Witaj, gościu! Zaloguj się lub Zarejestruj się.

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Autor Wątek: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?  (Przeczytany 2178 razy)

Offline ArekB

Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« dnia: 11 Styczeń, 2019, 12:05 »
Mam pytanie dla tych, którzy odeszli...

Czy był jakiś przełomowy moment w Twoim przebudzeniu? Co go spowodowało? Kwestia doktrynalna, czy może coś innego? Co czułeś/czułaś w tym momencie? Złość, zawód, czy może radość i wolność?

A może raczej wcale nie był to moment, a dłuższy okres?

Dziękuję za wypowiedzi  :)


Ola

  • Gość
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Styczeń, 2019, 12:26 »
U mnie to była lawina zdarzeń w bardzo krótkim okresie czasowym,  a zaczęło się od krwi... oraz od tego forum, które ktoś mi pokazał. Jak i masa przeróżnych innych spraw także wtrącanie się starszych do związku i próby układania mi wolnego czasu.
Co czułam... wściekłość, żal, smutek wszystkie poplątane skrajnie emocje, czy dziś jest lepiej... moja odpowiedź, to że jest inaczej, bywam częściej szczęśliwa.
A Ty jakie odczuwasz emocje dowiadując się tego wszystkiego?


Offline Meszach

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Styczeń, 2019, 13:49 »
Zaczęło się książkowo - Kryzys sumienia czytałem po raz pierwszy w 2006 z bijącym serduchem pod kołdrą (jestem 3 pokoleniem w org), coś mnie wtedy tknęło, ale jak sobie tłumaczyłem "przecież to niemożliwe by organizacja była nieprawdziwa - Szatan podobnie jak Franz manipuluje, zresztą Franz pisał pod jego natchnieniem, a bracia zawsze ostrzegali, że wystarczy jedna myśl Szatana myśl by odejść z org - jak Adam i Ewa..."

Na forum wchodzę regularnie, niektóre filmy na kanałach yt znam na pamięć. Jednak nic nie podziałało na mnie jak krótki film o manipulacji w sektach z przed chyba 40 lat. Do tego doszły inne materiały i książki o manipulacji. Wszystko złożyło się w jedną całość. Teraz nie mam już wątpliwości.


Dalej pozostaję formalnie w org, ze względu na rodziców, wiem że wykluczenie przysporzy im problemów i zgryzot, tym bardziej że to szczerzy ludzie, a SJ w moim mieście są bezwględni. Nie utrzymuję żadnych kontaktów ze SJ, prócz tych wybudzonych. Jednak wiem, że moje dni są tam policzone i szczerze mówiąc poczuję wielką ulgę związaną z odejściem.

Nemo: Edycja na życzenie autora.







« Ostatnia zmiana: 17 Styczeń, 2019, 09:42 wysłana przez Nemo »


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 610
  • Polubień: 12926
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Styczeń, 2019, 15:34 »
Jednak nic nie podziałało na mnie jak krótki film o manipulacji w sektach z przed chyba 40 lat.
Do tego doszły inne materiały i książki o manipulacji.
Wszystko złożyło się w jedną całość. Teraz nie mam już wątpliwości.

   Bardzo dobry film ukazujący całą prawdę o manipulacji.
   Z przerażającą potęgą wkładania ludzkich umysłów do niewoli.
   Krótki, ale bardzo treściwy.
   Meszach.
   Dzięki za wstawienie go tu.
   :)
   
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Offline Kleryk

  • Głosiciel
  • Wiadomości: 343
  • Polubień: 1351
  • Aby zacząć myśleć musisz przestać brać 'Prozium'
"Kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się prawdą."
Josef Goebbels


Offline PoProstuJa

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #5 dnia: 11 Styczeń, 2019, 23:36 »
U mnie zaczęło się od polskiego artykułu o pedofilii, który mnie zdziwił i zaszokował. Następnie jedna z osób powiedziała mi o aferze w Australii i obejrzałam związane z nią filmiki. To przygotowało me serce na zapoznanie się z książką "Kryzys sumienia", o której istnieniu dowiedziałam się z tego forum.

No a po przeczytaniu Kryzysu już wiedziałam, że kiedyś z orga odejdę.
Dodatkowo nie mogłam zrozumieć panującej wśród znanych mi Świadków obojętności na innych członków zboru - "miłość"owszem, ale tylko warunkowa i interesowna.

