Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Wywiad z "Bratem Króla"  (Przeczytany 2951 razy)

Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 039
  • Polubień: 4718
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #45 dnia: 03 Luty, 2019, 21:28 »
ps. Nadaszyniak też jestem ciekawska. przyznaję bez bicia, ale szanuje Twoje zdanie
Witaj -Ruda woda
Twoja odpowiedź jest zaskakująca względem mnie, wywarła niesamowite pozytywne wrażenie,(Twoja skromność, uległość, pokora) na Twoje pytanie odpowiem (ujęłaś mnie) lecz nie w tym wątku w niedługim czasie  :) :) :)


Offline listonosz

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 1 026
  • Polubień: 2775
  • Der bestirnte Himmel über mir...
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #46 dnia: 03 Luty, 2019, 22:21 »
Z dedykacja  dla  Esterki i Harnasia  :


 8-)


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 039
  • Polubień: 4718
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #47 dnia: 03 Luty, 2019, 22:33 »
Witaj- Listonosz: ''snajperze''- świetnie rozbroiłeś ten watek - duży ukłon dla CIEBIE z mojej strony  :) :)


Offline HARNAŚ

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #48 dnia: 04 Luty, 2019, 05:52 »
uznałem wypowiedź Harnasia za śmieszną bo byli już tacy co zapowiadali że odejdą a nie odchodzili;

co więcej jeśli ktoś chce naprawdę odejść to wie że konto znika po tygodniu; jesli zatem Harnaś naprawde chciałby zniknąć 10 lutego to dziś 3 lutego napisałby w tej sprawie do adminów i wylogował się 

albowiem (parafrazując ewangelię Mateusza) "tylko ten kto do końca wytrwa (okresu 168 godzin) będzie skutecznie wykreślony z forum"

jeśli zatem zamiast napisac co trzeba i wylogować się Harnaś dalej z nami pisze, to ja śmieję się bo wiem że to tylko taka kokieteria (i że nie jest to konsekwentny zamiar opuszczenia forum)
Już wysłałem do administracji mój akces zamknięcia konta nie ma to nic wspólnego z kokieterią


Offline Sebastian

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #49 dnia: 04 Luty, 2019, 10:18 »
Już wysłałem do administracji mój akces zamknięcia konta nie ma to nic wspólnego z kokieterią
ale dopóki logujesz się na forum, to Twoje zgłoszenie nie jest traktowane poważnie


Offline NNN

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #50 dnia: 12 Luty, 2019, 07:29 »
  Wstawiam  pytania do „Brata Króla”, może taki się kiedyś trafi na forum i odpowie, a może ktoś  wzorując się na nich kiedyś przeprowadzi podobny wywiad? Oczywiście z niektórych pytań zrezygnowałem inne zmodyfikowałem w porównaniu z pierwszym scenariuszem, który jakby ktoś nie wiedział, zgodnie z wszelkimi ‘arkanami sztuki dziennikarskiej’ przygotowywany był wspólnie z moim rozmówcą. Rezygnacja tegoż rozmówcy dopiero wtedy, jak zacząłem wątek na forum, była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Wygląda na to, iż nie był ze mną do końca szczery.  Ale przecież jesteśmy ludźmi dorosłymi, nieprawdaż?  Nie będziemy do niczego  nikogo zmuszać.   

                               
                                                                                                                          Wywiad z „Bratem Króla”

