Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego  (Przeczytany 3116 razy)

Offline Siedemtwarzy

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #75 dnia: 19 Marzec, 2020, 18:56 »
Jak to być żoną pana z CK? Pewnie każda z tych kobiet była albo jest inna, ale pewne zachowania mogą być wspólne. Moja mama w latach 80 po spotkaniu z jedną z nich przez jakiś czas utrzymywała kontakt listowy z tą kobietą. Kiedyś poprosiłem mamę czy mógłbym przeczytać tę listy ( chyba 6 sztuk) Pisane były po Polsku, tłumaczone zapewne przez kogoś z załogi jeszcze wtedy Brooklinowskiej. Były serdeczne, miłe, ale też zawsze kierujące uwagę na bytność w orgu. Kiedy pytała się o dzieci, to nie o to jak się uczą, czy zdrowe, ale czy trwają, czy mają cele duchowe? Ogólnie odrealnienie jeżeli chodzi o sprawy materialne. Wiadomo że u nas wtedy było że wszystkim krucho, z kasą, z towarami, ale nigdy nie padło pytanie czy wszystko ok. Może to wynikać też z małej wiedzy Amerykanów co się dzieje po za ich krajem. (Jednak kiedy pisały jakieś siostry z Niemiec to zawsze było pytanie czego potrzeba. Pieluch, ubrań dla pociech itp. Później dochodziła paczka z tymi rzeczami plus słodycze w które zawsze wetkneli jakąś kasę). Poprostu mysle, że zostając w pewnym momencie życia żoną członka CK stają się takim dodatkiem do funkcji. Maja być obok uśmiechnięte i tyle. W zamian mają gratis podróże po świecie. Jeśli wcześniej miały dzieci to mają może wnuki i jakieś tam życie  po za oficjalnym. Jak nie to pewnie samotność im doskwiera.


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #76 dnia: 20 Marzec, 2020, 13:12 »
Kolejny członek i jego żona, ale o niej mało, bo nie było życiorysu Splane:

*** w00 1.1 s. 29 Nowi członkowie Ciała Kierowniczego ***
David Splane zaczął służbę pionierską we wrześniu 1963 roku. Po ukończeniu 42 klasy Szkoły Gilead działał jako misjonarz w Senegalu w Afryce, a potem przez 19 lat jako nadzorca obwodu w Kanadzie. Od roku 1990 wraz z żoną, Lindą, usługuje w Betel w USA, gdzie pracował w Dziale Służby i w Dziale Redakcyjnym. Od roku 1998 pomaga w Komitecie Redakcyjnym.


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #77 dnia: 20 Marzec, 2020, 17:31 »
Herd i żona oraz praca wśród "kolorowych", jako że sam należał do nich.

*** w00 1.1 s. 29 Nowi członkowie Ciała Kierowniczego ***
Samuel Herd rozpoczął służbę pionierską w roku 1958, a w latach 1965-1997 usługiwał jako nadzorca obwodu i okręgu. Następnie wraz z żoną, Glorią, przybył do rodziny Betel w USA, by współpracować z Działem Służby. Brat Herd wspierał także Komitet Służby

