Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?  (Przeczytany 3831 razy)

Offline Sebastian

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #30 dnia: 16 Sierpień, 2018, 17:01 »
ponownie przeczytałem tytuł wątku i dochodzę do wniosku że wskazówki organizacyjne sprzyjają "trwałemu ale nieudanemu" małżeństwu, gdyż ludzie pobierają się wg niewłaściwych kryteriów i nic ich poza religią nie łączy, ale jednocześnie regulamin zborowy utrudnia rozwody - a więc wypadałoby "po Bożemu" żyć z kobietą której nie kocham... Dziekuję, postoję!


Offline Salome

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #31 dnia: 16 Sierpień, 2018, 20:41 »
Gwarancji udanego i trwałego małżeństwa nie ma nigdy. Ani w związkach Świadków Jehowy ani w tzw. świecie.
Moja recepta to porozumienie dusz, chemia i kompromis.
Można być szczęśliwym żyjąc jako biedna pionierka z biednym pionierem i bardzo nieszczęśliwym żyjąc jako żona Hollywood z oligarchą naftowym. I na odwrót. Będąc od dziecka "w prawdzie" widziałam dużo bardzo nieudanych związków, ale też całkiem sporo fajnych par.

Według mnie egoizm zabije każde małżeństwo, a odczuwanie szczęścia zależy od sposobu myślenia.
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpień, 2018, 20:43 wysłana przez Salome »
"Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele" Walter Lippmann


Offline Sebastian

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #32 dnia: 16 Sierpień, 2018, 22:53 »
Najczęściej kredyt hipoteczny.  ;) Niby żart, ale często tak jest.
w zborach także? I zaciąganie tego kredytu nie uchodzi za "uleganie materialistycznym wpływom tego szatańskiego systemu rzeczy"?

Za moich czasów promowano "zaradność życiowo-teokratyczną" typu mieszkać na poddaszu u mamusi na obiady chodzić do teściowej


Offline coma

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #33 dnia: 16 Sierpień, 2018, 22:58 »
Według mnie egoizm zabije każde małżeństwo, a odczuwanie szczęścia zależy od sposobu myślenia.
Wow, w samo sedno.

Pół żartem pół serio:

Tak to już w życiu jest :)


Offline Nemo

  • El Kapitan
  • Wiadomości: 4 255
  • Polubień: 10054
  • Często pod wiatr. Ale zawsze własnym kursem.
Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #34 dnia: 16 Sierpień, 2018, 22:59 »
Za moich czasów promowano "zaradność życiowo-teokratyczną" typu mieszkać na poddaszu u mamusi na obiady chodzić do teściowej
Jest gro takich co mają nadzieję pomieszkać w swoim domu po armagedonie.
Niemądrym jest być zbyt pewnym własnej wiedzy. Zdrowo jest pamiętać, że najsilniejszy może osłabnąć, a najmądrzejszy się mylić.
Mahatma Gandhi


Offline Sebastian

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #35 dnia: 17 Sierpień, 2018, 00:10 »
Jest gro takich co mają nadzieję pomieszkać w swoim domu po armagedonie.
to było dla mnie oczywiste zanim zadałem pytanie. Chodziło mi o inną kwestię: "za moich czasów" kredyt hipoteczny byłby co najmniej przedmiotem umoralniającej rozmowy ze starszymi zboru (o "unikaniu sideł materializmu"); czy obecnie coś zmieniło się w tej kwestii i kwestia kredytów hipotecznych "stała sie sprawą osobistą? (taką w którą zbór nie wtrąca się)


Offline sawaszi

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #36 dnia: 17 Sierpień, 2018, 00:51 »
Moja dygresja - w tym temacie .
Paweł (Szaweł z Tarsu) napisał do Koryntian o miłości doskonałej (wymarzonej swojej ? - czy prawdziwej ? ) .On sam żony nie 'posiadał' .
Prawda jest taka (o szczęściu i miłości dwojga dusz) - przyjazń ,zaufanie do siebie , swobodna wymiana myśli między sobą (bez osób trzecich) .
-w ten sposób nawiązuje się tkz. "chemia miłości" i hormony wprost 'stawiają człowieka do aktywności' - wydzielają się w mózgu endorfiny "hormony szczęścia" .
Miłość to super uczucie , ale 'nie rodzi' się same - to już 'sprawa' obojga osób .
Natomiast - a to też prawda "gdzie nie ma wymiany myśli , tam się plany załamują" , "czy ostoi się dom podzielony ? ..." , nie wymieniam dalej - tylko podałem do myślenia . Powiadają że "każdy jest kowalem swego losu" (życia) - czyżby tak to było w istocie ? - wiem ,że nie zawsze. ale te pytania zostawiam wam wszystkim .
Ponoć każdy człowiek posiada te same możliwości i kieruje się wolną wolą ?? .


