go na dwa lata więzienia i dużą grzywnę. Za co? Udowodniono mu, że wydał sześć stronniczych wyroków i brał za nie łapówki, które łącznie sięgnęły sumy 186 000 dolarów!
*** w86/13 s. 15 ***
Z czasem jednak tych ośmiu uwięzionych Badaczy Pisma Świętego zwolniono i całkowicie zrehabilitowano, ku wielkiemu niezadowoleniu Szatana i jego ślepych narzędzi. „Dwaj świadkowie”, czyli ów nieliczny zastęp pomazańców, ożywieni duchem Bożym dźwignęli się znów na nogi jako głosiciele Królestwa (Obj. 11:11)
*** w73/24 s. 6 ak. 22 Zorganizowani do wysławiania Boga ***
Po kilkumiesięcznym pobycie w federalnym zakładzie karnym w Atlancie (stan Georgia) zwolniono ich za kaucją. Dnia 14 maja roku 1919 mylnie na nich wydany wyrok uchylono, a 5 maja roku 1920 zostali całkowicie zrehabilitowani. Mówiąc językiem obrazowym, „dwaj świadkowie” Boży — namaszczeni duchem naśladowcy Chrystusa — byli zabici. Po zwolnieniu z więzienia przedstawicieli Towarzystwa „życiodajne tchnienie od Boga pochodzące” na nowo ich ożywiło, po czym zaraz zabrali się do pracy, zorganizowani do wysławiania Boga. — Apok. 11:3-12, Kow.
Ooo tu jest ślad zrehabilitowania: :)
*** g85/7 s. 9 Gwałtowny sprzeciw w Ameryce Północnej ***
J.F. Rutherford i jego współtowarzysze zostali całkowicie zrehabilitowani. Rutherford nawet w dalszym ciągu występował jako prawnik przed Sądem Najwyższym Stanów Zjednoczonych, co byłoby niemożliwe, gdyby mu udowodniono popełnienie przestępstwa.
No nie podają żadnych argumentów, prócz wyświechtanych słów "całkowicie zrehabilitowani". :-\
-
najprawdopodobniej nie było żadnej rehabilitacji ale najzwyklejsza amnestia
-
*** w89 15.4 s. 7 ak. 8 Upadek bezwstydnej nierządnicy ***
Jednakże w 9 miesięcy później zwolniono ich, a z czasem całkowicie zrehabilitowano. Amerykański sędzia federalny Martin T. Manton, który nie zgodził się, by tych Badaczy Pisma Świętego wypuszczono z więzienia za kaucją, został potem odznaczony przez papieża Piusa XI i otrzymał godność „rycerza orderu świętego Grzegorza Wielkiego”. Dni jego chwały trwały krótko, gdyż w roku 1939 skazano go na dwa lata więzienia i dużą grzywnę. Za co? Udowodniono mu, że wydał sześć stronniczych wyroków i brał za nie łapówki, które łącznie sięgnęły sumy 186 000 dolarów!
Ooo tu jest ślad zrehabilitowania: :)
*** g85/7 s. 9 Gwałtowny sprzeciw w Ameryce Północnej ***
J.F. Rutherford i jego współtowarzysze zostali całkowicie zrehabilitowani. Rutherford nawet w dalszym ciągu występował jako prawnik przed Sądem Najwyższym Stanów Zjednoczonych, co byłoby niemożliwe, gdyby mu udowodniono popełnienie przestępstwa.
No nie podaj żadnych argumentów, prócz wyświechtanych słów "całkowicie zrehabilitowani". :-\
Mamy więc powyżej przykład innego sędziego poza Ruthefordem wtrąconego do więzienia... a całkowite zrehabilitowanie w ujęciu Strażnicy dotyczy chyba przywrócenia w prawach do wykonywania zawodu przez "naszego przyjaciela" Sędziego. ;)
Ciekaw tylko jestem cy aktywni ŚJ nie zagladający do tego wątku potrafiliby to wytłumaczyć. ;)
-
*** g85/7 s. 9 Gwałtowny sprzeciw w Ameryce Północnej ***
(...) co byłoby niemożliwe, gdyby mu udowodniono popełnienie przestępstwa[/u]
bzdura!