*** w18 maj s. 5 Kiedyś biedny, teraz bogaty ***
W roku 1958 zostałem pionierem, ale po krótkim czasie musiałem na chwilę przerwać służbę. Dlaczego? Postanowiłem się ożenić z Glorią — jedną ze wspomnianych młodych dam, które zaprosiły mnie na studium książki. Nigdy nie żałowałem tej decyzji, bo Gloria była jak klejnot. I nadal taka jest. Przypomina mi diament Hope (nadzieja) — tylko że ja nie musiałem zadowalać się nadzieją, bo Gloria zgodziła się zostać moją żoną! Pozwólcie, że trochę o sobie opowie:
„Moi rodzice mieli 17 dzieci. Mama wiernie służyła Jehowie. Zmarła, kiedy miałam 14 lat. Wtedy tata zaczął studiować Biblię. Po śmierci mamy poprosił dyrektora szkoły, żebyśmy razem z moją starszą siostrą, która była wtedy w ostatniej klasie, chodziły do szkoły na zmianę, co drugi dzień. W ten sposób jedna z nas mogłaby zostać w domu, żeby opiekować się młodszym rodzeństwem oraz przygotować posiłek i podać go, kiedy tata wracał z pracy. Dyrektor się zgodził i trwało to, dopóki moja siostra nie skończyła szkoły. Studiowały z nami dwie rodziny Świadków, dzięki czemu 11 z nas poznało prawdę. Bardzo lubiłam chodzić do służby, chociaż do dziś walczę z nieśmiałością. Od lat Sam bardzo mi w tym pomaga”.
Wziąłem ślub z Glorią w lutym 1959 roku. Razem pełniliśmy służbę pionierską, co dawało nam dużo radości. Bardzo chcieliśmy usługiwać w Biurze Głównym, dlatego w lipcu tego samego roku złożyliśmy wnioski do Betel. Rozmowę w tej sprawie przeprowadzał z nami kochany brat Simon Kraker. Powiedział, że w tym momencie do Betel nie zaprasza się małżeństw. I chociaż nadal pragnęliśmy tam usługiwać, na realizację tego marzenia musieliśmy jeszcze długo poczekać.
Napisaliśmy do Biura Głównego z prośbą o wysłanie nas na teren z większymi potrzebami. Wskazano nam tylko jedno miejsce: Pine Bluff w stanie Arkansas. Były tam wtedy dwa zbory — jeden dla białych, a drugi dla „kolorowych”, czyli czarnoskórych. Zostaliśmy przydzieleni do zboru dla „kolorowych”, w którym było zaledwie 14 głosicieli.



Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #78 dnia: 21 Marzec, 2020, 10:59 »
Prawdopodobnie wszyscy dzisiejsi namaszczeni członkowie CK mają nienamaszczone żony. Grozi im więc rozstanie. Pocieszają się tak:

„Józef i Maria też najwyraźniej będą żyć w różnych miejscach - on na ziemi, ona w niebie” (Strażnica Rok CIX [1988] Nr 9 s. 32).

Tylko że tu odwrotnie. Kobieta do nieba, a facet na ziemię. :)


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #79 dnia: 21 Marzec, 2020, 14:45 »
Kenneth Cook junior - ostatni z nowych członków CK

*** w19 styczeń s. 31 Nowy członek Ciała Kierowniczego ***
Przez następnych 25 lat brat Cook miał wiele różnych przydziałów w drukarni i w Biurze Betel. W 1996 roku ożenił się. Jego żona Jamie dołączyła do niego w służbie w Wallkill. W grudniu 2009 roku brat i siostra Cookowie zostali przeniesieni do Centrum Szkoleniowego Towarzystwa Strażnica w Patterson, gdzie brat Cook otrzymał przydział do Działu Korespondencji. W kwietniu 2016 roku po krótkim pobycie w Wallkill brata i siostrę Cooków przeniesiono do Brooklynu. Pięć miesięcy później przeprowadzili się do Biura Głównego w Warwick. W styczniu 2017 roku brat Cook rozpoczął współpracę z Komitetem Redakcyjnym Ciała Kierowniczego w charakterze pomocnika.

*** w00 15.6 s. 24 Absolwenci 108 klasy Gilead zachęceni do pełnienia świętej służby ***
Absolwenci 108 klasy Biblijnej Szkoły Strażnicy — Gilead
... J. Cook, ....


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #80 dnia: 22 Marzec, 2020, 11:14 »
Zmarły Barry.