Oczywiście byłam tym wszystkim wkurzona i rozczarowana, że byłam okłamywana przez tyle lat, ale też poczułam ulgę, bo okazało się, że Bóg nie jest taki jak przedstawia go Strażnica.
W dużym skrócie tak to wyglądało.


Offline Nikt

  • Nieochrzczony głosiciel
  • Wiadomości: 81
  • Polubień: 174
  • Cocojambo i do przodu
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #6 dnia: 12 Styczeń, 2019, 00:31 »
Hipokryzja i to moja ale zauważona dopiero po kilkunasto lub set przypomnieniach potem masa forum , no i pedofilia to jest chyba najbardziej koronny argument gdy nachodzą wątpliwości "co ja zrobiłem" ??? Ale przede wszytskim brat. Dziękuję Bro
Pozytywne myślenie na siłę może prowadzić do  specjalisty :(


Offline ArekB

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #7 dnia: 12 Styczeń, 2019, 02:54 »
Dzięki za wypowiedzi :)

A Ty jakie odczuwasz emocje dowiadując się tego wszystkiego?

Miałem 16 lat, gdy pierwszy raz dowiedziałem się z Internet wszystkiego na raz o ŚJ. Byłem zszokowany i nie wiedziałem co dalej; moja cała najbliższa rodzina jest ŚJ. Czułem jak gdyby cały mój światopogląd zawalił się jednej nocy.

Oczywiście, z perspektywy czasu, trochę się wszystkim za bardzo zachłysnąłem. Przez następne kilka lat odsunąłem się mentalnie od świadków, przeczytałem mnóstwo stron i książek i forów o ŚJ. Dopiero z czasem udało mi się spojrzeć na  wszystko mniej emocjonalnie.

Patrząc wstecz, nie było dla mnie jednego argumentu, który zmienił moje podejście. Była to lawina i nawet nie wiedziałem gdzie zacząć kopać  ::)


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 610
  • Polubień: 12926
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Styczeń, 2019, 07:30 »
Mam pytanie dla tych, którzy odeszli...
Czy był jakiś przełomowy moment w Twoim przebudzeniu?
   A to moja chwila przełomowa.
   https://sjwp.pl/powitanie/hejka-tu-estera/msg54174/#msg54174
   Już wcześniej miałam jakieś zdrowe wnioski.
   Ale to, to był ten moment w którym podjęłam decyzję, że nie będę śj., napewno!!
   :)
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Ola

  • Gość
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #9 dnia: 12 Styczeń, 2019, 08:35 »


Więc najtrudniejsze chwile można by rzec masz za sobą z powodu czasu jaki upłynął od tak zwanego przebudzenie, czy może się mylę?


puma

  • Gość
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #10 dnia: 12 Styczeń, 2019, 13:06 »
No bo ja czułam, że oni mnie w tym zborze nie chcą.I to była tak najbardziej pierwsza rzecz ze wszystkich a potem już poszło bo inne rzeczy zaczęły wyłazić.No co? Pytasz to napisałam i już :(


Offline Estera

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 5 610
  • Polubień: 12926
  • Wiara, to nie łatwowierność.
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Styczeń, 2019, 13:14 »
Więc najtrudniejsze chwile można by rzec masz za sobą z powodu czasu jaki upłynął
od tak zwanego przebudzenie, czy może się mylę?
   Olu.
   Nie mylisz się w swoim wniosku.
   Tak można by to określić, przeszłam przez front jakby współczesnej "III wojny światowej".
   Prawdziwy drugi Pearl Harbor.

   Najgorsze było kilka pierwszych miesięcy, najbardziej traumatyczne, powiedziałabym.
   W każdym calu, zawalił mi się obraz tej "nieskazitelnej" religii, cały jej świat.
   Przy odkrywaniu różnych rewelacji.
   Oczy mi wychodziły z orbit ze zdziwienia, w uszach echem gwizdało i brakło oddechu.
   Nie wspomnę o nieprzespanych, przepłakanych nocach i rozgrzanym komputerze do czerwoności.
   Swoje też zdziałał "Kryzys Sumienia", który bardzo szybko zdobyłam.
   Myślałam, że dostanę zawału serca od tych przekrętów "strażnicy".
   I jej metod działania.

   Na szczęście przeżyłam to.
   Dziś emocjonalnie jestem zupełnie innym człowiekiem.
   Mocniejszym, niż kiedykolwiek w przeszłości.
   ŚWIADOMYM DO BÓLU SZPIKU KOŚCI.
   Byłam i jestem bardzo wdzięczna Maciejowi Trębaczowi za polskie tłumaczenie z procesu w Australii.
   To była prawdziwa latarnia do mojego dalszego wybudzenia.
   Mav - pozdrawiam.