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 338
  • Polubień: 2139
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #37 dnia: 17 Sierpień, 2018, 06:39 »
Jest gro takich co mają nadzieję pomieszkać w swoim domu po armagedonie.
[/b][/size]
Nie wiem czy o to chodzi, raczej o bycie niezależnym i wyprowadzenie się od teściowej. Sprawa kredytu na mieszkanie jest osobistą sprawą i wiele młodych małżeństw na to się decyduje. W zborze nikt w to nie ingeruje. Natomiast przy rozstaniu niestety jest problem. Ktoś ten kredyt musi spłacać dotyczy to małżeństw wśród ŚJ jak również ludzi z poza zboru. Chociaż wśród ŚJ panuje specyficzny podział ról w małżeństwie. Np: on na przywileju - starszy zboru pracuje na utrzymanie rodziny, ona najczęściej pionierka, która zajmuje się domem i wspiera męża na przywileju. Przykładne małżeństwo. Wszystko się wali, gdy jedno się wyprowadza, a pozostaje do spłacenia kredyt. I teraz załóżmy, że to on się wyprowadza. Mieszkanie pozostawia małżonce, która nie pracowała i pracy nie ma. Jest problem z utrzymaniem mieszkania. W sytuacji odwrotnej to ona się wyprowadza, a mąż pozostaje i przejmuje zobowiązania finansowe. Dla kobiety pozostaje ten sam problem: gdzie się wyprowadzić i skąd wziąć środki na utrzymanie nowego lokum?
Powyżej opisałem jak brat wyprowadził się od swojej byłej i pozostawił jej mieszkanie. Z tego co wiem mieszkanie było w kredycie. Siostra ta nie pracowała i teraz bardzo intensywnie poszukuje pracy, aby raty kredytu spłacić.     
Reasumując czy to w zborze czy poza zborem rozwód jest do d..y.


Offline lukier

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #38 dnia: 17 Sierpień, 2018, 07:41 »
Widzę, ze część forumowiczów ma bardzo romantyczne podejście do małżeństwa jak sawaszi i Salome, a inni bardzo przyziemne...kredyt hipoteczny ;) Myślę, ze prawda jest gdzieś pośrodku i udane małżeństwo to też ciężka praca nad sobą, ale oczywiście też nutka romantyzmu, nawet po latach :)


Offline Bugareszt

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 297
  • Polubień: 350
  • Nigdy nie byłem świadkiem, jestem ateistą
Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #39 dnia: 17 Sierpień, 2018, 08:37 »
Mojemu znajomemu żonę wybrała organizacja, prawie nie znał jej przed ślubem i teraz się męczą, oczywiście on tego tak nie widzi i się sam oszukuje


Offline Gandalf Szary

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 338
  • Polubień: 2139
  • Najbardziej boję się fanatyków.
Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #40 dnia: 17 Sierpień, 2018, 08:39 »
Mojemu znajomemu żonę wybrała organizacja, prawie nie znał jej przed ślubem i teraz się męczą, oczywiście on tego tak nie widzi i się sam oszukuje
[/b][/size]
Ale jak to wybrała? Starsi mu palcem wskazali?


Offline Kerostat

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #41 dnia: 17 Sierpień, 2018, 14:56 »
...Prawda jest taka (o szczęściu i miłości dwojga dusz) - przyjazń ,zaufanie do siebie , swobodna wymiana myśli między sobą...
...Miłość to super uczucie , ale 'nie rodzi' się same - to już 'sprawa' obojga osób
..."gdzie nie ma wymiany myśli , tam się plany załamują" , "czy ostoi się dom podzielony ? ..."...
..."każdy jest kowalem swego losu"...