*** w99 1.10 s. 16 Pomagał nieść światło „aż po kraniec ziemi” ***
W lutym 1942 roku brat Barry poślubił siostrę, która również pełniła służbę pełnoczasową. Od tamtej pory jego kochająca żona, Melba, wiernie towarzyszyła mu w pracy w różnych częściach świata. Razem ukończyli w USA 11 klasę Biblijnej Szkoły Strażnicy — Gilead, co znakomicie przygotowało ich do działalności na terenach zagranicznych. Zostali skierowani na teren, który wielu uznałoby za „kraniec ziemi” — do Japonii. Przybyli tam w listopadzie 1949 roku i rozpoczęli pracę w charakterze misjonarzy w portowym mieście Kobe.

Śmiesznie to brzmi, "poślubił siostrę".

*** w99 1.10 s. 16 Pomagał nieść światło „aż po kraniec ziemi” ***
W połowie roku 1975, gdy w Japonii było około 30 000 Świadków, brat Barry z żoną przeniósł się do Brooklynu w Nowym Jorku. Jako chrześcijanin namaszczony duchem, został zaproszony do usługiwania w charakterze członka Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy (Rzymian 8:16, 17). Doświadczenie brata Barry’ego w pisaniu artykułów okazało się bardzo pomocne w jego nowej pracy w Dziale Redakcyjnym.

Oj widzę, że był pisarzem w CK. :)


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #81 dnia: 22 Marzec, 2020, 18:09 »
Kolejny zmarły Swingle.

*** w01 1.7 s. 31 ‛Wytrwał do końca’ ***
Przez 26 lat brat Lyman usługiwał w Brooklynie, pozostając w stanie wolnym, po czym 8 czerwca 1956 roku poślubił Crystal Zircher. Bardzo wzbogacił tym swoje życie. Byli nierozłączni i aż do śmierci Crystal w roku 1998 razem uczestniczyli w działalności kaznodziejskiej. Jakieś trzy lata wcześniej Crystal miała udar mózgu, co przyprawiło ją o poważne kalectwo. Codzienną opieką nad nią Lyman dał przykład oddania poruszającego wszystkich, zwłaszcza tych, którzy widzieli, z jaką troską woził żonę na wózku inwalidzkim po okolicznych chodnikach, podczas gdy ona proponowała przechodniom Strażnicę i Przebudźcie się!

Pożal się Boże co on z ta kobietą wyprawiał. :-\


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #82 dnia: 23 Marzec, 2020, 08:46 »
Zmarły członek Booth.

Prawdopodobnie nie miał żony. Nic w życiorysie nie napisano o tym.
Pracował na farmie Towarzystwa. Pewnie był pastuchem. ;)

*** w96 15.6 s. 32 Pokornie służył Jehowie ***
W roku 1941 brat Booth został skierowany przez ówczesnego prezesa Towarzystwa Strażnica, Josepha F. Rutherforda, do pracy na Farmie Królestwa w pobliżu miasta Ithaca w stanie Nowy Jork. Służył tam wiernie przez 28 lat


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #83 dnia: 23 Marzec, 2020, 12:32 »
Zmarły członek Schroeder

*** w06 15.9 s. 31 ‛Miał upodobanie w prawie Jehowy’ ***
W roku 1956 brat Schroeder ożenił się z Charlotte Bowin, a dwa lata później urodził im się syn, Judah Ben. Brat Schroeder był przykładnym mężem i ojcem. W 1974 roku został członkiem Ciała Kierowniczego, niezwykle cenionym za wnikliwość.

Czyli w 1958 urodziło mu się dziecko, a w 1974, gdy syn skończył 16 lat, powołano go do CK.
Oj syn jeszcze nie był samodzielny, a ojciec poszedł w karierę. :-\

*** w88/12 s. 25 ***
W styczniu 1956 roku Charlotte wstąpiła do Betel i została skierowana na Farmę Królestwa. W sierpniu zawarliśmy małżeństwo. Kiedy zaszła w ciążę, ogarnęło nas przygnębienie. Sądziliśmy, że nadszedł kres naszej służby pełnoczasowej. Jednakże brat Franz podniósł nas na duchu. Powiedział: „Nie zgrzeszyliście, czyniąc łono płodnym. Bądźcie dobrej myśli! Może Jehowa zatroszczy się o to, byście dalej służyli Mu jak dotychczas”.