- Witam Cię, czy jesteś gotowy do rozmowy?
-  Opowiedz jak zetknąłeś się z doktryną świadków Jehowy, czy może byłeś świadkiem od urodzenia?
- Miałeś z początku nadzieję ziemską, należałeś najpierw do tak zwanej „wielkiej rzeszy”?
- W jakich okolicznościach postanowiłeś i przekonałeś się, że odtąd należysz do „małej trzódki”?  Możesz podać rok?
-  Kiedy pomyślałeś o nowej nadziei? Czy nie wtedy dopiero, jak poznałeś doktrynę organizacji o tych dwóch nadziejach?
- Czy to się czuje jakąś szczególną więź z Jezusem? Co to za uczucie?  A co z Jehową? Nazywałeś się przecież świadkiem Jehowy, a nie świadkiem Jezusa?
-  Czy nie byłeś za młody? Czy nie miałeś kłopotów z uznaniem tej nadziei przez starszych zboru? A jaką nadzieję mieli ci starsi, co decydowali o twojej nadziei?
-  Jak się układała Twoja współpraca ze zwykłymi głosicielami? Jak oni podchodzili do Ciebie, czy odczuwałeś jakiś nadzwyczajne podejście do Ciebie, lub  darzenie Cię większym szacunkiem?
-  A jak podchodzili do Twojej nadziei Starsi o nadziei ziemskiej? Czy chętnie korzystali z Twoich rad? Czy Ty im przewodziłeś na co dzień, czy raczej to oni Ci narzucali podporządkowanie?
-  Czy starsi mający nadzieję ziemską decydowali o Twoich przywilejach, czy Cię oceniali na co dzień, czy dawali Ci nowe zadania? Słowem, czy Twoja pozycja w zborze i gronie starszych była całkowicie lub w jakiś sposób zależna od ustanowionych przez organizację w danym zborze starszych?
-  Czy miałeś wolną rękę do działań, czy inicjowałeś jakieś działania, czy raczej realizowałeś znane, stałe normalne działania zborów narzucane zwykle przez organizację, czy też byłeś Ty lokomotywą?  Czy nie hamowano Cię w działaniu?
 


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 278
  • Polubień: 12041
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #51 dnia: 12 Luty, 2019, 07:31 »
   Aaaaa, to był jednak jakiś zestaw pytań, ciekawe, ciekawe.
   :) :)
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline NNN

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #52 dnia: 12 Luty, 2019, 07:35 »

  Ciąg dalszy pytań do „Brata Króla”:
 
-  Jak podchodziłeś do sprawy wymierania ostatka, a później do przybywania osób z nadzieją niebiańską, po 2007 roku? Jak skomentujesz dzisiejszy stan ok. 19 000 pomazańców?
-  Czy dochodziło do spięć między Tobą a głosicielami - zborem?  Czy dochodziło do spięć między starszymi?  Czy wobec tego  nie masz poczucia, iż członkowie zborów, którzy są pomazańcami, są gorszym sortem od tych w Warwick?
-  Jak ci się układało życie prywatne? Miałeś żonę  i dzieci?  Masz ich nadal?

- Jak żona traktowała Twoją nadzieję niebiańską? Czy nie bała się, że w raju ją opuścisz, że już nie będziecie razem, bo ona na ziemi a ty w niebie? Dzielić Was będzie wielka przestrzeń. Wręcz ogrom przestworzy. Nie zazdrościła tym parom małżeńskim, których obydwoje partnerzy przeżyją Armagedon wraz z dziećmi i nadal będą tworzyć w raju kochającą się rodzinę? A jakbyście Wy obydwoje przeżyli Armagedon, nie byłoby żonie żal, że ją  musisz opuścić?

-  Wracając do spraw zborowych. Jak zalecano cię na wyższe przywileje i kto to robił, co podkreślano? Czy Twoja nadzieja odgrywała tu pierwszorzędną rolę?
-  Czy w pewnym momencie jako brat Króla stanąłeś na czele zboru? Czy to Ty przewodziłeś i wszyscy starsi liczyli się z tobą, łącznie z Nadarzynem?
-  Czy miałeś łączność z innymi w Polsce o takiej nadziei? Czy się spotykaliście?  A może miałeś bezpośrednią łączność z braćmi Króla z Brooklynu czy też z Warwick? Czy miałeś do nich ułatwiony dostęp?
-  Czy nie zauważałeś, że bycie Bratem Króla w zborze to fikcja, bo i tak nie miałeś nic do powiedzenia, i całkowicie podlegałeś pod osoby z nadzieją ziemską?
-  Co powiesz o  kobietach, które mają nadzieję niebiańską? Spotkałeś takie? Czy były jakoś szczególnie traktowane przez zbory, starszych?  Czy przewodziły w zborach? Czy starsi pytali ich o zdanie? Czy były na spotkaniach starszych? Czy posiadały przywileje?
- Przyjaźniłeś się z kobietami należącymi do 144 tysięcy? Nie można ich chyba zwać „braćmi króla”, boć to chyba „siostry króla”?   Czy wobec tego nie uważałeś, że ta nadzieja dla kobiet to fikcja? 
-  Jak będzie sprawowana przez 144 000 (kobiet i mężczyzn) opieka nad ziemią w Królestwie Bożym, kiedy tak naprawdę tylko garstka z Brooklynu i to samych mężczyzn jest przygotowana praktycznie do rządzenia, a cała reszta (ze szczególnym wskazaniem na kobiety) jest  nauczana i nauczona do podlegania i całkowitego posłuszeństwa im?  Wynika z tego, iż w Chrystusowym Rządzie będą podziały na lepszych i gorszych? A nawet te podziały przecież już są, bowiem Jezus panuje od 1914 roku wraz z tymi ze 144 000, którzy dotychczas zmarli i w mgnieniu oka zostali zabrani do nieba? To jak tam jest?
 