Podstawą związku powinna być przyjaźń, bo z romantyczną miłością to różnie bywa, czasem proza życia ją zadusza, czasem mija bez niczyjej winy, wtedy choćby przyjaciel zostaje w drugiej osobie, a nie ktoś zupełnie obcy.
Jakoś w naszej (może globalnej?), kulturze za często kobiety, a może i mężczyźni też, nie widzą w przyjaciołach kandydatów na partneró życiowych.
Mądre i słuszne myśli, mimo że z biblii, to wątpię aby potrzebne było natchnienie, aby ludzie wpadli na mądrość tych rad.
Każdy kowalem swego losu, ale w związku dwóch kuje razem. Wiem po sobie że dopóki ja sam starałem się o związek, stale byłem nieszczęśliwy, a żona stale roszczeniowa. W momencie gdy zaczęła w końcu ze mną szczerze rozmawiać, nagle miłość jak feniks powstała z popiołów.
Ateizm to postawa, że zaprezentowane dowody za istnieniem boga są za słabe aby uznać istnienie takiego bytu za realne.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 699
  • Polubień: 5630
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #42 dnia: 17 Sierpień, 2018, 17:55 »
moje trzy grosze:

Toksyczny związek – objawy
Nie każdy związek, w którym źle się dzieje, jest toksyczny. Czasami samo życie przysparza tyle problemów, że nie jesteśmy w stanie przejść nad nimi do porządku dziennego. Zastanówmy się więc nad objawami toksycznego związku. Poniżej znajdziesz dwanaście zagadnień mogących pomóc w identyfikacji niezdrowych relacji, jakie masz ze swoim partnerem.

1. Arogancja. Czy jedno z was patrzy z góry na swojego partnera? A może któreś sądzi, że pochodzi z wyższej klasy społecznej i w każdej chwili może znaleźć sobie kogoś lepszego? Wywyższanie się najczęściej prowadzi do krzywdzenia (czasami nieświadomego) osób z najbliższego otoczenia.
2. Obelgi. Podczas kłótni nietrudno o użycie przykrych słów. W chwili gniewu jest to nawet zrozumiałe. Jeśli jednak jedno z was odczuwa satysfakcję z obrażania partnera, to zły sygnał. Niektórzy nie umieją ze sobą rozmawiać, prowadzą walkę zamiast rozmowy. Krzyczą i niszczą wszelkie kanały porozumienia między sobą. Wielu ludzi nie chce rozmawiać, ponieważ boi się zdradzić prawdę o sobie. Wolą walczyć – czasami otwarcie, czasami podstępnie – z drugą osobą.
3. Niskie poczucie własnej wartości – dostrzegając w sobie tylko złe cechy, zapominamy, do czego jesteśmy zdolni Tracimy siłę potrzebną do codziennego życia i rozpoczynamy proces autodestrukcji.
4. Egoizm jest jedną z tych cech charakteru, które można wykryć u partnera najwcześniej. Wystarczy obserwować jego zachowanie w stosunku do innych ludzi. Osoba samolubna robi tylko to, co sprawia jej przyjemność, nie zważając na innych. Niektórzy wiążą się tylko dla pieniędzy; interesuje ich finansowe bezpieczeństwo. W takim wypadku nietrudno o nadużycia i wykorzystywanie partnera.
5. Szantaż emocjonalny to groźby – kierowane bezpośrednio lub pośrednio – pod adresem partnera, których celem jest wymuszenie jakiegoś postępowania. To sprytna manipulacja będąca środkiem sprawowania kontroli i zmierzająca do uzyskania poczucia bezpieczeństwa.
6. Nieszczerość. Jeśli uważasz, że musisz kłamać w celu zatuszowania swoich błędów i utrzymania miłości partnera albo ukrycia swojej prawdziwej natury – wyrządzasz krzywdę nie tylko sobie, ale przede wszystkim jemu. Czy można opierać całe swoje życie na kłamstwach? To jest bardzo krótkowzroczne. Prędzej czy później wszystko wychodzi na jaw. Zamiast umacniać więzi, tworzy się nieprawdziwą wersję siebie.
7. Zrzucanie odpowiedzialności na drugą osobę. Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny. Od tej zasady nie ma wyjątku. Jeśli ktoś zrzuca winę za własne błędy na partnera, uniemożliwia rozwiązywanie jakichkolwiek problemów.
8. Angażowanie w swoje spory osób trzecich, np. przyjaciół, rodziców czy sąsiadów. Kłótnie wychodzące poza ściany waszego domu świadczą o braku kontroli i podstawowej umiejętności do rozwiązywania problemów
9. Przesadna zazdrość. Odrobina zazdrości jest zdrowa, ale jej nadmiar niszczy życie. Czasami to może być nawet zazdrość o czas spędzony z dziećmi – nie zawsze chodzi o kochankę czy coś w tym stylu.
10. Zdrada to jedna z najboleśniejszych kwestii. Pojawia się, gdy nie czujemy emocjonalnej bliskości z partnerem i próbujemy nasze potrzeby zaspokoić z kimś innym.
11. Przemoc emocjonalna – sytuacja, kiedy celowo krzywdzicie siebie nawzajem. Czasami zadajesz ból tylko po to, by partner dowiedział się, co czujesz. Jest to sposób na to, by zostać usłyszanym. W innych przypadkach może po prostu odczuwasz satysfakcję z zadawania cierpienia. Jeśli robi to którakolwiek ze stron, wówczas z całą pewnością mamy do czynienia z toksycznym związkiem.
12. Przemoc fizyczna – jej skutkiem są często wielkie rany, powstające nie tylko na ciele, ale również w psychice i duszy. W zdrowym związku przemoc fizyczna w żadnych okolicznościach nie jest dopuszczalna. Jeśli między partnerami dochodzi do rękoczynów, nie ma wątpliwości, że ich związek jest destruktywny. To ostateczny znak, że trzeba zacząć działać. Nawet niewielka zwłoka może doprowadzić do tragedii.