« Ostatnia zmiana: 23 Marzec, 2020, 12:34 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #84 dnia: 25 Marzec, 2020, 10:17 »
Zmarły członek Barr

*** w11 15.5 s. 6 „Wspaniały nadzorca i drogi przyjaciel” ***
Dnia 29 października 1960 roku brat Barr wstąpił — jak sam to określał — w „szczególnie cenny związek”, gdy poślubił Mildred Willett, długoletnią gorliwą pionierkę i misjonarkę. Brat i siostra Barr byli znani jako przykładne, lojalne małżeństwo, aż Mildred w październiku 2004 roku ukończyła swój ziemski bieg. Każdego dnia ich wspólnego życia czytali razem fragment Biblii.

*** w87/21 s. 27 ***
Matka Mildred przed swą śmiercią w 1965 roku poradziła córce, by nigdy nie była „zazdrosna o Jehowę”. Mildred zawsze pamięta słowa matki i dzięki temu ustrzegła się popadnięcia w niezadowolenie, gdy częstokroć musiałem pracować po godzinach. Bardzo mi to pomogło wywiązać się należycie z wszelkich przydzielonych mi niekiedy dodatkowych zadań. Oboje cieszyliśmy się zwłaszcza z wielu wspaniałych wspólnych przeżyć w pracy polowej.

No chyba że Jehowa to kobieta. ;)
« Ostatnia zmiana: 25 Marzec, 2020, 10:47 wysłana przez Roszada »


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #85 dnia: 25 Marzec, 2020, 17:06 »
Zmarły członek Gangas.
Nie wspominają w jego życiorysach o żonie.
Prawdopodobnie całe życie służył tylko organizacji.
Od 1928 do śmierci w Betel.

*** w94 1.12 s. 31 ‛Jego uczynki idą za nim’ ***
Brat Gangas został ochrzczony 15 lipca 1921 roku. W marcu roku 1928 rozpoczął pełnoczasową służbę kaznodziejską (jako pionier). Od tego czasu spędził w służbie pełnoczasowej ogółem 66 lat. Dnia 31 października 1928 roku został pracownikiem Biura Głównego Towarzystwa Strażnica w Brooklynie.
W angielskim wydaniu Strażnicy z 15 października 1966 roku opublikowano życiorys brata Gangasa, ukazujący, jak duchowym i bogobojnym był on człowiekiem.


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #86 dnia: 26 Marzec, 2020, 12:41 »
Zmarły członek Carey Barber

*** w07 15.10 s. 31 ***
Jego bystry umysł i gorliwość okazały się bardzo przydatne, gdy później uczestniczył w zajęciach 26 klasy Biblijnej Szkoły Strażnicy — Gilead. Właśnie wtedy poznał Sydney Lee Brewer, studentkę tej samej klasy, pochodzącą z Kanady. Po ukończeniu nauki pobrali się, a w czasie swego miodowego miesiąca usługiwali zborom w rejonie Chicago. Przez dwie dekady, kiedy wspólnie odwiedzali zbory, siostra Barber okazała się cenną towarzyszką i niezawodnym źródłem wsparcia.

Co ciekawe Barber miał brata bliźniaka, ale ten nie był w CK (chyba że w zastępstwie  ;) ): :)

*** w07 15.10 s. 31 Radość z powodu „zwycięstwa z Barankiem” ***
Carey Barber urodził się w roku 1905 w Wielkiej Brytanii, a ochrzczony został w roku 1921 w Winnipeg w Kanadzie. Dwa lata później wraz ze swym bliźniaczym bratem, Normanem, przeniósł się do nowojorskiego Brooklynu, by pomagać w nowym przedsięwzięciu.



Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #87 dnia: 27 Marzec, 2020, 10:08 »
Zmarły członek Fekel, Czech z pochodzenia, nie miał prawdopodobnie żony, bo nie wspomina się o takowej.