z wykonywania zawodu prawnika nie wynika że nie popełniono przestępstwa
przestępstwo może ulec zatarciu albo zostać objęte amnestią i wtedy można wykonywać zawody publicznego zaufania (takie jak księgowy lub adwokat) pomimo popełnienia przestępstwa
ponadto wyrok może zostać uchylony także wtedy jeśli dowody były za słabe albo jeśli pochodziły (pojęcie prawnicze) "z zatrutego drzewa", czyli np. zostały zdobyte nielegalnie
-
„rozpowszechnianie siódmego tomu”;
„przekroczenie ustawy o szpiegostwie”;
„pertraktowanie z nieprzyjacielem”;
„oskarżeni o działalność wywrotową”;
„spiskowali w celu nakłonienia innych do nieposłuszeństwa i do uchylania się od służby w siłach zbrojnych USA oraz w celu utrudnienia poboru i rekrutacji mężczyzn do tej służby”;
„akt oskarżenia dotyczył wysłania do Europy pewnej kwoty (przeznaczonej na biblijną działalność wychowawczą w Niemczech), co miało być sprzeczne z interesami Stanów Zjednoczonych”;
dawano „schronienie dla agentów niemieckich”;
posiadanie radiowego urządzenia odbiorczego, za pomocą którego to „aparatu komunikowano się z nieprzyjacielem”.
Jak widzimy, zarzutów było wtedy sporo, a czas wojny sprzyjał różnym podejrzeniom, tym bardziej, gdy ktoś w swych naukach głosił, że wojna ta przeistoczy się w Armagedon(!):
Towarzystwo Strażnica samo podało, że właściwie tylko zakończenie wojny położyło kres poprzednim zarzutom (patrz powyżej krytykę modlitw o „zakończenie wojny”):
„Unieważnienie 14 maja 1919 roku niesłusznych wyroków wydanych na ośmiu Badaczy Pisma świętego oznaczało, iż byli wolni, chyba że rząd zechciałby ponownie wytoczyć im proces. Ale wojna już się skończyła i zdawano sobie sprawę, że fakty uniemożliwią uzyskanie wyroków skazujących. Stąd też 5 maja 1920 roku na otwartej rozprawie w Brooklynie prokurator ogłosił, że wycofuje oskarżenie. W rezultacie postępowanie umorzono” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 50).
Tylko zakończenie wojny uratowało Sędziego. :)
A skrytykował modlenie się o jej zakończenie. ;D
I to ma być w 1920 to zrehabilitowanie (patrz powyzej):
*** w73/24 s. 6 ak. 22 Zorganizowani do wysławiania Boga ***
Po kilkumiesięcznym pobycie w federalnym zakładzie karnym w Atlancie (stan Georgia) zwolniono ich za kaucją. Dnia 14 maja roku 1919 mylnie na nich wydany wyrok uchylono, a 5 maja roku 1920 zostali całkowicie zrehabilitowani.
Przecież podali, że to było wycofanie oskarżenia, bo wojna się skończyła a nie zrehabilitowanie
-
hahaha... oni chyba naprawdę traktują czytelników jak debili :)
a więc rozwiązaniem zagadki nie jest ani zatarcie skazania ani amnestia ale "wycofanie oskarżenia"!
Z tego wnioskuję że "skazanie na 20 lat" tak naprawdę Józefa nie skazano, ale jedynie tymczasowo aresztowano i że jedynie "groziło" mu 20 lat więzienia, ale zarzuty wycofano...
Jeśli moje wnioski są poprawne, to nie może być mowy o żadnej "rehabilitacji", a jedynie o umorzeniu postępowania karnego; a zatem to czy zarzuty były słuszne czy niesłuszne pozostaje do końca świata nierozstrzygnięte!
-
moje trzy grosze:
W efekcie przeprowadzonej przez Badaczy kampanii na rzecz ich uwolnienia, 25 marca 1919 roku Rutherford i pozostali więźniowie wyszli z aresztu za kaucją po decyzji sędziego Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Louisa Brandeisa. 5 maja 1920 roku wycofano oskarżenia, a oskarżeni zostali całkowicie oczyszczeni z zarzutów.