Jeśli ty lub twój partner macie którykolwiek z wyżej wymienionych "symptomów", to sygnał, że trzeba coś poprawić w waszych relacjach.
W związku małżeńskim, kiedy jeden partner/ka nie jest s.j owe problemy, bardziej są skłonne do toksycznego związku.


Offline Moyses

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #43 dnia: 17 Sierpień, 2018, 19:29 »
W temacie wątku: mierniki organizacyjne nie są gwarancją niczego, włączając w to udane/trwałe małżeństwo.

Chociaż niektórzy tak myślą. Pewna parka, której znajomość się właśnie rozpadała, usłyszała od jednego z rodziców: 'to dlatego, że razem nie studiujecie Strażnicy'. Na szczęście parka się rozstała. Ale widać, że niektórzy wierzą, że jakieś mierniki z WTSu sprawiają cuda.

Jednak są takie małżeństwa, które wiszą na włosku przynależności do orga. Gdyby nie to, dawno by się rozwiedli. Ale na jakieś większe więzy uczuciowe nie ma tam co liczyć. Zwyczajnie trwają. Może do śmierci jednego z nich, aby na nowo zdobyć wolność.

W innym matriarchacie, on musi starać się być 'duchowy' i zabiegać o przywilej, bo inaczej ma embargo na sypialnie. Przyznam, że to ciekawy system motywacyjny.

Inni w WTSie są ze sobą, bo w chwili obecnej są pociechy w domu. Jak dzieci wyjdą z domu, to te ich małżeństwa pójdą do sądu.

Oczywiście wiele jest małżeństw rozczarowanych sobą nawzajem, ale jak gość jest starszym i chce dalej karierę zborową robić, to wiadomo, że przy żonie musi siedzieć. Z drugiej strony, jak wszędzie, są udane parki, ale zależne jest to od ich uczuć, a nie od WTSu.
Jak to się mówi: temat rzeka - meandry, dopływy, delty, wyspy, nurty, zapory, jazy, śluzy, etc.


Offline Sebastian

Odp: Czy mierniki organizacyjne są gwarancją udanego/trwałego małżeństwa?
« Odpowiedź #44 dnia: 17 Sierpień, 2018, 19:50 »
w innym matriarchacie, on musi starać się być 'duchowy' i zabiegać o przywilej, bo inaczej ma embargo na sypialnie. Przyznam, że to ciekawy system motywacyjny.
"od powietrza głodu ognia i ciekawych systemów motywacyjnych zachowaj nas Panie!" ;)