« Ostatnia zmiana: 12 Luty, 2019, 08:08 wysłana przez NNN »


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 278
  • Polubień: 12041
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #53 dnia: 12 Luty, 2019, 07:40 »
   O cho, cho, NNN :)
   Nawet nie zapomniałeś zapytać o kobiety w rządzie niebiańskim.
   Kiedyś, pewien starszy jak mnie wkurzył jakimś tekstem na temat kobiet, szowinistycznym.
   To powiedziałam, że trochę szacunku, bo nawet kobiety do Rządu Niebiańskeigo zostały powołane.
   :) :)
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline NNN

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #54 dnia: 12 Luty, 2019, 07:43 »
 Dalszy ciąg pytań:
 
-  Czy nie uważasz, iż w Królestwie Bożym Jezus musiałby użyć cudu, aby zgrać z sobą 144 000  współdziedziców i nauczyć ich rządzenia, bowiem tak naprawdę i Bracia Króla z Brooklynu i Warwick nie znają potrzeb  ludu Jehowy, bowiem są prawie całkowicie odizolowani od swobodnego życia, mają wszystko dostarczane „na stół”, nie znają trudów życia osób żyjących z pracy najemnej. Nawet przed tym, jak tam trafiły,  będąc całe życie pionierami i misjonarzami, znali tylko te zależności. Poza tym ich wspólne życie w jednym miejscu w odizolowaniu od całego świata zwykłych ludzi pracy, powoduje także wiele wypaczeń i patologii? A przecież nikt nie naucza, iż Jezus w Królestwie Bożym użyje cudu i oni wszyscy jak za sprawą czarodziejskiej różdżki będą znać potrzeby całego świata?  W przeciwnym razie ja bał bym się pod nich podlegać. Boję się trafić do Raju pod ich panowanie!   (poczekaj na odpowiedź).

-  Poza tym chciałem zauważyć, iż oprócz powyższego dochodzi do tego jeszcze inny bardzo ważny czynnik. Do nieba (jak zresztą i osoby do ziemskiego Raju) trafiają pomazańcy z różnych okresów, mam na myśli, że niektórzy będą sprzed  nowych, jaśniejszych świateł, a inni po takich nowych jaśniejszych  światłach. Mam na myśli, to, że będą mieli różne zrozumienie, różne poznanie. Jak oni się ze sobą dogadają? Czy nie dojdzie wśród nich do jakiegoś rozłamu ? Myślisz, iż szatan tego nie będzie umiał wykorzystać? Byłoby głupio czekać całe wieki na zbawienie i zaraz u zarania w taki głupi sposób je stracić, co nie?

 
-  Ostatnia najnowsza nauka ‘niewolnika’ mówi, iż wraz z wojskami Jehowy, co ciekawe – nie Jezusa - będzie walczyć w Armagedonie całe grono 144 000 współkróli. A więc zarówno mężczyźni jak i kobiety? Jakbyś nadal miał nadzieję na niebo, to byłbyś gotowy do stoczenia bitwy i do wymordowania przeciwników Jehowy? Byłeś w wojsku?