-
nie jestem przekonany co do tego "całkowitego oczyszczenia z zarzutów";
jeśli zarzuty wycofano i sąd ich w ogóle nie badał to jakie to "oczyszczenie"?!
-
My o złym "zrehabilitowaniu" mówimy.
Oto właściwe zrehabilitowanie, prawdziwa rehabilitacja i to w Domu Książąt, właśnie za więzienie: :)
„Po niesłusznym uwięzieniu, zakończonym uwolnieniem w roku 1919, brat Rutherford przeszedł ciężkie zapalenie płuc. W wyniku przebytej choroby miał już tylko jedno zdrowe płuco. W latach dwudziestych jeździł na leczenie do San Diego w Kalifornii i lekarz zalecił mu spędzać tam jak najwięcej czasu. Od roku 1929 brat Rutherford pracował zimą w San Diego, w domu, który nazwał Bet-Sarim. Wzniesiono go z funduszy zebranych specjalnie na ten cel. Akt notarialny opublikowany w całości w »Złotym Wieku« (z 19 marca 1930 roku) przelewał prawa własności na J. F. Rutherforda, a potem na Towarzystwo Strażnica. (...) Kilka lat po śmierci brata Rutherforda zarząd Towarzystwa Strażnica postanowił sprzedać Bet-Sarim. Dlaczego? W »Strażnicy« z 15 grudnia 1947 roku wyjaśniono: »Całkowicie spełnił swą rolę i teraz służy tylko jako obiekt pamiątkowy, którego utrzymanie jest dość kosztowne; nasza wiara w powrót mężów z dawnych czasów, których Król Chrystus Jezus ustanowi książętami na CAŁEJ ziemi (a nie tylko w Kalifornii), opiera się nie na domu Bet-Sarim, lecz na obietnicach ze Słowa Bożego«.” (Świadkowie Jehowy – głosiciele Królestwa Bożego 1995 s. 76).
Jeszcze piszą tak:
*** w00 1.10 ss. 26-27 Obdarzona szczególnym dziedzictwem ***
Podpis pod zdjęciem na wspomnianej wystawie brzmi: „Dziewięć miesięcy po skazaniu Rutherforda i jego współtowarzyszy, 21 marca 1919 roku (a więc już po wojnie), sąd apelacyjny wyznaczył kaucję w wysokości 10 000 dolarów za każdego z ośmiu oskarżonych; po złożeniu jej w Brooklynie 26 marca zostali oni wypuszczeni na wolność. Dnia 5 maja 1920 roku Rutherforda i jego współpracowników oczyszczono z zarzutów”.
Nie oczyszczono z zarzutów, tylko stały się nieaktualne z powody zakończenia wojny. Zdezaktualizowały się powody.
-
Czyli "całkowite zrehabilitowanie" polegało na:
odsiedzeniu wpierw 9 miesięcy, a później umorzeniu sprawy;
wygaśnięciu dawnych zarzutów, które były ściśle związane wojną, a ona ustała;
zapadnięciu na chorobę płuc poprzez więzienie i po 10 latach ufundowaniu Sędziemu Domu Książąt przez Towarzystwo Strażnica, by się mógł rehabilitować.
To są plusy ujemne. :)
A jakie były dodatnie?
Chwała męczenników za wiarę. ;)
-
Nowy tekst z okazji 100 lat:
„Dnia 7 maja 1918 roku Departament Sprawiedliwości uzyskał nakazy aresztowania braci Giovanniego DeCecca, George’a Fishera, Alexandra Macmillana, Roberta Martina, Fredericka Robisona, Josepha Rutherforda, Williama Van Amburgha i Claytona Woodwortha. Wszystkich oskarżono o »bezprawne, występne i rozmyślne nakłanianie do nieposłuszeństwa, zdrady i odmowy służby w marynarce wojennej i pozostałych siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki«. Ich proces rozpoczął się 5 czerwca 1918 roku. Nie spodziewano się uniewinnienia. (...) Dwa tygodnie później bracia ci znaleźli się w więzieniu federalnym w Atlancie z wyrokami od 10 do 20 lat” (Strażnica październik 2018 s. 4).