   :-* :-*
   
Zachęcam do czytania, warto ... https://jedrusiowy.wordpress.com
Tego bloga również skarbnica wiedzy ... https://komitetsadowniczy.blogspot.com


Ola

  • Gość
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Styczeń, 2019, 13:44 »
   Olu.
   Nie mylisz się w swoim wniosku.
   Tak można by to określić, przeszłam przez front jakby współczesnej "III wojny światowej".
   Prawdziwy drugi Pearl Harbor.

   Najgorsze było kilka pierwszych miesięcy, najbardziej traumatyczne, powiedziałabym.
   W każdym calu, zawalił mi się obraz tej "nieskazitelnej" religii, cały jej świat.
   Przy odkrywaniu różnych rewelacji.
   Oczy mi wychodziły z orbit ze zdziwienia, w uszach echem gwizdało i brakło oddechu.
   Nie wspomnę o nieprzespanych, przepłakanych nocach i rozgrzanym komputerze do czerwoności.
   Swoje też zdziałał "Kryzys Sumienia", który bardzo szybko zdobyłam.
   Myślałam, że dostanę zawału serca od tych przekrętów "strażnicy".
   I jej metod działania.

   Na szczęście przeżyłam to.
   Dziś emocjonalnie jestem zupełnie innym człowiekiem.
   Mocniejszym, niż kiedykolwiek w przeszłości.
   ŚWIADOMYM DO BÓLU SZPIKU KOŚCI.
   Byłam i jestem bardzo wdzięczna Maciejowi Trębaczowi za polskie tłumaczenie z procesu w Australii.
   To była prawdziwa latarnia do mojego dalszego wybudzenia.
   Mav - pozdrawiam.

   :-* :-*
 

Ktoś mądry mi dziś powiedział, że nie ma sensu spalać się emocjonalnie i stale wracać do tego co było... I nie podważam tego. Tylko życie po wyjściu z sekty właśnie tak wygląda, że powraca się do wszystkiego co się przeżyło a nawet więcej rozdrapuje się bez przerwy zabliźnione rany zawsze będzie nam towarzyszyć to piętno świadkowskie i niestety nic tego nie zmieni...
Pozdrawiam serdecznie.


Offline Bożydar

Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Styczeń, 2019, 14:49 »
Dla mnie finalnie Australia i banialuki Jacksona pokazały, że to nie są ludzie kierowani przez Boga.
Od tamtego czasu przestałem się bać kiedy pomyślałem o nich krytycznie.
Najpierw czekałem aż Jehowa zastąpi ich "właściwymi ludźmi",
a w końcu zrozumiałem, że ta organizacja nie ma (i nie będzie miała) nic wspólnego z Bogiem.
Wcześniej nie miałem do nich zaufania jak wypuścili największy banialuk ostatnich lat - zazębiające się zębatki pokoleniowe.


Offline Nadaszyniak

  • Pionier specjalny
  • Wiadomości: 3 921
  • Polubień: 5910
  • Psychomanipulacja owieczek # wielkiej wieży(Ww)
Odp: Momenty przełomowe - co Ciebie skłoniło do odejścia?
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Styczeń, 2019, 15:18 »
Pierwszym sygnałem, który zapalił czerwoną lampkę to: ONZ, chwiejne na łamach świerszczyków (Ww) przedstawiane wykładnie, a szczególnie w niedługim czasie szybko zmieniająca się interpretacja od podstawowej książki do indoktrynacji nowych osób podczas tzw. studium [Prawda, która prowadzi do życia wiecznego, Wiedza(nie mylmy z userem Forum) i kolejne książki] o zmieniającej się treści, zadziwiający wzrost ''braci Króla" a gwoździem - było głośne wydarzenie Kr.Kom.w Australii, natomiast koronnym czynnikiem to KRYZYS SUMIENIA, owe niezaprzeczalne fakty utwierdziły mnie, że to wyrachowana korpo-sekta (Ww) nie mająca nic wspólnego z wiarą w Boga opartego na PŚ (jeżeli On istnieje).
Ponadto "zasada krwi" jako podstawowy czynnik, żywych ofiar składanych na ołtarzu demonicznego bóstwa- nazwanego Jehowa (imię wymyślone przez Masonów w XVIIIw)
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń, 2019, 15:23 wysłana przez Nadaszyniak »