 - Czy dbałeś o tężyznę fizyczną? Czy jakoś  od teraz przygotowywał byś się do tej ostatecznej rozgrywki z niegodziwymi w Armagedonie? Jak sobie wyobrażasz taką walkę? Jaki oręż będzie wtedy w użyciu? Może będziesz zabijał wzrokiem, czy może będziesz ział ogniem, czy wreszcie będziesz używał jakiegoś oręża? Może warto się dowiedzieć coś na ten temat, aby już dzisiaj się do tego przygotować, bo od tego będą zależeć wyniki bitwy. Może trzeba by już teraz zadbać o umiejętność na przykład fechtunku, karate, boksu, a może już dziś warto wyrabiać sobie oko w strzelaniu do celu, z kuszy czy  z łuku, a może z procy, co?  jak biblijny Dawid. Aha! wiem, wiem, trzeba ćwiczyć rzuty kamieniem do celu, bo na pewno będzie chodzić tam o ukamienowanie niegodziwców. Myślisz, że amerykańscy  bracia króla wkrótce uruchomią jakieś kursy przysposobienia 144 000 do walki w Armagedonie?
 


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 278
  • Polubień: 12041
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #55 dnia: 12 Luty, 2019, 07:51 »
-  Czy nie uważasz, iż w Królestwie Bożym Jezus musiałby użyć cudu, aby zgrać z sobą 144 000  współdziedziców i nauczyć ich rządzenia, bowiem tak naprawdę i Bracia Króla z Brooklynu i Warwick nie znają potrzeb  ludu Jehowy, bowiem są prawie całkowicie odizolowani od swobodnego życia, mają wszystko dostarczane „na stół”, nie znają trudów życia osób żyjących z pracy najemnej. Nawet przed tym, jak tam trafiły,  będąc całe życie pionierami i misjonarzami, znali tylko te zależności. Poza tym ich wspólne życie w jednym miejscu w odizolowaniu od całego świata zwykłych ludzi pracy, powoduje także wiele wypaczeń i patologii? A przecież nikt nie naucza, iż Jezus w Królestwie Bożym użyje cudu i oni wszyscy jak za sprawą czarodziejskiej różdżki będą znać potrzeby całego świata?  W przeciwnym razie ja bał bym się pod nich podlegać. Boję się trafić do Raju pod ich panowanie!   (poczekaj na odpowiedź).
   A to pytanie jest arcy ciekawe.
   Sama się kiedyś zastanawiałam, jak to będzie?
   Bo to przecież ludzie zebrani z bardzo długiego czasu.
   No i nawet Ci z ostatnich 100 lat, to tak odrealnieni, że głowa mała.
   Nadzorcy nawet jak przyjeżdżają do zborów, to nie bardzo chcą poznawać problemy owieczek.
   Sama to bardzo dobrze zaobserwowałam.
   Wizyt tak jakby je nazwać, trudnych, trudno było zaobserwować.
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline NNN

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #56 dnia: 12 Luty, 2019, 07:58 »
 Ostatnia część pytań do „Brata Króla”:
 
-  Czyli, że szykują się nowe zbiórki kasy i nowe wydatki. Wszyscy głosiciele razem wzięci się ucieszą iż mogą brać udział w popieraniu przedsięwzięć  kochanych braci króla z Warwick.  No ale równolegle, takie kursy trzeba by uruchomić przecież także w niebie. Dotychczas takiej nauki na ziemi nie było, i tamci ze 144 000 co już są w niebie nie są do tego przygotowani.  Ohoho! Szykują się nowe punkty na kongresach! Nie będzie nudno.
 
- Z drugiej strony, w żaden sposób nie mogę sobie wyobrazić, jak te grubasy z Warwick, przyzwyczajeni do zdalnego sterowania ludźmi, siedzący całe wieki za biurkami i komputerami będą walczyć wraz z wojskami Jehowy? Przecież to będzie jakaś parodia no nie? Ludzie, którzy nieraz całe życie byli pacyfistami? Czym będą walczyć? Myszką od komputera? A może to będzie taka gra komputerowa, pod nazwą ‘Armagedon’? Taka strzelanka! Wtedy jest jakaś szansa na wygranie tej bitwy. Przecież im wszystko już dawno przygotowują tak zwani pomocnicy. Już sobie wyobrażam jak bracia króla w Warwick się nudzą i już od dawna grają w strzelanki, mając świetny poligon w sieci!
 
- A co z kobietami? Jak one mają się dzisiaj przygotować do ostatecznego rozstrzygnięcia? Czy one u boku Jehowy będą walczyć orężem kuchennym na przykład?  One już dzisiaj nieźle nim władają. Niejeden mąż się o tym mógł przekonać. Taki na przykład wałek do ciasta, tłuczek do ziemniaków, czy latające talerze, które kobieta do ręki bierze, szczególnie ta należąca do 144 000!  Można powiedzieć, iż kobiety należące do grona 144 000 są od zawsze dobrze przygotowane do obrony dobrego imienia Jehowy w niebie!  Przynajmniej tutaj nie trzeba robić żadnych dodatkowych nakładów!
 