Szybko osądzili. Jak to podczas wojny.
Mają szczęście, że nie rozstrzelali, bo byśmy nie mieli dziś ŚJ. :-\
-
"Nie spodziewano się uniewinnienia"
No to nie ma problema. :)
-
Nie wiem czy Sędziemu potrzebna było jakieś zrehabilitowanie, skoro sam powiedział, że czuje się najszczęśliwszy idąc do więzienia: :)
„‘To najszczęśliwszy dzień w moim życiu’ – powiedział Rutherford w drodze z sądu do więzienia – ‘trudno o większy zaszczyt dla człowieka niż znoszenie ziemskiej kary za swe przekonania religijne’.” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 44).
-
Podobnie w innej publikacji oddano słowa Rutherforda:
„To najszczęśliwszy dzień mojego życia; ziemska kara za przekonania religijne jest jednym z największych przywilejów, jakie może mieć człowiek” (Nowożytna historia świadków Jehowy 1955 cz. I, s. 71; por. ta sama treść ang. Strażnica 15.04 1955 s. 238).
Skoro tak, to po co dorabiano całą 'ideologię' męczeństwa Sędziego?
-
Jeżeli jak pisze Towarzystwo "całkowicie zrehabilitowano" Sędziego to odebrano mu to co sam mówił: "znoszenie ziemskiej kary za swe przekonania religijne’".
Podkreślają dziś, że to była jedna pomyłka, więc żadne prześladowanie za wiarę.
*** w89 1.5 s. 4 ***
Wniesiono odwołanie od wyroków na przedstawicieli Towarzystwa Strażnica; wykazano, że są ofiarami pomyłki sądowej. Rutherford i jego współpracownicy ku rozczarowaniu ich nieprzyjaciół z kręgów religijnych zostali zwolnieni z więzienia.
:)
-
Przed tym rzekomym „całkowitym zrehabilitowaniem” zwolennicy Sędziego Rutherforda podjęli istną kampanię w społeczeństwie w sprawie wypuszczenia jego z więzienia. Nawet polityków w to zaangażowano, którzy jednak pisali o winie Rutherforda, choć wstawiali się za niego, by go ułaskawiono:
„W lutym 1919 roku niektóre gazety rozpoczęły ogólnokrajową kampanię na rzecz uwolnienia J. F. Rutherforda i jego uwięzionych współpracowników. Badacze Pisma Świętego wysyłali tysiące listów do wydawców gazet, członków Kongresu, senatorów i gubernatorów, usilnie zachęcając do poczynienia jakiś kroków w sprawie ośmiu więzionych chrześcijan. Wiele osób, do których zwrócono się z taką prośbą, wypowiedziało się za ich uwolnieniem i oświadczyło, że postarają się im jakoś pomóc. Na przykład w liście członka Kongresu E. W. Saundersa z Wirginii czytamy między innymi: »Otrzymałem Wasz list w sprawie Badaczy Pisma Świętego przebywających w więzieniu w Atlancie. Pozwolę sobie powiedzieć, że jestem za darowaniem im kary i z radością przyłączę się do wydania w tym celu odpowiedniej opinii. Ludzie ci nie są przestępcami w zwykłym tego słowa znaczeniu, chociaż może byli winni formalnego naruszenia prawa. Ale wojna się skończyła i powinniśmy próbować zapomnieć o niej tak szybko, jak to tylko możliwe«” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 48).
Czy więc była to wywierana presja na społeczeństwo i władze oraz koniec wojny czy rzeczywiste zrehabilitowanie? :-\
-
Nigdzie nie czytałem, by Sędzia mówił, że się czuł "całkowicie zrehabilitowany".
Dopiero po jego śmierci zaczęto wmawiać mu to. :)
Tylko publikacje całkiem niedawne o tym mówią.
-
Nie wiem czy Sędziemu potrzebna było jakieś zrehabilitowanie, skoro sam powiedział, że czuje się najszczęśliwszy idąc do więzienia: :)
„‘To najszczęśliwszy dzień w moim życiu’ – powiedział Rutherford w drodze z sądu do więzienia – ‘trudno o większy zaszczyt dla człowieka niż znoszenie ziemskiej kary za swe przekonania religijne’.” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 44).
