Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Świadkowska mania imion starotestamentowych  (Przeczytany 39925 razy)

Offline matus

Odp: Świadkowska mania imion starotestamentowych
« Odpowiedź #210 dnia: 20 Czerwiec, 2018, 10:40 »
Strzałami naszpikowan został, ale przeżył.
Kobieta, która chciała go pochować to zauważyła i go wyleczyła.
Zginął dopiero od razów pałkami, trochę później.

Taki podwójny męczennik.
Bogowie są gorsi od Pokemonów, bo nie da się złapać ich wszystkich, tylko jednego (albo małą grupkę), bo się obrażają.


Offline gangas

Odp: Świadkowska mania imion starotestamentowych
« Odpowiedź #211 dnia: 20 Czerwiec, 2018, 11:17 »
dobrze że moje imię nie jest ani biblijne ani obciachowe - pewnie istnieli jacyś tam pojedynczy psychopaci o imieniu Sebastian ale żadnego ludobójcy na szczeście nie kojarzę ;)

 Mylisz się nie mam nic do Ciebie ale dziś Sebiksy i Karyny łacznie z Rogerkami to synonim obciachu w erze młodych madek.
Jutro to dziś tyle że jutro.


Offline Gwynbleid

Odp: Świadkowska mania imion starotestamentowych
« Odpowiedź #212 dnia: 20 Sierpień, 2018, 18:34 »
Mają, ale w organizacji jest położony bardzo duży nacisk psychiczny na to co myślą o Tobie drudzy. Bo jeśli myślą źle to będą się od Ciebie odsuwać, a jak będą się odsuwać, to włącza się samotność i poczucie winy. "Słabniesz duchowo". Więc znowu o Tobie gadają i wytykają Cię palcami. I tak w kółko.
100% racji. Głupi rodzice niech sami sobie pozmieniają imiona - później cierpią tylko dzieciaki przez całe życie!
"Wiem, że nic nie wiem"