 - W jakich okolicznościach podjąłeś decyzję o rozbracie z organizacją świadków  Jehowy i jak ten rozbrat wyglądał?  ? Jak to wpłynęło na twoją nadzieję?
- Czy nie mogłeś nadal zachowywać nadziei na niebo? Wiedziałeś, iż wierzący z różnych religii spożywają wieczerzę, mając nadzieję na niebo? No oczywiście, nie w takim charakterze jak to wierzą świadkowie i nie w takim towarzystwie - braci Króla z Warwick.
- Jak ułożyło Ci się późniejsze życie, że tak powiem w epoce po organizacyjnej ?  Czy uległeś jakimś nałogom?  Czy masz w związku z tym wyrzuty sumienia? Jakie to nałogi?
- Jak pobyt w organizacji Towarzystwa Strażnica wpłynął na twoją dalszą wiarę?
 
-  Czy zdajesz sobie sprawę co Ci zrobiono i z tego, kim naprawdę jest to Towarzystwo? No właśnie, kim lub czym jest ta organizacja według Ciebie? I skąd to wiesz?
- Jak byś miał ostrzec innych przed wstępowaniem do Świadków, co byś powiedział?
 
- Dziękuję Ci bardzo za to, iż otworzyłeś się przed nami, i zechciałeś nam to wszystko opowiedzieć. Oczywiście, nie interesuje nas to dla taniej sensacji. Społeczeństwo chce wiedzieć o zagrożeniach, szczególnie gdy one mu grożą ze strony, z jakiej nigdy by się nie spodziewał. Dlatego Twoje słowa są dla nas tym bardziej cenne. Jesteśmy zbiorowiskiem osobników, które to zbiorowisko umie czerpać doświadczenie z przeżyć innych osób w celu uniknięcia rozczarowań i groźnych pomyłek. Tym się charakteryzuje przecież homo sapiens – człowiek myślący! I To nas wyróżnia od świata zwierząt.
 
Koniec moich dociekań.
 
- Ewentualne pytania od forumowiczów do Braci Króla.
 
« Ostatnia zmiana: 12 Luty, 2019, 08:24 wysłana przez NNN »


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 278
  • Polubień: 12041
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #57 dnia: 12 Luty, 2019, 08:16 »
   No to NNN, się żeś napracował !!!
 

« Ostatnia zmiana: 12 Luty, 2019, 08:31 wysłana przez Estera »
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com


Offline DeepPinkTool

Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #58 dnia: 12 Luty, 2019, 08:24 »
Szkoda tylko , że Brata Króla nie ma  ;)


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 039
  • Polubień: 4718
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Wywiad z "Bratem Króla"
« Odpowiedź #59 dnia: 12 Luty, 2019, 10:49 »
Rezygnacja tegoż rozmówcy dopiero wtedy, jak zacząłem wątek na forum, była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Wygląda na to, iż nie był ze mną do końca szczery.  Ale przecież jesteśmy ludźmi dorosłymi, nieprawdaż?  Nie będziemy do niczego  nikogo zmuszać.   
Witaj-NNN
Dziękuję za odpowiedź, oczywiście zgadzam się poniekąd z Twoja wypowiedzią rozmawialiśmy na ten temat, ale powiedziałeś abym to przemyślał.
Natomiast prosiłem Ciebie żebyś nie wstawiał na Forum jeszcze, abyś zaczekał (ale Ty szybko szybko zadziałałeś)
Niespodziewanie wstawiłeś ten wątek i dlatego wkurzyło mnie to.
I proszę CIEBIE nie wyciągaj złych wniosków, pisząc publicznie że nie jestem szczery do końca z Tobą, takie stwierdzenie podważa mój autorytet- pozdrawiam
PS.Jak wiesz, ten krótki wywiad miał być przestawiony w całości na FORUM, a wyszło inaczej z Twojej strony
« Ostatnia zmiana: 12 Luty, 2019, 11:05 wysłana przez Nadaszyniak »