Ciekawią mnie słowa SĘDZIEGO tuż po wyjściu więzienia.
Logicznie patrząc powinien powiedzieć "że czuje się najbardziej nieszczęśliwym wychodząc z więzienia". >:( :( ??? :-X :-\
-
Okazuje się, że słowo "zrehabilitowany" jest naciąganiem polskich tłumaczy.
Ang. słowo rehabilitated nie pada ani razu w związku z Rutherfordem w ang. literaturze. :-\
Mowa jest o "oczyszczeniu" z zarzutów.
Zrehabilitowanie to zrekompensowanie i przeproszenie kogoś.
A to nie miało miejsca.
-
Inna wypowiedź Sędziego Sądu Okręgowego wskazuje, że pomimo iż chciano wypuścić J. F. Rutherforda, to jednak uważano go za osobę, która łamała prawo i była winna. Jedynie zakończenie wojny miało być powodem ułaskawienia:
„Godna uwagi jest też treść listu sędziego Howe’a do prokuratora generalnego, napisanego dnia 3 marca 1919 roku:
»Do Prokuratora Generalnego w Waszyngtonie
»Szanowny Panie!
»W odpowiedzi na pańską depeszę z dnia 1 bm. tego samego dnia przekazałem telegraficznie, co następuje:
»‘Zalecam natychmiastowe złagodzenie kary dla Josepha Rutherforda, Williama E. Van Amburgha, Roberta J. Martina, Freda H. Robisona, George’a H. Fishera, Claytona J. Woodwortha, Giovanniego DeCecca i A. Hugh Macmillana. Wszyscy byli oskarżonymi w tej samej sprawie, rozpatrywanej w nowojorskim okręgu wschodnim. Ponieważ wojna się skończyła, należy, moim zdaniem, okazać im wspaniałomyślność. Głoszeniem i publikowaniem swych nauk religijnych wyrządzili wiele szkody’.
»Każdy z oskarżonych otrzymał surowy wyrok 20 lat więzienia, jedynie DeCecca dostał 10 lat. Moim głównym celem było ukaranie ich dla przykładu, jako ostrzeżenie dla innych, i wierzyłem, że po wojnie Prezydent złagodzi wyrok. Jak podałem w depeszy, wyrządzili wiele szkód i słusznie można by twierdzić, iż nie powinno się ich tak szybko wypuszczać na wolność. Ale ponieważ teraz nie mogą już więcej szkodzić, jestem za tym, aby okazać im równie wielką pobłażliwość, jak surowy wydałem na nich wyrok. Uważam, że większość z nich, jeśli nie wszyscy, działała ze szczerych pobudek, i nie sądzę, by należało przetrzymywać w więzieniu ludzi, którzy już nie mają możliwości przysparzać kłopotów. Sprawy ich jeszcze nie rozpatrywano przed Obwodowym Sądem Apelacyjnym” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 49).
Powyższa wypowiedź sędziego wskazuje, że nadal uważano J. F. Rutherforda za winnego. Wyłącznie zakończenie wojny spowodowało okazanie mu „wspaniałomyślności”. :)
-
Muszę wam powiedzieć, że książka ŚJ pt. Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 jest nieoceniona i niedoceniona.
Ona w wielu kwestiach jest lepsza niż Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego (1995).
Po prostu dokładniej opisuje wiele kwestii, szczególnie z USA.
A przecież tam Mekka jest. :)
Oto mój artykuł na ten temat:
Czy J. F. Rutherford, prezes Towarzystwa Strażnica, został „całkowicie zrehabilitowany”?
https://www.apologetyka.info/swiadkowie-jehowy/czy-j-f-rutherford-prezes-towarzystwa-straznica-zosta-cakowicie-zrehabilitowany,1177.htm
-
Muszę wam powiedzieć, że książka ŚJ pt. Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 jest nieoceniona i niedoceniona.
Ona w wielu kwestiach jest lepsza niż Świadkowie Jehowy - głosiciele Królestwa Bożego (1995).