*** w77/18 ss. 20-21 Wytrwały, wciąż rozradowany uczestnik dobrego dzieła ***
Charles J. Fekel. Urodził się 7 marca 1897 roku w Czechach, będących wówczas częścią monarchii austro-węgierskiej. W roku 1905 wraz z innymi członkami rodziny wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. Na jego wychowanie religijne w młodości składały się nauki zarówno rzymskokatolickie, jak i luterańskie. Kiedy jednak usłyszał przemówienie Ch. T. Russella na temat: „Do piekła i z powrotem”, przekonał się, że znalazł prawdę biblijną. W roku 1916 został ochrzczony, a rok później wstąpił do służby kolporterskiej (pionierskiej), którą szybko przerwało aresztowanie go, spowodowane histerią wojenną. Po wojnie, tuż po ponownym rozpoczęciu pełnoczasowego świadczenia, 14 lutego 1921 roku został zaproszony do pracy w brooklyńskim Domu Betel, w drukarni głównego biura Towarzystwa Strażnica.
Przez ponad 50 lat z radością trwał w dobrym dziele jako nadzorca zecerni i był znany ze swego życzliwego, spokojnego usposobienia. W listopadzie 1974 roku został członkiem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #88 dnia: 28 Marzec, 2020, 10:59 »
Zmarły członek CK H. Riemer nic nie pisze o żonie. Zapewne nie ożenił się.
Za to wspomina jak Knorr mobilizował do głoszenia go gdy był po operacji:

"Późniejsze lata upływały szybko i w ostatnim czasie siły fizyczne znacznie u mnie podupadły. Kiedy po operacji leżałem osłabiony, nie mogąc się ruszyć z łóżka, wstąpił do mnie brat Knorr, obecny prezes Towarzystwa Strażnica; powiedziałem mu, co mnie najbardziej boli: że nie mogę brać udziału w głoszeniu. Zanim opuścił mój pokój, nadmienił: „Możesz przecież pisać listy.” „Do kogo bym miał napisać?” — pomyślałem. I znowu Bóg w swej miłości przyszedł mi z pomocą, przywiódłszy mi na pamięć liczne kontakty handlowe, jakie pozawiązywałem podczas mojej z górą czterdziestoletniej pracy w dziale zaopatrzeniowym. W okresie tym poznałem wiele przedstawicieli i dyrektorów wielkich firm. Jakże wspaniałe możliwości pisania listów! Właśnie tym ludziom mogłem wyłuszczyć dobrodziejstwa, które Jehowa miłościwie udostępnił posłusznym stworzeniom ludzkim" (Strażnica Nr 9, 1969 s. 12).


Offline Roszada

Odp: Jak to jest być żoną członka Ciała Kierowniczego
« Odpowiedź #89 dnia: 29 Marzec, 2020, 08:56 »
Zmarły członek Booth.
Nie miał prawdopodobnie żony, bo o niej nie wspomina się.

*** w96 15.6 s. 32 ***
W roku 1941 brat Booth został skierowany przez ówczesnego prezesa Towarzystwa Strażnica, Josepha F. Rutherforda, do pracy na Farmie Królestwa w pobliżu miasta Ithaca w stanie Nowy Jork. Służył tam wiernie przez 28 lat. Jego miłość do służby nie przygasła i przez cały ten okres cieszył się, że może się spotykać z tysiącami studentów Biblijnej Szkoły Strażnicy — Gilead kształcącej misjonarzy, która aż do roku 1961 mieściła się na Farmie Królestwa. W roku 1970 zaproszono go do pracy na Farmach Strażnicy w Wallkill w stanie Nowy Jork — znowu znalazł się więc tam, gdzie jakieś 45 lat wcześniej rozpoczynał służbę pionierską.
W roku 1974 brat Booth został członkiem Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy, działającego w nowojorskim Brooklynie. Wiernie usługiwał w tym charakterze aż do śmierci w wieku 93 lat.