Po prostu dokładniej opisuje wiele kwestii, szczególnie z USA.
A przecież tam Mekka jest. :)
:) Mekka czy Jerozolima? ;)
Jeśli nie Jerozolima to też raczej Medyna niż Mekka ;D
-
:) Mekka czy Jerozolima? ;)
Jeśli nie Jerozolima to też raczej Medyna niż Mekka ;D
No nie wiem, ale w moich stronach mówi się "prawdziwa Mekka", a nie Medyna czy Jeruzalem. :-\
-
No nie wiem, ale w moich stronach mówi się "prawdziwa Mekka", a nie Medyna czy Jeruzalem. :-\
:) nie załapałeś żartu ;)
-
:) nie załapałeś żartu ;)
Pewnie tak. :-\
-
Zarzutów w stosunku do J. F. Rutherforda i jego kilku współpracowników było więcej niż kilka, a wymieniają je różne publikacje Świadków Jehowy. Cytujemy je według fragmentów przytaczanych w naszym artykule pt. Odbiornik radiowy Towarzystwa Strażnica podczas wojny i problemy J. F. Rutherforda:
http://piotrandryszczak.pl/polemika2aa/odbiornik-radiowy-towarzystwa-straznica-podczas-wojny-i-problemy-j-f-rutherforda.html
„rozpowszechnianie siódmego tomu”;
„przekroczenie ustawy o szpiegostwie”;
„pertraktowanie z nieprzyjacielem”;
„oskarżeni o działalność wywrotową”;
„spiskowali w celu nakłonienia innych do nieposłuszeństwa i do uchylania się od służby w siłach zbrojnych USA oraz w celu utrudnienia poboru i rekrutacji mężczyzn do tej służby”;
„akt oskarżenia dotyczył wysłania do Europy pewnej kwoty (przeznaczonej na biblijną działalność wychowawczą w Niemczech), co miało być sprzeczne z interesami Stanów Zjednoczonych”;
dawano „schronienie dla agentów niemieckich”;
posiadanie radiowego urządzenia odbiorczego, za pomocą którego to „aparatu komunikowano się z nieprzyjacielem”.
Jak widzimy, zarzutów było wtedy sporo, a czas wojny sprzyjał różnym podejrzeniom, tym bardziej, gdy ktoś w swych naukach głosił, że wojna ta przeistoczy się w Armagedon(!):
Łoj jeszcze się jakiś zarzut znalazł przypadkowo. :)
„oskarżono oprócz tego o handel z wrogiem na podstawie twierdzenia, że ci przedstawiciele Towarzystwa przesłali 500 dolarów kierownikowi szwajcarskiego oddziału w Zurychu” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 42).
-
Dziś wstawiono mój artykuł:
Jakie warunki więzienne mieli karani czołowi Świadkowie Jehowy w trakcie wojen światowych?
https://www.apologetyka.info/swiadkowie-jehowy/jakie-warunki-wiezienne-mieli-karani-czoowi-swiadkowie-jehowy-w-trakcie-wojen-swiatowych,1246.htm
Artykuł zawiera dwa rozdziały:
Pierwsza wojna światowa – J. F. Rutherford i współpracownicy przesiadujący w więzieniu
Druga wojna światowa –Daniel Sydlik, późniejszy członek Ciała Kierowniczego, przesiadujący w więzieniu
-
Nie wiem czy Sędziemu potrzebna było jakieś zrehabilitowanie, skoro sam powiedział, że czuje się najszczęśliwszy idąc do więzienia: :)
„‘To najszczęśliwszy dzień w moim życiu’ – powiedział Rutherford w drodze z sądu do więzienia – ‘trudno o większy zaszczyt dla człowieka niż znoszenie ziemskiej kary za swe przekonania religijne’.” (Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 44).
Całkiem przypadkowo natrafiłem na bardziej bliski czasowo nam cytat:
*** jv rozdz. 6 s. 69 Czas prób (1914-1918) ***
Dnia 21 czerwca 1918 roku J. F. Rutherforda i kilku jego bliskich współpracowników fałszywie oskarżono o spisek i skazano na 20 lat więzienia. Jak się wtedy czuli? W notatce z datą 22 i 23 czerwca (zobacz poniżej) Rutherford napisał w więzieniu przy Raymond Street w Brooklynie: „Chyba nie ma dziś na ziemi ludzi bardziej uprzywilejowanych i szczęśliwych niż siedmiu braci przebywających teraz w więzieniu. Wiedzą, iż są całkowicie niewinni i nie popełnili żadnego zamierzonego występku, toteż radują się, że cierpią z Chrystusem za lojalną służbę dla Niego”.
Ładny kawalarz z Sędziego, na dodatek wypowiedział się w imieniu wszystkich.
-
Jeśli im tak dobrze było w więzieniu i czuli się szczęśliwi, to czemu ŚJ robili kampanie i pisali petycje? ;)
Czyżby ich Sędzia do tego napędzał?
*** w18 październik s. 5 1918 — sto lat temu ***
Oprócz gorliwego głoszenia Badacze z zapałem rozpowszechniali petycję z prośbą o uwolnienie braci przetrzymywanych w Atlancie. Anna Gardner opowiada: „Byliśmy ciągle zajęci. Kiedy bracia byli w więzieniu, zbieraliśmy podpisy, chodząc od drzwi do drzwi. Zebraliśmy ich tysiące! Mówiliśmy naszym rozmówcom, że to są prawdziwi chrześcijanie, których niesprawiedliwie uwięziono”.
*** jv rozdz. 7 s. 74-s. 75 Rozgłaszajcie wieść o Królu i Królestwie! (1919-1941) ***
„Ogólnokrajowa kampania” o zwolnienie więźniów
„W ostatnich kilku tygodniach wszczęto ogólnokrajową kampanię na rzecz tych braci” — napisano w Strażnicy z 1 kwietnia 1919 roku. W niektórych gazetach nawoływano do zwolnienia J. F. Rutherforda i jego współpracowników. Badacze Pisma Świętego w całych Stanach Zjednoczonych poparli te wezwania i w listach do wydawców gazet, kongresmanów, senatorów i gubernatorów żądali wstawienia się za tymi ośmiu więźniami. Nie ulegało wątpliwości, że Badacze Pisma Świętego nie spoczną, dopóki ci bracia nie zostaną uwolnieni.
W marcu 1919 roku Badacze Pisma Świętego w USA puścili w obieg petycję, w której zwracali się z prośbą do prezydenta Woodrowa Wilsona, by użył swych wpływów w celu poczynienia na rzecz uwięzionych braci jednego z następujących kroków:
„PO PIERWSZE: całkowitego ułaskawienia, jeśli byłoby to teraz możliwe, LUB
„PO DRUGIE: nakazania Departamentowi Sprawiedliwości, by umorzył postępowanie karne przeciw nim i całkiem ich zwolnił, LUB
„PO TRZECIE: natychmiastowego zwolnienia ich za kaucją aż do chwili zapadnięcia ostatecznego wyroku sądu wyższej instancji”.
W ciągu dwóch tygodni Badacze Pisma Świętego zebrali 700 000 podpisów. Jednakże petycji tej nigdy nie przedłożono ani prezydentowi, ani rządowi. Dlaczego? Ponieważ zanim do tego doszło, ośmiu więźniów wypuszczono za kaucją. Co się jednak dzięki temu okazało? W Strażnicy z 1 lipca 1919 roku czytamy: „Istnieją niezbite dowody, że Pan życzył sobie przeprowadzenia tej akcji — nie tyle dla wydostania braci z więzienia, ile w celu dania świadectwa prawdzie”.
-
Jeśli im tak dobrze było w więzieniu i czuli się szczęśliwi, to czemu ŚJ robili kampanie i pisali petycje? ;)
To przykład twojego nienawistnego języka, o który gdzieś tam dopytywałeś.
Napisać post i nie przywalić komuś po chamsku, trudna sztuka no nie?
-
To przykład twojego nienawistnego języka, o który gdzieś tam dopytywałeś.
Napisać post i nie przywalić komuś po chamsku, trudna sztuka no nie?
Identyczna nienawiść jak twoja do exŚJ i katolików. ;D
Chłopino droga, ja nawet tego fragmentu nie szukałem, jak napisałem, wiele rzeczy znajduję przypadkowo, szukając czego innego.
Nie szermuj słowem nienawiść, bo sam wylecisz z forum za szerzenie nienawiści. ;)
-
Najważniejsze, że Sędzia się zrehabilitował w oczach swoich głosicieli, szczególnie przez to, że wydał im w roku 1920 broszurę Miliony ludzi obecnie żyjących nigdy nie umrą!
-
No i sam siebie zrehabilitował, skoro wojna się skończyła i wypuścili go.
-
A tu takie słowa:
*** w16 listopad ss. 29-30 ak. 12 Wyzwoleni z niewoli religii fałszywej ***
Aresztowano przedstawicieli Towarzystwa Strażnica: brata Rutherforda, Van Amburgha i sześciu innych. W trakcie ogłaszania wyroku sędzia powiedział: „Propaganda religijna uprawiana przez tych ludzi jest szkodliwsza niż dywizja żołnierzy niemieckich. (...) Nie tylko kwestionują uprawnienia oficjalnych przedstawicieli prawa oraz wywiadu wojskowego, ale potępiają duchownych wszystkich kościołów. Powinni być surowo ukarani” (A. H. Macmillan, Faith on the March, strona 99). I rzeczywiście zostali.
A tacy niby oddający cezarowi co cesarskie. :)
-
Nie tylko kwestionują uprawnienia oficjalnych przedstawicieli prawa oraz wywiadu wojskowego
Pewnie straszyli władze Jehową. :)
Wyobrażam sobie ich krzyki na sali rozpraw.
Przecież oni nauczali wtedy, że w 1918 będzie koniec. ;)
-
A tu takie słowa:
*** w16 listopad ss. 29-30 ak. 12 Wyzwoleni z niewoli religii fałszywej ***
Aresztowano przedstawicieli Towarzystwa Strażnica: brata Rutherforda, Van Amburgha i sześciu innych. W trakcie ogłaszania wyroku sędzia powiedział: „Propaganda religijna uprawiana przez tych ludzi jest szkodliwsza niż dywizja żołnierzy niemieckich. (...) Nie tylko kwestionują uprawnienia oficjalnych przedstawicieli prawa oraz wywiadu wojskowego, ale potępiają duchownych wszystkich kościołów. Powinni być surowo ukarani” (A. H. Macmillan, Faith on the March, strona 99). I rzeczywiście zostali.
A tacy niby oddający cezarowi co cesarskie. :)
Jeśli tak hardo zachowywali się przed sądem Rutherford i jego współpracownicy, to nic dziwnego, że tak ostro ich potraktowano.
Wszak wiedzieli, że podczas wojny, nawet niewinna modlitwa na mieście może być poczytana za podżeganie przeciw armii i władzy:
„W trakcie rozprawy sądowej przedstawiciel rządu oświadczył, że nawet jeśli ktoś by stał na rogu ulicy i powtarzał »Ojcze nasz« z zamiarem odstręczenia ludzi od wstąpienia do armii, może on być osadzony w zakładzie karnym. Widać z tego, jak łatwo było wówczas wmawiać, komuś taki czy inny zamiar” (Strażnica Nr 14, 1967 s. 10; por. prawie identyczne słowa: Dzieje Świadków Jehowy w czasach nowożytnych. Stany Zjednoczone Ameryki. Na podstawie Rocznika Świadków Jehowy na rok 1975 s. 105).
-
Oto jeszcze jeden przypadek, opisany niedawno, jak późniejszy członek Ciała Kierowniczego, rozpowszechniał w czasie zakazu książkę nim objętą:
„Charles Fekel, który również usługiwał później w Ciele Kierowniczym, padł ofiarą prześladowań. Władze aresztowały go za rozpowszechnianie Dokonanej tajemnicy, a potem sprawdzały jego prywatną korespondencję. Uznano go za »austriackiego wroga« i przez miesiąc przetrzymywano w Baltimore” (Strażnica październik 2018 s. 5).